OK, to nawet nie jest news, bo tutaj za bardzo nie ma co pisać. Nie zmienia to jednak faktu, że szybko takiego spektaklu pewnie nie będziemy obserwować, więc trzeba go wydoić do końca.

Na ostatnim etapie lądowania na Marsie, łazik Perseverance korzystał z kosmicznego dźwigu, który bezpiecznie opuścił go na powierzchnię, następnie odłączył się od niego i….

Zresztą zobaczmy to jeszcze raz.

Na samym końcu widać tylko jak kosmiczny dźwig odlatuję na bezpieczną odległość, aby… cóż, rozbić się odpowiednio daleko od łazika.

Teraz na Twitterze NASA opublikowała zdjęcie, na którym łazik zarejestrował dym powstały po uderzeniu dźwigu w powierzchnię tuż za pobliskim zboczem. Świetne ujęcie.

I to wszystko już w tym newsie. 🙂

By Radek Kosarzycki

Popularyzator astronomii. Od 2015 r. codziennie pisze i mówi o kosmosie.