40 lat temu w kierunku Wenus wystartowała sonda Pioneer Venus Multiprobe

Credit: NASA/Paul Hudson

8 sierpnia 1978 roku w przestrzeń kosmiczną wyniesiona została sonda Pioneer Venus Multiprobe, która miała zbadać Wenus – planetę o atmosferze 100 razy gęstszej od ziemskiej i gorętszej od temperatury topnienia cynku i ołowiu. Pioneer Venus Multiprobe składała się z pięciu elementów: głównej sondy, dużego próbnika i trzech identycznych mniejszych próbników nazwanych North (północ), Day (dzień) oraz Night (noc). Zbudowana przez Hughes Company w El Segundo w Kalifornii i wyniesiona w przestrzeń z Przylądka Canaveral na Florydzie na szczycie rakiety Atlas-Centaur, sonda Pioneer Venus Multiprobe zarządzana była przez NASA Ames Research Center w Dolinie Krzemowej.

Wyposażony w siedem eksperymentów oraz spadochron, który miał spowolnić jego opadanie w atmosferze, duży próbnik badał skład chemiczny atmosfery i chmur Wenus. Dodatkowo duży próbnik mierzył także rozkład promieniowania podczerwonego i słonecznego. Trzy mniejsze próbniki nie były wyposażone w spadochrony, a na pokładzie każdego znalazło się sześć eksperymentów. Każdy z tych trzech próbnikach skierował się w inny fragment Wenus. North wszedł w atmosferę Wenus na dużych szerokościach półkuli północnej. Night skierowała się w nocną część planety na umiarkowanych południowych szerokościach, a Day skierował się na dzienną stronę planety. Główna sonda wyposażona była w dodatkowe dwa eksperymenty, które miały badać górne warstwy atmosfery planety. Wszystkie pięć instrumentów zebrało wiele szczegółowych informacji o składzie atmosfery, cyrkulacji i bilansie energetycznym.

Ilustracja przedstawiająca wiatr słoneczny, falę uderzeniową, magnetoosłonę i chmury Wenus.

Duży próbnik oddzielił się od głównej sondy 123 dni po starcie, w dniu 16 listopada, a trzy małe próbniki dołączyły do niego 20 listopada, docierając i wchodząc w atmosferę Wenus 9 grudnia. Choć nie oczekiwano, że przetrwają swoje ogniste opadanie w gęstej atmosferze wenusjańskiej, wszystkie cztery próbniki transmitowały dane do samej powierzchni, a Day transmitował je jeszcze przez godzinę po uderzeniu w powierzchnię planety.

Źródło: NASA