Grupy kraterów na Ceres wskazują na ciekawą przeszłość tej planety karłowatej. Nie wiemy jednak czy ta przeszłość obejmuje ukryte pokłady lodu, niszczące uderzenie innego dużego ciała czy coś zupełnie innego.
Egzoplanetoidy już czekają na obserwatorów. Jeszcze nigdy nie zaobserwowano planetoidy poza Układem Słoneczny, jednak analiza obserwacji wykonanych przez teleskop Kepler (NASA) pokazuje delikatne ślady ich obecności.
Okazuje się, że nasze pozornie łagodne Słońce ma przeszłość przestępczą. Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Obserwatorium w Lejdzie oraz Uniwersytetu Cornell rzucają nowe światło na osobliwy przypadek jednego z najbardziej nietypowych członków Układu Słonecznego:
Mars zmienł się w zimne i suche miejsce dawno temu, jednak naukowcy z Uniwersytetu Colorado w Boulder odkryli dowody na istnienie w przeszłości jeziora, ktore mogło być jednym z ostatnich rezerwuarów wód powierzchniowych istniejących na Czerwonej Planecie.
To spojrzenie widzą skały na Marsie, które zainteresowały ziemskich naukowców na tyle, że wysłali w ich pobliże łazik i zlecili mu potraktowanie skały laserem. Zdjęcie wykonane wczoraj na Marsie w kraterze Gale. Źródło: NASA
Zespół astrofizyków korzystających z Obserwatorium W.M. Kecka na Hawajach zmierzył odległość do najdalszej jak dotąd odkrytej galaktyki i, co ciekawsze, uchwycił w niej emisję wodoru z okresu gdy Wszechświat nie miał nawet 600 milionów lat. Metoda zięki której odkryto galaktykę EGSY8p7 daje nam wgląd w mechanizmy powstawania pierwszych gwiazd we Wszechświecie po Wielkim Wybuchu.
Fantastyczne, trójwymiarowe szczegóły największego wzgórza, jasne kropki i inne formacje na powierzchni Ceres – to wszystko zobaczycie w najnowszym filmie stworzonym ze zdjęć przesłanych przez sondę Dawn.
Przełomowe badania prowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców rozwiązał odwieczną zagadkę naukową dotyczącą pierścieni wokół planet takich jak Saturn. Okazało się, że pierścienie charakteryzują się uniwersalnym rozkładem cząsteczek o różnych rozmiarach.
Zawsze chciałem to zobaczyć! Kamera umieszczona na pokładzie amerykańskiej sondy DSCOVR (Deep Space Climate Observatory) uchwyciła niesamowity obraz. Z punktu oddalonego od Ziemi o 1.5 miliona kilometrów sonda sfotografowała w pełni oświetloną niewidoczną (i nigdy niewidoczną z Ziemi) stronę Księżyca przechodzącą na tle Ziemi.
NASA w ramach programu NextSTEP wybrała do realizacji misję niewielkiej sondy, której zadaniem będzie poszukiwanie wody w formie lodu znad powierzchni Księżyca. Naukowcy uważają, że to oznaka zmian w badaniach przestrzeni międzyplanetarnej.
Niektóre gwiazdy neutronowe mogą dorównywać czarnym dziurom w zdolności do przyspieszania silnych dżetów materii do prędkości bliskiej prędkości światła. Takie wnioski wyciągnęli ze swoich obserwacji astronomowie korzystający z
Sonda Cassini przygotowuje się do ostatniego spojrzenia na lodowe księżyce: Enceladusa i Dione w czasie swojej misji. Za kilka tygodni przyjrzymy się dokładniej Dione, a w ciągu najbliższych miesięcy także tajemniczemu Enceladusowi.
Węgiersko-amerykański zespół astronomów odkrył jak się wydaje największą strukturę w obserwowalnym wszechświecie – pierścień dziewięciu rozbłysków gamma (gamma ray burst – GRB) – a tym samym galaktyk – o rozmiarze 5 miliardów lat świetlnych.
Wysoko nad płaszczyzną naszego Układu Słonecznego, w pobliżu bogatej w planetoidy pustki między orbitą Marsa i Jowisza naukowcy znaleźli wyjątkową rodzinę kosmicznych głazów. Te międzyplanetarne skały to planetoidy z rodziny Eufrosyne, które jak dotąd były dla nas odległe, ciemne i tajemnicze.
S onda Cassini uchwyciła Enceladusa oraz Dione (dwa księżyce Saturna) na jednym zdjęciu 29 lipca 2015 roku (przedwczoraj), a 30 lipca (wczoraj) przesłała je na Ziemie. Źródło: Cassini
Kosmiczny Teleskop Hubble’a uchwycił na powyższym zdjęciu ostatnie momenty życia umierającej gwiazdy. Ostatnie podrygi trwają tylko chwilę w skali kosmologicznej, jednak według naszych standardów gwiazda ma jeszcze trochę czasu. Ten etap życia gwiazdy może trwać dziesiątki tysięcy lat.
Naukowcy opracowujący dane z przeglądu Sloan Digital Sky Survey-III (SDSS) stworzyli nową mapę Drogi Mlecznej, która przynosi pierwsze wyraźne dowody migracji gwiazd w ramach naszej galaktyki. Badanie, które określiło, że 30 % gwiazd przemknęło przez galaktykę pozwala na nowo zrozumieć procesy formowania i przemieszczania się gwiazd w Drodze Mlecznej.