RECENZJA: The Planet Remade – Oliver Morton

Zmiany klimatu i ich wpływ na naszą planetę to temat szeroko poruszany w wielu książkach, artykułach naukowych i debatach tak politycznych jak i naukowych. Co ciekawe, stosunkowo niewielką część tych rozważań zajmuje kwestia tego co właściwie można zrobić, aby zapobiec dalszej degeneracji środowiska. Oczywiście dość dużo słyszymy na co dzień o ograniczeniach emisji dwutlenku węgla, o przechodzeniu z paliw kopalnych na źródła odnawialne i bardziej ekologiczne, ale wiele badań wskazuje, że to zdecydowanie za mało. Geoinżynieria – aktywne działania na rzecz regulacji temperatur czy obniżenie zawartości dwutlenku węgla w atmosferze, stopniowo staje się istotną dziedziną badań.

Rosnąca grupa naukowców bada możliwości takie jak chociażby hodowle fotosyntetyzującego planktonu, regulowanie nasłonecznienia poprzez „zasiewanie chmur” czy też rozsiewanie różnorodnych materiałów w stratosferze w celu zredukowania ilości energii słonecznej docierającej do powierzchni Ziemi. Choć wszystkie te techniki stanowią pieśń przyszłości, to prace nad ich opracowaniem należy zacząć już teraz, aby czasem nie okazało się, że już jest za późno.

Oliver Morton w swojej książce oferuje bardzo dużo wiedzy dotyczącej geoinżynierii – najbardziej przykuł moją uwagę rozdział dotyczący manipulowaniem chmurami i ich wpływem na średnie temperatury w atmosferze. Autor jest bardzo przekonujący co do głównego założenia – czy się to komuś podoba czy nie – prędzej czy później jakaś forma geoinżynierii będzie musiała być wykorzystana do ochrony Ziemi przez zgubnym działaniem człowieka.

O ile z treści wynika bardzo jasne przesłanie, to mam zastrzeżenia co do formy. Czytając The Planet Remade wpadamy z języka niemal za bardzo technicznego i niezrozumiałego, w język tak poetycki, że zawstydziłby nawet Carla Sagana. Lektura książki pozostawia Czytelnika z poczuciem, że nie wie co właściwie przeczytał: inspirujący traktat obrońcy Ziemi czy techniczne wprowadzenie do geoinżynierii. Gdyby oddzielić jedno od drugiego powstałyby dwie zupełnie niepodobne do siebie książki, atrakcyjne dla zupełnie różnych grup odbiorców. A tak mamy do czynienia z jakimś misz-maszem, który przynajmniej w części będzie denerwował i jedną i drugą grupę.

Niemniej jednak lektura bardzo ciekawa, bowiem pokazuje jak nietrywialnym zagadnieniem jest manipulowanie klimatem planety. Choć sprawa traktuje o doskonale znanej nam Ziemi, to daje ona też zdrową perspektywę dla wszystkich wizjonerów chcących zająć się „terraformowaniem” Marsa.


Tytuł: The Planet Remade. How Geoengineering Could Change the World

Autor: Oliver Morton

Stron: 428

Wydawnictwo: Princeton University Press

Link: https://press.princeton.edu/titles/10657.html

Komentarze

comments