Sonda OSIRIS-REx odkrywa wodę na planetoidzie Bennu!

Zdjęcie planetoidy Bennu złożone z 12 zdjęć wykonanych za pomocą kamery PolyCam 2 grudnia br. z odległości 24 km. Źródło: NASA/Goddard/University of Arizona

Od sierpnia do początku grudnia br. sonda OSIRIS-REx kierowała trzy swoje instrumenty naukowe na Bennu i rozpoczęła pierwsze obserwacje planetoidy. W tym czasie sonda przebyła 2,2 miliony kilometrów docierając w dniu 3 grudnia na odległość 19 kilometrów od Bennu. Informacje naukowe zebrane podczas tych wstępnych obserwacji potwierdziły wiele z uzyskanych z Ziemi informacji o Bennu oraz odkryły przed nami kilka nieoczekiwanych faktów.

Członkowie zespołu misji kierowanej przez badaczy z University of Arizona, zaprezentowali wyniki swoich obserwacji podczas corocznego spotkania American Geophysical Union (AGU) w Waszyngtonie.

W danych zebranych za pomocą dwóch spektrometrów sondy: Visible and Infrared Spectrometer (OVIRS) oraz OSIRIS-REx Thermal Emissions Spectrometer (OTES), odkryto dowody na obecność cząsteczek zawierających związane ze sobą atomy tlenu i wodoru, tak zwane grupy hydroksylowe. Badacze podejrzewają, że owe grupy hydroksylowe występują globalnie na planetoidzie w minerałach, co oznacza, że w pewnym momencie historii, skalista materia obiektu oddziaływała z wodą. Choć Bennu sama w sobie jest za mała, aby sama z siebie posiadać wodę w stanie ciekłym, odkrycie wskazuje, że woda w stanie ciekłym była obecna w pewnym momencie na dużo większej planetoidzie, której Bennu mogła być częścią.

“Odkrycie to może stanowić istotny łącznik między tym co się działo w przestrzeni kosmicznej z planetoidami takimi jak Bennu, a tym co widzimy w meteorytach, które naukowcy badają na Ziemi” mówi Ellen Howell, badaczka w UA Lunar and Planetary Laboratory (LPL) oraz członkini grupy analizy widmowej w zespole misji OSIRIS-REx. “To naprawdę ekscytujące, że widzimy te uwodnione minerały na całej powierzchni Bennu, ponieważ to oznacza, że stanowią one integralną część składu planetoidy, a nie zostały jedynie dostarczone na nią przez inny obiekt”.

“Obecność uwodnionych minerałów na całej powierzchni potwierdza, że Bennu, pozostałość po wczesnym okresie formowania Układu Słonecznego, jest doskonałym obiektem badań dla misji OSIRIS-REx, która bada składa skład chemiczny prymitywnych związków lotnych i organicznych” mówi Amy Simon z NASA Goddard Space Flight Center.

Dodatkowo, dane uzyskane za pomocą kamer OCAMS potwierdzają naziemne obserwacje radarowe Bennu oraz potwierdzają, że oryginalny model – opracowany w 2013 roku przez Michaela Nolana, szefa zespołu naukowego misji i jego współpracowników – dobrze przewidział rzeczywisty kształt planetoidy. Średnica, tempo rotacji, nachylenie i kształt Bennu są niemal identyczne z przewidywaniami modelu.

Wkrótce po tym jak planetoida została odkryta w 1999 roku, grupa Nolana wykorzystała Obserwatorium Arecibo w Portoryko do zebrania informacji o jej rozmiarach, kształcie i rotacji za pomocą odbijania fal radiowych podczas jednego ze zbliżeń planetoidy do Ziemi, na odległość pięciokrotnie większą od odległości Ziemia-Księżyc.

“Obserwacje radarowe nie dają nam żadnych informacji o barwach i jasności obiektu, więc dobrze jest móc zobaczyć planetoidę z bliska za pomocą kamer OSIRIS-REx” dodaje Nolan. “Zbierając kolejne dane coraz lepiej dowiadujemy się gdzie znajdują się kratery i większe głazy i jesteśmy zaskoczeni, że niemal każde małe wgłębienie, które widzieliśmy w naszych danych radarowych, faktycznie tam jest”.

Obecnie sonda wykonuje wstępne badania planetoidy, przelatując nad biegunem północnym, równikiem i biegunem południowym Bennu zbliżając się do nich nawet na 7 kilometrów, aby dokładnie oszacować jej masę. Sonda OSIRIS-REx pozostanie na orbicie do połowy lutego 2019 roku, kiedy to misja przejdzie do drugiej fazy badań. W trakcie pierwszej fazy sonda będzie krążyła wokół planetoidy na wysokości 1,4-2 km od środka Bennu – ustanawiając dwa rekordy: najmniejszego ciała wokół którego krążyła sonda oraz najciaśniejszej orbity wokół ciała niebieskiego.

Źródło: UA

Share:

Author: Radek Kosarzycki

Niedoszły astronom. Prawie filolog. Aspołeczny popularyzator nauki. Kulturalny cham.