Mars: krater zalany lawą w obiektywie kamery HiRISE

Miejsce, w którym lawa przerwała ścianę krateru i zaczęła go wypełniać

To, że na Marsie w przeszłości były aktywne wulkany raczej nikogo nie powinno dziwić. Nie bez powodu na powierzchni Czerwonej Planety znajduje się Olympus Mons – największy wulkan w Układzie Słonecznym o wysokości nawet 26 km. W rzeczywistości pond połowa powierzchni Marsa pokryta jest materiałem wulkanicznym, choć czasami ciężko to dostrzec, bowiem ostatnie procesy wulkaniczne ustały ponad 500 mln lat temu.

Kamera HiRISE zainstalowana na pokładzie sondy Mars Reconnaissance Orbiter wykonała zdjęcie jednego z kraterów ukształtowanych przez dawne wypływy lawy.

Chiny otwierają FAST na naukowców z całego świata

W ubiegłym tygodniu ze światem pożegnał się legendarny, ikoniczny i pobudzający wyobraźnię 300-metrowy radioteleskop Arecibo w Portoryko. Po ponad pięćdziesięciu latach służby, starzejąca się konstrukcja po prostu się poddała. 900-tonowy odbiornik zawieszony 150 metrów nad czaszą radioteleskopu zerwał się i z impetem grzmotnął w czaszę znajdującą się pod nim.

W tej sytuacji bardzo dobrą informacją jest to, że Chińczycy postanowili otworzyć FAST – największy radioteleskop na świecie (średnica 500 m) na naukowców z całego świata. Chińska instalacja znajduje się w miejscowości Pingtang, w chińskiej prowincji Guizhou. Teleskop jest niemal trzy razy czulszy od Arecibo i otoczony jest strefą o promieniu 5 km, w której panuje tzw. cisza radiowa.

Prace nad budową FAST rozpoczęto w 2011 r. W pełni został on uruchomiony w styczniu 2020 r.

SpaceX wprost galopuje Starshipami

Z pewnością widzieliście już wiele zdjęć podobnych do powyższego w ostatnich dniach. Po niemal idealnym locie testowym Starshipa SN8 na wysokość 12 km i eksplozji, do której doszło przy jego lądowaniu (film poniżej) świat obiegło powyższe zdjęcie przedstawiające kolejny prototyp statku, SN9. Ów prototyp wydaje się przechylony i oparty o ścianę hangaru.

Możliwe jednak, że sytuacja nie jest aż tak poważna jakby mogło się wydawać, bowiem SpaceX poinformował, że SN9 wkrótce może stanąć już na stanowisku startowym. Bazując na planowanych zamknięciach dróg w rejonie kompleksu startowego, internauci mówią, że już jutro – w czwartek – SN9 może wyjechać z hangaru i udać się na stanowisko startowe.

Sonda Juno fotografuje fantastyczne cyklony na północnym biegunie Jowisza

Północny biegun Jowisza obfituje w liczne cyklony. Podczas swojego 29. okrążenia największej planety w Układzie Słonecznym, sonda Juno wykonała zdjęcia tych cyklonów w zakresie optycznym.

Na powyższej animacji widać duże cyklony. Animacja złożona została z pięciu zdjęć wykonanych z odległości 28 567 km nad powierzchnią planety. Chmury tworzące zewnętrzne krawędzie cyklonów obracają się w kierunku przeciwnym do kierunku wskazówek zegara, ale już wewnętrzne zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Może to być spowodowane pionową strukturą całego cyklonu. Aktualnie, aby to ustalić naukowcy analizują dane zebrane w zakresie promieniowania mikrofalowego.

Ludzie modyfikują pogodę kosmiczną w otoczeniu Ziemi

W 2017 r. sondy kosmiczne wysłane przez NASA odkryły masywną bańkę stworzoną przez człowieka i rozciągającą się daleko od Ziemi. Teraz wiemy także, że ma ona istotny wpływ na pogodę kosmiczną w otoczeniu naszej planety.

Tak, weszliśmy już na ten etap, w którym modyfikujemy nie tylko Ziemię, ale jej otoczenie w przestrzeni kosmicznej. Tym razem jednak to bardzo dobrze.

Sondy Van Allena wysłane w 2012 r. nie miały zbyt wdzięcznego zadania. Przelatywały sobie przez… wiadomo… Pasy Van Allena z prędkością 3200 km/h i zbierały dane. W 2017 r. dostrzegły jednak coś, czego nikt się nie spodziewał. Niebezpieczne do niedawna wyładowania na Słońcu hamowane są w jakiś sposób jeszcze przed dotarciem na Ziemię.

Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że stworzona przez człowieka na Ziemi bańka promieniowania o niskiej częstotliwości stopniowo odpycha od Ziemi Pasy Van Allena (znajdujące się dotychczas: między 640 a 9600 km oraz między 13500-58000 km). Dzięki temu dolne ograniczenia strumieni promieniowania znajdują się teraz dalej od Ziemi niż chociażby w latach sześćdziesiątych.

Komunikacja na bardzo długich falach radiowych (VLF) powszechnie występuje na Ziemi. Okazuje się jednak, że to samo promieniowanie VLF wpływa na właściwości otoczenia Ziemi i na wysokoenergetyczne promieniowanie docierające ze Słońca do naszej planety.

Więcej o tym za kilka godzin.

Tymczasem to już wszystko w dzisiejszym przeglądzie, a na nowy zapraszam już jutro.

By Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie.