6 thoughts on “Naukowcy znaleźli setki nowych galaktyk za Drogą Mleczną

  1. Jeśli zbliżamy się do tych galaktyk to widmo ich światła kieruje się w stronę fioletu tak? Jeśli oddalamy to w stronę czerwieni. Tylko jak to możliwe, skoro nic nie porusza się szybciej od światła? Widmo światła białego to umownie tęcza. Skoro tęcza to można również powiedzieć, że to zlepek wiązek diod monochromatycznych o kolorach takich jak w tęczy. Równie dobrze coś może świecić tylko kolorem monochromatycznym. Jak stwierdzić po jego widmie czy zbliżamy się do takiego obiektu czy oddalamy?

  2. @ViP3R
    “Tylko jak to możliwe, skoro nic nie porusza się szybciej od światła?”
    -To efekt Dopplera 😉 karetka nie musi jechać szybciej od dźwięku żeby można było słychać spadek częstotliwości dźwięku syreny kiedy nas mija.
    “Jak stwierdzić po jego widmie czy zbliżamy się do takiego obiektu czy oddalamy?”
    -Pomyśl o widmie jak o funkcji y=f(v) gdzie y to natężenie światła o częstotliwości v. Efekt Dopplera: v = v_0(c/(c-u)). Zapewne uczyłeś się na matematyce co się stanie z wykresem funkcji jak zaczniesz manipulować argumentem, np: y=f(x*a) -wykres zostanie przeskalowany wzdłuż osi x o czynnik a. W naszym przypadku: a=(c/(c-u)).

  3. Dopplera rozumiem dla prędkości dźwięku – tu prędkości mogą się dodawać i odejmować. Z technikum kojarzę wzór z którego wynika, że poruszając się z dużą prędkością światło nadal ma tą samą prędkość. To było chyba razem z wzorami na dylatację czasu i kontrakcję długości (teraz nie mogę odszukać). Jeśli poruszam się z prędkością 1/2c i włączę latarkę diodową o ściśle określonej długości fali (umownie kolorze) to światło z niej nie porusza się z prędkością 3/2c tylko nadal c. Widmo takiej konkretnie określonej długości fali to nadal światło (fala lub foton) poruszające się z prędkością światła.

  4. Eh.. nie wiem dlaczego ubzdurałem sobie, że jadąca karetka powoduje, że do prędkości dźwięku jej sygnału dodaje się prędkość karetki. Gdyby tak było, to prędkość dźwięku nie została by nigdy przekroczona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.