7 kwietnia br. sonda OSIRIS-REx po raz ostatni zbliżyła się do planetoidy Bennu. Wkrótce rozpocznie powolną podróż do domu. Za kilka dni otrzymamy także ostatnie zdjęcia z powierzchni planetoidy.

W trakcie ostatniego zbliżenia do planetoidy Bennu, które trwało niemal sześć godzin, sonda znalazła się w odległości zaledwie 3,5 km od jej powierzchni. Przelatując nad miejscem, z którego kilka miesięcy temu (20 października 2020 r.) pobrała próbkę materii, sonda spróbowała wykonać zdjęcia miejsca, z którego pobrała próbki.

Z uwagi na fakt, że sonda OSIRIS-REx już za kilka tygodni rozpocznie podróż do domu, inżynierowie szczególnie się nie spieszą. Dane z ostatniego przelotu powinny dotrzeć na Ziemię najwcześniej 13 kwietnia. Wtedy też zobaczymy szczegółowe zdjęcia z przelotu, a tym samym ostatnie zdjęcia planetoidy Bennu wykonane z bliska na bardzo długo. W trakcie manewru sonda zebrała aż 4 GB danych, więc jest co przesyłać na Ziemię, a jakiegoś szczególnie szybkiego łącza między Ziemią a oddaloną od nas o 300 mln km planetoidą niestety nie ma. Maksymalna przepustowość wynosi 412 kb/s.

Choć już więcej sonda nie zbliży się do planetoidy, to pozostanie w jej otoczeniu jeszcze do 10 maja. To wtedy, zgodnie z planem, włączy swoje silniki i rozpocznie dwuletnią podróż w kierunku Ziemi.

Kiedy na Ziemię dotrą próbki materii z Bennu?

Według harmonogramu kapsuła z próbkami wyląduje na poligonie w Utah w dniu 24 września 2023 r.

By Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie.