Puls Kosmosu jako newsletter? Oj, można spróbować

Puls Kosmosu istnieje już od prawie ośmiu lat. Marka, która powstała zupełnym przypadkiem przyrosła do mnie już chyba na dobre. Nawet jeżeli przez ostatnie dwa lata niewiele tu się działo, to wciąż odnawiam domenę, bo jakoś nie mam sumienia, aby usunąć tę stronę.

Prawda jest jednak taka, że na przestrzeni lat pojawiły się także inne miejsca, w których piszę o kosmosie. Czasami napiszę coś tutaj, codziennie napiszę coś na Spider’s Web, od czasu do czasu odwiedzę jakąś stację radiową czy podcast Podróż bez paszportu (polecam!) i tak jakoś cała ta moja pisanina i gadanina rozlatuje się po sieci.

Aby jednak zapewnić jedno miejsce, w którym będzie można znaleźć wszystkie artykuły, które w ciągu dnia uda mi się popełnić, stworzyłem ostatnio newsletter na portalu Substack. Podając tam swojego maila, można codziennie od poniedziałku do piątku z samego rana otrzymywać krótkie podsumowanie ostatnich 24 godzin w przestrzeni kosmicznej z linkami do artykułów pojawiających się we wszystkich innych mediach.


Aby zapisać się do newslettera lub zobaczyć archiwalne newslettery, wystarczy wejść tutaj: https://kosarzycki.substack.com


Nie zmienia to jednak faktu, że zachęcam do wchodzenia zarówno tutaj, jak i na Spider’s Web Kosmos. W obu tych miejscach będę starał się pisać codziennie. Pisanie o kosmosie weszło mi już w krew i pisać będę już do końca.

Muszę jednak przyznać, że pisanie newslettera różni się od pisania artykułów newsowych w tym względzie, że przypomina pisanie e-maila do znajomych. Wbrew pozorom, choć to sztuka już zamierająca, jest to pewne odświeżenie po całym dniu pisania artykułów. Istnieje zatem szansa, że newsletter przetrwa dłużej niż krócej.

Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Kulturalny cham. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie na Pulsie Kosmosu. Od 2020 r. pisze o kosmosie także na najlepszym polskim portalu technologicznym Spider's Web.