Zespół kontroli misji gotowy na start Galileo 9 i 10

missionteamr

Gdy kolejna para satelitów Galileo zostanie wystrzelona na orbitę w piątek, zespół ekspertów kontroli misji w Darmstadt (Niemcy) rozpocznie całodobową pracę, aby prawidłowo przeprowadzić satelity przez krytyczne pierwsze dni w przestrzeni kosmicznej.

Satelity Galileo 9 i 10 wystartują z portu kosmicznego w Gujanie Francuskiej na szczycie rakiety Sojuz o godzinie 4:08 CEST w piątek 11 września.

Będzie to już piąty start Galileo, w ramach którego liczba satelitów tego systemu zostanie zwiększona do 10. Pod koniec roku planowany jest start jeszcze jednej pary satelitów.

Sam start potrwa około dziewięciu minut, po których górny człon Fregat dwukrotnie odpali silniki w celu umieszczenia satelitów na ich orbicie docelowej.

Oddzielenie od segmentu Fregat po 3 godzinach i 48 minutach lotu rozpocznie okres krytycznych wczesnych orbit kontrolowanych z ESA Space Operation Centre w Darmstadt.

„Po oddzieleniu, zespół będzie bardzo uważnie kontrolował pracę satelitów i obserwował, czy na ich pokładzie prawidłowo i zgodnie z harmonogramem wykonywana jest sekwencja automatycznych procedur,” mówi Liviu Stefanov, dyrektor lotu w tej fazie.

1-missionteamr

„Satelita musi się włączyć, przejść w podstawową konfigurację lotu, rozłożyć panele słoneczne, zorientować je w kierunku Słońca i zwrócić się ku Słońcu. W momencie gdy zostanie nawiązana komunikacja z satelitą, sprawdzimy jego stan i rozpoczniemy wysyłanie komend konfigurujących satelitę po zakończeniu automatycznej sekwencji. Tym samym przygotujemy ją na kolejny ważny krok: skierowanie Galileo w kierunku Ziemi.”

2-missionteamr

Powyższe intensywne działania rozpoczną dziesięciodniowy okres wczesnych operacji. W tym czasie kilka zespołów będzie pracowało 24 godziny na dobę nadzorując kolejne kroki niezbędne do przygotowania satelitów do przekazania do Galileo Control Centre w Oberpfaffenhofen.

„Musimy trzykrotnie uruchomić silnik, aby przesunąć każdego satelitę na jego ostateczną orbitę operacyjną,” mówi Jeremie Benoist, dyrektor lotu z CNES. „Jak w przypadku wszystkich naszych działań, będzie to wymagało wsparcia ze strony ekspertów zajmujących się dynamiką lotu, naziemnych stacji śledzenia oraz innych specjalistów z ESA oraz CNES. Sukces misji Galileo możliwy jest tylko jako efekt fantastycznej pracy zespołowej.”

Nawet po przekazaniu kontroli do Galileo Control Centre w okolicach 21 września, specjaliści od dynamiki lotów z ESOC będą wciąż zapewniać wsparcie dla pary nowych satelitów dostarczając bardzo precyzyjne dane orbitalne oraz obliczając manewry na orbicie.

Do dnia startu zespoły zakończą bardzo wymagającą serię wspólnych sesji treningowych w ESOC, które będą także uzupełnione o bardziej szczegółowe szkolenia w każdym z centrów kontroli misji.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=5UF2il_yl9Q&w=640&h=360]

Wspólne sesje są szczególnie istotne bowiem pozwalają rozwinąć więzy zespołowe „na konsoli” – dzięki czemu poszczególni członkowie zespołu mają świadomość kto z nimi w danej chwili współpracuje w innym centrum.

„Teraz większość inżynierów już się poznała, zaznajomiła się z systemami kontroli misji oraz normalnymi operacjami Galileo, więc możemy skupić szkolenie na sytuacjach nadzwyczajnych,” mówi Liviu.

„Szkolenie zazwyczaj kończymy kilkoma symulacjami normalnego startu – w ten sposób zwiększamy pewność siebie członków zespołu.”

Źrodło: ESA