Z weekendami to zawsze jest tak, że 90 proc. portali informacyjnych nie publikuje absolutnie niczego. W sumie weekend powinien być weekendem. Problem jednak w tym, że potem w poniedziałek nie ma o czym pisać, bo przez poprzedzające go dwa dni nic się nie działo. I tak źle i tak niedobrze. Coś tam jednak udało mi się ustrzelić, więc do dzieła.

Chang’e 5 wraca do domu

Chińska kapsuła z próbkami pobranymi kilkanaście dni temu z Oceanu Burz na powierzchni Księżyca rozpoczęła w niedzielę trzydniową podróż do domu. Po ponad tygodniu spędzonym na orbicie okołoksiężycowej sonda uruchomiła swoje silniki na 22 minuty, co pozwoliło jej uwolnić się spod wpływu grawitacji Księżyca.

Kapsuła wyląduje w północnej części Chin, w tzw. Mongolii Wewnętrznej najpóźniej w czwartek. Będą to pierwsze próbki dostarczone z Księżyca na Ziemię od 1976 r.

Virgin Galactic znowu bez cygara

W piątek firma Virgin Galactic należąca do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona przeprowadziła testowy lot suborbitalny. To znaczy nie do końca: samolot-matka WhiteKnightTwo VMS Eve wyniósł samolot rakietowy SpaceShipTwo VSS Unity na wysokość ponad 12 km, gdzie uwolnił go spod podwozia. Po oddaleniu od Eve silnik rakietowy Unity włączył się, ale jedynie na sekundę, po czym komputery pokładowe przerwały procedurę jego odpalania i ostatecznie Unity wylądował na lotnisku kosmicznym Spaceport America.

Jak się później okazało, po odłączeniu od Eve, komputery pokładowe Unity straciły połączenie, w związku z czym natychmiast przerwały lot. No cóż, akurat Virgin Galactic ma doświadczenie w takich sytuacjach i wie, że w branży lotów kosmicznych nie można pozwolić sobie na ryzyko.

Więcej o tym napisałem TUTAJ.

SpaceX wynosi na orbitę satelitę Sirius XM SXM-7

W niedzielę jeden z używanych Falconów 9 wyniósł na orbitę okołoziemską sporych rozmiarów satelitę Sirius XM. Był to 25. lot realizowany przez SpaceX w 2020 r. Dziewięć minut po starcie pierwszy człon rakiety powrócił na Ziemię i wylądował na barce Just Read the Instructions na Atlantyku. Był to już siódmy lot tego konkretnego egzemplarza rakiety Falcon 9.

A tymczasem w Plesiecka właśnie wystartowała Angara

Tymczasem z kosmodromu w Plesiecku dzisiaj o 7 rano, w trakcie pisania tego posta w swój kolejny lot testowy wystartowała rakieta Angara A5. Rakieta wyposażona jest w jeden główny silnik i cztery dodatkowe boostery, które działają niczym pierwszy człon. Podczas startu uruchamiane są wszystkie silniki, przy czym główny silnik po 47 sekundach ogranicza się do pracy na 30 procentach mocy, i boostery dodatkowe odpowiadają za wznoszenie przez kolejne dwie i pół minuty. Po 3 minutach 29 sekundach od startu boostery odłączają się od rakiety na wysokości ok. 86 km. Rakieta daje w tym momencie ponownie pełną moc głównego silnika na kolejne 5 minut. Pomocnicze boostery lądują na Poligonie Wuktyl w Republice Komi 869 km od miejsca startu.

Po osiągnięciu wysokości 160 km od ładunku odłącza się drugi człon rakiety, który następnie spada na ziemię w Regionie Tomska, 2300 km od kosmodromu. A zresztą zobaczcie to wszystko na rewelacyjnej infografice.

Był to drugi z trzech testowych lotów Angary A5. Pierwszy odbył się w 2014 r., dzisiaj był drugi, a trzeci zaplanowany jest na 2026 r. i najprawdopodobniej odbędzie się z Kosmodromu Wostocznyj.

Wszystkie powyższe informacje o starcie Angary pochodzą ze strony Anatolija Zaka. Więcej możecie przeczytać TUTAJ

To tyle na dzisiaj. Na kolejny przegląd newsów zapraszam jutro.

By Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Redaktor w Spider's Web.