Łazik Perseverance donosi: za chwilę na Słońcu zobaczymy sporą plamę słoneczną

Łazik Perseverance znajdujący się na Marsie, który z kolei znajduje się obecnie po przeciwnej do nas stronie Słońca, zaobserwował na powierzchni Słońca plamę, która właśnie powoli obraca się w kierunku Ziemi. Za kilka dni będzie ona już widoczna na wschodniej krawędzi naszej Gwiazdy Dziennej.

Inżynierowie testują nogi przyszłego lądownika marsjańskiego. Tak ciężki sprzęt jeszcze tam nie lądował

W kierunku Marsa w ciągu kilku najbliższych lat wystartuje pojazd, który zarazem będzie najcięższym pojazdem, jaki kiedykolwiek wyląduje na powierzchni Czerwonej Planety. Nie, wcale nie mówię o Starshipie lądującym z ludźmi na Marsie — bajki to nie na ten stronie. Tak czy inaczej, lądowanie będzie ciężkie. Nic zatem dziwnego, że choć do startu jeszcze daleko,

Kiedy Phoenix zrobił sobie selfie. Pamiętacie jeszcze o tej misji?

Należący do NASA lądownik Mars Phoenix Lander zbierał swoje zdjęcia do tego selfie wykonane za pomocą swojej kamery Surface Stereo Imager (SSI) od 5 czerwca do 12 lipca 2008 roku. Ta mozaika składa się z ponad 100 różnych klatek z SSI, wykonanych w trzech różnych filtrach. 15 lat temu, w sierpniu 2008 roku, Phoenix zakończył
Curiosity

Łazik Curiosity jeździ po zaskakująco spękanym Marsie. NASA zagląda w szczeliny

Naukowcy nie są do końca pewni, jak zaczęło się życie na Ziemi, ale jedna z dominujących teorii głosi, że utrzymujące się cykle wilgotnych i suchych warunków na lądzie pomogły w powstawaniu złożonych związków chemicznych, które z czasem stały się materiałem budulcowym dla pierwszych drobnoustrojów na Ziemi. Właśnie dlatego mozaika dobrze zachowanych starożytnych pęknięć błotnych znaleziona

Ani chwili wytchnienia. Helikopter Ingenuity podskoczył i sfotografował łazik Perseverance

Zaledwie kilka dni temu pojawiły się informacje o pięćdziesiątym trzecim już locie helikoptera Ingenuity nad powierzchnią Marsa. Oczywiście, informacje te są już nieaktualne, bowiem właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie o tym, że 3 sierpnia helikopter niejako uzupełnił swój ostatni lot. Nominalnie jednak mamy zaliczony lot nr 54.

Helikopter Ingenuity na Marsie robi swoje. Lot nr 53 zaliczony

Ważący zaledwie 1,8 kilograma helikopter o wielkości piłki do nogi jest naprawdę niezniszczalny. Pierwotnie zakładano, że w optymistycznym scenariuszu wytrzyma on w warunkach marsjańskich około miesiąca. Lata tymczasem mijają, a ten wciąż… lata.

Łazik Curiosity podjął wyzwanie. To był trudny podjazd

Choć znajduje się na powierzchni Marsa już od 11 lat, to wciąż eksploruje swoją nową planetę z taką samą zapalczywością jak pierwszego dnia. Łazik Curiosity zmierzył się z najbardziej stromym podjazdem na Marsie w trakcie całej dotychczasowej misji.

Największy wulkan w Układzie Słonecznym był kiedyś wyspą. On przetrwał, ocean zniknął

Badania pokazują, że wulkany Olympus Mons i Alba Mons na Marsie wykazują cechy podobne do aktywnych wysp wulkanicznych na Ziemi, co prawdopodobnie wskazuje na wcześniejsze interakcje między lawą a wodą w stanie ciekłym. Odkrycie to potwierdza, że na północnych nizinach Marsa mógł kiedyś istnieć rozległy ocean. Badanie takich skał wulkanicznych może umożliwić nam wgląd w
Ingenuity

Ingenuity odezwał się po dwóch miesiącach ciszy! To nie koniec

Trudno dzisiaj uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu, tuż po lądowaniu łazika Perseverance na Marsie, inżynierowie dawali pierwszemu dronowi na Czerwonej Planecie maksymalnie 30 dni życia. Czas leci, miesiące mijają, lata mijają, a ten wciąż nie ma zamiaru odpuszczać.

Dron Ingenuity nastraszył inżynierów z centrum kontroli misji. Sześć dni milczenia

Kiedy łazik Perseverance wylądował na powierzchni Marsa, cieszyliśmy się, że oto swoją misję rozpoczyna kolejny już łazik marsjański, który zapewne przez kolejną dekadę będzie dostarczał nam fascynujących informacji o środowisku Czerwonej Planety. Wisienką na torcie jednak było dostarczenie razem z nim niewielkiego drona, którego zadaniem miało być sprawdzenie, czy możliwe jest wykonanie lotu silnikowego w

Dron Ingenuity nastraszył inżynierów z centrum kontroli misji. Sześć dni milczenia

Kiedy łazik Perseverance wylądował na powierzchni Marsa, cieszyliśmy się, że oto swoją misję rozpoczyna kolejny już łazik marsjański, który zapewne przez kolejną dekadę będzie dostarczał nam fascynujących informacji o środowisku Czerwonej Planety. Wisienką na torcie jednak było dostarczenie razem z nim niewielkiego drona, którego zadaniem miało być sprawdzenie, czy możliwe jest wykonanie lotu silnikowego w

NASA też chce kawałek Fobosa. Dołącza do japońskiej misji MMX

Próbki z Księżyca już na Ziemi mamy, próbki pobrane z powierzchni planetoid także. Cały świat marzy o próbkach z Marsa, a tymczasem nieco w ciszy szykuje się jeszcze jedna spektakularna misja, która może dostarczyć nam informacji o jednym z najbardziej tajemniczych obiektów wewnętrznej części Układu Słonecznego. Mowa tutaj o Fobosie, większym z dwóch księżyców Marsa.

Sonda Mars Reconnaissance Orbiter potwierdza los łazika Zhurong

Pierwszy chiński łazik marsjański Zhurong po wielu sukcesach na powierzchni Czerwonej Planety został wprowadzony w stan hibernacji w maju 2022 roku. Od kilku miesięcy jednak pojawiają się pytania o jego dalsze losy. Przedstawiciele chińskiego sektora kosmicznego jak na razie milczą. Na szczęście w okolicach Marsa znajdują się także sondy kosmiczne, przed którymi łazik – szczególnie

Gdzie jest Ingenuity? Łazik Perseverance fotografuje swojego towarzysza

Nie oszukujmy się – dron Ingenuity według planów miał być do dzisiaj już tylko elementem zamierzchłej przeszłości. Według pierwotnych planów dron miał wykonać pięć lotów, a i to w optymistycznym scenariuszu – w ciągu maksymalnie 30 dni od postawieniu go na powierzchni Czerwonej Planety. Tymczasem niemal dwa lata później Ingenuity nie tylko żyje, ale także

Ależ to jest świetne zdjęcie! Ta fiolka sobie trochę poleży

Łazik Perseverance w końcu to zrobił. Po ponad półtora roku zwiedzania krateru Jezero i zbierania próbek materii z jego powierzchni łazik przeszedł do tworzenia pierwszego magazynu z próbkami. Jeżeli dobrze pójdzie za kilka lat dokładnie w tym miejscu pojawi się lądownik, z którego wyskoczą drony, które zbiorą pojedynczo kolejne próbki i dostarczą ją do zasobnika

ESA sama zbuduje lądownik marsjański dla Rosalind Franklin

Nie powiem, że taki pomysł nie brzmi ekscytująco. Po tym co Europejska Agencja Kosmiczna przeszła już w trakcie realizacji programu ExoMars, najlepiej byłoby, gdyby postanowiła sprawę dopiąć na ostatni guzik samemu, bez pomocy jakiegokolwiek zagranicznego podmiotu. Na początku września br. z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie miała wystartować rosyjska rakieta, na której pokładzie miał się znaleźć

Lądownik InSight straszy. Można kopać i kopać na Marsie, a lodu i tak się nie znajdzie

Najnowsze dane sejsmiczne zebrane przez lądownik InSight na Marsie dostarczyły naukowcom kilku zaskakujących informacji. Jak się okazuje, przynajmniej tam, gdzie wylądował InSight w pierwszych trzystu metrach pod powierzchnią nie ma ani grama lodu wodnego. To może być poważny problem. Naukowcy przyznają, że odkrycie to stanowi spore zaskoczenie. Wszystko wskazuje na to, że podłoże, na którym

To z tego krateru na Marsie przyleciał do nas meteoryt

To się nazywa wyczyn! Naukowcom udało się ustalić, z którego dokładnie miejsca na powierzchni Marsa został wybity głaz, który po milionach lat podróży uderzył w powierzchnię Ziemi. Nie sądziłem, że to jest możliwe. Zacznijmy jednak od początku. Miliony lat temu, 227 mln km od Słońca przypadkowa, zbłąkana, kosmiczna skała w absolutnej ciszy przestrzeni kosmicznej zbliżała

To się musiało w końcu wydarzyć. Chiny będą miały próbki z Marsa przed USA?

Przywiezienie na Ziemię próbek z powierzchni Marsa jest chyba jednym z najbardziej ambitnych zadań jakie stoją dzisiaj przed sektorem kosmicznym. NASA planuje taką misję już od wielu lat. Chiny od niedawna. Ale to właśnie ten ostatni kraj najprawdopodobniej jako pierwszy zrealizuje taka misję. Plan przygotowany i realizowany przez NASA we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną