Astronomowie obserwują wiatry emitowane przez gwiazdy podobne do Słońca. Wcześniej to było niemożliwe

Zespół naukowców pracujący pod kierownictwem badaczy z Uniwersytetu Wiedeńskiego jako pierwsi w historii zaobserwowali bezpośrednio wiatry gwiezdne emitowane przez trzy gwiazdy podobne do Słońca. Było to możliwe dzięki zaobserwowaniu emisji promieniowania rentgenowskiego z rozległych astrosfer. Szczegółowa analiza danych pozwoliła naukowcom oszacować tempo utraty masy przez owe gwiazdy na skutek emisji wiatrów.

Koniec życia naszej gwiazdy wcale nie musi być końcem. Białe karły mają pewną tajemnicę

Nasze Słońce ma dopiero 5 miliardów lat. Przed nim jeszcze drugie tyle. Nie musimy się martwić zatem o nagły koniec życia naszej gwiazdy. Nas już dawno nie będzie od miliardów lat, gdy w Słońcu dopiero zacznie wyczerpywać się paliwo. Nawet jednak wtedy nasza gwiazda będzie miała przed sobą stadium czerwonego olbrzyma, potem odrzucanie zewnętrznych warstw

Ta gwiazda zniszczyła, a następnie pożarła jedną ze swoich planet

Gdy gwiazda podobna do Słońca zaczyna się starzeć, najpierw przechodzi w stadium czerwonego olbrzyma, w którym może pochłonąć otaczające ją planety i planetoidy. Po odrzuceniu zewnętrznych warstw, po czerwonym olbrzymie pozostaje jedynie gorący biały karzeł, w którego wnętrzu nie zachodzą już procesy fuzji termojądrowej. Teraz okazuje się, że na powierzchni białego karła mogą znajdować się

Hubble fotografuje gwiezdny naszyjnik z pereł. Tu zderzyły się dwie galaktyki

Kiedy dochodzi do kolosalnych kosmicznych zderzeń galaktyk, mamy jednocześnie do czynienia z burzeniem dotychczasowych struktur oraz z powstawaniem miliardów nowych gwiazd i krążących wokół nich planet. Przyciąganie grawitacyjne wymuszające zderzenia pomiędzy tymi galaktykami tworzy gigantyczne ogony pływowe – długie, cienkie strumienie gwiazd i gazu międzygwiazdowego.

Monstrualny rozbłysk na powierzchni młodej gwiazdy. Czy tak wyglądała przeszłość Słońca?

Astronomowie wykryli ekstremalną erupcję na powierzchni młodej gwiazdy, która w ciągu zaledwie kilku godzin stała się ponad sto razy jaśniejsza niż przed eksplozją. Odkrycie to daje naukowcom zupełnie nowy wgląd w zachowanie młodych gwiazd podobnych do Słońca na początku ich życia, ale także, a może przede wszystkim na ich wpływ na rozwój każdej z nowo

Zderzenie dwóch gwiazd neutronowych. Nie ma się czego bać

Czy na ludzi znajdujących się na powierzchni Ziemi czyhają jakieś realistyczne zagrożenia z kosmosu? Na myśl od razu przychodzą masywne planetoidy, których uderzenie w powierzchnię Ziemi mogłoby spowodować kataklizm podobny do tego, który zakończył panowanie dinozaurów na Ziemi 65 milionów lat temu. Naukowcy przekonują jednak, że co najmniej przez najbliższe sto lat nic takiego w

Gwiazdy podróżują wolniej przy zewnętrznej krawędzi Drogi Mlecznej. Hmm, gdzie jest ciemna materia?

Mierząc prędkość gwiazd w całej Drodze Mlecznej, fizycy z MIT odkryli, że gwiazdy znajdujące się dalej w dysku galaktycznym niż Słońce poruszają się wolniej, niż oczekiwano, w porównaniu do gwiazd znajdujących się bliżej centrum galaktyki. Odkrycie stwarza zaskakującą możliwość: jądro naszej galaktyki może być mniej masywne, a tym samym zawierać mniej ciemnej materii, niż dotychczas

Tajemnicze młode gwiazdy w starym centrum galaktyki. O co tu chodzi?

Niemal w samym centrum Drogi Mlecznej zespół naukowców pracujących na potężnym dziesięciometrowym teleskopie na Hawajach odkrył trzy gwiazdy, które nie pasują do swojego otoczenia. Nie dość, że są one bardzo młode w bardzo starym otoczeniu, to na dodatek charakteryzują się nietypowym składem chemicznym. Można zatem spytać: skąd one się tam wzięły?

Kosmiczna rzeź. Tak wyglądało spotkanie gwiazdy z czarną dziurą

Kiedy przypadkowa gwiazda na swojej drodze w przestrzeni międzygwiezdnej napotyka przypadkiem na czarną dziurę, sprawy mogą bardzo szybko potoczyć się w niekorzystnym dla niej kierunku. Zespół naukowców odtworzył właśnie proces rozrywania gwiazdy na strzępy przez oddziaływania pływowe supermasywnej czarnej dziury. Symulacja ujawniła wcześniej nieznany element całego procesu.

To może być jedna z pierwszych map nieba. Jeżeli tak, to czym jest ta gwiazda?

Gdy spoglądamy w rozgwieżdżone nocne niebo, z daleka od świateł miejskich (a takich miejsc jest coraz mniej) jesteśmy w stanie dostrzec mniej lub bardziej charakterystyczne układy gwiazd. Właśnie takie układy gwiazd przed nami obserwowali nasi przodkowie. Ludzkość się zmienia, ale nocne niebo zmienia się znacznie wolniej. Dlatego od pokoleń ludzie podziwiają Wielki Wóz, Mały Wóz,

Wyobraź sobie, że przez Układ Słoneczny przelatuje inna gwiazda…

Możemy się pocieszać, że zanim Słońce przejdzie w stadium czerwonego olbrzyma, to minie jeszcze pięć miliardów lat. Nie jest to rozsądne myślenie, bowiem nie jest tak, że Słońce będzie takie jak dzisiaj przez 5 miliardów lat, aż któregoś dnia o 21:37 nagle zamieni się w czerwonego olbrzyma. Słońce bezustannie ewoluuje i się zmienia. Wszystko wskazuje

Hubble obserwuje: gromada kulista NGC 2210

Gromady kuliste to jedne z najpiękniejszych obiektów nocnego nieba. Grawitacyjnie utrzymywane gęste skupiska gwiazd, które zazwyczaj można znaleźć w halo galaktycznym, składają się przede wszystkim ze starych gwiazd. Jednej z takich gromad przyjrzał się niedawno Kosmiczny Teleskop Hubble’a.

Czy Betelgeza w ogóle się kręci? Odpowiedź jest trudniejsza, niż się wydawało

Betelgeza to jedna z ciekawszych gwiazd nocnego nieba. Wielki czerwony olbrzym, którego barwę można dostrzec gołym okiem, znajduje się w górnym lewym rogu gwiazdozbioru Oriona. Od lat wiemy, że jest to gwiazda, która znajduje się w ostatnim stadium swojego rozwoju, który ostatecznie już wkrótce (w skali kosmicznej) zakończy się eksplozją supernową. Choć wciąż nie wiemy,

Obserwatorium Chandra dostrzegło niszczenie gwiazd przez czarne wdowy

Niczym klątwa zza grobu, grupa martwych gwiazd znanych jako „pulsary czarnej wdowy” niszczy wciąż żyjące gwiazdy znajdujące się w ich bezpośrednim otoczeniu. Dane z Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra obserwującego gromadę kulistą Omega Centauri pomagają astronomom zrozumieć, w jaki sposób te brutalne pulsary pożerają swoich gwiezdnych towarzyszy.

Migracja międzygalaktyczna jest faktem. Gwiazdy maszerują jedna za drugą

Ludzkość wciąż znajduje się na etapie próby wysyłania pojedynczych osób na powierzchnię Księżyca i marzy o tym, aby w najbliższej przyszłości wysłać pierwszych ludzi na powierzchnię Marsa. Nie zmienia to jednak faktu, że w przestrzeni kosmicznej dochodzi do migracji na znacznie większą skalę, o której ludzkość nawet nie jest w stanie marzyć. Międzynarodowy zespół astronomów

Kilkadziesiąt masywnych gwiazd próbuje uciec z Drogi Mlecznej. Dlaczego tak się dzieje?

Droga Mleczna mieści w sobie od 200 do 400 miliardów gwiazd, z których większość mieści się w płaskim dysku z poprzeczką. Jak się jednak okazuje, nasza galaktyka nie jest w stanie pomieścić wszystkich swoich gwiazd. Część z nich wyrzucana jest w przestrzeń międzygalaktyczną, gdzie w pustce przestrzeni kosmicznej spędza dużą część swojego życia. Zespół astronomów

Po Słońcu pozostanie jedynie biały karzeł. Czy on też może sprzyjać życiu?

I po przeczytaniu takiego tytułu, z pewnością jakiś komentator przywoła prawo nagłówków Betteridge’a bez czytania artykułu. Trudno, taki los. Jeżeli jednak ów komentator pofatyguje się do artykułu, to z pewnością swój komentarz szybko usunie, bowiem sprawa wcale nie jest taka prosta i odpowiedź na pytanie zadane w tytule nie musi być przecząca.

Betelgeza mogłaby pochłonąć mniejszą gwiazdę. Czy to w ogóle możliwe?

Betelgeza nie odpuszcza naukowcom. Jeżeli nie traci swojej jasności na łeb, na szyję, to postanawia nagle pojaśnieć o 50 procent, aby potem szybko wrócić do swojej normalnej jasności. To nie jest zachowanie typowe dla gwiazd. Z drugiej strony, patrząc w jej stronę patrzymy na gwiazdę, która znajduje się na ostatnim etapie swojego życia, więc tak

Astronomowie wykryli najdalszy jak dotąd szybki błysk radiowy

Tego nikt się nie spodziewał. W najnowszym artykule naukowym międzynarodowy zespół badawczy opisuje najodleglejszy jak dotąd zarejestrowany szybki błysk radiowy, który trwał mniej niż milisekundę. Źródło szybkiego błysku radiowego (FRB, ang. fast radio burst) zostało ustalone za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Wyniki tych pomiarów okazały się zaskakujące. Wszystko