Odgłosy ludzkości napędzane laserem

voicesofhumanity-700x432

Ludzkość pragnie pozostawić po sobie ślad we Wszechświecie. Wynikać to może z chęci kontaktu z innymi inteligentnymi istotami, z potrzeby pozostania choć trochę nieśmiertelną, a może ze zwykłego narcyzmu. Pioneer 10 w drodze do Aldebarana, Pioneer 11 wyprzedzony już przez oba Voyagery – wszystkie transportują w kosmiczną przestrzeń informacje o naszym gatunku i położeniu naszej planety. Podobny, choć zakrojony na nieco większą skalę, pomysł ma zespół profesora Lubina z University of California w Santa Barbara, który zamierza wykorzystać swój oryginalny projekt napędu laserowego (PLT – Photonic Laser Thruster) do wysłania w przestrzeń kosmiczną krążka o średnicy 10 cm, zawierającego „Chip ludzkości” (Humanity Chip). Miałby on zawierać informacje wszelakiego rodzaju nadesłane od wszystkich chętnych Ziemian, czyli „Odgłosy ludzkości” (Voices of Humanity).

Pierwszy „Chip ludzkości” – Humanity Chip 1.0 – ma zostać wysłany na niską orbitę okołoziemską w 2017 roku. Kolejny – z nowymi informacjami – rok później, a z czasem mogłyby one być wysyłane dalej, aż dotarłyby na szlak ku innym gwiazdom. Chipy miałyby stanowić znak rozpoznawczy każdego obiektu stworzonego przez ludzkość i wysłanego w kosmos.  Zespół rozpoczął kampanię społeczną na Kickstarterze. Naukowcy potrzebują 30 000 dolarów na realizację pierwszej fazy projektu.

Najciekawsze w projekcie wydaje się jednak wykorzystanie do jego realizacji napędu laserowego. Projekty DEEP IN (Directed Energy Propulsion for Interstellar Exploration – Napęd wiązkowy w eksploracji międzygwiazdowej) oraz DEIS (Directed Energy Interstellar Study – Międzygwiazdowe badanie wiązkowe), nad którymi pieczę sprawuje profesor Lubin, dopracowują system, który przy pomocy sieci laserów ustawionych na powierzchni Ziemi, a z czasem na orbicie okołoziemskiej, umożliwiłby rozpędzenie obiektów do prędkości dotąd dla nas nieosiągalnych. Wyemitowana przez nie wiązka światła odbijałaby się od żagla o bardzo wysokim współczynniku refleksyjności.

Artystyczne wyobrażenie "Chipa ludzkości" umieszczonego na silikonowym krążku. Źródło: Voices of Humanity/kickstarter.com
Artystyczne wyobrażenie „Chipa ludzkości” umieszczonego na silikonowym krążku. Źródło: Voices of Humanity/kickstarter.com

Zespół szacuje, że system mógłby rozpędzić dziesięciocentymetrowy krążek z żaglem o boku 1 m do prędkości równej 26% prędkości światła w 10 minut. Jak piszą naukowcy w swoim raporcie, taka prędkość umożliwiłaby „dotarcie do Marsa w 30 minut, minięcie Voyagera 1 w niecałe trzy dni, pokonanie odległości 1 000 AU w 12 dni i dotarcie do Alpha Centauri w 20 lat”.

Jeśli wysilimy wyobraźnię i przyjmiemy, że pomysł ma jednak szansę realizacji, podróż do Alpha Centauri da nam co najwyżej możliwość rzucenia okiem na gwiazdę (choć nie ma na razie mowy o możliwości kontaktu krążka z ziemią), zanim pojazd pomknie dalej.  Sceptycy powinni jednak zamilknąć i przyznać, że rozwijanie technologii rodem z science-fiction przyniosło nam w historii sporo dobrego. Sieć laserów mogłaby zostać wykorzystana chociażby do zmiany toru lotu asteroid czy komet zagrażających Ziemi. O potencjale tego rozwiązania świadczy fakt, że badania profesora Lubina w zakresie napędu laserowego finansowane są przez NASA w ramach NIAC (NASA Innovative Advance Concepts – Innowacje dla rozwoju).

Źródła:

http://www.universetoday.com/130301/prof-lubin-wants-send-digital-selves-stars/

https://www.nasa.gov/sites/default/files/atoms/files/roadmap_to_interstellar_flight_tagged.pdf