NASA nie może dostać się do próbki z sondy OSIRIS-REx. Ma ktoś odpowiedni klucz?

Zaledwie kilka tygodni temu relacjonowaliśmy ostatnie chwile próbek z planetoidy Bennu w przestrzeni kosmicznej. Po długiej podróży zasobnik z próbkami został zrzucony przez sondę OSIRIS-REx w kierunku Ziemi z odległości 100 000 kilometrów i niemal co do minuty wylądowały na poligonie w Utah. Pierwsze oględziny wykazały, że próbka jest szczelnie zamknięta i misja zakończyła się całkowitym sukcesem. Nikt jednak nie przewidział, że problem może pojawić się później.

Niezależnie od obecnych problemów naukowcy już mają co badać, bowiem za włazem do właściwego pojemnika znalazło się już całkiem dużo materii z planetoidy. Teraz jednak naukowcy chcieliby się dostać do zasobnika i sprawdzić właściwą próbkę materii z odległej planetoidy Bennu, która przemierza przestrzeń kosmiczną od początków Układu Słonecznego. Badania próbek będą mogły pokazać nam, jak wyglądał nasz układ planetarny miliardy lat przed pojawieniem się człowieka.

Wystrzelona w przestrzeń kosmiczną w ramach misji OSIRIS-REx agencji w 2016 roku kapsuła była przez lata zamknięta na pokładzie sondy kosmicznej, z którą przemierzyła w przestrzeni kosmicznej ponad 11 miliardów kilometrów. Po dolocie do planetoidy Bennu sonda zbliżyła się do niej, wyciągnęła ramię robotyczne, które zebrało próbkę materii z powierzchni i wróciła na swoją orbitę. Pobrana próbka materii trafiła do kapsuły i rozpoczęła się podróż w kierunku Ziemi.

Naukowcy pierwotnie mieli nadzieję zebrać co najmniej 60 gramów materii z Bennu. Teraz jednak w poniedziałek (23 października) zespół OSIRIS-REx ogłosił, że potężnej sondzie udało się zebrać znacznie więcej materii, niż przewidywano.

Na samej powierzchni kapsuły — według najnowszego wpisu na blogu NASA — znaleziono już ponad 70 gramów materii, a trzeba tu zauważyć, że sama kapsuła nie została jeszcze nawet otwarta.


Obserwuj nas na WhatsAppie! Nie ominie cię żaden artykuł.

KLIKNIJ TUTAJ


„Przetworzona dotychczas próbka obejmuje skały i pył znalezione na zewnątrz głowicy próbnika, a także część próbki z wnętrza głowicy, do której dostęp uzyskano przez mylarową klapkę głowicy” – czytamy w poście. „Dodatkowy materiał badawczy pozostający wewnątrz głowicy próbnika, zwany mechanizmem pobierania próbek typu Touch-and-Go (TAGSAM), jest przeznaczony do późniejszego usunięcia, zwiększając całkowitą masę.”

Chociaż OSIRIS-REx nie jest pierwszą misją mającą na celu pobranie próbek asteroid, którą ludzkość ukończyła – Hayabusa z JAXA nosi ten tytuł – to z pewnością przywiozła ona na Ziemię najcięższą próbkę.

NASA już poinformowała, że przekaże 25% materii Bennu ponad 200 naukowcom w 25 różnych ośrodkach, 4% Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej i 0,5% JAXA. (NASA otrzymała około 10% ładunku asteroidy Hayabusa 1 ze skały kosmicznej o nazwie Itokawa). Pozostałe około 70% będzie przechowywane w Johnson Space Center, tak aby można było je zbadać w nadchodzących latach i dekadach za pomocą instrumentów, które jeszcze nie istnieją.

Jednym z powodów, dla których w tej kapsułce znajduje się tak dużo próbki Bennu, jest tak naprawdę sam proces pobrania próbki. Kiedy mechanizm pobierania próbek OSIRIS-REx pochylił się w kierunku skały, aby zebrać kilka kawałków asteroidy, obserwujący ją naukowcy byli zaskoczeni, widząc, że Bennu nie jest prostym, zestalonym obiektem, jak się spodziewali. Kiedy ramię pobierające próbki zetknęło się ze skałą, w powietrze uleciały chmury cząstek pyłu, wywołując ogólny chaos i przykrywając całą sondę.

Z tego też powodu naukowcy nadal nie są pewni, ile próbki ogólnie znajduje się w kapsule OSIRIS-REx. Dowiemy się tego dopiero wtedy, gdy kapsuła zostanie ostatecznie otwarta. Choć sam proces otwierania kapsuły może się okazać zaskakująco skomplikowany.

„Po wielu próbach demontażu pokrywy kapsuły zespół odkrył, że dwóch z 35 elementów mocujących głowicy TAGSAM nie można usunąć przy użyciu narzędzi zatwierdzonych do użytku w komorze rękawicowej OSIRIS-REx” – czytamy. „Teraz zespół pracuje nad opracowaniem i wdrożeniem nowych metod ekstrakcji materiału z głowicy, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa i czystości próbki”.

Zasadniczo naukowcy biorący udział w projekcie OSIRIS-REx mają wiele procedur postępowania z próbką. Próbka — dla przykładu — może być analizowana tylko w specjalnej komorze, do której stale dostarczany jest azot. W ten sposób izoluje się próbkę od oddziaływania atmosfery ziemskiej..



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Puls Kosmosu od 2015 roku informuje o aktualnościach ze świata astronomii, kosmologii i eksploracji przestrzeni kosmicznej. Krótko, rzeczowo i bez sensacji.

Autor: Radek Kosarzycki

ARCHIWUM

KONTAKT

pulskosmosu[at]gmail.com