Chińska sonda Tianwen-2 dociera do quasi-księżyca Ziemi. Czy to zagubiony fragment Srebrnego Globu?

Chińska sonda Tianwen-2 właśnie dotarła do Kamo’oalewa – tajemniczego „quasi-Księżyca” Ziemi. Ta ambitna misja, której kulminacją będzie bezprecedensowe lądowanie i pobranie próbek, ma szansę rozwikłać jedną z największych zagadek Układu Słonecznego: czy Kamo’oalewa to naprawdę zagubiony fragment naszego naturalnego satelity? Sukces tej operacji może przynieść kluczowe informacje dla przyszłej eksploracji kosmosu i obrony planetarnej.

Tianwen-2 w drodze do planetoidy Kamoʻoalewa. Chińska sonda przesłała pierwsze zdjęcie

Chiny kontynuują ambitną ofensywę w eksploracji przestrzeni kosmicznej. Po sukcesach misji księżycowych i marsjańskich, Państwo Środka realizuje kolejną przełomową misję – Tianwen-2. Celem nowego przedsięwzięcia jest zbadanie planetoidy bliskiej Ziemi oraz dostarczenie próbek z jej powierchni na naszą planetę. Misja wpisuje się w szerszą strategię Chin, której celem jest dołączenie do światowej czołówki w dziedzinie

Tianwen-2. W przyszłym roku rusza kolejna daleka misja kosmiczna z Chin

Pierwsza misja serii Tianwen zakończyła się spektakularnym sukcesem. Chińscy naukowcy w ramach jednej, pionierskiej dla Chin misji wysłały w stronę Marsa orbiter, lądownik i łazik. Wszystkie komponenty misji zadziałały całkowicie prawidłowo. Ten kosmiczny hattrick dodał chińskim naukowcom skrzydeł i pozwolił myśleć o odwiedzaniu innych obiektów kosmicznych.

Chiny planują już przywiezienie próbek gruntu z Marsa. Kto będzie pierwszy?

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych NASA myśl o przywiezieniu próbek gruntu z Marsa przyprawia inżynierów o zawrót głowy, chińscy naukowcy po cichu, bez blasku fleszy i kolorowych wizualizacji przygotowują konkurencyjną misję. Odpowiedź na pytanie o to kto pierwszy przywiezie próbki Marsa na Ziemię pozostaje na razie bez odpowiedzi. Według pojawiających się informacji misja, która najprawdopodobniej