SW: A gdyby tak zaawansowana cywilizacja chciała ogłosić całej galaktyce swoje istnienie…

Symulacja orbit gwiazd krążących wokół supermasywnej czarnej dziury. Źródło: ESO/L. Calçada/spaceengine.org

Choć od kilkudziesięciu lat nasłuchujemy przestrzeni kosmicznej, to póki co nikogo (jeżeli nie liczyć słynnego sygnału Wow!) jeszcze nie usłyszeliśmy. Teraz, grupa naukowców przedstawiła swój sposób na poszukiwanie sygnałów od innych cywilizacji. Jakby tego było mało, wiemy już, w którą stronę i jaki instrument powinniśmy zwrócić. 

W naszej galaktyce, w Drodze Mlecznej, znajduje się od dwustu do czterystu miliardów gwiazd. Obecne szacunki wskazują, że wokół jednej czwartej z nich mogą krążyć planety typu ziemskiego i to w takiej odległości, że na ich powierzchniach mogą istnieć warunki sprzyjające powstaniu i istnieniu życia. Jeżeli nawet na niewielkiej części z nich powstało życie, to możemy mieć w naszej własnej galaktyce mnóstwo miejsc, w których potencjalnie możemy odkryć życie.

Koniecznie czytaj dalej w pełnym artykule na portalu Spider’s Web.

Kliknij tutaj

Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Kulturalny cham. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie na Pulsie Kosmosu. Od 2020 r. pisze o kosmosie także na najlepszym polskim portalu technologicznym Spider's Web.