Tak może z kosmosu wyglądać… wejście do bazy załogowej na Marsie. Szału nie ma

Prędzej czy później chcielibyśmy wysłać ludzi na powierzchnię Czerwonej Planety. W XXI stuleciu zasadniczo poza Księżycem i Marsem i tak nigdzie nie polecimy, więc warto się skupić na badaniu tego, co teoretycznie jest możliwe. Wypadałoby zatem poszukać domu dla astronautów, którzy dotrą za jakiś czas na powierzchnię Czerwonej Planety.

Powierzchnia Marsa nie jest przesadnie przyjaznym miejscem dla ludzi. Pomijając już skład chemiczny atmosfery, czyli wszechobecny dwutlenek węgla, oraz temperatury sięgające w ciągu dnia maksymalnie 0 stopni Celsjusza, no i w końcu ciśnienie sto razy rzadsze od ziemskiego, to na dodatek mamy tutaj do czynienia z olbrzymią ilością szkodliwego promieniowania docierającego do powierzchni planety. Siłą rzeczy, kiedy atmosfera jest rzadka, a pole magnetyczne właściwie nie istnieje, to przebywanie na powierzchni bez żadnej osłony nie jest przesadnie rozsądnym podejściem.

Oczywiście na Marsa można wysłać odpowiednie habitaty, zbudować je nawet na miejscu z regolitu i za pomocą robotów, ale to będzie wymagało kolosalnego rozwoju technologii, zarówno budowy takich schronów, jak i ich transportu na Marsa. Z tego też powodu dużym zainteresowaniem naukowców cieszą się występujące już na Marsie rury i komory lawowe pod powierzchnią, które można wykorzystać jako skuteczną ochronę przed promieniowaniem. (Od razu na myśl przychodzą ludzie-krety, wyłażący ze swoich marsjańskich nor). Choć w obecnym stanie, który można określić jako stan surowy otwarty, nie są one zachęcające wizualnie, to jednak zapewniają ochronę przed promieniowaniem, wahaniami temperatury i meteorytami. Warto zatem je rozważyć, jako lokalizację potencjalnej bazy marsjańskiej.

Wulkany to najbardziej oczywiste i największe przejawy aktywności wulkanicznej planety. W rzeczywistości większość tego, co tworzy wulkan, dzieje się głęboko pod ziemią. To samo dotyczy zarówno Ziemi, jak i Marsa.

Wulkan powstaje, gdy magma, popiół i gazy wydobywają się z komory magmowej znajdującej się pod powierzchnią planety (albo księżyca, w przypadku Io.) Nie można przeoczyć samego wulkanu, który wznosi się wysoko nad powierzchnią i wyrzuca popiół wysoko do atmosfery. Ale to, co ukryte, dzieje się pod ziemią.

Aktywność wulkaniczna może przenieść ogromną ilość płynnej skały, popychając ją i tworząc wzajemnie połączoną sieć rur i komór lawowych. Lawa może odpłynąć, pozostawiając po sobą pustą jaskinię lub rurę. Czasami dach takiej komory zapada się, tworząc tzw. świetlik. Jest ich wiele na Księżycu, gdzie już dawno temu przykuły uwagę wszystkich. Świetlik może w niektórych przypadkach zapewnić łatwy dostęp do podziemnych schronień.

Mars też je ma, a sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) właśnie wykonała zdjęcie jednego z nich za pomocą kamery HiRISE.

Źródło: HIRISE

Znajduje się w regionie Hefajstos Fossae w rejonie Utopia Planitia na Marsie. Hefajstos Fossae to system kanałów i koryt. Jest połączony z pobliskim centrum wulkanicznym Elysium, a stopiona woda z pobliskiego krateru uderzeniowego również mogła pomóc w jego powstaniu.

Rury lawowe mogą rozwiązać jedną z przeszkód stojących przed załogową eksploracją Marsa. Średnie promieniowanie na powierzchni Marsa jest 40 do 50 razy silniejsze niż na Ziemi, ale gruba warstwa skalna nad głową może zapewnić przed nim skuteczną ochronę. Na Marsie występują również gwałtowne wahania temperatur od 20°C do -152°C. Siedlisko o kontrolowanej temperaturze, buforowane przez całą górną warstwę skalną, mogłoby skutecznie chronić astronautów i sprzęt przed tymi wahaniami.

Istnieje wiele pomysłów na wykorzystanie tego typu struktur. Chiny opracowują plany eksploracji księżycowych rur lawowych, a nawet zbudowania w nich bazy. Zatem zanim dotrzemy na Marsa, będziemy już mieli technologię i będziemy lepiej przygotowani do wykorzystania rur lawowych na swoją korzyść.

Obecnie eksploracja Marsa skupia się na jednym wielkim pytaniu: czy na Marsie kiedykolwiek istniało życie? Dlatego nasze misje kierują się do miejsc, w których moglibyśmy znaleźć dowody na to życie. Łazik Curiosity znajduje się w kraterze Gale, Perserverance w kraterze Jezero, a nadchodzący europejski łazik Rosalind Franklin wyląduje w Oxia Planum.

Żadna z naszych misji nie ma jak na razie na celu eksploracji rur lawowych. Ale pewnego dnia je odkryjemy, a ten w Hefajstos Fossae może być dobrym miejscem na początek. Kto wie, być może tam znajdzie się baza nr 1.



Puls Kosmosu od 2015 roku informuje o aktualnościach ze świata astronomii, kosmologii i eksploracji przestrzeni kosmicznej. Krótko, rzeczowo i bez sensacji.

Autor: Radek Kosarzycki

ARCHIWUM

KONTAKT

pulskosmosu[at]gmail.com