Curiosity obserwuje dowody na stratyfikację jeziora w kraterze Gale

Źródło: NASA/JPL-Caltech/MSSS

Długotrwałe jezioro na powierzchni Marsa zapewniało stabilne warunki środowiskowe, które różniły się w zależności od fragmentu jeziora – wskazuje przekrojowa analiza danych zebranych w ciągu trzech i pół roku przez łazik Curiosity. Już wcześniejsze badania wskazywały, że ponad trzy miliardy lat temu w marsjańskim kraterze Gale istniało jezioro. Jednak najnowsze obejmują także analizę warunków chemicznych panujących w jeziorze. Dzięki wszechstronnym instrumentom naukowym zainstalowanym na pokładzie łazika Curiosity udało się określić, że jezioro charakteryzowało się stratyfikacją.

Warstwowość zbiorników wodnych oznacza istotne chemiczne i fizyczne różnice między warstwami powierzchniowymi a dennymi. W przypadku jeziora, które istniało w kraterze Gale, powierzchniowe warstwy były bogatsze w utleniacze niż warstwy denne.

Dowiedzieliśmy się, że w niektórych częściach jeziora i w określonych przedziałach czasu, woda była bardziej utleniona niż gdzie indziej – mówi Roger Wiens, planetolog w Los Alamos National Laboratory oraz współautor artykułu opublikowanego dzisiaj w periodyku Science. To istotne ponieważ fakt ten wpływa na to jakie minerały odkładają się w osadach, pomijając już fakt jak bardzo tlen jest istotny dla życia. Niemniej jednak musimy pamiętać, że w czasach kiedy istniało Jezioro Gale, życie na naszej planecie jeszcze nie przystosowało się do wykorzystywania tlenu – fotosynteza jeszcze nie została wynaleziona przez organizmy żywe. Zamiast tego, stopień utlenienia określonych pierwiastków takich jak mangan czy żelazo mógł być dla życia ważniejszy – o ile to życie kiedykolwiek na Marsie istniało. Stopień utlenienia kontrolowany był prze tlen rozpuszczony w wodzie.

W ramach jednego jeziora występowały bardzo różne, współistniejące środowiska –  mówi Joel Hurowitz z Uniwersytetu Stony Brook, główny autor raportu. Tego typu stratyfikacja poziomów utlenienia jest powszechną cechą jezior występujących na Ziemi, a teraz mamy dowody na jej istnienie w przeszłości na Marsie. Różnorodność środowiskowa w tym marsjańskim jeziorze mogła stanowić szansę na powstanie różnych typów mikrobów.

Diagram stratyfikacji jeziora na Marsie: powyższy diagram przedstawia niektóre procesy i wskazówki związane z dawnym marsjańskim jeziorem, gdzie w płytkiej wodzie było więcej utleniaczy niż w głębokiej. Skały osadowe w kraterze Gale odłożone ponad 3 miliardy lat temu różnią się od siebie mniej więcej w ten sam sposób co w jeziorach na Ziemi. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Stony Brook University

Wciąż nie wiadomo czy na Marsie kiedykolwiek istniało życie, jednak szukając oznak życia na jakiejkolwiek planecie, czy to na Ziemi, Marsie czy na bardziej odległych lodowych globach, naukowcy zaczynają od rekonstrukcji warunków środowiskowych i sprawdzenia czy pozwalały one na istnienie w nich życia. Właśnie w tym celu NASA wykorzystuje łazik Curiosity do badania warunków panujących na wczesnym Marsie.

W ciągu ponad 1700 soli (dni marsjańskich, z których każdy trwa 24 godziny i 39 minut), łazik Curiosity przejechał pond 16 km od dna krateru Gale po części w górę zbocza Góry Sharp znajdującej się w centrum krateru.

Źródło: Los Alamos National Laboratory

Artykuł naukowy: http://dx.doi.org/10.1126/science.aah6849

  • Major Bień

    A ja lubię tego przereklamowanego Marsa… Za to, że wciąż potrafi zaskoczyć, za piękne „czerwone” krajobrazy, za te martwe skały. Za to że wiemy tak dużo, a jednocześnie tak mało o tak bliskim sąsiedzie. Chyba jedna z najbardziej poznanych planet, a od czasu do czasu potrafi wciąż zaskoczyć. Może za bardzo na siłę szukamy tam życia, kiedy nożna skupić się na innych aspektach. Tak czy inaczej…. Udowadnia, jak mało wiemy 😉 Ale też ładnie rozbudza wyobraźnię.
    A może to tylko echo czytanej ostatnio Trylogii Marsjańskiej… Chyba trochę wpływa na odczuwanie Marsa… Damn… To chyba brzmi jak reklama książki 🙂

  • vortex

    Czy na Marsie nie ma trzęsień ziemi? Jeżeli jednak są, to te skałki osadowe powinny być mocno połamane. A one takie świeżutkie, jakby kilka tysięcy lat temu powstały. Już nie mówiąc o uderzeniach meteorytów.