Należąca do Richarda Bransona firma Virgin Galactic zanotowała 60 mln dol. straty w pierwszym kwartale 2020 r. W tym samym czasie firma zarobiła zaledwie 238 000 dol. realizując usługi inżynieryjne.

Ogłaszając swoje wyniki, Virgin Galactic poinformował, że kolejne 400 osób wpłaciło zaliczki na lot samolotem VSS Unity. Całkowity koszt lotu wyniesie 250 000 dol., ale w ramach najnowszej inicjatywy, Virgin Galactic umożliwia rezerwację miejsca po wpłacie zaledwie 1000 dol.

Przedstawiciele Virgin Galactic poinformowali także, że aktualnie przy pomocy NASA opracowuje naddźwiękowy samolot odrzutowy, który potencjalnie może być kiedyś wykorzystany do podróży z dużymi prędkościami. Tym samym, firma ogłosiła nową umowę (Space Act Agreement) z NASA, w ramach której agencja poszerzy swój udział a dziedzinie badań nad samolotami naddźwiękowymi.

Od dwudziestu lat głównym celem Virgin Galactic jest wysyłanie turystów na krawędź przestrzeni kosmicznej tak, aby mogli przez chwilę poczuć stan nieważkości i spojrzeć na Ziemię z góry. Głównym statkiem jest VSS Unity uwalniany spod skrzydła specjalnego samolotu transportowego. Piloci znajdujący się na pokładzie samolotu kosmicznego uruchamiają silnik odrzutowy i wznoszą się na wysokość 80 kilometrów nad powierzchnię Ziemi, gdzie według wielu znajduje się granica przestrzeni kosmicznej. Po osiągnięciu tej wysokości pasażerowie przez kilka minut będą mogli poczuć stan nieważkości, po którym samolot lotem szybowym wraca na miejsce startu i ląduje na pasie startowym.

Aktualnie Virgin Galactic nie informuje kiedy pierwsi turyści polecą z nimi w przestrzeń kosmiczną. Przed pandemią przedstawiciele firmy sugerowali, że pierwszy lot z pasażerami – w tym z samym Richardem Bransonem – odbędzie się jeszcze latem br. Teraz firma skupia się na powrocie do testów.

By Radek Kosarzycki

Niedoszły astronom. Prawie filolog. Aspołeczny popularyzator nauki. Kulturalny cham. Bloger w @pulskosmosu oraz @spidersweb