Jeszcze kilka miesięcy temu przyszłość amerykańskiej agencji kosmicznej NASA wisiała na włosku. Proponowane głębokie cięcia budżetowe groziły anulowaniem wielu misji naukowych, zahamowaniem badań nad planetami Układu Słonecznego oraz utratą pozycji lidera w światowej eksploracji kosmosu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Po intensywnej walce politycznej, społecznej i naukowej NASA wychodzi z kryzysu obronną ręką, a wiele kluczowych misji udało się ocalić.
Wiosną 2025 roku administracja USA zaprezentowała projekt budżetu federalnego na rok fiskalny 2026. W przypadku NASA propozycje były druzgocące: zakładano znaczące ograniczenie całkowitego budżetu agencji oraz drastyczne zmniejszenie środków przeznaczonych na badania naukowe. W praktyce oznaczało to groźbę anulowania nawet kilkudziesięciu projektów – w tym misji już zatwierdzonych, częściowo sfinansowanych, a nawet znajdujących się w fazie budowy.
Najbardziej zagrożone były programy badań planetarnych, astrofizycznych oraz obserwacji Ziemi. Eksperci alarmowali, że tak gwałtowne cięcia doprowadziłyby do utraty całych dekad pracy naukowej, likwidacji zespołów badawczych oraz zahamowania innowacji technologicznych. W środowisku naukowym mówiło się wręcz o „egzystencjalnym kryzysie” amerykańskiej eksploracji kosmosu.
Społeczny i naukowy opór
Na budżetowe plany rządu szybko zareagowały instytuty badawcze, uniwersytety, organizacje pozarządowe oraz sektor prywatny związany z przemysłem kosmicznym. Wspólnym głosem ostrzegano Kongres, że proponowane oszczędności mogą mieć nieodwracalne skutki dla nauki i bezpieczeństwa planetarnego.
Równolegle ruszyła szeroko zakrojona mobilizacja obywatelska. Tysiące osób – naukowców, studentów, nauczycieli, a także zwykłych entuzjastów kosmosu – zaczęło kontaktować się z kongresmenami, domagając się ochrony finansowania NASA. Kampanie informacyjne, petycje i spotkania z decydentami sprawiły, że temat budżetu agencji kosmicznej stał się jednym z najgłośniej dyskutowanych zagadnień naukowych w Waszyngtonie.
Decydujący zwrot akcji
Przełom nastąpił pod koniec 2025 roku, gdy Kongres rozpoczął prace nad ostatecznym kształtem ustawy budżetowej. Zarówno Izba Reprezentantów, jak i Senat zdecydowały się w dużej mierze odrzucić propozycje głębokich cięć. Ostatecznie NASA otrzymała budżet na rok fiskalny 2026 na poziomie około 24,4 miliarda dolarów – jeden z najwyższych w historii agencji i tylko nieznacznie niższy od finansowania z roku poprzedniego.
Co szczególnie istotne, utrzymano stabilne finansowanie kluczowych działów naukowych, chroniąc je przed masowym anulowaniem projektów badawczych. Decyzja Kongresu została odebrana jako jasny sygnał, że eksploracja kosmosu pozostaje strategicznym priorytetem Stanów Zjednoczonych.
Misje uratowane przed anulowaniem
Dzięki nowemu budżetowi udało się ocalić wiele misji, które jeszcze niedawno znajdowały się na liście zagrożonych. Wystarczy tutaj wspomnieć misje Veritas i Davinci do Wenus, misję NEO Surveyor (wykrywanie i monitorowanie potencjalnie niebezpiecznych planetoid), Habitable Worlds Observatory (teleskop zaprojektowany do poszukiwania planet nadających się do życia), EnVision, OSIRIS-APEX (misja sondy OSIRIS-REx do planetoidy Apophis), New Horizons (legendarna sonda, która odwiedziła Plutona 14 lipca 2015 r.), Juno, Mars Odyssey, Mars Express, łazik Rosalind Franklin (pomoc ESA w dostarczeniu europejskiego łazika na Marsa), Obserwatorium Rentgenowskie Chandra, LISA. Wszystkie one miały według budżetu administracji być po prostu anulowane.
Owszem, nie wszystkie projekty przetrwały. Najbardziej bolesną stratą było zakończenie dotychczasowej formy programu Mars Sample Return, którego celem było dostarczenie próbek z Marsa na Ziemię, ale trzeba przyznać, że misja ta była praktycznie niewykonalna – pochłaniała miliardy dolarów i obiecywała próbki marsjańskie w okolicach 2040 roku. Ten projekt trzeba było zakończyć.
Teraz agencja ma przed sobą inne wyzwania: będzie trzeba ustabilizować zespoły, wrócić do pracy nad przywróconymi misjami i jakoś przetrwać pod okiem administracji ciemniaków i ignorantów, którym dowodzi niebezpieczny, chorobliwy narcyz otoczony lizusami i potakiwaczami.
