Puls Kosmosu Wydawnictwo Strefa Kursów

TERAZ     

Słońce (SDO) Ziemia (DSCOVR) Księżyc (LRO) Mars (MSL, MER) Jowisz (Juno) Saturn (Cassini)

O portalu

unspecified

PULS KOSMOSU to projekt, który powstał z potrzeby ducha. Jako studentowi astronomii, który chciałby być na bieżąco ze wszystkim co się dzieje w przestrzeni kosmicznej, brakowało mi zawsze portalu na który można zajrzeć kilka razy w ciągu dnia i zawsze przeczytać coś nowego. Owszem, istniało w Polsce już kilka zasłużonych portali internetowych gdzie od czasu do czasu, raz na kilka dni pojawiał się nowy wpis czy też podsumowanie tygodnia.

Ale to wciąż było za mało. Widziałem na portalach zagranicznych, na portalach popularyzujących naukę, na stronach dużych obserwatoriów, ośrodków naukowych, agencji kosmicznych czy w końcu w serwisach społecznościowych jak wiele informacji dziennie publikowanych jest na całym świecie. Większość z tych portali zasypuje swoich czytelników kilkoma, kilkunastoma artykułami dziennie, sami naukowcy dorzucają drugie tyle w mediach społecznościowych relacjonując konferencje, debaty czy najnowsze wyniki dopiero co przesłane na Ziemię z sond kosmicznych czy łazików szwędających się po powierzchni innych planet. Dla mnie to było wystarczające, bo bariera językowa w tym przypadku nie istniała. Ale kiedy w domu, wśród najbliższych czy znajomych chciałem wspomnieć o najnowszych odkryciach – nikt nic nie słyszał, nikt nic nie wiedział i kończyło się tak, że musiałem bardzo dużo dodawać informacji ogólnych, aby móc w końcu przejść do najnowszych wiadomości, o których chciałem powiedzieć.

Dlatego też….

12 lutego 2015 roku założyłem na Facebooku profil, który nazwałem Puls Kosmosu – ot tak, bowiem chodziło o trzymanie ręki na pulsie i informowanie o najnowszych doniesieniach ze świata…. a właściwie z przestrzeni kosmicznej.

1111

W końcu miałem miejsce gdzie mogłem umieszczać najnowsze zdjęcia z łazików marsjańskich, najnowsze zdjęcia z sondy Cassini, informować o najnowszych odkryciach czy umieszczać streszczenia ciekawszych artykułów naukowych, o których dopiero co przeczytałem. Okazało się to niezwykle satysfakcjonującym zajęciem. Cieszyło mnie, że dzięki temu, że coś napisałem, kilkaset osób wyświetliło post, kilka polubiło, kilka udostępniło go swoim znajomym. Dzięki temu niepozornemu profilowi na serwisie społecznościowym kolejne osoby łapały bakcyla astronomii odrywając się od rzeczy przyziemnych.

Dzięki temu profilowi między memami z kwejk.pl, a jatką polityczną pojawiały się zdjęcia galaktyk i kamieni w kraterach marsjańskich. Choć po jakimś czasie miałem dość, to jednak nie miałem sumienia usunąć profilu i skupić się na innych rzeczach. Czułem, że raz wzbudzone zainteresowanie, umknie gdy przestanę je podsycać. Subskrypcji na profilu przybywało, liczba polubień wkrótce osiągnęła 100 co było kilkanaście dni wcześniej nie do pomyślenia.

111

Potem było tylko lepiej. Od momentu założenia profil nie zanotował ani jednego tygodnia spadku czy stagnacji w liczbie polubień – nowych polubień wciąż przybywa.

2 czerwca 2015 roku z uwagi na dość spore ograniczenia w dodawaniu treści na profilu Facebook, stworzyłem na portalu wordpress.com własnego bloga, którego podłączyłem pod wykupioną za kilka złotych domenęwww.pulskosmosu.pl. Tutaj także okazało się, że ograniczeń jest sporo, lecz w końcu była to strona internetowa. Treści było co raz więcej, artykuły stawały się co raz dłuższe, a prowadzenie bloga zaczęło zajmować co raz więcej czasu. Na szczęście na uczelni pojawiły się wakacje, więc można było skupić się na pisaniu kolejnych artykułów.

Z czasem liczba polubień na Facebooku osiągnęła magiczny 1000 – co wydaje mi się dużą liczbą, jak na jednoosobowo prowadzoną stronę, na której na dodatek nie pojawiają się treści śmieszne, memopodobne itp, które przecież cieszą się dużo większą popularnością. Tymbardziej, że nie ma na stronie tzw. „taniej sensacji”, planetoid zagrażających Ziemi, kontaktu z obcymi cywilizacjami, gdybania o UFO, wpadaniu w czarną dziurę itd. Staram się pisać/tłumaczyć tylko treści, które można podeprzeć konkretnymi artykułami naukowymi opublikowanymi w recenzowanych periodykach naukowych. I działa. 1000 polubień z czasem zmienił się w 2000, a teraz zmierza do kolejnego pełnego tysiąca.

14 grudnia 2015 roku pulskosmosu.pl na portalu wordpress.com zniknął i w nowej, dużo atrakcyjniejszej wersji  pojawił się na stronie www.pulskosmosu.pl. Było lepiej niż wcześniej, ale pojawiły się nowe problemy z obsługą i funkcjonalnością strony.

Dlatego też od początku 2016 roku pracowaliśmy nad kolejną odsłoną niemal od podstaw przygotowaną przez nas samych – efekty tej pracy właśnie teraz możecie oglądać.

 

17 czerwca 2016 roku liczba polubień profilu strony na Facebooku przekroczyła magiczną liczbę 10 000 – jakoś nie sądziłem, że do tego dojdzie gdy 16 miesięcy wcześniej zakładałem profil na Facebooku.

Także w czerwcu dzięki platformie Patronite.pl powstała możliwość zostania Patronem lub Mecenasem portalu i dofinansowania jego działalności (http://patronite.pl/pulskosmosu)

Radosław Kosarzycki

 

Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą, chciałbyś Ty lub Twoja firma umieścić reklamę na stronie lub zaoferować współpracę lub stać się partnerem portalu – skontaktuj się z nami pod adresem info@pulskosmosu.pl – odpowiemy tego samego dnia (chyba, że napiszesz do nas o 23:59).