RECENZJA: Cena nieważkości – Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Pamiętacie jak zaledwie kilka tygodni czy miesięcy temu, recenzowałem dla Was książkę pod tytułem Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos? Mieliśmy wtedy do czynienia z świetnym reportażowym przedstawieniem początków amerykańskiego programu kosmicznego. Czytając tę książkę można było poczuć adrenalinę towarzyszącą pierwszym amerykańskim astronautom, adrenalinę “latania i chlania, chlania i rajdowania” czyli typowego dnia pilotów eksperymentalnych wybranych do programu kosmicznego. Ale choć fascynujący, nie był to pełen opis historii podboju kosmosu. Wszak mieliśmy także drugą stronę wyścigu w kosmos – radziecki program kosmiczny Interkosmos. Jego historię właśnie teraz odkrywają przed nami Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski.

Cena nieważkości – taki tytuł nosi najnowszy reportaż, który z założenia ma opowiadać o drodze pierwszego i jedynego jak dotąd kosmonauty – Mirosława Hermaszewskiego – w przestrzeń kosmiczną. Wbrew moim pierwszym obawom, nie jest to nudna pozycja. Co więcej, mogę śmiało powiedzieć, że jest tutaj znacznie więcej akcji i zwrotów niż w amerykańskim programie kosmicznym. To jedna z tych książek, do której zasiada się z planem przynajmniej zaczęcia lektury, a wstaje kilka godzin później po przewróceniu ostatniej strony. Historia jest niesamowicie wciągająca i – co rzadkie – rewelacyjnie napisana.

Na nieco ponad 350 stronach otrzymujemy nie tylko opowieść o tym jak doszło do tego, że gen. Mirosław Hermaszewski znalazł się w przestrzeni kosmicznej. Autorzy przede wszystkim świetnie prezentują tło całego procesu. Historia radzieckich kosmonautów pod żadnym względem nie przypominała amerykańskich bohaterów. Po wschodniej stronie byli żołnierze, którzy mieli do wykonania zadanie. Cały proces wyboru kandydatów na kosmonautów, a następnie samych kosmonautów zdominowany był przez politykę. Decyzję podejmowali politycy w zależności od tego co akurat było korzystne dla rządzącej partii. Jeżeli trzeba było uspokoić Czechów to decydowano o locie Czecha jeszcze przed Polakiem. Kogo wybrać spośród nich? Najlepiej kogoś kto ma ojca Czecha i matkę Słowaczkę – tak aby żaden naród nie mógł czuć się urażony. Jeżeli wybór partii nie zgadzał się z preferencjami lekarzy, to się znajdowało chorobę u tego, który był lepszy.

Mirosława Hermaszewskiego też nie ominęła operacja wycięcia migdałków, choć i on i polscy lekarze nie sądzili, aby coś było z nimi nie tak. Po zabiegu oczywiście okazało się, że były całkowicie zdrowe, no cóż… teraz tylko rekonwalescencja sześciotygodniowa i już.

W książce dostajemy potężną dawkę wiedzy o rzeczywistości w jakiej przyszło kosmonautom bloku wschodniego ścigać się o pierwsze miejsca w wyścigu kosmicznym. Dowiadujemy się jak decyzje i krajobraz polityczny kształtowały determinację do tego, aby być pierwszym w kosmosie. Jakby nie patrzeć pierwszy satelita w kosmosie – blok wschodni, pierwszy człowiek w kosmosie – blok wschodni, pierwsza kobieta w kosmosie, pierwszy zwierzak w kosmosie. Związek Radziecki przodował w wyścigu kosmicznym ponosząc porażkę dopiero na samym końcu – Amerykanie jako pierwsi wylądowali na Księżycu. To była okrutna porażka na Kremlu:

Pół roku później znowu odpalają N-1. Eksplozja niszczy wyrzutnie na Bajkonurze. Rosjanie obserwują, jak z przylądka Canaveral startuje załoga statku Apollo 11. Stosują blef. Trzy dni przed Amerykanami wysyłają na Księżyc sondę Łuna 15. Ale świat nie wie, czy na pokładzie są kosmonauci. 17 lipca łuna wchodzi na orbitę Księżyca, trzy dni potem dociera tam Apollo 11. Obydwa pojazdy niemal w tym samym czasie rozpoczynają manewr lądowania. Łuna rozbija się o powierzchnię ziemskiego satelity.

To koniec rosyjskich marzeń o wygraniu wyścigu na Księżyc. Breżniew nie potrafi przyznać się do porażki. Ani słowa o Amerykanach. W przemówieniu do narodu mówi, że na Księżycu po raz pierwszy w historii wylądowali Ziemianie.

Autorzy przyłożyli się do swojej pracy przeprowadzając wywiady m.in z generałem Hermaszewskim, pułkownikiem Jankowskim, generałem Piotrem Klimukiem. Dzięki temu możemy dostać się za kulisy programu kosmicznego i zobaczyć jak naprawdę wyglądała rywalizacja między kosmonautami. Poznajemy ich rodziny i relacje między poszczególnymi uczestnikami programu. Razem z nimi przechodzimy przez cały cykl mało delikatnych badań i testów prowadzonych w gwiezdnym miasteczku. W wielu przypadkach to wiedza, której nie otrzymamy z oficjalnych raportów czy opisów misji, szczególnie, że Rosjanie niechętnie dzielili się informacjami o swoich badaniach. Niektóre z faktów wychodzą na światło dzienne po całych dekadach dezinformacji. O tym co tak naprawdę stało się z Łajką, pierwszym psem w kosmosie, dowiedzieliśmy się dopiero w 2002 roku, a o tym jak zginął pierwszy człowiek w kosmosie, Jurij Gagarin dopiero kilka lat temu. Ile z faktów jeszcze pozostaje w ściśle tajnych raportach na Kremlu? Nie wiadomo. Ale te co już znamy, w książce się znalazły.


Gagarin siedzi w kapsule, czeka na start: – Samopoczucie dobre.

Korolow: – W tubie masz jedzenie: obiad, śniadanie, kolację.

Gagarin: – Jasne.

Korolow: – Kiełbasa, draże i nawet powidła do herbaty.

Gagarin: – Aha.

Korolow: – Sześćdziesiąt trzy sztuki, będziesz tłusty.

Gagarin: – Ho, ho. Najważniejsze, że kiełbaska jest do zakąszania samogonu.

Wszyscy się śmieją.

Korolow: – Potwór, zaraza. Przecież wszystko nagrywają, bydlaku. Che, che.

Gagarin: – Zaczynam odliczanie.

Korolow: – Przełącznik na start.

Gagarin: – U mnie wszystko w porządku. Samopoczucie dobre. Nastrój wesoły. Jestem gotowy do startu. Odbiór.

Korolow: – Włączamy zapłon. Pełny start!

Gagarin: – Nu, pajechali!


Rosyjski program kosmiczny to nie tylko te loty i nie tylko te przygody. Poczynając od Ciołkowskiego w XIX wieku, przez von Brauna w latach czterdziestych i pięćdziesiątych, do tych pierwszych lotów w kosmos przyczyniło się bardzo wielu. Jakim cudem nikt nie zginął w przestrzeni kosmicznej? Nie wiem. A po przeczytaniu o przygodach Leonowa podczas spacerów kosmicznych, tym bardziej zauważam jak dużo szczęścia w tamtych czasach ludzkość wykorzystała podczas lotów ponad ziemską atmosferę.

Szczerze polecam każdemu miłośnikowi astronomii, astronautyki i badań kosmosu. To fantastyczna książka opisująca temat niezwykle interesujący, a tak rzadko przedstawiany w literaturze wydawanej w naszym kraju. O ile o amerykańskim podboju kosmosu słyszał każdy i każdy zna najważniejsze nazwiska związane chociażby z misjami Apollo, Gemini czy Mercury, to o rosyjskim, a w tym i także polskim, podboju kosmosu wiemy zdecydowanie za mało. Cena nieważkości znacząco poprawi stan waszej wiedzy o tym etapie historii badań kosmicznych.


Tytuł: Cena nieważkości. Kulisty lotu Polaka w kosmos.

Autor: Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Stron: 358

Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora

Link: https://kulturalnysklep.pl/ksiazka/cena-niewazkosci–kulisy-lotu-polaka-w-kosmos-cena

Komentarze wyłączone.