Astronomowie odkrywają najodleglejszego bliźniaka Drogi Mlecznej

Ewolucja wszechświata jako całości, ewolucja znajdujących się w nim galaktyk na przestrzeni niemal czternastu miliardów lat jest jednym z najaktywniejszych obszarów badań astronomicznych. Jakby nie patrzeć, na przestrzeni eonów zmieniał się skład chemiczny wszechświata, znajdujących się w nim gwiazd, czarnych dziur i galaktyk. Można zatem podejrzewać, że wczesny wszechświat i wczesne galaktyki musiały się w jakiś sposób różnić od tego, co obserwujemy obecnie w swoim kosmicznym otoczeniu. Tak przynajmniej może się wydawać.

Nie wszystko jednak jest takie proste. Astronomowie poinformowali właśnie, że w odległym wszechświecie, który obecnie widzimy takim, jakim był zaledwie dwa miliardy lat po Wielkim Wybuchu, udało im się dostrzec galaktykę spiralną, która łudząco przypomina… współczesną Drogę Mleczną. Owa galaktyka skatalogowana pod numerem ceers-2112 jest także galaktyką spiralną i — co więcej — posiada centralną poprzeczkę, która napędzając niejako gaz do centrum galaktyki, prowokuje intensywne powstawanie nowych gwiazd.

Czytaj także: Wczesny wszechświat jest zaskakujący. Tysiące galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej

Odkrycie to zaskakuje pod wieloma względami. Przede wszystkim jednak astronomowie byli przekonani, że taka struktura galaktyczna oznacza już koniec formowania się dojrzałej galaktyki, więc powinna być widoczna w raczej w starych galaktykach, które pojawiły się gdzieś w połowie obecnego wieku wszechświata. Teorię tę wspierały wcześniejsze obserwacje wczesnego wszechświata wykonywane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. To one wskazywały, że przynajmniej na początku nie było żadnych galaktyk z wyraźnie uformowaną poprzeczką.

Teraz jednak, dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Jamesa Webba wiemy, że spirale z poprzeczką istniały we wszechświecie stosunkowo szybko po jego powstaniu, wszak ceers-2112 obserwujemy obecnie taką, jaką była 11,7 miliarda lat temu, czyli gdy wszechświat miał zaledwie 15 proc. swojego obecnego wieku. Dotychczas przyjmowano, że pierwsze poprzeczki pojawiły się dwa razy później, czyli dopiero 4 miliardy lat po Wielkim Wybuchu. Cóż, wtedy ceers-2112 miała już swoją poprzeczkę od dwóch miliardów lat.

Mamy zatem spory problem. Obecność poprzeczki w tej galaktyce podważa obecnie przyjmowane teoretyczne modele ewolucji wszechświata. Problem ten może wynikać z tego, że wciąż brakuje nam sporej części wiedzy o ewolucji galaktyk związanej z ewolucją ciemnej materii. Zważając na to, że ciemnej materii w galaktykach jest więcej, niż materii barionowej, bez poznania jej natury ciężko będzie nam odtworzyć rzeczywiste procesy wpływające na ewolucję mniejszych i większych galaktyk. Z drugiej jednak strony, obserwacje ceers-2112 wskazują, że ta akurat galaktyka i jej ewolucja były zdominowane przez zwykłą, a nie ciemną materię. I bądź tu mądry.

Źródło: 1



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Puls Kosmosu od 2015 roku informuje o aktualnościach ze świata astronomii, kosmologii i eksploracji przestrzeni kosmicznej. Krótko, rzeczowo i bez sensacji.

Autor: Radek Kosarzycki

ARCHIWUM

KONTAKT

pulskosmosu[at]gmail.com