Lato się kończy, uczniowie wracają do wytęsknionej szkoły, a eksploracja głębokiego kosmosu wchodzi w erę wielkoskalowych przeglądów nieba. Ciężka rakieta nośna Falcon Heavy pomyślnie wyniosła w przestrzeń kosmiczną Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman (RST). Nowe obserwatorium NASA, zmierzające w kierunku punktu libracyjnego L2 układu Ziemia–Słońce stanowi swoiste połączenie hubble’owskiej rozdzielczości kątowej ze stukrotnie większym polem widzenia, stając się kluczowym narzędziem do badania ciemnej energii oraz bezpośredniego wykrywania nowych egzoplanet.
Głównym atutem teleskopu Roman jest jego układ optyczny. Mamy tutaj 2,4-metrowe zwierciadło główne, takie same pod względem apertury jak w Kosmicznym Teleskopie Hubble’a oraz instrument WFI (Wide Field Instrument) wyposażony w matrycę o rozdzielczości 300 megapikseli. Dzięki temu pojedyncza ekspozycja obejmuje obszar nieba co najmniej 100-krotnie większy niż HST przy zachowaniu porównywalnej ostrości. Pozwoli to na przeprowadzenie bezprecedensowych pod względem skali i głębokości przeglądów astrometrycznych i fotometrycznych w bliskiej podczerwieni.
Drugim kluczowym ładunkiem na pokładzie teleskopu jest zaawansowany koronograf nowej generacji (CGI – Coronagraph Instrument). To demonstrator technologii aktywnego tłumienia blasku gwiazdy macierzystej z wykorzystaniem deformowalnych zwierciadeł adaptacyjnych, osiągający kontrast rzędu 10^−9. Rozwiązanie to umożliwi bezpośrednie obrazowanie oraz spektroskopię gazowych i lodowych olbrzymów krążących wokół pobliskich gwiazd, torując drogę przyszłym misjom poszukującym biosygnatur na planetach skalistych.
Pod względem trajektorii orbitalnej Roman powtórzy sprawdzony profil misji Jamesa Webba. Teleskop zmierza po trajektorii transferowej ku punktowi Lagrange’a L2, położonemu około 1,5 miliona kilometrów od Ziemi w kierunku anty-słonecznym. Środowisko to zapewnia stabilne warunki termiczne, brak zakłóceń ze strony ziemskiej magnetosfery i atmosfery oraz możliwość nieprzerwanego chłodzenia pasywnego detektorów podczerwieni.
Wybór komercyjnej rakiety Falcon Heavy od SpaceX zapewnił odpowiedni margines osiągów Δv wymagany do bezpośredniego wprowadzenia kilkutonowego obserwatorium na orbitę halo wokół L2. Dane dostarczone przez misję Nancy Grace Roman mają nie tylko zrewolucjonizować statystykę mikrosoczewkowania grawitacyjnego i mapowanie wielkoskalowej struktury Wszechświata, ale przede wszystkim dostarczyć precyzyjnych pomiarów przyspieszenia kosmicznej ekspansji, weryfikując konkurencyjne modele ciemnej energii i zmodyfikowanej grawitacji.
Teraz tylko należy uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż Nancy dotrze do L2 i zabierze się za wpatrywanie się w przestrzeń kosmiczną.