Sonda Europa Clipper nabiera kształtu

europa clipper

Główny korpus sondy kosmicznej Europa Clipper, której celem będzie najciekawszy księżyc Jowisza dotarł właśnie do laboratorium JPL w Kalifornii. Przez najbliższe dwa lata inżynierowie będą instalowali na jego pokładzie wszystkie instrumenty sondy kosmicznej.

Korpus sondy kosmicznej aktualnie ma 3 metry wysokości i 1,5 metra średnicy. Jak na razie do obudowy Clippera przymocowane są systemy elektroniczne, system chłodzenia i system napędowy. Docelowo dołączą do niego jeszcze panele słoneczne, które po rozłożeniu sprawią, że rozmiarami sonda będzie przypominała boisko do koszykówki, a tym samym będzie największą planetarną sondą kosmiczną w historii.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Europa Clipper wystartuje w podróż do Jowisza już w październiku 2024 roku. Po dolocie do celu krążąc wokół Jowisza sonda wykona ponad 40 bliskich przelotów w pobliżu Europy – lodowego księżyca, który według naszej obecnej wiedzy posiada w swoim wnętrzu (pod lodową skorupą) dwa razy więcej ciekłej wody niż wszystkie oceany na Ziemi.

Sonda Europa Clipper wyposażona będzie docelowo w dziewięć instrumentów naukowych, które podczas każdego przelotu będą badały atmosferę, powierzchnię oraz wnętrze Europy. Zebrane za ich pomocą instrumenty pozwolą zbadać głębokość oraz zasolenie podpowierzchniowego oceanu, grubość skorupy lodowej oraz gejzery tryskające od czasu do czasu na powierzchni Europy. Część z instrumentów jest już gotowa i czeka na instalację na pokładzie sondy. Reszta powinna trafić do Kalifornii przed końcem bieżącego roku.

Stelaż sondy kosmicznej to w rzeczywistości połączone ze sobą dwa aluminiowe cylindry z licznymi otworami, do których stopniowo przymocowywane będą kolejne komponenty sondy: moduł do komunikacji radiowej, czujniki promieniowania, elektronikę systemu napędowego, okablowanie oraz osiem anten, w tym antena wysokiego zysku o średnicy 3 metrów oraz oczywiście zbiorniki na paliwo, które będzie napędzało 24 silniki sterujące sondą zarówno podczas kluczowych manewrów, takich jak wejście na orbitę Jowisza jak i do mniejszych manewrów wykonywanych w celu poprawiania orbity czy precyzyjnego ustawiania sondy do przelotu nad powierzchnią Europy.

Po starcie z powierzchni Ziemi 2024 roku sonda będzie potrzebowała ponad sześć lat, aby dotrzeć do Jowisza. Pierwszych danych oraz pierwszych zdjęć możemy się spodziewać już w… 2031 roku.

Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Kulturalny cham. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie na Pulsie Kosmosu. Od 2020 r. pisze o kosmosie także na najlepszym polskim portalu technologicznym Spider's Web.