NASA umożliwia każdemu poszukiwanie nowych obiektów w pobliżu Układu Słonecznego

NASA zaprasza wszystkich zainteresowanych do przyłączenia się do poszukiwania potencjalnych, nieodkrytych obiektów Układu Słonecznego i pobliskiej przestrzeni międzygwiezdnej. Nowa strona internetowa „Backyard Worlds: Planet 9” umożliwia każdemu chętnemu wzięcie udziału w poszukiwaniach polegających na przeglądaniu krótkich filmów złożonych ze zdjęć wykonanych przez sondę Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE). Na zdjęciach można dostrzec obiekty stopniowo przesuwające się po niebie.

„Odległość między Neptunem a Proxima Centauri, najbliższą nam gwiazdą inną niż Słońce wynosi nieco ponad 4 lata świetlne. Cała ta przestrzeń między nimi jest praktycznie niezbadana,” mówi Marc Kuchner, kierownik projektu i astrofizyk z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, w stanie Maryland. „Z uwagi na to, że dociera tam bardzo mało promieniowania słonecznego, nawet duże obiekty zamieszkujące ten region praktycznie nie odbijają żadnego światła w zakresie widzialnym. Jednak przeszukując et regiony w zakresie podczerwonym WISE mógł uchwycić na zdjęciach obiektu, które w przeciwnym razie pozostałyby niezauważone.”

WISE sfotografowało całe niebo w latach 2010-2011 tworząc w ten sposób najpełniejszy przegląd nieba w średniej podczerwieni. Obserwatorium WISE zostało wyłączone po zakończeniu głównej misji w 2011 roku. Dwa lata później jego praca została wznowiona w ramach projektu poszukiwania potencjalnie niebezpiecznych obiektów zbliżających się do Ziemi (NEO) – misja została przemianowana na Near-Earth Object Wide-field Infrared Survey Explorer (NEOWISE).

Najnowsza strona internetowa udostępnia dane do poszukiwania nieznanych obiektów tak wewnątrz jak i na zewnątrz Układu Słonecznego. W 2016 roku astronomowie z Caltech w Pasadenie wykazali, że kilka odległych obiektów Układu Słonecznego charakteryzuje się orbitą, która wskazuje, że mże na nie wpływać grawitacja jak dotąd nieodkrytej planety, tzw. Planety 9. Jeżeli owa Planeta 9 – nazywana czasami Planetą X – istnieje i jest wystarczająco jasna, WISE potencjalnie mogłoby ją dostrzec.

W ramach poszukiwań możliwe jest także odkrycie bardziej odległych obiektów, takich jak chociażby brązowe karły, nieudane gwiazdy, znajdujące się w pobliskiej przestrzeni międzygwiezdnej.

„Brązowe karły powstają w ten sam sposób jak gwiazdy, jednak ewoluują jak planety, a najchłodniejsze z nich przypominają Jowisza,” mówi członkini zespołu badawczego Jackie Faherty z American Museum of Natural History w Nowym Jorku.

W odróżnieniu od odleglejszych obiektów kosmicznych, te znajdujące się wewnątrz lub w pobliżu Układu Słonecznego przesuwają się po niebie znacznie szybciej niż obiekty tła. Najlepszym sposobem na odkrywanie tego typu obiektów jest systematyczne poszukiwanie obiektów przesuwających się na zdjęciach WISE. Choć część poszukiwań można zrealizować za pomocą komputerów to jednak maszyny bardzo często przytłoczone są artefaktami, szczególnie na bardziej zatłoczonych zdjęciach nieba.

Projekt Backyard Worlds: Planet 9 pomaga do poszukiwań zaprząc ludzki wzrok, który z łatwością odróżnia ważne obiekty przemieszczające się w kadrze przy jednoczesnym ignorowaniu artefaktów. To swego rodzaju XXI-wieczna wersja techniki, za pomocą której astronom Clyde Tombaugh odkrył Plutona w 1930 roku dokładnie 87 lat temu.

To właśnie na tej stronie, ludzie z całego świata mogą przeglądać miliony krótkich animacji przedstawiających niewielkie wycinki nieba szukając zmian, które zachodziły na nich na przestrzeni kilku lat. Przemieszczające się obiekty zaznaczone przez uczestników projektu będą następnie sprawdzane przez zespół naukowy, który będzie planował ich dodatkowe obserwacje za pomocą profesjonalnych instrumentów obserwacyjnych. Uczestnicy, którym uda się odkryć wartościowy obiekt, będą wymienieni w artykule naukowym opisującym odkrycie.

Wcześniej skatalogowany brązowy karzeł WISE 0855-0714 pojawia się na tym zdjeciu jako przemieszczająca się pomarańczowa kropka. Poszukując obiektów takich jak ten, każdy może pomóc odkrywać nowe obiekty.
Źródło: NASA/WISE

„Projekt Backyard Worlds: Planet 9 ma potencjał umożliwienia odkryć możliwych raz na stulecie. To niesamowite, że teraz pierwszymi osobami, które mogą dostrzec zupełnie nowe obiekty, mogą być po prostu użytkownicy internetu,” mówi Aaron Meisner, badacz z University of California w Berkeley, specjalizujący się w analizowaniu zdjęć z WISE.

Backyard Worlds: Planet 9 to wspólny projekt NASA, UC Berkeley, American Museum of Natural History w Nowym Jorku, Arizona State University oraz Space Telescope Science Institute w Baltimore, jak również Zooniverse, projektu zrzeszającego naukowców, programistów i edukatorów, którzy rozwijają i zarządzają projektami naukowymi realizowanymi przez szeroką społeczność użytkowników internetu.

Więcej informacji o projekcie Backyard Worlds: Planet 9 znajdziesz na stronie:

http://backyardworlds.org

Źródło: NASA

  • Jamaika Test

    Myślę, że projekt WISE jest może i nowatorski, ale Planety 9 nie znajdzie. Były sugestie, że niemożliwe aby coś tak dużego mogło umknąć potężnym teleskopom. Czy potrzeba czulszych teleskopów? Nie wiem, to kwestia wydobycia kasy na badania. Poza tym śmieszy mnie stwierdzenie: „tam coś jest”. Zapewne tak, ale jaką to ma formę i liczebność. Ja czekam na teleskop Webba. Jak on nic nie znajdzie to Planety 9 nie i są to zapewne inne oddziaływania.

    • Łukasz

      „niemożliwe aby coś tak dużego mogło umknąć potężnym teleskopom.”, „Ja czekam na teleskop Webba. Jak on nic nie znajdzie to Planety 9” Teleskopy niczego nie znajdują tylko ludzie, planeta mogła być widoczna w niejednym teleskopie, może być już dawno na paru zdjęciach co nie znaczy że ją rozpoznano. Sporo jest tych świecących obiektów na niebie plus jeżeli ona istnieje to porusza się na tyle wolno że patrząc na nią nie zauważysz tego że ona się porusza inaczej niż inne obiekty w około niej i tym samym nie pomyślisz że to coś niezwykłego.

  • Należy pamiętać, że wszelkiego rodzaju teleskopy dostarczają obecnie całe morze danych. Ludzie choćby w liczbie całych armii nie są w stanie ich samodzielnie przeanalizować, dlatego do pracy zaprzęgnięto komputery a jak wiadomo, komputer będzie wykonywać tylko i wyłącznie to (i w sposób) co mu się każe. Nie potrafi kojarzyć faktów i myśleć abstrakcyjnie, więc wiele obiektów widocznych dla ludzkiego oka (mózgu), są ignorowane przez komputer.
    Wielu twierdzi, że obiektu tak wielkiego jak Jowisz czy nawet dożo większego nie można przegapić. Ja uważam, że można i to całkiem łatwo, właśnie dlatego, że odbijają tak mało siwiała, które jest podstawą detekcji większości obiektów kosmicznych. Nawet wystrzelenie Webbb’a nie daje gwarancji wykrycia tej planety, wszak będzie to tylko kolejne narzędzie generujące terabajty surowych danych. Na koniec nie można pominąć faktu, że ten projekt jest kolejnym realizowanym przez http://www.zoouniwerse.org w ramach nauki obywatelskiej, dającej szansę każdemu na bezpośredni, amatorski wkład w „postęp” nauki.

    • Rrradek

      Zgadzam się w 100%. Przy obecnej technologii głównym wyzwaniem nie jest jakość teleskopów, a brak specjalistów od big data. Teleskopy kosmiczne i naziemne codziennie dostarczają tak potężnych ilości danych, że do tego nawet największy zespół nie wystarczy.

      • Jamaika Test

        Nie wiem jakie to uczucie odkryć planetę X. Chyba żadne bo co z tego się ma żyjąc w smogu i nie widzieć gwiazd. Druga rzecz jak to się ma do odkrywcy jak wszyscy mogą sugerować my też jesteśmy odkrywcami bo przecież robiliśmy zdjęcia obiektu przez X lat. Trzecia rzecz patrzę na nazewnictwo. Ten sam obiekt i tysiąc nazw w zależności od kraju (WISE, MASS, HP, itp.). Nie widać w tym odkrywcy.

        Patrzę na odkryte najbliższe najmniejsze obiekty od słońca typu planeta „Jowisz”.
        Chyba WISE J085510.83-071442.5, z trochę większym WISE J104915.57-531906.1 już jest problem i kłótnia, są trzy obiekty czy dwa? 😉