Wiry na Jowiszu prawie odszyfrowane

standard_sans_both

Symulacje komputerowe tłumaczą położenie imponujących wirów w atmosferze Jowisza oraz dlaczego kierunek ich obrotu jest przeciwny do wiatrów na Ziemi.

Liczne wiry pokrywające powierzchnię Jowisza spowodowane są gazem wynoszonym na powierzchnię z głębin gazowego olbrzyma. Do takich wniosków doszli naukowcy z University of Alberta (Kanada) oraz Max Planck Institute for Solar Research (MPS) w Niemczech po przeprowadzeniu rozległych symulacji komputerowych. Wznoszące się masy gazów są odchylane w wyżej leżących stabilnych warstwach gazu i zaczynają wirować w skutek efektu Coriolisa. Po raz pierwszy w historii symulacja wirów na Jowiszu wskazuje, że występują  one głównie w szerokich pasmach na północ i na południe od równika. To właśnie tam można znaleźć Wielką Czerwoną Plamę – gigantyczny antycyklon w atmosferze planety, który utrzymuję się od ponad 350 lat. Model ten także tłumaczy dlaczego burze na Jowiszu obracają się w kierunku przeciwnym do tego na Ziemi. Naukowcy opublikowali dzisiaj swoje wyniki w czasopiśmie Nature Geoscience.

Atmosfera gazowego olbrzyma Jowisza to turbulentne miejsce. Szerokie, płynące na wschód i zachód strumienie przenoszą obłoki zamrożonych ziaren amoniaku wokół całej planety z prędkościami sięgającymi 550 kilometrów na godzinę. Inne znowu regiony zdominowane są przez ogromne, długowieczne wiry. Największym z nich jest Wielka Czerwona Plama, gigantyczny antycyklon o średnicy dwukrotnie większej niż średnica Ziemi. i trwający już od ponad 350 lat. Do teraz nie wiadomo było skąd się bierze taka pogoda na Jowiszu.

Wiry na Jowiszu obracają się w kierunku przeciwnym do obrotu planety, tj. zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara na północnej półkuli i odwrotnie na południowej. Na Ziemi huragany rotują dokładnie odwrotnie. Powstawanie i rotacja tych burz na Jowiszu od zawsze stanowiły kontrowersyjną kwestię. Teraz nasze wysokiej rozdzielczości symulacje komputerowe pokazują jak kluczową rolę odgrywają interakcje między ruchem w głębokim wnętrzu planety a wyższymi stabilnymi warstwami,” podsumowuje badania Johannes Wicht z MPS.

Dalsza część tego artykułu do przeczytania na portalu Urania.