Naukowcy znaleźli setki nowych galaktyk za Drogą Mleczną

14-scientistsdi

Po raz pierwszy udało się zbadać setki pobliskich ukrytych galaktyk rzucając tym samym światło na tajemniczą anomalię grawitacyjną zwaną Wielkim Atraktorem.

Mimo tego, że znajdują się zaledwie 250 milionów lat świetlnych od Ziemi – bardzo blisko w skali astronomicznej – nowe galaktyki były ukryte przed naszym wzrokiem przez naszą własną galaktykę – Drogę Mleczną.

Korzystając z radioteleskopu Parkes (CSIRO) wyposażonego w innowacyjny odbiornik międzynarodowy zespół naukowców był w stanie przejrzeć przez gwiazdy i pył Drogi Mlecznej i zajrzeć we wcześniej niebadany region przestrzeni kosmicznej.

Odkrycie może pozwolić wytłumaczyć region Wielkiego Atraktora, który wydaje się przyciągać Drogę Mleczną i setki tysięcy innych galaktyk z siłą przyciągania grawitacyjnego miliona miliardów mas Słońca.

Główny autor artykułu naukowego prof. Lister Staveley-Smith z oddziału International Centre for Radio Astronomy Research (ICRAR) na University of Western Australia powiedział, że jego zespołowi udało się odnaleźć 883 galaktyki, z których aż jednej trzeciej wcześniej nie znaliśmy.

„Droga Mleczna jest oczywiście piękną galaktyką, która jest bardzo interesująca do badania, jednak całkowicie blokuje dostęp do odleglejszych galaktyk znajdujących się za nią,” powiedział Staveley-Smith.

15-scientistsdi

Prof. Staveley-Smith przypomina, że naukowcy  próbowali rozwiązać zagadkę tajemniczego Wielkiego Atraktora od czasu odkrycia istotnych odchyleń od uniwersalnej ekspansji w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku.

„Nie wiemy co odpowiada za przyspieszenie grawitacyjne Drogi Mlecznej i skąd ono pochodzi,” powiedział.

„Wiemy, że w tym regionie nieba występuje kilka bardzo dużych zgromadzeń galaktyk, które nazywamy gromadami lub superrgomadami, i nasza cała Droga Mleczna porusza się w ich kierunku z prędkością dwóch milionów kilometrów na godzinę.”

Badania pozwoliły na zidentyfikowanie kilku nowych struktur, które pozwolą nam wytłumaczyć ruch Drogi Mlecznej – między innymi trzy zagęszczenia galaktyk (nazwane NW1, NW2 i NW3) oraz dwie nowe gromady (nazwane CW1 i CW2).

Profesor Renee Kraan-Korteweg z University of Cape Town powiedziała, że astronomowie próbują stworzyć mapę rozkładu galaktyk ukrytych za Drogą Mleczną już od dziesięcioleci.

„Wykorzystywaliśmy do tego wiele różnych technik, jednak dopiero obserwacje radiowe przyniosły właściwe rezultaty, pozwalając nam przejrzeć przez najgęstszą warstwę pyłu i gwiazd,” powiedziała.

„Przeciętna galaktyka składa się ze 100 miliardów gwiazd, tak więc znalezienie setek nowych galaktyk ukrytych za Drogą Mleczną wskazuje na ogromną masę, o której dotąd nie wiedzieliśmy.”

Dr Barbel Koribalski z CSIRO Astronomy and Space Science powiedziała, że innowacyjne technologie zastosowane na radioteleskopie Parkes umożliwiły wykonanie przeglądu dużych obszarów nieba w bardzo krótkim czasie.

Powyższa wizualizacja przedstawia współrzędne nowych ‚ukrytych galaktyk’. W centrum znajduje się Ziemia. Kolor niebieski przedstawia galaktyki odkryte w innych przeglądach, inne kolory przedstawiają położenie nowych galaktyk. Źródło: ICRAR

„Dzięki odbiornikowi fali 21 cm zainstalowanemu na radioteleskopie Parkes byliśmy w stanie stworzyć mapę nieba 13 razy szybciej niż było to możliwe wcześniej – tym samym przyspieszając tempo nowych odkryć,” przyznaje.

W badaniach wzięli udział badacze z Australii, RPA, USA oraz Holandii. Wyniki zostały opublikowane wczoraj w periodyku Astronomical Journal.

Źródło: AJ / ICRAR

FacebookTwitterWykopPodziel się
  • ViP3R

    Jeśli zbliżamy się do tych galaktyk to widmo ich światła kieruje się w stronę fioletu tak? Jeśli oddalamy to w stronę czerwieni. Tylko jak to możliwe, skoro nic nie porusza się szybciej od światła? Widmo światła białego to umownie tęcza. Skoro tęcza to można również powiedzieć, że to zlepek wiązek diod monochromatycznych o kolorach takich jak w tęczy. Równie dobrze coś może świecić tylko kolorem monochromatycznym. Jak stwierdzić po jego widmie czy zbliżamy się do takiego obiektu czy oddalamy?

  • pascal256

    @ViP3R
    „Tylko jak to możliwe, skoro nic nie porusza się szybciej od światła?”
    -To efekt Dopplera 😉 karetka nie musi jechać szybciej od dźwięku żeby można było słychać spadek częstotliwości dźwięku syreny kiedy nas mija.
    „Jak stwierdzić po jego widmie czy zbliżamy się do takiego obiektu czy oddalamy?”
    -Pomyśl o widmie jak o funkcji y=f(v) gdzie y to natężenie światła o częstotliwości v. Efekt Dopplera: v = v_0(c/(c-u)). Zapewne uczyłeś się na matematyce co się stanie z wykresem funkcji jak zaczniesz manipulować argumentem, np: y=f(x*a) -wykres zostanie przeskalowany wzdłuż osi x o czynnik a. W naszym przypadku: a=(c/(c-u)).

  • ViP3R

    Dopplera rozumiem dla prędkości dźwięku – tu prędkości mogą się dodawać i odejmować. Z technikum kojarzę wzór z którego wynika, że poruszając się z dużą prędkością światło nadal ma tą samą prędkość. To było chyba razem z wzorami na dylatację czasu i kontrakcję długości (teraz nie mogę odszukać). Jeśli poruszam się z prędkością 1/2c i włączę latarkę diodową o ściśle określonej długości fali (umownie kolorze) to światło z niej nie porusza się z prędkością 3/2c tylko nadal c. Widmo takiej konkretnie określonej długości fali to nadal światło (fala lub foton) poruszające się z prędkością światła.

  • Mireczek

    Wcale nie prawda. Ja widziałem sporo dokumentów i piszą że to kłamstwa są. Wykop.

  • ViP3R

    Eh.. nie wiem dlaczego ubzdurałem sobie, że jadąca karetka powoduje, że do prędkości dźwięku jej sygnału dodaje się prędkość karetki. Gdyby tak było, to prędkość dźwięku nie została by nigdy przekroczona.