Recenzja: Stellarium

Dla wielu z nas obserwacje nocnego nieba, nawet gołym okiem, są okazją do refleksji i wyciszenia. Potrafią być odskocznią od czysto fizycznego i chemicznego aspektu astronomii. Niektórzy czują wtedy strach z powodu ogromu Wszechświata, inni dumę z bycia częścią czegoś tak ogromnego. Jestem jednak ciekaw ilu z was (z ręką na sercu) tak naprawdę dobrze zna nocne niebo. Przyznam się, że osobiście orientuje się w okolicach gwiazdozbioru Oriona, a potem długo, długo nic. Dzięki Stellarium nie trzeba już wychylać się z okna w zimne wieczory, możemy schować grube kurtki zakładane podczas nocnych spacerów. Wystarczy odpalić program, by nauczyć się położenia i ruchów obiektów na nieboskłonie, a także jego zasad.
Plik instalacyjny programu dostępny jest na stronie www.stellarium.org/pl a jego „zassanie” zajmie dosłownie chwilę – plik ma jedynie 140 megabajtów. Po instalacji programu ujrzymy niebo na stan obecny. Program korzysta z czasu na naszym komputerze. Pierwszą czynnością jaką powinniśmy wykonać, jest zmiana lokalizacji na tą, w której się znajdujemy. Znajdziemy tę opcję w rozwijanym menu po lewej stronie ekranu. Wśród listy miast znajdziemy praktycznie każde polskie miasto powiatowe, lokalizację możemy także automatycznie pobrać z Internetu. Jeśli akurat uruchamiamy program za dnia, rozwijamy menu na dole ekranu, zwiększamy tempo upływu czasu (prawa strona rozwiniętej belki) tak, by widoczne było nocne niebo. Warto także – dla lepszej orientacji –włączyć nazwy i linie gwiazdozbiorów. Opcję tę znajdziemy na tej samej belce, skrajnie po lewej stronie. Gotowe? Możemy więc zaczynać.

stellarium-000
Widok na niebo poludniowe

 

Naszym oczom ukazało się nocne niebo o danej godzinie. Trzymając lewy klawiszy myszy możemy swobodnie obracać widok. Przybliżamy i oddalamy go za pomocą scrolla. Klikając na dany obiekt otrzymujemy sporą garść informacji na jego temat. Są to (prócz podstawowych jak typ widmowy gwiazdy, czy magnitudo) dane dotyczące jego współrzędnych. Rektascensja, deklinacja, azymut itp. Wraz z możliwością zmiany czasu otrzymujemy więc potężne narzędzie do planowania obserwacji.

stellarium-001
Wega i jej współrzędne

 

Baza danych programu prócz gwiazd zawiera także planety, satelity, deszcze meteorów, oraz obiekty głębokiego nieba. Jesteśmy więc w stanie bardzo szczegółowo rozeznać się jakie ciekawe obiekty, bądź wydarzenia znajdują się w obszarze interesującego nas obszaru. Zawsze kłuł mnie w oczy fakt, że nawet przy włączonej atmosferze (po raz kolejny dolna belka) niebo, które widzimy jest niebem z dala od jakichkolwiek źródeł światła. Graniczne magnitudo możemy jednak ustawić w opcjach.
Bardzo ciekawą opcją Stellarium jest możliwość „symulowania” obserwacji poprzez teleskop. W prawym górnym rogu znajdują się okna ustawień teleskopów. Prócz predefiniowanych soczewek i okularów możemy także stworzyć własne. Wybieramy planetę, czy mgławicę i jednym kliknięciem widzimy obraz jaki powinniśmy (oczywiście przy dobrych warunkach) zobaczyć przez teleskop o danej konfiguracji. Dla tych, którzy planują dopiero zakup teleskopu będzie to źródło informacji (co prawda bardzo ogólne), czy upatrzony przez nas sprzęt „wyciągnie” to, co chcielibyśmy obserwować. Dla doświadczonych obserwatorów może to służyć jako źródło informacji np. o położeniu Europy względem Jowisza o danej porze. Szczyptę realizmu obserwacji daje możliwość ustawienia montażu paralaktycznego, bądź azymutalnego.

stellarium-002
Jowisz widoczny w powiekszeniu 245x

Twórcy zaopatrzyli program w możliwość np. obserwowania nieba oczami wielu kultur. Możemy poznać gwiazdozbiory nordyckie, japońskie, arabskie, wedyjskie i wiele innych. Poznajemy też nazwy gwiazd i planet w wielu językach, głównie starożytnych. Jesteśmy nawet w stanie zmienić naszą lokalizację na Wenus, Marsa czy Saturna i sprawdzić, jak wygląda niebo widziane z perspektywy setek milionów kilometrów. Co powiecie na obserwowanie zaćmienia Słońca przez Phobosa?
Warto także wspomnieć o zaimplementowanych skryptach. Uruchamiając je, oglądamy wybrane zjawisko astronomiczne. Jesteśmy w stanie zaobserwować tranzyt Wenus z 2012 roku, zaćmienia Słońca, czy supernową opisaną przez Tychona Brahe w 1572 roku.
Stellarium może spokojnie posłużyć za domowe planetarium. Poznamy niebo, oraz ruch ciał niebieskich na nim. Program jest prosty w obsłudze, dając dużo radości z użytkowania początkującym. Wgłębiając się w jego możliwości odkrywamy ich ogrom. Dodatkowo znikoma zajęcie dysku i praktycznie żadne wymagania sprzętowe stwarzają z Stellarium obowiązkowy software dla astronomów od lat 10 do 100 i w każdym stopniu zaawansowania.