Kolejny już prototyp Starshipa po raz pierwszy odpalił testowo silnik. Jeżeli podczas testu wszystko poszło dobrze, możemy się spodziewać lotu w ciągu kilku najbliższych dni.

Do statycznego testu silników Raptor doszło o godzinie 1:03 polskiego czasu w nocy z wtorku na środę. Możliwe zatem, że Starship już w czwartek podejmie kolejną próbę lotu na wysokość 10 kilometrów, a następnie próbę wylądowania z powrotem na lądowisku. O ile Starship SN8 wzbił się już na 12,5 km, a SN9 na 10 km, to jak na razie żadnemu z nich nie udało się wylądować bezpiecznie po zakończeniu lotu, dzięki czemu mieliśmy okazję pooglądać trochę spektakularnych fajerwerków.

Czy tym razem kolekcja fajerwerków się powiększy?

Nie wiadomo. Oczywiście nie miałbym nic przeciwko temu, aczkolwiek podejrzewam, że tym razem Starship przeżyje lądowanie i będziemy mieli pierwszy prototyp, któremu uda się wykonać nie jeden a dwa wysokie loty.

Elon Musk kilka dni temu w podcaście u Joe Rogana przekonywał, że jeszcze w tym roku możemy zobaczyć pierwszy lot Starshipa na orbitę. Tak bardzo jak lubię oglądać eksplozje podczas startów, to chciałbym zobaczyć Starshipa na orbicie, więc – wbrew pozorom – trzymam kciuki za SN10.

A co do podcastów – w kolumnie obok macie link do podcastu. Tyle wystarczy. 🙂

By Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie.