Puls Kosmosu https://www.pulskosmosu.pl Prawdopodobnie najlepszy portal o astronomii Wed, 06 Sep 2023 18:22:18 +0000 pl-PL 1.2 https://www.pulskosmosu.pl https://www.pulskosmosu.pl 1 https://www.pulskosmosu.pl/wp-content/uploads/cropped-pk-min-32x32.png Puls Kosmosu https://www.pulskosmosu.pl 32 32 <![CDATA[Niesamowity blask pomidorów]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=8342 Tue, 01 Mar 2016 08:30:19 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=8342 szklarnia-zblizenie Szklarnia koło elektrowni Turów (fot. Liberecki Klub Astronomów, udalosti.astronomy.cz)[/caption] W minionym tygodniu pojawiło się sporo doniesień prasowych dotyczących problemu światła emitowanego przez szklarnię, w której hoduje się pomidory, a położoną tuż przy elektrowni Turów (gmina Bogatynia). Pisano o zagrożeniu dla parku ciemnego nieba w Górach Izerskich, i o niezadowoleniu okolicznych mieszkańców. A ponieważ Bogatynia leży blisko styku granic Polski, Niemiec i Czech, sprawa nabrała wymiaru międzynarodowego sporu. Zaangażowali się w nią lokalni politycy i władze centralne. W tym całym medialnym zamieszaniu niektóre fakty zostały wyolbrzymione a inne stracone. Można było odnieść wrażenie, że jest to sytuacja, w której musimy wybierać między szklarnią a rozgwieżdżonym niebem. Czy rzeczywiście tak jest? Na ile problem jest poważny? I czy jest rozwiązywany? Po pierwsze, zanieczyszczenie światłem jest jak najbardziej realnym zjawiskiem. Choć wciąż mało znane społeczeństwu, jest problemem zdefiniowanym i badanym przez naukowców. Najkrócej ujmując, zanieczyszczeniem światłem określa się zaburzanie nocnego środowiska przez tzw. sztuczne światło, czyli światło wytwarzane przez różnego rodzaju lampy służące do oświetlania naszego otoczenia w ciemnej porze doby. Oczywiście sztuczne światło pełni wiele bardzo ważnych funkcji w naszym życiu, a wręcz wydaje się niezbędne współczesnemu człowiekowi. Temu nie można zaprzeczyć. Okazuje się jednak, że oprócz tych pozytywnych stron, sztuczne światło ma też swoją mroczna stronę. Stronę, którą trudno dostrzec. Nikt z nas instynktownie nie kojarzy światła z czymś złym. Pewnie dlatego tak późno zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z problemów powodowanych przez intensywne korzystanie ze sztucznego światła. Jakie to problemy? Życie na Ziemi podlega dobowemu cyklowi dzień-noc. Organizmy żywe żyją w rytm tego cyklu. Używany współcześnie sztucznego światła w tak dużej ilości, że zaburza ono ten cykl. Największym obciążeniem dla środowiska jest tzw. oświetlenie zewnętrze, czyli to, które oświetla ulice, chodniki, itd. Oczywiście nie cała Ziemia jest objęta tym problemem w takim samym stopniu. Tam, gdzie społeczeństwa są bogate a gęstość zaludnienie duża, sztuczne światło wywiera istotny negatywny wpływ na nasze otoczenie. Rośliny, zwierzęta, ludzie podlegają „świetlnemu stresowi”. Najmocniej chyba ludzie, bo przecież spędzamy dodatkowo długie godziny wieczorne i nocne w jasno oświetlonych pomieszczeniach. Zanieczyszczenie światłem to nie tylko zagrożenie dla organizmów żywych. Sztuczne światło rozjaśnia nocne niebo. W dużych miastach tak bardzo, że czasami prawie nie widać na nim gwiazd. Nocne niebo to nasze okno na Wszechświat, dzięki któremu możemy zrozumieć jak on działa i jakie jest nasze w nim miejsce. Ktoś powie, że nocne niebo jest ważne tylko dla astronomów. Nie tylko. Człowiek przez tysiące lat żył pod czarnym, rozgwieżdżonym niebem. Pozostawiło ono swój ślad w sztuce, filozofii, wierzeniach. A czasem było po prostu przyczyną zachwytu i zadumy. Tego nieba już nie znajdziemy w miastach i ich okolicach. W Europie coraz trudniej je znaleźć. Cenne stają się miejsca, gdzie noc jest jeszcze w miarę ciemna. W takich miejscach powstają parki ciemnego nieba. To nie są miejsca ciemnoty i powrotu do ery świeczki. One mają dać możliwość podziwiania nocnego nieba i zwrócić naszą uwagę, że ciemność jest nam tak samo potrzebna jak światło. Ważna jest równowaga. Takie funkcje pełni też powstały w 2009 r. pierwszy europejski park ciemnego nieba – Izerski PCN – wspólna inicjatywa polsko-czeska. [caption id="attachment_8344" align="aligncenter" width="1000"]viirs2014-2015 Nocne zdjęcia okolic Bogatyni wykonane przez satelitę Suomi NPP w 2014 i 2015 roku. Widać duży wzrost jasności w okolicy elektrowni Turów spowodowany uruchomieniem szklarni (znaczona czerwonym kółkiem). Wizualizacja zdjęć satelitarnych wykonana przez Jurija Stare (www.lightpollutionmap.info) na podstawie danych z Earth Observation Group, NOAA National Geophysical Data Center.[/caption] Po drugie, bogatyńska szklarnia jest silnym źródłem zanieczyszczenia światłem. To fakt zmierzony na danych satelitarnych i pomiarach naziemnych. Przed uruchomieniem szklarni, obszar elektrowni Turów świecił porównywalne do 30-tys. miasta. Po jej uruchomieniu jasność znacznie wzrosła i jest zbliżona do jasności 100-tys. miasta. Warto jednak zaznaczyć, że właściciel szklarni, firma Citronex, nie działał niezgodnie z polskim prawem. Nie ma w Polsce przepisów odnoszących się do zanieczyszczenia światłem, nie ma żadnych nakazów, czy zakazów. Ale przede wszystkim brak świadomości. Bardzo niewielka część społeczeństwa wie, że światło może być formą zanieczyszczenia. Paradoksalnie problem bogatyńskiej szklarni może trochę pomóc w podniesieniu tej świadomości. To jest pozytywna strona zaistniałej sytuacji. Co jednak z rzekomym zagrożeniem dla Izerskiego PCN powodowanym przez szklarnię? Obecnie jest ono małe. Pomiary wykonane przez miłośników astronomii z Liberca wskazują, że jasność nieba nocnego nad IPCN nie zwiększyła się dużo. Park znajduje się przecież w odległości około 30 km od szklarni. Dodatkowo szklarnia przesłaniana jest przez górzysty teren. Bardziej niż dla IPCN, światło szklarni może być obciążeniem dla najbliższego otoczenia, a szczególnie pobliskich miejscowości: Bogatyni-Trzcieńca i Bogatyni-Zatonia w Polsce oraz Hirschfelde, Rosenthal i Dittelsdorf w RFN. Traci też właściciel szklarni. Część światła zamiast przyczyniać się do wzrostu hodowanych roślin ucieka na zewnątrz. Sytuacja jest analogiczna do ogrzewania mieszkania przy nieszczelnych oknach. [caption id="attachment_8345" align="aligncenter" width="1000"]szklarnia-bogatynia Widok w kierunku Bogatyni i szklarni ze wzgórza odległego o 12 km od szklarni. Dwa zdjęcia porównują sytuację, w której oświetlenie w szklarni jest włączone i wyłączone (fot. Liberecki Klub Astronomów, udalosti.astronomy.cz).[/caption] Problem „presji świetlnej” wywieranej na otoczenie szklarni może się jednak znacznie pogłębić, ponieważ planowana jest jej rozbudowa z obecnych 10 ha do 100 ha. Jakie może być rozwiązanie zaistniałej sytuacji, i na teraz, i na przyszłość? Czy musimy wybierać między całorocznymi krajowymi warzywami, miejscami pracy a dobrem nocnego środowiska i ciemnym niebem? Na pewno doświetlanie w szklarni w okresie jesienno-zimowym jest potrzebne, jeśli uprawy mają dawać plony przez cały rok. Rozwiązanie na szczęście istnieje. Są nim specjalne kurtyny montowane wewnątrz szklarń. Kurtyny zaciągane są na noc i nie tylko blokują ucieczkę światła na zewnątrz, ale również odbijają je z powrotem na uprawy. To metoda już stosowana na świecie. W oświadczeniu, które opublikował Cironex na swoim profilu FB, firma pisze, że takie właśnie rozwiązanie ma zamiar zastosować. Odpowiednie techniczne rozwiązania mogą pogodzić konieczność używania sztucznego światła z potrzebą dbania o nocną ciemność. Tak, ogólnie i globalnie z zanieczyszczaniem światłem możemy sobie poradzić racjonalnie, stosując odpowiednią technikę oświetleniową i mając wiedzę o wpływie sztucznego światła na otoczenie. Izerski PCN do takich działań zachęca i je wspiera.
  Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego był inicjatorem utworzenia IPCN i jest instytucją zaangażowaną w działania związane z tym parkiem.]]>
8342 0 0 0
<![CDATA[Kepler odkrył dwie EPICkie planety]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=8594 Sat, 12 Mar 2016 12:52:58 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=8594 Artystyczna wizja gorącego Jowisza HD 189733b Credits: NASA/ESA/G. Bacon (STScI) Artystyczna wizja gorącego Jowisza HD 189733b
Credits: NASA/ESA/G. Bacon (STScI)[/caption] Choć w Kosmicznym Teleskopie Keplera w 2013 r. zepsuło się drugie z czterech kół reakcyjnych, to nie ustaje on w swoich poszukiwaniach planet pozasłonecznych. Ze względu na tę awarię, nie można już swobodnie sterować położeniem teleskopu. Kepler Space Telescope ogranicza się więc obecnie do prowadzenia precyzyjnej obserwacji fotometrycznej nieba tylko w płaszczyźnie swojej orbity, która z grubsza pokrywa się z płaszczyzną ekliptyki. Ten nowy etap działania teleskopu nosi nazwę K2. Wykorzystując dane z misji K2 zespół astronomów kierowany przez Rafaela Brahma z Pontifical Catholic University of Chile odkrył dwie nowe planety, zaliczające się do tzw. gorących Jowiszów. Odkrycie opisano w artykule, który 5 marca ukazał się na portalu arxiv.org: http://arxiv.org/abs/1603.01721. Gorące Jowisze to planety gazowe, przypominające największą z planet Układu Słonecznego, których okres obiegu wokół gwiazdy jest niezwykle krótki - poniżej dziesięciu dni. Charakteryzuje je wysoka temperatura powierzchni chmur. Wynika to z faktu, iż gorące Jowisze orbitują po bardzo ciasnych orbitach, w odległościach na poziomie 0,015 - 0,5 j.a. od gwiazdy. Dwie planety odkryte przez naukowców noszą nazwy EPIC210957318b i EPIC212110888b. Ich istnienie udało się potwierdzić badając okresowe zmiany prędkości radialnych ich macierzystych gwiazd, EPIC210957318 i EPIC212110888. Prędkość radialna, to prędkość poruszania się tych gwiazd względem Ziemi. Egzoplaneta, obiegająca gwiazdę, za sprawą grawitacji „szarpie” swoją gwiazdą w regularnych odstępach czasu. Powoduje to zmiany w prędkości radialnej, umożliwiające stwierdzenie obecności planety, orbitującej wokół gwiazdy. Oba gorące Jowisze udało się wykryć dzięki spektrografom zamontowanym na teleskopach w chilijskim Obserwatorium La Silla. Planeta EPIC210957318b okrąża gwiazdę podobną do Słońca z okresem 4,1 dnia. Jej masa to 0,65 masy Jowisza, a promień to około 1,07 promienia Jowisza. Temperatura planety waha się od 584 do 939 stopni Celsjusza. Układ znajduje się ok. 970 lat świetlnych od nas. EPIC212110888b jest większa. Jej promień to około 1,38 promienia Jowisza, a masa wynosi mniej więcej 1,63 masy Jowisza. Ta planeta orbituje wokół gwiazdy co 3 dni. Jej temperatura to 932-1430 stopni Celsjusza. Ten układ leży w odległości rzędu 1270 lat świetlnych od Ziemi. Gęstość obydwu nowoodkrytych globów jest podobna i utrzymuje się na poziomie bliskim połowy gęstości Jowisza. Źródło: phys.org]]>
8594 0 0 0
<![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=9682 http://www.pulskosmosu.pl/?p=9682 9682 0 0 0 <![CDATA[System księżyców Haumei mniejszy niż oczekiwano]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=9737 http://www.pulskosmosu.pl/?p=9737 Zdjęcie przedstawia porównanie czterech planet karłowatych i ich księżyców. Wszystkie obiekty w skali. Zdjęcie przedstawia porównanie czterech planet karłowatych i ich księżyców. Wszystkie obiekty w skali.[/caption] Planeta karłowata Haumea według najnowszych badań nie posiada księżyców podobnych do tych znajdowanych przy lepiej znanym kuzynie - Plutonie. Jest tak mimo dowodów wskazujących na to, że oba obiekty powstały wskutek podobnych, olbrzymich zderzeń. Aktualnie wiemy, że Haumea posiada dwa księżyce, nietypowo wysokie tempo obrotu wokół własnej osi]]> 9737 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=9751 http://www.pulskosmosu.pl/?p=9751 9751 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10012 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10012 "To zaskakujące odkrycie może stanowić ważną wskazówkę do zrozumienia tych tajemniczych części Wszechświata, które odpowiadają za 95% wszystkiego choć nie emitują światła, takich jak ciemna energia, ciemna materia i ciemne promieniowanie," mówi główny badacz oraz laureat Nagrody Nobla Adam Riess ze Space Telescope Science Institute oraz The Johns Hopkins University w Baltimore w Maryland. Wyniki badań zostaną opublikowane w najnowszych wydaniu periodyku Astrophysical Journal. Zespół Riessa dokonał swojego odkrycia precyzując aktualne tempo rozszerzania się Wszechświata z niespotykaną dotąd dokładnością i redukując niepewność do zaledwie 2.4 procent. Osiągnięcie takiego wyniku wymagało opracowania innowacyjnych technik pomiaru odległości do odległych galaktyk. Zespół skupił swoją uwagę na galaktykach zawierających zarówno cefeidy jak i supernowe typu Ia. Cefeidy pulsują z okresem zależnym od ich jasności absolutnej, która to z kolei może być porównywana z jasnością obserwowaną w celu określenia odległości do niej. Supernowe typu Ia to innego typu "linijka" do pomiaru odległości w kosmosie, bowiem eksplodujące w ten sposób gwiazdy świecą z taką samą jasnością widoczną z bardzo dużych odległości. Mierząc 2400 cefeid w 19 galaktykach i porównując jasność obu typów gwiazd, naukowcy dokładnie zmierzyli ich jasność absolutną i obliczyli odległość do około 300 supernowych typu Ia w odległych galaktykach. Poprawiona wartość stałej Hubble'a wynosi 73.2 kilometrów na sekundę na megaparsek (1 megaparsek = 3.26 lat świetlnych). Nowa wartość oznacza, że odległość między dwoma obiektami we Wszechświecie ulegnie podwojeniu w ciągu najbliższych 9.8 miliardów lat. Nowa wartość stanowi jednak zagadkę ponieważ nie zgadza się z tempem ekspansji przewidywanym na podstawie trajektorii po Wielkim Wybuchu. Pomiary promieniowania tła po Wielkim Wybuchu wykonane za pomocą sondy Wilkinson Microwave Anisotropy Probe (WMAP) oraz satelity Planck  wskazują na wartość stałej Hubble'a odpowiednio o 5 i 9 procent niższą. "Jeżeli znamy początkową ilość materii we Wszecświecie, w tym ciemnej energii i ciemnej materii, i dobrze rozumiemy fizykę, wtedy można rozpocząć od pomiaru w momencie czasu na krótko po Wielkim Wybuchu i wykorzystać tą wiedzę do przewidzenia jak szybko Wszechświat powinien się rozszerzać aktualnie," mówi Riess. "Niemniej jednak, jeżeli  te różnice się utrzymają, to znaczy, że czegoś wciąż nie uwzględniliśmy." Porównywanie tempa rozszerzania Wszechświata otrzymanego z satelitów WMAP, Planck i Hubble'a jest niczym budowanie mostu, tłumaczy Riess. Na odległym brzegu mamy obserwacje mikrofalowego promieniowania tła we wczesnym Wszechświecie. Na bliższym brzegu mamy pomiary wykonane przez zespół Riessa za pomocą Hubble'a. "Zaczynasz budować po obu stronach i masz nadzieję, że w środku dwa fragmenty mostu się ze sobą spotkają, jeżeli pomiary wykonano prawidłowo," mówi Riess. "jednak teraz końce się ze sobą nie spotkały, i chcielibyśmy się dowiedzieć dlaczego." Istnieje kilka możliwości wytłumaczenia nadmiernej prędkości Wszechświata. Jedna z nich mówi, że ciemna energia, która odpowiada za przyspieszanie rozszerzania Wszechświata, może oddalać od siebie galaktyki z jeszcze większą lub nawet rosnącą siłą. Inna z kolei mówi, że na wczesnych etapach historii Wszechświata, znajdowała się w nim nowa cząstka subatomowa, która poruszała się z prędkością zbliżoną do prędkości światła. Takie szybkie cząstki zwane są czasami pod określeniem "ciemnego promieniowania" i obejmują już wcześniej znane cząstki - neutrina. Więcej energii pochodzącej z dodatkowego ciemnego promieniowania może odpowiadać za wyżej opisane nieścisłości.  ]]> 10012 0 0 0 <![CDATA[Dania i nowe prawo kosmiczne]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10070 Fri, 17 Jun 2016 18:43:01 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10070 http://www.esa.int http://www.esa.int[/caption] Kolejnym państwem, które postanowiło skorzystać z możliwości inwestowania w technologie kosmiczne jest Dania. Państwo to posiada satelitę Orsted, który miał być pierwszym satelitą w ramach duńskiego programu małych satelitów, ale program ten został anulowany. Niemniej na początku maja bieżącego roku tamtejszy parlament uchwalił zupełnie nową ustawę kosmiczną. Celem nowej regulacji było ustanowienie państwowego nadzoru nad działalnością kosmiczną, uregulowanie kwestii rejestracji obiektów kosmicznych oraz uszczegółowienie zakresu odpowiedzialności za szkody spowodowane przez obiekty kosmiczne. Nadzór nad działalnością kosmiczną został powierzony Ministrowi Edukacji i Badań. Każdy podmiot podejmujący się działalności kosmicznej zobowiązany jest do uzyskania stosownego zezwolenia. Wcześniej musi przedstawić odpowiednie dokumenty potwierdzające własność obiektu kosmicznego, źródła finansowania, zaplecze technologiczne oraz inne informacje dotyczące ubezpieczenia, świadectwa bezpieczeństwa, oddziaływania na środowisko itp. Dodatkowo podmiot ubiegający się o zezwolenie musi złożyć poręczenie, że prowadzona działalność kosmiczna nie będzie kolidować z międzynarodowymi zobowiązaniami Dani. [caption id="attachment_10073" align="alignright" width="300"]Oersted_satellite_model Satelita Orsted; pl.wikipedia.org/wiki/Ørsted[/caption] Minister Edukacji i Badań będzie również odpowiedzialny za stworzenie krajowego rejestru obiektów kosmicznych. Nowa regulacja zezwala na dokonanie przeniesienie własności obiektu kosmicznego na rzecz innego podmiotu, z jednym zastrzeżeniem że jeśli jest nim podmiot zagraniczny odpowiedzialność Dani za ewentualne szkody wygasa. W kwestii odpowiedzialności duńska ustawa nakłada na operatora obowiązek odszkodowawczy za szkody powstałe na powierzchni ziemi jak i te powstałe w przestrzeni lotniczej, za wyjątkiem sytuacji kiedy to strona poszkodowana swoim rażącym niedbalstwem doprowadziła do ich powstania. W niektórych przypadkach Minister Edukacji i Badań może ograniczyć albo całkowicie zwolnić operatora z odpowiedzialności. Warto wspomnieć, że jednym z wymogów ubiegania się o zezwolenia na prowadzenie działalności kosmicznej jest przedstawienie stosownego ubezpieczenia albo innej gwarancji finansowej związanej z pokryciem ewentualnych szkód. Zakres i ich wysokość również ustali Minister Edukacji i Badań. Warto odnotować że przewidziane są również przepisy karne. Niezastosowanie się do przepisów ustawy podlega odpowiedzialności na podstawie duńskiego kodeksu karnego przewidującego kary finansowe oraz karę pozbawienia wolności do 4 miesięcy, zastosowanie mają też przepisy samej ustawy kosmicznej przewidującej w niektórych wypadkach karę aż 2 lat pozbawienia wolności.   Źródło: Space Thoughts - Law and Policy Thoughts on Issues Surrounding The Final Frontier]]> 10070 0 0 0 <![CDATA[RECENZJA: Wielkie spekulacje - Helge Kragh]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10330 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10330 Helge Kragh, Wielkie spekulacje Helge Kragh, Wielkie spekulacje[/caption] W upalną sobotę w moje ręce trafiła dość pokaźnych rozmiarów cegła traktująca, jak sam tytuł wskazuje, [caption id="attachment_10332" align="aligncenter" width="1000"]Spis treści "Wielkie spekulacje" Helge Kragh Spis treści "Wielkie spekulacje" Helge Kragh[/caption]]]> 10330 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10386 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10386 10386 0 0 0 <![CDATA[Marsjańskie wydmy badane przez łazik zaskakują]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10425 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10425 Rozmiary zmarszczek na powierzchni wydm widoczne są na tym zdjęciu wykonanym 13 grudnia 2015 roku przez łazik Curiosity. Źródło: NASA/JPL-Caltech/MSSS Rozmiary zmarszczek na powierzchni wydm widoczne są na tym zdjęciu wykonanym 13 grudnia 2015 roku przez łazik Curiosity. Źródło: NASA/JPL-Caltech/MSSS[/caption] Niektóre zmarszczki piasku na powierzchni marsjańskich wydm należą do typu niespotykanego na Ziemi, a ich związek z cienką marsjańską atmosferą istniejącą dzisiaj daje nam nowe informacje o historii atmosfery. Określenie, że te średnich rozmiarów zmarszczki stanowią osobny typ, możliwe było dzięki obserwacjom przeprowadzonym przez łazik Curiosity. Sześć miesięcy temu, Curiosity jako pierwszy w historii zbadał z bliska aktywne wydmy na powierzchni innego ciała niebieskiego niż Ziemia - były to Wydmy Bagnold znajdujące się na północno-zachodnim zboczu Mount Sharp. "Zarówno na Ziemi jak i na Marsie znajdujemy duże wydmy oraz małe zmarszczki na piasku. Jednak na Marsie mamy do czynienia także zze stadium pośrednim, które na Ziemi nie występuje," mówi Mathieu Lapotre, doktorant z Caltech w Pasadenie oraz członek zespołu naukowego misji łazika Curiosity. Lapotre jest głównym autorem raportu opisującego owe średnich rozmiarów zmarszczki, który pojawił się dzisiaj w periodyku Science. Na obu planetach występują prawdziwe wydmy -- zazwyczaj są one większe od boiska futbolowego --  charakteryzujące się zawietrznymi ścianami kształtowanymi przez osuwiska piasku, zazwyczaj dużo bardziej stromymi od nawietrznych. Na Ziemi także znajdujemy mniejsze zmarszczki - najczęściej występujące rzędami w odstępach mniejszych niż 30 centymetrów -- powstające wskutek przemieszczania przez wiatr ziaren piasku, które następnie zderzają się z innymi ziarnami piasku na ziemi. Często tego typu zmarszczki pojawiają się na powierzchni wydm i plaż piaskowych. Zdjęcia wydm marsjańskich wykonywane przez lata z orbity przedstawiały zmarszczki na powierzchni wydm oddalone od siebie o około 3 metry. Do momentu zbadania Wydm Bagnold przez łazik Curiosity, uważano, że riplemarki na Marsie mogą być kilkukrotnie razy większe niż riplemarki na Ziemi. Zmarszczki o rozmiarach zmarszczek występujących na Ziemi i tak nie byłyby widoczne przy rozdzielczości zdjęć wykonywanych z orbity, a nikt nie oczekiwałby ich istnienia gdyby kilkumetrowe riplemarki były właśnie ich odpowiednikami na Marsie. "Wraz ze zbliżaniem się łazika do Wydm Bagnold, coraz dokładniej widzieliśmy, że linie grzbietowe metrowych riplemarków są pofalowane," mówi Lapotre. "Nie przypominają jednak zmarszczek impaktowych, a bardziej zmarszczki falowe powstające w piasku wskutek pod wpływem poruszającej się wody na Ziemi.]]> 10425 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10481 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10481 10481 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10514 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10514 Wizja artystyczna linii śniegu wokół młodej gwiazdy V883 Orionis. Wizja artystyczna linii śniegu wokół młodej gwiazdy V883 Orionis.[/caption] Obserwatorium ALMA (Atacama Large Milimeter/submilimeter Array) pozwolił na pierwszą w historii obserwację]]> 10514 0 0 0 <![CDATA[Żyły na Marsie powstały wskutek odparowywania jezior]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10735 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10735 Źródło: NASA Źródło: NASA[/caption] Mineralne żyły odkryte w marsjańskim kraterze Gale powstały poprzez odparowanie dawnych jezior marsjańskich - wskazują naukowcy. W ramach badań prowadzonych przez naukowców z Open University oraz University of Leicester w ramach misji Mars Science Laboratory, wykorzystano łazik Curiosity do badania Zatoki Yellowknife w kraterze Gale oraz do zbadania mineralogii żył. Profesor John Bridges z University of Leicester mówi: "Smak tej marsjańskiej wody gruntowej z pewnością byłby nieprzyjemny, zważając na 20 razy większą zawartość siarczanów i sodu niż w wodzie mineralnej na Ziemi. "Niemniej jednak - jak podsumowuje dr Schwenzer z Open University - niektóre mikroby na Ziemi lubią ciecz o duzej zawartości siarki i żelaza, ponieważ wykorzystują te dwa pierwiastki jako źródło energii. Dlatego też przy szacowaniu możliwości powstania życia w Kraterze Gale, smak tej wody może być bardzo cenną informacją." Naukowcy wskazują, że odparowywanie dawnych jezior w Zatoce Yellowknife prowadziłoby do powstawania osadów bogatych w krzemionkę i siarczany. [caption id="attachment_10737" align="aligncenter" width="743"]Źródło: NASA Źródło: NASA[/caption] Rozpuszczenie tych osadów przez wody gruntowe - do którego według zespołu naukowców mogło dojść w Kraterze Gale - doprowadziło do powstania żył siarczanowych w piaskowcach występujących w Zatoce Yellowknife.  ]]> 10735 0 0 0 <![CDATA[HII 3441B – brązowy karzeł w Plejadach]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=10816 http://www.pulskosmosu.pl/?p=10816 10816 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=11907 http://www.pulskosmosu.pl/?p=11907 "Naukowcy od dawna zastnawiali się, czy na Plutonie nie może istnieć podpowierzchniowa warstwa wody. Dane zebrane podczas przelotu sondy New Horizons mogły nam wiele w tej kwestii powiedzieć."

Dane z przelotu

19. stycznia 2006 roku sonda New Horizons została wyniesiona z Przylądka Canaveral na Florydzie w przestrzeń kosmiczną rozpoczynając swoją dziewięcioletnią podróż do odległej planety karłowatej. 14. lipca 2015 roku sonda zbliżyła się do Plutona obserwując jego powierzchnię i zbierając niesamowite ilości danych. Po przelocie sonda skierowała się wgłąb Pasa Kuipera. Podczas swojego przelotu w pobliżu Plutona, sonda New Horizons badała strukturę powierzchni, rozmiary jasnego obszaru Tombaugh Regio i wiele innych jego cech. W szczególności dużo uwagi naukowcy poświęcili na okrągły obszar znajdującym się w lewym "przedsionku" serca, znany jako Sputnik Planitia, który uważany jest za olbrzymi basen impaktowy. Opierając się na pomiarach wykonanych przez sondę Binzel wraz ze współpracownikami zmierzył rozmiary i głębokość Sputnik Planitia. "Rozmiarem obszar ten przypomina największe baseny znajdowane na Merkurym i Marsie," dodaje. Naukowcy ustalili, że przypominający kształtem serce region, a w szczególności Sputnik Planitia znajdują sie niemal dokładnie po przeciwnej stronie Plutona niż Charon. "Dane zebrane przez sondę New Horizons wskazują, że nie tylko znajduje się on po przeciwnej stronie, ale niemal dokładnie po przeciwnej stronie niż Charon," mówi Binzel. "Zadaliśmy sobie więc pytanie - jaka jest szansa na to, że to tylko przypadek? Okazuje się, że szansa na to jest mniejsza niż 5 procent. Powstało zatem nowe pytanie: co odpowiada za to ustawienie?"

Lepki ocean

Masywny basen wydaje się wyjątkowo jasny w porównaniu do reszty planety, a powodem jest - według danych zebranych przez sondę New Horizons - fakt, że jest on wypełniony zamarzniętym lodem azotowym. Wcześniej Binzel wraz z zespołem misji odkrył dowody na stałe odświeżanie tego ciekłego azotu, na konwekcję spowodowaną obecnością "miękkiego punktu na dnie basenu. Ten Previously, Binzel and the New Horizons team had found evidence that this liquid nitrogen may be constantly refreshing, or convecting, as a result of a weak spot at the bottom of the basin. This weak spot may let heat rise through Pluto's interior to continuously convect the ice, bubbling it over "like boiling oatmeal," Binzel says. To the New Horizons team, a weak spot in Sputnik Planitia's basin suggests that the planet's crust, particularly in this region, must be quite thin. If a massive impactor indeed created the basin, it may have also triggered any material beneath the surface to push the thin crust outward, causing a "positive gravitational anomaly," or a thick, heavy mass, that would have helped to align the region relative to Charon. But what sort of material would create enough of a gravitational weight to reorient the planet relative to its moon? To answer this, the team turned to a geophysical model of Pluto's interior, working in measurements from the New Horizons spacecraft. "Pluto is small enough that it's just about almost cooled off but still has a little heat, and it's about 2 percent the heat budget of the Earth, in terms of how much energy is coming out," Binzel says. "So we calculated Pluto's size with its interior heat flow, and found that underneath Sputnik Planitia, at those temperatures and pressures, you could have a zone of water-ice that could be at least viscous. It's not a liquid, flowing ocean, but maybe slushy. And we found this explanation was the only way to put the puzzle together that seems to make any sense." Read more at: http://phys.org/news/2016-11-horizons-mission-water-ice-ocean-lies.html#jCp]]>
11907 0 0 0
<![CDATA[RECENZJA: Prawda ostateczna - John Gribbin]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12077 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12077 No dobrze. To już druga próba napisania recenzji tej książki - nie, nie dlatego, że mam wątpliwości co do jej oceny, a jedynie dlatego, że wczoraj po napisaniu recenzji okazało się, że serwis hostingowy miał przerwę w działaniu i recenzja postanowiła sobie zniknąć - trudno. :) Od razu powiem - naprawdę dobra lektura. A mowa o kolejnej już recenzowanej przeze mnie książce autorstwa Johna Gribbina. Przyznam szczerze, że polski tytuł książki mnie trochę przeraził - "Prawda ostateczna" brzmi bardzo ryzykownie, lecz w oryginalnym tytule aż tyle zdecydowania nie wyczuwam. Nie zmienia to faktu, że motywem przewodnim, clue całej książki jest faktycznie   img_0069 img_0071
Tytuł: Prawda ostateczna - Jak odkryliśmy narodziny Wszechświata Autor: John Gribbin Stron: 237 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Link: https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,72793]]>
12077 0 0 0
<![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12154 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12154 HAT-P-7b ulega wielkoskalowym zmianom silnego wiatru wiejącego w atmosferze planety, co prawdopodobnie prowadzi do katastrofalnych zmian. Odkrycia dokonano poprzez monitorowanie światła odbitego od atmosfery HAT-P-7B i identyfikację zmian w tym świetle spowodowaną tym, że najjaśniejszy punkt planety zmienia swoje położenie. To przesunięcie spowodowane jest równikowymi dżetami]]> 12154 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12176 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12176 "Udało nam się ustalić najczęściej występujący rozmiar chłodnych planet. Wbrew niektórym teoretycznym przewidywaniom okazało się, że najliczniejsze planety charakteryzują się masą podobną do Neptuna i nie obserwujemy oczekiwanego wzrostu liczby planet o niższej masie," mówi główny badacz Daisuke Suzuki z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, Maryland. "Doszliśmy do wniosku, że planety o masie Neptuna w zewnętrznych obszarach układów planetarnych występują 10 razy częściej niż planety o masie Jowisza na ]]> 12176 0 0 0 <![CDATA[Nieoczekiwane interakcje ciemnej materii z materią barionową w małych galaktykach spiralnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12189 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12189 Źródło: ESO / OmegaCAM na teleskopie VLT Survey Telescope[/caption] Statystyczna analiza małych galaktyk spiralnych wskazuje na nieoczekiwane oddziaływanie ciemnej materii z materią barionową. Według wyników badań SISSA opublikowanych niedawno w periodyku Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, tam gdzie ten związek jest oczywisty i nie może być wytłumaczony trywialnie w kontekście Modelu Standardowego, takie obiekty mogą służyć za swego rodzau "portale" do całkowicie nowej formy fizyki, która może wytłumaczyć takie zjawiska jak materia i ciemna energia. Omawiane obiekty przypominają galaktyki spiralne takie jak nasza, tyle że dziesięć tysięcy razy mniejsze: mini-galaktyki spiralne badane przez prof. Paolo Salucci z International School for Advanced Studies (SSSA) w Trieście oraz dr Ekaterinę Karukes, mogą okazać się "portalami do zupełnie nowej fizyki, wykraczającej poza model standardowy i tłumaczącej fenomen materii i ciemnej energii. To pierwszy badania w historii analizujące te elementy statystycznie, metodą umożliwiającą usunięcie indywidualnej różnorodności obiektów, a tym samym odkrywającą ogólną charakterystykę całej klasy obiektów. "Przeanalizowaliśmy 36 galaktyk, co pozwoliło na analizę statystyczną. Dzięki temu odkryliśmy związek między strukturą zwykłej, barionowej materii takiej jak gwiazdy, pył czy gaz a ciemną materią." Ciemna materia jest jedną z wielkich tajemnic fizyki: nie emituje ona bowiem żadnego promieniowania elektromagnetycznego - zatem nie możemy jej obserwować, nawet za pomocą najbardziej zaawansowanych instrumentów. Została ona odkryta poprzez jej wpływ grawitacyjny na materię barionową. "Większość ciemnej materii według najbardziej wiarygodnych badań byłaby niebarionowa. Nie oddziaływałaby ze zwykłą materią na sposób inny niż grawitacyjny. Nasze obserwacje jednak nie zgadzają się z takimi założeniami." Salucci i Karukes wykazali, że w obserwowanych przez nich obiektach struktura ciemnej materii odzwierciedla na swój sposób materię widzialną.]]> 12189 0 0 0 <![CDATA[Face-lifting portalu]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12472 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12472 12472 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12552 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12552 Astronomical Journal. Europa charakteryzuje się cienką atmosferą składającą się głównie z tlenu cząsteczkowego powstającego w procesach napylania i radiolizy lodowej powierzchni księżyca przez jony magnetosferyczne. Choć tlen cząsteczkowy jest dominującym składnikiem atmosfery Europy,  napylanie powierzchni także prowadzi do powstawania wody i wodoru cząsteczkowego w tym samym tempie co tlenu  cząsteczkowego. Jednak wiemy, że tylko niekondensowalny tlen cząsteczkowy odpowiada za bliską powierzchni atmosferę księżyca, podczas gdy produkty napylania takie jak woda zamarzają po kontakcie z powierzchnią i szybko uciekają grawitacji księżyca - tak też jest w przypadku wodoru cząsteczkowego. Aby dokładniej przyjrzeć się naturze atmosfery Europy zespół astronomów kierowany przez Lorenza Rotha z KTH Royal Institute of Technology w Sztokholmie prowadził od grudnia 2014 roku do marca 2015 roku obserwacje księżyca w zakresie ultrafioletowym za pomocą HST. Z uwagi na fakt, że większość promieniowania ultrafioletowego jest pochłaniana przez atmosferę ziemską, tego typu obserwacje nie są możliwe przy wykorzystaniu teleskopów naziemnych i muszą być prowadzone przez obserwatoria kosmiczne takie jak HST. Kampania obserwacyjna Europy w dalekim ultrafiolecie pozwoliła naukowcom na uzyskanie zdjęć Europy podczas sześciu tranzytów na tle tarczy Jowisza i skupienie uwagi na wykrywaniu zlokalizowanych sygnałów od pary wodnej. Ku zdumieniu naukowców wyniki tych obserwacji okazały się bardziej zaskakujące niż oczekiwano. "Głównym celem kampanii obserwacyjne było odkrycie zlokalizowanych sygnałów od pary wodnej w zakresie emisyjnym wodoru w ultrafiolecie. Okazało się jednak, że udało nam się dostrzec rozległą, jednorodną otoczkę wodorową wokół Europy," mówi Lorenz portalowi Phys.org. Najnowsze obserwacje potwierdzają obfitość wodoru w atmosferze Europy przewidywaną we wcześniejszych badaniach.]]> 12552 0 0 0 <![CDATA[Naukowcy udostępnili potężną bazę obserwacji pobliskich gwiazd]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12669 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12669 To niesamowity katalog, a uświadomiliśmy sobie, że jest nas zdecydowanie za mało, abyśmy mogli przeanalizować te wszystkie dane," powiedziała Jennifer Burt z MIT Kavli Institute for Astrophysics and Space Research. "Chcemy stworzyć swego rodzaju społeczność, która będzie pokazywała nowy sposób realizacji badań naukowych, tak aby opinia publiczna także miała dostęp do danych i możliwość odkrywania nowych obiektów." Burt wraz ze współpracownikami zarysowała szczegóły dostępnego zestawu danych w artykule, który ukaże się w periodyku The Astrophysical Journal. Przeglądając dane z tego zestawu badacze odkryli już ponad 100 potencjalnych planet, w tym tę orbitującą wokół gwiazdy GJ 411, czwartą pod względem odległości najbliższą nam gwiazdę. Nowe dane obserwacyjne zebrano za pomocą instrumentu HIRES (High Resolution Echelle Spectrometer) zainstalowanego na 10-metrowym teleskopie Obserwatorium Kecka na szczycie Mauna Kea na Hawajach. HIRES zaprojektowany jest do rozszczepiania wiązki światła biegnącego od gwiazdy i tworzenia widma. Naukowcy dzięki temu mogą precyzyjnie mierzyć intensywność tysięcy barw (długości fali), co pozwala na szczegółowe opisanie promieniowania emitowanego przez gwiazdę. Bardzo wcześnie naukowcy zorientwali się, że dane zebrane za pomocą HIRES umożliwiają szacowanie prędkości radialnej gwiazdy - bardzo niewielkiego ruchu gwiazdy będącego wynikiem procesów zachodzących wewnątrz gwiazdy lub oddziaływania z zewnątrz. Naukowcy zauważyli, że gdy gwiazda regularnie porusza się w kierunku do i od naszej planety, może to świadczyć o obecności planety w pobliżu gwiazdy. Grawitacja planety oddziałuje na gwiazdę, zmieniając regularnie jej prędkość względem Ziemi. "HIRES nie był optymalizowany pod kątem poszukiwania planet pozasłonecznych," mówi Burt. "Jego głównym celem było poszukiwanie słabych galaktyk i kwazarów. Niemniej jednak, jeszcze przed instalacją HIRES, nasz zespół opracował technikę, która sprawiła, że HIRES stał się skutecznym poszukiwaczem egzoplanet." W ciągu dwóch dekad naukowcy skierowali HIRES na ponad 1600 pobliskich gwiazd znajdujących się w odległości mniejszej niż 100 parseków (326 lat świetlnych) od Ziemi. Instrument HIRES zarejestrował prawie 61 000 obserwacji, z których każda trwała od 30 sekund do 20 minut w zależności od wymaganej precyzji pomiaru.]]> 12669 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12735 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12735 12735 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12739 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12739 12739 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12939 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12939 12939 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=12958 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12958 12958 0 0 0 <![CDATA[Sonda SDO zaobserwowała trzy rozbłyski na Słońcu w dniach 2-3 kwietnia]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=13230 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13230 13230 0 0 0 <![CDATA[Burze Słoneczne]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=13338 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13338 13338 0 0 0 <![CDATA[Osuwiska na Ceres odsłaniają ukryty lód]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=13350 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13350 Struktury typu II to najpowszechniejsze osuwiska na Ceres przypominające struktury powstałe po lawinach na Ziemi. Powyższa przypomina także Barta Simpsona. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/DLR/IDA[/caption] Masywne osuwiska - przypominające te znane z Ziemi - to struktury, które można znaleźć także na planecie karłowatej Ceres. Tak wskazują najnowsze badania prowadzone w Georgia Institute of Technology. To kolejny dowód wskazujący na znaczące ilości lodu wodnego na Ceres. Wyniki badań opublikowano w periodyku Nature Geoscience. Aby je otrzymać naukowcy wykorzystali dane z sondy Dawn do zidentyfikowania trzech różnych typów osuwisk na powierzchni największego obiektu Pasa Planetoid.  ]]> 13350 0 0 0 <![CDATA[Kosmiczne bąble Hubble'a]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=13436 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13436 Powyższe zdjęcie przedstawia kilka delikatnych włókien tworzących Sh2-308, cienką i włóknistą otoczkę gazową oddaloną od nas o 5200 lat świetlnych w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa. Źródło: ESA/Hubble & NASA[/caption] Sh2-308 to potężna struktura podobna do bąbla otaczającego ekstremalnie dużą i jasną gwiazdę Wolfa-Rayeta o nazwie katalogowej EZ Canis Majoris. Tego typu gwiazdy należą do najjaśniejszych i najmasywniejszych gwiazd we Wszechświecie o masie kilkudziesięciu mas Słońca. Gęste wiatry bezustannie emitowane przez te g]]> 13436 0 0 0 <![CDATA[Szybko rosnące galaktyki wczesnego Wszechświata]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=13808 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13808 Wizja artystyczna przedstawiająca kwazar i pobliskie łączące się galaktyki.[/caption]  ]]> 13808 0 0 0 <![CDATA[Rozważanie możliwości istnienia życia na superziemiach]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14072 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14072 Ziemia otoczona jest gigantycznym bąblem magnetycznym zwanym magnetosferą, który stanowi element dynamicznego systemu odpowiedzi na warunki panujące na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej. Źródło: NASA[/caption] Oprócz estetycznej funkcji podczas tworzenia przepięknych zórz, silne pole magnetyczne otaczające naszą planetę ma także inną, ważną zaletę: umożliwia istnienie życia na Ziemi. Odchylając szkodliwe naładowane cząstki emitowane przez Słońce oraz promienie kosmiczne bezustannie bombardujące planetę, zapobiegając erozji atmosfery przez wiatr słoneczne, pole magnetyczne Ziemi umożliwiło powstanie i rozwój wielokomórkowych form życia. Teraz, w erze odkryć tysięcy planet poza Układem Słonecznym, naukowcy chcą się dowiedzieć czy skaliste "superziemie" o masie do 10 razy większej od masy Ziemi także mogą sprzyjać powstawaniu życia. Poszukiwanie planet sprzyjających powstaniu życia jest jednym z trzech najważniejszych zadań społeczności planetologów i astronomów - mówi Rick Krauss, fizyk z Livermore National Laboratory. Wraz z kolejnymi odkryciami pojawia się wiele nowych pytań: Jak wyglądają te planty? Czy nasz układ planetarny jest unikalny? Czy Ziemia jest unikalna?  Powyższe pytania stanowią inspirację dla obecnie realizowanej kampanii National Ignition Facility (NIF) Discovery Science, której celem jest określenie czy gigantyczne planety skaliste także mogą posiadać pola magnetyczne podobne do ziemskiego. Atmosfera, łagodny klimat i woda w stanie ciekłym to elementy zazwyczaj uważane za niezbędne, aby planeta sprzyjała ewolucji życia takiego jakie znamy, jednak obecność pola magnetycznego jest równie ważna. Uważa się, że aktywna tektonika płyt oraz pole magnetyczne są niezbędne, aby planeta była przyjazna dla życia - dodaje Kraus. Stabilne warunki na powierzchni, chronionej przed promieniowaniem jonizującym to jedna z najważniejszych cech planety jeżeli rozważamy jej przyjazność dla życia. Ziemskie pole magnetyczne generowane jest przez prądy konwekcyjne w zewnętrznym jądrze planety, składającym się z ciekłego żelaza, skręcane przez spin planety tym samym tworząc magnetodynamo, które odpowiada za magnetosferę (dynamo przemienia energię mechaniczną w energię elektryczną, a w tym przypadku w magnetyzm). Planeta ze stałym jądrem nie może posiadać pola magnetycznego, dlatego też najprawdopodobniej nie może być przyjazna dla życia jakie znamy. Musimy zrozumieć  topnienie żelaznych jąder planetarnych, aby określić czy w ogóle możliwe jest posiadanie ciekłego jądra zewnętrznego i stałego jądra wewnętrznego wewnątrz superziem - mówi Kraus. https://www.youtube.com/watch?v=bUKpxYisg4c Ciśnienie we wnętrzu superziemi jest na tak ekstremalne - do 35 milionów razy większe od ciśnienia atmosferycznego na Ziemi - że nawet nie mamy zbyt wiele informacji o tym jak materia może się zachowywać w takich warunkach. Krzywa topnienia żelaza jest w tym przypadku kluczowa, jeżeli chcemy określić czy superziemia może posiadać ochronną magnetosferę. To zestalenie żelaza wymuszone przez ciśnienie uwalnia ciepło utajone, które napędza złożony przepływ konwekcyjny w jądrze planety. Zespół badawczy wykorzystuje eksperymentalną platformę TARDIS (ang. TARget Diffraction In Situ) opracowaną przez NIF do badania krzywej topnienia żelaza przy ciśnieniu od 5 do 20 megabarów. System diagnostyczny TARDIS zaprojektowano do badania zmian fazowych oraz przejść strukturalnych między stanami materii, do których dochodzi w materiałach pod wpływem tak wysokich ciśnień i temperatur.  ]]> 14072 0 0 0 ]]> <![CDATA[Zdjęcie Słońca z SOHO na przesilenie letnie]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14111 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14111 Źródło: SOHO (ESA & NASA)[/caption] Mieszkańcy północnej półkuli Ziemi 21. czerwca cieszyli się najdłuższym dniem w ciągu całego roku. Przesilenie letnie to ten moment w roku kiedy oś Ziemi jest najbardziej nachylona w kierunku Słońca. Obserwatorium słoneczne SOHO (ESA & NASA) rozpoczęło swoje obserwacje Słońca w 1995 roku badając jego wnętrze, monitorując jego powierzchnię, burzliwą atmosferę oraz wiatr słoneczny. Powyższe zestawienie zdjęć przedstawia Słońce obserwowane przez SOHO w różnych zakresach promieniowania 21. czerwca 2017 roku.  ]]> 14111 0 0 0 <![CDATA[Japonia chce wysłać ludzi na Księżyc przed 2030?]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14142 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14142 Zdjęcie Księżyca wykonane w czerwcu 2009 roku przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter. Źródło: NASA[/caption] W najnowszych propozycjach japońskiej agencji kosmicznej znalazły się ambitne plany lotu załogowego na powierzchnię Księżyca, do którego miałoby dojść jeszcze przed 2030 rokiem. To pierwszy raz, kiedy przedstawiciele JAXA (Japan Aerospace Exploration Agency) mówią o wysłaniu astronautów dalej niż na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Według pomysłu JAXA chce dołączyć do kierowanej przez NASA misji, w ramach której w 2025 roku ma zostać zbudowana stacja kosmiczna na orbicie Księżyca, co miałoby być elementem dłuższego projektu NASA mającego na celu lot na Marsa. Tokio ma nadzieję, że współudział w międzynarodowej misji i dołożenie swojej cegiełki w zakresie technologii zapewni Japonii miejsce na stacji, z której mogłaby wysłać astronautę na powierzchnię Księżyca. Plany zostały zaprezentowane w dniu wczorajszym podczas panelu ministerstwa edukacji, a formalne plany oczekiwane są w przyszłym roku - poinformowała stacja NHK. Źródło: AFP]]> 14142 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14171 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14171 Wizja artystyczna przedstawiająca HD189733b, planetę której atmosfera odzierana jest przez promieniowanie wyemitowane przez jej gwiazdę macierzystą. Źródło: Ron Miller[/caption] Nowe modele masywnych erupcji gwiezdnych wskazują na dodatkową warstwę złożoności, którą należy uwzględnić rozważając przyjazność dla życia poszczególnych planet pozasłonecznych. Modele opracowane dla naszego Słońca stosowane były dotychczas do chłodnych gwiazd, w których szczególnie gustują poszukiwacze planet pozasłonecznych. Koronalne wyrzuty masy (CME) to potężne eksplozje plazmy i pola magnetycznego, do których regularnie dochodzi tak na Słońcu jak i na innych gwiazdach. Są one fundamentalnym czynnikiem tak zwanej "pogody kosmicznej" i są zdolne zaburzyć pracę satelitów i innego sprzętu elektronicznego na Ziemi. Niemniej jednak naukowcy wykazali, że wpływ pogody słonecznej może mieć także istotne znaczenie dla potencjalnej zamieszkiwalności planet krążących wokół chłodnych, małomasywnych gwiazd. Tradycyjnie planeta uważana jest za zamieszkiwalną jeżeli jej odległość od gwiazdy zapewnia temperaturę, w której woda może istnieć w stanie ciekłym na powierzchni. Małomasywne gwiazdy są chłodniejsze, a tym samym powinny mieć ekosfery dużo bliżej gwiazdy niż np. w Układzie Słonecznym, jednak ich CME powinny być dużo silniejsze z uwagi na ich intensywniejsze pole magnetyczne. Gdy CME dociera do planety, spręża jej magnetosferę, ochronny bąbel magnetyczny chroniący powierzchnię planety. Ekstremalne CME mogą wywrzeć na tyle duże ciśnienie, że kurczą magnetosferę na tyle, że odsłania ona atmosferę planety, która w ten sposób może zostać oderwana i wywiana z planety. W takim przypadku powierzchnia planety i wszelkie rozwijające się na niej formy życia zostałyby odsłonięte na zabójcze promieniowanie rentgenowskie emitowane przez pobliską gwiazdę. Swoje badania zespół badaczy oparł na pracach przedstawionych przez naukowców z Uniwersytetu w Bostonie, stosując ich opis CME w Układzie Słonecznym do opisu układów krążących wokół chłodnych gwiazd. https://www.youtube.com/watch?v=VwY1KCiSQH0 Zakolorowana sfera przedstawia powierzchnię Słońca]]> 14171 0 0 0 ]]> <![CDATA[Planet sprzyjających powstawaniu życia może być znacznie mniej niż myśleliśmy]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14366 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14366 W dniu dzisiejszym naukowcy poinformowali, że fakt utrzymania przez Ziemię ciekłej wody - kluczowego składnika życia -]]> 14366 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14461 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14461 Tidal Locking of Habitable Exoplanets został zaakceptowany do publikacji w periodyku Celestial Mechanics and Dynamical Astronomy. Rotacja synchroniczna ma swoje źródło w oddziaływaniach pływowych między obiektami znajdującymi się na orbitach wokół większych od nich obiektów (gwiazda-planeta, Ziemia-Księżyc, itd.).]]> 14461 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14543 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14543 14543 0 0 0 <![CDATA[Astronomowie odkrywają ciekawy śnieg na gorącej egzoplanecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14854 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14854 14854 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=14873 http://www.pulskosmosu.pl/?p=14873 14873 0 0 0 <![CDATA[JUNO - Odliczanie trwa - 365 dni...]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/04/juno-odliczanie-trwa-365-dni/ Sat, 04 Jul 2015 13:48:18 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=8 528777main_pia13746-43_full-1-768x576 Dokładnie za rok do Jowisza dolatuje sonda Juno, która wystartowała z Ziemi 5. sierpnia 2011 r. Po wejściu na orbitę Juno okrąży planetę 33 razy od bieguna do bieguna badając jej chmury, atmosferę i magnetosferę. Źródło: NASA]]> 9 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Dwie twarze drugiej czerwonej planety]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/04/pluton-dwie-twarze-drugiej-czerwonej-planety/ Sat, 04 Jul 2015 13:58:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=13 pluto-illo-768x693 Nowe kolorowe zdjęcia z sondy New Horizons pokazują dwa bardzo różne oblicza tajemniczej planety karłowatej. Na jednej z nich... widoczne są intrygujące, równo ułożone plamy wzdłuż równika. Każda z plam ma średnicę ok. 480 km. 11665510_1630772643873881_4828628743943202562_n Naukowcy jak dotąd nie zaobserwowali tego typu ciemnych plam. Ich obecność momentalnie przykuła uwagę zespołu New Horizons. Szczególnie interesujące jest ich podobieństwo do siebie oraz równe odległości między nimi. Mimo, że pochodzenie plam jest jak na razie tajemnicą, odpowiedzi mogą się pojawić w trakcie zbliżania sondy do Plutona. "To ogromna zagadka - nie wiemy czym są te plamy i nie możemy się doczekać odpowiedzi." powiedział Alan Stern, PI projektu New Horizons. "Zaskakująca jest także ogromna różnica barw i wyglądu Plutona w porównaniu z ciemniejszym i bardziej szarym księżycem Charonem."  11200825_1630772650540547_7983702052996763007_n
Członkowie zespołu New Horizons połączyli czarno-białe zdjęcia Plutona i Charona wykonane przez LORRI (Long-Range Reconnaissance Imager) z kolorowymi zdjęciami niższej rozdzielczości z instrumentu Ralph. Dzięki temu możemy ujrzeć planetę i jej największy księżyc w prawdziwych barwach, tzn. takich jakie ujrzelibyśmy siedząc na pokładzie New Horizons. 10984995_1630772670540545_1880459156972617957_n Jeżeli na Plutonie występują chmury, sonda będzie w stanie je wykryć. Zarówno LORRI jak Ralph będą wykorzystane przy poszukiwaniu chmur podczas zbliżenia i opuszczania układu Pluton-Charon.
Źródło: NASA]]>
13 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 7 0 0 243 http://www.pulskosmosu.pl/2016/07/14/temu-sonda-new-horizons-przeleciala-poblizu-plutona-charona/ 0 0
<![CDATA[Bliskie spotkanie pulsara z gwiazdą już w 2018]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/03/gwiazdy-bliskie-spotkanie-pulsara-z-gwiazda-juz-w-2018/ Fri, 03 Jul 2015 14:02:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=19 1781148_1630320387252440_4192958353784095144_o-768x432 Astronomowie przewidują bliskie spotkanie obiektu będącego pozostałością po gwieździe wielkości miasta i jednej z najjaśniejszych gwiazd Drogi Mlecznej. Niewielki obiekt, pulsar, został pierwotnie odkryty przez Teleskop Kosmiczny Fermiego. Kolejne obserwacje radiowe przeprowadzone przez zespół z Centrum Astrofizyki Uniwersytetu w Manchester, przeprowadzone za pomocą 76-metrowego radioteleskopu Lovella wskazują, że pulsar porusza się po orbicie wokół gwiazdy towarzysza. Ta orbita na początku 2018 r zaprowadzi pulsar w szeroki dysk gazu i pyłu wokół gwiezdnego towarzysza, prowadząc do spektakularnej serii eksplozji. Naukowcy planują globalną kampanię obserwowania tego zdarzenia, która potencjalnie może dostarczyć wielu informacji o ewolucji gwiazd. Pulsar, znany jako PSR J2032+4127, to gwiazda neutronowa o masie równej dwóm masom Słońca. Obraca się wokół własnej osi 7 razy na sekundę, a jej średnica to zaledwie 20 km. Precyzyjne pomiary czasu upływającego między następującymi po sobie błyskami wskazują, że pulsar jest grawitacyjnie przyciągany przez masywną, młodą gwiazdę o nazwie MT91 213. Okres orbity wyliczono na 25 lat. Z obliczeń wychodzi także, że oba obiekty zbliżą się do siebie na niewielką odległość za niecałe 3 lata. MT91 213 to gwiazda typu Be o masie 15 mas słońca. Cechą charakterystyczną gwiazd tego typu są silne wypływy, tzw. wiatry gwiezdne oraz otaczające je duże dyski materii. Podczas przejścia pulsaru przez taki dysk, astronomowie będą w stanie wykorzystać go do pomiaru grawitacji gwiazdy, pola magnetycznego, gęstości wiatru wypływającego z gwiazdy oraz struktury dysku. Profesor Andrew Lyne z Uniwersytetu w Manchester jest głównym autorem artykułu dotyczącego tego zjawiska, który opublikowany został w najnowyszym wydaniu Monthly Notices of the Royal Astronomical Society (MNRAS). "Jest to układ podwójny zawierający pulsar radiowy. Dla takiego układu to najdłuższy aktualnie znany okres. To także doskonała okazja zbadania masywnej gwiazdy typu, który jest źródłem wielu ciężkich pierwiastków w Galaktyce." Dr Paul Ray z Naval Research Laboratories w Waszyngtonie dodaje: "Gdy odkryliśmy ten pulsar w 2009 roku zauważyliśmy, że znajduje się w tym samym kierunku co jedna z masywnych gwiazd w gwiazdozbiorze Łabędzia, jednak nasze wstępne pomiary nie wykazały, aby którykolwiek z obiektów był elementem układu podwójnego. Mogłoby tak być, gdyby był to układ o naprawdę długim okresie orbitalnym, dużo dłuższym niż podówczas znaliśmy w typowym układzie pulsar-masywna gwiazda." Jedynie wytrwałe, długoterminowe poświęcenie naukowców z Jodrell Bank odkryły podwójną naturę tego układu. Wydaje się, że układ ten niemalże został rozerwany przez wybuch supernowej, który utworzył pulsar i umieścił go na bardzo długiej i mimośrodowej orbicie. Ptof. Ben Stappers z Uniwersytetu w Manchesterze mówi: "Taka zapowiedź energetycznych eksplozji podczas bliskiego przejścia obu gwiazd za 3 lata umożliwia nam przygotowanie się do zbadania systemu w całym spektrum promieniowania elektro-magnetycznego za pomocą największych teleskopów." Po bliskim spotkaniu, prędkość pulsara wyrzuci go z pobliża gwiazdy, której grawitacja i tak go ponownie przyciągnie do siebie ćwierć wieku później. Źródło: MNRAS /phy.so]]> 19 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czy Audi Quattro poleci na Księżyc?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/02/ksiezyc-czy-audi-quattro-poleci-na-ksiezyc/ Thu, 02 Jul 2015 14:11:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=25 moon-1-768x432 Jeden z zespołów współzawodniczących o 30 mln USD w konkursie Google Lunar XPRIZE spróbuje wylądować na Księżycu w pobliżu miejsca lądowania ostatnich astronautów misji Apollo (1972), z pomocą firmy.... Audi. Zespół o nazwie Part-Time Scientists buduje bezzałogowy, elektryczny łazik, który następnie będzie dostarczony na powierzchnię Księżyca. Jak słychać w filmie będzie to... Audi Lunar Quattro.
[embed]https://www.youtube.com/watch?v=vBsV2PAaHRo&feature=youtu.be[/embed] W zeszłym miesiącu, Google Lunar XPRIZE wydłużył termin wykonania zadania o kolejny rok, dając tym samym 16 konkurującym zespołom czas na przeprowadzenie misji do 31 grudnia 2017 r. Pierwszy zespół, który z powodzeniem dostarczy na powierzchnię Księżyca swój pojazd, przejedzie nim lub przeleci co najmniej 500 metrów i prześle na Ziemię wysokiej jakości zdjęcia i filmy otrzyma od Google nagrodę w wysokości 20 mln USD. Drugi zespół otrzyma 5 mln USD. Dodatkową nagrodę można także uzyskać gdy łazik pokona na Księżycu co najmniej 5000 metrów, wykona zdjęcia sprzętu z misji Apollo, znajdzie wodę lub przetrwa księżycową noc. Part-Time Scientists konstruują aluminiowy, elektryczny łazik na czterech kołach wyposażony w panele słoneczne, które mogą się pochylać w celu podążania za Słońcem, akumulatory oraz wysokiej jakości kamery HD. A z resztą sami zobaczcie na filmie poniżej. Źródło: SEN
]]>
25 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
<![CDATA[GAIA - Wykonując mapę Drogi Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/05/gaia-wykonujac-mape-drogi-mlecznej/ Sat, 04 Jul 2015 22:06:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=34 20150702b_hi-768x385 Obserwatorium Gaia skanuje niebo mierząc pozycje i prędkości miliarda gwiazd z niespotykaną dotąd dokładnością. Dla niektórych z gwiazd jest w stanie zmierzyć także ich prędkość na detektorze. Te informacje wykorzystywane są w czasie rzeczywistym przez system kontroli orbity obserwatorium do zapewnienia odpowiedniej orientacji w przestrzeni. Statystyka prędkości jest regularnie przesyłana na Ziemię wraz z danymi naukowymi. W danych zawarta jest informacja o całkowitej liczbie gwiazd wykorzystanej do kontroli ustawienia obserwatorium w przestrzeni. To właśnie te dane - które wskazują gęstość gwiazd na niebie - zostały wykorzystane do stworzeia tego nietypowego zdjęcia sfery niebieskiej. Jaśniejsze obszary wskazują na większe zagęszczenie gwiazd podczas gdy ciemniejsze odpowiadają fragmentom nieba w których obserwuje się mniej gwiazd. Płaszczyzna Drogi Mlecznej w której znajduje się większość gwiazd należących do Galaktyki, jest wyraźnie jaśniejszą częścią tego zdjęcia przebiegającą poziomo przez całą jego długość. Ciemniejsze regiony tego jasnego pasma gwiazd zwanego płaszczyzną galaktyki ukazują gęste, międzygwiezdne obłoki gazu i pyłu, które pochłaniają światło gwiazd znajdujących się za nimi. Płaszczyzna Galaktyki to rzut na sferę niebieską dysku Galaktyki, spłaszczonej struktury o średnicy około 100 000 lat świetlnych i grubości zaledwie 1000 lat świetlnych. Poza tą płaszczyzną widocznych jest zaledwie kilka obiektów, z których szczególnie odznaczają się Mały i Wielki Obłok Magellana, dwie galaktyki karłowate orbitujące wokół Drogi Mlecznej, znajdujące się w dolnej, prawej części zdjęcia. Kilka gromad kulistych - dużych zbiorowisk nawet do miliona gwiazd utrzymywanych blisko siebie przez grawitację - także otacza płaszczyznę Galaktyki. Gromady kuliste na które składają się najstarsze populacje gwiazd w Galaktyce tworzą sferyczne halo rozciągające się w odległości 100 000 lat świetlnych od centrum Drogi Mlecznej. Gromada kulista NGC 104 jest widoczna zaraz obok Małego Obłoku Magellana (po lewej). Co ciekawe, większość jasnych gwiazd widocznych gołych okiem, tworzących znane gwiazdozbiory na niebie nie znalazły się na tym zdjęciu bowiem są zdecydowanie za jasne, aby Gaia mogła wykorzystać je w systemie kontroli. Podobnie jest z Galaktyką w Andromedzie - największą galaktyką w naszym sąsiedztwie.. Co ciekawe, chociaż Gaia wyposażona jest w matrycę o rozdzielczości miliarda pikseli, celem misji nie jest wykonywanie zdjęć nieba. Celem Gai jest wykonanie największej, najbardziej precyzyjnej, 3-D mapy naszej Galaktyki, dzięki czemu będzie można badać formowanie się i ewolucję Drogi Mlecznej. Źródło: ESA Zdjęcie: Edmund Serpell]]> 34 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[New Horizons straszy na 10 dni przed wizytą na Plutonie!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/05/pluton-new-horizons-straszy-na-10-dni-przed-wizyta-na-plutonie/ Sun, 05 Jul 2015 08:46:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=39 nhspacecraft-768x614 Na dzisięć dni przed przelotem w pobliżu Plutona, sonda New Horizons postanowiła przypomnieć o sobie wszystkim swoim wielbicielom. Aktualnie weszła.... w tryb awaryjny i pewnie minie jeden albo dwa dni zanim wróci do normalnej pracy. Informacja zespołu New Horizons brzmiała:
Wieczorem 4 lipca sonda New Horizons doświadczyła anomalii, która spowodowała utratę komunikacji z Ziemią. Od tego czasu udało się przywrócić komunikację i sprawdzić, że sonda pracuje prawidłowo. Centrum operacji misji w Hohns Hopkins University w Maryland utracili kontakt z bezzałogową sondą - 10 dni przed przelotem w pobliżu Plutona o 3:15 PM czasu wschodniego. W tym czasie autonomiczny autopilot na pokładzie sondy rozpoznał problem i - zgodnie z procedurami - przełączył się z głównego komputera na zapasowy. Następnie autopilot wprowadził sondę w tryb awaryjny i polecił komputerowi zapasowemu przywrócenie komunikacji z Ziemią. Sonda New Horizons rozpoczęła transmitowanie w kierunku Ziemi danych telemetrycznych, które umożlwią zdiagnozowanie problemu. Aktualnie zespół New Horizons pracuje nad przywróceniem sondy do oryginalnego planu lotu. Z uwagi na 9-godzinne opóźnienie w dwustronnej komunikacji spowodowane odległością sondy znajdującej się prawie 5 miliardów kilometrów od Ziemi, przywrócenie sondy do stanu normalnego oczekiwane jest w ciągu kilku dni. W tym czasie New Horizons nie będzie w stanie zbierać danych naukowych.
Ok, brzmi to strasznie. Nie tym chciał się zajmować teraz zespół New Horizons. Niemniej jednak sonda działa prawidłowo. Trajektoria lotu się nie zmieniła. Nawet w przypadku gdyby nigdy nie wyszła z trybu awaryjnego, wciąż przeleci w pobliżu Plutona w zaplanowanej odległości, z zaplanowaną prędkością, w zaplanowanym momencie. Jedyne zmiany mogłyby być wprowadzone w oryginalnym planie naukowym. Jak długo zajmie przywrócenie do stanu pierwotnego? Światło potrzebuje dziewięciu godzin, aby dotrzeć do sondy i wrócić na Ziemię. Zespół chciałby uzyskać więcej informacji zanim określi procedurę przywracania systemu. Zatem wysłane zaraz po przywróceniu komunikacji polecenia diagnostyczne zwrócą dane 9 godzin później. Jeżeli okaże się, że powód jest nieistotny, przywrócenie systemu potrwa kolejne 4.5 godziny od wysłania odpowiedniej procedury. Jeżeli problem będzie bardziej skomplikowany być może będzie wymagana jeszcze jedna 9-godzinna porcja diagnostyki. Tryby awaryjne przerażają i irytują, ale nie są czymś niespotykanym i póki co osoby śledzące podróż New Horizons nie powinny za bardzo panikować. Choć w zespole NH z pewnością paniki nie zabrakło. Jeżeli tylko otrzymam nowe wiadomości - poinformuję Was o statusie misji. Źródło: New Horizons / planetary.org]]>
39 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 8 0 0
<![CDATA[EUROPA: Jak badać gejzery?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/05/europa-jak-badac-gejzery/ Sun, 05 Jul 2015 15:26:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=44 oooo-768x568 W grudniu 2013 r naukowcy korzystając z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a ogłosili, że znaleźli dowód na obecność gejzerów wody tryskających z powierzchni Europy. Odkrycie momentalnie... wzbudziło zainteresowanie astrobiologów, ponieważ o tym księżycu wiadomo, że jego powierzchnię stanowi skorupa lodowa. Jeżeli woda ucieka przez skoropę lodową, pod powierzchnią może istnieć życie w postaci mikrobów. Od tego czasu jednak gejzerów nie zauważono i naukowcy wciąż zrozumieć dlaczego. W międzyczasie sama możliwość istnienia gejzerów stawia pytania o to w jaki sposób najlepiej je badać. Przecież jeżeli już nigdy nie zobaczymy ich na powierzchni Europy, to dość regularnie występują na księżycu Saturna - Enceladusie. "Myślimy o tym, aby stworzyć instrumenty oraz strategie badania lodowych księżyców i występujących na nich gejzerów," mówi Nathalie Cabrol, badaczka z SETI Institute, która niedawno przedstawiała prezentację pt "Europa i dalej: Adaptacyjna eksploracja gejzerów planetarnych przy wykorzystaniu robotów." Abstrakt został przedstawiony w lutym br. na warszatatach "Workshop on the Potential for Finding Life in a Europa Plume" (Warsztaty dot. możliwości wykrycia życia w gejzerach Europy) odbywających się w NASA Ames Research Center w Kaliforni przy współudziale NASA Astrobiology Institute. NASA posiada odpowiednie doświadczenie w wysyłaniu sond w przestrzeń kosmiczną. Sonda Cassini, wspólny projekt NASA i ESA aktualnie wykonuje zdjęcia Saturna i jego księżyców. Sonda znajduje się w pobliżu Saturna od 2004 roku i będzie pracować do 2017 roku. [caption id="attachment_46" align="aligncenter" width="946"]1-advancesinro Gejzery na powierzchni Enceladusa, Źródło: NASA/JPL[/caption] Jednak sondy znajdujące się w takich odległościach od Ziemi nie są w stanie reagować na żadne zdarzenia w czasie rzeczyistym. Z uwagi na odległość sygnał radiowy potrzebuje godzin, aby dotrzeć do sondy i kolejnych godzin, aby wrócić na Ziemię. To oznacza, że sondy muszą wykonywać wcześniej przesłane procedury, które planowane są z wyprzedzeniem na Ziemi. Jest to problemem już nawet na Marsie, który przecież jest stosunkowo blisko nas. "To strasznie niepraktyczne, łazik marnuje dużo czasu stojąc i nie wykonując żadnej pracy, czekając na kolejne polecenia," mówi Cabrol. Rozwiązaniem może być wykorzystanie bardziej inteligentnych robotów, które mogą przystosować się do środowiska w którym się znajdują. Takie roboty testowano już w wymagających klimatach na Ziemi, chociażby w Andach. Tego typu roboty zbierają dane, które pozwalają im się zorientować co jest normalne a co wyjątkowe w ich otoczeniu. Oprócz tego w pamięci mają zaprogramowaną listę priorytetów obserwacyjnych misji. "Dzięki temu cały czas obserwują co się dzieje wokół nich i są w stanie samodzielnie zareagować na nietypowe zdarzenia," dodaje Cabrol. [caption id="attachment_47" align="aligncenter" width="640"]2-advancesinro JUpiter ICy moons Explorer (JUICE), wizja artystyczna, Źródło: ESA[/caption] Nathalie Cabrol spędziła ostatnie kiladziesiąt lat budując adaptacyjne roboty dla kilku wymagających środowisk - od pustyni Atacama w Chile po rejony górskie. Wspomina także projekt nad którym pracuje aktualnie - zrobotyzowana eksploracja jeziora w Chile - tam testuje technologie, które mogą być wykorzystane do badania jezior na Tytanie. Jej robot został zaprogramowany tak, aby ostrzegać zespół naukowców o istotnych dla misji wydarzeniach, jeżeli miały one miejsce między zaplanowanymi działaniami. Z uwagi na to, że test przeprowadzano na Ziemi, ostrzeżenie było wysyłane przez robota za pomocą e-maila. Wiadomość zawierała zdjęcie panoramiczne oraz dane fizyko-chemiczne dot. powietrza i wody.  Pewnego dnia, gdy nad jeziorem wystąpiła burza, Cabrol otrzymała na swój adres e-mail ostrzeżenie od robota. "Otworzyłam okno i zobaczyłam w oddali burzę śnieżną nad jeziorem. Robot miał rację. Dobra robota," wspomina Cabrol. Do skutecznej eksploracji planety czy księżyca dobrze by było wysłać tam sieć robotów, które charakteryzowałaby rozproszona inteligencja. Mogłyby się ze sobą komunikować z powierzchni i z orbity uzyskując pełny obraz obszaru. Pozwoliłoby to na znaczne zwiekszeni produktywności misji. Źródło: astrobio.net]]> 44 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 9 0 0 10 http://pulskosmosu.wordpress.com 9 1 11 0 0 12 http://pulskosmosu.wordpress.com 11 1 13 0 0 14 http://pulskosmosu.wordpress.com 13 1 15 http://jurcio.blogspot.com/2009/02/slad-wody-na-marsie-atwo-to-wytumaczyc.html 0 0 16 http://pulskosmosu.wordpress.com 15 1 17 http://jurcio.blogspot.com/2009/02/slad-wody-na-marsie-atwo-to-wytumaczyc.html 16 0 18 http://pulskosmosu.wordpress.com 17 1 <![CDATA[HUBBLE: Galaktyka Wolfa-Rayeta]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/06/hubble-galaktyka-wolfa-rayeta/ Mon, 06 Jul 2015 05:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=50 hubble-views-a-wolf-rayet-galaxy-768x382 Powyższe zdjęcie wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a przedstawia galaktykę o wdzięcznej nazwie... SBS 1415+437 (zwaną także SDSS CGB 12067.1) znajdującą się około 45 milionów lat świetlnych od Ziemi. Jest to galaktyka Wolfa-Rayeta - to typ galaktyki w której zachodzą intensywne procesy powstawania gwiazd, zawierającej nietypowo wysoką liczbę wyjątkowo gorących i masywnych gwiazd znanych jako gwiazdy Wolfa-Rayeta. Same gwiazdy Wolfa-Rayeta mogą posiadać masę równą dwudziestu masom Słońca jednak wydaje się, że ich głównym celem jest jak najszybsze zrzucenie nadmiarowej masy - odrzucają z siebie bardzo dużą masę w postaci tzw. wiatrów gwiezdnych. Typowa gwiazda tego typu jest w stanie utracić w takim wietrze masę równą masie Słońca w czasie zaledwie 100 000 lat! Owe masywne gwiazdy są wyjątkowo gorące. Temperatura ich powierzchni jest 10 do 40 razy wyższa niż temperatura Słońca. Co więcej są one od kilkudziesięciu tysięcy do miliona razy jaśniejsze niż Słońce. Jednak taka intensywność promieniowania ma swoje wady - takie gwiazdy nie żyją zbyt długo. W skali kosmicznej bardzo szybko tracą swoją masę - w zaledwie kilkaset tysięcy lat. Dlatego też w przeciętnej galaktyce można znaleźć zaledwie kilka takich gwiazd. No chyba, że jest to galaktyka Wolfa-Rayeta - jak ta na zdjęciu powyżej. Źródło: NASA/phy.so]]> 50 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 19 0 0 20 http://pulskosmosu.wordpress.com 19 1 21 http://www.idioteq.com 0 0 22 http://pulskosmosu.wordpress.com 21 1 <![CDATA[Zmiany na stronie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2017/02/22/zmiany-na-stronie/ Wed, 22 Feb 2017 08:51:24 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=12785
  • naprawiona opcja "Press Tab to Search"
  • [AdSense-A]   21.02.2017
    • usunięty widget "Patronite.pl"
    • włączony widget odliczania do 15 września 2017
    ]]>
    12785 0 0 0
    <![CDATA[Puls Kosmosu zawiesza działalność...[AKTUALIZACJA]]]> https://www.pulskosmosu.pl/2017/05/13/puls-kosmosu-zawiesza-dzialalnosc/ Sat, 13 May 2017 12:24:07 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=13583 AKTUALIZACJA!

    Wasza reakcja na zamknięcie portalu (post poniżej) przerosła moje oczekiwania, dlatego też....


    Drodzy Czytelnicy,

    po 2 latach i 3 miesiącach codziennego dostarczania Wam informacji ze świata astronomii, astrofizyki, kosmologii i eksploracji Układu Słonecznego zmuszony jestem do zawieszenia działalności portalu. Przez ostatnie 25 miesięcy na portalu pojawiło się 1586 informacji prasowych i artykułów, na Facebooku nasz profil obserwowany jest przez 16 000 osób, na Instagramie ponad 1000, na Twitterze także jest Was kilkaset.

    Drogą wytłumaczenia...

    ...choć całkowite zanurzenie w świecie nowinek astronomicznych było i jest dla mnie źródłem ogromnej satysfakcji, w pewnym momencie trzeba spojrzeć na swoją działalność z zewnątrz i ocenić ją racjonalnie.

    Z tej perspektywy już nie jest tak kolorowo, ponieważ:

    • przygotowanie 4-5 tekstów do opublikowania dziennie zajmuje min. 4 godziny dziennie,
    • kontakt z Czytelnikami na profilach społecznościowych i odpowiadanie na pytania nadsyłane e-mailem to kolejne godziny,
    • kontakt z wydawnictwami, przygotowywanie recenzji (które wymagają zapoznania się z recenzowanymi książkami) to długie wieczory,

    … to wszystko jest bardzo wciągające i satysfakcjonujące. Szczerze mówiąc, z mojej perspektywy taki rodzaj pracy jest bliski ideału. Niestety projekt całkowicie „leży” na poziomie finansowania. Przez ostatnie 1,5 roku nie udało mi się znaleźć żadnego sensownego sposobu finansowania działalności portalu. Nie udało mi się zainteresować żadnego podmiotu na rynku prasowym, który chciałby mieć portal taki jak Puls Kosmosu w swoim portfolio. W dzisiejszym świecie clickbaitowych tytułów, spłycania wartościowych treści do chwytliwych tytułów i zestawów slajdów wspomagających wyświetlanie możliwie jak największej ilości reklam, informacje relacjonujące badania naukowe „bez elementu sensacji” po prostu się nie sprzedają. Taką mamy rzeczywistość. Niestety.

    Popularyzacja i szerzenie nauki stanowi istotną wartość w edukacji rozwiniętego społeczeństwa, ale także na poziomie instytucji państwowych nie znalazłem wsparcia dla całego projektu o nazwie "Puls Kosmosu".

    W ciągu ostatnich kilku miesięcy zastanawiałem się, co zrobić z Pulsem Kosmosu: może zmniejszyć częstotliwość publikowania postów, może całkowicie zamknąć stronę, może zamknąć na jakiś czas. Nie chciałem jednak psuć dobrego imienia portalu. Od samego początku istnienia PK jego siłą była ilość dostarczanych informacji. To właśnie na PK bardzo często pojawiało się 4-6 artykułów dziennie – przez co był to najczęściej aktualizowany portal astronomiczny w Polsce. Wiadomości nierzadko publikowane były kilka kwadransów po tym jak pojawiły się w mediach zachodnich – taki właśnie model mi odpowiadał. W dzisiejszym świecie liczy się jakość informacji, wiarygodne źródło i szybkość publikacji. I chciałbym, aby nadal właśnie z tymi cechami kojarzony był Puls Kosmosu. Ograniczenie ilości artykułów, publikowanie ich już po tym, jak pojawiły się na portalach konkurencyjnych działałoby bardzo negatywnie na image portalu. Powstałoby wrażenie, że początkowy entuzjazm uległ rozmyciu i portal funkcjonuje wyłącznie siłą rozpędu. Takich skojarzeń chciałbym uniknąć, bo mój entuzjazm jest taki sam, jeżeli nie większy, jak na początku istnienia Pulsu Kosmosu. Determinacji i pomysłów również nie brakuje, jednak bez konkretnego wsparcia finansowego taki projekt nie ma szansy na przetrwanie.

    Portal nie zniknie całkowicie. Domena i hosting opłacone są na kolejny rok, wszystkie materiały archiwalne będą także dostępne tak jak dotąd. Co tydzień w weekend będą ukazywać się recenzje książek popularno-naukowych, bo jeszcze trochę mi ich do zrecenzowania zostało. Także jeżeli mnie lub Maciejowi uda się zorganizować jakiś wyjątkowo ciekawy wywiad - przeczytacie je na portalu tak jak dotąd. Bieżących doniesień prasowych jednak jak na razie nie będzie.

    Nadal będę podejmował próby znalezienia mecenatu, partnera, który dostrzeże wartość portalu i zdecyduje się finansować jego dalszą działalność – jeżeli mi się powiedzie, wrócimy do Was z mocą wodospadu i ponownie będziemy Was zalewać potokiem doniesień astronomicznych, zdjęć przesyłanych do nas prosto z sond kosmicznych, konkursów, wywiadów i podcastów. Do tego czasu jednak jestem zmuszony poświęcić znacznie więcej czasu na naukę zawodu z pewnością nawet w części niegwarantującego takiej satysfakcji jak PK, ale dającemu zabezpieczenie finansowe na przyszłość. Trzymajcie zatem kciuki!

    Wszelkie oferty współpracy proszę kierować na adres: rk@pulskosmosu.pl

    Radosław Kosarzycki


    ]]>
    13583 0 0 0 419 http://www.totylkoteoria.pl/ 0 0 420 0 0 421 0 0 422 0 0 423 0 0 424 0 0 425 0 0 426 0 0 427 0 0 428 427 0 429 425 0 430 426 0 431 0 0 432 428 0 433 432 0 434 420 0 435 432 0 436 0 0 437 436 0 453 0 0
    <![CDATA[Nowy zwrot w opowieści o ciemnej materii]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=15148 Wed, 20 Dec 2017 11:26:02 +0000 http://www.pulskosmosu.pl/?p=15148 Zdjęcie gromady galaktyk w Perseuszu złożone z danych z obserwatorium Chandra, XMM-Netwon i Hitomi. Źródło: Rentgen: NASA/CXO/Fabian et al.; Radio: Gendron-Marsolais et al.; NRAO/AUI/NSF Optyczny: NASA, SDSS[/caption] Innowacyjna analiza rentgenowskich obserwacji gromady galaktyk może pomóc astronomom w określeniu natury ciemnej materii. Najnowsze odkrycie obejmuje nowe wytłumaczenie dla wyników uzyskanych za pomocą Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra, XMM-Newton oraz Hitomi. Jeżeli zostanie potwierdzone w przyszłych obserwacjach, może stanowić duży krok na drodze do zrozumienia natury tajemniczej, niewidzialnej substancji, która stanowi 85% materii we wszechświecie. "Uważamy, że uzyskane przez  nas wyniki są albo niezwykle ważne albo całkowicie bezużyteczne" mówi Joseph Conlon z Uniwersytetu w Oksfordzie, który kierował badaniami. "Nie sądzę, aby istniał punkt pośredni kiedy szuka się odpowiedzi na jedno z największych pytań nauki". Historia tych prac rozpoczęła się w 2014 roku kiedy to zespół astronomów kierowany przez Esrę Bulbul (CfA) odkrył skok intensywności na bardzo określonym poziomie energii w obserwacjach gorącego gazu w gromadzie galaktyk w Perseuszu prowadzonych za pomocą obserwatoriów Chandra oraz XMM-Newton. Ów skok intensywności, tudzież linia emisyjna, występuje na poziomie 3.5 kiloelektronowoltów (keV). Intensywności linii emisyjnej 3.5 keV nie da się wytłumaczyć na bazie uprzednio obserwowanych lub przewidywanych cech obiektów astronomicznych, dlatego też podejrzewano ją o związek z ciemną materią. Bulbul wraz ze współpracownikami dowiódł także obecności linii na 3.5 keV w 73 innych gromadach galaktyk obserwowanych za pomocą obserwatorium XMM-Newton. Akcja opowieści o ciemnej materii zagęściła się, gdy zaledwie w tydzień po złożeniu artykułu przez zespół Bulbul, inna grupa kierowana przez Aleksieja Bojarskiego z Uniwersytetu w Lejdzie poinformowała o obserwacjach linii emisyjnej na 3.5 keV w obserwacjach M31 i gromady w Perseuszu prowadzonych za pomocą XMM-Newton, co tylko potwierdziło wyniki uzyskane przez Bulbul et al. Niemniej jednak obydwa wyniki uważane były za kontrowersyjne, bowiem później jedni astronomowie dostrzegali linie emisyjną 3.5 keV obserwując inne obiekty, a inni znowu jej nie dostrzegali. Debata nad tym problemem wydawała się zakończona w 2016 roku kiedy satelita Hitomi specjalnie zaprojektowany do obserwacji szczegółowych cech, takich jak linie emisyjne w rentgenowskim widmie źródeł kosmicznych, nie dostrzegł linii na 3.5 keV w gromadzie w Perseuszu. "Można by pomyśleć, że gdy Hitomi nie zaobserwował linii na 3.5 keV, powinniśmy się poddać i wystawić białą flagę" mówi współautorka artykułu Francesca Day z Oksfordu. "Wręcz przeciwnie, jak w każdej dobrej opowieści nastąpił tutaj zwrot akcji". Conlon wraz ze współpracownikami zauważyli, że teleskop Hitomi wykonywał znacznie bardziej rozmazane zdjęcia niż Chandra, więc zebrane za jego pomocą dane na temat gromady w Perseuszu składają się z sygnałów rentgenowskich pochodzących z dwóch źródeł: rozmytego składnika gorącego gazu otaczającego dużą galaktykę w środku gromady oraz emisji rentgenowskiej z pobliskiej supermasywnej czarnej dziury w tej galaktyce. Ostrzejsze obrazy z Chandry pozwoliły oddzielić od siebie te dwa regiony. Bulbul et. al wyizolowali sygnał rentgenowski gorącego gazu usuwając źródła punktowe ze swojej analizy, w tym promieniowanie rentgenowskie z materii znajdującej się w pobliżu supermasywnej czarnej dziury. Aby sprawdzić czy to ma znaczenie, zespół z Oksfordu ponownie przeanalizował dane obejmujące obszar z bezpośredniego otoczenia czarnej dziury w centrum gromady w Perseuszu zebrane w 2009 roku. Naukowcy odkryli coś zaskakującego: dowody na deficyt zamiast nadwyżki promieniowania na energii 3.5 keV, które wskazują, że coś w Perseuszu pochłania promieniowanie rentgenowskie dokładnie na tej energii. Gdy badacze stworzyli symulację widma z Hitomi dodając linię absorpcyjną do linii emisyjnej gorącego gazu obserwowanej za pomocą obserwatorium Chandra i XMM-Newton, nie odkryli w powstałym widmie ani absorpcji ani emisji promieniowania rentgenowskiego na 3.5 keV, co zgadzało się z obserwacjami przeprowadzonymi za pomocą Hitomi. Wyzwanie zatem stanowi wytłumaczenie tego zachowanie: wykrycie absorpcji promieniowania rentgenowskiego podczas obserwacji czarnej dziury i emisji promieniowania rentgenowskiego w tym samym zakresie podczas obserwacji gorącego gazu na większych kątach od czarnej dziury. Zespół z Oksfordu podejrzewa w swoim raporcie, że cząstki ciemnej materii mogą przypominać atomy w tym względzie, że posiadają dwa stany energetyczne rozdzielone przez 3.5 keV.  Jeżeli tak jest możliwe może być obserwowanie linii absorpcyjnej na 3.5 keV podczas obserwacji na kątach zbliżonych do kierunku czarnej dziury oraz linii emisyjnej podczas obserwacji gorącego gazu w większej odległości od czarnej dziury. "Nie jest to takie łatwe jak się wydaje, ale możliwe, że udało nam się zrozumieć nietypowe sygnały rentgenowskie z Perseusza i jednocześnie odkryć kolejną cechę ciemnej materii" mówi Nicholas Jennings, współautor artykułu pracujący na Uniwersytecie w Oksfordzie. Źródło: NASA]]> 15148 0 0 0 <![CDATA[RECENZJA: Kwantowy kosmos - Claus Kiefer]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=15781 http://www.pulskosmosu.pl/?p=15781  ]]> 15781 0 0 0 <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=16003 http://www.pulskosmosu.pl/?p=16003 16003 0 0 0 <![CDATA[NASA publikuje największy przegląd pobliskich galaktyk w ultrafiolecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=16116 http://www.pulskosmosu.pl/?p=16116 Bazując na niezrównanej ostrości i zakresie widmowym Kosmicznego Teleskopu Hubble'a międzynarodowy zespół asttronomów opublikował kilka dni temu najobszerniejszy przegląd pobliskich galaktyk gwiazdotwórczych w zakresie ultrafioletowym. Badacze połączyli nowe obserwacje zrealizowane za pomocą Hubble'a z archiwalnymi zdjęciami 50 gwiazdotwórczych galaktyk spiralnych i karłowatych w lokalnym wszechświecie, tworząc duże i obszerne źródło wiedzy pomocne przy poznawaniu złożoności procesów gwiazdotwórczych oraz procesu ewolucji galaktyk. Projekt nazwany LEGUS (od Legacy ExtraGalactic UV Survey) obejmuje katalogi gwiazd dla każdej z galaktyk ujętych w prjektcie oraz katalogi gromad dla 30 galaktyk, jak również zdjęcia samych galaktyk. Udostępnione dane zawierają szczegółowe informacje o młodych, masywnych gwiazdach i gromadach gwiazd, oraz o tym jak ich otoczenie wpływa na ich rozwój. [caption id="attachment_16117" align="aligncenter" width="1024"] Sześć zdjeć przedstawia różne rejony gwiazdotwórcze w pobliskich galaktykach. Dwie z nich o galaktyki karłowate: UGC 5340 oraz UGCA 281, a cztery to duże galaktyki spiralne. Zdjęcia łączą dane zebrane w ultrafiolecie i zakresie widzialnym.
    Źródło: NASA/ESA/LEGUS team[/caption] Nigdy wcześniej nie mieliśmy katalogu gromad i gwiazd obejmujących obserwacje w ultrafiolecie - mówi liderka projektu Daniela Calzetti z Uniwersytetu Massachusetts w Amherst. Ultrafiolet jest jednym z głównych wykrywaczów najmłodszych i najgorętszych gwiazd, których astronomowie potrzebują do oszacowania wieku gwiazd oraz uzyskania całościowego obrazu historii gwiazd. Połączenie tych dwóch katalogów stanowi niespotykany skarb dla osob badających procesy gwiazdotwórcze.  ]]>
    16116 0 0 0
    <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=20108 https://www.pulskosmosu.pl/?p=20108
    https://www.youtube.com/watch?v=Sb29kFA8AUw
    ]]>
    20108 0 0 0 ]]>
    <![CDATA[VIDEO: Spacer kosmiczny przy ISS]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=20188 https://www.pulskosmosu.pl/?p=20188
    https://www.youtube.com/watch?v=DDU-rZs-Ic4
    ]]>
    20188 0 0 0 ]]>
    <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=20387 https://www.pulskosmosu.pl/?p=20387

    \]

    ]]>
    20387 0 0 0
    <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=21062 https://www.pulskosmosu.pl/?p=21062

    Startuje największy na świecie turniej Valoranta dla studentów. Allegro Smart Student lokalnym partnerem Red Bull Campus Clutch

    Już za kilka dni rusza Red Bull Campus Clutch - międzynarodowy turniej Valorant przeznaczony dla społeczności studenckiej.

    Choć jest to pierwsza edycja zupełnie nowego projektu, to jej założenia są niezwykle ambitne. W ramach turnieju wyłoniona zostanie najlepsza drużyna akademicka Valorant na świecie.

    Zanim jednak dojdzie do międzynarodowego finału, w Polsce odbędą się cztery turnieje kwalifikacyjne. Zwycięzcy każdego z tych turniejów zmierzą się w finale krajowym. I to właśnie zwycięzcy finału krajowego będą reprezentować Polskę na światowym finale, w którym udział wezmą zwycięzcy turniejów krajowych z aż 50 krajów. Jest o co walczyć, bowiem drużyna, która wygra cały Red Bull Campus Clutch otrzyma nagrodę w wysokości 20 tysięcy euro, ale będzie też mogła wziąć udział i oglądać na żywo zbliżające się wielkimi krokami mistrzostwa Valorant Masters.

    Partnerami międzynarodowego finału Red Bull Campus Clutch są AOC Gaming, Intel oraz SteelSeries, natomiast lokalne rozgrywki wspierają w Polsce Allegro Smart Student oraz New Balance.

    Nie ma co się zastanawiać

    Jeżeli jesteś studentem, zbierze pięcioosobową drużynę i zgłoś się na stronie projektu. Czasu wbrew pozorom nie pozostało zbyt dużo. Turnieje kwalifikacyjne odbędą się 12, 19, 26 i 31 marca.

    Jakby nie patrzeć studentem nie jest się wiecznie (poza wyjątkami), więc jeżeli jesteś w tej uprzywilejowanej grupie, nie ma się nad czym zastanawiać i trzeba korzystać. Tak samo zresztą warto korzystać z oferty Allegro Smart! Student. Oferowany przez Allegro program lojalnościowy Allegro Smart! pozwala oszczędzać pieniądze podczas zakupów na największej platformie aukcyjnej w Polsce. Bezpłatna wysyłka (w odpowiednio oznaczonych ofertach), dostęp do ofert specjalnych i promocyjnych, procedura szybkich zwrotów oraz pomoc w ramach Programu Ochrony Kupujących realizowana w ciągu dwóch dni roboczych od złożenia wniosku, to atuty programu Allegro Smart! dostępnego dla wszystkich. Studenci jednak mają lepiej.

    W ramach specjalnego programu Allegro Smart! Student, każdy student rejestrujący się po raz pierwszy na platformie, po potwierdzeniu statusu studenta, może korzystać z programu przez sześć miesięcy całkowicie za darmo. Jeżeli program przypadnie mu do gustu, będzie mógł przedłużyć uczestnictwo w programie za jedyne 39 zł rocznie.

    Zresztą Allegro Smart! Student to nie tylko Allegro, ale także cała paleta wyjątkowych kodów zniżkowych.

    Blinkee.city

    Każdy uczestnik Allegro Smart! Student co miesiąc dostaje jeden nowy kod do wykorzystania na 20 przejazdów elektryczną hulajnogą, skuterem czy rowerem. Sprzęt tego typu dostępny jest w ponad 35 miastach w całej Polsce.

    Flixbus

    Tak samo jak w przypadku wyżej, otrzymujesz co miesiąc jeden nowy kod na podróż Flixbusem. W ramach sieci krajowej pojedziesz z Flixbusem, chociażby do Krakowa, Lublina, Poznania, Wrocławia czy Gdańska. Jeżeli pozwoli na to sytuacja pandemiczna, Flixbus zabierze cię także do Berlina, Pragi, Wilna, Budapesztu lub Wiednia.

    W celu zapewnienia maksymalnej ochrony w trakcie podróży wszystkie kursy realizowane są z zachowaniem rozszerzonych standardów bezpieczeństwa.

    T-Mobile i Heyah

    Jeżeli korzystasz z oferty operatorów sieci komórkowej T-Mobile lub Heyah, co miesiąc otrzymasz jeden kod (a jakże), dzięki któremu powiększysz pakiet bezpłatnego internetu o całe 7 GB.

    Multikino

    Jak tylko multipleksy zdecydują o ponownym otwarciu, wieczory spędzane w kinie znów staną się jedną z naszych ulubionych rozrywek. A dzięki Allegro Smart! Student będzie można tych seansów odbyć jeszcze więcej kupując bilet z 20 proc. zniżką. Allegro zapowiada, że wraz z nowym semestrem pojawią się nowe benefity i kolejne zniżki dla studentów.

    Masz jeszcze jakieś wątpliwości?

    Studentem jest się (zazwyczaj) raz w życiu. Jeżeli studiujesz zatem na uczelni wyższej to zachęcam do skorzystania ze wszystkich tego przywilejów: zbierz znajomych i zapisz się na turniej kwalifikacyjny Valoranta, a przy okazji wypróbuj ofertę Allegro Smart! Student. Pamiętaj, przez pierwsze pół roku nic nie płacisz, niczym nie ryzykujesz, a możesz sporo zaoszczędzić. Do dzieła i powodzenia!

    ]]>
    21062 0 0 0
    <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=21296 https://www.pulskosmosu.pl/?p=21296

    Prywatność w sieci to tylko złudzenie. Sami rozdajemy szczegółowe informacje o sobie na lewo i prawo, nawet nie trzeba nas o to prosić.

    W życiu nie ma nic za darmo - ta prawda jeszcze sprzed ery technologicznej sprawdza się także w dzisiejszych czasach i także w aspektach, o których istnieniu nawet nikt nie śnił, gdy ludzie na Ziemi już od dawna powtarzali sobie tę prostą prawdę.

    W naszym codziennym życiu cyfrowym wiele jest w sytuacji, w których te siedem wyrazów można powtarzać do znudzenia. „Zapisz się na darmowy newsletter” przeczytasz tu i ówdzie. I faktycznie - w regulaminie nie ma nic o ukrytych opłatach, po prostu podaj swój adres e-mail, a my na ten adres e-mail będziemy regularnie przesyłać ci aktualności o wydarzeniach z naszej strony. Problem jednak w tym, że w rzeczywistości płacimy za newsletter udostępniając firmie swój adres e-mail, który jest skutecznym środkiem dotarcia do nas z reklamą. Warto jednak zauważyć, że to jest akurat jeden z bardziej niewinnych i „tanich” sposobów na kupowanie usługi.

    Spójrz na swój telefon i przyjrzyj się zainstalowanym na nim aplikacjom. Większość z nich to z pewnością aplikacje bezpłatne, pobrane ze sklepu Play czy też App Store. Owszem, są one bezpłatne w tym znaczeniu, że wybierając i instalując je nie musimy wyciągać z kieszeni portfela, czy też potwierdzać płatności odciskiem palca. W rzeczywistości jednak w większości z tych aplikacji płacimy swoimi danymi wrażliwymi, które pozwalają reklamodawcą tworzyć całkiem udane profile naszych osobowości. Takie dane są już natomiast warte górę złota.

    Inżynierowie z firmy SurfShark przeanalizowali ostatnio regulaminy i politykę prywatności ponad 200 różnych aplikacji sprawdzając, które z nich zbierają najwięcej, a której najmniej danych o swoich użytkownikach. Wyniki analizy nie pozostawiają złudzeń: korzystając z aplikacji płacimy swoimi danymi. Więcej, jesteśmy w tym zakresie okrutnie rozrzutni.

    Komunikatory i social media chłoną każdą informację o nas

    Już pierwszy rzut oka na dane wskazuje na pewną zależność - najwięcej danych pobierają o nas aplikacje, z którymi niemalże się nie rozstajemy na co dzień. Komunikatory oraz aplikacje mediów społecznościowych, które od lat stanowią nieodłączny element naszego cyfrowego życia niemalże o każdej porze dnia, najchętniej częstują się naszymi danymi i to w najszerszym zakresie. Aplikacje, które z założenia mają służyć codziennym kontaktom międzyludzkim w ukryciu zapisują nasze dane kontaktowe, dane o naszej aktywności fizycznej, sytuacji finansowej, położeniu, znajomych, historii wyszukiwania, zakupach i wielu innych.

    Uświadomienie sobie mechanizmów, które zachodzą w tle podczas gdy my przeglądamy zdjęcia znajomych z Krety i sprawdzamy co nasza ulubiona influencerka zrobiła podczas wycieczki do Wenecji, może sprawić, że zupełnie inaczej spojrzymy na te aplikacje następnym razem.

    Jeżeli chodzi o twórców aplikacji, absolutnym liderem jest tutaj Facebook, to właśnie stworzone przez niego aplikacje zajmują trzy pierwsze miejsca na liście aplikacji zbierających o nas najwięcej danych. Jeżeli masz zainstalowane na swoim smartfonie aplikacje: Messenger, Facebook oraz Instagram, to koncernowi Facebook sprzedajesz niemal wszystkie informacje przechowywane na telefonie. Każda z tych aplikacji pobiera i zachowuje po 32 rodzaje informacji z 14 różnych kategorii. Co ciekawe, Twitter w tym samym czasie pobiera o nas „jedynie” 19 różnych informacji odpuszczając sobie przy tym dane wrażliwe czy chociażby dane o naszej aktywności fizycznej.

    Równie ciekawe, jeżeli nie ciekawsze, jest to, że powszechnie uważana za szpiegującą, aplikacja TikTok także niektórych danych nie rejestruje. Jej wynik to 24 rodzaje pobieranych informacji. Facebook czy Instagram zbierają po 8 różnych informacji więcej niż ona.

    Tak zbierane przez lata informacje o nas samych stanowią dla reklamodawców prawdziwą żyłę złota. Na ich podstawie można bowiem stworzyć bardzo wiarygodny profil osobowości konsumenta i podsuwać mu tylko treści, które mogą nas zainteresować. To właśnie ten aspekt może paradoksalnie prowadzić do największej popularności aplikacji, które zbierają o nas najwięcej informacji. To one właśnie o nas wiedzą najwięcej i tym samym wiedzą jak być dla nas najciekawszymi. Niewątpliwie możemy poszukać dla nich alternatyw, które będą mniej lub nawet wcale nie będą ingerowały w naszą prywatność. Tylko co nam przyjdzie po obecności w bezpiecznych mediach społecznościowych, w których nie będzie tak rozbudowanej społeczności jak w najpopularniejszych serwisach?

    Możemy przecież zamiast Messengera zainstalować Cisco Webex Meetings, aplikację, która nie zapisuje żadnych naszych informacji prywatnych. Problem jest jednak taki, że nie będziemy mieli z kim tam porozmawiać. Jeżeli kiedykolwiek próbowaliście namówić rodzinę i znajomych na zmianę Messengera na Whatsappa (który notabene także należy do Facebooka), Telegrama czy Signal - wiecie o czym mówię. W większości przypadków jest to misja skazana na porażkę. Doskonale o tym wiecie. Facebook też o tym doskonale wie, wszak śledzi wasze próby i wie jak się one kończą. Fakt, że Messenger zapisuje o nas 32 różne informacje, a Signal tylko 1 nie zmienia niczego.

    O ile większym zaskoczeniem nie powinien być fakt, że informacje o nas zbierają aplikacje zakupowe czy randkowe, to jednak zaskoczyła mnie informacja, że przed nimi na liście znajdują się aplikacje firm dostarczających pożywienie. Zbierają one o nas mniej więcej tyle informacji co media społecznościowe.

    Czy zatem darmowe aplikacje są w rzeczywistości darmowe?

    Twórcy aplikacji zbierających o nas duże ilości informacji oferują nam je bezpłatnie tylko pozornie. Zamiast pieniędzmi, płacimy za nie swoimi danymi, które następnie sprzedawane są firmom, które chcą sprzedać coś nam. Na tym rynku nie ma altruistów, którzy dają nam coś, nie biorąc nic w zamian.

    W wielu przypadkach aplikacje, które nie zapisują naszych danych, oferują funkcje rozszerzone za opłatą, wymagają niewielkiej opłaty przy zakupie czy też oferują mikropłatności wewnątrz aplikacji. 

    Pozostaje zatem pytanie czy lepiej zapłacić za usługę pieniędzmi, czy swoimi danymi wrażliwymi? Na to pytanie jednak każdy z nas musi sobie odpowiedzieć samodzielnie.

    Szczegółowy raport z badania przeprowadzonego przez SurfShark można przeczytać tutaj. Ciekawe czy i was sprowokuje on do zmiany przynajmniej części wykorzystywanych na co dzień aplikacji.

    ]]>
    21296 0 0 0
    <![CDATA[]]> https://www.pulskosmosu.pl/?p=21978 https://www.pulskosmosu.pl/?p=21978

    Twój biznes na to zasługuje. Serwer dedykowany to spokój dla twojej firmy

    Tempo rozwoju świata technologii od dekad przyspiesza z roku na rok. Innowacyjne technologie, początkowo stosowane w zastosowaniach specjalistycznych coraz szybciej trafiają pod strzechy i do rąk przeciętnego użytkownika technologii. Dzięki temu cały świat wokół nas się zmienia. Ostatnie dwa lata, fundamentalna rewolucja związana z rozpowszechnieniem się pracy zdalnej tylko przyspieszyły adopcję rozwiązań internetowych. Nawet osoby niezainteresowane technologiami zmuszone były przejść przyspieszony kurs radzenia sobie z codziennością za pomocą komputera i internetu. Teraz, gdy sytuacja się uspokoiła… nie ma komu wracać do świata sprzed 2020 roku. Staliśmy się społeczeństwem internetowym.

    Wyobraź sobie, że wpadłeś na naprawdę dobry pomysł na biznes. Czujesz, że twój produkt lub usługa potencjalnie może być atrakcyjny dla szerokiej rzeszy odbiorców. Od pomysłu do sukcesu jest bardzo daleka i żmudna droga. Nie można jednak w dzisiejszym świecie zakładać, że nowy produkt da się zaprezentować szerokiemu odbiorcy drogą analogową. Znaczna część społeczeństwa dzień w dzień spędza kilka godzin z wzrokiem utkwionym w ekranie komputera, smartfonu, czy tabletu. To właśnie tam powinna pojawić się twoja firma, twój pomysł, twój projekt badawczy, czy w końcu twój sklep, jeżeli chcesz zyskać rozgłos. Dawno minęły już bowiem czasy, gdy reklama dominowała na bilbordach, w gazetach, w radiu czy w telewizji. Bez internetu dzisiaj jak bez ręki.

    Jeżeli poważnie myślisz w dzisiejszym świecie o promocji, to twój serwis internetowy, twój sklep musi działać szybko i responsywnie cokolwiek by się nie działo. Owszem, można stworzyć prostą stronę internetową, opłacić hosting i mieć nadzieję, że wszystko będzie działało idealnie. Możliwe nawet, że uda ci się i przez całe lata nic złego się z taką stroną nie stanie. Warto jednak pamiętać, że wystarczy, że pojawi się awaria, że znacząco wzrośnie ruch u Twojego dostawcy internetu i problem gotowy.

    Jeżeli chcesz uniknąć takiego pesymistycznego scenariusza, powinieneś zainteresować się wykupieniem serwera dedykowanego. W ten sposób uniezależniasz działanie całego swojego serwisu od ruchu u operatora. Zapewniasz sobie, że cały serwer, fizyczny serwer, zbudowany z procesora, kart pamięci RAM, przestrzeni dyskowej i zapewniający odpowiednią moc obliczeniową ma za zadanie obsługiwać ruch wyłącznie na twojej stronie internetowej. Z nikim takiego serwera nie dzielisz, on jest po prostu przypisany do twojej domeny. 

    Choć na pierwszy rzut oka wykupienie własnego serwera może się wydawać czymś nietypowym, to wcale tak nie jest. Co więcej, operatorzy tacy jak OVH posiadają w swojej ofercie szeroką paletę serwerów o różnej konfiguracji, w zależności od potrzeb klienta. Niezależnie od tego na czym najbardziej ci zależy: na pojemności dysków przechowujących dane, czy też na mocy obliczeniowej serwera, w ofercie tej firmy znajdziesz coś dla siebie. OVH jest w stanie dostarczyć swoim klientom zarówno serwer idealny do umieszczania na nich ogólnodostępnych gier online, ale także serwer przystosowany do procesowania olbrzymich zbiorów danych, uruchamiania algorytmów nauczania maszynowego, uruchamiania aplikacji internetowych, archiwizacji kopii zapasowych czy do uruchamiania aplikacji biznesowych. 

    Jakie są podstawowe zalety serwerów dedykowanych w OVH?

    Wszystkie maszyny przeznaczone dla klientów są konfigurowane, serwisowane oraz utrzymywane w nienagannym stanie przez inżynierów pracujących dla firmy. To właśnie oni są w stanie zapewnić ci maksymalnie najlepszą wydajność serwera dobierając go pod kątem twoich potrzeb.

    Co więcej, decydując się na zakup serwera w OVH dbasz o środowisko. Aby zapewnić maksymalną wydajność energetyczną wszystkie komponenty serwerów wyposażone są w systemy chłodzenia cieczą zapewniające pracę na pełnych obrotach nawet przy wzmożonym ruchu z zewnątrz. Swoją drogą, jeżeli już o ruchu mowa, to dosłownie każdy serwer dedykowany oferowany przez OVH może obsługiwać całkowicie nielimitowany ruch przychodzący i wychodzący, a operator gwarantuje zachowanie przepustowości na poziomie min. 500 Mbps. Czego zatem chcieć więcej?

    Jaki serwer wybrać do swoich potrzeb?

    Linia Rise

    Do większości zadań, do których w zupełności wystarczy jeden dobrze skonfigurowany serwer, najbardziej optymalnym wyborem są oparte na architekturze Intel oraz AMD serwery z podstawowej linii Rise. Niezależnie od tego, czy umieścisz na takim serwerze swoją stronę WWW, forum, bloga, serwer do przechowywania danych archiwalnych czy aplikację, zapewnisz sobie z jednej strony wysoką wydajność, przepustowość min. 500 Mbps, pełną ochronę Anty-DDoS przy jednocześnie bardzo niskiej cenie. Co warto zauważyć, OVH posiada tego typu serwery w wielu regionach świata, dzięki czemu niezależnie od tego gdzie znajduje się klient odbiorczy takiego serwera, można mu zapewnić możliwie minimalny czas opóźnienia.

    Serwery z serii Rise standardowo wyposażone są w pamięć dyskową o pojemności 500 GB, aczkolwiek na życzenie klienta OVH może rozbudować ją do nawet 10 TB.

    Linia Advance

    Nieco wyżej od podstawowej serii Rise znajdziemy serwery linii Advance, które przeznaczone są przede wszystkim dla małych i średnich firm zainteresowanych zapewnieniem dostępności, ale i bezpieczeństwa swoich aplikacji internetowych. To właśnie te serwery stworzone są wprost do utrzymywania portali czy większych sklepów internetowych. Małe przedsiębiorstwa będą w stanie na taki serwerze tworzyć własną infrastrukturę, niemal na bieżąco testować aplikacje na całych flotach maszyn wirtualnych, jednocześnie zapewniając sobie integralność wrażliwych danych np. dzięki funkcjom confidential computing wbudowanym w procesory marki Intel czy AMD.

    Warto tutaj zauważyć, że w przypadku linii Advance użytkownik prognozujący wzrost ruchu na swoim serwerze może zapewnić sobie dodatkową przepustowość do sieci publicznej oraz tak jak w przypadku serwerów Rise dodatkową przestrzeń dyskową do nawet 10 TB.

    Linia Game

    Nazwa tej linii serwerów mówi sama dla siebie. Jeżeli potrzebujesz serwera, na którym można zainstalować grę online, a następnie udostępnić ją w wysokiej jakości, gwarantując brak zakłóceń i irytujących opóźnień, to właśnie ta linia stworzona została dla ciebie. Serwery z linii Game pracują na docenianych przez graczy procesorach serii AMD Ryzen, a instalowany na serwerach system ochrony przed atakami Anty-DDoS Game zapewni stabilność systemu i wysoką przepustowość dla wszystkich graczy. Dzięki niemu, nawet gdy do ataku DDoS faktycznie dojdzie, gracze nie zauważą jakiegokolwiek pogorszenia jakości rozgrywki.

    W przypadku linii Game, serwery wykorzystują przepustowość rzędu 1 Gbps pozwalającą zapewnić odpowiednią jakość przesyłanych strumieni danych. Warto także zauważyć, że klient może wybrać w którym centrum danych na świecie zostanie zainstalowany jego serwer tak, aby zagwarantować jak najmniejsze opóźnienia dla graczy docelowych.

    Linia Scale oraz High Grade

    Na samym szczycie oferty OVH znajdują się serwery z linii Scale oraz High Grade przeznaczone dla profesjonalnych zastosowań. To na bazie tych serwerów duże przedsiębiorstwa mogą tworzyć całe klastry maszyn o wysokiej wydajności. W ten sposób można na bieżąco optymalizować obciążenia i poprawiać wydajność całego  klastra.

    Co więcej, możliwość wirtualizacji na dedykowanych do tego serwerach pozwala zapewnić stale wysoką wydajność i odpowiednie zapasy mocy obliczeniowej. Serwery oferowane w linii Scale doskonale radzą sobie z najpopularniejszymi bazami danych zapewniając użytkownikom wysoką wydajność.

    W przypadku serwerów z linii High Grade mamy już do czynienia z usługą dopasowaną do indywidualnych potrzeb nie tylko największych przedsiębiorstw, ale także do obsługi krytycznych projektów. OVH jest w stanie tutaj zapewnić dyski o znacznie większej pojemności, wewnętrzną sieć o przepustowości nawet 50 Gbps oraz większej mocy obliczeniowej. W miejscu, gdzie niezawodność jest kluczowa, czyli właśnie w przypadku projektów krytycznych dostawca usług zapewnia podwójne zasilanie, możliwość wymiany dysków SSD bez konieczności restartowania serwera oraz redundantną sieć fizyczną. Cokolwiek zatem by się nie stało, dostępność usług będzie zawsze zagwarantowana.

    Do wyboru, do koloru

    Podsumowując, niezależnie od tego, czy chcesz założyć swój pierwszy sklep internetowy, czy też jesteś twórcą gier komputerowych, który chce udostępnić swój produkt rzeszy wygłodniałych graczy, czy w końcu jesteś instytucją naukową, która potrzebuje dużej mocy obliczeniowej, w ofercie OVH znajdziesz odpowiedni serwer dedykowany, który spełni twoje oczekiwania. Stawiając na własny fizyczny serwer raz na zawsze uwolnisz się od ograniczeń publicznej chmury, a to wartość, której nie sposób przecenić.

    ]]>
    21978 0 0 0
    <![CDATA[Czyli co słychać u sondy Dawn?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/06/ceres-czyli-co-slychac-u-sondy-dawn/ Mon, 06 Jul 2015 08:12:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=56 new_dawnblog_header-768x192 Sonda Dawn kontynuuje odkrywanie tajemnic jedynej między Słońcem a Neptunem planety karłowatej. Okrążając Ceres co 3.1 dnia na wysokości... 4400 km Dawn kieruje swoje bardzo czułe sensory na szary krajobraz obracającej się raz na 9 godzin planety. Podczas przelotu nad oświetloną przez Słońce częścią Ceres sonda wykonuje pomiary, a następnie wysyła wyniki tych pomiarów lecąc nad nocną półkulą Ceres. Większość obserwacji jak dotąd Dawn wykonywała patrząc prosto na powierzchnię pod sobą, jednak od czasu do czasu kamery są kierowane na krawędź planety. Dzięki tej perspektywie naukowcy byli w stanie zorientować się jak duże wzniesienia i doliny występują na Ceres. [caption id="attachment_58" align="aligncenter" width="1024"]PIA19568 Najjaśniejsze kropki na Ceres. Największa z nich ma średnicę 7 km. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA[/caption] I jakież to niespodzianki na nas czekały! Kogo nie zachwyciły zupełnie nieoczekiwane jasne kropki na powierzchni Ceres? Chociaż nie są one źródłami światła, z jakiegoś powodu ich powierzchnia odbija znacznie więcej światła niż reszta powierzchni. Mimo, że naukowcy jeszcze nie określili minerałów występująców na powierzchni, sonda Dawn będzie zbierać kolejne dane z coraz to mniejszej wysokości. W międzyczasie na powierzchni zaobserwowano kolejne jasne kropki, niektóre niewielkie, inne większe. Także im przyjrzymy się wkrótce dokładniej. [caption id="attachment_59" align="aligncenter" width="1024"]Jasny materiał wewnątrz i w pobliżu krateru w górnej, prawej części kadru. Czy to potężne uderzenie wydobyło jasny materiał spod powierzchni czy też jest on pozostałością po obiekcie, który w nią uderzył? Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/DLR/IDA Jasny materiał wewnątrz i w pobliżu krateru w górnej, prawej części kadru. Czy to potężne uderzenie wydobyło jasny materiał spod powierzchni czy też jest on pozostałością po obiekcie, który w nią uderzył? Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/DLR/IDA[/caption] Jednak oprócz jasnych kropek, zdjęcia wykonane przez sondę Dawn z obecnej orbity dostarczają wielu innych, intrygujących widoków. Tysiące kraterów powstałych w skutek uderzeń mniejszych obiektów w powierzchnię, blizny będące wynikiem zamieszkiwania przez Ceres pasa planetoid przez ostatnie cztery miliardy lat. Obserwowane kratery także reprezentują szeroką paletę kształtów i rozmiarów. Niektóre z nich posiadają wzniesienie centralny, a niektóre zagłębienia i depresje. [caption id="attachment_60" align="aligncenter" width="1024"]Niektóre z kraterów posiadają wzniesienia centralne. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/DLR/IDA Niektóre z kraterów posiadają wzniesienia centralne. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/DLR/IDA[/caption] Ceres wykazuje także inne znaki aktywnej przeszłości. Niektóre obszary są mniej pokryte kraterami co sugeruje występowanie procesów geologicznych, które wymazywały obecność kraterów. W rzeczy samej, niektóre regiony wyglądają jakby w przeszłości coś po nich płynęło. Co więcej, oprócz oznak starzenia i odnawiania powierzchnie, wewnętrzne siły były w stanie wypiętrzyć góry. Uwagę przykuwa szczególnie stromy stożek o wysokości 5 kilometrów znajdujący się na stosunkowo gładkim i równym obszarze. [caption id="attachment_61" align="aligncenter" width="1024"]W prawej, górnej części kadru widać 5-kilometrowej wysokości wzgórze. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA W prawej, górnej części kadru widać 5-kilometrowej wysokości wzgórze. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA[/caption] [caption id="attachment_62" align="aligncenter" width="1024"]Tutaj góra ze zdjęcia wyżej widoczna jest na krawędzi Ceres Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA Tutaj góra ze zdjęcia wyżej widoczna jest na krawędzi Ceres Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA[/caption] Za wcześnie jeszcze, aby naukowcy mogli zrozumieć intrygującą geologię Ceres, jednak sonda wciąż dostarcza im nowych danych. Jak dotąd, z drugiej orbity naukowej na Ziemię dotarło 1600 zdjęć pokrywających całą powierzchnię, ponad 5 milionów widm w zakresie promieniowania widzialnego i podczerwonego oraz setki godzin pomiarów grawitacji. W dniu 22 lipca b. Ziemia i sonda Dawn znajdą się w najmniejszej odległości od siebie od czerwca 2014 r (zaledwie 290 mln km). Na początku przyszłego roku ta odległość będzie niemal dwukrotnie większa. Kolejnym celem sondy Dawn będzie zejście na wysokość 1500 km nad powierzchnią Ceres gdzie m.in. sonda zacznie wykonywać fotografie stereo. Źródło: Dawn / NASA-JPL]]> 56 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 23 http://www.idioteq.com 0 0 24 http://pulskosmosu.wordpress.com 23 1 <![CDATA[ASKAP: Na progu odkrycia nowych radiogalaktyk?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/06/65/ Mon, 06 Jul 2015 13:01:31 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=65 smallcosmicf-768x513 Smuga kosmicznych fal radiowych wyemitowana przed powstaniem naszego Układu Słonecznego wskazuje, że... nowy radioteleskop będzie zdolny wykryć galaktyki, które dotychczas pozostawały w ukryciu. Badania prowadzone przez dr Jamesa Allisona CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation) w Australii zostały przedstawione w dniu dzisiejszym podczas National Astronomy Meeting w Llandudno, Północna Walia. To pierwsze odkrycie należącego to CSIRO radioteleskopu Australian Square Kilometre Array Pathfinder (ASKAP) znajdującego się 300 km od Geraldton w Zachodniej Australii. Zespół składający się z astronomów z University of Sydney oraz Australian Research Council's Centre of Excellence for All-sky Astrophysics (CAASTRO) wykorzystał do swojej pracy zaledwie sześć z tworzących ASKAP 36 anten. Sygnał pochodzący z galaktyki PK B1740-517 znajdującej się w Gwiazdozbiorze Ołtarza potrzebował ponad pięciu miliardów lat aby dotrzeć na Ziemię. Wykryty sygna jest słaby, ale pokazuje, że przy pełnej mocy ASKAP astronomom uda się dojrzeć naprawdę sporo nowych galaktyk. Mimo tego, że odebrany sygnał był bardzo słaby to był bardzo wyraźny na danych z ASKAP. Wiele radioteleskopów ma problemy z zakłóceniami radiowymi - niepożądanymi sygnałymi zaśmiecającymi widmo. "Przez to szukanie takich słabych sygnałów to szukanie igły w stogu siana," mówi Dr Allison. Jednak lokalizacja ASKAP jest wyjątkowo "radiowo cicha". [caption id="attachment_67" align="aligncenter" width="448"]Optyczny obraz radiogalaktyki PKS B1740-517 wykonany przez teleskop Gemini South. Źródło: M. Whiting (CSIRO) Optyczny obraz radiogalaktyki PKS B1740-517 wykonany przez teleskop Gemini South. Źródło: M. Whiting (CSIRO)[/caption] "ASKAP przegląda stosunkowo niezbadany zakres widma radiowego - 700-1800 MHz," mówi prof. Elaine Sadler, "dzięki temu będziemy w stanie wykryć gaz wodór w dalszych rejonach kosmosu, a dzięki szerokiemu polu widzenia ASKAP, także na większej powierzchni nieba. Będziemy polować na galaktyki w wieku 5 do 8 miliardów lat." Dziesięć miliardów lat temu gwiazdy w galaktykach powstawały 10 razy częściej niż obecnie. Patrząc na galaktyki 8 do 5 miliardów lat temu astronomowie liczą, że dowiedzą się czemu to tempo spadło. Źródło: Royal Astronomical Society]]> 65 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MARS: Ślady życia zamknięte w opalu?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/mars-slady-zycia-zamkniete-w-opalu/ Wed, 08 Jul 2015 07:44:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=71 mars-768x507 Naukowcy po raz pierwszy odkryli bezpośrednie dowody występowania opali na Marsie. Ślady tych... kamieni szlachetnych odnalezione w meteorycie marsjańskim mogą umożliwić przyszłym misjom podjęcie decyzji o tym, gdzie szukać śladów życia na Czerwonej Planecie. Naukowcy z University of Glasgow odkryli opal w 1.7-gramowym odłamku meteorytu marsjańskiego znanego jako Nakhla, który został dostarczony do Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Nazwa meteorytu pochodzi od nazwy miasta w Egipcie, w którym tenże meteoryt spadł w 1911 roku, miliony lat po wyrzuceniu z powierzchni Marsa wskutek olbrzymego zderzenia z innym ciałem. W nowym artykule opublikowanym w periodyku Meteoritics and Planetary Science, zespół opisuje sposób identyfikowania śladów opalu. Kozystając z elektronowego mikroskopu skaningowego zespół był w stanie wykryć niewielkie ślady opalu na skale powstałe wskutek interakcji marsjańskiej wody z krzemionką w meteorycie. Profesor Martin Lee z Wydziału Nauk Geograficznych jest głównym autorem opracowania. "Kawałek Nakhli który posiadamy jest niewielki, a ilość opalu, którą wykryliśmy jest jeszcze mniejsza. Jednak to odkrycie jest istotne z kilku powodów. Po pierwsze, potwierdza ono wyniki badań powierzchni Marsa przeprowadzonych przez NASA, które wskazują na istnienie depozytów opalu. Po raz pierwszy znaleźliśmy opal w marsjańskiej skale na Ziemi. Po drugie wiemy, że na Ziemi opale tego typu często powstają w pobliżu gorących źródeł. W tych warunkach zazwyczaj znajdujemy obfitość mikrobów, które mogą z czasem zostać uwięzione w opalu na miliony lat. Jeżeli na Marsie istniały mikroby, dowody na ich istnienie mogą znajdować się w depozytach opalu znajdujących się na powierzchni Marsa. Dokładniejsze badania marsjańskich opali przez przyszłe misje może pomóc nam poznać przeszłość planety." Badania opierają się na odkrytych w 2013 r. pierwszych bezpośrednich dowodach na rozpuszczanie powierzchni Marsa przez wodę. Znaleziono wtedy ślady minerałów wtórnych powstałych wskutek oddziaaływania wody z oliwinami w Nakhli. Źródło: Meteoritics and Planetary Science]]> 71 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLANCK: Pierścienie i pętle - zachwycające zdjęcia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/planck-pierscienie-i-petle-zachwycajace-zdjecia/ Wed, 08 Jul 2015 09:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=74 ringsandloop Pyłowy pierścień o średnicy 200 lat świetlnych oraz pętla pokrywająca jedną trzecią nieba to dwa z wyników widocznych na dowej mapie wykonanej przez satelitę Planck. Dr Mike Peel oraz dr Paddy Leahy z Centrum Astrofizyki Jodrell Bank przedstawili wczoraj podczas National Astronomy Meeting w Llandudno (Walia) wyniki prac satelity. Satelita Planck stworzony przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA), wystrzelony w 2009 roku w celu badania promieniowania pochodzącego z Wielkiego Wybuchu dostarczył nam także map naszej Galaktyki w zakresie promieniowania mikrofalowego (promieniowanie o długości fali od cm do mm). Mikrofale emitowane są przez elektrony poruszające się w polu magnetycznym Drogi Mlecznej z prędkością bliską prędkości światła (proces synchrotronowy); przez zderzenia w plazmie międzygwiezdnej, przez wibracje termiczne ziaren pyłu międzygwiezdnego lub anomalną emisję mikrofalową (AME), która może pochodzić od obracających się ziaren pyłu. Względna siła tych procesów zmienia się wraz z długością fali, a można je oddzielić korzystając z pomiarów wykonanych na wielu długościach fali przez satelitę Planck (ESA), satelitę WMAP (NASA) oraz radioteleskopy naziemne. W ten sposob uzyskuje się mapy poszczególnych składników. Nowe mapy ukazują regiony pokrywające olbrzymie obszary naszego nieba emitujące AME; proces ten, odkryty dopiero w 1997 roku, może odpowiadać za dużą ilość galaktycznej emisji mikrofalowej na falach o długości zbliżonej do 1 cm. Za przykład może tu służyć wyjątkowo jasny pierścień pyłowy o średnicy 200 lat świetlnych wokół mgławicy Lambda Orionic (głowa w gwiazdozbiorze Oriona). To pierwszy raz, kiedy dostrzeżono taki pierścień. [caption id="attachment_75" align="aligncenter" width="1000"]Pełna mapa nieba wykonana przez satelitę ESA. Pętla 1 zaznaczona jest przerywaną elipsą. Źródło: M. Peel / JCBA / Planck / ESA Pełna mapa nieba wykonana przez satelitę ESA. Pętla 1 zaznaczona jest przerywaną elipsą.
    Źródło: M. Peel / JCBA / Planck / ESA[/caption] Mapa o szerokim poli ukazuje także pętle synchrotronowe (gdzie naładowane cząsteczki poruszają się po spirali wokół linii pola magnetycznego), wącznie z olbrzymią Pętlą 1 odkrytą ponad 50 lat temu. Co zadziwiające, astronomowie wciąż nie są pewni odległości do niej. Może się ona znajdować w odległości 400 do 25 000 lat świetlnych - i mimo, że pokrywa ponad 30% nieba, jak dotąd nie można odpowiedzieć na pytanie o jej wielkość Źródło: RAS]]>
    74 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[PLUTON: Wieloryb i pączek?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/pluton-wieloryb-i-paczek/ Wed, 08 Jul 2015 08:58:17 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=78 nh-pluto-map-768x384 Oto najnowsza mapa Plutona stworzona ze zdjęć wykonanych między 27. czerwca a 3. lipca za pomocą LORRI (Long... Range Reconnaissance Imager) i połączonych z danych kolorowych uzyskanych przez instrument Ralph o mniejszej rozdzielczości. Środek mapy odpowiada tej stronie Plutona, która będzie widoczna podczas przelotu sondy New Horizons 14. lipca. Niniejsza mapa jest istotnym narzędziem dla naukowców nadzorujących misję. Pomoże ona odszyfrować złożony i intrygujący obszar ciemnych i jasnych plam na powierzchni Plutona.  Dzięki mapie możemy teraz obejrzeć wszystkie strony Plutona z jednakowej perspektywy dzięki czemu można teraz porównać kształty i rozmiary obiektów na nim występujących. [caption id="attachment_79" align="aligncenter" width="1000"]Najnowsza mapa Plutona wykorzystana w programie Google Earth Źródło: JPL Najnowsza mapa Plutona wykorzystana w programie Google Earth
    Źródło: JPL[/caption] Wydłużony ciemny obszar nieformalnie nazwany "wielorybem" wzdłuż równika po lewej stronie jest jednym z najciemniejszych obszarów widzianych przez North Horizons. Jego długość to ok. 3000 km. Po prawej od "głowy" wieloryba znajduje się najjaśniejszy region planety o średnicy ok 1600 km. Może to być region wypełniony stosunkowo świeżymi depozytami szronu - prawdopodobnie zmrożonego metanu, azotu i/lub tlenku węgla. nh-7-2-15_pluto_globes_nasa_jhuapl_swri Idąc dalej w prawo, wzdłuż równika, natrafiamy na cztery, tajemnicze, ciemne plamy, które wprawiły w zdumienie większość obserwatorów na świecie. Każda z plam ma średnicę ok. 400 km. Na pierwszy rzut oka każda z nich przypomina okrągłe obiekty powszechne w Układzie Słonecznym takie jak kratery uderzeniowe czy wulkany. Jednak naukowcy wstrzymują się z jakimikolwiek interpretacjami tych i innych cech powierzchni Plutona do czasu otrzymania dokładniejszych zdjęć tego obszaru. CJW8REpW8AAzH7h Oczywiście, zdjęcia o lepszej rozdzielczości w najbliższych dniach pozwolą naukowcom wykonać dokładniejsze mapy. Jednak już ta mapa jest dobrym wstępem Źródło: NASA]]>
    78 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 25 https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/967642766613257/ 0 0 26 http://pulskosmosu.wordpress.com 25 1 27 https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/967642766613257/ 0 0 28 http://pulskosmosu.wordpress.com 27 1 245 http://www.pulskosmosu.pl/2016/07/14/temu-sonda-new-horizons-przeleciala-poblizu-plutona-charona/ 0 0
    <![CDATA[UKŁAD PODWÓJNY: a może jednak pięciokrotny?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/uklad-podwojny-a-moze-jednak-pieciokrotny/ Wed, 08 Jul 2015 11:45:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=89 afivestardou-768x960 Astronomowie z Open University odkryli pierwszy system składający się z pięciu gwiazd zawierający dwa zaćmieniowe układy podwójne. Szczegóły tego... układu pięciu gwiazd zostaną zaprezentowane dzisiaj przez Marcusa Lohra z Open University w ramach odczytu podczas National Astronomy Meeting w Llandudno (Walia). Naukowcy uważają, że ponad 30% gwiazd należy do układów podwójnych lub wielokrotnch. Mimo to znalezienie pięciu gwiazd związanyc ze sobą grawitacyjnie to rzadki przypadek. Nietypowy układ gwiazd został po raz pierwszy odkryty na danych archiwalnych projektu SuperWASP (Wide Angle Search for Planets), który wykorzystywał stosunkowo małe i tanie kamery zainstalowane na Wyspach Kanaryjskich i w Ameryce Południowej do obrazowanie prawie całego nieba. Przez wiele lat, pomiary jasności pojedynczych gwiazd zostały zebrane w krzywe blasku - wykresy jasności względem czasu - dla ponad 30 milionów obiektów w Drodze Mlecznej. Regularne niewielkie spadki jasności mogą oznaczać obecność planet orbitujących wokół gwiazd, które podczas spadku jasności przechodzą na tle tarczy gwiazdy. SuperWASP odniósł wiele sukcesów na tym polu odkąd rozpoczął obserwacje w 2003 roku. Takie krzywe mogą też być wykorzystywane przy poszukiwaniu zaćmieniowych układów podwójnych, w których gwiazd okrążają współny środek ciężkości. Patrząc z Ziemi, każda z gwiazd będzie jeden raz przechodziła na tle drugiej gwiazdy na każdy okres orbitalny zaćmiewając jej światło. W ten sposób powstaje powtarzalny wykres obejmujący dwa spadki jasności, których głębokość i kształt charakteryzują własności fizyczne obu gwiazd. Krzywe blasku nowego układu pięciokrotnego oznaczonego 1SWASP J093010.78+533859.5 wstępnie wykryły obecność zaćmieniowego, kontaktowego układu podwójnego - układu w którym dwie gwiazdy znajdują się tak blisko siebie, że zewnętrzne części ich atmosfer się przenikają. Kontaktowe układy podwójne są dość powszechne, jednak ten konkretny układ wyróżnia się okresem orbitalnym, który trwa niecałe 6 godzin! Następnie zauważono, że krzywa blasku zawiera dodatkowe, nieoczekiwane zaćmienia. Dokładniejsza analiza danych odkryła drugi układ podwójny zaćmieniowy w tym samym miejscu na niebie. Gwiazdy tego nowego układu są od siebie oddzielone odległością ok 3 milionów km, a okres orbitalny w układzie to 1.3 dnia. Oba układy podwójne dzieli odległość 21 miliardów km. Wszystkie cztery gwiazdy były następnie obserwowane spetroskopowo - ich światło zostało rozłożone na różne długości fali - tak, aby można szczegółowo było badać cechy poszczególnych gwiazd. Te badania ukazały obecność piątej gwiazdy (!)  2 miliardy km od rozdzielonego układu podwójnego, jednak nie powodującej żadnych zaćmień. Połączenie danych z krzywych blasku i danych spektroskopowych dla wszystkich pięciu gwiazd umożliwiło astronomom z Open University potwierdzenie, że wszystkie pięc gwiazd jest związanych grawitacyjnie w jeden układ pięciokrotny znajdujący się 250 lat świetlnych od nas w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy. Dane umożliwiły też określenie mas, rozmiarów i temperatur dla wszystkich gwiazd. Wszystkie one są nieco mniejsze i chłodniejsze niż Słońce, jednak układ jako całość jest wystarczająco jasny ( 9 mag), aby dostrzec go z Ziemi przez małe teleskopy, dzięki czemu miłośnicy astronomii mogą sami zaobserwować zaćmienia. Dr Lohr komentując odkrycie powiedział: "To naprawdę egzotyczny system. Można przecież założyć, że nie ma żadnego powodu, aby wokół każdej z tych pięciu gwiazd nie było planet. A mieszkańcy takiej planety mieliby niebo, które zawstydziłoby twórców Gwiezdnych Wojen." Źródło: Astronomy & Astrophysics]]> 89 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[JUNO: Małe zmiany na rok przed spotkaniem]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/juno-male-zmiany-na-rok-przed-spotkaniem/ Wed, 08 Jul 2015 15:08:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=104 withoneyeart-768x432 Z uwagi na to, że - jak wcześniej pisałem - pozostał rok z pięcioletniej podróży Juno do Jowisza, zespół misji ciężko pracuje przygotowując się na dotarcie do największej... planety Układu Słonecznego. Misja Juno ma na celu spojrzenie na proces formowania się Jowisza oraz zbadanie jego wewnętrznej struktury. Dane z Juno dostarczą wglądu w początki Układu Słonecznego, a to czego się dowiemy dzięki tej misji wzbogaci wiedzę naukowców o gazowych olbrzymach krążących wokół innych gwiazd. Juno dotrze do Jowisza 4. lipca 2016 roku. Po wejściu na orbitę sonda będzie musiała się zmierzyć z zagrożeniami wynikającymi z intensywnego promieniowania Jowisza podczas kolejnych zbliżeń na kilka tysięcy kilometrów nad szczyt chmur, podczas których będzie dokonywała swoich pomiarów. Juno to pierwsza misja, której głównym celem jest badanie wnętrza gazowego olbrzyma poprzez mapowanie pola magnetycznego i grawitacyjnego. Misja także będzie zbierała dane o obfitości pary wodnej w atmosferze planety dostarczając danych, które pozwolą zawęzić zbiór teorii dotyczących powstawania planety. Co więcej, Juno będzie także odwiedzała wcześniej nie badane rejony biegunów planety, wykonując pierwsze w historii ich zdjęcia. Jednocześnie będzie mierzyła siły elektromagnetyczne i poruszające się w nich wysokoenergetyczne cząsteczki. Mimo, że inne sondy już odwiedzały Jowisza, przestrzeń wokół planety jest pełna zagadek, szczególnie w rejonie biegunów. Mając to na uwadze, zespół Juno wciąż precyzuje swój plan lotu. "Przebyliśmy już ponad 90% drogi do Jowisza," mówi Scott Bolton, PI misji Juno z San Antonio. "Z uwagi na to, że pozostał nam tylko rok, dokładnie analizujemy nasze plany, aby zapewnić najlepsze możliwe wykorzystanie czasu misji." Po szczegółowej analizie przeprowadzonej przez zespół Juno, NASA ostatnio zatwierdziła zmiany w planie lotu sondy w pobliżu Jowisza. Okres orbitalny wokół planety zamiast 11 dni będzie wynosił 14 dni. Różnica w okresie orbitalnym będzie wprowadzona poprzez wykonanie nieco krótszego niż planowano uruchomienia silnika przy wejściu na orbitę. [caption id="attachment_105" align="aligncenter" width="1000"]Jowisz w zakresie podczerwonym. Źródło: NASA / JPL-Caltech Jowisz w zakresie podczerwonym.
    Źródło: NASA / JPL-Caltech[/caption] Nieco dłuższy okres orbitalny zapewni kilka dni więcej pomiędzy kolejnymi zbliżeniami do planety. Dzięki temu zespół będzie miał więcej czasu na zareagowanie na nieoczekiwane warunki na które sonda może natrafić w tak złożonym środowisku. "Posiadamy modele, które informują nas czego możemy oczekiwać, jednak w rzeczywistości Juno będzie zanurrzona w silnym i zmiennym polu magnetycznym i niebezpiecznym promieniowaniu. Co więcej będzie się zbliżać do planety znacznie bardziej niż jakakolwiek sonda wcześniej," mówi Bolton. "Juno może napotkać na zupełnie inne warunki, niż te, które przewidujemy - to właśnie sprawia, że eksploracja przestrzeni kosmicznej jest tak ekscytująca." Zmodyfikowany plan wydłuża czas trwania misji Juno w pobliżu Jowisza z pierwotnych 15 do 20 miesięcy, a sonda okrąży planetę 32 razy zamiast 30. Jednak dodatkowy czas nie niesie za sobą zwiększenia zakresu badań - to jedynie zmiana trajektorii, wysokości i planowania lotu wokół planety. Juno będzie zbierała zaplanowane dane naukowe nieco dłużej. Jednocześnie zestaw danych w niskiej rozdzielczości uzyska znacznie wcześniej niż planowano. NASA ostatnio zatwierdziła także zmianę orbity wstępnej sondy po dotarciu do Jowisza. Zmodyfikowany plan dzieli pierwotnie planowane 107-dniowe przechwycenie na dwie części. Nowe podejście da zespołowi Juno przedsmak operacji naukowych, pozwalając im na przetestowanie instrumentów naukowych zainstalowanych na pokładzie. Wcześniejszy scenariusz zakładał włączenie silnika w celu zmniejszenia wysokości nad Jowiszem, a 107 dni później ponowne włączenie silnika umieszczające Juno na orbicie o okresie 11 dni. Teraz po pierwszym manewrze nastąpią dwa kolejne w odstępach 53.5 dnia po których sonda zostanie umieszczona na orbicie o okresie 14 dni. Juno to druga misja wybrana przez NASA w ramach programu New Frontiers - częstych misji średniej klasy mających na celu rozwiązywanie istotnych kwestii badawczych w Układzie Słonecznym. Misja New Horizons, która za 6 dni przeleci w pobliżu Plutona jest pierwszą misją w ramach tego programu, natomiast kolejną po Juno jest misja OSIRIS-REx, która zostanie wyniesiona w przestrzeń w 2016 roku. Źródło: NASA /phy.so]]>
    104 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[PLUTON: 8 lipca 2015]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/08/pluton-8-lipca-2015/ Wed, 08 Jul 2015 21:02:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=152 7-8-15_pluto_color_new_nasa-jhuapl-swri_732 Dzisiaj w godzinach popołudniowych naukowcy nadzorujący misję New Horizons odebrali najnowsze zdjęcie... Plutona - najbardziej szczegółowe zdjęcie jak dotąd wykonane za pomocą instrumentu Long Range Reconnaissance Imager (LORRI) zainstalowanego na pokładzie sondy. Zdjęcie zostało wykonane dzisiaj w godzinach porannych naszego czasu, gdy sonda znajdowała się niecałe 8 milionów km od Plutona. To pierwsze zdjęcie otrzymane od momentu wystąpienia w dniu 4. lipca anomalii, która posłała sondę w tryb awaryjny. Zdjęcie przedstawia mniej więcej obszar, który będzie widoczny dla sondy w czasie przelotu, który nastąpi 14 lipca. Tą stronę dominują trzy rozległe obszary o różnych jasnościach. Największą z nich jest wydłużona, ciemna plama nieformalnie nazwana "wielorybem" i duży jasny obszar w kształcie serca (o średnicy 2000 km) po prawej stronie od niego. "Następnym razem gdy ujrzymy tą stronę Plutona podczas najbliższego przelotu, część tego regionu sfotografujemy z rozdzielczością 500 razy lepszą niż dzisiaj," powiedział Jeff Moore z NASA Ames Research Center. "To będzie niesamowite!" Źródło: NASA]]> 152 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MAGNETAR: Sprawca ultra-długich rozbłysków gamma?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/09/magnetar-sprawca-ultra-dlugich-rozblyskow-gamma/ Thu, 09 Jul 2015 10:02:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=156 biggestexplo-768x768 Obserwacje przeprowadzone w należących do ESO (European Southern Observatory) obserwatoriach La Silla oraz Paranal ...w Chile po raz pierwszy umożliwiły połączenie bardzo długotrwałych błysków gamma i niespodziewanie jasnej eksplozji supernowej. Wyniki badań wskazują, że supernowa nie była napędzana rozpadem radioaktywnym jak oczekiwano, a rozpadem supersilnego pola magnetycznego wokół egzotycznego obiektu - magnetara. Wyniki zostaną w dniu dzisiejszym (9. lipca 2015) opublikowane w periodyku Nature. Rozbłyski promieniowania gamma (GRB - Gamma-ray bursts) są zdarzeniami związanymi z największymi eksplozjami, które miały miejsce od Wielkiego Wybuchu. Wykrywane są przez znajdujące się na orbicie teleskopy czułe na tego typu energetyczne promieniowanie, które nie przedostaje się przez ziemską atmosferę. GRB zazwyczaj trwają tylko kilka sekund, ale w bardzo rzadkich przypadkach rozbłyski gamma potrafią trwać kilka godzin. Jednym z takich wyjątkowo długich rozbłysków GRB jest ten zarejestrowany przez satelitę Swift 9 grudnia 2011 roku, nazwany GRB 111209A. To jednocześnie najdłuższy i najjaśniejszy rozbłysk gamma jaki dotąd zaobserwowano. Gdy poświata po rozbłysku gasła, była już badana przez instrument GROND zainstalowany na 2.2-metrowym teleskopie w obserwatorium La Silla oraz instrument X-shooter zainstalowany na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT - Very Large Telescope) w obserwatorium Paranal. Dzięki temu źródło błysku zdefiniowano jako wybuch supernowej, później oznaczony jako SN 2011kl. To pierwszy raz kiedy powiązano supernową z wyjątkowo długim rozbłyskiem gamma. Pierwszy autor nowej publikacji, Jochen Greiner z Instytutu Maxa Plancka w Garching tłumaczy: "Z uwagi na fakt, że długotrwały błysk promieniowania gamma powstaje raz na 10 000 - 100 000 wybuchów supernowej, gwiazda która wybuchła musiała w jakiś sposób być wyjątkowoa. Astronomowie zakłądali, że owe GRB pochodzą z bardzo masywnych gwiazd - o masach ponad 50 mas Słońca - i sygnalizują powstawanie czarnych dziur. Jednak teraz, nasze nowe obserwacje supernowej SN 2011kl odkrytej po GRB 111209A zmieniają nasze postrzeganie wyjątkowo-długich GRB." W aktualnie akceptowanym scenariuszu kolaps masywnej gwiazdy (czasami znany jako kolapsar) może powodować rozbłysk w zakresie optycznym/podczerwonym trwający ok. tygodnia i pochodzący z rozpadu radioaktywnego niklu-56 powstałego w trakcie wybuchu. Jednak w przypadku GRB 111209A połączone obserwacje GROND oraz VLT jednoznacznie pokazały, że tak nie jest. Inne aktualne wytłumaczenia także zostały wykluczone. [caption id="attachment_158" align="aligncenter" width="448"]Magnetar Źródło: NASA Magnetar
    Źródło: NASA[/caption] Jedyne wytłumaczenie, które pasowało do obserwacji wybuchu supernowej po której nastąpił GRB 111209A mówi o tym, że była ona zasilana przerz magnetar - niewielką gwiazdę neutronową obracającą się kilkaset razy na sekundę i posiadającą pole magnetyczne dużo silniejsze niż normalne gwiazdy neutronowe zwane radiopulsarami. Paulo Mazzali, współautor publikacji, mówiąc o znaczeniu nowych odkryć powiedział: "Nowe wyniki stanowią dobry dowód na nieoczekiwany związek między GRB, bardzo jasnymi wybuchami supernowej oraz magnetarami. Niektóre z tych związków już od lat przewidywano teoretycznie, jednak zaobserwowanie ich w rzeczywistości to ekscytujący krok." "Przypadek SN 2011kl / GRB 111209A wymusza na nas rozważenie scenariuszy alternatywnych dla kolapsaru. To odkrycie znacznie nas przybliża do zrozumienia działania i powstawania GRB", podsumowuje Jochen Greiner. Źródło: Nature/ESO/phy.so]]>
    156 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[NEPTUN i jego zakręcone pole magnetyczne]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/09/neptun-i-jego-zakrecone-pole-magnetyczne/ Thu, 09 Jul 2015 13:38:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=161 neptunesbadl-768x767 Połączenie 26 lat temu zebranych danych z symulacjami przeprowadzonymi za pomocą superkomputerów umożliwiło naukowcom.... z Imperial College London (ICL) stworzenie szczegółowego modelu pola magnetycznego Neptuna. Naukowcy odkryli, że najdalsza planeta od Słońca (miłośnicy Plutona proszę odłożyć maczety!!) posiada nietypowe pole magnetyczne, które może pomóc nam zrozumieć ryzyko ze strony "kosmicznej pogody" w pobliżu Ziemi. Lars Mejnertsen z ICL zaprezentował swoje odkrycia podczas wykładu wygłoszonego w ramach National Astronomy Meeting w Llandudno (Walia). Neptuna, najdalszą planetę Układu Słonecznego, odwiedził jak dotąd tylko Voyager 2, który przemknął blisko niego w 1989 roku. Dane zebrane przez sondę okazały się niezwykle bogate jednak postawiły przed naukowcami więcej pytań niż uzyskały odpowiedzi. Jedną z największych zagadek jest fakt, że oś obrotu Neptuna jest nachylona w stosunku do Słońca, jego oś magnetyczna nie pokrywa się z osią rotacji, a jego pole magnetyczne ma asymetryczny kształt. https://www.youtube.com/watch?v=WWzEI4gacZc&w=640&h=480 Członek zespołu dr Adam Masters, planetolog w IMC powiedział: "Wyobraźcie sobie przechylenie Ziemi o 45 stopni, ustawienie magnetycznego bieguna północnego gdzieś w Europie środkowej. Tak mniej więcej sytuacja wygląda na Neptunie. Unikalne pole magnetyczne planety jest wciąż bardzo słabo poznane, a nasz nowy model jest dużym krokiem w kierunku jego zrozumienia." Zrozumienie Neptuna jest bardzo ważne ponieważ stawia wyzwanie naszemu podstawowemu rozumieniu pól magnetycznych planet i egzoplanet i ich zachowania. A nauka wyniesiona z modelowania Neptuna może być wykorzystana do zrozumienia pola magnetycznego Ziemi i jego wpływu na pogodę kosmiczną. [caption id="attachment_162" align="aligncenter" width="1000"]Pole magnetyczne Neptuna Źródło: Lars Mejnertsen Pole magnetyczne Neptuna
    Źródło: Lars Mejnertsen[/caption] Mimo, że przedstawiane są nowe pomysły na misję do Neptuna, żadna z nich nie dotrze do niego w najbliższych dziesięcioleciach. Dlatego jak na razie pozostało nam zrozumieć jej otoczenie za pomocą symulacji komputerowych. Źródło: Royal Astronomical Society]]>
    161 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[CIEMNA MATERIA: W nowym świetle]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/09/ciemna-materia-w-nowym-swietle/ Thu, 09 Jul 2015 15:35:29 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=173 hugenewsurve-768x361 Opublikowano właśnie pierwsze wyniki dużego przeglądu ciemnej materii na niebie południowym wykonanego za pomocą... należącego do ESO VLT Survey Telescope (VST) w Obserwatorium Paranal w Chile. Przegląd VST KiDS umożliwi astronomom dokonanie precyzyjnych pomiarów ciemnej materii, struktury halo galaktycznego oraz ewolucji galaktyk i gromad galaktyk. Pierwsze wyniki KiDS wskazują, że cechy obserwowanych galaktyk określane są przez otaczające je niewidoczne, ogromne zagęszczenia ciemnej materii. Ponad 85 % materii we Wszechświecie to materia ciemna, której naturę starają się poznać fizycy. Mimo, że nie świeci ani nie pochłania światła, astronomowie mogą ją wykryć poprzez jej wpływ na gwiazdy i galaktyki, zwłaszcza poprzez jej oddziaływanie grawitacyjne. Ogromny projekt wykorzystujący silne teleskopy ESO rzuca teraz więcej światła na związek między tajemniczą ciemną materią, a jasnymi galaktykami, które możemy obserwować bezpośrednio. Projekt nazwany Kilo-Degree Survey (KiDS) prowadzony jest za pomocą teleskopu VLT Survey Telescope i jego ogromnego detektora - OmegaCAM. Umieszczony w Obserwatorium Paranal w Chile teleskop przeznaczony jest do przeglądow nieba w pasmie widzialnym - i uzupełniany jest danym w pasmie podczerwonym wykonanymi przez teleskop VISTA. Jednym z głównych celów VST jest wykonanie mapy ciemnej materii i wykorzystanie jej do zrozumienia tajemniczej ciemnej energii, która odpowiedzialna jest za przyspieszanie rozszerzania się Wszechświata. Najlepszym sposobem odnajdywania ciemnej materii jest poszukiwanie jej przez soczewkowanie grawitacyjne - rozmycie tkanki Wszechświata przez grawitację, która zagina światło odległych galaktyk znajdujących się daleko za ciemną materią. Poprzez badanie tego efektu możliwe jest wykonanie map miejsc, w których grawitacja jest najsilniejsza, a tym samym znajduje się tam dużo materii - włącznie z ciemną materią. Międzynarodowy zespół naukowców KiDS prowadzony przez Koena Kuijkena z Obserwatorium w Lejdzie (Holandia) wykorzystał to podejście do analizowania obrazów ponad dwóch milionów galaktyk znajdujących się średnio 5,5 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Naukowcy badali zniekształcenie światła emitowanego przez te galaktyki, które zakrzywia się przechodząc przez masywne zagęszczenia ciemnej materii na drodze między galaktyką a Ziemią. Pierwszy wyniki obejmują zaledwie 7% całego obszaru przeglądu i koncentrują się na mapowaniu rozkładu ciemnej materii w grupach galaktyk. Większość galaktyk znajduje się w grupach - włącznie z Drogą Mleczną, która jest częścią Lokalnej Grupy - i zrozumienie zawartej w nich ciemnej materii będzie kluczowym testem całej teorii formowania się galaktyk w kosmiczne sieci. Dzięki efektowi soczewkowania grawitacyjnego, te grupy wydają się zawierać ponad 30 razy więcej ciemnej niż widzialnej materii. "Co ciekawe najjaśniejsze galaktyki prawie zawsze znajdują się w środku zagęszczenia ciemnej materii," mówi Massimo Viola, główny autor jedno z artykułów. "Przewidywania teorii formowania się galaktyk, w których galaktyk są wciągane w grupy i skupiają się w jej środku, nigdy wcześniej nie zostały tak wyraźnie zaobserwowane jak w trakcie naszych obserwacji," dodaje Koen Kuijken. Nowe wyniki stanowią dopiero początek dużego programy wykorzystywania obszernych zestawów danych pochodzących z teleskopów przeglądowych, a które dane są teraz udostępniane naukowcom na całym świecie w ramach archiwum ESO. Badania KiDS pozwolą nam poprawić nasze rozumienie ciemnej materii. Możliwość zrozumienia ciemnej materii i jej wpływu stanowiłoby istotny przełom w świecie fizyki. Źródło: Obserwatorium w Lejdzie / ESO]]> 173 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLUTON: Bez obróbki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/09/pluton-bez-obrobki/ Thu, 09 Jul 2015 15:49:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=177 lor_0298615084_0x630_sci_1-768x768 Czy nie sądzicie, że zdjęcia Plutona i Charona w czerni i bieli..., bez obróbki, takie prosto z aparatu zainstalowanego na New Horizons są lepsze od tych nieco obrobionych, wygładzonych z dodanym kolorem z drugiej kamery? Mi się wydaje, że te oryginalne, cz-b jednak mają dużo więcej uroku w sobie. Przenoszą tą pustkę i głębię i odległość, która nas dzieli od tego... aparatu. Zdjęcie wykonane wczoraj o 0:46.05 naszego czasu z odległości 7.8 mln km]]> 177 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 31 0 0 32 http://pulskosmosu.wordpress.com 31 1 <![CDATA[MERKURY: Gdzie skończył MESSENGER?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/09/merkury-gdzie-skonczyl-messenger/ Thu, 09 Jul 2015 19:04:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=180 mercury_globalview_impact_final 30 kwietnia 2015 roku po ponad 10 latach spędzonych w przestrzeni - z czego cztery na... orbicie - misja MESSENGER zakończyła się uderzeniem sondy w powierzchnię Merkurego. Mimo, że miejsce uderzenia zostało wcześniej oszacowane przez inżynierów (znajdowało się wtedy po stronie zwróconej do Słońca) dopiero miesiąc później dokładniej je określono. Zdjęcie powyżej ukazuje końcowy fragment lotu sondy i miejsce uderzenia. Zbliżenie poniżej: [caption id="attachment_181" align="aligncenter" width="1000"]Miejsce uderzenia sondy MESSENGER w powierzchnię Merkurego. Zdjęcie ukazuje fragment powierzchni o szerokości 130 km. Źródło: Johns Hopkins University Miejsce uderzenia sondy MESSENGER w powierzchnię Merkurego. Zdjęcie ukazuje fragment powierzchni o szerokości 130 km. Źródło: Johns Hopkins University[/caption] Wyliczenia wskazują, że MESSENGER uderzył we fragment powierzchni Merkurego o nachyleniu 8.5°. Ostateczne współrzędne miejsca uderzenia to 54.4398° N, 210.1205° E i są one niesamowicie zgodne z przewidywaniami, które wskazywały na 54.4° N, 210.1° E. Dokładny czas kolizji to 30 kwietnia 2015 r. 21:26.01.166 naszego czasu. Poniżej znajdziecie ostatnie zdjęcie powierzchni Merkurego przesłane przez sondę na Ziemię. [caption id="attachment_182" align="aligncenter" width="508"]Ostatnie zdjęcie Merkurego wykonane przez sondę MESSENGER Źródło: NASA/JHUAPL Ostatnie zdjęcie Merkurego wykonane przez sondę MESSENGER
    Źródło: NASA/JHUAPL[/caption] Podróżując z względną prędkością 14 081 km/h w momencie uderzenia MESSENGER prawdopodobnie utworzył krater o średnicy 16 m, który najprawdopodobniej zostanie sfotografowany przez kolejną misję do Merkurego - BepiColombo (ESA/JAXA), która dotrze na orbitę Merkurego w 2024 roku. Źródło: JHUAPL/lightinthedark]]>
    180 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 33 0 0 34 http://pulskosmosu.wordpress.com 33 1
    <![CDATA[V404 Cygni: rozbłysk rentgenowski]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/10/v404-cygni-rozblysk-rentgenowski/ Fri, 10 Jul 2015 09:01:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=194 nasasswiftre-768x768 Zdjęcie powyżej, które przypomina tarczę strzelniczą to w rzeczywistości obraz pierścieni promieniowania rentgenowskiego wokół... wybuchającej czarnej dziury. 15 czerwca br. satelita NASA o nazwie Swift wykrył początek nowego wybuchu V404 Cygni, obiektu obejmującego orbitujące wokół siebie czarną dziurę i gwiazdę podobną do Słońca. Od tego momentu astronomowie na całym świecie obserwują ten spektakl. 30 czerwca zespół pod kierownictwem Andrew Beardmore'a z University of Leicester w Wielkiej Brytanii wykonał zdjęcia systemu za pomocą teleskopu rentgenowskiego na pokładzie satelity Swift, które odkryły szereg koncentrycznych pierścieni rozciągających się na obszarze porównywalnym z jedną trzecią wielkości Księżyca w pełni. Animacja wykonana po dodaniu danych obserwacyjnych z 2. i 4. lipca pokazuje rozszerzanie się i stopniowe słabnięcie pierścieni. Astronomowie interpretują pierścienie jako echo promieniowania rentgenowskiego. Rozbłyski z czarnej dziury emitują promieniowanie rentgenowskie we wszystkich kierunkach. Warstwy pyłu odbijają część z tego promieniowania w naszym kierunku, jednak dzięki temu światło leci do nas nieco dłużej niż gdyby leciało w prostej linii. To opóźnienie powoduje powstawanie echo, które wygląda dla nas jak pierścienie. Szczegółowa analiza pierścieni wskazuje, że wszystkie mają swoje źródło w dużym rozbłysku, który miał miejsce 26 czerwca. Kolejne pierścienie powstawały na kolejnych, odbijających warstwach pyłu w odległościach 4000 do 7000 lat świetlnych od nas. Regularne monitorowanie pierścieni oraz ich zmian pozwoli astronomom na lepsze zrozumienie ich natury. V404 Cygni znajduje się 8000 lat świetlnych od nas. Co kilka dziesięcioleci czarna dziura rozbłyska wysokoenergetycznym promieniowaniem. Poprzedni rozbłysk zakończył się w 1989 roku. [caption id="attachment_196" align="aligncenter" width="1000"]Zdjęcie V404 Cygni z satelity Swift - porównanie rozmiaru kątowego do Księżyca widzianego z Ziemi Źródło: NASA Scientific Vis Studio, Andrew Beardmore, NASA Swift Zdjęcie V404 Cygni z satelity Swift - porównanie rozmiaru kątowego do Księżyca widzianego z Ziemi
    Źródło: NASA Scientific Vis Studio, Andrew Beardmore, NASA Swift[/caption] Zespół obserwatorów obejmował naukowców z University of Leicester, Southampton, Oksfordu oraz University of Alberta w Kanadzie i Europejskiej Agencji Kosmicznej w Hiszpanii. Źródło: NASA Goddard Space Flight Center]]>
    194 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 228 http://www.pulskosmosu.pl/2016/03/17/astronomowie-obserwuja-czerwone-blyski-z-czarnej-dziury/ 0 0
    <![CDATA[Z KALENDARZA: Lutetia AD 2010]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/10/z-kalendarza-lutetia-ad-2010/ Fri, 10 Jul 2015 11:38:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=198 cjipuhnxaaapjgz Dokładnie 5 lat temu - 10 lipca 2010 r. sonda Rosetta zmierzająca w kierunku komety 67P/Churyumov-Gerasimienko wykonała zdjęcie powierzchni planetoidy 21 Lutetia. Lutetia to planetoida o średnicy 100 km odkryta w 1852 roku przez Hermanna Goldschmidta. Największy krater na jej powierzchni ma średnicę ok. 45 km. Sonda Rosetta zbliżyła się do niej na odległość 3162 km. Pięć lat temu była to największa planetoida do której dotarła sonda kosmiczna i taką została do momentu zbliżenia sondy Dawn do powierzchni Vesty. Źródło: ESA]]> 198 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[LIVE: Philae znów się odezwał!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/10/live-philae-znow-sie-odezwal/ Fri, 10 Jul 2015 13:05:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=202 rosettas_philae_touchdown-768x432 Właśnie przed chwilą Niemiecka Agencja Kosmiczna (DLR) poinformowała, że... o 1:00 w nocy nawiązany został kontakt z lądownikiem Philae na powierzchni komety P67/Czuriumov-Gerasimienko. Tym razem połączenie było bardzo stabilne. Sonda otrzymała pakiet poleceń i przesłała na Ziemię sporo danych, które aktualnie są analizowane. Jeżeli pojawi się więcej informacji o danych przesłanych przez sondę - poinformuję Was. Źródło: DLR]]> 202 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zdjęcie Plutona wykonane o 6:23]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/10/dzisiejsze-zdjecie-zdjecie-plutona-wykonane-o-623/ Fri, 10 Jul 2015 14:43:17 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=206 cjj1hxhukae-nkc Zdjęcie Plutona wykonane dzisiaj o godzinie 4:23 UTC ]]> 206 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 35 0 0 <![CDATA[CERES: To jednak nie jest lód?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/10/ceres-to-jednak-nie-jest-lod/ Fri, 10 Jul 2015 15:03:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=211 nasa-dawn-ceres-bright-objects Przez najbliższe dni to Pluton będzie centrum sceny planet karłowatych, ale nie możemy zapominać... o Ceres. Od dawna zastanawiamy się czym są tajemnicze białe kropki na powierzchni. Jednak według naukowców z zespołu sondy Dawn, najpopularniejsza obecnie teoria - że kropki są pokładami lodu - prawdopodobnie jest fałszywa. https://www.youtube.com/watch?v=uHj_kmYSpkI&w=853&h=480 Według Christophera Russella z University of califormia w Los Angeles, zespół oddala się powoli teorii mówiącej o lodzie na powierzchni Ceres. "Generalnie zespół zgadza się co do tego, że woda stanowi jakiś czynnik na Ceres, jednak same kropki zbudowane są raczej z soli odbijającej dużą ilość światła," powiedział Russell dziennikowi Washington Post. Tajemnica kropek jest jednak jeszcze daleko od rozwiązania - ostrzega Russell. Zespołowi nie udało się wykonać odpowiedniej jakości pomiarów potrzebnych do zbadania kropek - i kolejna próba zostanie podjęta z następnej, niższej orbity na wysokości ok 1600 km. Zdjęcia z tej wysokości także będą charakteryzowały się dużo lepszą rozdzielczością, która powinna umożliwić zespołowi określenie składu kropek. Źródło: Washington Post]]> 211 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[P67: Nowe ujęcie komety]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/11/p67-nowe-ujecie-komety/ Sat, 11 Jul 2015 09:56:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=217 ros25cze-768x768 Powyższe zdjęcie przedstawia jądro komety P67 wykonane przez sondę... Rosetta 25 czerwca z odległości 168 km od środka komety. Skala na zdjęciu to 14.3 m/piksel. Zdjęcie zostało poddane obróbce, która pozwoliła na uwydatnienie szczegółów aktywności jądra komety. Na zdjęciu wyraźnie zaznaczona jest depresja Hatmehit na mniejszym końcu jądra. Większy koniec schowany jest w cieniu, jednak w dolnym lewym rogu widać delikatny jego zarys. Źródło: ESA Zdjęcie w pełnym rozmiarze 1024x1024 dostępne pod linkiem: P67 - zdjęcie w pełnym rozmiarze]]> 217 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 36 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 37 http://pulskosmosu.wordpress.com 36 1 38 36 0 39 http://pulskosmosu.wordpress.com 38 1 <![CDATA[GOLDSTONE: proszę czekać, będzie rozmowa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/11/goldstone-prosze-czekac-bedzie-rozmowa/ Sat, 11 Jul 2015 10:15:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=221 goldstone_deep_space_communication_complex_-_gpn-2000-000506-768x513 Zdjęcie powyżej przedstawia kompleks radioteleskopów w Goldstone na pustyni Mojave w Kaliforni. Jego głównym zadaniem jest śledzenie i komunikacja z sondami kosmicznymi. Powszechnie uważa się, że właśnie w Goldstone został odebrany pierwszy sygnał potwierdzający umieszczenie pierwszego amerykańskiego satelity Explorer I na orbicie. Niemniej jednak jakieś 4 godziny temu Obserwatorium Goldstone miało dużo pracy, bowiem do domu jednocześnie dzwoniły: sonda New Horizons z Plutona, sonda Cassini z Saturna oraz ich starszy kolega Voyager I. To się nazywa rozmowa długodystansowa. :)]]> 221 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[NGC 2346: Mgławica planetarna w szczegółach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/11/ngc-2346-mglawica-planetarna-w-szczegolach/ Sat, 11 Jul 2015 11:28:44 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=224 highestresol Naukowcy z NOAO korzystając z 8-metrowego Obserwatorium Gemini w Chile uzyskali jak dotąd najdokładniejsze zdjęcie... mgławicy planetarnej NGC 2346. Przypominająca motyla czy klepdydrę dwubiegunowa mgławica planetarna to obiekt znajdujący się w odległości 2300 lat świetlnych od Słońca w gwiazdozbiorze Jednorożca. Nowe obserwacje tej gazowej mgławicy przedstawione na zdjęciu powyżej pozwalają na rozdzielenie szczegółów o rozmiarach zbliżonych do Układu Słonecznego. Dzięki temu zespół był w stanie wykryć wcześniej nierozdzielone węzły i pasma wodoru cząsteczkowego - czyli szczegóły, których jak dotąd nie był w stanie dostrzec żaden teleskop naziemny, ani nawet Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Wodór cząsteczkowy w płatach mgławicy NGC 2346 został odkryty prawie 30 lat temu, chociaż wcześniejsze obserwacje wskazywały na jego ułożenie w gładki torus. Teraz odkryta pasmowa struktura odpowiada mechanizmowi, który naukowcy zaproponowali  - w którym gorący bąbel gazu otaczający centralną gwiazdę pęka i rozrywa powłokę otaczającego ją gazu. Gazowe węzły najprawdopodobniej są powszechne powstając gdy dwa płyny o różnej gęstości stykają się ze sobą, a lżejszy płyn naciska na cięższy. Autorzy stworzyli modele komputerowe, które pozwalają zrozumieć w jaki sposób gazy powinny ze sobą oddziaływać: poniższa animacja pokazuje ewolucję gazu w czasie. Arturo Manchado, główny autor powiedział: "Na tej animacji pokazujemy wyniki modelu dla 9 kroków o łącznym czasie trwania 9000 lat. Niebieski kolor odpowiada emisji wodoru cząsteczkowego. Na początku model przedstawia toroid chłodnego gazu na równiku. Po rozerwaniu powłoki na drobne fragmenty, toroid nie jest już obserwowany, a zamiast niego pojawiają się duże zagęszczenia gazu." [caption id="attachment_226" align="aligncenter" width="731"]Symulacja komputerowa ukazująca ewolucję mgławicy w czasie 9000 lat. Aktualnie mgławica rozpoczyna ten proces. Animacja przedstawia proces w 9 krokach po 1000 lat. Symulacja komputerowa ukazująca ewolucję mgławicy w czasie 9000 lat. Aktualnie mgławica rozpoczyna ten proces. Animacja przedstawia proces w 9 krokach po 1000 lat.[/caption] NGC 2346 to gwiazda w ostatnich fazach życia. Jej życie rozpoczęło się w układzie podwójnym. Każda z dwóch gwiazd miała masę ok. 2 mas Słońca i obie krążyły wokół wspólnego środka ciężkości. Masywniejsza z obu gwiazd szybciej zużyła wodór, zwiększyła swoje rozmiary przechodząc w stadium czerwonego olbrzyma i teraz odrzuciła swoje zewnętrzne powłoki przechodząc w stadium białego karła o masie między 0.3 a 0.7 masy Słońca. Dwubiegunowa mgławica przyjęła taki kształt w skutek oddziaływania pary gwiazd, choć to jeszcze jest badane. Przy okresie orbitalnym wynoszącym 16 dni, obie gwiazdy znajdują się bliżej siebie niż Słońce i Merkury. [caption id="attachment_227" align="aligncenter" width="504"]Wersja animacji przedstawiająca ewolucję w krokach co 200 lat. Wersja animacji przedstawiająca ewolucję w krokach co 200 lat.[/caption] Obserwacje w bliskiej podczerwieni przeprowadzono nowym instrumentem Adaptive Optics Imager zainstalowanym na teleskopie Gemini w trakcie wstępnej fazy testowania tego instrumentu. Źródło: Astrophysical Journal / arXiv]]> 224 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[3C 279: Kolejny potężny rozbłysk gamma?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/11/3c-279-kolejny-potezny-rozblysk-gamma/ Sat, 11 Jul 2015 19:50:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=236 3c2792-768x768 5 miliardów lat temu, potężna eksplozja wstrząsneła obszarem w pobliżu olbrzymiej czarnej dziury w centrum galaktyki 3C 279. 14 czerwca br. fala wysokoenergetycznego.... promieniowania wyemitowanego podczas tego zdarzenia dotarła w końcu do Ziemi budząc detektory na pokładzie m.in. Teleskopu Kosmicznego Fermi rejestrującego promieniowanie gamma. Astronomowie z całego świata skierowali swoje instrumenty na galaktykę, aby obserwować ten krótki, ale rekordowy rozbłysk. https://www.youtube.com/watch?v=9Rl4l6tuHGg&w=853&h=480 "Jednego dnia 3C 279 była tylko jedną z wielu galaktyk aktywnych, które widzimy, a następnego była najjaśniejszym obiektem nieba w zakresie promieniowania gamma," mówi Sara Cutini z Włoskiej Agencji Kosmicznej w Rzymie. 3C279 to znany blazar, galaktyka której aktywność wysoko-energetyczna napędzana jest przez centralną, supermasywną czarną dziurę o masie dochodzącej do miliarda mas Słońca i rozmiarach rzędu rozmiarów Układu Słonecznego. Wraz z opadaniem materii na czarną dziurę, niektóre cząsteczki uciekają od niej z prędkością bliską prędkości światła w dwóch dżetach skierowanych w przeciwne strony. Fakt, że jeden z tych dżetów jest skierowany niemalże prosto w naszą stronę sprawia, że blazar jest dla nas tak jasny. "Ten rozbłysk to najbardziej dynamiczny rozbłysk jaki Fermi zarejestrował w ciągu siedmiu lat swojego działania. Niemalże z dnia na dzień stał się 10-krotnie jaśniejszy," mówi Elizabeth Hays, zastępca kierownika projektu Fermi z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, w stanie Maryland. Astronomowie przypuszczają, że za rozbłysk odpowiedzialna jest jakaś zmiana w dżecie, jednak na razie nie wiadomo co to mogło być. Najjaśniejszym, stałym źródłem promieniowania gamma na niebie jest pulsar Vela, znajdujący się ok. 1 000 lat świetlnych od nas. 3C 279 jest miliony razy dalej, a mimo to podczas rozbłysku, ten obiekt był czterokrotnie jaśniejszy od Veli. To oznacza uwolnienie olbrzymiej ilości energii, które nie może trwać długo. Galaktyka wróciła do normalnego poziomu promieniowania gamma już 18 czerwca. To gwałtowne słabnięcie sprawiło, że astronomowie bez zwłoki zabrali się za zbieranie danych zaraz po wykryciu rozbłysku. "Naszym priorytetem jest wykonywanie obserwacji póki obiekt jest wciąż jasny," mówi Masaaki Hayashida, członek zespołu Fermi z University of Tokyo. "Dopiero potem zabieramy się za analizowanie zebranych danych i próby zrozumienia mechanizmu stojącego za tym zjawiskiem." 3C 279 to obiekt o szczególnym znaczeniu dla historii badań promieniowania gamma. Podczas rozbłysku w 1991 roku, wykrytym przez instrument EGRET zainstalowany na Compton Gamma Ray Observatory (CGRO), który działał do 2000 roku, galaktyka ta ustanowiła rekord najdalszego i najjaśniejszego znanego źródła promieniowania gamma. "Mimo, że nie oczekiwaliśmy, że znajdziemy tak jasną galaktykę, nie mieliśmy pojęcia co nas czeka," wspomina Robert Hartman, który prowadził pierwsze badania 3C 279 w zakresie gamma, a teraz jest członkiem zespołu Fermi, "Jej jasność bardzo się zmieniała, i zwiększyła się czterokrotnie w ciągu kolejnych 10 dni." Rozbłysk z 14. czerwca spowodował gwałtowny wzrost jasności w mniej niż jeden dzień. Wyprodukował błysk gamma 10-krotnie większy niż w 1991 roku. Te gwałtowne zmiany przenoszą także informacje o rozmiarze emitującego promieniowanie obszaru, który nie może być większy niż odległość, którą światło pokonuje w trakcie rozbłysku. Źródło: NASA / Francis Reddy]]> 236 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 42 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[PLUTON: Tytanie, cóż za podobieństwo!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/12/pluton-tytanie-coz-za-podobienstwo/ Sat, 11 Jul 2015 23:23:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=243 plutan-768x661 Wczorajsze zdjęcia Plutona wykonane z odległości 4 mln km zaczynają pokazywać... bogatą geologię na jego powierzchni. Co więcej - jak niektórzy obserwatorzy zauważyli - Pluton w ostatnich dniach przestał przypominać Marsa widzianego przez pierwsze sondy kosmiczne, a zaczyna przypominać Tytana widzianego przez sondę Cassini. Z resztą sami zobaczcie: tyton Źródło: NASA]]> 243 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLUTON: To zdjęcie przechodzi do historii!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/12/pluton-to-zdjecie-przechodzi-do-historii/ Sun, 12 Jul 2015 11:49:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=249 nh-pluto-7-11-15-768x768 Pięć miliardów kilometrów od ziemi i tylko cztery miliony kilometrów od Plutona, sonda New Horizons wykonała najlepsze zdjęcie czterech ciemnych plam na powierzchni Plutona, które wciąż zachwycają. Plamy znajdują się na stronie Plutona zwróconej do jego największego księżyca - Charona. Ta strona planety będzie niewidoczna podczas przelotu sondy w jej pobliżu 14. lipca. Alan Stern z Southwest Research Institute w Boulder, Colorado, kierownik całego projektu New Horizons określił powyższe zdjęcie jako "najlesze zdjęcie tej strony Plutona przez wiele kolejnych dziesięcioleci." Ciemne plamy połączone są z ciemnym pasem okrążającym region równikowy Plutona. Dla naukowców jednak najbardziej zdumiewający jest ich podobny rozmiar i rozmieszczenie. Ich rozmiar szacuje się na ok 480 km każda. Podczas przelotu sondy New Horizons w pobliżu Plutona, już za dwa dni, skupi się ona na drugiej jego stronie. Dokładnie o 13:49 naszego czasu sonda znajdzie się w odległości 12 500 km od powierzchni, na której wtedy będzie widoczny obszar, który na ostatnich zdjęciach przypominał ogromne serce. Źródło: NASA]]> 249 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[WENUS: Akatsuki powraca!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/12/wenus-akatsuki-powraca/ Sun, 12 Jul 2015 16:14:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=253 japansakatsu-768x543 7 grudnia br sonda Akatsuki wykona drugą próbę wejścia na orbitę wokół Wenus wykorzystując do tego tylko silniki sterowania reakcyjnego. Główny silnik przedwcześnie się wyłączył podczas pierwszej próby wejścia na orbitę 6 grudnia 2010 r. Akatsuki Wczoraj Japońska Agencja Kosmiczna (JAXA) ogłosiła, że Akatsuki wykona w tym miesiący trzy manewry korekty trajektorii w celu ustawienia sondy do wejścia na najlepszą możliwą orbitę naukową wokół Wenus. Manewry planowane są na 17, 24 i 31 lipca br. Więcej o misji: Akatsuki (jap. świt) to japońska sonda kosmiczna, której celem było wejście na orbitę Wenus i badanie struktury i dynamiki atmosfery planety. Start sondy Akatsuki Sonda wystrzelona została 20. maja 2010 r., a wejście na orbitę zaplanowano na 7 grudnia tego samego roku. Po 6-miesięcznym locie, 6 grudnia 2010 r. na krótko przed północą sonda zbliżyła się na odległość 550 km od Wenus. W tym momencie zgodnie z planem rozpoczął się 12-minutowy manewr wejścia na orbitę. Centrum kontroli misji otrzymał potwierdzenie odpalenia silnika głównego. W tym momencie sonda znalazła się (zgodnie z planem) za tarczą Wenus i na 22 minuty utraciła kontakt z Ziemią. Niestety po 22 minutach kontaktu nie udało się przywrócić. Sonda odezwała się dopiero 2 godziny później. Według danych przesłanych na Ziemię silnik został wyłączony z powodu przejścia w tryb awaryjny, po tym jak w trzeciej minucie po odpaleniu silnika - sonda wpadła w ruch obrotowy. akatsuki_cartoon_ill-be-back Mimo, że sonda nadal pozostawała sprawna, nie udało się jej wprowadzić na orbitę wokół Wenus i pozostała ona na orbicie heliocentrycznej. We wrześniu 2011 r. przeprowadzono dwa próbne testy silnika głównego, jednak okazało się, że nie działa prawidłowo. Miesiąc później odrzucono ze zbiorników zbędny utleniacz, a 1, 10 i 21 listopada 2011 wykonano trzy manewry korekcyjne, które doprowadzą sondę do ponownego spotkania Wenus.]]> 253 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 43 http://twitter.com/Idioteq 0 0 44 http://pulskosmosu.wordpress.com 43 1 <![CDATA[PLUTON: Aktualizacja!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/13/pluton-aktualizacja/ Mon, 13 Jul 2015 07:20:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=261 CJxcdmxUMAEzKte Późno w nocy zakończyła się konferencja zespołu New Horizons podsumowująca dotychczasowy stan wiedzy nt. systemu Pluton-Charon. Poniżej najważniejsze punkty omawiane w trakcie konferencji: - zarówno na Plutonie jak i na Charonie widzimy dowody na to, że były to ciała geologicznie aktywne w przeszłości, - na Plutonie zaobserwowaliśmy metan oraz ślady azotu, które dość trudno wykryć, - w widmie Charona wykonanym przez instrument LEISA można zauważyć obecność wody, - jak dotąd zespół nie posiada jeszcze danych jednoznacznie potwierdzających teorię Marka Showaltera dot. chaotycznej rotacji małych księżyców, - w dniu dzisiejszym (poniedziałek) zostaną opublikowane nowe zdjęcia układu. We wtorek zostaną opublikowane dane przesłane w poniedziałek, a w środę rozpocznie się przesyłanie lawiny danych z przelotu. Tymczasem na dwa dni przed przelotem Charon, do niedawna znany jako 8 pikseli wygląda tak: CJxatZUUEAAVSDe Pierwsze analizy zdjęć "odwrotnej strony" Plutona (odwrotnej w stosunku do przelotu) ukazują krater oraz wyraźne klify. Tymczasem jasny obszar "przypominający kształtem serce" zaczyna wchodzić w pole widzenia:   Tak czysto dla perspektywy. Ostatnim razem gdy New Horizons był 2 dni od przelotu w pobliżu planety, jego kamery zarejestrowały taki widok: CJxaYF9UYAAXUX8 Największe na Charonie szczeliny są dłuższe i kilometry głębsze od Wielkiego Kanionu. Na powierzchni można także zidentyfikować kratery uderzeniowe. CJxArkwUAAErazj Aha, już wczoraj wspominałem komuś o tym na Facebooku, ale zachęcam do obejrzenia krótkiego dokumentu dot. misji New Horizons oraz ludzi, którzy za nią stoją. http://graphics8.nytimes.com/bcvideo/1.0/iframe/embed.html?videoId=100000003783764&playerType=embed]]> 261 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLUTON: Kolejna konferencja]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/13/pluton-kolejna-konferencja/ Mon, 13 Jul 2015 14:54:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=280 plu Kilkanaście minut temu rozpoczęła się kolejna konferencja zespołu New Horizons podsumowujące nowe informacje dotyczące Plutona: - jutro będą nowe zdjęcia kolorowe, - ilość pracy teraz sprawia, że czujemy się jak byśmy "jechali windą przez dekadę, a teraz wsiedliśmy do rakiety naddźwiękowej" (A.Stern), CJzZ9CwW8AA155w - zbudowany przez studentów instrument mierzący ilość pyłu w pobliżu Plutona zbiera własne dane i zostaną one przesłane nieco później, - największe ryzyko będzie podczas przelotu przez płaszczyznę orbity księżyców, - aktualne modele wskazują na ryzyko 1:10000 zderzenia z zagrażającymi sondzie ziarnami pyłu, - jutro będzie trochę adrenaliny w zespole, New Horizons skupi się na zbieraniu danych i kontakt z Ziemią nawiązany zostanie dopiero po 24 godzinach, oczekiwanie na ten pierwszy sygnał będzie z pewnością emocjonujące, ale Alan Stern mówi, że będzie spał spokojnie, - promień Plutona to 1185 km, co jednoznacznie oznacza, że jest największym obiektem Pasa Kuipera (dotychczas nie było jasne czy największy jest Pluton czy Eris), oznacza to, że składa się w większej niż wcześniej przypuszczano ilości lodu i ma mniejszą gęstość, - potwierdzone występowanie lodowych czap polarnych składających się z metanu i azotu, - instrumenty wskazują uciekający z atmosfery azot - odkryto go wcześniej niż przypuszczano, a to oznacza, że ucieka z większą prędkością niż sądzono lub ucieczka spowodowana jest innym niż proponowanym mechanizmem, - tak swoją drogą: mhm]]> 280 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Galaktyka spiralna LEDA89996]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/14/hubble-galaktyka-spiralna-leda89996/ Tue, 14 Jul 2015 06:10:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=291 fff-768x743 Ta mało znana galaktyka o oficjalnej nazwie J04542829-6625280, od niedawna nazywana LEDA 89996 to klasyczny przykład galaktyki spiralnej, takiej jak nasza Droga Mleczna. Na powyższym zdjęciu wykonanym przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a widoczna jest od góry, dzięki czemu możemy obserwować jej zwiniętą, spiralną strukturę. Ciemne plamy w ramionach to obszary wypełnione gazem i pyłem, które stanowią budulec dla nowych gwiazd. Wiele młodych gwiazd tworzących ramiona sprawiają, że ramiona wydają się jasne i niebieskie. LEDA 89996 znajduje się w jasnym fragmencie nieba w Gwiazdozbiorze Złotej Ryby na niebie południowym w pobliżu Wielkiego Obłoku Magellana. Źródło: NASA/Hubble]]> 291 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MARS: Region Samara Valles]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/14/mars-region-samara-valles/ Tue, 14 Jul 2015 09:27:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=294 cj0trotuyaaib-r To tak, żeby nie było, że dzisiejszy cały dzień zdominowany jest przez Plutona, choć tak w historii eksploracji Układu Słonecznego ten dzień się zapisze. CJ0trOaVEAA2A0E]]> 294 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> 47 http://twitter.com/Idioteq 0 0 <![CDATA[PLUTON: Spotkanie z New Horizons TERAZ!!!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/14/pluton-spotkanie-z-new-horizons-teraz/ Tue, 14 Jul 2015 11:49:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=298 hh-768x768 Właśnie w tej chwili sonda New Horizons przelatuje 12 500 km nad powierzchnią Plutona! Nie wiem jak Wy, ale ja jestem poruszony, że 5 miliardów kilometrów od Ziemi stworzona przez człowieka sonda właśnie poznaje, odkrywa system Pluton-Charon, obserwuje i fotografuje rzeczy, których nikt na Ziemi jeszcze nigdy nie widział. Pierwsze zdjęcie z przelotu przedstawione zostanie dopiero jutro wieczorem, ale to się dzieje teraz, dokładnie w tej chwili. Siedem instrumentów na pokładzie pobierając zaledwie 28 W mocy zbiera ogromne ilości danych, które jeszcze dzisiaj zacznie wysyłać na Ziemię i będzie wysyłał je przez kolejne kilkanaście miesięcy dając planetologom pracę na wiele, wiele lat. Wraz z NASA zapraszam do obejrzenia poniższego filmu o sondzie, o Plutonie, o ludziach którzy poświęcili swoją karierę dla tej jednej misji, którzy przez lata lobbowali za wysłaniem misji do Plutona, napotykali tony przeszkód, potem przeszli przez fazę projektowania misji, oczekiwania na start, a następnie musieli czekać właśnie na dzisiaj, na ten dzień, na 14. lipca 2015. Wczoraj głównym zdaniem wymienianym przez członków zespołu było:
    Nie możemy uwierzyć, że to już dzisiaj. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się, że ten przelot jest gdzieś w przyszłości. On zdefiniował nasze życie. To oczekiwanie właśnie się kończy. To surrealistyczne doświadczenie.
    Zapraszam na film: https://www.youtube.com/watch?v=EJxwWpaGoJs&w=1280&h=720]]>
    298 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> 48 http://twitter.com/Idioteq 0 0 49 0 0 50 0 0 51 http://pulskosmosu.wordpress.com 49 1 52 http://www.julitapajak.pl 48 0
    <![CDATA[CIEMNA MATERIA: Galaktyczne super autostrady]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/15/ciemna-materia-galaktyczne-super-autostrady/ Wed, 15 Jul 2015 09:52:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=307 1-adarkmatterb-768x459 Wykorzystując najlepsze dostępne dane do monitorowania ruchu galaktyk w naszym sąsiedztwie, Noam Libeskind ze współpracownikami z Instytutu Astrofizyki Leibniza (AIP) w Poczdamie stworzyli szczegółową mapę ruchu galaktyk w naszym otoczeniu. Odnaleźli na niej "most" ciemnej materii rozciągający się od naszej Lokalnej Grupy aż do Gromady w Pannie - ogromnego skupiska 2000 galaktyk w odległości 50 milionów lat świetlnych od Ziemi otoczonej z każdej strony ogromnymi bąblami przestrzeni całkowicie pozbawionej galaktyk. Ten most i puste przestrzenie pomogą nam zrozumieć nierozwiązany od 40 lat problem osobliwego rozkładu przestrzennego galaktyk karłowatych. adarkmatterb Owe galaktyki karłowate często znajdują się w pobliżu większych galaktyk macierzystych, takich jak nasza Droga Mleczna. Z racji na niewielką jasność są one jednak trudne do wykrycia. Dlatego też znajdujemy je jedynie w naszym najbliższym otoczeniu. Osobliwą cechą tych galaktyk jest jednak fakt, że w pobliżu Drogi Mlecznej oraz dwóch najbliższych nam galaktyk - Galaktyki w Andromedzie oraz Centaurus A - owe galaktyki karłowate nie krążą po losowych orbitach, a skupione są w szerokich, płaskich, prawdopodobnie rotujących płaszczyznach. Takie struktury nie są przypadkowym wynikiem oddziaływania chłodnej ciemnej materii, dlatego stanowią wyzwanie dla obecnie obowiązującej doktryny. Według jednej z możliwości owe galaktyki karłowate odzwierciedlają geometrię struktur znacznie większych. "Po raz pierwszy uzyskaliśmy obserwacyjną weryfikację istnienia dużych "włókien" przesyłających galaktyki karłowate w kosmosie  za pomocą niesamowitych mostów ciemnej materii," mówi Libeskind. Kosmiczne "super autostrady" stanowią dla galaktyk satelitarnych drogi, wzdłuż których mogą one być przesyłane w kierunku Drogi Mlecznej, Andromedy czy Centaura A. "Fakt, że ten galaktyczny most może wpływać na galaktyki karłowate w naszym sąsiedztwie jest imponujący zważając na różnicę skali między drogą a galaktykami: płaszczyzny galaktyk karłowatych stanowią zaledwie 1 procent rozmiaru mostu galaktycznego prowadzącego do Gromady w Pannie." Źródło: MNRAS / AIP]]> 307 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Nowe ujęcia granic między regionami P67]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/15/p67-nowe-ujecia-granic-miedzy-obszarami/ Wed, 15 Jul 2015 13:48:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=311 1 W nowej galerii zdjeć dostępnej na stronie ESA można znaleźć takie cuda: Apis_i_Atum Nowe zdjęcia przedstawiają granice między poszczególnymi regionami na powierzchni jądra komety P67 Czuriumow-Gerasimienko. Khepry Ash_i_Seth Aten Babi_Seth_i_hapi Źródło: ESA]]> 311 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 53 0 0 54 0 0 <![CDATA[Bliźniak Układu Słonecznego?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/17/egzoplanety-blizniak-ukladu-slonecznego/ Thu, 16 Jul 2015 22:08:17 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=347 jupitertwind-768x576 Korzystającym z 3.6-metrowego teleskopu ESO astronomom udało się zidentyfikować planetę podobną do... Jowisza orbitującą wokół gwiazdy podobnej do Słońca (HP 11915) w podobnej odległości co Jowisz w Układzie Słonecznym. Według obowiązujących teorii, powstawanie planet o masie Jowisza odgrywa istotną rolę w ewolucji budowy układu planetarnego. Samo istnienie planety o masie Jowisza, na orbicie podobnej do Jowisza, wokół gwiazdy podobnej do Słońca sprawia, że układ planetarny może być bardzo podobny do Układu Słonecznego. https://www.youtube.com/watch?v=ljyLXiiY8Tg&w=1280&h=720 Jak dotąd przeglądy nieba w poszukiwaniu egzoplanet były najbardziej czułe na układy planetarne znajdujące się blisko gwiazdy i składające się z masywnych planet o masie co najmniej kilku mas Ziemi. To znacznie różne układy od naszego, w którym blisko gwiazdy znajdują się małe planety skaliste, a dalej gazowe olbrzymy. MTAyNHg3Njg,12993104_12993100 Według najnowszych teorii, budowę naszego Układu Słonecznego, tak sprzyjającego powstaniu życia, możemy zawdzięczać obecności Jowisza i grawitacyjnemu wpływowi tego gazowego olbrzyma na Układ Słoneczny w trakcie jego tworzenia. Możemy zatem wnioskować, że znalezienie planety bliźniaczej dla Jowisza to kolejny duży krok w kierunku znalezienia układu planetarnego podobnego do naszego. [caption id="attachment_349" align="aligncenter" width="762"]Instrument HARPS zainstalowany na 3.6-metrowym teleskopie ESO w Obserwatorium La Silla w Chile Instrument HARPS zainstalowany na 3.6-metrowym teleskopie ESO w Obserwatorium La Silla w Chile[/caption] Brazylijski zespół skupił się na badaniu gwiazd podobnych do Słońca szukając układów planetarnych podobnych do Układu Słonecznego. W trakcie badań udało się odkryć planetę o masie zbliżonej do masy Jowisza, orbitującą wokół gwiazdy podobnej do Słońca - HIP 11915 w odległości niemal identycznej do odległości Jowisza od Słońca. Za odkryciem stoi HARPS - jeden z najbardziej precyzyjnych instrumentów do poszukiwania planet na świecie - zainstalowany na 3.6-metrowym teleskopie ESO w Obserwatorium La Silla w Chile. Mimo, że wiele planet podobnych do Jowisza znajdowano już wcześniej w różnych odległościach od gwiazd podobnych do Słońca, nowa planeta pod względem masy i odległości od gwiazdy, i pod względem podobieństwa gwiazdy do Słońca jest jak na razie najlepszym analogiem Słońca i Jowisza. Gwiazda macierzysta planety - bliźniak naszego Słońca HIP 11915 - podobna jest do Słońca nie tylko pod względem masy lecz także wieku. Jakby tego było mało, skład gwiazdy jest również podobny do Słońca. Według Jorge Melendez z Universidade de São Paulo w Brazylii, kierownik zespołu i współautor publikacji "poszukiwanie Ziemi 2.0 oraz Układu Słonecznego 2.0 jest jednym z najbardziej ekscytujących zadań dzisiejszej astronomii. Cieszymy się, że możemy być częścią badań możliwych dzięki najnowszym instrumentom obserwacyjnym ESO." Megan Bedell z University of Chicago oraz główna autorka publikacji podsumowuje: "Po dwudziestu latach poszukiwania egzoplanet, w końcu zaczynamy znajdować długookresowe gazowe olbrzymy podobne do tych w Układzie Słonecznym. Jest to możliwe dzięki długoterminowej stabilności instrumentów takich jak HARPS. Nasze odkrycie podkażdym względem jest ekscytującym znakiem, że wiele układów słonecznych czeka jeszcze na odkrycie." Do potwierdzenia niezbędne są jeszcze dalsze obserwacje, jednak HIP 11915 jest jednym z najbardziej obiecujących kandydatów na gwiazdę wokół której może istnieć układ planetarny podobny do naszego. Źródło: phys.org / A&A]]> 347 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Niesamowita animacja gór na Plutonie 3D]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/17/pluton-niesamowita-animacja-gor-na-plutonie-3d/ Thu, 16 Jul 2015 22:21:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=352 Plutona wykonanego podczas przelotu sondy New Horizons w odległości zaledwie 12 500 km od powierzchni, a Mattias Malmer stworzył już trójwymiarową animację na podstawie tego jednego zdjęcia. Oczywiście z uwagi na to, że oparta jest na tylko jednym zdjęciu, nie jest całkowicie dokładna jednak daje przedsmak tego jak sfotografowany region może wyglądać z różnych punktów w przestrzeni. Sami zobaczcie. Źródło: Jason Major / litd]]> 352 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[PLUTON - Planeta z ogonem (jonowym)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/19/pluton-planeta-z-ogonem-jonowym/ Sun, 19 Jul 2015 13:49:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=356 03_bagenal_02-768x432 Sonda New Horizons odkryła region zimnego, gęstego, zjonizowanego gazu dziesiątki tysięcy kilometrów za... Plutonem - to uciekająca atmosfera planety, wywiewana przez wiatr słoneczny w przestrzeń kosmiczną. Półtorej godziny po przelocie w pobliżu Plutona instrument SWAP (Solar Wind Around Pluto) zaoobserwował lukę w wietrze słonecznym - wypływ elektrycznie naładowanych cząsteczek ze Słońca w odległości 77 000 - 109 000 km za Plutonem. Dane SWAP wskazały, że luka wypełniona jest jonami azotu, które tworzą "ogon plazmowy" o nieokreślonej strukturze i długości rozciągający się za planetą. Podobne ogony plazmowe obserwwoane są na planetarach takich jak Wenus i Mars. W przypadku głównie azotowej atmosfery Plutona, uciekające cząsteczki jonizowane są przez słoneczne promieniowanie ultrafioletowe, przechwycone przez wiatr słoneczny i wyniesione za Plutona gdzie tworzą ogon plazmy odkryty przez New Horizons. Jeszcze przed przelotem w pobliżu Plutona, jony azatu zostały wykryte daleko za Plutonem przez instrument PEPSSI (Pluto Energetic Particle Spectrometer Science Investigation) dając przedsmak uciekającej atmosfery Plutona. Tworzenie ogona plazmy jest jedną z podstawowych cech oddziaływania Plutona z wiatrem słonecznym, o którym wciąż wiemy stosunkowo mało. Najważniejszym z czynników jest tempo utraty atmosfery. "To jak na razie pierwsze, kuszące spojrzenie na otoczenie plazmowe Plutona," mówi Fran Bagenal z University of Colorado, Boulder, kierownik zespołu badającego plazmę w ramach misji New Horizons. "Więcej danych otrzymamy w sierpniu. Będziemy mogli je połączyć z pomiarami atmosfery z instrumentów Alice i Rex co pozwoli nam na ustalenie tempa utraty atmosfery przez Plutona. Dopiero posiadając te dane będziemy w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące ewolucji atmosfery i powierzchni Plutona." Źródło: NASA]]> 356 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[GROMADA COMA: Martwe galaktyki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/19/gromada-coma-martwe-galaktyki/ Sun, 19 Jul 2015 16:04:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=360 deadgalaxies-768x432 Według najnowszych autralijskich badań galaktyki w gromadzie oddalonej od nas o 300 milionów lat świetlnych mogą zawierać nawet 100 razy więcej ciemnej materii niż widocznej. Badania, których wyniki zostały opublikowane dzisiaj, oparte są na symulacjach komputerowych galaktyk, które znajdują się w Gromadzie Coma, jednaj z największych struktur we Wszechświecie składających się z tysięcy galaktyk związanych ze sobą grawitacyjnie. "Okazało się, że galaktyki mogły wpaść do gromady nawet siedem miliardów lat temu, co oznacza (jeżeli nasze aktualne teorie ewolucji galaktyk są prawidłowe), że musiały posiadać olbrzymie ilości ciemnej materii, która uchroniła widzialną materię od rozerwania przez gromadę." Ciemna materia, której nie można zaobserwować bezpośrednio według naukowców stanowi aż 84 procent materii we Wszechświecie. Doktorant International Centre for Radio Astronomy Research Cameron Yozin, który prowadził badania mówi, że wyniki dowodzą po raz pierwszy, że niektóre galaktyki, które wpadły w gromadę mogły zawierać nawet 100 razy więcej ciemnej materii niż widzialnej. 1-deadgalaxies Yozin, z University of Western Australia mówi,że badane przez niego galaktyki w Gromadzie Coma są tego samego rozmiaru co Droga Mleczna jednak zawierają zaledwie 1% jej gwiazd. Uważa, że w galaktykach przestały powstawać nowe gwiazdy gdy po raz pierwszy wpadły w objęcia gromady czyli od siedmiu do dziesięciu miliardów lat temu i od tego czasu proces nie rozpoczął się ponownie. Astrofizycy nazwali je "nieudanymi" galaktykami. Takie zakończenie formowania się gwiazd znane jest jako "zduszenie" (quenching). "Galaktyki powstają gdy duże obłoki gazu wodorowego  zapadają się pod wpływem grawitacji jednocześnie dając początek nowym gwiazdom - jeżeli usuniemy ten gaz, galaktyka przestaje rosnąć," mówi Yozin. "Wpadnięcie w gromadę galaktyk stanowi jeden z możliwych sposobów na pozbycie się gazu. Olbrzymie przyciąganie grawitacyjne gromady wciąga galaktykę, jednak jej gaz jest wypychany przez gorący gaz samej gromady." "Po raz pierwszy moje symulacje pokazują, że owe galaktyki mogły zostać zduszone przez gromadę nawet siedem miliardów lat temu. Jednocześnie uniknęły rozerwania w tym otoczeniu, bowiem zostały wciągnięte z wystarczającą ilością ciemnej materii, która zdołała ochronić materię widzialną." Czynnikiem inicjującym badania było niedawne odkrycie tych galaktyk przez zespół amerykańsko-kanadyjski pod kierownictwem prof. Pietera van Dokkuma z Yale University. Korzystając z danych zebranych przez północnoamerykański zespół, Yozin był w stanie stworzyć symulacje komputerowe modelu ewolucji galaktyk aż do dnia dzisiejszego. Źródło: MNRAS]]> 360 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[A tymczasem na 1. czerwonej planecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/19/mars-a-tymczasem-na-1-czerwonej-planecie/ Sun, 19 Jul 2015 16:55:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=365 19644335599_688eb6eab3_o-768x195 Przy całym zamieszaniu związanym z Plutonem i Charonem łatwo zapomnieć, że mamy też swoich wysłanników na Marsie. 17lipmar Powyższe zdjęcie wykonał łazik Curiosity w ubiegły piątek (17. lipca) w Kraterze Gale w pobliżu wzgórza Mount Shields. A poniższe zdjęcia to wspomnienia innych lokalizacji w których Curiosity się wcześniej pojawiał. To także jest fascynująca planeta :) Źródło: rwr 18016145315_eddae84be3_o 17572040062_d22996502b_o]]> 365 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 59 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[PLUTON: Piątkowa konferencja - co wiemy?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/19/pluton-piatkowa-konferencja-co-wiemy/ Sun, 19 Jul 2015 18:12:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=371 Opublikowane w piątek (i nie zrelacjonowane przeze mnie) nowe zbliżenia Plutona ukazują obszerne równiny pozbawione kraterów, które wydają się nie starsze niż 100 milionów lat. Co więcej owe równiny mogą wciąż być kształtowane przez procesy geologiczne.  Mroźny region znajduje się na północ od lodowych gór na Plutonie, w centralnej części jasnego obszaru przypominającego wyglądem serce, a nieoficjalnie nazwanego przez zespół New Horizons Tombaugh Regio na cześć odkrywcy Plutona - Clyde'a Tombaugh. "Ciężko wytłumaczyć wygląd tego obszaru," mówi Jeff Moore, kierownik grupy geologii, geofizyki i obrazowania w zespole New Horizons. "Odkrycie ogromnych, bardzo młodych równin całkowicie pozbawionych kraterów znacznie przekracza nasze najśmielsze oczekiwania sprzed przelotu." Te fascynujące lodowe równiny, rozdzielone pęknięciami  zostały nieformalnie nazwane "Sputnik Planum". Spękana powierzchnia tworzy nieregularne segmenty o średnicy ok. 20 kilometrów ograniczone płytkimi rowami. Niektóre z tych rowów wypełnione są ciemniejszą materią, a w innych znowu widać niewielkie wzgórza wyglądające nad powierzchnię równin. Naukowcy aktualnie posiadają dwie teorie robocze opisujące powstawanie tych segmentów. Nieregularne koształty mogą być wynikiem kurczenia się materiału na powierzchni - takiego samego jakie obserwujemy gdy zasycha błoto i jego wierzchnia warstwa pęka. Mogą one jednak być także wynikiem konwekcji, takiej jak wykorzystywana jest w kiedyś popularnych lampach typu "lawa". 612007__lava-lamp_p Na Plutonie konwekcja musiałaby zachodzić w wierzchniej warstwie zamrożonego dwutlenku węgla, metanu i azotu pod wpływem ogrzewania pochodzącego z wnętrza planety. Lodowe równiny Plutona ukazują także ciemne pasma o długości kilku kilometrów. Wydaje się, że wszystkie skierowane są w tą samą stronę i mogły powstać wskutek wiatrów wiejących po powierzchni lodu. Wtorkowe zdjęcie ukazujące "serce" na powierzchni planety zostało wykonane przez sondę New Horizons z odległości 77 000 km of Plutona i ukazuje szczegóły powierzchni o wielkości min. 1 km. Naukowcy dokładniej zbadają te regiony dzięki zdjęciom o większej rozdzielczości oraz zdjęciom stereo, które New Horizons z czasem prześle na Ziemię. Zespół New Horizons zaobserwował atmosferę nawet w odległości 1600 km nad powierzchnią. Atmosfera Plutona jest bogata w azot i jest stosunkowo rozciągnięta. To pierwszy raz gdy zaobserwowano atmosferę Plutona wyżej niż 270 km nad powierzchnią. "Wraz z przelotem zakończyła się dziesięcioletnia podróż do Plutona - jednak zyski naukowe dopiero do nas dotrą," powierdział Jim Green, dyrektor Nauk Planetarnych w głównej siedzibie NASA w Waszyngtonie. "Dane z sondy New Horizons będą dostarczały nam odkryć naukowych jeszcze przez wiele lat." Podsumowanie w formie video? Prosto ze studia Astrofaza najnowsze informacje przekazuje Piotrek: https://www.youtube.com/watch?v=ceNVdqRawT8&w=1280&h=720 Źródło: NASA]]> 371 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[ESA: Wioska na Księżycu?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/20/esa-wioska-na-ksiezycu/ Mon, 20 Jul 2015 08:52:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=377 11-768x432 Profesor Johann-Dietrich Woerner pracuje na stanowisku Dyrektora Generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) od tygodnia. Będąc odpowiedzialnym za budżet agencji w wysokości 4.4 mld euro rocznie - jest odpowiedzialny za wszystko co się dzieje w EWA. Nowe europejskie satelity obserwacyjne, pogodowe, komunikacyjne, nawigacyjne, astronauci na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, misje na Marsa, Merkurego czy Jowisza, czy w końcu lądownik Philae na powierzchni komety P67 - wszystko musi przejść przez jego biurko. Spytany o swoją wizję działań ESA wręcz zaskakuje przedstawiając wizję eksploracji przestrzeni kosmicznej, która jest bardzo ambitna i zuchwała. 2 "Przyszłość powinniśmy widzieć dalej niż na ISS. Myślę, że powinniśmy skupić się na mniejszych sondach na niskiej orbicie okołoziemskiej badających mikrograwitację. Proponuje także zbudowanie wioski po niewidocznej stronie Księżyca." Taki pomysł przypomina wizję, która zaprowadziła NASA na Księżyc w latach sześćdziesiątych. "Wioska na Księżycu nie powinna oznaczać domów, kościoła i ratusza," mówi Woerner. "Wioska na Księżycu powinna oznaczać partnerów z całego świata przyczyniających się do rozbudowy sieci misji robotycznych czy załogowych czy też satelitów komunikacyjnych." Według Woernera istnieje wiele dobrych powodów powrotu na Księżyc. "Niewidoczna strona Księżyca jest bardzo interesująca. Można zbudować tam teleskopy obserwujący głęboki Kosmos, można poszerzyć wiedzę o budowie samego Księżyca, a isotny jest także aspekt międzynarodowy. Amerykanie planują wysłanie misji załogowej na Marsa - a ja za bardzo nie wiem jak oni chcą tego dokonać - zanim polecimy na Marsa, wszystko co tam planujemy zrobić powinniśmy przetestować na Księżycu." 3 Przykładowo NASA rozważa wykorzystanie olbrzymiej drukarki 3D, która mogłaby stopniowo zbudować bazę na Marsie. Ale czy nie lepiej najpierw wypróbować tą technologię na Księżycu? Nauka życia na innym globie będzie trudna - jednak to wyzwanie byłoby o wiele łatwiejsze - szczególnie w razie niepowodzenia - jeżeli odległość do Ziemi wynosiłaby 380 000 km niż 70 000 000 km. W swojej wizji Woerner widzimy osadę księżycową jako miejsce dla astronautów, rosyjskich kosmonautów czy nawet chińskich tajkonautów. To znacznie powiększyłoby stosunkowo małą liczbę narodów zaangażowanych w projekt ISS. "Powinniśmy dążyć do międzynarodowej współpracy bez żadnych ograniczeń, z każdym krajem na Ziemi, mówi Woerner. "Mamy wystarczająco dużo problemów na Ziemi między różnymi narodami - przestrzeń kosmiczna może być ponad tymi problemami." 4 Woerner ma gotową odpowiedź dla wszystkich krytykujących wydawanie pieniędzy na eksplorację przestrzeni kosmicznej i badania astronomiczne. "Doświadczenie pokazuje, że nie ma żadnej bariery między eksploracją a zastosowaniami praktycznymi. Spójrzmy chociażby na efekt cieplarniany - każdy wie co to jest i korzystamy z satelitów aby go badać i monitorować - jednak nie został on odkryty na Ziemi. Efekt cieplarniany odkryła sonda badająca Wenus." Jak na razie pomysł wioski na Księżycu jest tylko tym: pomysłem, propozycją. Żaden kraj ani żadna agencja kosmiczna nie przeznaczyła na ten cel jakichkolwiek środków. Jednak zainteresowanie powrotem na Księżyc rośnie. Gdy niedawno BBC Future poprosiła ekspertów o prognozy dla badań kosmicznych na najbliższą dekadę - wszyscy wspomnieli o Księżycu jako pierwszym celu. Niemniej jednak, z uwagi na stanowisko, doświadczenie i wiek samego Woernera - jego propozycja z pewnością zostanie zauważona.  NASA wciąż nie zdecydowała gdzie najpierw wyśle swój pojazd Orion, Księżyc pozostaje wciąż jedną z opcji. "W naszych genach jest coś więcej niż tylko praktyczne zastosowania," mówi Woerner. "Lubimy odkrywać, być pionierami - taka jest ludzkość i ta cecha popycha nas naprzód, w przyszłość." Źródło: bbc]]> 377 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 60 http://twitter.com/Idioteq 0 0 61 https://plus.google.com/108582581960671630697 60 0 <![CDATA[P67: Philae znów się chowa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/20/p67-philae-znow-sie-chowa/ Mon, 20 Jul 2015 16:06:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=383 philae_descent-768x432 Naukowcy sądzą, że lądownik Philae, który wylądował na powierzchni komety P67/Churyumov-Gerasimenko mógł zmienić położenie co spowodowało kolejne problemy z komunikacją między lądownikiem a sondą Rosetta. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) poinformowała,że nie otrzymała żadnych danych z lądownika od 9. lipca. Kierownik projektu lądownika Stephan Ulamec powiedział wczoraj, że zmienił się czas ładowania paneli słonecznych zamontowanych na lądowniku. Najprawdopodobniej lądownik zmienił położenie wskutek gwałtownych erupcji gazu na powierzchni komety. Jeden z przekaźników danych najprawdopodobniej uległ uszkodzeniu. Aktualnie przygotowywany jest plan wysyłania kolejnych poleceń do lądownika w nadziei, że na nie odpowie, tak jak miało to już miejsce. W międzyczasie centrum kontroli misji skupi się na danych przesyłanych przez sondę Rosetta, która podąża wraz z kometą w kierunku peryhelium swojej orbity. Źródło: ESA]]> 383 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ŻYCIE POZAZIEMSKIE: Zastrzyk gotówki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/21/zycie-pozaziemskie-zastrzyk-gotowki/ Tue, 21 Jul 2015 10:30:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=386 dd Rosyjski przedsiębiorca Jurij Milner przekazał okrągłą sumę 100 milionów dolarów na projekt poszukiwania inteligencji pozaziemskiej. Najbardziej zaawansowany w historii program ma obejmować 10-letnią kampanię poszukiwawczą z wykorzystaniem teleskopów optycznych oraz radioteleskopów, wyjątkowo czułych odbiorników oraz najnowszego oprogramowania, które skierowane zostaną na najbliższe gwiazdy i galaktyki w poszukiwaniu sygnałów obcych cywilizacji. Podczas konferencji w której udział wziął także Frank Drake - astrofizyk, który jest pionierem na polu poszukiwania życia pozaziemskiego i założycielem SETI, Geoff Marcy - słynny poszukiwacz planet pozasłonecznych, Stephen Hawking - fizyk teoretyczny czy chociażby Ann Druyan - żona Carla Sagana, Milner powiedział, że do tego kroku zainspirowały go najnowsze odkrycia planet typu ziemskiego i ich obfitość. Kepler Przywołując Teleskop Kosmiczny Kepler, który odkrył setki planet pozasłonecznych, Milner stwierdził, że owe odkrycia "naprawdę otworzyły możliwość znalezienia inteligencji pozaziemskiej, bowiem w samej Drodze Mlecznej muszą istnieć miliardy planet typu ziemskiego." Na poniedziałkowej konferencji w Londynie Milner ogłosił dwa projekty. Breakthrough Listen to inicjatywa w ramach której prowadzone będą poszukiwania sygnałów radiowych i optycznych wysłanych przez inne cywilizacje. Breakthrough Message natomiast skupi się na opracowywaniu możliwych odpowiedzi, które byłyby potrzebne w przypadku wykrycia sygnału nadanego przez inną cywilizację. Jednocześnie ma być to zachęta do rozpoczęcia globalnych dyskusji nad etycznymi i filozoficznymi implikacjami potencjalnej komunikacji z inteligentnym życiem pozaziemskim. Ann Druyan, która współpracowała ze swoim mężem Carlem Saganem przy opracowywaniu wiadomości z Ziemi wysłanej na pokładzie sond Voyager powiedziała, że "formułując taką wiadomość, niezależnie czy zostanie ona wysłana czy nie, zmuszeni jesteśmy spojrzeć na to kim jesteśmy, z kim dzielimy tą planetę." Program Brakethrough Listen skupi się na przeglądzie miliona najbliższych Ziemi gwiazd w płaszczyźnie Drogi Mlecznej, w kierunku jej centrum, gdzie zagęszczenie gwiazd jest większe, a także w kierunku najbliższych galaktyk. Wykorzystywane w programie instrumenty i odbiorniki będą w stanie wykrywać sygnały o natężeniu porównywalnym do radarów naziemnych nawet w odległości 2000 lat świetlnych. [caption id="attachment_389" align="aligncenter" width="720"]Radioteleskop w Green Bank Radioteleskop w Green Bank[/caption] "Jednym z problemów wydaje się fakt, że takie sygnały wysyłane są w mały kąt bryłowy na niebie," mówi Andrew Siemion, dyrektor SETI Research Center na University of California w Berkeley. "Zatem takie radary musiałyby być skierowane dokładnie w naszą stronę (abyśmy mogli je wykryć)." "Jednak patrząc w kierunku płaszczyzny Drogi Mlecznej i w kierunku jej centrum widzimy niezliczone gwiazdy, więc teoretycznie mielibyśmy dużą szansę wykrycia takiego sygnału,"  mówi Siemion. Dzięki niezbędnemu zewnętrznemu finansowaniu, projekt Breakthrough Listen będzie mógł zapewnić sobie dużo czasu obserwacyjnego na radioteleskopie w Green Bank w Wirginii Zachodniej czy 70-metrowym radioteleskopie w Obserwatorium Parkes w Australii. Cały projekt obejmie dziesięciokrotnie większy wycinek nieba badając go z pięćdziesięciokrotnie większą czułością niż wcześniejsze badania tego typu. [caption id="attachment_390" align="aligncenter" width="1000"]Radioteleskop w Obserwatorium Parkes, Australia Źródło: CSIRO Radioteleskop w Obserwatorium Parkes, Australia
    Źródło: CSIRO[/caption] Równie istotnym punktem programu Breakthrough Listen jest wykorzystanie 2.4-metrowego teleskopu Automated Planet Finder Telescope przeznaczonego do poszukiwania planet pozasłonecznych w Obserwatorium Lick w Kaliforni. Teleskop będzie wykorzystany do poszukiwaniu laserowych sygnałów optycznych. [caption id="attachment_391" align="aligncenter" width="1000"]vv Automated Planet Finder Telescope, Obserwatorium Lick[/caption] Marcy powiedział "Możliwe, że jeżeli w Drodze Mlecznej istnieją inteligentne cywilizacje zdolne do podróżowaniapo galaktyce, tworzące kolonie na kolejnych planetach, to mogą komunikować się ze sobą za pomocą laserów." Wszystkie zebrane w programie dane zostaną upublicznione, a projekt Breakthrough Listen dołączy i będzie wspierał projekt SETI@home, innowacyjny program stworzony na University of California, który wykorzystuje moce obliczeniowe podłączonych do sieci komputerów osobistych do analizowania danych zebranych w ramach projektu SETI. Źródło: spaceflightnow]]>
    386 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 62 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0
    <![CDATA[GWIAZDY: Gwiezdny gość w zgrubieniu centralnym]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/21/gwiazdy-gwiezdny-gosc-w-zgrubieniu-centralnym/ Tue, 21 Jul 2015 15:18:42 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=393 image-768x512 Zespół pod kierownictwem Andrei Kunder z Instytutu Astrofizyki Leibniza w Poczdamie zmierzył prędkości próbki zawierającej 100 starych gwiazd typu RR Lyare znajdujących się w zgrubieniu centralnym Ddrogi Mlecznej, centralnej grupie gwiazd charakterystycznej dla większości galaktyk. Ze zdumieniem naukowcy zauważyli, że jedna z tych gwiazd posiada prędkość o wartości 500 km/s - ponad pięciokrotnie większą od prędkości typowej dla gwiazd w zgrubieniu. Jako że gwiazdy RR Lyrae pulsują i mają tą samą jasność, naukowcy korzystajac z podstaw fizyki byli w stanie zmierzyć dokładną odległość gwiazdy od Ziemi oraz odtworzyć jej orbitę dla ostatniego miliarda lat. Dopiero wtedy mogli zorientować się skąd ta gwiazda przyleciała. Wyniki były zdumiewające: to wcale nie jest gwiazda należąca do zgrubienia centralnego, a jest to gość z halo galaktycznego właśnie przecinający zgrubienie.
    "Ta gwiazda o nazwie katalogowej MACHO 176.18833.411 ma największą prędkość spośród wszystkich gwiazd RR Lyrae w zgrubieniu Galaktyki. Porusza się z prędkością 482 km/s względem galaktycznego układu odniesienia, nieznacznie mniejszą niż prędkość ucieczki z Galaktyki,"
    mówi Andrea Kunder. Gwiazdy o tak dużej prędkości są bardzo rzadkim zjawiskiem w zgrubieniu centralnym, a dokładniejsze określenie odległości do RR Lyrae umożliwia dokładniejsze odtworzenie jej pochodzenia. Okazało się, że choć gwiazda aktualnie przebywa w zgrubieniu centralnym mniej niż 1 kiloparsek od centrum Drogi Mlecznej, nie należy ona do zgrubienia, a porusza się po eliptycznej orbicie jak w zwyczaju mają gwiazdy należące do halo Drogi Mlecznej. Centralny region Drogi Mlecznej zwany zgrubieniem przypomina kształtem orzech ziemny o długości 10 000 lat świetlnych i składa się ze starych gwiazd, gazu i pyłu. W ostatnich latach astronomowie stwierdzili, że właśnie zgrubienie centralne zawiera najstarsze gwiazdy w Galaktyce. Poszukiwania pierwszych gwiazd powstałych w Drodze Mlecznej idą pełną parą. Andrea Kunder i jej zespół pokazali teraz, że niektóre stare gwiazdy w zgrubieniu centralnym Drogi Mlecznej nie są tak naprawde mieszkańcami zgrubienia, a to komplikuje poszukiwania najstarszych gwiazd należących do zgrubienia. Badania Andrei są częścią większego badania o nazwie BRAVA-RR (Bulge RR Lyrae Radial Velocity Array) i kolejnym krokiem do oddzielenia najstarszych gwiazd zgrubienia od gwiazd z innych regionów Drogi Mlecznej. Wyniki badań wskazują, że zanieczyszczenie gwiazdami z halo galaktycznego jest istotnym czynnikiem przy badaniu zgrubienia Galaktyki. Przemykające przez zgrubienie gwiazdy z halo mogą z łatwością być wzięte za gwiazdy należące do zgrubienia. Gwiazda zidentyfikowana przez zespół Andrei z pewnością nie jest jedyna. Źródło: AIP]]>
    393 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[PLUTON: Kolejne zdjęcie, kolejne góry!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/21/pluton-kolejne-zdjecie-kolejne-gory/ Tue, 21 Jul 2015 21:03:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=398 pluto-mountains-2 Dzisiaj światło ujrzało nowe zdjęcie przesłane przez sondę New Horizons, przedstawiające nowe, mniejsze pasmo gór na południowo-zachodniej granicy regionu "serca" na Plutonie. Zdjęcie zostało wykonane 14. lipca podczas przelotu, gdy sonda przelatywała 12 000 km od powierzchni planety. Nowa grupa gór jest dużo niższa niż Norgay Montes - góry widziane na pierwszym zdjęciu z przelotu sięgające na 3 500 metrów nad otaczający teren. Nowe góry mają średnią wysokość rzędu 1 - 1.5 km i znajdują się zaledwie jakieś 110 km od poprzednich gór. Góry leżą na ostrej granicy między jasnym terenem zachodniej części Tombaugh Regio (serca) i dużo ciemniejszym terenem na zachodzie. pluto-mountains-2-crop Istnieje wyraźna różnica w teksturze między młodszymi, lodowymi równinami na wschodzie, a ciemniejszym, usianym kraterami terenem na zachodzie," powiedział Jeff Moore, kierownik grupy geologii, geofizyki i obrazowania w zespole New Horizons. Więcej informacji o nowych zdjęciach będzie przekazanych podczas konferencji zaplanowanej na godzinę 20.00 naszego czasu w piątek 24. lipca. (Konferencja będzie transmitowana na NASA TV). Źródło: lightsinthedark]]> 398 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Obserwacje pierwszych typowych galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/22/alma-obserwacje-pierwszych-typowych-galaktyk/ Wed, 22 Jul 2015 19:26:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=403 95824_web

    Gdy pierwsze galaktyki zaczynały się formować kilkaset milionów lat po Wielkim  Wybuchu, Wszechświat był pełen mgły wodorowej. Jednak

    gdy pojawiły się coraz jaśniejsze źródła - zarówno gwiazdy jak i kwazary napędzane czarnymi dziurami - były one w stanie rozgonić mgłę. Dzięki temu Wszechświat stał się przezroczysty dla promieniowania ultrafioletowego.

    Astronomowie nazywają ten okres epoką rejonizacji, jednak mało wiadomo na temat tych pierwszych galaktyk, a do teraz obserwowane były tylko jako bardzo słabo świecące mgiełki. Jednak obserwacje wykorzystujące pełną moc obserwatorium ALMA zaczynają właśnie zmieniać ten stan rzeczy.

    Zespół astronomów pod kierownictwem Roberto Maiolino (Cavendish Laboratory oraz Institute for Cosmology, University of Cambridge) sprawdził obserwatorium ALMA na galaktykach widocznych zaledwie 800 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Astronomowie nie szukali promieniowania gwiazd, a słabej poświaty zjonizowanego węgla pochodzącej z obłoków gazu, w których formowały się gwiazdy. Chcieli bowiem badać interakcje między młodymi pokoleniami gwiazd i chłodnymi zagęszczeniami, które powolnie zaczynały formować pierwsze galaktyki.

    Co więcej nie poszukiwali wyjątkowo jasnych rzadkich obiektów - takich jak kwazary i galaktyki o dużym tempie tworzenia gwiazd - te już obserwowano wcześniej. Zamiast tego naukowcy skupili się na mniej dramatycznych, ale bardziej powszechnych galaktykach, które ponownie zjonizowały Wszechświat i stały się galaktykami, które teraz obserwujemy wokół nas.

    Z jednej z takich właśnie galaktyk - której nadano etykietę BDF 3299 - ALMA odebrała słaby, ale wyraźny sygnał świecącego węgla. Jednak to promieniowanie nie było emitowane w centrum galaktyki, lecz z jednego jej boku.

    Współautor Andrea Ferrara (Scuola Normale Superiore, Piza, Włochy) tłumaczy jak ważne to odkrycie mówiąc: "To najodleglejsze jak dotąd odkrycie tego typu emisji z 'normalnej' galaktyki. Obserwujemy tą emisję z czasu, gdy Wszechświat miał mniej niż miliard lat. Dzięki temu mamy okazję obserwować tworzenie pierwszych galaktyk. Po raz pierwszy w historii widzimy wczesne galaktyki nie tylko jako słabe mgiełki, ale jako obiekty o wewnętrznej strukturze!"

    Astronomowie uważają, że lokalizacja poza centrum galaktyki świadczy o tym, że promieniowanie pochodzi z miejsc, w których centralne obłoki rozrywane są przez środowisko tworzone przez nowouformowane gwiazdy.

    Dzięki połączeniu obserwacji ALMY z symulacjami komputerowymi możliwe było szczegółowe zrozumienie kluczowych procesów mających miejsce w pierwszych galaktykach. Skutki promieniowania gwiazd, przetrwanie obłoków molekularnych, ucieczka promieniowania jonizującego oraz złożona struktura ośrodka międzygwiezdnego może być teraz obliczana i porównywana z obserwacjami. BDF 3299 to najprawdopodobniej typowa galaktyka odpowiedzialna za rejonizację.

    "Staraliśmy się zrozumieć ośrodek międzygwiezdny i formowanie się źródeł rejonizacji od wielu lat. Możliwość testowania przewidywań i hipotez na rzeczywistych danych z obserwacji ALMA otwiera przed nami nowy zestaw pytań. Tego typu obserwacje pozwolą na szukanie odpowiedzi na wiele skomplikowanych problemów, na jakie napotykamy badając formowanie się pierwszych gwiazd i galaktyk we Wszechświecie, „ mówi Andrea Ferrara.

    Roberto Maiolino podsumowuje: "Te badania byłyby niemożliwe bez obserwatorium ALMA gdyż żaden inny instrument nie osiągnąłby wymaganej czułości i rozdzielczości przestrzennej. Mimo że są to jedne z najgłębiej sięgających obserwacji ALMA jak dotąd, wciąż jesteśmy daleko od wykorzystania maksymalnych możliwości obserwatorium. W przyszłości ALMA będzie obserwowała delikatną strukturę pierwotnych galaktyk i badała ich rozrastanie się."

    Źródło: astrobio

    ]]>
    403 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Tajemnicza mgła nad jasnymi kropkami]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/22/ceres-tajemnicza-mgla-nad-jasnymi-kropkami/ Wed, 22 Jul 2015 19:58:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=409 d Ceres, największa planetoida w Układzie Słonecznym, od czasu do czasu pozwala nam obserwować tymczasową mgłę w kraterach, tuż nad tajemniczymi jasnymi kropkami. Fenomem zaobserwowany przez sondę Dawn sugeruje, że jasne kropki "mogą sugerować pewnego rodzaju atmosferę w tym regionie Ceres," mówi Christopher Russell, planetolog z University of California w Los Angeles. Sonda Dawn znajduje się na orbicie wokół Ceres od marca 2015 r. Russell, kierownik misji przedstawił wstępne wyniki badań przeprowadzonych przez sondę na wczorajszej konferencji w NASA Ames Research Center w Moffett Field (Kalifornia). Mgła na Ceres byłaby pierwszą obserwowaną bezpośrednio w pasie planetoid. W 2014 roku naukowcy pracujący na danych z Kosmicznego Obserwatorium Herschel ogłosili, że zaobserwowali parę wodną w pobliżu Ceres, która mogłaby sugerować, że planeta karłowata jest geologicznie aktywna. Co najmniej 25% masy Ceres stanowi woda, znacznie więcej niż w większości planetoid. Jasne kropki pojawiają się na całej powierzchni Ceres, jednak mgiełka jak na razie została zaobserwowana w jednym miejscu - w kraterze Occator, w środku którego znajduje się duży jasny obszar oraz kilka mniejszych jasnych kropek. Naukowcy próbują określić, czy kropki składają się z lodu, odparowanych soli czy innych minerałów czy też czegoś zupełnie innego. Niektórzy członkowie zespołu skłaniali się ku soli, jednak odkrycie mgiełki sugeruje obecność sublimującego lodu. "W południe, jeżeli spojrzymy pod kątem, widać delikatną mgiełkę," mówi Russell. "Pojawia się ona dosyć regularnie." Mgiełka obejmuje prawie połowę krateru i kończy się przy jego krawędzi. PIA19597 Na pokładzie sondy Dawn znajduje się spektrometr działający w podczerwieni, który powinien z łatwością odróżnić lód od soli. Jednak instrument mapujący powierzchnię Ceres nie miał jeszcze okazji zbadać kropek. W pewnych okresach jest on wyłączany pozostawiając niewypełnione obszary na mapie Ceres. Ten sam spektrometr doświadczał problemów gdy Dawn krążyła wokół planetoidy Westa w latach 2011-12. Źródło: nature]]> 409 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ZIEMIA: The Blue Marble wersja 2.0]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/22/ziemia-the-blue-marble-wersja-2-0/ Wed, 22 Jul 2015 20:44:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=412 dscovr-768x768 Na pierwszy rzut oka to zdjęcie Ziemi. Niewiele się różni od tych wszystkich zdjęć Ziemi, które widziałeś wielokrotnie w przeszłości. Oczywiście do momentu kiedy uświadomisz sobie, że większość zdjęć Ziemi, które widziałeś w przeszłości to było jedno i to samo zdjęcie - "Blue Marble" to zdjęcie Ziemi wykonane przez astronautów w czasie misji Apollo 17 w 1972 roku z odległości 27 000 km. To już ponad 40 lat temu. W rzeczywistości nie ma zbyt wielu zdjęć przedstawiających w pełni oświetloną Ziemię, ponieważ aparat musi znajdować się między Ziemią i Słońcem na tyle daleko od Ziemi, aby w kadrze objąć całą planetę. Satelity pogodowe na orbicie geosynchronicznej mogą uzyskać podobny widok, jednak nie zmieszczą całej półkuli. Teraz Deep Space Climate Observatory (DSCOVR) będzie regularnie wykonywał takie zdjęcia, zawsze oświetlonej półkuli Ziemi. Pierwsze zdjęcie (powyżej) zostało opublikowane wczoraj (21. lipca). Pierwotnie sonda miała nazywać się "Triana" i była projektem v-ce prezydenta USA Ala Gore'a w 1998 roku, który uważał, że monitorowanie zmian powierzchni Ziemi na zdjęciach uchwyconych z odległości 1.5 mln kilometrów będzie inspirującą misją edukacyjną. Przeciwnicy nazwali projekt GoreSat i ostatecznie gotowa sonda skończyła w hangarze. Sonda jednak została wskrzeszona przez National Oceanic and Atmospheric Administration i wysłana aby patrzeć w przeciwną stronę - na Słońce, analizując nadchodzące burze słoneczne. Jednak z drugiej strony sondy umieszczono kamerę obserwującą Ziemię - w końcu zaczyna przysyłać zdjęcia. Źródło: nytimes]]> 412 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[KONFERENCJA NASA: Ziemia 2.0? Dziś o 18:00]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/23/konferencja-nasa-ziemia-2-0-dzis-o-1800/ Wed, 22 Jul 2015 23:11:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=415 kepler_spacecraft-768x472 W dniu dzisiejszym NASA ma zamiar ogłosić bardzo ważne odkrycie nowej planety przez Kosmiczny Teleskop Kepler. Dzisiaj wiemy już, że Ziemia jest zaledwie jedną z setek miliardów planet w naszej galaktyce, która też jest jedną z setek miliardów galaktyk. Chociaż jest to wiedza powszechna, niesamowite, że pierwszą planetę poza Układem Słonecznym odkryto dopiero 1992 roku - i to przez przypadek. Od tego czasu dzięki sieci teleskopów lepiej rozumiemy niektóre egzoplanety we Wszechświecie - od fascynujących gorących Jowiszów okrążających swoje gwiazdy macierzyste w zaledwie kilka dni do planet typu ziemskiego w eko-strefach w pobliżu czerwonych olbrzymów - jednak wciąż jest przed nami odkrycie prawdziwej Ziemi 2.0, tzn. planety rozmiaru Ziemi krążącej wokół gwiazdy podobnej do Słońca. "W dniu dzisiejszym, tysiące odkryć później, astronomowie są o włos od znalezienia czegoś o czym ludzie marzyli od tysięcy lat - drugiej Ziemi," To zdanie znalazło się w opublikowanej przez NASA zapowiedzi planowanej na godzinę 18:00 konferencji prasowej. Relacja tutaj: http://www.nasa.gov/multimedia/nasatv/]]> 415 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 63 0 0 <![CDATA[MINI-NEPTUNY: Życie w pobliżu karła typu M]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/23/mini-neptuny-zycie-w-poblizu-karla-typu-m/ Thu, 23 Jul 2015 12:50:48 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=422 minineptunes-1-768x641 Karły typu widmowego M, znacznie chłodniejsze od naszego Słońca, charakteryzują się ekostrefami znacznie bliższymi powierzchni gwiazdy niż w Układzie Słonecznym. Z tego też względu planety w ekostrefie krążące wokół tych gwiazd powodowałyby częste tranzyty, co sprawia, że łatwiej byłoby je wykryć. To obiecujący wniosek dla astrobiologii jednak życie na planecie krążącej wokół karła typu M narażone byłoby na niebezpieczne otoczenie. Gwiazdy tego typu są bardzo aktywne na wczesnym etapie swojego życia i jakakolwiek planeta w ich pobliżu byłaby zanurzona w ogromnych ilościach wysokoenergetycznego promieniowania, co uniemożliwiałoby przetrwanie jakichkolwiek organizmów. Co więcej, na tak blisko orbitujących planetach małoprawdopodobne jest występowanie wody. W dysku protoplanetarnym otaczającym młode gwiazdy lód powstaje tylko w wystarczająco chłodnym otoczeniu, z daleka od powierzchni gwiazdy. Dlatego właśnie gazowe olbrzymy są tak masywne bowiem akreują lód tak samo jak gaz i pył. Posiadając masywne jądro łatwiej im przychodzi przechwytywanie wodoru i helu i tworzenie z nich obszernych otoczek gazowych. Granica za którą może powstawać lód znana jest jako linia śniegu, natomiast planety powstające w ekostrefach wokół niektórych karłów typu M znajdują się znacznie bliżej niż linia śniegu. Dlatego właśnie pozbawione są wody. 1-minineptunes Lecz co by się stało, gdyby gazowy olbrzym przemieścił się do ekosfery? Astronom Rodrigo Luger z University of Washington, wraz z kolegami odkrył, że określony typ planet zwany mini-neptunem po utracie atmosfery mógłby stać się miejscem, w którym może powstać życie. Mini-neptun to gazowa planeta o masie do dziesięciu mas Ziemi. Taka planeta skryta za gęstą atmosferą gazową musiałaby ją utracić, aby stać się planetą pełną wody. Wyniki badań zostały opublikowane w periodyku Astrobiology. 2-minineptunes Istnieją dwa mechanizmy w których mini-neptun mógłby stracić atmosferę. Pierwszym z nich jest proces zwany ucieczką hydrodynamiczną. Wyjątowo ekstremalne promieniowanie gwiazdy macierzystej w formie promieni rentgenowskich i ultrafioletowych bombarduje planetę powodując ogrzewanie atmosfery. Górne warstwy atmosfery się rozszerzają, a tworzący je gaz rozpędzany jest do prędkości naddźwiękowych. Taki hydrodynamiczny wiatr jest wystarczająco szybki, aby uciec grawitacji planety w przestrzeń. Drugi mechanizm opisuje rozszerzanie się atmosfery na odległości w których nie jest ona już grawitacyjnie związana z planetą. Granica wokół gwiazdy lub planety, za którą materia nie jest już z nią grawitacyjnie związana to powierzchnia Roche'a. Gdy cząsteczki gazu osiągną przypominającą kształtem powierzchnię Roche'a mogą opuścić otoczenie planety/gwiazdy. Oczywiście ucieczka poza powierzchnię Roche'a nie jest możliwa podczas formowania się planety gdyż uniemożliwiałaby niezbędną wcześniej akrecję materii. Jednak gdyby uformowana planeta przesunęła się bliżej gwiazdy zaczęłaby odczuwać jej grawitację, a to mogłoby spowodować wypływ poza powierzchnię Roche'a planety. Po odparowaniu atmosfery, skaliste jądro stałoby się planetą typu ziemskiego. Gdyby w tym momencie uformowała się atmosfera wtórna, np. poprzez odgazowanie wulkaniczne itp. takie jądro mogłoby stać się "odparowanym jądrem zdolnym utrzymać życie" (HEC - habitable evaporated core). Komputerowe symulacje przeprowadzone przez Lugera i jego współpracowników wskazują, że mini-neptun o jądrze masą równającym się z masą Ziemi byłby najlepszym kandydatem na HEC. Jeżeli masa jądra byłaby większa niż dwie masy Ziemi - nie doszłoby do powstania odparowanego jądra. Źródło: astrobio]]> 422 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[KONFERENCJA NASA - [zapis relacji na żywo]]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/23/konferencja-nasa-relacja-na-zywo/ Thu, 23 Jul 2015 16:06:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=431 Podoba Ci się relacja na żywo? Wesprzyj Puls Kosmosu pod Zrzutka.pl - Wstęp mocny. Prowadzący zaczyna od przypomnienia najważniejszych pytań ludzkości "Skąd pochodzimy? Gdzie zmierzamy?" - "To odkrycie zainspiruje wielu" - Kepler stara się znaleźć planety typu ziemskiego w ekostrefie, w pobliżu gwiazd podobnych do Słońca, ss - Teleskop Hubble'a także stara się pomóc badać egzoplanety, tak samo teleskop Spitzer, - Dzisiaj ogłaszamy odkrycie egzoplanety jak dotąd najbardziej podobnej do Ziemi, - John Jankins (NASA Ames Research) przedstawi nowe odkrycie, aaKepler 452b - najprawdopodobniej skalista planeta krążąca wokół gwiazdy typu G2 - takiego jak Słońce, 0011 - planeta spędziła w ekostrefie ostatnie 6 miliardów lat, więcej niż cały wiek Ziemi - wystarczająco dużo czasu na rozwinięcie życia, - orbituje wokół podobnej do Słońca gwiazdy, w mniej więcej tym czasie co Ziemia, w takiej samej odległości co Ziemia, - ze względu na ograniczenia instrumentalne odkrywamy 1 na 50 planet w ekostrefie wokół gwiazd typu Słońca, a to znaczy, że takie planety są powszechne w Drodze Mlecznej, - [kolejne problemy USTREAM z relacją - później uzupełnię informacje utracone], - to 20. rocznica odkrycia pierwszej planety, porównajmy zatem tamtą z ogłoszoną dzisiaj, 00001 - to niesamowita przepaść w czułości instrumentów, którą wypełniliśmy w ciągu zaledwie 20 lat, - dlaczego kuzyn? 452b jest nieco większy od Ziemi, nie jest DOKŁADNIE taki sam, - zaczyna się sesja Q&A, - jak określiliście wiek tej planety na 6 mld lat?  - opieraliśmy się na modelach ewolucji gwiazd, metaliczność, skład, wiek gwiazdy, błąd w tym przypadku wynosi 2 mld lat, czyli wiek można określić na 6 +/- 2 mld lat, - dlaczego to jest najbliższy kuzyn Ziemi spośród innych planet odkrytych przez Kepler? - Promieniowanie gwiazdy odbite od tej planety jest takie samo jak na Ziemi. Gdyby tam były rośliny, z pewnością proces fotosyntezy by zachodził, - grawitacja 2-krotnie większa niż na Ziemi - czy bylibyśmy w stanie na niej przeżyć? :) - z czasem ludzie mogliby przystosować się do życia na takiej planecie (przez wiele pokoleń), czulibyśmy się jak strażacy ze sprzętem na plecach, nasze ciała stałyby się bardziej muskularne, - okres orbity, promień, masa planety? - 1400 lat świetlnych od nas, okres orbitalny 385 dni, masę ciężko oszacować, - póki co wiemy tylko o tej planecie w tym układzie planetarnym, - zwróćcie uwagę jak blisko siebie na wykresie poniżej są Ziemia i Kepler 452b 0000001 - po dokładnym określeniu masy gwiazdy (nieco większa od Słońca) można było określić promień planety na 1.6 promienia Ziemi, - oryginalne pytanie :D czy dzielą nas dekady od momentu kiedy przelecimy w pobliżu egzoplanety i wyślemy zdjęcia takie jak z Plutona? - optymistyczna odpowiedź, dla najbliższych egzoplanet: wiele pokoleń, - porównanie rozmiarów planety do Ziemi, 000000001 - jak na razie nie mamy żadnych dowodów na istnienie jakiegokolwiek życia poza Ziemią, Kepler stara się odkryć planety typu ziemskiego, - szacunkowa masa planety to 5+/-2 mas Ziemi, - co wiemy o atmosferze tej planety? - bardzo mało, nasze modele wskazują, że powinna mieć atmosferę, ale na razie nie wiemy wiele więcej, To wszystko na dzisiaj. W ciągu kilku kolejnych godzin publikacja opisująca szczegółowo ogłoszone dzisiaj odkrycie zostanie umieszczona na stronie Astrophysical Journal, a teraz jest już dostępna na stronie misji Kepler. Podoba Ci się relacja na żywo? Wesprzyj Puls Kosmosu pod Zrzutka.pl]]> 431 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[BRĄZOWE KARŁY: Prawie jak gwiazdy..]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/24/brazowe-karly-prawie-jak-gwiazdy/ Fri, 24 Jul 2015 05:45:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=484 looksouth Astronomowie korzystający z obserwatorium Karl G. Jansky Very Large Array (VLA) odkryli dżety materii wyrzucanej z formujących się młodych brązowych karłów. Odkrycie to jest pierwszym dowodem na to, że brązowe karły - których masa plasuje je między gwiazdami a planetami - powstają w tych samych procesach, w których powstają gwiazdy, tylko w mniejszej skali. Astronomowie badali próbkę wciąż formujących się brązowych karłów w regionie gwiazdotwórczym ok. 450 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Byka i odkryli, że cztery z nich emitują tego samego typu dżety co masywniejsze od nich gwiazdy na etapie formowania się. Dżety zostały odkryte podczas obserwacji w zakresie radiowym przeprowadzanych za pomocą VLA. Naukowcy także obserwowali te same brązowe karły teleskopami kosmicznymi Herschel Spitzer w celu potwierdzenia ich młodego wieku. "To pierwszy raz gdy udało nam się wykryć dżety pochodzące z brązowych karłów na tak wczesnym etapie formowania. To dowód na to, że powstają w sposób bardzo podobny do gwiazd," mówi Oscar Morata z Institute of Astronomy and Astrophysics w Acadamie Sinica na Tajwanie. "To najmniej-masywne obiekty powstające w ten sam sposób co gwiazdy," dodaje. Brązowe karły są mniej masywne niż gwiazdy lecz bardziej masywne niż planety olbrzymy takie jak Jowisz. Ich masa uniemożliwia osiągnięcie temperatur i ciśnienia w jądrach, które umożliwiłyby rozpoczęcie reakcji termojądrowych napędzających "normalne" gwiazdy. Teoretycy zasugerowali istnienie takich obiektów w latach sześćdziesiątych, jednak pierwszy z nich został zaobserwowany dopiero w 1994 roku. Kluczową kwestią pozostawało pytanie czy brązowe karły powstają jak gwiazdy czy jak planety. Gwiazdy powstają gdy olbrzymie obłoki gazu i pułu w przestrzeni międzygwiezdnej zapadają się grawitacyjnie skupiając masę. Dysk orbitującej materii powstaje wokół młodej gwiazdy,a w toku ewolucji z materii dysku powstają planety.. We wczesnych stadiach formowania się gwiazd, dżety materii emitowane są z biegunów dysku. Takich dżetów nie obserwuje się w przypadku planet. Wcześniejsze dowody silnie wspierały teorię mówiącą, że brązowe karły powstają w ten sam sposób co gwiazdy, jednak odkrycie dżetów silnie wzmacnia tą teorię. W oparciu o to odkrycie "stwierdzamy, że powstawanie brązowych karłów to pomniejszona wersja procesu formowania gwiazd," powiedział Morata. Źródło: NRAO]]> 484 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ZIEMIA 2.0 : Alternatywne spojrzenie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/24/ziemia-2-0-alternatywne-spojrzenie/ Fri, 24 Jul 2015 07:26:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=487 fig5-scale_of_452_system Wczorajsza konferencja NASA dotycząca odkrycia przez teleskop Kepler planety o oznaczeniu Kepler 452b pobudziła wyobraźnię prasy, która do końca chyba nie chciała usłyszeć wszystkiego, a tylko to co jest ciekawe i spowoduje kolejne kliknięcia na stronie. Przeglądając informacje przedstawiane przez główne media można odnieść wrażenie, że poszukiwania alternatywnej planety dla Ziemian właśnie się zakończyły - mamy Ziemię 2.0. Zatem poniżej przedstawię troszeczkę inny odbiór konferencji - tym razem uwzględniający te mniej sensacyjne czynniki, o których też mówiono podczas tej konferencji. Według informacji przekazanych przez NASA "Kepler-452b ma średnicę 60% większą od Ziemi i uważana jest za planetę rozmiaru super-Ziemi. Mimo, że jej masa i skład nie jest jeszcze określona, wcześniejsze badania sugerują, że planety rozmiaru Kepler-452b mogą być planetami skalistymi.... Mimo, że Kepler 452b jest większy od Ziemi, jego okres orbitalny wynoszący 385 dni jest tylko 5% dłuższy od ziemskiego. Planeta znajduje się 5 procent dalej od gwiazdy macierzystej niż Ziemia od Słońca. Wiek gwiazdy Kepler-452b to 6 miliardów lat, 1.5 miliarda więcej niż Słońca, temperatura porównywalna do Słońca, 20% większa jasność i 10% większa średnica...." Podczas sesji Q&A naukowcy misji Kepler Jon Jenkins (NASA) oraz Jeff Coughlin (SETI Institute) przekazali także dodatkowe informacje o swojej pracy nad opracowaniem wyników badań. Jenkins wspomniał że odkrywcy Kepler-452b współpracowali z geologiem planetarnym nad opracowaniem rozsądnego opisu potencjalnej charakterystyki planety. Uważają, że prawdopodobnie planeta jest skalista, ale nie można tego powiedzieć z całą pewnością. Jeden z reporterów zapytał w jaki sposób stworzyli opis planety "zważając na fakt, że mamy tak mało informacji o niej." Jenkins odpowiedział, że szansa na to, że planeta jest skalista "jest delikatnie większa niż 50%". Kolejny reporter o sposób określenia wieku gwiazdy i planety na 6 miliardów lat. Jenkins odpowiedział, że wiek został oszacowany na podstawie modeli ewolucji gwiazd. Dla gorących gwiazd takich jak gwiazda macierzysta dla Kepler-452b, niepewność wieku jest większa. Zatem dla tego układu planetarnego wiek można określić na 6 +/- 2 mld lat. Kolejni dziennikarze pytali naukowców "dlaczego ta planeta dzisiaj wyróżnia się jako najbliższy kuzyn" Ziemi oraz czy planeta "byłaby w stanie utrzymać życie na swojej powierzchni." Jenkins odpowiedział, że jest to planeta najbardziej podobna do Ziemi z dotychczas odkrytych. Jeszcze ktoś inny spytał jak określono masę planety. Jenkins odpowiedział "Nie sądzę, abyśmy kiedykolwiek mogli zmierzyć masę Kepler-452b. Ta planeta jest za mała, aby możliwe były bezpośrednie pomiary jej masy. Nasze szacunki (5 mas Ziemi) opierają się na masach i rozkładzie innych znanych egzoplanet." (Według informacji prasowej o Kepler-452b przekazanej przez McDonald Observatory na University of Texas "dane z teleskopu Kepler zawierają stosunek rozmiaru potencjalnej planety do rozmiaru gwiazdy, a nie bezwzględny rozmiar którejkolwiek z nich." Zauważa także, że " przy promieniu równym 1.5 promienia Ziemi jest na granicy przejścia między głównie skalistymi planetami a planetami zawierającymi więcej związków lotnych, lodów....co sprawia, że Kepler-452b może być mini-lodowym olbrzymem... nie wiemy zatem czy jest to duża planeta skalista czy mini-Neptun.") -------------- Na podstawie opinii Dyrektora ds. komunikowania nauki w National Institute of Aerospace (USA).]]> 487 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[HUBBLE: Galaktyczny żłobek]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/24/hubble-galaktyczny-zlobek/ Fri, 24 Jul 2015 19:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=499 image_3038e-NGC-1140 Powyższe niesamowite zdjęcie wykonane Kosmicznym Teleskopem Hubble'a przedstawia galaktykę karłowatą o nazwie NGC 1140 znajdującą się w odległości 60 milionów lat świetlnych w Gwiazdozbiorze Erydanu. Jak widać na zdjęciu, NGC 1140 ma nieregularny kształt (podobny do Wielkiego Obłoku Magellana - małej galaktyki krążącej wokół Drogi Mlecznej). Ta niewielka galaktyka przechodzi właśnie przez okres intensywnego formowania gwiazd. Mimo, że jest dziesięć razy mniejsza od Drogi Mlecznej, tempo powstawania w niej gwiazd dorównuje tempu powstawania gwiazd w Drodze Mlecznej, tj. co roku powstaje jedna gwiazda rozmiaru Słońca. Wyraźnie to widać na zdjęciu pod postacią jasnego, niebieskobiałego światła młodych gwiazd. Galaktyki takie jak NGC 1140 - małe, gwiazdotwórcze i zawierające duże ilości pierwotnego gazu ze znacznie mniejszą zawartością pierwiastków cięższych od wodoru i helu niż w Słońcu - są szczególnie interesujące dla astronomów. Ich skład chemiczny sprawia, że podobne są do intensywnie tworzących gwiazdy galaktyk wczesnego Wszechświata. Galaktyki, które powstawały we wczesnym Wszechświecie były budulcami galaktyk takich jak Droga Mleczna. Jednak z uwagi na fakt, że galaktyki wczesnego Wszechświata trudniej obserwować z uwagi na ich odległość, bliższe gwiazdotwórcze galaktyki są dobrym zamiennikiem do badania ich ewolucji. Intensywne tworzenie gwiazd będzie miało jednak niszczący wpływ na tą małą, karłowatą galaktykę. Gdy większe gwiazdy przejdą cały proces ewolucji, zakończą swój żywot jako supernowe. W tego typu wybuchach gaz zostanie odrzucony w przestrzeń z łatwością uciekając grawitacji galaktyki. Usunięcie gazu z galaktyki oznacza koniec okresu tworzenia gwiazd, bowiem zabraknie podstawowego budulca nowych gwiazd. Źródło: nasa]]> 499 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Chiny składają 500-metrową czaszę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/24/radioteleskop-chiny-skladaja-500-metrowa-czasze/ Fri, 24 Jul 2015 17:24:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=502 FAST Chińczycy rozpoczęli budowę największego na świecie radioteleskopu o średnicy czaszy równej 500 metrów. Five-hundred-meter Aperture Spherical Radio Telescope (w skrócie FAST) będzie się mieścił w dolinie między wzgórzami na południowym zachodzie prowincji Guizhou. Technicy rozpoczęli własnie montaż 4 450 trójkątknych paneli z których składa się teleskop, podała agencja informacyjna Xinhua. FAST będzie największym na świecie radioteleskopem o jednej czaszy bijąc w tym względzie dotychczasowo największe Obserwatorium Arecibo w Portoryko (średnica 305 metrów). Od lat chińscy naukowcy musieli polegać na "wtórnych" danych zebranych przez inne obserwatoria, a nowy teleskop "znacznie zwiększy" zdolności kraju do obserwacji przestrzeni kosmicznej. "Dzięki takiemu teleskopowmi możemy wychwytywać słabsze i odleglejsze sygnały radiowe," mówi Wu Xiangping, dyrektor generalny Chińskiego Towarzystwa Astronomicznego. "Z pewnością wspomoże nas w poszukiwaniu inteligentnego życia poza naszą galaktyką oraz w badaniu początków wszechświata." Pekin aktualnie przyspiesza swój warty wiele miliardów dolorów program badań kosmicznych, który uważa za symbol postępu kraju. Plany obejmują stworzenie stałej stacji orbitalnej do 2020 roku oraz z czasem wysłanie człowieka na Księżyc. Czasza teleskopu o obwodzie 1600 metrów umieszczona zostanie w odległości min. 5km od najbliższej miejscowości co zapewni odpowiednią ciszę do nasłuchiwania sygnałów Wszechświata. Budowa teleskopu rozpoczęła się w marcu 2011 roku i jej zakończenie planowane jest na koniec przyszłego roku. Źródło: xinhua]]> 502 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLUTON: Nowe zdjęcia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/24/pluton-nowe-zdjecia/ Fri, 24 Jul 2015 21:15:48 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=506 ich zabraknąć także tutaj. Niestety dopiero jutro będzie szeroki opis, zatem zapraszam już dzisiaj. A tymczasem trochę zdjęć poniżej :) Według członków zespołu materiał w zachodniej górnej i grubszej części "serca" jest źródłem materii w pozostałych częściach tego regionu, przesuwa się niczym lodowce na Ziemi wpływając na powierzchnię  pokrytej kraterami części planety, 004 002 005 006 A tutaj mamy fantastyczne zdjęcie Plutona wykonane po przelocie w pobliżu planety. Sonda oddaliła się od niej, odwróciła w kierunku Słońca i zobaczyła jego zaćmienie. Jasna obwódka wokół ciemnej tarczy Plutona to właśnie podświetlona atmosfera planety - dowód na to, że tam byliśmy. Takie zdjęcie można uzyskać tylko zza planety : 003 001]]> 506 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Informacje z wczorajszej konferencji]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/25/pluton-informacje-z-wczorajszej-konferencji/ Sat, 25 Jul 2015 11:36:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=514 Pluto-mosaic-GC-4000 Przesuwający się lód oraz zaskakująca rozciągła mgła to tylko niektóre z najnowszych odkryć sondy New Horizons, która właśnie odkrywa przed nami lodowy świat pewien niespodzianek. "Wiedzieliśmy, że misja do Plutona przyniesie nam trochę niespodzianek, i teraz - 10 dni po przelocie w pobliżu planety - możemy powiedzieć, że to co widzimy znacznie przekracza nasze oczekiwania," powiedział John Grunsfeld (NASA). "Przesuwające się lody, egzotyczny skład chemiczny powierzchni, pasma górskie i rozległe mgły na Plutonie wskazują na naprawdę niesamowitą geologię planetarną." Zaledwie siedem godzin po przelocie w pobliżu Plutona sonda New Horizons skierowała swoją kamerę LORRI na Plutona aby uchwycić światło słoneczne przenikające przez atmosferę planety oraz mgły na wysokości nawet 130 kilometrów nad powierzchnią. Wstępna analiza zdjęć wskazuje na dwie wyraźne warstwy mgły - jedna 80 km nad powierzchnia, a druga na wysokości 50 km. "Szczęka mi opadła gdy po raz pierwszy zobaczyłem obcą atmosferę w Pasie Kuipera," powiedział Alan Stern, kierownik zespołu New Horizons (Southwest Research Institute w Boulder, Colorado). "To nam przypomina, że odkrywanie nowych miejsc daje nam więcej niż tylko niesamowitą naukę lecz także niesamowite piękno." Badanie atmosfery Plutona pozwoli na oszacowanie tego co się dzieje poniżej. "Mgły wykryte na tym zdjęciu są kluczowym elementem przy tworzeniu złożonych związków węglowodorowych, które nadają Plutonowi jego czerwony odcień," powiedział Michael Summers, członek zespołu NH. Modele sugerują, że mgły pojawiają się gdy światło ultrafioletowe rozbija cząsteczki gazu metanowego - prostego węglowodoru w atmosferze Plutona. Taki proces powoduje zbieranie się bardziej złożonych gazów węglowodorowych takich jak etylen i acetylen, które także zostały odkryte w atmosferze Plutona przez sondę New Horizons. Wraz z opadaniem tych związków w niższe, chłodniejsze warstwy atmosfery, ulegają kondensacją w drobiny lodu, które tworzą te mgły. Ultrafioletowe promieniowanie słoneczne zamienia mgły w "toliny", ciemne węglowodory barwiące powierzchnię Plutona. Naukowcy wcześniej obliczyli, że temperatury byłyby zbyt wysokie, aby mgły mogły formować się wyżej niż 30 kilometrów nad powierzchnią Plutona. Zespół misji New Horizons dopatrzył się w zdjęciach LORRY dowodów na płynięcie egzotycznych lodów na powierzchni Plutona oraz oznak niedawnej aktywności geologicznej - coś na co naukowcy mieli nadzieję, ale tak naprawdę nie oczekiwali. Nowe zdjęcia ukazują w niesamowitych szczegółach równinę nieformalnie nazwaną Sputnik Planum, która leży w zachodniej części serca nazwanego Tombaugh Regio. Wyraźnie widać tam oznaki przesuwania się warstwy lodu, który wciąż może się przesuwać, dokładnie tak jak lodowce na Ziemi. "Tego typu powierzchnie widzieliśmy tylko na aktywnych globach takich jak Ziemia i Mars," powiedział Hohn Spencer (SwRI). Dodatkowo, nowe dane dotyczące składu chemicznego pochodzące z instrumentu Ralph wskazują, że środkowy fragment Sputnik Planum bogaty jest w lód azotu, tlenku węgla i metanu. "Przy temperaturach panujących na Plutonie (-234 C), te lody mogą płynąć tak jak ziemskie lodowce," powiedział Bill McKinnon (University of St. Louis). "W południowej części Tombaugh Regio widać wyraźnie, że stara, gęsto pokryta kraterami powierzchnia została właśnie przykryta nowymi pokładami lodu." Sonda New Horizons będzie przesyłać dana zachowane na pokładzie prawie do końca 2016 roku. Aktualnie sonda znajduje się ponad 12 milionów kilometrów za Plutonem wlatując głębiej w Pas Kuipera. Źródło: NASA/ phys.org]]> 514 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Lecimy na Jowisza Airbusem]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/27/esa-lecimy-na-jowisza-airbusem/ Mon, 27 Jul 2015 07:22:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=517 europamond_pia01641_l Europejska misja na lodowe księżyce Jowisza coraz bliżej realizacji. 17 lipca br, Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) ogłosiła plan podpisania kontraktu z firmą Airbus Defense and Space. Otoczenie Jowisza to jedno z najbliższych nam miejsc, w których mogą istnieć warunki do powstania pozaziemskiego życia. A to dlatego, że trzy księżyce Jowisza - Europa, Ganimedes i Kalisto - mogą posiadać ogromne oceany pod lodową zewnętrzną powierzchnią. W ramach umowy, którą ESA oraz Airbus mają zamiar podpisać pod koniec lata, Airbus będzie odpowiedzialny za rozwój, testowanie, wystrzelenie w przestrzeń kosmiczną sondy JUICE czyli JUpiter ICy moons Explorer. Start sondy JUICE planowany jest na rok 2022, a planowane dotarcie do układu Jowisza na 2030. Po dotarciu do systemu sonda rozpocznie serię bliskich przelotów w pobliżu wszystkich trzech lodowych księżyców gazowego olbrzyma, szczególnie zwracając uwagę na Ganimedesa - największy księżyc Jowisza i zarazem największy księżyc w całym Układzie Słonecznym. Kulminacyjnym momentem misji będzie wejście na orbitę Ganimedesa na okres 8 miesięcy. Będzie to pierwsza sonda w historii orbitująca wokół lodowego księżyca. W marcu br., zespół naukowców korzystających z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a znalazł silne dowody na to, że Ganimedes nie tylko posiada wodę pod powierzchnią, lecz może posiadać globalny ocean o grubości 100 km zawierający więcej wody niż wszystkie oceany na Ziemi! juice_neu W poszukiwania śladów życia na Ganimedesie, jak również na Kallisto czy Europie, ESA planuje wyposażyć sondę JUICE w 10 najnowocześniejszych instrumentów badawczych takich jak kamery wykonujące zdjęcia powierzchni w poszukiwaniu gejzerów, które mogą wyrzucać w przestrzeń wodę bogatą w związki organiczne, spektrometry pozwalające naukowcom określić skład materii (azot czy węgiel) z której zbudowana jest powierzchnia, radary przenikające przez lód, które będą w stanie zbadać głębokość oceanu, czujniki, które pozwolą zmierzyć poziom promieniowania pochłanianego przez księżyc. NASA także wspomoże misję projektując jeden z instrumentów na pokładzie sondy, jednak nie zamierza pozwolić, aby ESA pozostała bez konkurencji. 14728449293_f4c676e4d5_o NASA także pracuje nad własną misją do lodowych księżyców Jowisza, jednak ich głównym celem jest Europa, a nie Ganimedes czy Kallisto. W przeciwieństwie do sondy JUICE, która według planu ma dwukrotnie przelecieć w pobliżu Europy, planowana przez NASA sonda Europa Clipper ma zbliżyć się do tego księżyc 45 razy w ciągu 3 lat. Kilka miesięcy temu NASA zrobiła istotny krok w kierunku rozpoczęcia prac nad misją Europa Clipper przeznaczając znaczne środki na prace wstępne w budżecie na rok 2016. W najbliższych miesiącach oczekiwane jest zielone światło od Kongresu, po którym pełną parą ruszą prace nad rozwojem misji i konstrukcją instrumentów, które zostaną zainstalowane na pokładzie sondy. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem misja Clippera rozpocznie się wyniesieniem sondy w przestrzeń kosmiczną w.... 2022 roku, czyli w tym samym roku co sonda JUICE. Dzięki obu sondom dowiemy się znacznie więcej o lodowych księżycach Jowisza. Co więcej, informacje o składzie chemicznym, powierzchni czy charakterystyce oceanów (np. temperatura czy zasolenie) pozwolą rozpocząć planowanie przyszłych misji, które będą w stanie wylądować na powierzchni jednego z księżyców. Źródło: Business Insider / idioteq]]> 517 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gromady kuliste odkrywają swój wiek]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/27/gwiazdy-gromady-kuliste-odkrywaja-swoj-wiek/ Mon, 27 Jul 2015 18:34:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=523 SLUGGS_galaxies Korzystając z nowej metody datowania wieku, międzynarodowy zespół astronomów określił, że stare gromady gwiazd powstawały w dwóch różnych epokach - pierwszej 12.5 miliarda lat temu, i drugiej miliard lat później. Mimo, że gromady dorównują wiekiem całemu Wszechświatowi, nowe pomiary wskazują, że gromady gwiazd, zwane gromadami kulistymi, są w rzeczywistości nieznacznie młodsze niż wcześniej uważano. "Teraz uważamy, że gromady kuliste uformowały się w tym samym czasie co galaktyki, a nie nieznacznie wcześniej," powiedział kierownik zespołu badawczego profesor Duncan Forbes z Swinburne University of Technology. Uzyskanie nowych szacunków średniego wieku gromad gwiazd stało się możliwe dzięki danym uzyskanym w ramach przeglądu SLUGGS (SAGES Legacy Unifying Globulars and GalaxieS), przeprowadzanego za pomocą teleskopu Keck II na Hawajach. Obserwacje wykonywane były przez wiele lat za pomocą silnego spektrografu DEIMOS zainstalowanego na teleskopie Keck II. DEIMOS rozbija widzialne promieniowanie obiektu na widma, z których następnie zespół uzyskuje wiek gromad kulistych porównując ich skład chemiczny ze składem chemicznym Wszechświata na różnych etapach jego ewolucji. "Dobrze wiemy, że wiek Wszechświata to 13.7 miliarda lat. Teraz określiliśmy, że gromady kuliste powstały średnio 1.2 do 2.2 miliardów lat po Wielkim Wybuchu. Teraz kiedy już wiemy kiedy powstały gromady kuliste, musimy zmierzyć się z pytaniem: gdzie i w jaki sposób powstały." Celem przeglądu SLUGGS jest zrozumienie formowania się i ewolucji galaktyk i ich gromad kulistych, które są zwartymi gromadami około miliona gwiazd każda. Większość dużych galaktyk, takich jak Droga Mleczna, posiada własne gromady kuliste. Źródło: phy.so, MNRAS]]> 523 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Star Talk z Neilem DeGrasse Tysonem]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/27/polecam-star-talk-z-neilem-degrasse-tysonem/ Mon, 27 Jul 2015 19:38:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=526 Tyson_-_Apollo_40th_anniversary_2009 Z pewnością jest Wam znana postać Neila deGrasse'a Tysona, jednego z czołowych popularyzatorów astronomii w USA w bardzo prosty sposób opisujący wiele zawiłości astrofizyki. Jeżeli nie, to zdecydowanie powinniście poznać. Po raz pierwszy trafiłem na niego kilka lat temu w serwisie YouTube szukając jakiegoś programu naukowego i spodobał mi się jego styl opowiadania o nauce. Rok temu natomiast trafiłem przypadkiem na StarTalk - program radiowy udostępniany także w formie podcastu, w którym co tydzień rozmawia się głównie o astronomii, choć czasami też o ludziach tworzących naukę. Niestety podcastów tłumaczyć z języka angielskiego nie ma sensu, bo bardzo dużo się traci z kwiecistości wypowiedzi prowadzącego i jego gości, ale dla tych zaznajomionych z mową Szekspira polecam raz w tygodniu poświęcić godzinkę na posłuchanie nowego odcinka pod adresem StarTalk Radio Show with Neil de Grasse Tyson. Moje osobiście ulubione odcinki to wywiad z Carolyn Porco - planetologiem pracującym od lat nad misją Cassini-Huygens: https://api.soundcloud.com/tracks/213400364 oraz wywiad z ludźmi w Rocket City, gdzie każdy kelner czy sprzątacz prędzej czy później buduje własną rakietę: https://api.soundcloud.com/tracks/191023605 Polecam]]> 526 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jakie fale radiowe z Ziemi można odebrać w kosmosie?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/28/polecam-jakie-fale-radiowe-z-ziemi-mozna-odebrac-w-kosmosie/ Mon, 27 Jul 2015 22:02:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=530 Radio-Waves-logo Fantastyczna strona internetowa (najlepiej działa w przeglądarce Google Chrome) pokazuje w jakiej odległości od Ziemi co można z niej usłyszeć. Bardzo fajny projekt, nie sądzicie? A wszystko to znajdziecie pod adresem: http://lightyear.fm/ Źródło: Planetary Society]]> 530 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czy to już koniec misji Philae?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/28/rosetta-czy-to-juz-koniec-misji-philae/ Tue, 28 Jul 2015 07:18:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=533 Urządzenie wielkości pralki z sukcesem (choć z przebojami) wylądowało na komecie Churyumov-Gerasimenko w listopadzie 2014 roku. Jednak podczas pierwszego przyziemienia harpuny, które miały za zadanie przymocować lądownik do powierzchni nie wystrzeliły co pozwoliło mu na odbicie się od powierzchni i lądowanie w zacienionym, mniej przychylnym komunikacji miejscu. Słabe warunki oświetleniowe w miejscu ostatecznego lądowania uniemożliwiły ładowanie baterii słonecznych i po 60 godzinach pracy, lądownik Philae zamilkł. Jednak nie oznaczało to końca dla lądownika. Odezwał się on bowiem 14 czerwca gdy kometa zaczęła otrzymywać więcej promieniowania słonecznego zbliżając się do swojego peryhelium przez które przejdzie w sierpniu i umożliwiła lądownikowi doładowanie baterii i wyjście z siedmiomiesięcznej hibernacji. Jednak od tego czasu kontakt z lądownikiem się kilkukrotnie urywał i pojawiał. Lądownik komunikował się z Ziemią za pomocą orbitera Rosetta siedmiokrotnie w czerwcu. Jednak większość z tych połączeń była przerywana lub niestabilna w inny sposób, przez co naukowcy zaczęli się zastanawiać czy lądownik będzie w stanie odpowiedzieć na wysłane do niego komendy. phspc098719 lipca br. naukowcy uzyskali kolejne połączenie z lądownikiem, które trwało około 12 minut. W tym czasie udało się pobrać część danych zebranych przez sondę na powierzchni komety. Jednak tak jak wcześniej połączenie było słabe i w pewnym momencie zostało przerwane. 20 lipca br. liderzey projektu wciąż optymistycznie patrzyli na szanse nawiązania kolejnej komunikacji z lądownikiem. "Lądownik z pewnością nadal pracuje, wszak przesyła nam dane, chociaż w nieregularnych odstępach czasu i w zaskakujących momentach," mówił Stephan Ulamec - menedżer projektu. "Już kilka razy obawialiśmy się, że lądownik już się więcej nie odezwie, lecz za każdym razem okazywało się, że nie mieliśmy racji." Mimo to, lądownik Philae po raz ostatni skomunikował się z Ziemią 9 lipca br. i od tego czasu cisza trwa. Ta przerwa może być spowodowana zmianą położenia lądownika na powierzchni komety. philae_touchdown Naukowcy pracujący nad misją jak na razie nie mają ochoty ogłaszać końca misji lądownika Philae, jednak ten moment się zbliża. "Oczywiście w pewnym momencie trzeba będzie stwierdzić, że Philae już nie pracuje, i to się na pewno zdarzy przed końcem misji Rosetty zaplanowanym na czerwiec 2016 r," mówi Koen Geurts, menedżer ds. technicznych projektu. "Nie ma określonego momentu decyzji, jednak będzie się to wiązało ze spadającymi temperaturami i możliwością zasilania lądownika. Myślę, że decyzja zostanie podjęta na przełomie listopada/grudnia jeżeli do tego czasu nie uda się nawiązać z lądownikiem regularnego kontaktu." Aktualnie orbiter Rosetta musiał się przenieść na wyższą orbitę wokół komety, bowiem naukowcy obawiali się, że pył wokół jądra komety mógłby ją uszkodzić. W sobotę Rosetta przesunęła się na orbitę z której kontakt z lądownikiem jest mało prawdopodobny, jednak wg Geurtsa "Rosetta będzie wracać na korzystną orbitę średnio co 2 - 3 tygodnie." Źródło: mashable]]> 533 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[UCD: Nowa klasa galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/28/ucd-nowa-klasa-galaktyk/ Tue, 28 Jul 2015 08:51:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=539 Pierwszy z systemów odkrytych przez badaczy M59-UCD3 charakteryzuje się rozpiętością dwieście razy mniejszą niż Droga Mleczna oraz gęstością rozkładu gwiazd 10 000 razy większą niż w otoczeniu Słońca. Dla obserwatora znajdującego się w centrum M59-UCD3 noc rozświetlałby ponad milion gwiazd. Gęstość drugiego układu M85-HCC1 jest jeszcze wyższa: około miliona razy większa niż w otoczeniu Słońca. Oba systemy należą do nowej klasy galaktyk zwanych ultrazwarte galaktyki karłowate (UCD - ultracompact dwarfs). Badania prowadzone przez studentów Michaela Sandovala oraz Richarda Vo oparte były na danych z przeglądu Sloan Digital Sky Survey, Teleskopu Subaru oraz Kosmicznego Teleskopu Hubble'a, jak również danych spektroskopowych ze spektrografu Goodman oraz SOAR (Southern Astrophysical Research Telescope). Widmo pochodzące z SOAR zostało wykorzystane do udowodnienia, że M59-UCD3 związana jest z większą galaktyką macierzystą M59 oraz do zbadania wieku i składu chemicznego gwiazd galaktyki. 1-hidinginplai "Ultrazwarte systemy gwiezdne takie jak te są stosunkowo łatwe do znalezienia gdy już się wie czego szukać. Mimo to, nikt ich nie zauważył przez ostatnie dekady, bo nikt nie rozważał istnienia tego typu obiektów," mówi Richard Vo. "Gdy odkryliśmy jeden UCD, stwierdziliśmy, że musi być ich więcej, więc zaczęliśmy szukać dalej." 1-hidinginplai Natura i pochodzenie UCD są póki co tajemnicą - nie wiadomo czy stanowią one pozostałości po jądrach pływowo rozerwanych galaktyk karłowatych, czy też są połączonymi supergromadami gwiazd. Źródło: ApJL]]> 539 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ocean pod powierzchnią Plutona?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/28/news-ocean-pod-powierzchnia-plutona-alan-stern/ Tue, 28 Jul 2015 14:53:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=543 stern_new-horizons_signal-confirmation-879x4851 Właśnie przed chwilą Alan Stern kierujący zespołem misji New Horizons powiedział w wystąpieniu przed Kongresem USA, że mają teraz zdecydowane dowody na istnienie podpowierzchniowego oceanu na Plutonie, a być może także na Charonie. [18:59] Ok, z tego co się dowiedziałem od reporterów NG obecnych na wysłuchaniu w Kongresie Alan Stern powiedział to w kontekście modeli planety tworzonych przez grupy jak np. grupa Billa McKinnona, który wspominał o oceanie podczas piątkowej konferencji.  Trochę sprzecznych informacji pojawia się na temat tej wypowiedzi, ale jak tylko się dowiem więcej - dam znać. [19:08] Znalazłem. Wiadomość, która pojawiła się wcześniej była zdecydowanie trochę na wyrost. Co prawda na piątkowej konferencji Bill McKinnon bardzo mocno wspominał o możliwości istnienia oceanu pod powierzchnią Plutona. Dzisiaj natomiast Alan Stern podczas wysłuchania w Kongresie powiedział:
    Pluton, największy znany obiekt Pasa Kuipera posiada oszerną atmosferę azotową, złożone pory roku, nietypowe ślady na powierzchni, lodowo-skaliste wnętrze, które może obejmować ocean, i conajmniej pięć księżyców. Pośród nich, największy - Charon - może sam posiadać atmosferę oraz podpowierzchniowy ocean, lub obie te cechy, a nawet dowody niedawnej aktywności geologicznej.
    To powód całego zamieszania z oceanem. Całość wystąpienia Alana Sterna i innych członków misji New Horizons można znaleźć na stronie Kongresu USA pod adresem: http://science.house.gov/hearing/subcommittee-space-hearing-exploration-solar-system Wkrótce aktualizacja. Źródło: Ed]]>
    543 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 78 http://www.facebook.com/100000273967552 0 0
    <![CDATA[MRO przygotowuje się na przyjęcie gości]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/29/mars-mro-przygotowuje-sie-na-przyjecie-gosci/ Wed, 29 Jul 2015 16:27:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=552 nasamarsorbi Wraz z największym manewrem orbitalnym od 2006 roku sonda Mars Reconnaissance Orbiter przygotuje się w tym tygodniu na przybyciew przyszłym roku kolejnego lądownika z Ziemi - tym razem będzie to InSight. 77-sekundowe uruchomienie sześciu dysz w dniu 29 lipca zmieni orbitę orbitera tak, aby mogła odbierać transmisje radiowe od sondy InSight w trakcie wchodzenia przez nią w atmosferę i lądowania na powierzchni w dniu 28 września 2016 roku. Każdy z sześciu silników zamontowanych na pokładzie orbitera wykorzystywanu był do korygowania trajektorii lotu z Ziemi na Marsa i może wytworzyć 22 N ciągu. "Bez wykonania manewru zmiany orbity orbiter Mars Reconnaissance Orbiter nie będzie w stanie komunikować się z sondą InSight podczas lądowania. Dzięki manewrowi ustawimy się w odpowiednim do nasłuchu miejscu," mówi menedżer projektu MRO Dan Johnston z NASA JPL w Pasadenie. nasa-image-of-mars-insight-mission-posted-on-americaspace1Orbiter zapisze dane przekazywane przez lądownik InSight, a następnie przekaże je na Ziemię jako zapis każdego etapu krytycznych minut wejścia w atmosferę i lądowania InSight na Marsie, tak jak to wcześniej miało miejsce w trakcie lądowania łazika Curiosity trzy lata temu oraz lądownika Phoenix w 2008 roku. Lądownik InSight będzie badał wnętrze planety szukając danych dotyczących formowania i wczesnej fazy ewolucji planet skalistych. Źródło: JPL]]> 552 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czerwone łuki na Tetydzie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/29/saturn-czerwone-luki-na-tetydzie/ Wed, 29 Jul 2015 17:22:48 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=559 pia19637 Niczym grafitti wykonane przez nieznanego artyste, niewytłumaczone, łukowate, czerwonawe pasme widoczne są na powierzchni lodowego księżyca Saturna - Tetydzie. Czerwone łuki są wąskimi, zakrzywionymi liniami na powierzchni księżyca i są najbardziej nietypowymi obiektami na kolorowych mapach księżyców Saturna wykonanych przez sondę Cassini. Obrazy wykonane w filtrze bezbarwnym, zielonym podczerwonym i ultrafioletowym zostały połączone w celu utworzenia tych kolorowych zdjęć, które podkreślają delikatne różnice w barwie powierzchni lodowych satelitów nawet na długościach fali niewidocznych dla ludzkiego oka. pia19636_ip Kilka z tych czerwonych łuków można zauważyć na danych z obserwacji wykonanych wcześniej przez misję Cassini, która znajduje się na orbicie Saturna już od 2004 roku. Jednak kolorowe zdjęcia uzyskane w kwietniu 2015 roku po raz pierwszy pokazują dużą część północnych obszarów Tetydy w świetle słonecznym, dzięki czemu wyraźnie podkreślają czerwonawe łuki. pia19638_fig2 Jak na razie pochodzenie łuków jak i ich czerwonawe zabarwienie pozostają niewytłumaczone. Naukowcy spekulują, że mogą to być odkryte warstwy lodu zawierające zanieczszczenia. Mogą być także oznaką pęknięć niewidocznych na zdjęciach z powodu ograniczeń rozdzielczości aparatów zamontowanych na sondzie Cassini. Poza kilkoma małymi kraterami na księżycu Dione, czerwonawe obiekty są rzadkim okazem na księżycach Saturna. Wiele czerwonawych pasów pojawia się na geologicznie aktywnej powierzchni Jowiszowego księżyca - Europy. "Czerwone łuki muszą być geologicznie młode ponieważ przecinają starsze obiekty na powierzchni jak chociażby kratery uderzeniowe, jednak nadal nie znamy ich wieku," powiedział Paul Helfenstein, specjalista ds. obrazowania w zespole Cassini z Cornell University w Ithaca. Aktualnie zespół Cassini planuje kolejne obserwacje uzupełniające w wyższej rozdzielczości, które wykonane będą jeszcze w tym roku. Źródło: Cassini, JPL]]> 559 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Enceladus przedwczoraj]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/29/zdjecie-enceladus-przedwczoraj/ Wed, 29 Jul 2015 17:54:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=564 n00244768 Zdjęcie wykonane 27. lipca 2015 r. przez sondę Cassini przesłane na Ziemię i otrzymane 28. lipca. Zdjęcie nie było kalibrowane. Skalibrowana wersja tego zdjęcia będzie dostępna w archiwum sondy Cassini w 2016 roku. Źródło: Cassini]]> 564 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Lit wykryty w wybuchu nowej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/gwiazdy-lit-wykryty-w-wybuchu-nowej/ Thu, 30 Jul 2015 06:41:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=567 This image from the New Technology Telescope at ESO’s La Silla Observatory shows Nova Centauri 2013 in July 2015 as the brightest star in the centre of the picture. This was more than eighteen months after the initial explosive outburst. This nova was the first in which evidence of lithium has been found. This image from the New Technology Telescope at ESO’s La Silla Observatory shows Nova Centauri 2013 in July 2015 as the brightest star in the centre of the picture. This was more than eighteen months after the initial explosive outburst. This nova was the first in which evidence of lithium has been found.[/caption] Po raz pierwszy udało się wykryć pierwiastek chemiczny lit w materiale wyrzuconym w wybuchu nowej. Obserwacje nowej Centauri 2013 wykonane  w Obserwatorium La Silla pomogły wytłumaczyć daczego wiele młodych gwiazd ma znacznie więcej litu niż wcześniej oczekiwano. Nowe odkrycia wypełniają sporą lukę w układance ewolucji chemicznej naszej galaktyki i stanowią duży krok na drodze do zrozumienia ilości poszczególnych pierwiastków w gwiazdach Drogi Mlecznej. Lekki pierwiastek chemiczny jakim jest lit to jeden z kilku pierwiastków, o których uważa się, że powstały w Wielkim Wybuchu 13,7 miliarda lat temu. Jednak zrozumienie ilości litu obserwowanego aktualnie w gwiazdach w naszym otoczeniu przyprawiało astronomów o ból głowy. Starsze gwiazdy mają mniej litu niż oczekiwano, a niektóre młode gwiazdy mają go dziesięciokrotnie więcej. Od lat siedemdziesiątych astronomowie spekulowali, że większość dodatkowego litu obserwowanego w młodych gwiazdach może pochodzić z nowych - wybuchów gwiazd, które odrzucają spore ilości materii w przestrzeń międzygwiezdną przyczyniając się do wzbogacenia materiału, z którego powstają kolejne generacje gwiazd. Jednak dokładne badanie kilku nowych nie przyniosło żadnych konkretnych wyników. Zespół badaczy prowadzony przez Lucę Izzo (Uniwersytet Sapienza w Rzymie) wykorzystał instrument FEROS zainstalowany na 2.2-metrowym teleskopie ESO w Obserwatorium La Silla oraz spektrograf PUCHEROS na 0.5-metrowym teleskopie w Obserwatorium Pontificia Universidad Catolica de Chile w Santa Martina pod Santiago do zbadania nowej Nova Centauri 2013 (V1369 Centauri). Jest to gwiazda, która eksplodowała na południowym niebie w pobliżu jasnej Beta Centauri w grudniu 2013 roku i była jak dotąd najjaśniejszą nową w tym stuleciu - widoczną dla nieuzbrojonego oka. Szczegółowe nowe dane odkryły wyraźną sygnaturę litu wyrzuconego z prędkością dwóch milionów kilometrów na godzinę. To pierwszy raz kiedy udało się odkryć ten pierwiastek w materii wyrzuconej w wybuchu nowej. Współautor opracowania Massimo Della Valle tłumaczy znaczenie tego odkrycia: "To bardzo ważny krok naprzód. Jeżeli wyobrazimy sobie historię chemicznej ewolucji Drogi Mlecznej jako wielką układankę, to lit pochodzący z nowych jest jednym z najważniejszych brakujących elementów. Do momentu zrozumienia pochodzenia litu, można z łatwością kwestionować każdy model Wielkiego Wybuchu." Masa wyrzuconego przez Nova Centauri 2013 litu szacowana jest na mniej niż miliardowa część masy Słońca lecz z uwagi na fakt, że w historii Drogi Mlecznej wybuchów nowych były miliardy, jest to wystarczająca ilość aby wytłumaczyć obserwowane i nieoczekiwane duże ilości litu w naszej galaktyce. Autorzy Luca Pasquini oraz Massimo Della Valle szukali oznak litu w nowych przez ponad ćwierć wieku. Nowe odkrycie to satysfakcjonujący koniec długich poszukiwań. Źródło: phys.org / Astrophysical Journal Letters]]> 567 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[BRĄZOWE KARŁY: Zorze jak na Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/brazowe-karly-zorze-jak-na-ziemi/ Thu, 30 Jul 2015 07:13:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=570 55b8b6c132127 Astronomowie odkryli, że brązowe karły są miejscem powstawania silnych zórz takich jak na planetach. Brązowe karły, czyli gwiazdy, które nigdy nie powstały, trudne do wykrycia i sklasyfikowania to obiekty zbyt masywne aby być planetami. Jednak fizycy z uniwersytetów w Sheffield i Oksfordzie odkryli, że występują na nich zorze takie jak na Ziemi. Międzynarodowy zespół badaczy dokonał odkrycia obserwując w zakresie widzialnym i radiowym brązowego karła znajdującego się 20 lat świetlnych od nas. Odkrycie jest kolejnym dowodem na to, że te obiekty zachowują się jak super-duże planety. Dr Stuart Littlefair z Wydziału Fizyki i Astronomii Uniwersytetu w Sheffield powiedział: "Brązowe karły wypełniają przestrzeń między gwiazdami i planetami, a te wyniki są tylko kolejnym dowodem na to, że musimy myśleć o nich jak o potężnych planetach, a nie niespełnionych gwiazdach."   "Wiemy już, że brązowe karły otoczone są atmosferami - jak planety - choć chmury na brązowych karłach składają się z minerałów, które tworzą skały na Ziemi. Teraz dowiedzieliśmy się, że w atmosferze brązowych karłów powstają silne zorze." W trakcie badań międzynarodowy zespół badaczy pod kierownictwem profesora Gregga Hallinana z Caltech przeprowadził obszerną kampanię obserwacyjną brązowego karła o nazwie LSRJ1835+3259. Zespół korzystał z najsilniejszego radioteleskopu na Ziemi - Karl G. Jansky Very Large Array (JVLA) w Nowym Meksyku oraz teleskopów optycznych: Teleskope Hale na Palomar oraz teleskopów Obserwatorium W.M. Keck. Korzystając z JVLA naukowcy wykryli jasny puls radiowy pojawiający się wraz z obrotem brązowego karła. Obiekt ten wykonuje obrót wokół własnej osi co 2.84 godziny, więc zespół miało możliwość obserwacji trzech pełnych obrotów w ciągu jednej nocy obserwacyjnej. Jednocześnie astronomowie obserwowali obiekt teleskopem optycznym zauważając, że jego jasność zmieniała się z tym samym okresem co w zakresie radiowym. "To było niesamowicie ekscytujące, że mogliśmy obserwować promieniowanie w zakresie widzialnym Teleskopem Hale'a - jednym z najstarszych teleskopów na Ziemi, jednocześnie śledząc promieniowanie radiowe za pomocą JVLA - jednym z najnowszych teleskopów na Ziemi,"  mówi Dr Garret Cotter z Uniwersytetu w Oksfordzie. Następnie naukowcy wykorzystali teleskopy Kecka w celu precyzyjnego zmierzenia jasności brązowego karła w czasie co nie było znowu takie proste z uwagi na to, że są to bardzo ciemne obiekty, wiele tysięcy razy słabiej świecące niż Słońce. Wyniki badań, opublikowane zostały  w periodyku Nature. Źródło: nature]]> 570 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ABELL 78: Echo umierającej gwiazdy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/abell-78-echo-umierajacej-gwiazdy/ Thu, 30 Jul 2015 08:42:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=574 imagebornaga Pod barwnymi mgłami obłoku o nazwie Abell 78 rozgrywa się historia życia po życiu. W centrum mgławicy, umierająca gwiazda - podobna do Słońca - która odrzuciła swoje zewnętrzne powłoki w ostatnich podrygach życia, na pewien czas, wróciła do pełnej glorii przypominając o swojej przeszłości. Odrzucenie zewnętrznych powłok to standardowy koniec życia dla gwiazd o masie od 0.8 do 8 mas Słońca. Po miliardach lat życia i wyczerpaniu paliwa w jądrze takiej gwiazdy, zapadają się one i przechodzą w stadium gęstego, gorącego białego karła. Wokół nich odrzucona materia napotyka na swojej drodze gaz i pył otoczenia, z którymi tworzy piękne obłoki znane jako mgławice planetarne. Ta osobliwa nazwa została przyjęta przez XVIII-wiecznych astronomów, którym ich nadęty, okrągły kształt przypominał planety. Jednak powrót do życia widoczny na zdjęciu powyżej to zjawisko niespotykane wśród mgławic planetarnych. Odkryto zaledwie kilka takich obiektów, a w tym przypadku kształt przybierany przez materię ukazuję burzliwą historię mgławicy. Mimo, że przemiany jądrowe zakończyły się w jądrze umierającej gwiazdy i spowodowało to zapadanie się pod własnym ciężarem, a następnie rozdęcie otoczki gwiazdy, niektóre zewnętrzne warstwy gwiazdy stały się na tyle gęste, że ponownie rozpoczęła się w nich fuzja helu. Wznowiona aktywność nuklearna spowodowała powstanie kolejnego, dużo szybszego wiatru gwiezdnego wyrzucającego materię. Oddziaływanie między starym obłokiem a nowym wypływem ukształtowało złożoną strukturę obłoku, włącznie z włóknami uciekającymi z zapadającej się gwiazdy. To oddziaływanie między oboma wiatrami w otoczeniu Abell 78 podgrzało gaz do temperatury ponad miliona stopni, dzięki czemu świeci on w zakresie rentgenowskim. Astronomowie byli w stanie wykryć ten gorący gaz dzięki kosmicznemu obserwatorium XMM-Newton. Źródło: ApJ]]> 574 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gęste gromady gwiazd a podwójne czarne dziury]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/czarne-dziury-geste-gromady-gwiazd-a-podwojne-czarne-dziury/ Thu, 30 Jul 2015 18:45:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=580 densestarclu Łączenie dwóch czarnych dziur - bardzo gwałtowne i rzadkie wydarzenie - które próbują zaobserwować współcześni astronomowie. Jednak z uwagi na fakt, że tego typu połączenia nie emitują żadnego promieniowania, zauważenie takiego wydarzenia jak dotąd było niemożliwe. Zderzające się ze sobą czarne dziury uwalniają olbrzymie ilości energii w postaci fal grawitacyjnych. Pierwsze obserwatoria zdolne bezpośrednio wykryć te 'sygnały grawitacyjne' - fałdy w czasoprzestrzeni przewidziane 100 lat temu przez Alberta Einsteina - rozpoczną obserwowanie Wszechświata jeszcze w tym roku. Gdy fale grawitacyjne przenikające przestrzeń zostaną po raz pierwszy wykryte na Ziemi astronomowie "usłyszą" pięć razy więcej zderzających się czarnych dziur niż wcześniej oczekiwano. Bezpośrednie obserwacje tych "merdżerów" (połączeń) umożliwią obserwowanie Wszechświata w zupełnie nowy sposób. "Te informacje umożliwią astrofizykom lepsze zrozumienie natury czarnych dziur i teorii grawitacji Einsteina," mówi Frederic A. Rasio, astrofizyk teoretyczny i autor publikacji. "Nasze badania wskazują, że obserwatoria będą wykrywać więcej tych energetycznych wydarzeń niż wcześniej przewidywano." Zespół pod kierownictwem prof. Rasio bazując na obserwacjach naszej własnej Galaktyki wnioskuje o dwóch znaczących odkryciach dotyczących czarnych dziur:
    • Gromady kuliste mogą być fabrykami układów podwójnych składających się z dwóch czarnych dziur ciasno wzajemnie siebie okrążających,
    • Czułe nowe obserwatoria potencjalnie mogą wykrywać 100 łączących się układów podwójnych rocznie w gęstych gromadach gwiazd. To liczba ponad pięciokrotnie wyższa niż wcześniej przewidywano.
    Opracowanie badań zostało zaakceptowane do publikacji w periodyku Physical Review Letters i ukazało się w nim 29 lipca 2015 r. "Fale grawitacyjne pozwolą nam usłyszeć wszechświat po raz pierwszy, poprzez fałdy w czasoprzestrzeni wytworzone astronomicznymi wydarzeniami," powiedział Carl L. Rodriguez, główny autor opracowania. Źródło: Physical Review Letters]]>
    580 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 79 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 80 http://pulskosmosu.wordpress.com 79 1 81 http://www.facebook.com/100000273967552 79 0
    <![CDATA[Ezinu - 120-kilometrowy krater na Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/zdjecie-dnia-ezinu-120-kilometrowy-krater-na-ceres/ Thu, 30 Jul 2015 19:04:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=583 cer Przyszła pora na nadawanie nazw kraterom i innym formacjom na powierzchni Ceres. Jedną z nich jest Ezinu - krater o śerdnicy 120 km sfotografowany przez sondę Dawn 24 kwietnia 2015 roku z wysokości 4400 km nad powierzchnią. cer1Innym z nazwanych obiektów jest krater Dantu, również o średnicy 120 km i głębokości 3 km. dantu Rzućcie okiem na nową mapę Ceres: https://www.youtube.com/watch?v=9eJaf6D64EY&w=853&h=480 Źródło: NASA]]> 583 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Najbliższa planeta skalista!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/egzoplanety-najblizsza-planeta-skalista/ Thu, 30 Jul 2015 19:24:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=591 15-160 Korzystając z danych Kosmicznego Teleskopu Spitzer astronomowie potwierdzili odkrycie najbliższej jak dotąd skalistej planety poza Układem Słonecznym. Planeta jest większa od Ziemi i może być złotą żyłą dla naukowców dostarczając ogromu danych naukowych. Oznaczona HD 219134b to planeta orbitująca zdecydowanie za blisko powierzchni swojej gwiazdy, aby mogła być miejscem na którym rozwinęło się życie. Znajduje się natomiast zaledwie 21 lat świetlnych od Ziemi. Mimo, że planety nie można obserwować bezpośrednio nawet za pomocą teleskopów, gwiazda wokół której krąży widoczna jest gołym okiem w gwiazdozbiorze Kasjopei. HD 219134b to także najbliższa Ziemi egzoplaneta odkryta przy wykorzystaniu metody tranzytu. Tym samym jest to idealny obiekt do obszernych badań. "Planety odkryte metodą tranzytu są dla nas żyłami złota, bowiem można je bardzo dokładnie opisywać. Ta planeta będzie najobszerniej badanym obiektem kolejnych dziesięcioleci," powiedział Michael Werner, naukowiec z zespołu misji teleskopu Spitzer (JPL, Pasadena). Planeta, początkowo odkryta instrumentem HARPS-North na włoskim 3,6-metrowym Teleskopie Galileo na Wyspach Kanaryjskich jest tematem opracowania zatwierdzonego do publikacji w periodyku Astronomy & Astrophysics. Dzięki badaniom za pomocą HARPS-North określono masę planety (4.5 masy Ziemi) oraz okres orbitalny (3 dni). Źródło: JPL]]> 591 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 82 http://gravatar.com/koperek123 0 0 83 http://pulskosmosu.wordpress.com 82 1 84 0 0 85 http://pulskosmosu.wordpress.com 84 1 <![CDATA[Pocztówka z Saturna]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/30/saturn-pocztowka-z-saturna/ Thu, 30 Jul 2015 21:10:43 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=594 dione Zdjęcie przedstawia zbliżenie fragmentu księżyca Dione. Zdjęcie wykonała dwa dni temu sonda Cassini. Źródło: Cassini Team]]> 594 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[DROGA MLECZNA: Nowa mapa odkrywa migrację gwiazd]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/31/droga-mleczna-nowa-mapa-odkrywa-migracje-gwiazd/ Fri, 31 Jul 2015 07:25:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=598 newmilkywaym Naukowcy opracowujący dane z przeglądu Sloan Digital Sky Survey-III (SDSS) stworzyli nową mapę Drogi Mlecznej, która przynosi pierwsze wyraźne dowody migracji gwiazd w ramach naszej galaktyki. Badanie, które określiło, że 30 % gwiazd przemknęło przez galaktykę pozwala na nowo zrozumieć procesy formowania i przemieszczania się gwiazd w Drodze Mlecznej. "Byliśmy w stanie zmierzyć właściwości prawie 70 000 gwiazd w naszej galaktyce korzystając z innowacyjnego spektrografu podczerwonego SDSS," mówi Donald Schneider, profesor astronomii i astrofizyki na Pennsylvania State University oraz współautor badania. "To swego rodzaju archeologia galaktyczna. Te dane odkrywają przed nami położenie, ruch oraz skład chemiczny gwiazd. To wszystko daje nam wgląd w w formowanie i historię tych gwiazd." W celu stworzenia mapy Drogi Mlecznej naukowcy korzystali ze spektrografu APOGEE (Apache Point Observatory Galactic Evolution Explorer) do obserwowania 100 000 gwiazd w trakcie 4-letniej kampanii obserwacyjnej. "W dzisiejszym świecie wiele osób przenosi się daleko od miejsca swoich narodzin, czasami na drugi koniec świata. Teraz okazuje się, że tak samo dzieje się z gwiazdami w naszej galaktyce. Około 30 procent gwiazd w naszej galaktyce przebyło daleką drogę od miejsca w których się narodziły." Kluczem do stworzenia i analizy nowej mapy jest mierzenie zawartości poszczególnych pierwiastków w atmosferach tych gwiazd. "Badając skład chemiczny gwiazdy możemy wiele dowiedzieć się o jej przeszłości," dodaje Hayden. "Widma gwiazd pokazują nam, że skład chemiczny naszej galaktyki stale ulega zmianom," mówi Jon Holtzman, astronom z NMSU zaangażowany w badania. "Gwiazdy produkują cięższe pierwiastki w swoich jądrach, a gdy umierają, te cięższe pierwiastki uzupełniają gaz, z którego powstają nowe pokolenia gwiazd." W wyniku tego procesu "wzbogacania chemicznego," każda kolejna generacja gwiazd ma większą zawartość ciężkich pierwiastków niż poprzednia. W niektórych regionach galaktyki proces formowania gwiazd zachodził szybciej niż w innych - i w tych regionach powstało więcej pokoleń gwiazd. Stąd astronomowie wykorzystują dane o zawartości ciężkich pierwiastków w gwieździe do określenia miejsca, w którym gwiazda powstała. Hayden ze współpracownikami wykorzystali dane APOGEE aby stworzyć mapę względnych zawartości 15 różnych pierwiastków chemicznych takich jak węgiel, krzem czy żelazo. Wyniki ich zaskoczyły - prawie 30% gwiazd charakteryzował skład chemiczny wskazujący, że powstały w zupełnie innych miejscach w galaktyce, z dala od obecnej lokalizacji. Źródło: Penn State University]]> 598 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Mgławica NGC 6565]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/31/hubble-mglawica-ngc-6565/ Fri, 31 Jul 2015 18:10:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=602 hubbleseesad Kosmiczny Teleskop Hubble'a uchwycił na powyższym zdjęciu ostatnie momenty życia umierającej gwiazdy. Ostatnie podrygi trwają tylko chwilę w skali kosmologicznej, jednak według naszych standardów gwiazda ma jeszcze trochę czasu. Ten etap życia gwiazdy może trwać dziesiątki tysięcy lat. Agonia gwiazdy wytworzyła przepiękną mgławicę planetarną znaną pod oznaczeniem NGC 6565, obłok gazu wyrzuconego z gwiazdy po tym jak silne wiatry gwiezdne odrzuciły zewnętrzne powłoki gwiazdy w przestrzeń kosmiczną. Wyrzucenie odpowiedniej ilości materii odkryło jasne jądro gwiazdy, którego promieniowanie ultrafioletowe podgrzało otaczający je gaz w różnym stopniu. Dzięki temu gaz świeci w przepięknej palecie kolorów. Te same kolory można obserwować w słynnej i zachwycające mgławicy Pierścień (NGC 6720), która reprezentuje ten sam rodzaj mgławicy. Mgławice planetarne oświetlane są przez około 10 000 lat zanim centralna gwiazda ochłodzi się, skurczy i przejdzie w stadium białego karła. Gdy to się stanie, promieniowanie gwiazdy drastycznie zmniejsza swoją intensywność i przestaje podgrzewać otaczający ją gaz i mgławica przestaje świecić. Źródło: HST]]> 602 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Enceladus i Dione z 29 lipca]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/07/31/cassini-enceladus-i-dione-z-29-lipca/ Fri, 31 Jul 2015 18:26:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=605 endi2S onda Cassini uchwyciła Enceladusa oraz Dione (dwa księżyce Saturna) na jednym zdjęciu 29 lipca 2015 roku (przedwczoraj), a 30 lipca (wczoraj) przesłała je na Ziemie. Źródło: Cassini]]> 605 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Aktywność zjonizowanego helu tydzień temu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/04/slonce-aktywnosc-zjonizowanego-helu-tydzien-temu/ Tue, 04 Aug 2015 08:57:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=611 slonce Powyższe zdjęcie przedstawia wydłużone strumienie plazmy płynące w tą i z powrotem wzdłuż linii pola magnetycznego nad kilkoma aktywnymi regionami powierzchni Słońca. Zdjęcie wykonano 26-27 lipca 2015 roku. Tego rodzaju aktywność jest powszechna na powierzchni Słońca. Na zdjęciu skupiono się na strumieniach zjonizowanego helu podgrzanego do temperatury 60 000 stopni Celsjusza świecących w ekstremalnym zakresie ultrafioletowym. Źródło: NASA/SDO/Steele Hill]]> 611 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLANETOIDY: Ciemne obiekty znad ekliptyki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/04/planetoidy-ciemne-obiekty-znad-ekliptyki/ Tue, 04 Aug 2015 13:55:58 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=615 eufrosyne Wysoko nad płaszczyzną naszego Układu Słonecznego, w pobliżu bogatej w planetoidy pustki między orbitą Marsa i Jowisza naukowcy znaleźli wyjątkową rodzinę kosmicznych głazów. Te międzyplanetarne skały to planetoidy z rodziny Eufrosyne, które jak dotąd były dla nas odległe, ciemne i tajemnicze. Znajdujące się na zewnętrznej krawędzi pasa planetoid, planetoidy z rodziny Eufrosyne charakteryzują się nietypową orbitą, która przechodzi wysoko nad ekliptyką. Planetoida od której pochodzi nazwa całej rodziny - 31 Eufrosyne ma średnicę 260 kilometrów i jest jedną z dziesięciu największych planetoid pasa głównego. Aktualnie uważa się, że planetoida ta jest pozostałością po masywnym zderzeniu, które miało miejsce 700 milionów lat temu, wskutek którego powstała rodzina mniejszych planetoid. Naukowcy uważają, że była to jedno z ostatnich wielkich zderzeń w Układzie Słonecznym. Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z JPL w Pasadenie opierają się na danych z teleskopu NEOWISE (Near-Earth Object Wide-field Infrared Survey Explorer), który obserwował owe nietypowe planetoidy starając się dowiedzieć więcej o nich samych oraz o potencjalnym zagrożeniu dla Ziemi. Wyniki przedstawione przez astronomów sugerują, że planetoidy z tej rodziny mogą być źródłem niektórych ciemnych obiektów zbliżających się do Ziemi na bardzo nachylonych orbitach. W skutek oddziaływania grawitacyjnego ze strony Saturna, planetoidy z rodziny Eufrosyne mogą wyewoluować w obiekty zbliżające się do Ziemi w skali kilku milionów lat. "Planetoidy z rodziny Eufrosyne są w delikatnym rezonansie z orbitą Saturna, który powoli przesuwa te obiekty tak, że niektóre z nich mogą stać się obiektami zbliżającymi się do Ziemi," powiedział Joseph Masiero, główny autor badania. Dzięki badaniom planetoid za pomocą NEOWISE naukowcy z JPL mogli zmierzyć ich rozmiary oraz ilość odbijanego przez nie promieniowania słonecznego. Z uwagi na fakt, że NEOWISE obserwuje w zakresie podczerwonym, wykrywa ciepło. Dzięki temu, może obserwować ciemne obiekty dużo lepiej niż teleskopy obserwujące w paśmie widzialnym. 1400 planetoid Eufrosyne badanych przez Masiero i jego współpracowników okazało się dużymi i ciemnymi obiektami na bardzo nachylonych i eliptycznych orbitach. Lepsze zrozumienie pochodzenia i zachowania tych tajemniczych obiektów umożliwi naukowcom poszerzenie wiedzy o wszystkich planetoidach, a w szczególności NEO, które przemykają w pobliżu Ziemi. Takie badania są istotne, a wręcz krytyczne dla zapewnienia bezpieczeństwa ludzkości - dlatego też JPL wraz z partnerami na całym świecie bezustannie śledzą tego typu obiekty w Układzie Słonecznym. Jak dotąd ponad 98% odkrytych obiektów typu NEO wykryto w ramach misji i projektów finansowanych przez USA. Źródło: NASA]]> 615 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Największa (a nawet za duża) struktura we Wszechświecie?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/04/grb-najwieksza-a-nawet-za-duza-struktura-we-wszechswiecie/ Tue, 04 Aug 2015 14:35:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=618 5billionligh Węgiersko-amerykański zespół astronomów odkrył jak się wydaje największą strukturę w obserwowalnym wszechświecie - pierścień dziewięciu rozbłysków gamma (gamma ray burst - GRB) - a tym samym galaktyk - o rozmiarze 5 miliardów lat świetlnych. Naukowcy pod kierownictwem prof. Lajosa Balazsa z Obserwatorium Konkoly w Budapeszcie ogłosili swoje odkrycie w periodyku Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Rozbłyski gamma (GRB) to najjaśniejsze wydarzenia we wszechświecie, uwalniające w ciągu kilku sekund tyle energii co Słońce w ciągu całego swojego życia trwającego 10 miliardów lat. Uważa się, że rozbłyski gamma są wynikiem wpadania masywnych gwiazd w czarne dziury. Ich olbrzymia jasność pozwala astronomom mierzyć położenie odległych galaktyk. Tym właśnie zajmował się zespół prof. Balazsa. GRB składające się na nowo odkryty pierścień zostały zaobserwowane przy użyciu różnych, zarówno kosmicznych jak i naziemnych obserwatoriów. Wydaje się, że są one wszystkie oddalone od nas o 7 miliardów lat świetlnych - i rozciągają się na 36 stopni na niebie (70 razy większy obszar niż tarcza księżyca w pełni). Z tego można natomiast obliczyć, że cały pierścień ma rozmiar 5 miliardów lat świetlnych. Według prof. Balazsa prawdopodobieństwo, że GRB ułożone są w ten sposób przez przypadek wynosi 1: 20 000. Większość obecnych modeli wskazuje, że struktura kosmosu jest jednorodna w największych skalach. Ta 'zasada kosmologiczna' wspierana jest obserwacjami wczesnego Wszechświata oraz mikrofalowego promieniowania tła obserwowanego przez satelity WMAP oraz Planck. Inne, najnowsze badania wraz z opisywanym tu odkryciem podważają tą zasadę, która ustala teoretyczny limit 1.2 miliarda lat świetlnych jako maksymalny rozmiar największych struktur. Nowo odkryty pierścień jest wszak pięć razy większy. Profesor Balazs powiedział: "Jeżeli mamy rację, ta struktura podważa aktualne modele wszechświata. Znalezienie tej struktury było dla nas olbrzymim zaskoczeniem - i wciąż nie wiemy do końca w jaki sposób mogła ona powstać." Teraz zespół chce się dowiedzieć więcej o pierścieniu i ustalić czy znane procesy formowania się galaktyk oraz wielkoskalowych struktur mogły doprowadzić do jego powstania czy też astronomowie muszą radykalnie zmienić teorię ewolucji Wszechświata. Źródło: MNRAS/phy.so]]> 618 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Ostatnie spojrzenie sondy Cassini na lodowe księżyce]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/04/cassini-ostatnie-spojrzenie-na-lodowe-ksiezyce/ Tue, 04 Aug 2015 14:59:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=621 cassini-spacecraft_0 Sonda Cassini przygotowuje się do ostatniego spojrzenia na lodowe księżyce: Enceladusa i Dione w czasie swojej misji. Za kilka tygodni przyjrzymy się dokładniej Dione, a w ciągu najbliższych miesięcy także tajemniczemu Enceladusowi. Cassini wykona trzy dodatkowe przeloty w pobliżu Enceladua, wyjątkowo jasnego obiektu, który odbija niemalże całe promieniowanie słoneczne padające na jego powierzchnie oraz jeden w pobliżu Dione. Ten ostatni według space.com zaplanowany jest na 17 sierpnia 2015 r. Skąd takie zainteresowanie lodowymi księżycami? Discovery News tłumaczy, że NASA uważa, że to właśnie te obiekty są dla nas największą szansą na odkrycie życia poza Ziemią, bowiem pod lodową powierzchnią mogą skrywać ogromne płynne oceany pełne mikrobów. Oddziaływania grawitacyjne z Saturnem mogą podgrzewać wnętrze księżyców umożliwiając przetrwanie w nich życia. Na pierwszy ogień pójdzie Dione, gdzie Cassini wykona pomiary grawitacji, aby dowiedzieć się więcej o lodowej pokrywie i wnętrzu księżyca. Linda Spilker, naukowiec z zespołu Cassini w JPL/NASA mówi, że na Dione mogą występować tego samego rodzaju erupcje co zaobserwowane na Enceladusie. Być może uda je się zaobserwować jeszcze w tym miesiącu. W pobliżu Enceladusa sonda przyjrzy się jego erupcjom, które po raz pierwszy odkrył magnetometr zainstalowany na pokładzie sondy. Ostatnie trzy przeloty  rozpoczną się 14 października, kiedy to obserwowany będzie biegun północny Enceladusa. Dwa tygodnie później planowany jest przelot przez wcześniej obserwowany gejzer, którego położenie już znamy. W grudniu natomiast sonda zbada biegun południowy księżyca. Misja sondy Cassini zakończy się w 2017 roku, kiedy to wykorzysta ona grawitację Tytana aby skierować się między planetę a jej wewnętrzne pierścienie. Gdy tam dotrze, po 22 orbitach wpadnie w atmosferę Saturna w dniu 15 września 2017 r. Źródło: redorbit]]> 621 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> 86 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 87 http://pulskosmosu.wordpress.com 86 1 <![CDATA[GWIAZDY NEUTRONOWE: Dżety niczym z czarnych dziur!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/04/gwiazdy-neutronowe-dzety-niczym-z-czarnych-dziur/ Tue, 04 Aug 2015 18:49:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=624 gwneut Niektóre gwiazdy neutronowe mogą dorównywać czarnym dziurom w zdolności do przyspieszania silnych dżetów materii do prędkości bliskiej prędkości światła. Takie wnioski wyciągnęli ze swoich obserwacji astronomowie korzystający z obserwatorium Karl G. Jansky Very Large Array (VLA). "To zaskakujące! Odkryliśmy, że w układach gwiazd neutronowych, którym towarzyszą normalne gwiazdy musi dochodzić do czegoś, czego wcześniej nie przypuszczaliśmy," mówi Adam Deller (ASTRON) z Netherlands Institute for Radio Astronomy. Czarne dziury oraz gwiazdy neutronowe to odpowiednio pierwsze i drugie pod względem gęstości obiekty znane we Wszechświecie. W układach podwójnych, które te wyjątkowe obiekty tworzą z normalnymi gwiazdami, gaz z tych gwiazd może przepływać do gęstszego obiektu produkując przy tym spektakularne widowisko gdy część materii wyrzucana jest w silnych dżetach, których prędkość bliska jest prędkości światła. Jak dotąd to czarne dziury były niekwestionowanymi królami  w wytwarzaniu tak silnych dżetów. Jednak ostatnio połączone obserwacje gwiazdy neutronowej PSR J1023+0038 w zakresie radiowym i rentgenowskim całkowicie zmieniły dotychczasowy ranking. PSR J1023+0038 odkryta przez astronoma ASTRON Anne Archibald w 2009 roku jest prototypowym "przejściowym pulsarem milisekundowym" - gwiazdą neutronową, która przez lata pozostaje w stadium, w którym nie akreuje materii, od czasu do czasu uaktywniając proces akrecji. Podczas obserwacji wykonanych w 2013 i 2014 roku akreowała bardzo nieznaczne ilości materii i powinna wytwarzać tylko słaby dżet. "Nieoczekiwanie nasze obserwacje w zakresie radiowym przeprowadzone za pomocą Very Large Array wykazały stosunkowo silną emisję, wskazując na dżet jakiego oczekiwalibyśmy raczej po czarnej dziurze," powiedział Deller. Znane są jeszcze dwa takie "przejściowe" systemy i obydwa wytwarzają dżety dorównujące siłą dżetom z czarnych dziur. Co zatem sprawia, że te przejściowe systemy są tak wyjątkowe w porównaniu do innych gwiazd neutronowych? Aby odpowiedzieć na to pytanie Deller i jego współpracownicy planują dodatkowe obserwacje znanych i podejrzewanych systemów przejściowych co pozwoli na dopracowanie modeli teoretycznych procesu akrecji. Źródło: ApJ]]> 624 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowa era małych sond księżycowych?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/05/ksiezyc-nowa-era-malych-sond/ Wed, 05 Aug 2015 13:19:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=632 Lunar IceCube to jedna z kilku misji zaproponowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, wybrana w programie NASA Next Space Technologies for Exploration Partnerships (NextSTEP). Pośród pierwszych małych sond, które będą badać przestrzeń kosmiczną Lunar IceCube stworzą fundamenty dla przyszłych małych misji planetarnych. Oprócz dostarczenia wartościowych danych naukowych Lunar IceCube pomoże dopracować strategie, które potem zostaną wykorzystane do wysłania misji załogowych w dalsze rejony Układu Słonecznego. Możliwość poszukiwania wartościowych zasobów może umożliwić astronautom produkcję paliwa oraz innych zapasów niezbędnych załodze w podróży na Marsa. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zmniejszyć ilość paliwa oraz masę rakiety, którą NASA musiałaby wynieść w przestrzeń kosmiczną z Ziemi. Uniwersytet Stanowy w Morehead, Kentucky kieruje, przy znacznej pomocy ze strony naukowców z NASA Goddard Space Flight Center oraz firmy Busek z Massachusetts, projektem satelity typu CubeSat składającego się z 6 jednostek (6-U). silnik W ramach tego partnerstwa Morehead State Space Science Center zbuduje sondę 6-U i zapewni komunikację i śledzenie za pomocą 21-metrowej naziemnej anteny. Firma Busek dostarczy najnowocześniejszy silnik elektryczny, a Goddard zbuduje jedyny na pokładzie, miniaturowy instrument - Broadband InfraRed Compact High Resolution Explorer Spectrometer (BIRCHES).  Instrument będzie poszukiwał wody w stanie stałym, ciekłym i gazowym z bardzo nachylonej, eliptycznej orbity okołoksiężycowej. antena "Lunar IceCube to kluczowy eksperyment dla przyszłych miniaturowych misji planetarnych," mówi naukowiec Avi Mandell z Goddard Space Flight Center pracujący przy tworzeniu instrumentu BIRCHES. "Wierzę, że przyszłość jest jasna przed satelitami tego typu, dzięki ich różnorodności. Gdy zrozumiemy jak projektować takie platformy, możliwości ich wykorzystania są praktycznie nieograniczone." icecube IceCube będzie pracował na księżycowej orbicie przez 6 miesięcy. Podczas gdy sonda Lunar Flashlight (JPL/NASA) będzie poszukiwała depozytów lodu w stale zacienionych kraterach księżyca, instrument BIRCHES będzie badał rozkład wody w funkcji pory dnia, wysokości, wieku i składu regolitu. Badania IceCube nie ograniczają się do zacienionych obszarów. Jednak zanim Lunar IceCube rozpocznie swoje badania, będzie musiał dostać się na Księżyc. Satelity wybrane do EM-1 zostaną zainstalowane wewnątrz członu łączącego Oriona do górnego członu najnowszej rakiety - SLS o wysokości 32 pięter. Po osiągnięciu przez rakietę określonego punktu w drodze na Księżyc, kontrolerzy na Ziemi zwolnią ładunki, które podążą własnymi ścieżkami do miejsc przeznaczenia na i w pobliżu Księżyca. Silnik jonowy BIT-3 zaprojektowany przez firmę Buserk oraz trajektoria zaprojektowana przez naukowców z Goddard Space Flight Center z wykorzystaniem najnowocześniejszego oprogramowania do wyznaczania trajektorii umożliwią wprowadzenie IceCube na orbitę w trzy miesiące. Z uwagi na niewielką pojemność zbiornika na paliwo przy projektowaniu trajektorii sondy kluczowym było wykorzystanie grawitacji Ziemi, Słońca i Księżyca. trajektoria W przypadku wybrania sondy Lunar IceCube - będzie to pierwszy w pełni sprawny miniaturowy satelita, który będzie zbierał dane naukowe  poza orbitą okołoziemską.]]> 632 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[DSCOVR: Niewidoczna strona Księżyca na tle Ziemi!!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/05/dscovr-odwrotna-strona-ksiezyca-na-tle-ziemi/ Wed, 05 Aug 2015 15:28:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=639 dscovrepicmoontransitfull Zawsze chciałem to zobaczyć! Kamera umieszczona na pokładzie amerykańskiej sondy DSCOVR (Deep Space Climate Observatory) uchwyciła niesamowity obraz. Z punktu oddalonego od Ziemi o 1.5 miliona kilometrów sonda sfotografowała w pełni oświetloną niewidoczną (i nigdy niewidoczną z Ziemi) stronę Księżyca przechodzącą na tle Ziemi. Kamera EPIC stale zwrócona jest ku oświetlonej półkuli Ziemi umożliwiając prowadzenie obserwacji ozonu, wegetacji, wysokości pokrywy chmur oraz aerozoli w atmosferze. Zdjęcia, które złożyły się na animację zostały wykonane między 15:50 a 20:45 w dniu 16 lipca 2015 r i pokazują Księżyc na tle Oceanu Spokojnego w pobliżu wybrzeża Ameryki Północnej. W górnym lewym rogu znajduje się biegun północny. Niewidoczną stronę Księżyca po raz pierwszy sfotografowła radziecka sonda Luna 3 w 1959 roku. Od tego czasu kilka misji NASA wykonało szczegółowe zdjęcia tej części Księżyca. Z uwagi na fakt, że okres obiegu Ziemi przez Księżyc trwa tyle samo co obrót Księżyca wokół własnej osi z Ziemi możemy obserwować cały czas tą samą jego stronę. Źródło: NASA / DSCOVR]]> 639 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 88 0 0 89 http://pulskosmosu.wordpress.com 88 1 90 0 0 91 http://pulskosmosu.wordpress.com 90 1 <![CDATA[Zagadka pierścieni Saturna rozwiązana!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/05/saturn-zagadka-pierscieni-rozwiazana/ Wed, 05 Aug 2015 16:25:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=643 saturn1 Przełomowe badania prowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców rozwiązał odwieczną zagadkę naukową dotyczącą pierścieni wokół planet takich jak Saturn. Okazało się, że pierścienie charakteryzują się uniwersalnym rozkładem cząsteczek o różnych rozmiarach. Wyniki badań opublikowane w periodyku naukowym Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS) sugerują także, że pierścienie Saturna są praktycznie niezmienne. Profesor Nikolai Brilliantov z University of Leicester tłumaczy: "Pierścienie Saturna są stosunkowo dobrze zbadane i wiadomo, że składają się z cząsteczek lodu o rozmiarach od centymetrów do około 10 metrów. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że są one pozostałościami po katastroficznym zdarzeniu z przeszłości, i nie jest zaskoczeniem, że takie pozostałości charakteryzują się różnym rozmiarem, od bardzo małych po bardzo duże. Co jest natomiast zaskakujące to fakt, że stosunek obfitości cząsteczek o różnych rozmiarach z dużą dokładnością charakteryzuje piękne matematyczne prawo odwrotnych sześcianów. Oznacza to, że obfitość głazów o rozmiarze 2 metrów jest 8 razy mniejsza od głazów 1-metrowych, obfitość skał 3-metrowych jest 27 razy mniejsza, i tak dalej. Prawo to działa do rozmiaru około 10 metrów, wyżej następuje gwałtowny spadek obfitości głazów. Powód tego gwałtownego spadku jak i natura tego zdumiewającego prawa odwrotnych sześcianów pozostawała zagadką aż do teraz." "W końcu udało nam się rozwiązać zagadkę rozkładu rozmiarów cząstek. W szczególności nasze badania pokazują, że obserwowany rozkład nie jest charakterystyczny tylko dla pierścieni Saturna lecz ma charakter uniwersalny. Innymi słowy, takimi samymi cechami charakteryzują się wszystkie pierścienie planetarne składające się z podobnych cząstek." Większość planet Układu Słonecznego okrążanych jest przez mniejsze ciała, lub satelity. Niektóre z nich, takie jak Saturn, Jowisz, Uran i Neptun dodatkowo otoczone są pierścieniami - zbiorami jeszcze mniejszych ciał różnego rozmiaru, które okrążają planetę. Prawdopodobnie pierścienie wokół planet istnieją także poza Układem Słonecznym. Duże planetoidy, takie jak Chariklo oraz Chiron o średnicy kilkuset kilometrów także posiadają własne pierścienie. Profesor Brilliantov dodaje: "Ogólny model matematyczny przedstawiony w naszych badaniach skupia się na pierścieniach Saturna jednak może być z powodzeniem stosowany do innych systemów, w których cząsteczki łączą się ze sobą poprzez zderzenia przy niskich prędkościach i defragmentują się przy dużych prędkościach." Źródło: pnas]]> 643 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Wycieczka nad powierzchnią Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/06/ceres-wycieczka-nad-powierzchnia-ceres-video/ Thu, 06 Aug 2015 14:43:29 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=650 Wyróżniająca się góra z jasnymi pasmami spływającymi po jej stromych zboczach to obiekt szczególnie fascynujący dla naukowców. Kształt wzgórza przypomina stożek lub piramidę. Jego wysokość szacowana jest na 6 kilometrów mierząc od poziomu równin otaczających górę. Oznacza to, że góra może się równać z Mount McKinley na Alasce, najwyższym punktem Ameryki Północnej. gora Równie ciekawym obiektym jest krater Occator, w którym znajdują się najjaśniejsze na Ceres kropki. Nowa animacja symuluje przelot nad tym obszarem. Badając sposób w jaki jasne kropki Occatora odbijają światło na różnych długościach fali, zespół naukowców z misji Dawn nie zauważył zbytniego podobieństwa do lodu. Także albedo kropek - ilość światła odbijanego - jest mniejsze od prognoz dla lodu na powierzchni. kropy Źródło: NASA]]> 650 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Nowa NAJSTARSZA galaktyka!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/06/galaktyki-nowa-najstarsza-galaktyka/ Thu, 06 Aug 2015 16:59:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=655 najstarsza Zespół astrofizyków korzystających z Obserwatorium W.M. Kecka na Hawajach zmierzył odległość do najdalszej jak dotąd odkrytej galaktyki i, co ciekawsze, uchwycił w niej emisję wodoru z okresu gdy Wszechświat nie miał nawet 600 milionów lat. Metoda zięki której odkryto galaktykę EGSY8p7 daje nam wgląd w mechanizmy powstawania pierwszych gwiazd we Wszechświecie po Wielkim Wybuchu. Artykuł opisujący badania zostanie wkrótce opublikowany w periodyku Astrophysical Journal Letters. Przy użyciu ilnego spektrografu rejestrującego promieniowanie w podczerwieni MOSFRIE, zespół określił wiek galaktyki analizując linię emisyjną Lyman-alfa odpowiadającą za gorący gaz wodorowy podgrzewany przez silną emisję w zakresie ultrafioletowym pochodzącą od świeżo powstałych gwiazd. Chociaż ejst to linia często analizowana w galaktykach bliskich Ziemi, wykrycie emisji Lyman-alfa w galaktyce tak bardzo oddalonej nie było oczekiwane bowiem jest ona często pochłaniana przez liczne atomy wodoru, które miały wypełniać przestrzeń między galaktykami w początkowym okresie po Wielkim Wybuchu. Wyniki badań dają nowe spojrzenie na okres 'kosmicznej rejonizacji', proces w którym ciemne obłoki wodoru zostały rozdzielone na protony i elektrony przez pierwsze pokolenie galaktyk. "Często obserwujemy linie emisyjne Lyman-alfa wodoru w bliskich nam obiektach, bowiem jest to jeden z najbardziej wiarygnodnych wskaźników procesów gwiadotwórczych," mówi astronom Adi Zitrin z Caltech, główny autor opracowania. "Jednak im głębiej spoglądamy, a tym samym im dalej w przeszłość, przestrzeń między galaktykami zawiera coraz większą ilość ciemnych obłoków wodoru, które pochłaniają sygnał." Ostatnie badania wskazują, że ilość galaktyk w których da się wykryć tą wyraźną linię gwałtownie spada przy wieku Wszechświata szacowanym na miliard lat, co odpowiada przesunięciu ku czerwieni (redshift) równemu 6. Redshift to miara tego, jak bardzo Wszechświat się rozszerzył od czasu gdy światło opuściło odległy obiekt. Może być on mierzony tylko dla słabych obiektów spektrografem zainstalowanym na potężnych teleskopach takich jak dwa 10-metrowe teleskopy w Obserwatorium Kecka. "Zaskakującym aspektem naszego odkrycia jest wykrycie tej linii Lyman-alfa w odległej galaktyce przy redshifcie równym 8.68, co odpowiada czasom, w których Wszechświat powinien być pełen pochłaniających to promieniowanie obłoków wodoru," mówi współautor i astronom Richard Ellis z Caltech. Symulacje komputerowe kosmicznej rejonizacji wskazują, że Wszechświat był całkowicie nieprzezroczysty dla promieniowania Lyman-alfa w pierwszych 400 milionach lat swojego istnienia, a następnie stopniowo, wraz z powstawaniem pierwszych galaktyk, intensywne promieniowanie ultrafioletowe młodych gwiazd wypalało ten przesłaniający wodór w bąblach o rosnącym promieniu, które stopniowo na siebie nachodziły do czasu, aż cała przestrzeń między galaktykami została zjonizowana.  Dopiero wtedy promieniowanie Lyman-alfa mogło swobodnie podróżować przez przestrzeń kosmiczną. "Być może aktualnie obserwowana galaktyka EGSY8p7 charakteryzowała się szczególnymi właściwościami, które umożliwiły jej stworzenie wielkiego bąbla zjonizowanego wodoru dużo wcześniej niż w przypadku bardziej typowych galaktyk,"  mówi Sirio Belli, student z Caltech, który brał udział w obserwacjach. Źródło: ApJL]]> 655 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[To widzi marsjańska skała na chwilę przed śmiercią]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/07/mars-to-widzi-marsjanska-skala-na-chwile-przed-smiercia/ Fri, 07 Aug 2015 17:32:48 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=658 clybjh0uaaaz65e To spojrzenie widzą skały na Marsie, które zainteresowały ziemskich naukowców na tyle, że wysłali w ich pobliże łazik i zlecili mu potraktowanie skały laserem. Zdjęcie wykonane wczoraj na Marsie w kraterze Gale. Źródło: NASA]]> 658 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 92 https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/967642766613257/ 0 0 93 https://plus.google.com/108582581960671630697 92 0 <![CDATA[Ostatnie duże jeziora w historii Marsa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/08/mars-ostatnie-duze-jeziora-w-historii-marsa/ Sat, 08 Aug 2015 08:38:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=661 sol Mars zmienł się w zimne i suche miejsce dawno temu, jednak naukowcy z Uniwersytetu Colorado w Boulder odkryli dowody na istnienie w przeszłości jeziora, ktore mogło być jednym z ostatnich rezerwuarów wód powierzchniowych istniejących na Czerwonej Planecie. Badania opublikowane w czwartek w periodyku Geology skupiły się na analizie depozytów soli na obszarze 46 kilometrów kwadratowych w regionie Meridiani w pobliżu miejsca lądowania łazika Opportunity. Podobnie jak na Ziemi, chociażby w Utah, rozległe depozyty soli uważane są za pozostałości po odparowanych zbiornikach wody. Cyfrowe mapowanie terenu oraz analiza mineralogiczna struktur otaczających depozyty wskazują, że badany teren, który kiedyś był dnem jeziora jest młodszy niż 3.6 miliarda lat, czyli powstał dużo po okresie gdy Mars był w stanie utrzymać duże ilości wody na powierzchni. Planetolodzy uważają, że układ słoneczny utworzył się około 4.6 miliarda lat temu. "To było bardzo długowieczne jezioro i udało nam się ustalić maksymalną granicę jego wieku," mówi Brian Hynek, badacz z Laboratory for Atmospheric and Space Physics (LASP) w CU-Boulder oraz główny autor badania. "Możemy być pewni, że jest to jedno z ostatnich dużych jezior na Marsie." W oparciu o rozmiar i grubość pokładów soli naukowcy oszacowali, że jezioro było tylko w 8% tak słone jak ziemskie oceany, a tym samym mogło być miejscem przyjaznym dla życia na poziomie mikrobów. "Wnioskując z zasolenia można powiedzieć, że jezioro było przyjazne dla życia przez większość swojego  istnienia," powiedział Hynek. Zauważył jednak, że inne czynniki takie jak poziom zakwaszenia nie były ujęte w ramach tego badania. Źródło: Geology]]> 661 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Przestępcza przeszłość Słońca?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/08/sedna-przestepcza-przeszlosc-slonca/ Sat, 08 Aug 2015 21:43:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=664 q Okazuje się, że nasze pozornie łagodne Słońce ma przeszłość przestępczą. Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Obserwatorium w Lejdzie oraz Uniwersytetu Cornell rzucają nowe światło na osobliwy przypadek jednego z najbardziej nietypowych członków Układu Słonecznego: 90377 Sedna. Zespół naukowców pod kierownictwem Mike'a Browna odkrył 90377 Sedna pod koniec 2003 roku. Zanim Międzynarodowa Unia Astronomiczna nadała mu imię obiekt ten nazywał się 2003 VB12. w Od samego początku Sedna była nietypowa. Podróżując po trwającej 11400 lat orbicie, Sedna w peryhelium znajduje się "zaledwie" 76 AU (1 jednostka astronomiczna - odległość Ziemia-Słońce), natomiast w aphelium (punkt na orbicie najbardziej oddalony od Słońca) aż 936 AU. Tu warto zauważyć, że 1000 AU to już 1.6% roku świetlnego. Aktualnie Sedna  znajduje się 86 AU od Słońca i przygotowuje się do przejścia przez peryhelium już w 2076 roku. Można przypuszczać, że udało się ją odkryć tylko dlatego, że jest tak blisko peryhelium. Lecz to także daje do myślenia. Do myślenia o tym czego jeszcze nie zauważyliśmy albo dlaczego Sedna ma właśnie tak niesamowitą orbitę. e Zatwierdzony do publikacji w MNRAS artykuł analizuje czy Sedna nie została "ukradziona" innej gwieździe we wczesnym okresie powstawania Słońca i Układu Słonecznego. Wykorzystując symulacje komputerowe zespół stworzył modele 10 000 zbliżeń gwiazd do Słońca próbując ustalić, które bliskie przejście gwiazdy mogło spowodować wyrwanie z jej grawitacji Sedny i umieszczenie jej na takiej orbicie jaką teraz obserwujemy. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=QB52UHYE8oc&w=640&h=480] "Ustaliliśmy, że gwiazda macierzysta Sedny miała od jednej do dwóch mas Słońca i zbliżyła się do Słońca na odległość 200-400 AU," mówi dr Lucie Jilkova z Obserwatorium w Lejdzie. "Tak bliskie spotkanie prawdopodobnie miało miejsce gdy Słońce wciąż jeszcze było członkiem gromady nowych gwiazd - rodziny około 1000 gwiazd powstałych w tym samym czasie stosunkowo blisko siebie, około 4 miliardów lat temu." Według modelu do obserwowanej orbity Sedny pasuje zbliżenie gwiazdy o masie 1.8 masy Słońca na odległość 340 AU (11 razy dalej niż odległość Słońce-Neptun). W artykule przyjęto nazwę "Sednitos" (lub "Sednoids") na tego typu obiekty odwiedzające Pas Kuipera. W 2012 roku astronomowie z Obserwatorium Cerro Tololo odkryli na podobnej orbicie obiekt 2012 VP113. Oznaczenie 'VP' spowodowało, że nieoficjalnie odległemu obiektowi nadano przezwisko 'Biden' po Vice Prezydencie USA... cóż, było to wszak rok wyborów prezydenckich w USA. r Także są powody, aby dopuszczać możliwość, że dalej w Układzie Słonecznym wysyła te Sednitos w kierunku peryhelium zbliżonego do peryhelium Sedny. Naukowcy dopuszczają także możliwość istnienia jednego lub kilku obiektów o masie planety w odległości 200-250 AU..... zaznaczam jednak, że jest to zupełnie oddzielna dyskusja oparta na badaniach naukowych od bzdurnego nonsensu dotyczącego "tajemniczej Nibiru"...... Jeżeli naukowcy nie pomylili się w swoich badaniach, Sedna może mieć sporo towarzystwa w regionie Senitos. W zakresie od 50 do 1000 AU może znajdować się nawet 930 planetazymali, a dalej w wewnętrznym Obłoku Oorta może znajdować się kolejnych 430 obiektów. Wszystkie one mogą pochodzić z tego samego zbliżenia do innej gwiazdy. Sedna - obiekt o jasności +21mag w gwiazdozbiorze Byka to wciąż tajemniczy świat, o którym prawie nic nie wiemy. Opierając się na szacunkach astronomowie oszacowali jej średnicę na 1000 km. Wydaje się, że jest to najbardziej czerwony obiekt Układu Słonecznego i może okazać się, że jest czerwonym bliźniakiem Plutona. Obserwatoria nowej generacji takie jak chociażby misja Gaia czy Large Synoptic Survey Telescope (planowany start obserwacji w 2019 roku) mogą odkryć przed nami kolejne obiekty tego typu. "Istotnym elementem układanki jest zaobserwowanie kolejnych obiektów takich jak Sedna," mówi dr Jilkova. "Aktualnie znamy tylko dwa takie obiekty. W najbliższych latach spodziewamy się kolejnych odkryć, które rzucą nowe światło na obiekty należące do rodziny Sedny oraz młodociane występki naszego Słońca." Źródło: MNRAS/technology.org]]> 664 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Kepler szuka także egzoplanetoid!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/10/egzoplanety-kepler-szuka-takze-egzoplanetoid/ Mon, 10 Aug 2015 11:28:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=671 ddEgzoplanetoidy już czekają na obserwatorów. Jeszcze nigdy nie zaobserwowano planetoidy poza Układem Słoneczny, jednak analiza obserwacji wykonanych przez teleskop Kepler (NASA) pokazuje delikatne ślady ich obecności. W naszym własnym Układzie Słonecznym, planetoidy nazywane Trojańczykami mieszczą się w grawitacyjnych oazach zwanych punktami Lagrange'a, które znajdują się w pewnej odległości przed i za planetą na jej orbicie. Punkty te powstają bowiem właśnie tam równoważą się siły między planetami, a gwiazdą wokół której krążą. Jowisz przy swojej olbrzymiej masie ma najwięcej Trojańczyków, jednak podobne planetoidy zostały także zaobserwowane na orbicie Neptuna, Urana, Marsa, a nawet Ziemi. Analiza pełnego zestawu obserwacji teleskopem Kepler wskazuje ślady obecności Trojańczyków w pobliżu planet pozasłonecznych. Aby jednak te ślady zauważyć Michael Hippke z Institute for Data Analysis w Neukirchen-Vluyn, Niemcy oraz Daniel Angerhausen  z Goddard Space Flight Center w Maryland musieli przejrzeć dane dotyczące każdej planety odkrytej przez teleskop Kepler. Teleskop Kepler odnajduje planety wykrywając spadki jasności gwiazdy w trakcie tranzytu planety na tle tarczy gwiazdy. Planetoidy także powinny blokować pewną część światła, choć znacznie mniejszą. Spadek jasności spowodowany przez Trojańczyki w pojedynczym układzie planetarnym zostałby pochłonięty w szumie obserwacyjnym - jednak gdyby tak wiele tranzytów nałożyć na siebie, takie delikatne spadki stałyby się znacznie wyraźniejsze. Po połączeniu obserwacji ponad 1000 gwiazd przy których odkryto egzoplanety, zespół znalazł spadki jasności rzędu dwóch cząstek na milion w miejscach orbity, na których powinny występować punkty Lagrange'a. Taki spadek jasności mógłby odpowiadać planetoidzie o średnicy 970 km lub dużej grupie mniejszych ciał. Skala spadku jasności w przybliżeniu zgadza się z tą obserwowaną w naszym Układzie Słonecznym. Odnalezienie egzo-trojańczyków może pomóc w zrozumieniu jak gazowe olbrzymy przemieszczają się w układach planetarnych i jaki mają wpływ na rozkład planetoid. Jednak potwierdzenie tych wyników jeszcze przed nami. "Jak dotąd to wszystko co możemy wycisnąć z pełnego zestawu danych z Keplera", mówi Angerhausen. Następca Keplera, europejska sonda PLATO, pomoże rozwikłać tą kwestię gdy rozpocznie obserwacje w 2024 roku. Źródło: Joshua Sokol / newscientist]]> 671 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[W tym tygodniu kometa osiąga peryhelium!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/10/rosetta-w-tym-tygodniu-kometa-osiaga-peryhelium/ Mon, 10 Aug 2015 13:15:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=674 rosetta_osiris_nac_comet_67p_20140803_1 Kometa przemierzająca przestrzeń kosmiczną z lądownikiem Philae na powierzchni zbliży się w tym tygodniu na najmniejszą odległość od Słońca. Naukowcy mają nadzieję, że maksymalne promieniowanie słoneczne, które sonda będzie otrzymywała w peryhelium swojej orbity- czyli w momencie największego zbliżenia do Słońca - sprawi, że jądro komety odrzuci dużą część swojej lodowej powłoki. Gdyby tak się stało, spod powierzchni komety mogłyby zostać uwolnione cząsteczki pochodzące sprzed 4.6 miliarda lat, pozostałości po narodzinach Układu Słonecznego. Jeżeli tak się stanie w pobliżu komety 67P/Churyumov-Gerasimenko czeka już europejska sonda Rosetta gotowa rozpocząć analizowanie tych cząsteczek. "To właśnie teraz dzieje się najwięcej," mówi ekspert ESA Mark McCaughrean. Kometa niczym kosmiczny podróżnik zbliży się w tym tygodniu do Słońca na odległość 186 milionów kilometrów. Najbliższy Słońcu punkt orbity osiągnie około godziny 4:00 nad ranem polskiego czasu w czwartek, 13 sierpnia. Już od wielu tygodni robi się coraz cieplej, gaz i pył wyrzucane są z powierzchni komety pod wpływem promieniowania słonecznego, które zamienia lodową skorupę w kosmiczną mgłę. "To najlepsza okazja na chwytanie i analizowanie materiału, jeżeli szuka się naprawdę rzadko spotykanych cząsteczek," a szczególnie organicznych mówi McCaughrean. "Chcielibyśmy przyjrzeć się jeszcze bardziej pierwotnej materii, która może wydostać się spod zmrożonego pyłu znajdującego się na powierzchni." Najlepiej by było gdyby "szyja" komety, na której już jest pęknięcie rozciągające się na 500 metrów - pękła całkowicie dając naukowcom dostęp do najbardziej pierwotnej materii w środku jądra komety. "To prawdziwy św. Gral.... zobaczyć wnętrze jądra komety," powiedział McCaughrean, zaznaczając, że większość naukowców przypuszcza, że tym razem nie dojdzie do pęknięcia jądra. s Źródło: AFP]]> 674 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gdzie się podziały kratery na Ceres?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/10/ceres-gdzie-sie-podzialy-kratery/ Mon, 10 Aug 2015 15:49:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=678 kerwan Grupy kraterów na Ceres wskazują na ciekawą przeszłość tej planety karłowatej. Nie wiemy jednak czy ta przeszłość obejmuje ukryte pokłady lodu, niszczące uderzenie innego dużego ciała czy coś zupełnie innego. "Wyraźnie widzimy, że coś naprawdę ciekawego się tam dzieje," powiedział Simone Marchi z Southwest Research Institute w Boulder, Colorado 3 sierpnia podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej na Hawajach. Niektóre regiony Ceres charakteryzują się większą ilością kraterów niż inne. Mapy stworzone przez sondę Dawn, która znajduje się na orbicie wokół Ceres od marca 2015 r, wskazują, że obszary z mniejszą ilością kraterów nachodzą na obszary otaczające trzy największe kratery, z których dwa mają średnicę prawie 300 km. Powierzchnia w środku i wokół jednego z tych kraterów, nazwanego Kerwan, jest stosunkowo gładka i płaska. Obszar ten wydaje się młodszy niż 1 miliard lat. "To stosunkowo świeży i młody w skali geologicznej teren," mówi Marchi. Wszak Ceres istnieje już od 4.6 miliardów lat. Przesuwające się kieszenie lodu tuż pod powierzchnią Ceres mogły odświeżyć powierzchnię nad nimi usuwając z niej ślady najstarszych kraterów. Gdy lód przechodzi w stan gazowy, powierzchnia nad nim może się zapaść i wygładzić, tak jak to obserwujemy na niektórych księżycach planet zewnętrznych. Inną możliwością jest ogromne zderzenie z innym obiektem, które mogło spowodować przykrycie części terenu pyłem. Już po kilku miesiącach badań Ceres, sonda Dawn dowodzi, że jest to zaskakujący glob. "Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Ceres przypomina inne planetoidy," mówi Marchi. "Ale tak nie jest." Źródło: sciencenews]]> 678 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[WSZECHŚWIAT: ...i jego powolna śmierć]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/10/wszechswiat-i-jego-powolna-smierc/ Mon, 10 Aug 2015 20:41:57 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=682 Międzynarodowy zespół astronomów badający ponad 200 000 galaktyk precyzyjnie zmierzył energię wytworzoną w dużej części przestrzeni. Uzyskane wyniki stanowią najbardziej kompleksową ocenę ilości energii uwolnionej w najbliższej nam części Wszechświata. Tym samym naukowcy potwierdzili, że energia wytwarzana w danej części Wszechświata dzisiaj równa jest zaledwie połowie energii wytwarzanej dwa miliardy lat temu. Co więcej okazało się, że tego typu spadek intensywności ma miejsce w każdym zakresie promieniowania: od ultrafioletowego po daleką podczerwień. Wszechświat powoli umiera. Do badań wykorzystano wiele z największych teleskopów na Ziemi włącznie z teleskopami przeglądowymi ESO: VIST oraz VST w Obserwatorium Paranal w Chile. Dodatkowe obserwacje wykonano z dwóch teleskopów kosmicznych obsługiwanych przez NASA: GALEX oraz WISE oraz przez ESA: Herschel. w1 Badania stanowią część projektu GAMA (Galaxy And Mass Assembly) - największego jak dotąd projektu obserwacyjnego w wielu zakresach promieniowania. "Wykorzystaliśmy wszystki teleskopy naziemne i kosmiczne do których mieliśmy dostęp, aby zmierzyć uwalnianą energię w ponad 200 000 galaktyk w jak najszerszym zakresie promieniowania," powiedział Simon Driver ICRAR, kierownik zespołu GAMA z University of Western Australia. Dane przeglądowe udostępnione dzisiaj astronomom na całym świecie obejmują pomiary energii w każdej galaktyce na 21 różnych długościach fali. Ten zestaw danych pozwoli naukowcom zrozumieć różne typy formowania się i ewolucji galaktyk. Cala energia we Wszechświecie powstała w Wielkim Wybuchu, z czego część została uwięziona w masie. Gwiazdy świecą zamieniając masę w energię - zgodnie z tym co opisał Einstein. Badania GAMA mają na celu stworzenie mapy i modelu energii wytworzonej w dużej objętości przestrzeni w teraźniejszości oraz w różnych okresach przeszłości.   "Podczas gdy większość energii we Wszechświecie powstała w Wielkim Wybuchu, dodatkowa energia jest wciąż produkowana w gwiazdach w procesach fuzji wodoru w hel," mówi Simon Driver. "Ta nowa energia jest pochłaniana przez pył w galaktyce, lub ucieka w przestrzeń międzygalaktyczną i podróżuje do momentu gdy zostanie pochłonięta przez obiekt z którym się zderzy, np. gwiazdę, planetę a czasami lustro teleskopu." Fakt, że Wszechświat powoli stygnie znany jest od późnych lat 90tych ubiegłego wieku, jednak nowe badania wskazują, że dzieje się tak praktycznie na każdej długości fali. Wyniki badań będą dzisiaj przedstawione w ramach XXIX Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Honolulu na Hawajach. Źródło: MNRAS/phy.so]]> 682 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Dekada badań MRO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/11/mars-dekada-badan-mro/ Tue, 11 Aug 2015 09:27:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=687 ddd1 Przez dziesięć lat od wystrzelenia w kierunku Marsa sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) odkryła przed nami różnorodność i aktywność powierzchni Czerwonej Planety wysyłając w ciągu tygodnia więcej danych niż sześć pozostałych, aktywnych misji naraz. Póki co na szczęście końca misji nie widać. Pracowity orbiter odgrywa kluczową rolę w planowanej przez NASA Drodze na Marsa (Journey to Mars). Obrazy z sondy ukazujące szczegóły powierzchni wielkości niewielkiego biurka są niezastąpione w analizie potencjalnych miejsc lądowania dla lądownika InSight w 2016 roku oraz łazika Mars 2020 cztery lata później. Dane z sondy będą także wykorzystane w ramach badań i wyboru potencjalnych miejsc lądowania pierwszej misji załogowej na Marsa w czwartej dekadzie XXI wieku. atlas_v_401_launch_with_mro Rakieta Atlas V wyniosła sondę w przestrzeń kosmiczną w dniu 12 sierpnia 2005 roku z Przylądka Canaveral. "Kluczowym wydarzenie po wyniesieniu w przestrzeń było wejście na orbitę zaplanowane na 10 marca 2006 roku," mówi Dan Johnston, menedżer projektu. "Praca głównego silnika trwająca 27 minut, niezbędna do przechwycenia orbity, zaplanowana była w momencie gdy sonda znajdowała się za tarczą Marsa tak więc musieliśmy czekać w napięciu na potwierdzenie, że wszystko się udało. I udało się. Zgodnie z planem wstępna orbita była bardzo eliptyczna. Następnie przez prawie pięć miesięcy zmniejszaliśmy prędkość sondy ponad 400 razy wprowadzając ją w górne warstwy atmosfery, gdzie tarcie cząsteczek spowalniało sondę - to pozwoliło na zmianę orbity na niemal kołową." rr Główna, naukowa część misji MRO rozpoczęła się w listopadzie 2006 roku i trwała jeden marsjański rok (prawie 2 lata na Ziemi). Do badań orbiter wykorzystuje sześć instrumentów, które badają powierzchnię, wnętrze oraz atmosferę Marsa. MRO orbituje na wysokości 300 km nad powierzchnią Czerwonej Planety przemykając nad jej biegunami 12 razy dziennie. "Dzisięć lat po starcie, MRO wciąż kontynuuje badania," mówi Kevin Gilliland, inżynier z Lockheed Martin Space System. "Jak dotąd jesteśmy bardzo wydajni. Sonda przesłała nam zdumiewającą ilość danych naukowych - jak dotąd jest to ponad 250 terabitów! Mimo ukończonych ponad 40 000 orbit, misja MRO wciąż fascynuje podejmując się nowych wyzwań takich jak chociażby wykonanie zdjęć przelatującej w pobliżu Marsa komety w zeszłym roku czy nadzór nad lądowaniem sondy InSight w przyszłym." 03012012_insight20120228-640_jpg_600 W ramach misji InSight, na powierzchnię Marsa dotrze lądownik, którego zadaniem będzie badanie wnętrza Czerwonej Planety w poszukiwaniu danych dotyczących formowania się i ewolucji planet skalistych. Dwa tygodnie temu sonda MRO wykonała manewr orbitalny, który pozwoli jej zapewnić komunikację podczas krytycznej fazy lądowania InSight 28 września 2016 roku. Źródło: NASA]]> 687 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierwsze spotkanie zespołu misji do Europy!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/11/europa-pierwsze-spotkanie-zespolu-misji-do-europy/ Tue, 11 Aug 2015 10:25:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=694 europa W zeszłym tygodniu zespół naukowców i inżynierów pracujących nad planowaną przez NASA misją do Europy - lodowego księżyca Jowisza po raz pierwszym w całości spotkał się w siedzibie Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie, aby rozpocząć zmienianie planów w rzeczywistość. Po latach planowania i nadziei pierwsze spotkanie stanowiło ostatnią stronę w opowieści o początkach zespołu i pierwszą stronę nowego rozdziału, który może trwać przez kolejne 20 lat. https://www.youtube.com/watch?v=TGqQptXEPIM&w=640&h=360 Plan misji obejmuje wystrzelenie sondy do Jowisza na początku trzeciego dziesięciolecia i dotarcie na orbitę odległej planety po kolejnych 7 latach. Po wejście na orbitę wokół Jowisza sonda ma okrążać gazowego olbrzyma w czasie około dwóch tygodni. Dzięki temu będzie miała wiele okazji do bliskich przelotów w pobliżu Europy. Plan misji obejmuje 45 takich przelotów podczas których  sonda wykona wysokiej rozdzielczości zdjęcia powierzchni tego lodowego globu oraz zbada jego skład i strukturę wnętrza i lodowej pokrywy. W maju br. NASA ogłosiła listę instrumentów wybranych do tej misji, a w czerwcu misja oficjalnie weszła w fazę rozwoju. Europa to jedno z najbardziej obiecujących miejsc na których możemy znaleźć ślady życia poza Ziemią w oceanie, który najprawdopodobniej znajduje się pod lodową skorupą księżyca. W pierwszym spotkaniu zespołu wzięło udział wiele gwiazd ze świata planetologii. Niektórzy dopiero co zakończyli pracę w ramach misji New Horizons, która kilka tygodni temu przeleciała w pobliżu Plutona. Inni od dziesięcioleci specjalizują się w badaniu Europy i innych lodowych księżyców i mają doświadczenie w tym zakresie wyniesione z misji Cassini, Galileo czy Voyager. Inżynierowie już od kilku lat pracują nad misją, rozwijając koncepcję całej misji. Teraz przed nimi leży zaprojektowanie sondy, opracowanie jej planu lotu oraz oczywiście budowa samej sondy. W trakcie spotkania przekazali naukowcom informacje na temat sondy oraz planów umieszczenia na niej wybranych instrumentów oraz sposobów poradzenia sobie z niebezpiecznym promieniowaniem Jowisza. Teraz naukowcy pracują nad tym jak najlepiej wykorzystać wybrane instrumenty oraz jak mogą one się wzajemnie uzupełniać. Źródło: JPL]]> 694 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> <![CDATA[EGZOPLANETY: ...otrzymają dzisiaj pierwsze oficjalne nazwy!!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/11/egzoplanety-otrzymaja-dzisiaj-pierwsze-oficjalne-nazwy/ Tue, 11 Aug 2015 13:02:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=697 W dniu dzisiejszym poznamy pierwsze oficjalne, wybrane publicznie nazwy niektórych planet pozasłonecznych. Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) ogłosi dzisiaj wyniki kampanii "Nazwij egzoplanety" ("Name the Exoworlds") - w ramach której zorganizowano publiczne głosowanie dotyczące nazw dla 32 planet pozasłonecznych w 20 różnych układach planetarnych. Ogłoszenie nastąpi dzisiaj na konferencji zorganizowanej w ramach XXIX Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Honolulu na Hawajach. Naukowcy odkrywając planety pozasłoneczne nadają im nazwy pochodzące od nazwy gwiazdy macierzystej dla danej planety. Standardowo oznacza się pierwszą planetę od danej gwiazdy nazwą gwiazdy oraz literką b, kolejną planetę w danym układzie planetarnym oznacza się literką c, itd. Dla przykładu pięć planet odkrytych wokół gwiazdy Kepler-186 nosi nazwy Kepler-186b, Kepler-186c, Kepler-186d, Kepler-186e oraz Kepler-186f. Nazwy gwiazd macierzystych zwykle brane są z katalogów gwiazd lub pochodzą od instrumentu lub misji, która je odkryła. Jednak takie naukowe oznaczenia mogą być zbyt techniczne i trudne do zapamiętania, szczególnie dla laików. Tymbardziej, że niektóre planety noszą aktualnie nazwy typu HD 104985b lub OGLE-2005-BLG-169Lb. Szczegóły wkrótce. Wszak czas na Hawajach jest cofnięty o 12 godzin w stosunku do polskiego. Źródło: prof. Abel Mendez]]> 697 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[A tymczasem dzisiaj na Marsie...]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/11/zdjecie-a-tymczasem-dzisiaj-na-marsie/ Tue, 11 Aug 2015 17:48:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=700 ff Zdjęcie wykonane kilka godzin temu w dolinie Marathon Valley na Marsie przez łazik Opportunity. Źródło: MER]]> 700 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[EGZOPLANETY: ...i ich nazwy. Na pewno? Głosuj!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/12/egzoplanety-i-ich-nazwy-na-pewno-glosuj/ Wed, 12 Aug 2015 06:15:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=703 This is a screenshot of the voting page http://nameexoworlds.iau.org/exoworldsvote This is a screenshot of the voting page http://nameexoworlds.iau.org/exoworldsvote[/caption] Jak widać i na najwyższych szczeblach czasami pojawiają się niesprawdzone informacje, które udało mi się Wam wczoraj przekazać. Otóż nie poznamy dzisiaj nazw 32 planet pozasłonecznych, bo na to przyjdzie czas pod koniec roku. Ale macie swój głos i możecie zagłosować na nazwy dla poszczególnych planet. Konkurs NameExoWorlds zorganizowany przez Międzynarodową Unię Astronomiczną wchodzi w swoją historyczną fazę. Dzisiaj rozpoczyna się publiczne głosowanie na nazwy dla 20 układów planetarnych składających się z 15 gwiazd i 32 egzoplanet. Kluby astronomiczne i organizacje non-profit z 45 krajów przedłożyły 247 propozycji nazw dla 20 egzoplanet. Teraz można głosować na nazwy z tej listy pod adresem http://nameexoworlds.iau.org/ . Pełna lista egzoplanet znajduje się natomiast tutaj. Głosowanie będzie otwarte do 23:59 UTC 31 października 2015 roku. Aby zagłosować nie trzeba się nigdzie rejestrować, jednak z jednego komputera lub smartfonu można zagłosować tylko raz. Źródło: IAU]]> 703 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najmniejsza supermasywna czarna dziura]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/12/czarne-dziury-najmniejsza-supermasywna-czarna-dziura/ Wed, 12 Aug 2015 12:35:27 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=709 15-165 Astronomowie korzystający z Obserwatorium Chandra oraz 6.5-metrowego Teleskopu Clay w Chile zidentyfikowali najmniejszą dotychczas supermasywną czarną dziurę w centrum galaktyki. Ten osobliwy obiekt może ułatwić zrozumienie procesu formowania się większych czarnych dziur oraz ich galaktyk macierzystych 13 miliardów lat temu. Astronomowie szacują, że ta supermasywna czarna dziura ma masę 50 000 mas Słońca. To ponad o połowę mniej niż dotychczasowa najmniejsza czarna dziura w centrum galaktyki. "Może to brzmieć jak sprzeczność jednak znalezienie takiej małej dużej czarnej dziury jest odkryciem bardzo istotnym," powiedziała Vivienne Baldassare z University of Michigan w Ann Arbor, autorka artykułu opisującego wyniki badań opublikowanego w czasopiśmie Astrophysical Journal Letters. "Korzystając z obserwacji najlżejszej supermasywnej czarnej dziury możemy lepiej zrozumieć procesy powstawania czarnych dziur każdego rozmiaru." Odkryta czarna dziura znajduje się w centrum dyskowej galaktyki karłowatej RGG 118, około 340 milionów lat świetlnych od Ziemi i została pierwotnie odkryta w ramach przeglądu Sloan Digital Sky Survey. Naukowcy oszacowali masę czarnej dziury badając ruch chłodnego gazu w pobliżu centrum tej galaktyki obserwowanego w paśmie widzialnym za pomocą Teleskopu Clay. Następnie wykorzystano Obserwatorium Chandra do zmierzenia jasności w zakresie rentgenowskim gorącego gazu poruszającego się w kierunku czarnej dziury. "Okazało się, że małe supermasywne czarne dziury zachowują się bardzo podobnie do większych, a w niektórych wypadkach do dużo większych kuzynów," powiedziała współautorka opracowania Amy Reines z University of Michigan. "Oznacza to, że czarne dziury ewoluują w ten sam sposób niezależnie od rozmiaru." Czarna dziura w RGG 118 jest prawie 100 razy mniej masywna czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej. Jest także 200 000 razy mniej masywna niż najmasywniejsze czarne dziury odnajdywane w centrach innych galaktyk. Źródło: NASA/Chandra]]> 709 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 94 http://www.idioteq.com 0 0 <![CDATA[Może dobrze, że Philae wylądował w szczelinie?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/12/philae-moze-dobrze-ze-wyladowal-w-szczelinie/ Wed, 12 Aug 2015 20:59:32 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=712 pia-19867-10411 Dzięki swojemu położeniu europejski lądownik Philae najprawdopodobniej przeżyje przelot komety P67 przez peryhelium o 4:00 nad ranem w czwartek. Miejsce w którym wylądował lądownik po swoim burzliwym lądowaniu miało wiele wad. Trzeba było natychmiast zmienić harmonogram prac i skupić się na kilku dniach po lądowaniu, aby wykonać jak najwięcej zadań. Z drugiej strony, dzięki swojemu położeniu Philae przetrwał znacznie dłużej. Wszak w miejscu, w którym miał wylądować byłoby zdecydowanie za gorąco już 4 miesiące temu. Gdyby Philae wylądował tam gdzie planowali inżynierowie, teraz byłby już nieaktywny. Dzięki temu, że odbił się od powierzchni i wylądował w zacienionym miejscu, być może będzie w stanie zaobserwować dramatyczne wydarzenia podczas przelotu przez peryhelium. Lądownik jest odporny na temperatury sięgające 50 stopni Celsjusza, podczas gdy w peryhelium temperatury na powierzchni mogą osiągnąć ok. 80 stopni Celsjusza. Kometa, która składa się z lodu, minerałów i cząsteczek organicznych rozpoczęła okres gwałtownej aktywności związanej ze zbliżaniem się do Słońca. Aktualnie wyrzuca setki kilogramów gazu i tonę pyłu na sekundę. Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła w tym tygodniu, że jeden z wybuchów na powierzchni komety był na tyle silny, że odepchnął cząsteczki przybywające od strony Słońca. "To jak dotąd najjaśniejszy dżet jaki udało się zaobserwować," powiedział Carsten Guettler, pracująca nad projektem astronom z Max Planck Institute for Solar System Research. "Zazwyczaj dżety są stosunkowo słabe i wręcz musimy podkreślać je na zdjęciach. Tutaj zdecydowanie jest to niepotrzebne." Kometa osiągnie najbliższy Słońcu punkt swojej orbity o 4:00 nad ranem w czwartek, a nastepnie uda się na 6.5-roczną podróż po swojej wydłużonej orbicie. Pytanie tylko czy Philae uda się jeszcze przesłać jakiekolwiek informacje ze swojej szczeliny na komecie. Źródło: AFP]]> 712 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Cassini żegna się z Dione!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/13/saturn-cassini-zegna-sie-z-dione/ Thu, 13 Aug 2015 17:42:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=716 dione (1)17 sierpnia 2015 roku amerykańska sonda Cassini  po raz ostatni zbliży się do lodowego księżyca Saturna - Dione. Przelot w minimalnej odległości od powierzchni Dione - na wysokości 474 km nastąpi o 20:33  polskiego czasu w poniedziałek. Kontrolerzy sondy spodziewają się otrzymać najnowsze zdjęcia księżyca już w 2-3 dni po przelocie. Naukowcy z zespołu Cassini zaplanowali cały szereg badań, które sonda wykona zbliżając się do księżyca. Dane dotyczące jego grawitacji umożliwią naukowcom dokładniejsze zbadanie struktury wewnętrznej księżyca oraz pozwolą na porównanie jej do innych satelitów Saturna. Tego typu pomiary sonda Cassini wykonała dla zaledwie kilku spośród 62 znanych księżyców gazowego olbrzyma. Podczas przelotu kamery oraz spektrometry sondy wykonają wysokiej rozdzielczości zdjęcia północnego bieguna Dione o rozdzielczości zaledwie kilku metrów na piksel. Dodatkowo jeden z instrumentów wykona mapę obszarów księżyca charakteryzujących się anomaliami termicznymi - są to regiony wyjątkowo mocno pochłaniające ciepło. Będzie to piąty przelot w pobliżu Dione podczas całej misji sondy Cassini w pobliżu Saturna. Tego typu planowane przeloty wymagają wykonania odpowiednich manewrów ustawiających sondę na pożądanej ścieżce w pobliżu księżyca. W tym przypadku 9 sierpnia sonda na 12 sekund włączyła silnik, który ustawił jej trajektorię na zbliżenie. Najbliższy przelot sondy w pobliżu Dione nastąpił w grudniu 2011 roku, kiedy to Cassini zbliżyła się na 100 kilometrów do powierzchni księżyca. "Dione jest dla nas prawdziwą zagadką, bowiem widzimy na niej ślady procesów geologicznych, ślady atmosfery oraz wulkanów lodowych. Jednak nigdy nie udało nam się tych procesów złapać na gorącym uczynku. To będzie nasza ostatnia szansa," mówi Bonnie Buratti, członek zespołu naukowego misji Cassini z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. Cassini to sonda znajdująca się na orbicie wokół Saturna od 2004 roku. Po wielu bliskich przelotach w pobliżu wielu księżyców tej planety, pod koniec tego roku sonda rozpocznie przygotowania do zakończenia swojej misji w 2017 roku. Źródło: NASA]]> 716 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zdjęcia z peryhelium P67!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/14/p67-zdjecie-z-peryhelium/ Fri, 14 Aug 2015 10:25:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=719 rosperi1 Powyższe zdjęcie przedstawia jądro komety P67/Churyumov-Gerasimienko wykonane przez sondę Rosetta z odległości 327 km o godzinie 3:07 polskiego czasu czyli niecałą godzinę przed osiągnięciem przez kometę peryhelium orbity. W trakcie przelotu przez peryhelum kometa uwalniała 300 litrów wody na sekundę. Oprócz wody każda sekunda to 1000 kg pyłu wyrzuconego w przestrzeń. Aktywność pozostanie wysoka jeszcze przez kilka tygodni i sonda Rosetta będzie obserwowała kometę starając się uchwycić jak najwięcej przykładów aktywności na powierzchni jądra. zblizeniedoperyhelium Aktywność komety w trakcie maksymalnego zbliżenia do Słońca była dość intensywna. Wbrew przypuszczeniom kometa jednak przetrwała zbliżenie i nie pękła na dwie części. approaching_perihelion_animation_medium Źródło: ESA]]> 719 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Osobliwe szybkie gwiazdy wybuchające z dala od domu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/14/supernowe-osobliwe-szybkie-gwiazdy-wybuchajace-z-dala-od-domu/ Fri, 14 Aug 2015 09:31:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=722 hs-2015-28-a-print-crop Osobliwe supernowe, które eksplodowały w pustce przestrzeni międzygalaktycznej stanowią jedną z tajemnic astronomii. Skąd one się wzięły? Jak się tam znalazły? Prawdopodobna odpowiedź: wyrzucenie przez układ dwóch czarnych dziur. Takie przynajmniej wnioski wynikają z nowych badań Ryana Foleya, profesora astronomii i fizyki z University of Illinois. Korzystając z danych z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a i innych teleskopów, Foley prześledził drogę 13 eksplodujących gwiazd podróżujących z ogromnymi prędkościami, aż do momentu wyrzucenia z galaktyki macierzystej. Cofając się w czasie poszukiwał możliwych wydarzeń, które mogły doprowadzić do wyrzucenia gwiazd z galaktyki. Wyniki zostały wczoraj opublikowane w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Celem Foleya było rozwiązanie zagadki rzadkiego, osobliwego typu supernowych znajdowanych z daleka od galaktyk czy gromad gwiazd. "Gdy obserwujemy otoczenie tych supernowych, nic tam nie ma - brak procesów formowania gwiazd, brak gromad starych gwiazd. W pobliżu praktycznie nie ma nic," mówi Foley. "Stąd wiedzieliśmy, że te gwiazdy musiały powstać gdzie indziej i przed śmiercią przebyć olbrzymią odległość." Badając położenie oraz kinematykę supernowych, Foley był w stanie określić, że owe gwiazdy były wyrzucane ze swoich galaktyk z ogromną prędkością miliony lat przed wybuchem. W celu zrozumienia w jaki sposób supernowe przebyły tak olbrzymie odległości - nawet pół miliona lat świetlnych - poruszając się z tak ogromnymi prędkościami, Foley obserwował galaktyki, które wyrzuciły owe gwiazdy. 3-nasashubblef Przede wszystkim zauważył, że wiele galaktyk składało się wyłącznie ze starych gwiazd. Oznacza to, że bogate w wapń supernowe musiały pochodzić z populacji starszych gwiazd takich jak białe karły. Większość gwiazd przechodzi w stadium białego karła gdy zakończy produkcję energii w swoim wnętrzu. Aby doszło do eksplozji tego typu, który obserwujemy, biały karzeł musi przyciągać materię z towarzyszącej mu gwiazdy. W takim wypadku dwie gwiazdy tworzą układ podwójny w którym dwie gwiazdy krążą wokół wspólnego środka masy do momentu gdy siły pływowe nie rozerwą jednej z nich. W tym momencie materia rozerwanej gwiazdy spada na jej towarzysza i powoduje eksplozję. Tysiące takich supernowych zaobserwowano w różnych galaktykach. Jednak skąd się wzięły te nieliczne przypadki podróżujące przez przestrzeń z dala od jakiejkolwiek galaktyki? Przyglądając się dokładniej danym Foley zauważył, że wszystkie galaktyki, które wyrzuciły owe gwiazdy wykazywały cechy "mergerów" - zderzenia dwóch galaktyk i połączenia w jedną. Dopiero wtedy zaczęły pojawiać się brakujące elementy układanki. "Prędkości były wprost niesamowite osiągając nawet 7 milionów kilometrów na godzinę," mówi Foley. "Istnieje tylko jedna możliwość wyrzucenia układu podwójnego gwiazd z taką prędkością: trampolina grawitacyjna podczas przelotu w pobliżu podwójnego układu supermasywnych czarnych dziur. Skąd wziąć dwie supermasywne czarne dziury? Połączyć dwie galaktyki." Podczas łączenia galaktyk ich czarne dziury tworząukład podwójny, który burzy choreografię obu łączących się galaktyk. W czasie takiego przetasowania, czasami na drodze podwójnej czarnej dziury staje układ podwójny z białym karłem. "Mamy dwie pary, z których jedna zostaje wyrzucona w przestrzeń. Biały karzeł i jego towarzyszka wyrzucane są niczym z procy. Po trwającej 50 milionów lat podróży z ogromną prędkością - biały karzeł eksploduje w całkowitej pustce. To skomplikowany łańcuch zdarzeń lecz jest to bardzo logiczne wytłumaczenie tych nietypowych supernowych." Foley ma nadzieję, że ten typ supernowych będzie w przyszłości wykorzystany do znalezienia większej liczby układów podwójnych czarnych dziur, które same w sobie są rzadkie i bardzo interesujące, bowiem mogą być źródłem informacji o grawitacji, ogólnej i szczególnej teorii względności, kwazarach, ciemnej energii i innych tajemnicach astronomii. Źródło: MNRAS]]> 722 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe zdjęcie radarowe Wenus]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/14/wenus-nowe-zdjecie-radarowe/ Fri, 14 Aug 2015 17:00:43 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=732 ven Tak celem przypomnienia, że istnieją w Układzie Słonecznym inne obiekty niż Mars, kometa P67 czy Saturn - zdjęcie Wenus wykonane wczoraj (13. sierpnia 2015 r) na falach o długości 12,6 cm w Obserwatorium Arecibo (największy radioteleskop na świecie, przynajmniej jeszcze przez chwilę zanim Chińczycy nie dokończą swojego). Źródło: Smithsonian/NASA GFSC/Arecibo/NAIC]]> 732 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 95 http://www.idioteq.com 0 0 <![CDATA[GPI odkrywa młodszego bliźniaka Jowisza]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/15/egzoplanety-gpi-odkrywa-mlodszego-blizniaka-jowisza/ Sat, 15 Aug 2015 07:48:31 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=735 goi-2-version-2csmall Jedną z najlepszych metod poznania ewolucji naszego Układu Słonecznego jest przyjrzenie się młodszych układom we wczesnych stadiach rozwoju. Ostatnio zespół astronomów odkrył planetę typu Jowisza w młodym układzie planetarnym, która może posłużyć za dekoder, który pozwoli nam zrozumieć procesy formowania się planet wokół naszego Słońca. Nowa planeta nazwana 51 Eridani b, to pierwsza planeta pozasłoneczna odkryta przez Gemini Planet Imager, nowy instrument wykorzystywany we współpracy międzynarodowej zainstalowany na 8-metrowym teleskopie Gemini South w Chile. GPI został zaprojektowany do poszukiwania i analizowania słabych, młodych planet orbitujących wokół jasnych gwiazd. Obserwacje prowadzone są w trybie "bezpośredniego obrazowania", w którym astronomowie wykorzystują zalety optyki adaptacyjnej do wyostrzenia obrazu gwiazdy, a następnie wycięciu światła tej gwiazdy. Następnie bada się pozostałe promieniowanie w poszukiwaniu innych jasnych kropek, które mogą okazać się planetami. "Ta planeta jest dokładnie tym do czego budowaliśmy GPI," mówi James Graham, profesor astronomii z University of California. W skali kosmicznej, 51 Eridani to układ bardzo młody, w wieku zaledwie 20 milionów lat - i tylko dlatego udało się bezpośrednio wykryć w nim planetę. W trakcie formowania się planet, materiał opadający na jej powierzchnię uwalnia energię i podgrzewa planetę. Przez kolejne kilkaset milionów lat planety wypromieniowują energię głównie w zakresie podczerwonym. 15539-exoplanet_gpi Obserwacje za pomocą GPI pozwoliły ustalić, że 51 Eri b ma masę dwukrotnie większą od Jowisza. Inne bezpośrednio obrazowane planety jak dotąd miały masy co najmniej 5 mas Jowisza. Oprócz tego, że jest to najmniej masywna planeta zobrazowana bezpośrednio, jest też najchłodniejsza - zaledwie 420 stopni Celsjusza - podczas gdy wcześniej odkrywane planety miały temperatury rzędu 650 stopni Celsjusza. Co więcej, atmosferę planety charakteryzuje znaczna ilość metanu. Największa jak dotąd wykryta na planecie pozasłonecznej. To wskazuje, że 51 Eri b w dużej mierze przypomina Jowisza w latach jego młodości. "Nowo odkryta 51 Eri b to pierwsza planeta wystarczająco chłodna i wystarczająco blisko swojej gwiazdy, że mogła powstać tam gdzie teraz się znajduje. Ta planeta naprawdę mogła powstać dokładnie w ten sam sposób co Jowisz - cały układ planetarny może być bardzo podobny do naszego." powiedział Bruce Macintosh, profesor fizyki z Uniwestytetu Stanforda. Źródło: NASA / science]]> 735 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[OSIRIS-REx Sonda nabiera kształtu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/15/osiris-rex-sonda-nabiera-ksztaltu-kamery/ Sat, 15 Aug 2015 08:36:58 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=739 osiris-rex_spacecraft_at_bennu Naukowcy i inżynierowie z University of Arizona zbudowali zestaw kamer, które poprowadzą sondę OSIRIS-REx do planetoidy Bennu, stworzą mapę jej powierzchni, zidentyfikują miejsce, z którego zostanie pobrana próbka gruntu, zarejestrują i zweryfikują pobranie próbki. Start pierwszej amerykańskiej misji, której celem jest pobranie próbki gruntu z planetoidy i przywiezienie jej na Ziemię zaplanowany jest na 3 września 2016 roku z przylądka Canaveral na Florydzie. Zestaw kamer OCAMS składa się z trzech kamer o różnych, nakładających się właściwościach, zbudowanych w Lunar and Planetary Lab w ramach kontraktu NASA o wartości 40 milionów USD. oio Bashar Rizk, specjalista ds. instrumentów w zespole OCAMS powiedział, że zostały one zaprojektowane i zbudowane specjalnie do celu, który został im wyznaczony w ramach misji. Największa kamera - PolyCam - jest praktycznie teleskopem o średnicy 8 cali, która także spełnia funkcję mikroskopu. W trakcie podróży jej zadaniem będzie wspomaganie nawigacji do planetoidy dzięki zdolności obserwowania niewielkiej Bennu (600 m średnicy) z odległości prawie 2 milionów kilometrów. Oprócz tego oczywiście będzie skanowała przestrzeń w poszukiwaniu obiektów, które mogłyby jej zagrozić. W trybie mikroskopu może natomiast badać potencjalne miejsca pobrania próbek w poszukiwaniu regolitu, który następnie zostanie pobrany za pomocą ramienia TAGSAM przymocowanego do sondy. Zebranie regolitu zostanie zweryfikowane przez kolejną kamerę z zestawu - SamCam. Jej zadaniem będzie sfilmowanie procesu pobierania próbki i potwierdzenie pobrania. Celem misji jest pobranie co najmniej 60 g materiału. https://www.youtube.com/watch?v=Asw9UZ_O8wc&w=640&h=360 Trzecia kamera w zestawie - MapCam - wykona mapę powierzchni Bennu w ciągu roku kiedy sonda będzie znajdowała się na orbicie wokół Bennu. MapCam będzie także identyfikowała potencjalne miejsca pobrania próbki, które następnie będą badane przez PolyCam w trybie mikroskopowym. Podczas testów owa kamera była w stanie rozdzielać elementy o średni 7 mm. To całkiem niezły wyczyn bowiem zespół misji wybrał planetoidę węglową , bowiem to na tym typie jest najwieksza szansa znalezienia organicznego materiału, prekursora życia biologicznego. Oznacza to też, że planetoida jest ciemna. "Odbija ona zaledwie 2-3 procent padającego na nią światła. Zwykła czarna farba odbija 7 procent." mówi Christian d'Aubigny. Kamera musi być zdolna wykonywać obrazy drobnych, ciemnych cząsteczek na powierzchni planetoidy, w słabym świetle głębokiej przestrzeni kosmicznej podczas krótkich ekspozycji z poruszającej się sondy. I to właśnie potrafi. System kamer został stworzony przy wydatnej pomodzy specjalistów z College of Optical Sciences oraz Steward Observatory  na University of Arizona. Teraz cały zestaw OCAMS będzie przesłany do Lockheed MArtin Space Systems w Littleton, Kolorado w celu zamontowania na sondzie. Misją kierują naukowcy z Lunar and Planetary Lab pod przewodnictwem głównego naukowca Dante Lauretta. Sonda, której start przewidziany jest na wrzesień 2016 roku dotrze do planetoidy w 2018 roku, przez 15 miesięcy będzie znajdował się na jej orbicie, a w 2019 roku pobierze próbki z jej powierzchni, które dotrą na Ziemię we wrześniu 2023 roku. Źródło: Tucson / Arizona Daily Star / Tom Beal]]> 739 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Zderzenie galaktyk tuż za Drogą Mleczną]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/17/galaktyki-zderzenie-galaktyk-tuz-za-droga-mleczna/ Mon, 17 Aug 2015 16:17:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=743 rok2 Tuż za Drogą Mleczną odkryto spektakularne zderzenie galaktyk. Odkrycie najbliższego nam zdarzenia tego typu ogłosił dzisiaj zespół astronomów pod kierownictwem prof. Quentina Parkera z University of Hong Kong oraz prof. Alberta Zijestra z University of Manchester. Naukowcy opublikowali swoje wyniki w najnowszym wydaniu czasopisma Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Odkryta galaktyka znajduje się w odległości 30 milionów lat świetlnych od nas czyli stosunkowo niedaleko. Nazwano ją "Kołem Katarzyny" (Kahtryn's Wheel) zarówno na cześć słynnych fajerwerków, które przypomina, jak i  żony drugiego z autorów publikacji. Takie systemy galaktyk znajduje się stosunkowo rzadko i są skutkiem zderzenia galaktyk o podobnej masie. Fala uderzeniowa zderzenia ściska zasoby gazu w każdej z galaktyk i uruchamia proces tworzenia się nowych gwiazd. Ten proces odpowiada za spektakularny pierścień intensywnej emisji i podświetla cały układ. Galaktyki rosną wskutek kolizji, lecz stosunkowo rzadko zdarza się zaobserwować sam proces. Jak dotąd odkryto zaledwie około 20 tego typu układów galaktyk. Koło Katarzyny zostało odkryte w ramach specjalnego przeglądu południowej części Drogi Mlecznej za pomocą brytyjskiego Teleskopu Schmidta w Australii. Teleskop obserwował bardzo wąski zakres fal wyśrodkowany na linii emisyjnej H-alfa. Kolizję galaktyk zauważono podczas analizowania zdjęć z przeglądu wykonanego przez naukowców poszukujących pozostałości umierajacych gwiazd w Drodze Mlecznej. Dla autorów odkrycie tego spektakularnego kosmicznego pierścienia za obłokami gazu i pyłu w Drodze Mlecznej było sporym zaskoczeniem. rok Koło Katarzyny znajduje się siedem razy bliżej niż poprzedni tego typu obiekt i ponad czterdzieści razy bliżej niż słynna galaktyka Koło Wozu. Sam pierścień skrywa się za gęstym polem gwiazd w pobliżu bardzo jasnej gwiazdy należącej do Drogi Mlecznej, która dotychczas skutecznie uniemożliwiała odkrycie tego obiektu. W pobliżu Koła Katarzyny znajduje się bardzo niewiele galaktyk i szanse na znalezienie zderzenia galaktyk w takim pustym regionie przestrzeni są niewielkie. Profesor Parker powiedział: "Ten system nie tylko robi wrażenie wizualnie, lecz jest wystarczająco blisko, abyśmy mogli go szczegółowo zbadać. Sam pierścień ma stosunkowo niewielką masę rzędu kilku tysięcy milionów mas Słońca czyli mniej niż 1% masy Drogi Mlecznej." Profesor Zijlstra dodaje: "Nie często ma się szansę nazwania obiektu w przestrzeni kosmicznej, ale mam wrażenie że Koło Katarzyny pasuje tu wyjątkowo, bowiem przypomina szczególne fajerwerki i pozwala kontynuować tradycję nazywania obiektów imionami osób bliskich." Mniejsze galaktyki są bardziej powszechne niż większe, co sugeruje, że pierścienie pokolizyjne mogą być dziesięciokrotnie bardziej powszechne niż wcześniej uważano.  Autorzy planują przeprowadzenie dodatkowych badań tego obiektu większymi teleskopami. Źródło: Monthly Notices of the Royal Astronomical Society / phys.org]]> 743 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 96 0 0 97 http://pulskosmosu.wordpress.com 96 1 <![CDATA[Czy zderzenie było źródłem pierścienia F?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/18/saturn-czy-zderzenie-bylo-zrodlem-pierscienia-f/ Tue, 18 Aug 2015 17:33:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=752 satTajemniczy pierścień lodowego pyłu wokół Saturna, którego rozmiary ograniczane są przez dwa niewielkie księżyce, jest prawdopodobnie śladem kosmicznej kolizji. Na to wskazują wyniki badań opublikowane w poniedziałek w czasopiśmie Nature Geoscience. Tak zwany pierścień F znajduje się w odległości 140 000 kilometrów od powierzchni szóstej planety od Słońca. Bliżej powierzchni Saturna miliony lodowych skał nie mogą połączyć się w księżyc z powodu zbyt dużych sił pływowych planety. Natomiast dalej od Saturna znajdują się główne księżyce, którym udało się doprowadzić do kształtu kulistego: Mimas, Enceladus oraz Tytan, który jest jedynym księżycem Układu Słonecznego z gęstą atmosferą. Na granicy tych dwóch regionów znajduje się właśnie pierścień F składający się z lodowych drobin i szeroki na zaledwie 100 km. Po obu stronach pierścień ograniczają orbity dwóch księżyców - Prometeusza i Pandory. Naukowcy od dawna wiedzą, że te tak zwane księżyce pasterskie są częściowo odpowiedzialne za utrzymywanie niewielkiej szerokości tego pierścienia. Natomiast jak dotąd nie wiedzieli w jaki sposób powstała ta nietypowa konfiguracja. Ryuki Hyodo oraz Keiji Ohtsuki, astronomowie z Kobe University w Japonii wykorzystali symulacje komputerowe, aby udowodnić, że Prometeusz oraz Pandora są prawdopodobnie wynikiem kolizji do której doszło przy zewnętrznej krawędzi układu pierścieni Saturna. Wcześniejsze spekulacje prowadziły do wniosków, że dwa lodowe mini-księżyce w przypadku zderzenia czołowego uległyby całkowitemu zniszczeniu i stworzyły nowy pierścień materii wokół Saturna. Co jednak stałoby się gdyby owe obiekty składały się z czegoś twardszego i zderzyły się ze sobą pod kątem? W tym przypadku tego rodzaju zderzenie powoduje tylko częściowe zniszczenie mini-księżyców. Co więcej tego rodzaju zderzenie mogłoby stworzyć bardzo wąski pierścień cząstek, który stałby się nowym pierścieniem planety. sat2 Hyodo oraz Ohtsuki twierdzą także, że tego typu procesy mogą odpowiadać za więcej pierścieni w Układzie Słonecznym. Przykładem mogą być tutaj pierścienie Urana. Saturn to druga pod względem wielkości planeta Układu Słonecznego (zaraz po Jowiszu) o promieniu dziewięciokrotnie większym od promienia Ziemi. Układ jej pierścieni obejmuje dziewięć kompletnych pierścieni i kilka niepełnych łuków. Większość z nich składa się z cząsteczek lodu oraz mniejszych ilości skalistych odłamków i pyłu. Ponad 60 księżyców orbituje wokół Saturna wraz z setkami mniejszych obiektów takich jak chociażby Prometeusz i Pandora. Większość danych i wysokiej jakości zdjęć Saturna i jego pierścieni pochodzi z danych zebranych przez sondę Cassini, która dotarła na orbitę Saturna w 2004 i od tego czasu bezustannie przesyła nowe dane i zdjęcia na Ziemię. Zakończenie misji sondy Cassini planowane jest na wrzesień 2017 roku. Źródło: phys.org / Nature Geoscience]]> 752 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[UKŁAD SŁONECZNY nie powstałby gdyby nie pęknięcia obłoku?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/18/uklad-sloneczny-nie-powstalby-gdyby-nie-pekniecia-obloku/ Tue, 18 Aug 2015 18:49:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=756 ss Nowe badania pod kierownictwem Alana Bossa oraz Sandry Keiser (Carnegie) dostarczają zaskakujących informacji dotyczących momentu, który mógł rozpocząć najwcześniejsze fazy procesu formowania się planet w naszym Układzie Słonecznym. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Astrophysical Journal. Od dziesięcioleci dominuje hipoteza, że formowanie się Układu Słonecznego zostało zapoczątkowane przez falę uderzeniową po wybuchu supernowej. Zgodnie z tą teorią, ściana ciśnienia uformowana przez falę uderzeniową eksplodującej gwiazdy uderzyła w obłok pyłu i gazu inicjując proces jego zapadania się w nową proto-gwiazdę - nasze Słońce. Tak powstałe młode Słońce otoczone było przez rotujący dysk pyłu i gazu, w którym z czasem powstały planety Układu Słonecznego. Boss oraz Keiser przez kilka lat analizowali teorię kolapsu obłoku - i porównali do wcześniejszej teorii rozerwania obłoku przez falę uderzeniową - wykorzystując do tego zaawansowane modele 2D oraz 3D i opublikowali serię artykułów wspierających tą teorię. Istotnym aspektem tych badań jest rozkład określonych produktów eksplozji, krótkotrwałych radioizotopów. Izotopy to wersje pierwiastków zawierające tą samą liczbę protonów lecz różne liczby neutronów. Określone izotopy powstawały w trakcie eksplozji supernowej i rozprzestrzeniały się w regionie, który z czasem zmienił się w Układ Słoneczny zanim izotopy zdążyły ulec rozkładowi radioaktywnemu. Ich produkty pochodne można dzisiaj znaleźć w próbkach meteorytów. Wcześniejsze prace Bossa i Keisera sugerowały, że fala ciśnienia rozchodząca się od źródła wybuchu supernowej mogła uderzyć w obłok gazu i spowodować pęknięcia w powierzchni obłoku, dzięki czemu krótkotrwałe izotopy wnikały w zapadającą się kulę gazu i pyłu, z której następnie powstało Słońce i planety. Nowe modele obu naukowców wskazują, że takie wnikanie w obłok może odpowiadać nie tylko za rozkład izotopów teraz znajdowanych w meteorytach lecz także za ruch obrotowy Układu Słonecznego.  Moment pędu pęknięć w obłoku może być odpowiedzialny za powstanie dysku gazu i pyłu wokół Słońca. "To dla mnie całkowite zaskoczenie," powiedział Boss, "Sam fakt, że rotujący dysk wokół proto-Słońca mógł być wynikiem ruchu obrotowego wytworzonego przez czoło fali uderzeniowej. Bez tego ruchu obrotowego cały obłok mógł skupić się w proto-Słońcu, a dzięki niemu mógł powstać dysk, z którego z czasem powstały planety." Źródło: APJ]]> 756 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Dione na tle Saturna - zdjęcie z wczoraj!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/18/saturn-dione-na-tle-saturna-zdjecie-z-wczoraj/ Tue, 18 Aug 2015 18:55:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=759 kl Sonda Cassini właśnie przesłała na Ziemię fantastyczne ujęcie Dione na tle Saturna. Zdjęcie wykonane zostało mniej niż 24 godziny temu. Oj, mam wrażenie, że będziemy tęsknić za sondą Cassini i jej fenomenalnymi zdjęciami już w 2017 roku. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute]]> 759 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[LADEE potwierdza neon w atmosferze Księżyca]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/18/ksiezyc-ladee-potwierdza-neon-w-atmosferze-ksiezyca/ Tue, 18 Aug 2015 19:28:16 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=763 ladee Cienka atmosfera Księżyca zawiera neon - gaz powszechnie wykorzystywany w lampach na Ziemi. Sonda NASA - Lunar Atmosphere and Dust Environment Explorer (LADEE) potwierdziła istnienie tego pierwiastka w atmosferze Księżyca. Do teraz naukowcy mogli tylko spekulować (i tak robili już od dekad) o jego istnieniu w tym miejscu. "Istnienie neonu w egzosferze księżyca było podejrzewane od czasów misji Apollo, jednak do teraz nie udało się go wykryć," powiedział Mehdi Benna z Goddard Space Flight Center w Greenbelt, Maryland. "Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w końcu udało nam się potwierdzić jego istnienie oraz określić, że jest go całkiem sporo."  Benna jest głównym autorem artykułu opisującego obserwacje instrumentem Neutral Mass Spectrometer zainstalowanym na pokładzie sondy LADEE, opublikowanego 28 maja w czasopiśmie Geophysical Research Letters. Oczywiście na Księżycu nie ma na tyle dużo neonu, aby Księżyc zaczął świecić ponieważ jego atmosfera jest 100 bilionów razy rzadsza niż na Ziemi na poziomie morza. Gęsta atmosfera taka jak na Ziemi występuje stosunkowo rzadko w Układzie Słonecznym ponieważ obiekt musi posiadać wystarczającą masę, aby mógł grawitacyjnie utrzymywać atmosferę. Zachowanie gęstej atmosfery skupia się głównie na zderzeniach między jej atomami i cząsteczkami. Natomiast atmosfera Księżyca jest zazwyczaj określana egzosferą, bowiem jest na tyle rzadka, że jej atomy rzadko kiedy się ze sobą zderzają.  Egzosfery to najpowszechniejszy typ atmosfery w naszym układzie planetarnym, stąd zainteresowanie naukowców. "Musimy się odpowiednio dużo dowiedzieć o księżycowej egzosferze zanim ludzie ją znacząco zmienią," powiedział Benna. Spektrometr LADEE NMS potwierdził, że egzosfera Księżyca składa się głównie z helu, argonu i neonu. Ich obfitość zależy od pory dnia na Księżycu - argonu jest najwięcej  świecie, neonu o 4 nad ranem a helu o 1 nad ranem.  NMS wykonywał systematyczne pomiary zawartości tych gazów przez siedem miesięcy dzięki czemu naukowcy mogli zrozumieć w jaki sposób gazy dostarczane są do egzosfery oraz w jaki sposób są uwalniane. Podczas gdy większość egzosfery Księżyca pochodzi z wiatru słonecznego, NMS wykazał, że niektóre gazy pochodzą ze skał księżycowych. Dla przykładu argon-40 pochodzi z rozkładu naturalnie występującego radioaktywnego potasu-40 obecnego w skałach wszystkich skalistych planet. Źródło: NASA / Ladee]]> 763 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gwiezdne Wojny a sprawa polska!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/18/inne-gwiezdne-wojny-a-sprawa-polska/ Tue, 18 Aug 2015 20:24:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=766 star-wars-7-trailer Jeden jedyny raz odejdę od tematyki czysto astronomicznej, ale myślę, że warto to uwiecznić także tutaj. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że przestrzeń kosmiczna ważna jest nie tylko dla astronomów i miłośników astronomii, lecz także dla naszych posłów. A przynajmniej tak wnioskuję po treści interpelacji nr 34164 w której to jeden z posłów PO zwraca się do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego o zwrócenie się do dystrybutora filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" o przyspieszenie premiery filmu zaplanowanej na 25 grudnia br. Niepokój posła budzi fakt, że film będzie miał premierę w większej części świata już 18 grudnia i między tym dniem a dniem premiery w Polsce z pewnością tysiące ludzi obejrzą wersję piracką nie mogąc się doczekać filmu. Jak to skomentować? Apeluję do posła, aby od 18. grudnia do 25. grudnia intensywnie śledził tylko artykuły publikowane na Pulsie Kosmosu, gdzie będzie mógł nasycić się kosmosem i pozytywnie naładować przed filmem. Ze swej strony obiecuję, że nie opublikuję tu ani jednego spoilera filmu i tym samym nie zepsuję seansu! Cała treść interpelacji poselskiej tutaj. Życzę miłej lektury!]]> 766 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 98 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Wyślij swoje imię na Marsa z misją InSight]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/19/mars-wyslij-swoje-imie-na-marsa-z-misja-insight/ Wed, 19 Aug 2015 05:51:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=770 sa Entuzjaści misji marsjańskich z całego świata mogą teraz wziąć udział w jednej z podróży na Marsa dopisując swoje dane na mikroczip, który wraz z misją InSight w przyszłym roku wystartuje w kierunku Czerwonej Planety. “Naszym kolejnym krokiem w kierunku Marsa jest... kolejna fantastyczna podróż na powierzchnię,” mówi Jim Green, dyrektor nauk planetarnych w siedzibie głównej NASA w Waszyngtonie. "Wysyłając swoje imię na pokładzie sondy InSight zmierzającej w kierunku Marsa pokazujesz swoje wsparcie dla tej podróży oraz przyszłych misji badawczych.” Swoje dane będzie można dodać do 8. września 2015 roku. Aby Twoje imię także poleciało na Marsa na pokładzie sondy InSight należy wypełnić formularz dostępny pod adresem: http://go.usa.gov/3Aj3G Każda osoba, która wypełni ten formularz będzie także zbierać punkty "frequent flyer", które będą odzwierciedlały wsparcie danej osoby dla misji marsjańskich. Kolejne punkty w ramach programu będzie można zbierać przy kolejnych misjach marsjańskich w nadchodzących dekadach. W grudniu ubiegłego roku 1.38 milionów nazwisk poleciało w przestrzeń kosmiczną na pokładzie modułu załogowego Orion, który będzie w stanie przetransportować astronautów w przestrzeń kosmiczną, na Marsa lub na planetoidę. Po starcie sondy InSight kolejną okazją na zebranie punktów będzie misja NASA Exploration Mission-1 - pierwszy planowany lot testowy łączący całkowicie nową rakietę SLS i kapsułę Orion. Sonda InSight wystartuje z bazy wojskowej Vandenberg Air Force Base w Kaliforni w marcu 2016 roku i wyląduje na Marsie 28 września 2016 roku. To pierwsza misja, której celem będzie zbadanie wnętrza planety. W ramach misji na powierzchni Marsa umieszczony zostanie sejsmometr mierzący trzęsienia powierzchni Marsa, dzięki czemu mierząc fale sejsmiczne będzie wnioskował o budowie wnętrza planety. Źródło: NASA]]> 770 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sąsiedztwo Drogi Mlecznej znacznie bogatsze]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/19/galaktyki-sasiedztwo-drogi-mlecznej-znacznie-bogatsze/ Wed, 19 Aug 2015 09:17:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=774 ss1 Naukowcy biorący udział w przeglądzie nieba Dark Energy Survey wykorzystującym najmocniejsze detektory cyfrowe na świecie odkryli osiem nowych bardzo słabych obiektów kosmicznych w pobliżu Drogi Mlecznej. Wyniki wskazują, że... podobnie do obiektów odkrytych przez ten sam zespół w pierwszej połowie roku, są to najprawdopodobniej pobliskie galaktyki karłowate krążące wokół Galaktyki. To najmniejsze i najbliższe nam galaktyki. Galaktyki satelitarne to niewielkie obiekty niebieskie orbitujące wokół dużych galaktyk takich jak Droga Mleczna. Galaktyki karłowate mogą zawierać nawet mniej niż 1000 gwiazd co znacznie je odróżnia od Drogi Mlecznej, średniego rozmiaru galaktyki zawierającej miliardy gwiazd. Naukowcy przewidzieli, że większe galaktyki zbudowane są z mniejszych galaktyk bogatych w ciemną materię - substancję odpowiadającą za 25 % materii i energii we Wszechświecie. Zrozumienie satelitarnych galaktyk karłowatych jest kluczowe dla zrozumienia ciemnej materii i procesów powstawania większych galaktyk. Głównym celem Dark Energy Survey (DES) jest próba zrozumienia natury ciemnej energii odpowiadającej za 70% materii i energii we Wszechświecie. Naukowcy uważają, że ciemna energia jest kluczem do zrozumienia przyspieszenia ekspansji Wszechświata. Badajac ciemną energię DES wykonuje zdjęcia setek milionów odległych galaktyk. Niektóre zdjęcia z tego przeglądu zawierają gwiazdy w galaktykach karłowatych bardzo blisko Drogi Mlecznej. Dzięki temu te same dane mogą być wykorzystane do zbadania ciemnej energii, która według naukowców odpycha od siebie galaktyki oraz ciemnej materii, która trzyma galaktyki blisko siebie. Naukowcy mogą zauważyć najsłabsze galaktyki karłowate gdy znajdują się one naprawdę blisko, i jak dotąd odkryli tylko kilka takich obiektów. Jeżeli nowe odkrycia odzwierciedlają rozkład tych obiektów na całym niebie, w naszym kosmicznym sąsiedztwie może znajdować się jeszcze mnóstwo małych galaktyk. "Tylko w tym roku zauważono 20 tego typu satelitarnych galaktyk karłowatych, z czego 17 w danych pochodzących z Dark Energy Survey," mówi Alex Drlica-Wagner jeden z kierowników badań w ramach DES. "Praktycznie podwoiliśmy liczbę tych obiektów w ciągu zaledwie jednego roku!" W marcu naukowcy pracujących na danych z Dark Energy Survey oraz niezależny zespół naukowców z University of Cambridge wspólnie ogłosili odkrycie dziewięciu tego typu obiektów na zdjęciach wykonanych przez Dark Enrgy Camera, wyjątkowy instrument będący sercem przeglądu DES. Dwa z tych obiektów później potwierdzono jako faktyczne satelitarne galaktyki karłowate. Przed 2015 rokiem naukowcy znali zaledwie  około 20 tego typu galaktyk w pobliżu Drogi Mlecznej. Źródło: Fermi National Accelerator Laboratory]]> 774 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Rosnące zagrożenie ze strony śmieci kosmicznych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/19/orbita-ziemska-rosnace-zagrozenie-ze-strony-smieci-kosmicznych/ Wed, 19 Aug 2015 17:09:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=777 space-based-internet-services Śmieci kosmiczne to temat bardzo często poruszany w mediach. Stał się także głównym problemem bohaterów filmu Grawitacja. Dzięki temu filmowi szeroka publiczność dowiedziała się, że śmieci kosmiczne stanowią spore zagrożenie dla ziemskiego programu misji kosmicznych oraz dla aktywnych satelitów na orbicie okołoziemskiej. Nic dziwnego skoro przy prędkościach orbitalnych już nawet niewielkie drobiny... są w stanie doprowadzić do katastrofy. Któregoś dnia śmieci kosmiczne mogą doprowadzić do niesamowitych zniszczeń na orbicie. Wystarczy aby ich ilość osiągnęła krytyczny poziom, który spowoduje reakcję łańcuchową kolejnych zderzeń coraz większej liczby odłamków z innymi (syndrom Kesslera). Wiele osób natomiast nie jest świadoma faktu, że śmieci kosmiczne bezustannie obniżają orbitę i wchodzą w atmosferę ziemską gdzie ulegają dalszej fragmentacji i częściowemu spłonięciu. Fragmenty, które przetrwają wejście w atmosferę mogą uderzyć w dowolne miejsce na Ziemi. Jeżeli nikt nie weźmie się za zdecydowane działania z czasem ryzyko spotkania człowieka, samochodu, statku czy samolotu ze spadającym odłamkiem będzie stopniowo rosło. Śmieci kosmiczne na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) na wysokości między 160 a 2000 km są zazwyczaj postrzegane jako kwestia dotycząca tylko orbity. Jednak w ostatnich latach świadomość niebezpieczeństwa związanego z zagrożeniem ze strony niekontrolowanego wejścia w atmosferę zaczęła wzrastać. Wejście śmieci kosmicznych w atmosferę prowadzi do dezintegracji obiektu. Niektóre fragmenty ulegają całkowitemu zniszczeniu podczas wejścia w atmosferę, jednak inne mogą przetrwać lot i uderzyć w powierzchnię Ziemi. Ryzyko dla ludzi  ze strony fragmentów śmieci kosmicznych, które przetrwają lot przez atmosferę jest niewielkie jednak nie pomijalne. Eksperci mogą zapewniać, że ryzyko jest minimalne i jak dotąd nikt nie został zraniony ani nie zginął od uderzenia śmieciem kosmicznym. Wszak do dzisiaj jedyny kontakt człowiek ze spadającym odłamkiem kosmicznym miał miejsce w 1997 roku w miejscowości Tulsa w stanie Oklahoma w USA. Mieszkanka Tulsy wyprowadzająca psa została uderzona w ramię przez stosunkowo wolno opadający, metalowy element. Okazało się, że był to fragment drugiego stopnia rakiety Delta II, który po ośmiu miesiącach spędzonych na orbicie właśnie wszedł w atmosferę. Czego jednak eksperci najczęściej nie mówią to fakt, że w tym samym czasie w ogródku farmera z Georgetown w stanie Teksas wylądował ważący 250 kg stalowy zbiornik na paliwo z tej samej rakiety. orbital-debris-rocket-stage Informacje o "lądowaniu" podobnych śmieci kosmicznych regularnie pojawiają się w prasie - szczególnie jeżeli dotyczy to stosunkowo dużych fragmentów. Czy to jest rzadkie zdarzenie? Absolutnie nie! Aktualnie około 100 dużych śmieci kosmicznych wchodzi w atmosferę Ziemi w ciągu roku. Czasami są to śmieci rozmiarów samochodu osobowego, a czasami sporych rozmiarów ciężarówki. Przez wiele lat za znaczące zagrożenie uważano tylko bardzo duże obiekty kosmiczne takie jak Skylab czy stację MIR czy też satelity zawierające materiały radioaktywne lub trujące. Wiele satelitów i górnym stopni rakiet wchodzi w ziemską atmosferę, jednak tylko nieliczne zostały zgłoszone i odzyskane. Jest to wynikiem niskiego prawdopodobieństwa uderzenia w obszary zamieszkałe na powierzchni Ziemi. Jednak gdy zarządzano poszukiwania szczątków promu kosmicznego Columbia okazało się, że odnaleziono ich znacznie więcej niż przypuszczano. Zakłada się, że nawet od 10 do 40% suchej masy sprzed wejścia w atmosferę jest w stanie przetrwać i dolecieć do Ziemi. Niektóre badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych określają ryzyko zderzenia samolotu z przypadkowym śmieciem kosmicznym na 3 do 10 000. To spore ryzyko gdy patrzymy na to długofalowo. Niewielkie fragmenty śmieci kosmicznych nie stanowią niebezpieczeństwa dla ludzi na Ziemi z uwagi na ich niską energię kinetyczną podczas uderzenia jednak mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo dla samolotów. Siły Powietrzne USA szacują, że fragment o masie 300 g może doprowadzić do katastrofy w momencie zderzenia z samolotem pasażerskim. W najbliższych latach liczba satelitów obecnych na niskiej orbicie okołoziemskiej będzie wzrastała wykładniczo. W styczniu 2015 roku na LEO znajdowało się 669 satelitów, jednak w ITU (International Telecommunication Union) w Genewie złożono już wnioski o umieszczenie na orbicie w najbliższych latach kolejnych 11 000 satelitów wliczając w to megakonstelacje 4000 satelitów takie jak chociażby zgłaszane przez US SpaceX czy Norway STEAM-1. Takie megakonstelacje są częścią tak zwanego kosmicznego internetu mającego na celu dostarczenie internetu do 3 miliardów użytkowników w rozwijających się krajach. Takie satelity internetowe będą mniejsze, średnio o masie 150 kg i będą miały krótszą żywotność, a tym samym będą wymagały częstej wymiany. Istnieją dwa główne sposoby pozbywania się sond i górnych stopni rakiet z orbity LEO: naturalna degeneracja orbity prowadząca do niekontrolowanego wejścia w atmosferę oraz kontrolowane wejście w atmosferę w skutek celowego zepchnięcia obiektu z orbity. Najtańszą metodą usunięcia satelity z orbity, niewymagającą dodatkowego paliwa lub specjalnych systemów jest obniżenie wysokości perygeum tak, aby opór atmosfery powodował szybszą degenerację orbity. Z uwagi na fakt, że do niekontrolowanych wejść w atmosferę dochodzi pod bardzo niewielkim kątem, przewidywanie obarczone są ogromnymi niepewnościami co do rzeczywistej gęstości atmosfery w momencie wejścia w nią obiektu. Kolejne niepewności dotyczą położenia i dynamiki wchodzącego w atmosferę sprzętu. Skutkiem tych niepewności jest brak możliwości precyzyjnego przewidzenia momentu i miejsca wejścia w atmosferę. W najlepszym wypadku błąd wynosi 10 procent, a to oznacza, że na godzinę przed wejściem w atmosferę punkt wejścia można określić z dokładnością....  ±2740 km. Kontrolowane wejście w atmosferę jest obowiązkowe w przypadku obiektów, których masa jest na tyle duża, że liczba szczątków, które mogą przetrwać lot przez atmosferę stwarza większe niż akceptowalne ryzyko. Ten rodzaj usuwania obiektów z orbity zapewnia pewność co do miejsca wejścia w atmosferę np. nad rozległym oceanem. W ten sposób znacznie można zminimalizować zagrożenie dla ludzi. W celu przeprowadzenia kontrolowanego wejścia w atmosferę po zakończeniu misji niezbędny jest prawidłowo działający napęd zdolny zmienić prędkość obiektu (delta V), odpowiedni zapas paliwa oraz sprawne systemy pokładowe. Aktualnie nie obowiązują żadne międzynarodowe przepisy dotyczące ryzyka związanego ze śmieciami kosmicznymi wchodzącymi w atmosferę ziemską. Póki co standardy ISO pozostawiają władzom danego kraju decyzję o dopuszczalnym poziomie ryzyka. Jeden kraj - Francja - zakazał prawnie niekontrolowanych wejść w atmosferę satelitów oraz górnych stopni rakiet. Przepisy zaczną obowiązywać od stycznia 2020 roku. Z uwagi na fakt, że satelity internetowe nadchodzących megakonstelacji są lekkimi konstrukcjami - z łatwością spełniają próg ryzyka ustawiony w USA na 1 do 10 000. Jednak gdyby policzyć górne stopnie rakiet pozostawione na orbicie w trakcie wysyłania tych megakonstelacji, wejścia w atmosferę nieaktywnych satelitów oraz elementów rakiet, może się okazać, że będą one się powtarzały wielokrotnie w ciągu dnia. Tym samym będą stanowić coraz większe ryzyko dla ludności na lądzie, na morzu czy w samolotach. Chyba, że odpowiednio wcześnie całkowicie zakaże się niekontrolowanych wejść w atmosferę na poziomie międzynarodowym. Źródło: Space Safety Magazine]]> 777 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Fantastyczne zdjęcia wielkiego kanionu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/20/mars-fantastyczne-zdjecia-wielkiego-kanionu/ Thu, 20 Aug 2015 07:15:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=781 1 Indyjska sonda znajdująca się na orbicie wokół Marsa przesłała właśnie na Ziemię wspaniałe, trójwymiarowe zdjęcia powierzchni Czerwonej Planety. Przesłane zdjęcia skupiają się na Ophir Chasma, gigantycznym... kanionie o szerokości 62 km i długości 317 km. W niektórych miejscach głębokość kanionu sięga od 8 do 10 km czyli około ośmiu razy głębiej niż słynny Wielki Kanion w Kolorado (USA). Ophir Chasma jest częścią większej, słynnej formacji marsjańskiej - Valles Marineris, jednego z największych kanionów w Układzie Słonecznym. Zdjęcia zostały wykonane 19 lipca 2015 roku za pomocą kamery Mars Colour Camera zainstalowanej na pokładzie indyjskiego orbitera, z wysokości 1857 km. Sonda Mars Orbiter znana także jako Mangalyaan została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną przez Indyjską Organizację Badań Kosmicznych w 2013 roku i weszła na orbitę wokół Marsa we wrześniu 2014 roku. Indie tym samym stały się pierwszym krajem, któremu już za pierwszym razem udało się wejść na orbitę wokół Marsa (zważając na fakt, że połowa wszystkich misji na Marsa kończy się niepowodzeniem). Co więcej - była to jednocześnie najtańsza jak dotąd misja na Marsa - jej koszt zamknął się w sumie 74 mln USD. Dla porównania można tylko powiedzieć, że produkcja filmu Grawitacja kosztowała 100 mln USD, a najtańsza misja na Marsa wysłana przez NASA kosztowała ponad 450 mln USD. Teraz Mangalyaan przesłał na Ziemię wprost niesamowite zdjęcia Czerwonej Planety, dzięki czemu uwielbiamy tą misję jeszcze bardziej. 23 Źródło: spacealert / ISRO]]> 781 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Czy gazowe olbrzymy powstały z kamyków?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/20/saturn-czy-gazowe-olbrzymy-powstaly-z-kamykow/ Thu, 20 Aug 2015 20:35:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=787 scientiststh1 Naukowcy z Southwest Research Institute (SwRI) oraz Queen's University w Kanadzie wyjaśnili tajemnicę powstania Jowisza i Saturna. Odkrycie, które zmienia nasze postrzeganie procesów formowania się wszystkich planet zostało opisane w artykule opublikowanym w dzisiejszym wydaniu czasopisma Nature. Co ciekawe, największe planety w Układzie Słonecznym mogły powstać jako pierwsze. Jowisz i Saturn, które głównie składają się z wodoru i helu, najprawdopodobniej zebrały odpowiednią ilość gazu przed rozproszeniem się mgławicy. Obserwacje młodego układu planetarnego wskazują, że dysk gazowy, z którego tworzą się planety istnieje przez zaledwie 1 do 10 milionów lat. To oznacza, że gazowe olbrzymy musiały powstać w takim czasie. W przeciwieństwie do nich Ziemia tworzyła się w czasie od 30 do nawet 100 milionów lat. Dlaczego zatem Jowisz i Saturn powstały tak szybko? Najczęściej przyjmowaną teorią opisującą formowanie się gazowych olbrzymów jest model akrecji jądra. W ramach tego modelu najpierw powstaje jądro składające się ze skał i lodu o rozmiarach rzędu planety. Następnie gaz i pył międzyplanetarny przyłącza się do rosnącej planety. Jednak ten model ma jedną wadę: jest nią pierwszy etap tego procesu. Aby stworzyć tak ogromną atmosferę, jądro musiałoby mieć masę 10 mas Ziemi. A przecież te olbrzymie obiekty musiały powstać w zaledwie kilka milionów lat. W standardowym modelu powstawania planet skaliste jądra powstają wskutek akumulacji obiektów o podobnych rozmiarów, procesu zwanego akrecją. Jednak w ramach tego modelu powstanie odpowiednio dużych jąder planetarnych zajęłoby zbyt dużo czasu niż miał na to Jowisz czy Saturn. Ten problem od jakiegoś czasu martwił naukowców.  Nowe obliczenia zespołu pod kierownictwem dr Hala Levisona z SwRI wskazują, że jądra Jowisza i Saturna mogły powstać w czasie krótszym niż 10 milionów lat, jeżeli rosły poprzez stopniowe łączenie populacji planetarnych kamyków - lodowych obiektów o średnicy 30-40 cm. Najnowsze badania wskazują także, że sam gaz może nieznacznie przyspieszać tego typu akrecję. Kamyki wchodzące na orbitę wokół powstającego jądra mogą stopniowo zbliżać się do protoplanety podczas gdy gaz może je nieznacznie spowalniać. "Z tego co wiem jest to pierwszy model zdolny odtworzyć budowę zewnętrznej części Układu Słonecznego, z dwoma gazowymi olbrzymami, dwoma lodowymi olbrzymami i pasem Kuipera," mówi Levison. "Po wielu latach wykonywania bez powodzenia symulacji komputerowych opartych o model standardowy, wielką ulgą jest znalezienie nowego modelu, który tak dobrze się sprawdza," dodaje Duncan. Źródło: Nature / phys.org]]> 787 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pożegnanie z Dione]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/20/cassini-pozegnanie-z-dione-zdjecia/ Thu, 20 Aug 2015 21:32:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=791 01 To jest coś absolutnie fantastycznego! Sami zobaczcie. Zdjęcia wykonane przez sondę Cassini podczas ostatniego jej przelotu w pobliżu Dione. Źródło: Cassini / NASA / JPL 02 0304]]> 791 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[DROGA MLECZNA i jej burzliwe centrum]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/21/droga-mleczna-i-jej-burzliwe-centrum/ Fri, 21 Aug 2015 09:22:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=798 wsW jaki sposób powstały blizny w sercu Drogi Mlecznej? Międzynarodowy zespół astronomów z Max Planck Institute for Extraterrestrial Physics poszukiwał winowajcy w obrazach zarejestrowanych przez obserwatorium kosmiczne XMM-Newton. Głównym podejrzanym jest supermasywna czarna dziura kryjąca się w centrum Drogi Mlecznej. Jednak oprócz niej kilka masywnych gwiazd i supernowych budzi podejrzenia naukowców. Badanie emisji w zakresie rentgenowskim z centrum Galaktyki jest zadaniem kluczowym w astronomii. Jeden z pierwszych dużych projektów zatwierdzonych i wykonanych przez satelitę XMM-Newton tuz po starcie było przeskanowanie centrum Galaktyki. Zespół pod kierownictwem naukowców z MPE ostatnio otrzymał nowe dane z przeglądu XMM-Newton i połączył te obserwacje ze wszystkimi danymi archiwalnymi w celu uzyskania najlepszej możliwej mapy centrum Drogi Mlecznej. Dzięki tej mapie zespół był w stanie szczegółowo opisać pozostałości po katastroficznych wydarzeniach, które uwolniły olbrzymie ilości energii. Śledztwo doprowadziło do odkrycia wpływu potężnych (o rozmiarach dziesiątek lat świetlnych) bąbli plazmy emitujących olbrzymie ilości energii w zakresie rentgenowskim na otoczenie. Owe bąble prowadzą do powstania olbrzymich luk w gazie, pyle i chłodniejszej plazmie w centrum Drogi Mlecznej. Jedną z najbardziej wymownych wskazówek na zdjęciach rentgenowskich jest para przeciwnie skierowanych "płatów", rozciągających się na dziesiątki lat świetlnych nad i pod płaszczyznę galaktyki i stykających się w miejscu, w którym istnieje supermasywna czarna dziura. Źródła materii i energii niezbędne do wypełnienia owych płatów gorącym gazem emitującym w zakresie rentgenowskim mogą być wypływami wyrzuconymi z pobliża horyzontu zdarzeń supermasywnej czarnej dziury, wiatrami z masywnych gwiazd orbitujących wokół czarnej dziury lub katastroficznymi zdarzeniami związanymi z końcem życia masywnych gwiazd w jej pobliżu. Zespół był także w stanie odkryć ślady gorącej plazmy na obrzeżach obserwowanego regionu (setki lat świetlnych). Oznacza to, że wydarzenia w centrum Drogi Mlecznej mają wpływ na znacznie większy obszar. Nowoodkryte obszary plazmy mogą być związane z niejednorodną gorącą "atmosferą" gorącego gazu zajmującego centralne obszary Galaktyki. Podobne struktury są czasami obserwowane w centrach innych galaktyk. Jednak dzięki bliskości centrum Drogi Mlecznej, obserwatorium XMM-Newton może obserwować ten region bardzo szczegółowo. W tym burzliwym regionie odkryto również inne interesujące obiekty: kilka "superbąbli", olbrzymich luk o rozmiarach dziesiątek lat świetlnych wypełnionych gorącą plazmą emitującą w zakresie miękkiego promieniowania rentgenowskiego. Jeden z tych regionów posiada energię co najmniej 1051 erg (bliska całkowitej energii wyemitowanej przez Słońce w ciągu 10 miliardów lat). Dowody wskazują, że owa potężna struktura została wypełniona w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat przez silne wiatry z najmasywniejszych gwiazd należących do gromady Quintuplet oraz katastroficzne zdarzenia takie jak wybuchy masywnych gwiazd. Tak ogromne ilości uwolnionej energii mają istotny wpływ na ewolucję materii międzygwiezdnej w centrum Drogi Mlecznej. Źródło: MNRAS / phys.org]]> 798 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Curiosity uległ modzie i zrobił sobie "selfie"]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/21/mars-curiosity-ulegl-modzie-i-zrobil-sobie-selfie/ Fri, 21 Aug 2015 15:26:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=802 pia19808-main_tight_crop-monday-1 Powyższe zdjęcie marsjańskiego łazika Curiosity ukazuje łazik w całej okazałości w miejscu, w którym opuszczono ramię w celu wywiercenia otworu w skale nazwanej Bucksin u podstawy wzgórza Mount Sharp. Do wykonania tego "selfie" wykorzystano kilka zdjęć wykonanych za pomocą Mars Hand Lens Imager (MAHLI) w dniu 5 sierpnia 2015 roku podczas 1065 marsjańskiego dnia (sol) pracy łazika na Marsie. Aby sobie wyobrazić rozmiar łazika warto wiedzieć, że jego koła mają 50 centymentrów średnicy i 40 cm szerokości. pia19807_flat-horizon-monday Po bliższym przyjrzeniu można zauważyć niewielki kamień wczepiony w lewe koło łazika Curiosity (po prawej stronie na tym zdjęciu). Kamień ten zauważono już kilka razy podczas okresowego sprawdzania stanu kół. Chociażby na zdjęciu poniżej. 1046mh0002640000400290e01_dxxx-br2 Instrument MAHLI zainstalowany jest na końcu robotycznego ramienia łazika. W celu wykonania tego portretu, zespół operatorów łazika ustawił kamerę niżej niż kiedykolwiek wcześniej. Dzięki temu na zdjęciu uchwycone zostało "podwozie" łazika tak jak w częściowym portrecie wykonanym pięć tygodni po lądowaniu łazika na Marsie w sierpniu 2012 roku w Kraterze Gale. pia16137 Źródło: NASA/JPL]]> 802 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 99 http://www.idioteq.com 0 0 <![CDATA[ESOcast: 10 największych odkryć ESO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/22/esocast-10-najwiekszych-odkryc-eso-video/ Sat, 22 Aug 2015 12:58:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=809 ESOcast. Tym razem w kilkuminutowym materiale ESO wspomina o najciekawszych odkryciach, których dokonano przy wykorzystaniu instrumentów należących do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). W dolnym panelu okna można wybrać polskie napisy. Zachęcam zatem do oglądania. Źródło: ESO  ]]> 809 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 166 0 0 <![CDATA[Przed wykonaniem - selfie wykonano najpierw na Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/23/mars-przed-wykonaniem-selfie-wykonano-najpierw-na-ziemi/ Sun, 23 Aug 2015 11:50:54 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=812 pia19810_test_with_vstb Powyżej widać testowy łazik w NASA Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie (Kalifornia), na którym przetestowano ustawienia ramienia robotycznego i kamery, które następnie wykorzystano do wykonania portretu łazika na Marsie. Owa próba doprowadziła do wykonania 5 sierpnia 2015 roku niesamowitego "selfie" łazika Curiosity, które mogliście podziwiać już dwa dni temu. Kamera Mars Hand Lens Imager (MAHLI) zainstalowana na ramieniu łazika wykonała 92 zdjęcia, które następnie złożone zostały w powyższą mozaikę. Ta wersja próbna wykonana została na placu JPL w lipcu 2013 roku przy wykorzystaniu łazika Vehicle System Test Bed (VSTB), który na swoim ramieniu także ma zainstalowaną testową kopię kamery MAHLI. MAHLI została zbudowana przez Malin Space Science Systems, San Diego. JPL - wydział California Institute of Technology w Pasadenie zarządza projektem Mars Science Laboratory w ramach współpracy z NASA Science Mission Directorate w Waszyngtonie. JPL zaprojektowała i zbudowała łazik Curiosity. Źródło: NASA/JPL-Caltech/MSSS]]> 812 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Panorama wykonana przez naszego czytelnika]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/23/mars-panorama-naszego-czytelnika/ Sun, 23 Aug 2015 11:58:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=815 7 Jeden z naszych czytelników - Pan Tomasz Mielnik - wykorzystał 96 zdjęć wykonanych przez łazik Curiosity do stworzenie niesamowitej panoramy otoczenia łazika w momencie wykonywania selfie z niskiego ustawienia kamery. Dzięki pracy Pana Tomasza - możecie rzucić okiem na miejsce, w którym 5 sierpnia znajdował się łazik. Selfie to jedno, ale panorama to coś zupełnie innego. Świetna robota. Panoramę p. Tomasza możecie zobaczyć pod adresem: http://tomaszmielnik.pl/pan/mars1065/index.html Źródło: Tomasz Mielnik (www.tomaszmielnik.pl)]]> 815 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 100 http://www.idioteq.com 0 0 <![CDATA[Burze piaskowe pod okiem naukowców]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/24/mars-burze-piaskowe-pod-okiem-naukowcow/ Mon, 24 Aug 2015 13:48:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=819 massive-dust-storm-on-mars-jeopardizes-the-longest-running-mars-rover W latach siedemdziesiątych XIX wieku astronomowie po raz pierwszy dostrzegli obecność żółtych obłoków na powierzchni Marsa. Już wtedy doszli do wniosku, że musi być to pył uniesiony z powierzchni przez wiatr. Dzisiaj burze piaskowe na Marsie są dobrze znane, a te które ukazują widoczną strukturę zwane są "teksturowanymi burzami piaskowymi." Teksturowane burze piaskowe aktywnie unoszą pył do atmosfery i spowodowane są różnymi efektami meteorologicznymi, w tym silnymi wiatrami. Oprócz przesłaniania marsjańskiej powierzchni, owe burze mogą wpływać na ogrzewanie atmosfery, a zgromadzenia pyłu na powierzchni może zmieniać jej albedo.  Burze piaskowe mimo trwających ponad 100 lat badań wciąż są dla nas tajemnicze. Jak dotąd nie wiadomo jak teksturowane burze rozmieszczone są na powierzchni planety, kiedy szczyt osiąga częstotliwość ich pojawiania się lub jakie ilości pyłu są w nich przenoszone. Astronom Huiqun Wang (CfA) wraz z trójką współpracowników wykorzystał dane z misji Mars Global Surveyor (MGS) do bliższego przyjrzenia się burzom piaskowym. MGS to sonda wystrzelona w kierunku Marsa w 1999 roku, która do dzisiaj obserwuje jego powierzchnię praktycznie bez przerwy. Naukowcy przeanalizowali pełen zestaw dziennych map wykonanych przez MGS pod kątem klimatologii owych burz piaskowych, ktore charakteryzują się niegładkimi teksturami oraz w celu odniesienia tych obserwacji do rozkładu pyłu na powierzchni. Okazało się, że teksturowane burze piaskowe w zależności od pory roku występują w gromadach, najczęściej w okolicach równonocy (jesień, wiosna) i najrzadziej w ciągu lata i zimy. Najczęściej pojawiają się w północnych regionach nad średnimi szerokościami geograficznymi. Co więcej udało się ustalić, że pył w teksturowanych burzach piaskowych ulega globalnemu wymieszaniu w skali kilku tygodni. Nowe badania, w ramach których przeanalizowano osiem lat obserwacji, objęły największy jak dotąd zestaw danych dotyczących marsjańskich burz piaskowych. Źródło: Icarus/phy.so]]> 819 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[NASA pracuje nad komunikacją laserową]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/24/orbita-nasa-pracuje-nad-komunikacja-laserowa/ Mon, 24 Aug 2015 20:27:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=822 s121e05914 Nowoczesna technologia wyeliminowała opóźnienia w telekomunikacji na Ziemi, jednak gdy do nich dochodzi - powodują frustrację. Szczególnie gdy chodzi o przesłanie złożonej lub pilnej informacji. Tego samego typu opóźnienia mogą się pojawiać podczas komunikacji z sondami czy członkami załogi podróżującej w kierunku Marsa. Komunikacja wykorzystująca fale radiowe może mieć opóźnienie rzędu 31 minut z powierzchni Marsa. Według najnowszych badań tego typu opóźnienia mogą obniżać wydajność zespołu oraz jego samopoczucie. opals_0_0 Naukowcy z Comm Delay Assessment postanowili określić czy opóźnienia w komunikacji, których mogą doświadczyć astronauci podczas długotrwałych misji do planetoidy czy na Marsa, mogą wpływać na ich indywidualną lub zespołową wydajność i samopoczucie. Aby to sprawdzić zbadano trzech członków załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej oraz zespoły kontroli naziemnej, które wykonywały 10 zadań z rosnącym opóźnieniem: sześć zadań bez opóźnień w komunikacji oraz cztery zadania z opóźnieniem 50 sekund. Analizując wypowiedzi załogi sprzed i po locie, zapisy wideo oraz kwestionariusze, naukowcy byli w stanie określić, że wysokiej jakości komunikacja (bez opóźnień) skutkowała wyższą wydajnością i lepszym samopoczuciem załogi. Samopoczucie pogarszało się w trakcie zadań wykonywanych przy opóźnieniu w komunikacji. opals "Członkowie załogi reagowali frustracją, gdy potrzebowali szybko uzyskać informację,"  mówi Larry Palinkach, główny badacz w zespole. Część frustracji spowodowana była także dodatkowymi czynnikami takimi jak szum otoczenia w różnych miejscach na pokładzie stacji kosmicznej czy inni członkowie załogi zadający pytania w czasie gdy ktoś próbował skomunikować się z Ziemią. Niektóre ze sposobów radzenia sobie z opóźnieniami to zadawanie dłuższych i bardziej szczegółowych pytań, planowanie w ramach załogi tego o co należy zapytać centrum kontroli i w jaki sposób, wyprzedzające planowanie kolejnych pytań. Jedną z propozycji było także włączenie opóźnień w komunikacji już na etapie szkolenia astronautów. https://www.youtube.com/watch?v=1efsA8PQmDA&w=853&h=480 Inne sugestie związane ze stroną technologiczną obejmowały wykorzystanie urządzeń, które mogą odtwarzać komunikację, wspierać ją materiałem wideo tak, aby kontrola naziemna mogła lepiej zrozumieć kontekst pytania oraz rozwój technologii komunikacji, która mogłaby zminimalizować opóźnienia. Jedną z badanych technologii był projekt OPALS - Optical Payload for Lasercomm Science, który dowodził, że komunikacja laserowa zamiast radiowej umożliwia wysyłanie większej ilości danych z większą prędkością. W czercu 2014 roku NASA z powodzenie przesłała wysokiej jakości video za pomocą lasera z przestrzeni kosmicznej na Ziemię z prędkością 50 Mbit/s. To 175 MB wideo było pierwszym filmem w ramach projektu OPALS oraz pierwszym krokiem do poprawy przesyłu danych z orbity i dalszej przestrzeni kosmicznej. Skupiona energia laserowa potencjalnie umożliwia 10 do 100-krotnie szybszego przesyłu danych niż aktualnie stosowane. Sukces projektu OPALS stanowi istotni krok w poprawie komunikacji z sondami za niską orbitą okołoziemską. Źródło: NASA]]> 822 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Kolejny rozbłysk na Słońcu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/25/slonce-kolejny-rozblysk-na-sloncu/ Tue, 25 Aug 2015 05:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=827 20150824_074019_m5-6flare Skoro tak się powoooooli zaczyna chłodno robić, Słońce nie wydaje się już tak żółte i gorące jak dwa tygodnie temu - warto przypomnieć wokół czego krążymy niczym ćmy. Wczoraj o 9:33 polskiego czasu Słońce wyemitowało rozbłysk słoneczny. Kosmiczne obserwatorium Solar Dynamics Observatory (SDO), które bez wytchnienia obserwuje naszą dzienną gwiazdę - zarejestrowało rozbłysk na zdjęciu. Rozbłyski słoneczne to zjawisko spowodowane nagłym wydzieleniem w atmosferze Słońca potężnych ilości energii. Szkodliwe promieniowanie pochodzące z rozbłysku nie przedostaje się przez ziemską atmosferę i nie może zagrozić ludziom na Ziemi, jednak - jeżeli jest wystarczająco intensywne - może zaburzyć atmosferę na wysokości na której znajdują się satelity GPS. Aby sprawdzić w jaki sposób takie wydarzenie może wpłynąć na Ziemię, zachęcam do odwiedzenia strony NOAA Space Weather Prediction Center pod adresem http://spaceweather.gov - na stronie amerykańskiej agencji rządowej publikującej prognozy pogody kosmicznej oraz związane z nią ostrzeżenia i alerty. Wczorajszy rozbłysk został sklasyfikowany jako rozbłysk klasy M 5.6. Rozbłyski klasy M są dziesięciokrotnie mniejsze od najbardziej intensywnych rozbłysków klasy X. Cyfra przy klasie rozbłysku dodaje informacji o jego nasileniu. Rozbłysk klasy M2 jest dwa razy silniejszy od rozbłysku klasy M1, a rozbłysk klasy M3 jest trzy razy silniejszy, itd. Źródło: Karen C. Fox / NASA Goddard Space Flight Center]]> 827 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda Dawn przesyła dokładniejsze zdjęcia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/25/ceres-sonda-dawn-przesyla-dokladniejsze-zdjecia/ Tue, 25 Aug 2015 16:22:25 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=830 pia19631 Najnowsze i jak dotąd najdokładniejsze zdjęcia powierzchni Ceres wykonane przez sondę Dawn przedstawiają w niespotykanej dotąd jakości cechy powierzchni włącznie z wysoką, unikalną na całym globie górą, formacją kraterów oraz wąskimi pęknięciami. "Sonda Dawn doskonale wykonuje swoje zadania na nowej orbicie kontynuując ambitny plan badawczy. Aktualne zdjęcia przesyłane przez sondę charakteryzuje trzy razy większa rozdzielczość niż na poprzedniej orbicie, dzięki czemu zdjęcia ukazują nowe szczegóły intrygującej planety karłowatej," mówi Marc Rayman, główny inżynier i dyrektor misji sondy Dawn z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. pia19632 Na obecnej orbicie na wysokości 1470 km, sonda Dawn spędza 11 dni na wykonaniu zdjęć całej powierzchni Ceres. Każdy 11-dniowy cykl składa się z 14 okrążeń. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy  sonda sześciokrotnie wykona zdjęcia powierzchni całego globu. Każde zdjęcie wykonane z obecnej orbity charakteryzuje się rozdzielczością 140 metrów na piksel i obejmuje mniej niż 1 procent powierzchni Ceres. W tym samym czasie równolegle spektrometry w zakresie widzialnym i podczerwonym zbierają dane, które umożliwią naukowcom lepsze zrozumienie minerałów występujących na powierzchni Ceres. pia19633-1041 Inżynierowie i naukowcy planują także uszczegółowić swoje pomiary pola grawitacyjnego Ceres, co pozwoli im zaplanować kolejną orbitę sondy Dawn - najniższą w ramach misji - oraz podróż na tą orbitę. Pod koniec października Dawn zacznie obniżać się na swoją najniższą orbitę - na wysokości zaledwie 375 km. Dawn to pierwsza misja która weszła na orbitę wokół planety karłowatej oraz pierwsza misja, w ramach której sonda weszła na orbitę wokół dwóch różnych ciał Układu Słonecznego. Wcześniej sonda przez 14 miesięcy znajdowała się na orbicie wokół protoplanety Westa, a 6 marca br. weszła na orbitę wokół Ceres. Źródło: NASA / Elizabeth Landau]]> 830 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 101 0 0 102 http://pulskosmosu.wordpress.com 101 1 <![CDATA[Najlepsze zdjęcia małych księżyców z misji Galileo]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/25/jowisz-najlepsze-zdjecia-malych-ksiezycow-z-misji-galileo/ Tue, 25 Aug 2015 17:47:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=835 20150824_saturn_small-moons-montage_nomimas Ludzi często proszę o zdjęcie porównujące rozmiary małych księżyców w dalszych ostępach Układu Słonecznego. Zdecydowanie łatwiej to zrobić dla księżyców Saturna, które zostały dobrze sfotografowane przez sondę Cassini, za wyjątkiem Pan - księżyca w górnym, lewym rogu kadru. Uwielibiam ostre zdjęcia z sondy Cassini. Niestety sonda Galileo nijak się nie równa z nią jeżeli chodzi o obrazowanie małych satelitów. Poniżej przedstawiam jak dotąd najdokładniejsze zdjęcia czterech z księżyców Jowisza: Metis, Adrastea, Amalthea oraz Thebe. Na zdjęciach są one w tej samej skali co księżyce Saturna na zdjęciu powyżej. 20150824_jupiter_smallsat_portrait_pixels_500m-pixel To porównanie nie jest do końca uczciwe, bowiem dane z sondy Galileo wciąż zawierają dużo szumu, który należałoby usunąć. Mimo to zdjęcia mają niską rozdzielczość w porównaniu do zdjęć z sondy Cassini: w tej skali widać już kwadratowe piksele. Cassini sfotografowała księżyce Saturna w skali poniżej kilometra na piksel, a wiele z nich - kilkaset metrów na piksel. Natomiast najlepsze zdjęcia sondy Galileo mają dziesięciokrotnie gorszą rozdzielczość. Skąd ta różnica? Pierwsza na myśl przychodzi rozdzielczość detektorów w kamerach - i to po części jest prawdą. Wszak zamontowany na pokładzie sondy Cassini  Imaging Science Subsystem Narrow-Angle Camera (ISS NAC)  to jedna z najlepszych kamer wysłanych w kosmos, o rozdzielczości kątowej zaledwie 6 mikroradianów na piksel. Natomiast zamontowany w Galileo Solid State Imager (SSI) ma rozdzielczość 10.16 mikroradianów na piksel. (Aktualnie najlepszą rozdzielczość w kosmosie ma LORRI zainstalowany na pokładzie sondy New Horizons - 4.94 mikroradianów na piksel). Jednak kątowa rozdzielczość to tylko połowa sukcesu gdy chodzi o wykonanie wyraźnych zdjęć małych obiektów. Wszak obiekty będą zajmowały większą część kadrów gdy się do nich zbliżymy. Powyższe zdjęcia charakteryzuje jednakowa skala - 500 metrów na piksel. Kamera sondy Cassini może uzyskać taką rozdzielczość lecąc w odległości 83 000 km od obiektu, Galileo musi się zbliżyć na 50 000 km, aby uzyskać taki sam efekt. Cassini wykonała zdjęcia prawie wszystkich księżyców Saturna (poza Pan oraz Atlasem) z odległości kilkudziesięciu tysięcy kilometrów . Niestety Galileo nigdy nie miała szansy tego zrobić. Promieniowanie w pobliżu Jowisza jest dużo bardziej niebezpieczne i pogarsza się wraz ze zbliżaniem się do planety. Sonda Galileo podobnie jak Cassini wykonała całą serię zbliżeń do Jowisza, jednak mimo to musiała się trzymać większych odległości od swojej planety niż Cassini. 20150824_galileo_tour_f537 Najlepsze momenty na wykonywanie zdjęć małym księżycom sonda Galileo miała w perycentrum orbity, gdy znajdowała się najbliżej Jowisza. Przez większą część misji, perycentrum znajdowało się w pobliżu orbity Europy, która znajduje się 671 000 km od centrum Jowisza. Orbita Tebe to 222 000 km, Alamthea krąży w odległości 181 000 km, Adrastea 129 000 km, a Metis 128 000 km od centrum Jowisza. Przy perycentrum w pobliżu orbity Europy, Galileo nigdy nie zbliżyła się do małych księżyców na odległość mniejszą niż 500 000 km - to dziesięciokrotnie dalej niż potrzebaby było, aby zdjęcia dorównywały rozdzielczością zdjęciom Cassini. 20150824_pia01627_f840 Pod koniec działania sondy Galileo, NASA przeprowadziła kampanię obserwacji Io - obniżając perycentrum orbity i podejmując ryzyko uszkodzenia sondy z nadzieją na wykonanie dokładniejszych zdjęć Io oraz przelotu grawitacyjnego w pobliżu Amaltei. Orbita Io znajduje się w odległości 421 000 km od centrum Jowisza, znacznie bliżej małych księżyców.  To właśnie w trakcie jednej z tych orbit sonda wykonała najdokładniejsze zdjęcia Metisa, Amaltei oraz Tebe. Małe księżyce zazwyczaj nie mają najwyższego priorytetu podczas misji do Jowisz. Cassini zebrała olbrzymie ilości danych dotyczących zachowania księżyców i pierścieni, jednak Jowisza będzie dużo trudniej zbadać. Następną misją do Jowisza jest misja Juno, w ramach której sonda będzie orbitować bardzo, bardzo blisko Jowisza, wewnątrz orbity wszystkich małych księżyców, na wysokości zaledwie 5000 km nad górnymi warstawmi chmur. Teoretycznie mogłaby zrobić dokładniejsze zdjęcia małych księżyców - gdyby miała kamerę taką jak Cassini czy Galileo. Ale nie ma. Ma natomiast Junocam, kamerę która zapewni nam niesamowite zdjęcia  biegunów i chmur Jowisza. Miejmy zatem nadzieję, że sondy JUICE (ESA) oraz Europa Clipper (NASA) będą w stanie więcej nam powiedzieć o tych małych księżycach. Artykuł autorstwa niezastąpionej Emily Lakdawalla. Całość artykułu w oryginale można przeczytać na blogu Planetary Society pod adresem http://www.planetary.org/blogs/emily-lakdawalla/2015/20150824-galileo-best-pictures-of-jupiter-ringmoons.html?referrer=https://www.facebook.com/]]> 835 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierwszy rok obserwacji naukowych sondy GAIA]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/26/gwiazdy-pierwszy-rok-obserwacji-naukowych-sondy-gaia/ Wed, 26 Aug 2015 14:03:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=840 stellar_density_map W ubiegły piątek - 21. sierpnia - sonda Gaia zakończyła pierwszy rok obserwacji naukowych w ramach katalogowania miliarda gwiazdy w naszym otoczeniu. Sonda została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną 19. grudnia 2013 roku i po sześciu miesiącach spędzonych na sprawdzaniu systemów na orbicie, rozpoczęła obserwacje naukowe w dniu 25 lipca 2014 roku. Znajdująca się w punkcie Lagrange'a L2, w odległości 1.5 mln km od Ziemi, sonda Gaia kataloguje gwiazdy i wiele innych obiektów astronomicznych obracając się wokół własnej osi. Wielokrotne pomiary pozycji gwiazd z niespotykaną dotąd dokładnością umożliwiają sondzie ustanie odległości do gwiazd i ich ruchu w Drodze Mlecznej. Przez pierwsze 28 dni sonda Gaia działała w specjalnym trybie skanowania, który umożliwiał zebranie danych niezbędnych do wstępnej kalibracji systemu. Pod koniec tej fazy, 21. sierpnia 2014 roku sonda Gaia rozpoczęła główny program obserwacji. Od rozpoczęcia podstawowej fazy badań, sonda zarejestrowała 272 miliardy pomiarów pozycyjnych lub astrometrycznych, 54.4 mld danych dotyczących jasności oraz 5.4 mld widm. the_parallax_method_of_measuring_a_star_s_distance_node_full_image_2 Zespół sondy Gaia pracowicie spędził cały rok na przetwarzaniu i analizowaniu danych, które będą tworzyć główny produkt misji - potężne publiczne katalogi pozycji, odległościu, ruchów oraz innych własności ponad miliarda gwiazd. Z uwagi na ogromne ilości danych oraz ich złożoność, taka analiza wymaga dużej pracy ze strony ekspertów oraz developerów oprogramowania rozprzestrzenionych w całej Europie. "Pozostał zaledwie rok do pierwszej publikacji danych zebranych przez sondę Gaia. Będzie to roboczy katalog, a jego publikacja planowana jest na lato 2016 roku. Pierwszy rok już za nami, a więc jesteśmy na półmetku i możemy przedstawić kilka wstępnych zestawów danych, aby potwierdzić, że sonda działa prawidłowa, a obróbka danych postępuje zgodnie z planem." Dla przykładu zespół Gaia był w stanie zmierzyć paralaksę dla początkowej próbki dwóch milionów gwiazd. Dla każdej z gwiazd wykonano 14 pomiarów, jednak zazwyczaj nie jest to wystarczająca liczba, aby oddzielić paralaksę od ruchu własnego. Dlatego też naukowcy połączyli dane z sondy Gaia z pozycjami z katalogu Tycho-2 opartego na pomiarach wykonanych w latach 1989-1993 przez poprzednika Gai - satelitę Hipparcos. To jednak ogranicza liczbę gwiazd do dwóch milionów z ponad miliarda, które Gaia zdążyła już zaobserwować. Im gwiazda znajduje się bliżej Słońca, tym większa jej paralaksa - dzięki temu paralaksę można wykorzystać, aby określić odległość danej gwiazdy od Słońca. Następnie odległość może być wykorzystana do zamiany widzialnej jasności gwiazdy na jej jasność absolutną. Po wykonaniu wszystkich powyższych obliczeń astronomowie umieszczają wyniki na wykresie jasności absolutnej względem temperatury - szacowanej z barwy danej gwiazdy - tworząc tym samym 'diagram Hertzsprunga-Russella', zwany tak od nazwisk dwóch dwudziestowiecznych naukowców, którzy odkryli, że taki diagram można wykorzystać do zrozumienia ewolucji gwiazd. gaia_s_first_hertzsprung-russell_diagram "Nasz pierwszy diagram H-R z jasnościami absolutnymi opartymi na danych z pierwszego roku obserwacji sondy Gaia oraz katalogu Tycho-2 oraz z informacjami o barwie z obserwacji naziemnych daje nam przedsmak tego czego dostarczy nam misja w nadchodzących latach," mówi Lennart Lindegren, profesor z University of Lund (Szwecja) i jeden z pierwszych pomysłodawców misji Gaia.]]> 840 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ciemna strona Enceladusa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/27/saturn-ciemna-strona-enceladusa/ Thu, 27 Aug 2015 05:54:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=845 darksideofen Na powyższym zdjęciu z sondy Cassini Enceladus wygląda jak gdyby był w połowie oświetlony przez Słońce, lecz to tylko złudzenie. Obszar po prawej stronie, gdzie elementy powierzchni można rozróżnić, oświetlony jest przez światło odbite od Saturna. Fragment powierzchni oświetlony bezpośrednio przez Słońce widoczny jest po lewej stronie. Zdjęcia takie jak to wykonywane są w poszukiwaniu gejzerów materii uwalnianych z okolic bieguna południowego tego księżyca. Tego typu zdjęcia muszą być wykonywane gdy sonda Cassini spogląda na nocną część księżyca, bowiem niewielkie cząsteczki wyrzucane w erupcjach gejzerów są najlepiej widoczne gdy są podświetlone przez Słońce. Powyższe ujęcie Enceladusa zostało wykonane w zakresie promieniowania widzialnego 10. maja 2015 roku. Średnica Enceladusa to 504 km. Zdjęcie zostało wykonane z odległości 364 000 km od  powierzchni Enceladusa. Źródło: JPL]]> 845 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ekstremofile wskazówką dla poszukiwaczy życia pozaziemskiego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/27/astrobiologia-ekstremofile-wskazowka-dla-poszukiwaczy-zycia-pozaziemskiego/ Thu, 27 Aug 2015 17:05:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=848 earthsextrem Niesamowite stworzenia, które mogą przez lata żyć bez wody. Inne, które mogą przetrwać w próżni przestrzeni kosmicznej. Niektóre z najbardziej nietypowych organizmów na Ziemi wskazują planetologowi z Washington State University prof. Dirkowi Schulze-Makuch na to jakiego typu życie może występować we Wszechświecie. Odkrycie przez NASA pięciuset nowych planet przy gwiazdach Drogi Mlecznej w gwiazdozbiorze Lutni i Łabędzia wznowiło debaty na temat możliwości istnienia życia pozaziemskiego. W najnowszym artykule opublikowanym w czasopiśmie Life, Schulze-Makuch opierając się na najbardziej nietypowych organizmach na Ziemi, żyjących w ekstremalnych warunkach, oraz na warunkach panujących na Marsie i Tytanie, rozważa jakiego rodzaju życie może istnieć na innych planetach. Jego badania wspierane były przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych. "Jeżeli nie rozważymy różnych opcji, potencjalnie możliwych form życia we Wszechświecie, nie będziemy wiedzieli czego mamy szukać," powiedział Schulze-Makuch. "Nie mówimy, że te organizmy istnieją, ale zauważamy, że ich istnienie byłoby w zgodzie z prawami fizyki i chemii, jak również biologii."  Przykładowo, jeden z gatunków chrząszcza występujący na Ziemi wydala wybuchową mieszankę nadtlenku wodoru i innych związków chemicznych, aby odstraszyć drapieżników. "Na innych planetach, gdzie grawitacja przypomina tą na Marsie, taki sam chrząszcz mógłby tą samą mieszankę gazów wykorzystywać do odbicia się od powierzchni nawet na 300 m," mówi Schulze-Makuch Podczas gdy podróżnicy na Marsa mogliby odkryć życie podobne do ziemskiego, życie na planecie podobnej do Tytana wymagałoby całkowicie innych podstaw biochemii. Tego typu odkrycie byłoby wielkim osiągnięciem nauki z licznymi istotnymi konsekwencjami. Życie na Marsie Życie na Ziemi ze swoim unikalnym zestawem narzędzi biochemicznych, mogłoby przetrwać na planecie podobnej do Marsa po odpowiednim przystosowaniu w kilku kwestiach. f Po pierwsze organizmy musiałyby znaleźć sposób na pozyskiwanie wody w środowisku przypominających suchszą i chłodniejszą wersję pustyni Atacama w Chile. Możliwym rozwiązaniem byłoby użycie przez organizmy mieszanki wody i nadtlenku wodoru jako płynu wewnątrzkomórkowego. Nadtlenek wodoru jest naturalnym płynem niezamarzającym, który pomógłby mikroorganizmom przetrwać surowe marsjańskie zimy. Ponadto jest to związek higroskopowy co oznacza, że zbiera cząsteczki wody z atmosfery. W ciągu dnia mikroorganizmy roślinne na powierzchni marsjańskiej mogłyby fotosyntetyzować nadtlenek wodoru. W nocy, gdy atmosfera jest stosunkowo wilgotna mogłyby wykorzystywać zebrany nadtlenek wodoru do zbierania wody z atmosfery. Schulze-Makuch spekuluje, że większe, bardziej złożone stworzenia, być może przypominające wspomnianego strzela bombardiera mogłyby wykorzystywać te organizmy jako źródło pożywienia i wody. A w celu przemieszczania się z jednej izolowanej oazy do drugiej, mógłby wykorzystywać swój swoisty napęd rakietowy. Życie na Tytanie Z uwagi na znacznie większą odległość od Słońca, Tytan jest dużo chłodniejszy od Ziemi. Jego temperatura na powierzchni wynosi -178 stopni Celsjusza. Co więcej na powierzchni nie ma wody w stanie płynnym, ani dwutlenku węgla w atmosferze - dwóch związków chemicznych niezbędnych do powstania życia jakie znamy na Ziemi. Jeżeli życie na Tytanie (lub planecie podobnej do Tytana) istnieje we Wszechświecie, musi wykorzystywać coś zupełnie innego niż wodę jako płyn wewnątrzkomórkowy. Jedną z możliwości stanowią płynne węglowodory, takie jak metan czy etan. Formy życia nie oparte na wodzie mogłyby teoretycznie istnieć w płynnych jeziorach i morzach metanu i etanu, które stanowią dużą część powierzchni Tytana, tak jak organizmy żyjące w wodzie na Ziemi. Tego rodzaju stworzenia mogłyby pobierać z atmosfery wodór zamiast tlenu i łączyć go z wysokoenergetycznym acetylenem  w atmosferze produkując metan zamiast dwutlenku węgla. Z uwagi na mroźne środowisko, owe organizmy charakteryzowałyby się dużymi (na warunki ziemskie) komórkami o bardzo wolnym metabolizmie. Spowolniony metabolizm oznaczałby, że ewolucja i procesy starzenia trwałyby znacznie dłużej niż na Ziemi wydłużając ich żywotność. "Tylko i wyłącznie odkrycie pozaziemskiego życia i drugiej biosfery umożliwi nam przetestowanie tych hipotez, a to byłoby najważniejszym odkryciem w historii naszego gatunku." Źródło: Washington State University]]> 848 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Przygotowania do przybycia nowych członków załogi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/27/iss-przygotowania-do-przybycia-nowych-czlonkow-zalogi/ Thu, 27 Aug 2015 17:37:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=852 m15 W piątek 28. sierpnia br. połowa załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) wykona obrót w swoim orbitalnym otoczeniu na pokładzie statku Soyuz TMA-16M/ Transmisja na żywo w telewizji NASA TV rozpocznie się o 8:45 naszego czasu. Dowódca Expedition 44 Gienadij Padalka (Rosyjska Federalna Agencja Kosmiczna - ROSKOSMOS) oraz inżynierowie Scott Kelly (NASA) i Michaił Kornienko (ROSKOSMOS) przetransportują statek Soyuz z modułu Poisk do portu dokowania Zwiezda. Manewr relokacji rozpocznie się o 9:12 i zakończy o 9:37. Dzięki temu manewrowi zwolniony zostanie moduł Poisk, do którego dokować będzie nowy statek Soyuz - TMA-18M, który przywiezie trzech dodatkowych członków załogi. Jego start zaplanowany jest na środę, 2. września br. z Kosmodromu Baikonur w Kazachstanie. Na pokładzie misji Expedition 45 znajdą się Siergiej Wołkow (ROSKOSMOS) oraz Andreas Mogensen (ESA) i Aidyn Aimbetov (Kazachska Agencja Kosmiczna). Mogensen oraz Aimbetov wrócą na Ziemię wraz z Padałką w sobotę 12. września na pokładzie statku Soyuz TMA-16M. W marcu 2016 roku, Soyuz TMA-18M wróci na Ziemię z Wołkowem oraz członkami trwającej cały rok misji: Kelly i Kornienko, którzy dotarli na pokład ISS w marcu br. Więcej informacji o transmisjach NASA TV można znaleźć pod adresem: http://www.nasa.gov/nasatv Więcej informacji o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej można znaleźć pod adresem: http://www.nasa.gov/station Źródło: Kathryn Hambleton (NASA)]]> 852 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Astronomowie odkrywają ich historię]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/28/galaktyki-astronomowie-odkrywaja-ich-historie/ Fri, 28 Aug 2015 05:16:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=857 spiralgalaxy Międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem astronomów ze School of Physics and Astronomy na University of Cardiff wykazała po raz pierwszy, że galaktyki mogą zmieniać swoją strukturę w trakcie swojego życia. Obserwując niebo takie jakie jest dzisiaj i zaglądając w przeszłość za pomocą teleskopów Hubble'a oraz Herschel, zespół wykazał, że duża część galaktyk przeszła przez stadium istotnej 'metamorfozy' od czasu powstania po Wielkim Wybuchu. Dostarczając pierwszych bezpośrednich dowodów na rozmiary tej transformacji zespół ma nadzieję rzucić nieco światła na procesy, które spowodowały te dramatyczne zmiany, a tym samym lepiej zrozumieć wygląd i właściwości Wszechświata obserwowanego dzisiaj. W ramach badań, których wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, naukowcy obserwowali około 10 000 galaktyk aktualnie istniejących we Wszechświecie korzystając danych z przeglądu nieba stworzonego w ramach projektów ATLAS oraz GAMA. Naukowcy następnie sklasyfikowali galaktyki w dwa główne typy: płaskie, rotujące, dyskowe galaktyki (takie jak nasza Droga Mleczna) oraz duże, owalne galaktyki chaotycznie poruszających się gwiazd. Korzystając z teleskopów Hubble'a oraz Herschel naukowcy następnie spojrzeli w dalsze ostępy Wszechświata, a tym samym we wcześniejsze stadia jego rozwoju, aby obserwować galaktyki, które powstały wkrótce po Wielkim Wybuchu. Naukowcy wykazali, że 83% wszystkich gwiazd powstałych od Wielkiego Wybuchu na początku znajdowało się w galaktykach dyskowych. Jednak tylko 49% gwiazd istniejących obecnie we Wszechświecie znajduje się w galaktykach dyskowych - pozostałe znajdują się w galaktykach owalnych. Wyniki sugerują ogromną transformację w której galaktyki dyskowe przeistoczyły się w galaktyki owalne. Według popularnej teorii owa transformacja spowodowana była wieloma kosmicznymi katastrofami w których dwie galaktyki dyskowe, które za bardzo się do siebie zbliżyły, łączyły się w jedną galaktykę, w której zniszczony został ich dyskowy kształt. Przeciwna teoria wskazuje na łagodniejszy proces w ramach którego gwiazdy początkowo tworzące dysk stopniowo przesuwały się do centrum galaktyki tworząc centralne jej zgrubienie. Główny autor badania prof. Steve Eales powiedział "Wiele osób wcześniej sugerowało istnienie tego procesu metamorfozy, jednak łącząc dane z teleskopów Herschel oraz Hubble'a po raz pierwszy byliśmy w stanie dokładnie zmierzyć rozmiar owej transformacji. Galaktyki stanowią podstawowy budulec Wszechświata, tak więc ta zmiana  naprawdę przedstawia jedną z najistotniejszych zmian w wyglądzie i właściwościach galaktyk w ciągu ostatnich 8 miliardów lat." Źródło: MNRAS]]> 857 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Ewolucja oaz życia we Wszechświecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/28/astrobiologia-ewolucja-oaz-zycia-we-wszechswiecie/ Fri, 28 Aug 2015 09:20:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=860 interstellar Znamy tylko jedną planetę na której istnieje życie: Ziemię. Jednak już w kolejnym pokoleniu możemy odkryć  oznaki życia na planetach wokół odległych gwiazd. Jeżeli znajdziemy obce życie - powstaną nowe pytania. Przykładowo: czy to życie powstało spontanicznie? Czy może przybyło z innej planety? Jeżeli życie pokonało potężne obszary przestrzeni międzygwiezdnej - jak moglibyśmy to sprawdzić? Nowe badania prowadzone przez astrofizyków z Harvardu wskazują, że w przypadku gdy życie rozprzestrzeniałoby się między gwiazdami (w procesie zwanym panspermią), robiłoby to w charakterystyczny sposób, który moglibyśmy zidentyfikować. "Według naszej teorii gromady życia powstawałyby, rosły i nakładały się na siebie jak bąble w garnku gotującej się wody," mówi główny autor badań Henry Lin z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA). Istnieją dwa podstawowe sposoby rozprzestrzeniania się życia poza gwiazdę macierzystą danej planety. Pierwszy to procesy naturalne takie jak grawitacyjne wyrzucenie planetoid czy komet z otoczenia gwiazdy. Drugi sposób to celowe podróże na zewnątrz układu realizowane przez inteligentne formy życia.  Opublikowany artykuł jednak nie dotyczy sposobu napędzającego panspermię. Pyta natomiast: jeżeli tak się dzieje, czy bylibyśmy w stanie to wykryć? Zasadniczo odpowiedź brzmi: TAK. Model zakłada, że ziarna z jednej planety na której występuje życie będą się rozprzestrzeniały we wszystkich kierunkach. W przypadku gdy ziarno trafi na planetę w ekosferze przy pobliskiej gwieździe, może tam powstać życie. Z czasem wynikiem tego procesu będzie seria życiodajnych oaz na galaktycznym krajobrazie. "Życie mogłoby się rozprzestrzeniać z planety na planetę w sposób podobny do początku epidemii. W pewnym sensie Droga Mleczna byłaby zainfekowana kieszonkami życia," tłumaczy współautor opracowania Avi Loeb (CfA). Jeżeli uda nam się odkryć oznaki życia w atmosferze innych planet, kolejnym krokiem będzie poszukiwanie właśnie tego wzoru. W idealnym przypadku Ziemia mogłaby znajdować się na krawędzi takiego bąbla życia. W takim przypadku wszystkie planety posiadające życie byłyby po jednej stronie nieba, a po drugiej byłaby pustka. Lin raz Loeb zastrzegają, że ów wzór byłby rozpoznawalny tylko w przypadku gdyby życie rozprzestrzeniało się stosunkowo szybko. Z uwagi na to, że gwiazdy w Drodze Mlecznej poruszają się względem siebie, gwiazdy które teraz ze sobą sąsiadują, nie będą już sąsiadami za kilka milionów lat. Innymi słowy ruch względny gwiazd rozmyłby bąble życia. Wyniki badań zostały zaakceptowane do publikacji w czasopiśmie The Astrophysical Journal Letters. Źródło: ApJL]]> 860 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 271 .ankor http:///]]> 0 0 272 .ankor http:///]]> 0 0 273 http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/ online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/]]> 0 0 274 http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/ online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/]]> 0 0 <![CDATA[Najbliższy Ziemi kwazar posiada DWIE czarne dziury]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/28/czarne-dziury-najblizszy-ziemi-kwazar-posiada-dwie-czarne-dziury/ Fri, 28 Aug 2015 11:48:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=863 ouastrophysi Astrofizycy korzystając z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a odkryli Markarian 231 (Mrk 231), najbliższą nam galaktykę w której centrum znajduje się kwazar i która zasilana jest przez dwie centralne czarne dziury wściekle wirujące wokół siebie. Odkrycie sugeruje, że kwazary - bardzo jasne centra galaktyk aktywnych - mogą powszechnie zawierać dwie centralne supermasywne czarne dziury na orbicie wokół wspólnego środka masy. Obecność dwóch czarnych dziur można wytłumaczyć połączeniem dwóch galaktyk. Duet czarnych dziur generuje olbrzymie ilości energii przez co jądro galaktyki przewyższa jasnością miliardy gwiazd w tej galaktyce. Naukowcy przejrzeli dane archiwalne z obserwacji teleskopu Hubble'a i skupili się na promieniowaniu ultrafioletowym wyemitowanym z centrum Mrk 231. Jak to określają "zauważyli tam ekstremalne i zaskakujące własności obiektu." Gdyby w centrum owego kwazaru była obecna tylko jedna czarna dziura, cały dysk akrecyjny otaczającego ją gorącego gazu świeciłby w zakresie ultrafioletowym. Zamiast tego ultrafioletowy blask dysku pyłowego gwałtownie spada w kierunku centrum. Jest to obserwacyjny dowód, że dysk pyłowy w środku ma pustą przestrzeń wokół centralnej czarnej dziury. Najlepszym wytłumaczeniem danych obserwacyjnych, opierając się na modelach dynamicznych, jest fakt, że centrum dysku jest wycięte przez działanie dwóch czarnych dziur wzajemnie krążących wokół siebie.  Druga, mniejsza czarna dziura okrąża wewnętrzną krawędź dysku akrecyjnego i posiada własny mini-dysk promieniujący w ultrafiolecie. "Jesteśmy bardzo podekscytowani tym odkryciem bowiem wskazuje ono na bliski układ dwóch czarnych dziur w Mrk 231 oraz pozwala nam na stworzenie sposobu systematycznego poszukiwania podwójnych czarnych dziur,"  mówi Youjun Lu z National Astronomical Observatories of China. Centralna czarna dziura ma masę 150 milionów mas Słońca, a towarzysząca jej czarna dziura - 4 milionów mas Słońca. Dynamiczny duet dokonuje pełnego obrotu w czasie 1.2 lat. Mniejsza czarna dziura jest pozostałością po mniejszej galaktyce, która połączyła się z Mrk 231. Dowodu niedawnego połączenia można doszukiwać się w asymetrii galaktyki macierzystej oraz długich ogonach pływowych składających się z młodych niebieskich gwiazd. Przewiduje się, że dwie czarne dziury będą zbliżały się do siebie, a do zderzenia dojdzie w czasie kilkuset tysięcy lat. Mrk 231 znajduje się 600 milionów lat świetlnych od nas. Wyniki badań zostały opublikowane 14. sierpnia 2015 r. w czasopiśmie The Astrophysical Journal. Źródło: ApJ]]> 863 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Hubble obserwuje NGC 1783]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/28/gwiazdy-hubble-obserwuje-ngc-1783/ Fri, 28 Aug 2015 17:46:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=866 A youthful cluster Na powyższym nowym zdjęciu wykonanym za pomocą kamery Advanced Camera for Surveys (ACS) zainstalowanej na pokładzie Kosmicznego Teleskopu Hubble'a widać gromadę kulistą NGC 1783. Jest to jedna z największych gromad kulistych w Wielkim Obłoku Magellana, galaktyce satelitarnej krążącej wokół Drogi Mlecznej. Po raz pierwszy zauważona przez Johna Herschela w 1835 roku, NGC 1783 znajduje się w odległości prawie 160 000 lat świetlnych od Ziemi i ma masę równo 170 000 masom Słońca. Gromady kuliste to gęste zbiory gwiazd utrzymywane własną grawitacją, krążące wokół galaktyk niczym ich satelisty. Zdjęcie wyraźnie przedstawia symetryczny kształt NGC 1783 oraz skupisko gwiazd w centrum - to właśnie cechy charakterystyczne gromad kulistych. Mierząc barwę oraz jasność pojedynczych gwiazd astronomowie mogą wydedukować wiek gromady oraz odtworzyć historię formowania się gwiazd. Szacuje się, że NGC 1783 ma wiek rzędu 1.5 miliarda lat - co sprawia, że jest stosunkowo młodym okazem gromady kulistej, bowiem inne są w wieku kilku miliardów lat. W czasie swojego życia co najmniej dwukrotnie przeszła okresy intensywnego formowania się gwiazd. Oba były oddzielone przerwą rzędu 50 do 100 milionów lat. Intensywność procesu powstawania nowych gwiazd jest wskaźnikiem ilości gazu w gromadzie pozwalającego na tworzenie nowych gwiazd. Gdy najmasywniejsze gwiazdy powstałe w pierwszym okresie intensywnego powstania gwiazd eksplodowały jako supernowe wypchnęły olbrzymie ilości gazu niezbędnego do tworzenia kolejnych gwiazd. Jednak zasoby gazu mogą być uzupełnione przez mniej masywne gwiazdy, które żyją dłużej i pozbywają się gazu mniej gwałtownie. Gdy taki właśnie gaz dotrze do gęstych rejonów centralnych gromady gwiazd rozpoczyna się druga faza intensywnego formowania się gwiazd. Ten cykl może się powtarzać kilkukrotnie. Źródło: ESA/Hubble & NASA]]> 866 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jest nowy cel dla sondy! Kolejny przelot 1.1.2019]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/29/new-horizons-jest-nowy-cel-dla-sondy-kolejny-przelot-1-1-2019/ Sat, 29 Aug 2015 12:44:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=869 newhorizonskboencounter NASA wybrała potencjalny, następny cel dla sondy New Horizons, która 14. lipca przeleciała w pobliżu Plutona i Charona! Kolejnym celem sondy będzie niewielki obiekt Pasa Kuipera (KBO) znany pod nazwą 2014 MU69 znajdujący się około 1.5 miliarda kilometrów za Plutonem. Ten odległy KBO jest jednym z dwóch zidentyfikowanych obiektów, które uznano za potencjalny cel i jedynym, który zespół misji New Horizons zaproponował jako kolejny cel. Mimo, że NASA wybrała 2014 MU69 jako kolejny cel sondy, zgodnie z procedurami agencja musi przeprowadzić szczegółową ocenę przedsięwzięcia przed oficjalnym zatwierdzeniem wydłużenia misji. "Nawet teraz gdy sonda New Horizons oddala się od Plutona i podąża w kierunku Pasa Kuipera, a dane z przelotu są bezustannie przesyłane na Ziemię, czekamy już na kolejny cel misji tego międzyplanetarnego podróżnika,"  mówi John Grunsfeld, astronauta i dyrektor NASA Science Mission Directorate w siedzibie agencji w Waszyngtonie. nh-kbo-path Podobnie do wszystkich innych misji NASA, które osiągnęły swój główny cel naukowy i starają się o wykonanie dodatkowej nauki, zespół New Horizons musi napisać kolejny wniosek do agencji o dodatkowe fundusze na misję do obiektu Pasa Kuipera. Taki wniosek - planowany na 2016 rok - będzie poddany ocenie przez niezależny zespół ekspertów zanim NASA zezwoli na realizację misji. Wczesny wybór celu był bardzo istotny, bowiem zespół musi skierować sondę New Horizons w kierunku obiektu jeszcze w tym roku, aby dolecieć do celu z odpowiednimi zapasami paliwa. New Horizons wykona serię czterech manewrów pod koniec października i na początku listopada, aby ustawić tor lotu w kierunku 2014 MU69 - nazwanego przez zespół PT1 (Potential Target 1) - do którego może dolecieć 1. stycznia 2019 roku. Jakiekolwiek opóźnienie wykonania manewrów zmuszałoby do zużycia większej ilości paliwa i podniesienia ryzyka misji. "Obiekt 2014 MU69 to doskonały wybór, bowiem reprezentuje bardzo stare obiekty Pasa Kuipera, które powstały tam gdzie wciąż przebywają,"  mówi Alan Stern - główny naukowiec misji New Horizons z Boulder, Colorado. "Co więcej, dotarcie do tego obiektu wymaga mniejszej ilości paliwa niż do innych potencjalnych obiektów, a dzięki temu zostaje więcej paliwa na przelot i wykonanie dodatkowych badań." New Horizons to misja, której głównym celem był przelot przez układ Plutona i zbadanie dodatkowego obiektu Pasa Kuipera. Sonda ma na pokładzie zapasy hydrazyny niezbędne do wykonania przelotu w pobliżu KBO; systemy komunikacji są zdolne do komunikowania się z Ziemią z odległości dużo większych niż odległość Plutona, system zasilania może pracować jeszcze przez wiele lat, a instrumenty naukowe zostały zaprojektowane do sprawnego działania w warunkach oświetlenia znacznie gorszych niż te, które wystąpią podczas przelotu w pobliżu 2014 MU69. Znalezienie odpowiedniego obiektu KBO, który mógł być celem sondy okazało się trudnym zadaniem. Poszukiwania obiektu rozpoczęły się w 2011 roku i wykorzystano do nich jedne z największych naziemnych teleskopów optycznych. Zespół New Horizons znalazł kilkanaście obiektów KBO, jednak żaden w nich nie znajdował się w zasięgu sondy. Dopiero latem 2014 roku Kosmiczny Teleskop Hubble'a dostrzegł pięć obiektów, z których wybrano dwa, do których można było skierować sondę. Naukowcy oszacowali, że PT1 ma średnicę ok. 45 kilometrów, jest dziesięciokrotnie większy i 1000-krotnie masywniejszy od typowych komet, takich jak cel obecnej sondy Rosetta. W przeciwieństwie do planetoid, obiekty Pasa Kuipera były tylko nieznacznie ogrzewane przez Słońce i uważa się, że reprezentują dobrze zachowane, głęboko zmrożone próbki materii z czasów formowania się Układu Słonecznego 4.6 miliarda lat temu. Źródło: JHUAPL]]> 869 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Obrazowanie odległych galaktyk Wielkim Teleskopem Milimetrowym]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/31/galaktyki-obrazowanie-odleglych-galaktyk-wielkim-teleskopem-milimetrowym/ Mon, 31 Aug 2015 13:48:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=873 55e43e489caec W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku obserwacje pobliskich galaktyk wykonywane przez Infrared Astronomical Satellite wraz z obserwacjami tła w zakresie dalekiej podczerwieni i fal submilimetrowych przy użyciu satelity Cosmic Background Explorer wykazały, że wszechświat emituje tyle samo energii w zakresie podczerwonym i submilimetrowym co w zakresie optycznym i ultrafioletowym. Skąd się bierze to promieniowanie? Przełom nastąpił wraz z odkryciem dużej populacji bardzo odległych źródeł wyjątkowo jasnych w zakresie fal submilimetrowych. Te tak zwane galaktyki submilimetrowe (SMG) mają jasność setki razy większą od Drogi Mlecznej - część promieniowania pochodzi z procesów formowania gwiazd. Zidentyfikowanie oraz zrozumienie natury owych źródeł okazało się nie lada wyzwaniem ze względu na ich odległość, a tym samym niewielki rozmiar kątowy. Wielki Teleskop Milimetrowy (LMT - Large Milimeter Telescope) to największy, sterowany teleskop milimetrowy o pojedynczej czaszy zaprojektowany właśnie do obserwacji astronomicznych. Zlokalizowany na szczycie Volcan Sierra Negra na wysokości 4600 metrów teleskop to przedsięwzięcie meksykańsko-amerykańskie, które jest największym i najbardziej złożonym instrumentem naukowym powstałym w Meksyku. Astronomowie CfA Mark Gurwell oraz David Wilner wraz ze współpracownikami wykorzystali nowy teleskop w celu spektroskopowego przeglądu galaktyk submilimetrowych. Celem obserwacji były galaktyki jasne w dalekiej podczerwieni pochodzące z katalogu teleskopu Herschel - owe źródła to odległe jasne SMG grawitacyjnie soczewkowane przez gromady galaktyk, przez co wydają się wyjątkowo jasne. Jako tracera spektroskopowego zespół użył cząsteczki dwutlenku węgla. Głębokość linii umożliwiła oszacowanie ilości gazu, który to następnie można było porównać z ilością pyłu. Naukowcy w wynikach informują, że znaleziono siedemdziesiąt razy więcej gazu co zgadza się z oczekiwaniami. Gaz umożliwił także określenie przesunięcia dopplerowskiego galaktyki, a tym samym wyznaczenie odległości do niej, czego nie da się zrobić tylko ze zdjęć galaktyki. Najbardziej odległą galaktykę w badanej próbce datuje się na miliard do półtora miliarda lat po Wielkim Wybuchu. Co szczególnie zdumiewające, zgromadzone dane spektroskopowe umożliwiły stwierdzenie, że jeden z obiektów w rzeczywistości jest trzema osobnymi galaktykami, w trzech odległościach od Ziemi, które przypadkowo znajdują się w jednej linii. Nowe wyniki doskonale unaoczniają moc nowego teleskopu i stanowią początek szczegółowej eksploracji źródeł kosmicznych odpowiedzialnych za tło w podczerwieni. Źródło: MNRAS]]> 873 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Tranzyt Dione na tle pierścieni Saturna]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/31/saturn-tranzyt-dione-na-tle-pierscieni-saturna-zdjecie/ Mon, 31 Aug 2015 16:09:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=876 pia18330-1041 Dione, księżyc Saturn przechodzi na tle tarczy gazowego olbrzyma. Tranzyt księżyca na tle tarczy planety. Tranzyty odgrywają istotną rolę w astronomii gdzie są wykorzystywane do badania orbit planet oraz ich atmosfer tak w naszym układzie planetarnym jak i innych. Dokładnie mierząc momenty początku i końca tranzytu w układzie Saturna naukowcy mogą dokładnie określić parametry orbitalne jego księżyców. Powyższe zdjęcie zostało wykonane w zielonym zakresie promieniowania widzialnego przez sondę Cassini w dniu 21 maja 2015 roku z odległości 2.3 mln kilometrów od Saturna. Skala zdjęcia to 14 km/piksel. Źródło: NASA]]> 876 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Japoński pojazd transportowy podchodzi do ISS]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/08/31/orbita-japonski-pojazd-transportowy-podchodzi-do-iss-zdjecie/ Mon, 31 Aug 2015 19:28:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=879 oo20871104776 Japoński pojazd transportowy Kontouri 5 H-II (HTV-5) podczas podejścia do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Nazwa automatycznego pojazdu transportowego - Kontouri pochodzi z języka japońskiego w którym oznacza "białego bociana". Pojazd przedstawiony na zdjęciu wypełniony jest ponad 4 tonami eksperymentów naukowych, zapasów, wody, części zamiennych i przyrządów badawczych. Źródło: spaceref / JAXA / NASA]]> 879 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[LSST: Zielone światło dla największej kamery cyfrowej na świecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/01/lsst-zielone-swiatlo-dla-najwiekszej-kamery-cyfrowej-na-swiecie/ Tue, 01 Sep 2015 07:22:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=882 worldsmostpo Departament Energetyki zatwierdził rozpoczęcie budowy 3.2-gigapikselowej kamery cyfrowej - największej na świecie - w sercu Large Synoptic Survey Telescope (LSST). Montowana w SLAC National Accelerator Laboratory kamera będzie okiem projektu LSST, które umożliwi obserwowanie Wszechświata w w niespotykanych dotąd szczegółach oraz rozwiązanie niektórych z jego największych tajemnic. Kamień milowy budowy o nazwie Decyzja Krytyczna 3, to ostatni główny etap decyzyjny przed przyjęciem ukończonej kamery, mówi Dyrektor LSST Steven Kahn: "Teraz możemy rozpocząć składanie komponentów i budowę kamery." Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/zielone-swiatlo-dla-najwiekszej-kamery-cyfrowej-na-swiecie-1780.html]]> 882 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[NASA rozważa misję do Enceladusa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/01/saturn-nasa-rozwaza-misje-do-enceladusa/ Tue, 01 Sep 2015 10:30:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=885 sat (1) Za dziesięć lat dwie sondy NASA mogą być w drodze do dwóch potencjalnych oaz życia w Układzie Słonecznym. Jak na razie agencja planuje wystrzelenie sondy w kierunku księżyca Jowisza - Europy na początku lat dwudziestych, a teraz rozważa także misję do księżyca Saturna - Enceladusa, która mogłaby wystartować pod koniec 2021 roku. Wielu astrobiologów uważa, że Europa i Enceladus pod lodową skorupą skrywają oceany płynnej wody i są najlepszymi w Układzie Słonecznym miejscami do poszukiwania życia pozaziemskiego. Rozważany projekt misji do Enceladusa znanej jako Enceladus Life Finder (ELF), to jeden z ponad dwudziestu misji koncepcyjnych walczących o wsparcie w ramach prowadzonego przez NASA programu misji Discovery, w ramach którego w przestrzeń kosmiczną wysyłane są stosunkowo nisko-budżetowe misje do ciał Układu Słonecznego. W przyszłym miesiącu NASA zawęzi listę kandydatów do kilku projektów, a ostateczną decyzję o wyborze podejmie we wrześniu 2016 roku. Zespół stojący za projektem ELF - który jak sama nazwa wskazuje skupiałby się na poszukiwaniu aktywności biologicznej na Enceladusie - uważa, że ich projekt ma duże szanse powodzenia. enc "Uważamy, że mamy największe szanse powodzenia w poszukiwaniu oznak życia pozaziemskiego ze wszystkich obecnie rozważanych misji," mówi główny naukowiec projektu ELF - Jonathan Lunine z Cornell University. W 2005 roku sonda Cassini orbitująca wokół Saturna zauważyły gejzery lodu wodnego, soli i związków organicznych zawierających węgiel tryskające z południowego regionu biegunowego Enceladusa. Owe dżety napędzane intensywnym przyciąganiem grawitacyjnym Saturna łączą się ze sobą w "pióropusze" sięgające daleko w przestrzeń. De facto właśnie w ten sposób Enceladus zasila materię tworzącą pierścień E wokół Saturna. Naukowcy uważają, że lodowe dżety mają swoje źródło w podpowierzchniowym oceanie, a to daje szansę zebrania próbek materii ze środowiska mającego potencjał utrzymania życia bez potrzeby lądowania na powierzchni. I taki właśnie miałby być cel misji ELF. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=PoeFmGPOpTo&w=853&h=480] "To darmowe próbki," mówi Lunine o pióropuszach. "Nie musimy lądować, drążyć, topić ani nic podobnego." Sonda Cassini wielokrotnie przelatywała przez pióropusze jednak nie jest wyposażona w sprzęt umożliwiający poszukiwanie życia. ELF badałby możliwość istnienia życia w oceanie Enceladusa oraz poszukiwał dowodów aktywności biologicznej. W tym celu sonda ELF wyposażona byłaby w dwa spektrometry masowe; jeden będzie przystosowany do badania cząsteczek gazu w gejzerach, a drugi skupiłby się na drobinach pyłu. Instrumenty te badałyby aminokwasy, kwasy tłuszczowe, metan i inne cząsteczki - umożliwiając wykonanie trzech niezależnych testów na istnienie aktywności biologicznej. "Pozytywne wyniki wszystkich trzech testów bardzo mocno świadczyłyby o obecności życia w Enceladusie," napisał zespół ELF w artykule zaprezentowanym w ramach 46. konferencji Lunar and Planetary Science Conference, w marcu w Woodlands, w stanie Teksas. "Projekt ELF może odpowiedzieć na najważniejsze pytanie wszystkich nauk kosmicznych w ramach programu Discovery i stanowi wyjątkową możliwość odkrycia życia pozaziemskiego w ramach niskobudżetowego projektu," dodają. (Niezależnie od tego, która misja zostanie wybrana w tej rundzie programu Discovery, limit budżetu wynosi 450 mln USD.) Czwarty test na obecność życia też powinien się zmieścić w tym limicie, mówi Lunine. Aktualne plany ELF skupiają się na stworzeniu instrumentu, który byłby przeznaczony do określenia chiralności aminokwasów. Całe życie na Ziemi wykorzystuje aminokwasy lewoskrętne; znalezienie podobnej zależności w próbce pozaziemskiej stanowiłoby zatem silny wskaźnik życia pozaziemskiego - mówią astrobiolodzy. W przypadku gdyby NASA wybrała projekt ELF, sonda byłaby gotowa do 2020 roku i mogłaby wystartować w tym lub w następnym roku. Podstawowy projekt zakłada wysłanie ELF na pokładzie rakiety United Launch Alliance Atlas V, w trwającą 9.5 roku podróż do Saturna (oczywiście podróż byłaby dużo krótsza, jeżeli udałoby się sondę wysłać na pokładzie aktualnie rozwijanej rakiety SLS (Space Launch System)). ELF weszłaby na orbitę wokół Saturna, a następnie przeleciała przez pióropusze Enceladusa od 8 do 10 razy w ciągu trzech lat. Podczas przelotów sonda zbliżałaby się do powierzchni Enceladusa na odległość zaledwie 50 kilometrów. ELF stanowi logiczną kontynuację misji Cassini i w dużej mierze wykorzystuje dane uzyskane przez tą sondę, choć są to dwie zupełnie różne misje. Sonda Cassini o rozmiarach autobusu kosztowała 3.2 miliarda USD i wyposażona jest w 12 instrumentów pokładowych. Co więcej Cassini napędzana jest trzema termoelektrycznymi generatorami (RTG), które zamieniają ciepło rozpadu radioaktywnego plutonu-238 na elektryczność. Sonda ELF byłaby napędzana promieniowaniem słonecznym z uwagi na fakt, że NASA w trosce o coraz mniejsze zasoby plutonu-238, zakazała wykorzystania napędu nuklearnego w ramach tego programu Discovery. Żadna sonda napędzana promieniowaniem słonecznym jeszcze nie wykonywała swoich zadań tak daleko w Układzie Słonecznym. Sonda Juno w przyszłym roku zostanie najdalej operującą sondą napędzaną promieniowaniem słonecznym gdy dotrze do Jowisza w lipcu przyszłego roku. Jednak Lunine uważa, że energia słoneczna całkowicie wystarczy do wypełnienia celów misji ELF jednak nie podaje szczegółów technicznych z uwagi na dużą konkurencję w ramach programu Discovery. Jak sam zauważa - zademonstrowanie zdolności zasilania słonecznego w rejonie Saturna samo w sobie stanowi cel naukowy, bowiem paliwa jądrowego zawsze będzie mało, a tym samym będzie zarezerwowane dla misji, które bez niego nie mają szans powodzenia, takich jak badania Tytana czy podróże do Neptuna. Misja NASA do Europy, która jak dotąd nie doczekała się oficjalnej nazwy, także będzie wykorzystywała napęd słoneczny. Misja, której koszt szacuje się na 2 miliardy USD obejmuje sondę umieszczoną na orbicie wokół Jowisza, która wykona 45 przelotów w pobliżu Europy w czasie dwóch i pół roku. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=rdXGifkQ1xY&w=853&h=480] Lunine wraz ze swoją grupą nie są jedynymi naukowcami zainteresowanymi badaniem Enceladusa. Jeden z zespołów pracuje nad sondą o nazwie JET - Journey to Enceladus and Titan, która miałaby badać potencjał podtrzymania życia przez oba księżyce. Inny zespół badawczy rozwija koncepcję misji o nazwie Life Investigation for Enceladus (LIFE), w ramach której celem byłoby przywiezienie na Ziemię próbek pobranych z gejzerów Enceladusa. Jednak ani JET ani LIFE nie zostały zaproponowane NASA w ramach ostatniego naboru wniosków do programu Discovery. Zespół LIFE nie podjął wyzwania bowiem uważa, że do realizacji misji niezbędny jest napęd nuklearny. Zespół nadal pracuje nad koncepcją misji i planuje złożyć wniosek w trakcie kolejnego naboru. Źródło: Mike Wall / space.com]]> 885 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jak pozbyć się satelitów po zakończeniu misji]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/01/orbita-jak-pozbyc-sie-satelitow-po-zakonczeniu-misji/ Tue, 01 Sep 2015 18:13:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=891 integralh-11 Naukowcy z Uniwersytetu La Rioja (Hiszpania) opracowali nową metodę eliminowania sztucznych satelitów na wysoce eliptycznych orbitach po zakończeniu ich misji. Metodologia pozwalająca na minimalizację ryzyka i kosztów została przetestowana w ramach misji INTEGRAL (ESA), która wejdzie w ziemską atmosferę i ulegnie dezintegracji w 2029 roku. Śmieci kosmiczne stanowią jedno z głównych wyzwań stojących przed inżynierami, bowiem stwarzają zgrożenie dla satelitów. W tym kontekście członkowie Naukowej Grupy Obliczeniowej (GRUCACI) z Uniwersytetu La Rioja opracowali metodę eliminowania satelitów znajdujących się na wysoce eliptycznych orbitach (HEO). Orbity HEO to orbity mimośrodowe (apogeum może znajdować się dziesięciokrotnie dalej niż od Ziemi niż perygeum) i nachylone (60 stopni lub więcej w odniesieniu do równika); na ich ewolucję silny wpływ mają efekty grawitacyjne wybrzuszenia równikowego Ziemi oraz przyciąganie Księżyca i Słońca. Oba efekty mogą sprawić, że satelity umieszczone na tego typu orbitach będą przelatywać przez dwa chronione regiony (niską orbitę okołoziemską (LEO) oraz orbity geostacjonarne (GEO)) zwiększając ryzyko kolizji z licznymi satelitami operującymi na tej samej orbicie. Co więcej prawdopodobieństwo niekontrolowanego wejścia w niższe warstwy atmosfery ziemskiej także się zwiększa. "Nasze badania skupiają się na wykorzystaniu tego samego efektu grawitacyjnego, który wpływa na orbity HEO w celu zminimalizowania kosztów usuwania satelitów z orbity po zakończeniu ich misji," mówi Roberto Armellin, współautor pracy. "Niezbędne jest zachowanie zapasów paliwa w celu wykonania manewrów pozwalających na deorbitację, dlatego nie można go użyć do przedłużenia misji. Z tego też powodu opracowaliśmy metodologię skupiającą się na obniżeniu ilości paliwa niezbędnego do deorbitacji, a tym samym na obniżeniu kosztów." Naukowcy podeszli do problemu jak do problemu optymalizacji matematycznej, w którym niezbędne jest jednoczesne wypełnienie kilku zadań. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Advances in Space Research. Podczas badań korzystali z własnego oprogramowania do symulowania ewolucji orbitera w okresie 100 lat w zaledwie kilka sekund. Program pozwala na znalezienie najlepszych warunków oraz okna czasowego na wejście satelity w atmosferę ziemską. Aby dowieść skuteczności nowej metodologii naukowcy zastosowali ją w ramach misji INTEGRAL, zaawansowanego obserwatorium w zakresie promieniowania gamma umieszczonego na orbicie w 2002 roku. "Wyniki symulacji sugerują wykonanie manewrów, które pozwolą satelicie INTEGRAL wejść w ziemską atmosferę i spłonąć w niej w okresie od września 2028 roku do lipca 2029 roku  w sposób kontrolowany przy zminimalizowanych kosztach," mówi Armellin. To rozwiązanie współgra z prawdziwą strategią przyjętą przez ESA w zakresie eliminacji satelity INTEGRAL, który czterokrotnie uruchomił silniki w tym roku tak, aby wejść w atmosferę w okolicach lutego 2029 roku. Najnowsze przepisy ESA odnośnie śmieci kosmicznych wymagają w przypadku satelitów przecinających chroniony obszar LEO, aby weszły one w atmosferę ziemską i uległy dezintegracji przed upływem 25 lat. Źródło: Plataforma SINC]]> 891 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Skład chemiczny egzoplanet może być inny niż Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/02/egzoplanety-sklad-chemiczny-egzoplanet-moze-byc-inny-niz-ziemi/ Wed, 02 Sep 2015 10:18:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=897 mgo2 Podczas gdy astronomowie wciąż znajdują nowe planety skaliste krążące wokół odległych gwiazd fizycy analizują jak mogą wyglądać wnętrza tych planet i jak bardzo ich skład chemiczny może się różnić od wnętrza Ziemi. Nowe prace zespołu składającego się z trzech naukowców z Carnegie wykazują, że we wnętrzach egzoplanet może być dużo więcej związków magnezu niż w Ziemi. Wyniki ich prac zostały opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports. Tlen i magnez to dwa najobficiej występujące pierwiastki w płaszczu Ziemi. Niemniej jednak gdy naukowcy próbują przewidzieć skład chemiczny skalistych planet typu ziemskiego poza naszym Układem Słonecznym, nie powinni zakładać, że płaszcze tych planet będzie charakteryzowała taka sama mineralogia jak na Ziemi - tak twierdzą Sergiej Lobanov, Nicholas Holtgrewe i Alexander Goncharov z Carnegie. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/sklad-chemiczny-egzoplanet-moze-byc-inny-niz-ziemi-1783.html]]> 897 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Miłośniku astronomii podejmij wyzwanie - dołącz do badań!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/02/slonce-milosniku-astronomii-podejmij-wyzwanie-dolacz-do-badan/ Wed, 02 Sep 2015 10:35:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=901 On August 31, 2012 a long filament of solar material that had been hovering in the sun's atmosphere, the corona, erupted out into space at 4:36 p.m. EDT. The coronal mass ejection, or CME, traveled at over 900 miles per second. The CME did not travel directly toward Earth, but did connect with Earth's magnetic environment, or magnetosphere, causing aurora to appear on the night of Monday, September 3.  Picuted here is a lighten blended version of the 304 and 171 angstrom wavelengths. Cropped Credit: NASA/GSFC/SDO NASA image use policy. NASA Goddard Space Flight Center enables NASA’s mission through four scientific endeavors: Earth Science, Heliophysics, Solar System Exploration, and Astrophysics. Goddard plays a leading role in NASA’s accomplishments by contributing compelling scientific knowledge to advance the Agency’s mission. Follow us on Twitter Like us on Facebook Find us on Instagram
    [/caption] Wielu z Was z pewnością wielokrotnie patrzyło w niebo i zastanawiało się jak fascynującą pracę mają astronomowie, wszak nie zajmują się fakturami, przychodem, polityką i innymi codziennymi, ziemskimi sprawami, ale zaglądają w głąb Wszechświata badając skały na Marsie, temperatury gwiazd, skład chemiczny obłoków molekularnych, budowę galaktyk czy wybuchy na Słońcu. Jeżeli tak - ta wiadomość jest skierowana właśnie do Was. Dzięki projektowi F-CHROMA możecie dołączyć do zespołu badającego rozbłyski słoneczne. Tak, Wy, miłośnicy astronomii! Poniżej w całości zamieszczam przesłaną do mnie informację o projekcie badawczym z jednoczesnym zaproszeniem dla wszystkich miłośników astronomii do wzięcia udziału w wartościowych badaniach.
    F-CHROMA to projekt badawczy, którego celem jest lepsze zrozumienie zachowania chromosfery słonecznej podczas rozbłysków. Częścią projektu jest kampania obserwacyjna, w którą chcielibyśmy zaangażować również astronomów amatorów. Równoczesne obserwacje przez kilka znaczących obserwatoriów naziemnych i orbitalnych będą wykonywane w dniach 19-27 września 2015. Fotografie amatorskie z tego przedziału czasowego będą bardzo pomocne dla naukowców. Instrumenty amatorów dostarczają szerszego pola widzenia, mogą uzupełnić luki w danych i służyć do jako dane porównawcze. Użyteczne będą obserwacje zarówno w linii H-alpha, Ca-K jak i w filtrze Solar Continuum lub świetle białym. Do rejestracji obrazu nadają się kamery CCD i lustrzanki cyfrowe z trybem RAW. Szczegóły techniczne (w tym poradniki i szczegółowe tutoriale) oraz informacje jak dołączyć do kampanii są umieszczone na naszej stronie (w języku angielskim) http://fchroma.astro.uni.wroc.pl/index.php/f-hunters.html Jeżeli jesteś zainteresowany(a) udziałem w projekcie, zapisz się proszę na nasz newsletter, gdzie będą wysyłane cele obserwacyjne oraz istotne informacje na temat kampanii. Na ewentualne pytania odpowiemy w tym wątku. Można również: - skorzystać z formularza kontaktowego na stronie http://fchroma.astro.uni.wroc.pl/index.php/ask.html - zapytać przez Facebooka: https://www.facebook.com/fchroma - dołączyć do grupy https://www.facebook.com/groups/436639956536513/ - dołączyć do wydarzenia https://www.facebook.com/events/862801493827301/ Przejrzystego nieba i czyśćcie już teleskopy przed wrześniem Emotikon smile Zespół F-HUNTERS
    Zachęceni? Nie ma co czekać - trzeba się rejestrować!]]>
    901 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Galaktyki eliptyczne najlepsze dla życia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/02/astrobiologia-galaktyki-eliptyczne-najlepsze-dla-zycia/ Wed, 02 Sep 2015 17:26:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=905 moveovermilk Poszukiwanie życia pozaziemskiego jest jednym z najważniejszych zadań ludzkości. Jednak kosmos jest wielki i tak naprawdę nie wiemy, które jego obszary należy eksplorować w poszukiwaniu życia. Czy nie byłoby lepiej wiedzieć gdzie w ogóle mamy szukać? Stworzyliśmy pierwszy model kosmobiologiczny mapujący galaktyki w lokalnym wszechświecie w celu zrozumienia które z nich nadają się do utrzymywania życia. Ku naszemu zdumieniu okazało się, że nasza własna galaktyka nie jest najlepszym kandydatem. Bazując na naszym rozumieniu ekostref w ramach galaktyki założyliśmy, że całkowita zdolność utrzymywania życia w galaktyce zależy od trzech kryteriów astrofizycznych. Pierwsze z nich to po prostu całkowita liczba gwiazd przy których mogą znajdować się planety w danej galaktyce, która bezpośrednio zależy od rozmiaru galaktyki. Drugie kryterium to całkowita liczba  podstawowych elementów składowych planet i życia - węgla, tlenu i żelaza, tzw. metali astrofizycznych. I trzecim kryterium jest negatywny wpływ wybuchów supernowych, których promieniowanie może wstrzymywać formowanie się i ewolucję złożonego życia na pobliskich planetach. Co ciekawe największy przegląd nieba - Sloan Digital Sky Survey obserwuje dokładnie te trzy kluczowe cechy w ponad 150 000 galaktyk w pobliskim wszechświecie. Dane zebrane w ramach przeglądu wskazują, że największe galaktyki mają największą liczbę metali. Przeszukując zasoby danych dowiedzieliśmy się, że galaktyki eliptyczne, które mają zaokrąglony kształt zamiast ramion spiralnych jak w Drodze Mlecznej są najlepszym miejscem do poszukiwania życia. W rzeczywistości każda olbrzymia galaktyka eliptyczna co najmniej dwukrotnie większa od Drogi Mlecznej i charakteryzująca się dziesięciokrotnie mniejszą liczbą wybuchów supernowych może potencjalnie zawierać 10 000 razy więcej planet w ekosferze niż Droga Mleczna. Wyniki niedawno opublikowane w The Astrophysical Journal Letters wskazują, że w galaktykach eliptycznych występuje znacznie mniej eksplozji supernowych, a dzięki temu większość planet nie jest narażona na ich szkodliwe promieniowanie. 1-moveovermilk To pierwsze obliczenia, które rozważają życie w skali kosmologicznej. Model otwiera zatem nowe ścieżki badań, rozciągając kwestię ekosfer z pojedynczych gwiazd na cały kontekst kosmobiologiczny, który umożliwia rozważania ekosfer w całym wszechświecie. Droga Mleczna to typowa galaktyka spiralna średnich rozmiarów, w której powstaje średnio jedna gwiazda podobna do Słońca rocznie. Zważając na fakt, że galaktyki eliptyczne są dużo bardziej przyjazne dla życia można postawić czy życie tu, w Drodze Mlecznej jest tylko wybrykiem natury czy też obecność życia na co najmniej jednej planecie w Drodze Mlecznej wskazuje, że duże galaktyki eliptyczne kipią życiem. Niestety najbliższa galaktyka eliptyczna - Maffei1, znajduje się tak daleko od nas, że jakikolwiek sygnał radiowy wysłany z jej otoczenia doleciałby do nas dopiero po 9 milionach lat. Źródło: ApJL / The Conversation]]> 905 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Problemy behawioralne w pierwszych latach eksploracji kosmosu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/03/orbita-problemy-behawioralne-w-pierwszych-latach-eksploracji-kosmosu/ Thu, 03 Sep 2015 05:37:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=910 astronaut-on-moon-painting Problemy behawioralne stanowią jedne z najważniejszych czynników zagrażających integralności misji kosmicznej. Szczególnego znaczenia nabierają podczas długich misji załogowych. Wielomiesięczne życie w zamkniętej przestrzeni, w ograniczonym komforcie i odpowiedzialna, stresująca praca - mogą przyczynić się do znacznego obciążenia psychologicznego. Dodatkowym czynnikiem może być specyficzne funkcjonowanie samego mózgu. Najnowsze badania wykazały, że wiele podstawowych zdolności umysłowych takich jak skupianie uwagi, przełączanie się między zadaniami, koordynacja ruchowa oraz zdolność rozwiązywania problemów, może być ograniczonych w przestrzeni kosmicznej. Problemy behawioralne towarzyszą eksploracji kosmosu od samego początku. Wczesne problemy amerykańskie Wczesny amerykański program kosmiczny był świadkiem kilku incydentów podczas lotu kosmicznego związanych z zachowaniem załogi. Pierwszy z brzegu astronauta Carpenter zużył cenne paliwo podczas lotu kosmicznego Mercury w celu wykonania nieplanowanych zdjęć zachodu Słońca. Niezapowiedziane zużycie dodatkowego paliwa znacznie ograniczyła zdolność manewrowania pojazdem kosmicznym. Niski poziom paliwa spowodował konsternację wśród inżynierów NASA, bowiem znacznie ograniczył margines błędu dozwolony podczas wejścia pojazdu w atmosferę. Inny przypadek niewłaściwego zachowania astronauty miał miejsce podczas lotu Apollo 9. Załoga misji Apollo 9 wykazała się zaskakującym poziomem awanturnictwa. Niemniej jednak załodze udało się przejść do porządku dziennego nad interpersonalną niechęcią i pod koniec misji pozostała jedynie świadomość napięcia. Znacznie poważniejszy poziom niezrozumienia wystąpił także podczas misji Apollo 13. Jeszcze przed wystąpieniem słynnej usterki członkowie załogi Apollo 13 tak mocno byli poirytowani pozostałymi członkami załogi i kontrolą naziemną, że astronauci nalegali na jeden dzień przerwy od obowiązków, który chcieli przeznaczyć na rozwiązanie problemów. Ten dysonans między astronautami był na tyle poważny, że personel NASA poważnie rozważał natychmiastowe przerwanie misji i powrót na Ziemię w obawie przed jeszcze większą eskalacją konfliktu. Były astronauta Gerald Carr opisał jeszcze jeden przypadek podczas lotu Skylab 4. Załoga Skylab 4 na tyle pokłóciła się w laboratorium, że wkrótce potem była już wściekła na siebie, na otoczenie oraz kierownictwo misji na Ziemi. W połowie misji cała załoga nalegała na jeden dzień urlopu, który pozwoliłby im rozwiązać problemy w załodze. Owo naleganie zostało później określone przez członków kierownictwa NASA jako rebelia. Wczesne problemy rosyjskie Rosja (wtedy jeszcze Związek Radziecki) także w trakcie misji kosmicznych doświadczała problemów behawioralnych u kosmonautów. Jeden z problemów omal nie skończył się tragedią. Podczas pierwszej 96-dniowej misji Salut kosmonauta Greczko otrzymał zadanie sprawdzenia śluzy pod kątem uszkodzenia, które mogło uniemożliwić dokowanie statku Sojuz 25 dwa miesiące wcześniej. Był to pierwszy spacer kosmiczny od czasu gdy kosmonauci przeszli ze statku Sojuz 5 do Sojuz 4 w 1969 roku. Był to także pierwszy spacer z wykorzystaniem nowego kombinezonu Orlan. Greczko opuścił Salut podczas gdy drugi kosmonauta Romanenko pozostał w śluzie. Greczko poinformował, że nie widzi żadnych uszkodzeń w doku co oznaczało, że uszkodzony był mechanizm w statku Sojuz 25, a nie w Salut 6. Gdy Greczko powrócił do śluzy Romanenko pełen entuzjazmu z przebywania w przestrzeni kosmicznej postanowił także przespacerować się w przestrzeni kosmicznej. Po założeniu kombinezonu miał zamiar wyjrzeć na zewnątrz i samemu pooglądać Ziemię i przestrzeń spoza stacji kosmicznej. Niestety przed opuszczeniem stacji nie przyczepił się do niej żadną liną bezpieczeństwa i zanim się obejrzał powoli odpływał w bezkres przestrzeni. Na całe szczęście w ostatniej chwili kosmonauta Greczko złapał go za stopę. O incydencie kosmonauci nie poinformowali nikogo do zakończenia misji. To jeden z tych incydentów, które dowodzą, że nawet dobrze wyszkoleni i zdyscyplinowani członkowie załogi mogą zachwycić się bezkresem przestrzeni i stracić czujność. Inny znowu incydent wydarzył się w 1980 roku podczas rekordowej długości, 185-dniowego lotu statku Salut. Kosmonauci na tyle zirytowali się na personel naziemny, że zerwali komunikację zarówno radiową jak i wideo z centrum kontroli na okres dwóch dni. Źródło: USAF Human Resources Laboratory Paper, Daniel L. Collins]]> 910 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 103 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Jeden z pierścieni wyraźnie różni się od pozostałych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/03/saturn-jeden-z-pierscieni-wyraznie-rozni-sie-od-pozostalych/ Thu, 03 Sep 2015 08:24:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=913 atsaturnoneo Gdy Słońce zachodziło na pierścieniach Saturna w sierpniu 2009 roku naukowcy misji Cassini uważnie się im przyglądali. Był to okres równonocy - jednego z dwóch okresów w ciągu roku na Saturnie gdy Słońce oświetla potężny system pierścieni z boku, od strony krawędzi dysku.  Była to wyjątkowa okazja dla naukowców do obserwowania krótkotrwałych zmian w płaszczyźnie pierścieni ujawniających szczegóły ich natury. Podobnie jak Ziemia, Saturn charakteryzuje się nachyloną do ekliptyki osią obrotu. W ciągu trwającego 29 lat roku na Saturnie promienie słoneczne przesuwają się z północnej półkuli na południową i z powrotem. Zmiana oświetlenia sprawia, że temperatura pierścieni - złożonych z miliardów cząsteczek lodu - zmienia się w zależności od pory roku.W trakcie równonocy trwającej tylko kilka dni zauważono obecność nietypowych cieni oraz pofalowanej struktury pierścieni, które skryte w cieniu zaczęły się ochładzać. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/jeden-pierscieni-saturna-rozni-sie-pozostalych-1787.html]]> 913 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Satelita traci jeden z dwóch instrumentów na pokładzie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/03/smap-satelita-traci-jeden-z-dwoch-instrumentow-na-pokladzie/ Thu, 03 Sep 2015 12:17:44 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=917 newnasasoilm Satelita NASA wysłany w przestrzeń kosmiczną zaledwie siedem miesięcy temu stracił możliwość korzystania z jednego z dwóch instrumentów naukowych. Agencja zapewniła jednak w środę, że misja mapowania globalnej wilgotności gleby będzie kontynuowana. Radar zainstalowany na pokładzie satelity Soil Moisture Active Passive (SMAP) przestał przesyłać dane 8 lipca ze względu na problemy z wzmacniaczem dużej mocy. W Jet Propulsion Laboratory sformowano zespół badający anomalię, który starał się określić czy można przywrócić normalne działanie satelity. Próba uruchomienia radaru wykonana 24. sierpnia okazała się niepomyślna. Stwierdzono ponadto, że wszystkie możliwości przywrócenia instrumentu zostały wykorzystane i nie ma możliwości przywrócenia radaru do pracy. Satelita SMAP został wysłany w przestrzeń kosmiczną 31. stycznia z bazy Vandenberg w stanie Kalifornia na trzyletnią misję mapowania wilgotności gleby na kuli ziemskiej Oprócz powiększania wiedzy z zakresu cykli wody, energii i węgla na Ziemi satelita może być wykorzystywany do monitorowania i prognozowania powodzi i susz oraz poprawy metod prognozowania pogody i zbiorów. Satelita rozpoczął regularne obserwacje naukowe w kwietniu i w trakcie pracy radaru zebrał dane obejmujące okres trzech miesięcy. Pierwsze globalne mapy wilgotności gleb opublikowano 21. kwietnia br. Personel NASA stwierdził że aktywny radar oraz pasywny radiometr wzajemnie mają się uzupełniać i wzajemnie wypełniać luki w swoich ograniczeniach. Dara Entekhabi, kierownik zespołu naukowego SMAP w Massachusetts Institute of Technology przyznała, że niektóre planowane zadania nie zostaną wykonane ze względu na utratę radaru, jednak misja nadal będzie dostarczała wartościowych danych naukowych. NASA stworzyła zespół, który aktualnie będzie badał procesy, które doprowadziły do utraty instrumentu. Źródło: NASA]]> 917 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Badanie gromad gwiazd w Galaktyce w Andromedzie (M31)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/04/galaktyki-badanie-gromad-gwiazd-w-galaktyce-w-andromedzie-m31/ Fri, 04 Sep 2015 06:15:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=921 hubblesurvey Podczas przeglądu zdjęć z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przedstawiających 2753 młode, niebieskie gromady gwiazd w pobliskiej Galaktyce w Andromedzie (M31), astronomowie odkryli, że M31 oraz Droga Mleczna mają podobny odsetek nowo narodzonych gwiazd w zależności od masy. Określenie jaki procent gwiazd charakteryzuje się określoną masą w ramach gromady, lub początkowej funkcji masy (IMF - initial mass function), pozwala naukowcom lepiej interpretować promieniowanie odległych galaktyk oraz rozumieć historię formowania się gwiazd we Wszechświecie. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/przeglad-m31-odkrywa-podobienstwa-miedzy-gromadami-gwiazd-1788.html]]> 921 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Oglądaj na żywo przybycie nowej załogi na ISS (09:20)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/04/live-ogladaj-na-zywo-przybycie-nowej-zalogi-na-iss-0920/ Fri, 04 Sep 2015 06:27:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=925 ok-andreas-mogensen Po dwudniowej podróży @AstroAndreas z resztą załogi docierają do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Transmisja rozpocznie się o godzinie 9:20 naszego czasu. Dokowanie planowane jest na godzinę 9:42, a otworzenie włazu na 10:15. Zapraszam do śledzenia tego wydarzenia poniżej. https://livestream.com/accounts/362/events/4282866/player?width=560&height=315&autoPlay=true&mute=false]]> 925 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pomiary odległości do gwiazd za pomocą bliźniaków... gwiezdnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/04/gwiazdy-pomiary-odleglosci-do-gwiazd-za-pomoca-blizniakow-gwiezdnych/ Fri, 04 Sep 2015 08:51:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=934 usingstellar Astronomowie z University of Cambridge opracowali nową, bardzo dokładną metodę mierzenia odległości między gwiazdami, która może przyczynić się do zmierzenia rozmiaru galaktyki co pozwoli na lepsze zrozumienie jej ewolucji. Dzięki wykorzystaniu techniki wyszukującej gwiezdnych "bliźniaków" naukowcy byli w stanie zmierzyć odległości między gwiazdami z dużo większą dokładnością niż jest to możliwe przy wykorzystaniu typowych metod opartych na modelowaniu. Technika może się okazać doskonałym uzupełnieniem dla misji satelity Gaia - która w ciągu pięciu lat stworzy trójwymiarową mapę nieba - i może wspomóc rozumienie fundamentalnych procesów astrofizycznych w odległych rejonach naszej galaktyki. Szczegóły nowej techniki zostały opublikowane w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. "Określanie odległości to kluczowy problem w astronomii ponieważ dopóki nie wiem jak daleko znajduje się gwiazda czy grupa gwiazd, nie jest możliwe określenie rozmiaru galaktyki lub zrozumienie procesów jej powstawania i ewolucji," mówi dr Paula Hofre Pfeil z Cambridge Institute of Astronomy, główny autor artykułu. Najlepszym sposobem mierzenia odległości do gwiazdy jest wyznaczenie jej paralaksy czyli pomiar widocznego ruchu bliskiej nam gwiazdy na tle gwiazd odleglejszych.  Jednak owa metoda może być stosowana tylko do obiektów stosunkowo nam bliskich. W przypadku odległości większych niż 1600 lat świetlnych - satelita Hipparcos, prekursor obserwatorium Gaia, nie był w stanie już wykryć owego ruchu. W związku z tym ze wszystkich 100 miliardów gwiazd w Drodze Mlecznej, dokładne odległości zmierzono dla 100 000 gwiazd. Obserwatorium Gaia charakteryzuje się dużo większą rozdzielczością i będzie w stanie mierzyć paralaksę dla gwiazd w odległości do 30 000 lat świetlnych od Ziemi. Dzięki temu wkrótce naukowcy otrzymają dokładne pomiary odległości dla miliarda gwiazd - jednak to wciąż tylko 1% gwiazd w Drodze Mlecznej. Jednak dla gwiazd odleglejszych naukowcy wciąż będą musieli używać modeli, które badają temperaturę gwiazdy, jej grawitację oraz skład chemiczny i wykorzystuję te informacje wraz z modelem ewolucji gwiazdy do oszacowania jasności absolutnej gwiazdy i wyznaczenia jej odległości. Jednak tego typu wyniki mogą charakteryzować się błędem rzędu 30 procent. "Korzystając z modeli trzeba przyjmować wiele założeń upraszczających - jak chociażby brak rotacji gwiazdy co przecież nie ma miejsca," mówi dr Thomas Madler, jeden ze współautorów metody. Astronomowie z Cambridge opracowali nowatorską metodę określania odległości między gwiazdami opierającą się na "gwiezdnych bliźniakach": dwóch gwiazdach o identycznym widmie. Przeglądając zestaw 600 gwiazd dla których posiadamy widma wysokiej rozdzielczości, naukowcy znaleźli 175 par gwiazd o identycznym widmie. W każdej z tych par pomiar paralaksy wykonano tylko dla jednej z gwiazd. Naukowcy odkryli, że różnica odległości między bliźniakami jest bezpośrednio związana z różnicą w ich jasności widomej na niebie, co oznacza, że odległości można badać bez konieczności korzystania z modeli. Opracowana metoda wskazywała różnicę maksymalnie w zakresie 8% w stosunku do znanych pomiarów paralaksy. Co więcej dokładność pomiarów nie spadała podczas wykonywania pomiarów dla odleglejszych gwiazd. "To niesamowicie prosty pomysł - tak prosty, że aż ciężko uwierzyć, że nikt o tym wcześniej nie pomyślał,"  mówi Jofre Pfeil. "Im dalej gwiazda się znajduje, tym słabiej świeci, zatem jeżeli dwie gwiazdy mają identyczne widmo, różnica jasności może wystarczyć do obliczenia odległości." Z uwagi na fakt, że widmo dla pojedynczej gwiazdy zawiera nawet 280 000 punktów, porównywanie całego widma dla różnych gwiazd byłoby czasochłonne. Dlatego też naukowcy wybrali 400 linii widmowych do porównywania widm różnych gwiazd. Te szczególne linie stanowią linie odpowiadające za najważniejsze cechy gwiazdy. Następnym krokiem będzie skompilowanie katalogu gwiazd dla których wykonano dokładne pomiary odległości, a następnie poszukiwanie ich bliźniaków w innych katalogach gwiazd dla których nie wyznaczono jeszcze odległości. Źródło: MNRAS]]> 934 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[New Horizons wznawia transmisję danych z przelotu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/05/pluton-new-horizons-wznawia-transmisje-danych-z-przelotu/ Sat, 05 Sep 2015 18:25:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=937 nh-plutosurface W siedem tygodni po historycznym przelocie sondy New Horizons w pobliżu Plutona i jego książyców - wcześniej niezbadanych - zespół misji rozpoczyna właśnie okres intensywnej transmisji dziesiątek gigabajtów danych z sondy zebranych i zapisanych na kartach pamięci. Proces przesyłania danych na Ziemię rozpoczął się dzisiaj - 5 września i potrwa przez około 12 miesięcy. "Na to czekaliśmy - te zdjęcia, widma i dane innych typów pomogą nam zrozumieć powstanie i ewolucję układu Plutona,"  mówi główny naukowiec misji New Horizons Alan Stern z Southwest Research Institute w Boulder, w stanie Kolorado. "To co teraz otrzymamy to nie tylko pozostałe 95% danych, które wciąż są na pokładzie sondy - to także najlepsze zestawy danych, zdjęcia i widma w najlepszej rozdzielczości, a co najważniejsze pakiety danych dotyczących atmosfery. Prawdziwa skrzynia skarbów." Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/new-horizons-wznawia-transmisje-danych-1791.html]]> 937 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> 104 https://plus.google.com/115194541081849436592 0 0 <![CDATA[Ziemia jako egzoplaneta pomaga naukowcom]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/05/egzoplanety-ziemia-jako-egzoplaneta-pomaga-naukowcom/ Sat, 05 Sep 2015 18:58:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=940 earthobserva Obserwacje azotu w ziemskiej atmosferze prowadzone przez sondę z odległości 25 milionów kilometrów pokazują astronomom w jaki sposób ów gaz może ukazywać im się na planetach pozasłonecznych wspomagając poszukiwania życia pozaziemskiego. Znalezienie i zmierzenie ilości azotu w atmosferze egzoplanety - planety spoza Układu Słonecznego - może być kluczem do określenia czy planeta może nadawać się do utrzymania życia. Azot bowiem może wskazywać astronomom poziom ciśnienia na powierzchni planety. Jeżeli w atmosferze planety jest dużo azotu z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że ciśnienie na powierzchni pozwala na utrzymanie wody w stanie ciekłym. A woda jak wiemy jest jednym z czynników niezbędnych do powstania życia. Gdyby faktycznie życie istniało na innej planecie, wykrycie azotu oraz tlenu mogłoby wspomóc astronomów w weryfikacji biologicznego pochodzenia tlenu. Problem w tym, że azot bardzo ciężko zauważyć z daleka, dlatego często nazywany jest "niewidzialnym gazem". Najlepszym sposobem wykrywania azotu w odległych atmosferach planetarnych jest pomiar zderzających się ze sobą cząsteczek azotu. W artykule opublikowanym 28. sierpnia w czasopiśmie Astrophysical Journal Edward Schwieterman, doktorant astronomii z University of Washington, wraz z prof. Victorią Meadows wykazuje, że przyszłe duże teleskopy mogą wykrywać widmową sygnaturę azotu w atmosferach planet skalistych typu ziemskiego. Naukowcy wykorzystali trójwymiarowe dane dotyczące modelowania planet z Virtual Planetary Laboratory i sprawdzili w jaki sposób może się objawiać sygnatura kolizji cząsteczek azotu w ziemskiej atmosferze, a następnie porównali dane z symulacji z rzeczywistymi obserwacjami Ziemi wykonanymi przez wystrzeloną w 2005 roku sondę Deep Impact Flyby. Sonda wykonała program badawczy EPOXI - który obejmował obserwację i charakteryzację Ziemi jako egzoplanety. Porównując dane z misji EPOXI z danymi symulowanymi przez modele Virtual Planetary Laboratory, autorzy byli w stanie potwierdzić sygnaturę kolizji azotu w atmosferze ziemskiej oraz fakt, że byłyby one także widoczne na odległych egzoplanetach. "To właśnie dlatego tak istotne jest badanie Ziemi jako egzoplanety. W ten sposób możemy uzyskać potwierdzenie koncepcji badań i dowieść, że dany pomysł jest czymś co warto sprawdzić na odległych planetach pozasłonecznych," mówi Schwieterman. Źródło: ApJ]]> 940 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Boeing przygotowuje miejsce produkcji CST-100 Starliner]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/06/orbita-boeing-przygotowuje-miejsce-produkcji-cst-100-starliner/ Sun, 06 Sep 2015 10:32:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=945 updated_cst100_09012015 Oto CST-100 Starliner - to nowa nazwa pojazdu zdolnego do transportowania załóg na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) budowanego przez firmę Boeing. Pojazd został zaprojektowany z przeznaczeniem do zautomatyzowanych, bezpiecznych i częstych lotów na stację kosmiczną. Według producenta Starliner będzie w stanie także obsługiwać kosmicznych turystów zapewniając im zachwycające widoki z niskiej orbity okołoziemskiej i unikalne doświadczenie bezwładności. W ubiegłym roku NASA przyznała firmom Beoing oraz SpaceX kontrakty na stworzenie systemów, które będą w stanie bezpiecznie i tanio transportować astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną z USA. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/boeing-przygotuje-miejsce-powstawania-pojazdu-starliner-1792.html]]> 945 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Chińczycy sfotografowali przyszłe miejsce lądowania]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/07/ksiezyc-chinczycy-sfotografowali-przyszle-miejsce-ladowania/ Mon, 07 Sep 2015 10:50:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=948 20150903_c4d217995471832 Tego lata chińska agencja kosmiczna dokonała istotnego postępu w zakresie przygotowań do planowanego na 2017 rok startu automatycznej misji Chang'e 5, której celem ma być dostarczenie na Ziemię próbek księżycowego gruntu. W ramach przygotowań testowy pojazd Chang'e 5 w okresie między 30. sierpnia a 2. września wykonał serię zdjęć przyszłego miejsca lądowania. Zdjęcia zostały wykonane z wysokości 30 kilometrów nad powierzchnią Księżyca. Chińczycy nie poinformowali jednak gdzie dokładnie znajduje się przedstawione na zdjęciu miejsce. Jeden z kartografów Planetary Society - Phil Stooke spróbował zawęzić obszar na którym znajduje się przedstawione na zdjęciu miejsce zwracając uwagę na cienie w kraterach: "W ciągu tych kilku dni terminator przecinał Morze Przesileń. Spodziewałem się lądowania w Oceanie Burz (Oceanus Procellarum), jednak tam Słońce znajdowało się w zenicie w tym okresie, a na zdjęciach wyraźnie widzimy cienie, które świadczą o niższej elewacji Słońca w tym miejscu. Najprawdopodobniej jest to obszar we wschodnich morzach, lecz na zachód od Morza Przesileń. Wciąż trochę za mało informacji." https://www.youtube.com/watch?v=25g0JFJEArI&w=640&h=360 Należy pamiętać, że Chińczycy wybrali już miejsce lądowania innej z misji - Chang'e 4 - na odwrotnej stronie Księżyca. Jednak start tej misji planowany jest najwcześniej na 2020 rok. Aby rozjaśnić nieco sytuację - poniżej podsumowanie całego programu Chang'e:
    • Chang'e 1 (start w 2007 roku) - orbiter księżycowy. Uderzył w powierzchnię Księżyca w 2009 roku.
    • Chang'e 2 (start w 2010 roku) - zapasowy egzemplarz Chang'e 1. Wszedł na orbitę Księżyca, a następnie przeleciał w pobliżu planetoidy Toutatis w 2012 roku. Z tego co wiemy, wciąż pozostaje aktywny na orbicie heliocentrycznej. Aktualnie z uwagi na odległość od Ziemi - nie ma z nią kontaktu. Sonda ponownie zbliży się do Ziemi w 2020 roku.
    • Chang'e 3 (start w 2013 roku) - lądownik księżycowy, który dostarczył na powierzchnię Księżyca łazik Yutu. Zarówno lądownik jak i łazik wciąż kontaktują się z Ziemią.
    • Chang'e 5 pojazd testowy, zwany także Chang'e 5 T1 (start w 2014 roku) - misja testowa składająca się z podobnego do Chang'e 2 modułu serwisowego, który przetransportował testowy moduł pobierania próbek na Księżyc i dostarczył go z powrotem na Ziemię. Od tego czasu sonda dotarła do punktu L2 układu Ziemia-Księżyc. Moduł serwisowy wciąż znajduje się na orbicie wokół Księżyca i aktualnie wykonuje mapy miejsca lądowania przyszłej misji Chang'e 5.
    • Chang'e 5 (start w 2017 roku) - automatyczna misja przywiezienia na Ziemię próbek gruntu księżycowego, lądowanie na bliskiej stronie Księżyca
    • Chang'e 4 (start ok. 2020 roku) - zapasowy egzemplarz lądownika Chang'e 3. Najprawdopodobniej wyląduje na odwrotnej stronie Księżyca.
    • Chang'e 6 - aktualnie brak oficjalnych informacji - tylko nieoficjalne doniesienia o kolejnej misji.
    Źródło: Emily Lakdawalla / planetary.org]]>
    948 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]>
    <![CDATA[Wschód Słońca na orbicie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/06/orbita-wschod-slonca-na-orbicie/ Sun, 06 Sep 2015 15:41:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=949 oo205155971361 Astronauta NASA Scott Kelly z misji Expedition 44 wykonał powyższe zdjęcie 30. lipca 2015 roku podczas swojej rocznej misji na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Zdjęcie w większym rozmiarze: ISS044E025484(07/30/2015) Źródło: NASA]]> 949 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Misja CAREII będzie badać plazmę pyłową w ziemskiej atmosferze]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/07/rakiety-misja-careii-bedzie-badac-plazme-pylowa-w-ziemskiej-atmosferze/ Mon, 07 Sep 2015 08:13:08 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=955 septemberlau Naukowcy z University of Washington wyczekują startu 15-metrowej rakiety z lotniska zlokalizowanego w Normwegii w górne warstwy atmosfery, gdzie będzie ona obserwowała i mierzyła zagadkowe zjawisko. Misja naukowa opracowana i finansowana przez US Naval Researach Laboratory jednocześnie stworzy i będzie obserwować "pyłową plazmę" w górnej warstwie atmosfery ziemskiej. Owe gorące, naładowane obłoki jonów, elektronów i pyłu tworzą się i naturalnie rozpraszają gdy szybko poruszające się obiekty takie jak satelita wysyłany na orbitę czy meteoryt spalający się w górnych warstwach atmosfery przelatują przez tą warstwę. Uważa się, że pyłowa plazma stanowi powszechne źródło interferencji w komunikacji radarowej i radiowej. "Z praktycznego punktu widzenia może to prowadzić do całkowitego zaburzenia normalnej dynamiki atmosfery na pewien okres,"  mówi profesor Robert Holzworth z University of Washington pracujący nad tym projektem wraz z prof. Michaelem McCarthy. Pyłowa plazma to złożona, przejściowa mieszanina gazu i pyłu trudna do zaobserwowania i scharakteryzowania gdy powstaje naturalnie. Misją Charged Aerosol Release Experiment II - lub CAREII - jest wykorzystanie silników rakiety do stworzenia pyłowej plazmy i jednoczesne zmierzenie jej właściwości za pomocą czujników umieszczonych na rakiecie. Badacze z UW zaprojektowali i zbudowali instrumenty na rakiecie, które zmierzą pole elektryczne powstałej po jej przelocie plazmy pyłowej. Współpracownicy z NASA udostępnili możliwość startu oraz swoje wsparcie, podczas gdy naukowcy z Oddziału Fizyki Plazmy w Naval Research Laboratory pod kierownictwem Paula Bernhardta dostarczyli dodatkowe instrumenty oraz rakiety CRV7, które stworzą pyłową plazmę. Plazma to gaz w superpodgrzanym i naładowanym stanie. Naukowcy mogą przewidywać zachowanie plazmy o znanym składzie chemicznym jednak przewidywanie zachowania plazmy pyłowej jest zbyt skomplikowane dla aktualnie obowiązujących teorii fizyki plazmy, mówi Holzworth. "Większość plazmy w atmosferze to plazma pyłowa w tym znaczeniu, że oprócz gazu zawiera także pył i aerozole," mówi Holzworth. "To stanowi problem ponieważ nasz opis plazmy i jej zachowania nie dotyczy plazmy, którą obserwujemy w rzeczywistości. Im więcej się uczymy tym bardziej możemy poprawiać nasze modele i rozumieć zachowanie plazmy pyłowej w atmosferze." Misja CAREII bazuje na sukcesie oryginalnego eksperymentu CARE z 2009 roku w ramach którego rakieta wystrzelona z NASA Wallops Flight Facility stworzyła plazmę pyłową w górnych warstwach atmosfery nad Wirginią, którą naukowcy następnie obserwowali sprzętem naziemnym. Rakieta CAREII zostanie wystrzelona z Andøya Space Center nad kołem podbiegunowych w pobliżu norweskiej miejscowości Andenes. Okno na wystrzelenie rakiety potrwa dwa tygodnie od 7. września. Zespół będzie wypatrywał idealnej widzialności i warunków atmosferycznych i dopiero w takich warunkach zdecyduje się na wystrzelenie rakiety. Po dotarciu na wysokość ok. 250 kilometrów, rakieta rozpocznie opadanie ku Ziemi. Na wysokości ok. 210 kilometrów nad Morzem Norweskim, przedni segment rakiety - który zawiera większość instrumentów naukowych - oddzieli się i skieruje swoje instrumenty w stronę tylnego segmentu rakiety. Tylny segment uruchomi w tym momencie 37 małych silników rakietowych CRV7 zaprojektowanych przez Bristol Aerospace w Kanadzie, które wytworzą plazmę pyłową o znanej zawartości gazu, jonów i pyłu, która otoczy przednią część rakiety. Próbniki i czujniki w przednim segmencie rakiety zbiorą pełen pakiet informacji o wytworzonej plazmie pyłowej. Stacje radarowe i lidarowe na Ziemi oraz lecący w pobliżu samolot wyposażony w kamery i czujniki także będzie śledził i mierzył sztuczną plazmę. "Od początku do końca cały eksperyment potrwa około 10 minut," mówi McCarthy. Źródło: University of Washington]]> 955 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Wolontariusze doganiają astronomów]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/07/czarne-dziury-wolontariusze-doganiaja-astronomow/ Mon, 07 Sep 2015 12:50:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=960 volunteerbla Wyszkoleni wolontariusze są równie skuteczni w znajdywaniu dżetów emitowanych przez masywne czarne dziury i dopasowywaniu ich do ich galaktyk macierzystych co zawodowi astronomowie. Naukowcy pracujący nad projektem Radio Galaxy Zoo stworzyli w sieci podręcznik uczący wolontariuszy wyszukiwania czarnych dziur i innych obiektów emitujących duże ilości energii w zakresie radiowym. W ramach projektu wolontariusze otrzymują zdjęcia z teleskopu wykonane w zakresie radiowym i podczerwonym i porównując je starają się dopasować "źródło radiowe" do galaktyki, w której się ono znajduje. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/wolontariusze-skuteczni-poszukiwaniu-czarnych-dziur-1795.html]]> 960 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Galaktyczny wir - Messier 96]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/07/hubble-galaktyczny-wir-messier-96/ Mon, 07 Sep 2015 14:57:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=963 A galactic maelstrom Powyższe zdjęcie wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a (NASA/ESA) przedstawia Messier 96, spiralną galaktyką znajdującą się nieco ponad 35 milionów lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Lwa. Rozmiarem i masą przypomina Drogę Mleczną. Po raz pierwszy odkryta została przez astronoma Pierre'a Mechaina w 1781 roku i dodana do słynnego katalogu obiektów astronomicznych Messiera zaledwie 4 dni po odkryciu. Galaktyka przypomina olbrzymi wir świecącego gazu, poprzecinany ciemnym pyłem spadającym spiralnie w kierunku jądra galaktyki. Messier 96 to wyjątkowo asymetryczna galaktyka;  tworzący ją gaz i pył są nierówno rozłożone w słabo wykształconych ramionach spiralnych, a jądro galaktyki nie znajduje się dokładnie w jej środku. Co więcej ramiona galaktyki są również asymetryczne - spowodowane jest to najprawdopodobniej przyciąganiem grawitacyjnym innych galaktyk z tej samej grupy co M96. Owa grupa, nazwana po prostu Grupą M96 obejmuje także jasne galaktyki oznaczone w katalogu Messiera numerami 105 i 95 oraz kilka mniejszych i ciemniejszych galaktyk. To najbliższa nam grupa zawierająca jednocześnie jasne galaktyki spiralne i jasną galaktykę eliptyczną (M105). Źródło: NASA]]> 963 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Obłoki Magellana i międzygwiezdne włókno]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/07/galaktyki-obloki-magellana-i-miedzygwiezdne-wlokno-zdjecie/ Mon, 07 Sep 2015 19:55:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=966 imagethemage Powyższe zdjęcie wykonane przez satelitę Planck (ESA) przedstawia dwa Obłoki Magellana, najbliższych towarzyszy Drogi Mlecznej. Wielki Obłok Magellana znajdujący się 160 000 lat świetlnych od Ziemi to ta czerwono-pomarańczowa plama blisko środka kadru. Mały Obłok Magellana znajdujący się 200 000 lat świetlnych od nas to trójkątny obiekt w dolnej, lewej części kadru. Przy masie odpowiednio dziesięciu i siedmiu miliardów mas Słońca, oba obiekty sklasyfikowano jako galaktyki karłowate. Dla porównania Droga Mleczna oraz Galaktyka w Andromedzie charakteryzują się masą kilkuset miliardów las Słońca. Obłoki Magellana nie są widoczne z wysokich szerokości geograficznych na półkuli północnej i zostały wprowadzone do europejskiej astronomii dopiero na początku XVI wieku. Jednak były znane długo wcześniej przez cywilizacje południowej półkuli oraz przez astronomów z Bliskiego Wschodu. Planck wykrył pył między gwiazdami tworzącymi Obłoki Magellana badając niebo w ramach poszukiwań kosmicznego promieniowania tła - najstarszego promieniowania we Wszechświecie. Pył międzygwiezdny rozproszonego ośrodka, który wypełnia naszą Galaktykę widoczny jest jako mieszanina czerwonych, pomarańczowych i żółtych obłoków w górnej części tego zdjęcia. Obszar ten należy do dużego kompleksu w którym trwają intensywne procesy gwiazdotwórcze w południowym gwiazdozbiorze Kameleona. Dodatkowo na zdjęciu można dostrzec włóknistą strukturę rozciągającą się od gęstych obłoków w Kameleonie, w górnej lewej części kadru, w kierunku przeciwległego rogu. Pozornie umieszczona między dwoma Obłokami Magellana z punktu widzenia satelity Planck, pyłowe włókno znajduje się dużo bliżej, zaledwie 300 lat świetlnych od nas. Zdjęcie doskonale pokazuje jak owa struktura jest ustawiona względem pola magnetycznego galaktyki, które jest przedstawione w postaci tekstury obrazu i zostało oszacowane pomiarami wykonanymi przez Plancka. Porównując strukturę pola magnetycznego i rozkładu pyłu międzygwiezdnego w Drodze Mlecznej naukowcy mogą badać względne położenie obłoków molekularnych i pola magnetycznego. Źródło: ESA]]> 966 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zespół kontroli misji gotowy na start Galileo 9 i 10]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/08/orbita-zespol-kontroli-misji-gotowy-na-start-galileo-9-i-10/ Tue, 08 Sep 2015 07:25:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=969 missionteamr Gdy kolejna para satelitów Galileo zostanie wystrzelona na orbitę w piątek, zespół ekspertów kontroli misji w Darmstadt (Niemcy) rozpocznie całodobową pracę, aby prawidłowo przeprowadzić satelity przez krytyczne pierwsze dni w przestrzeni kosmicznej. Satelity Galileo 9 i 10 wystartują z portu kosmicznego w Gujanie Francuskiej na szczycie rakiety Sojuz o godzinie 4:08 CEST w piątek 11 września. Będzie to już piąty start Galileo, w ramach którego liczba satelitów tego systemu zostanie zwiększona do 10. Pod koniec roku planowany jest start jeszcze jednej pary satelitów. Sam start potrwa około dziewięciu minut, po których górny człon Fregat dwukrotnie odpali silniki w celu umieszczenia satelitów na ich orbicie docelowej. Oddzielenie od segmentu Fregat po 3 godzinach i 48 minutach lotu rozpocznie okres krytycznych wczesnych orbit kontrolowanych z ESA Space Operation Centre w Darmstadt. "Po oddzieleniu, zespół będzie bardzo uważnie kontrolował pracę satelitów i obserwował, czy na ich pokładzie prawidłowo i zgodnie z harmonogramem wykonywana jest sekwencja automatycznych procedur," mówi Liviu Stefanov, dyrektor lotu w tej fazie. 1-missionteamr "Satelita musi się włączyć, przejść w podstawową konfigurację lotu, rozłożyć panele słoneczne, zorientować je w kierunku Słońca i zwrócić się ku Słońcu. W momencie gdy zostanie nawiązana komunikacja z satelitą, sprawdzimy jego stan i rozpoczniemy wysyłanie komend konfigurujących satelitę po zakończeniu automatycznej sekwencji. Tym samym przygotujemy ją na kolejny ważny krok: skierowanie Galileo w kierunku Ziemi." 2-missionteamr Powyższe intensywne działania rozpoczną dziesięciodniowy okres wczesnych operacji. W tym czasie kilka zespołów będzie pracowało 24 godziny na dobę nadzorując kolejne kroki niezbędne do przygotowania satelitów do przekazania do Galileo Control Centre w Oberpfaffenhofen. "Musimy trzykrotnie uruchomić silnik, aby przesunąć każdego satelitę na jego ostateczną orbitę operacyjną," mówi Jeremie Benoist, dyrektor lotu z CNES. "Jak w przypadku wszystkich naszych działań, będzie to wymagało wsparcia ze strony ekspertów zajmujących się dynamiką lotu, naziemnych stacji śledzenia oraz innych specjalistów z ESA oraz CNES. Sukces misji Galileo możliwy jest tylko jako efekt fantastycznej pracy zespołowej." Nawet po przekazaniu kontroli do Galileo Control Centre w okolicach 21 września, specjaliści od dynamiki lotów z ESOC będą wciąż zapewniać wsparcie dla pary nowych satelitów dostarczając bardzo precyzyjne dane orbitalne oraz obliczając manewry na orbicie. Do dnia startu zespoły zakończą bardzo wymagającą serię wspólnych sesji treningowych w ESOC, które będą także uzupełnione o bardziej szczegółowe szkolenia w każdym z centrów kontroli misji. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=5UF2il_yl9Q&w=640&h=360] Wspólne sesje są szczególnie istotne bowiem pozwalają rozwinąć więzy zespołowe "na konsoli" - dzięki czemu poszczególni członkowie zespołu mają świadomość kto z nimi w danej chwili współpracuje w innym centrum. "Teraz większość inżynierów już się poznała, zaznajomiła się z systemami kontroli misji oraz normalnymi operacjami Galileo, więc możemy skupić szkolenie na sytuacjach nadzwyczajnych," mówi Liviu. "Szkolenie zazwyczaj kończymy kilkoma symulacjami normalnego startu - w ten sposób zwiększamy pewność siebie członków zespołu." Źrodło: ESA]]> 969 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Piorun uchwycony na zdjęciu z orbity]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/08/orbita-piorun-uchwycony-na-zdjeciu-z-orbity/ Tue, 08 Sep 2015 13:51:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=974 21148308935_0c72b6ef9b_o Już sama Droga Mleczna uchwycona na zdjęciu powyżej jest wprost niesamowita lecz astronaucie Kjellowi Lindgrenowi udało się także uchwycić piorun na tyle jasny, że oświetla fragment paneli słonecznych stacji kosmicznej. Zdjęcie zostało przez niego opublikowane na Twitterze i Facebooku 2. września. Kjella można śledzić na Twitterze TUTAJ. W sumie racja: Piorun to jednak wyładowanie atmosferyczne, natomiast towarzyszy mu zjawisko świetlne - błyskawica oraz dźwiękowe - grom. Dzięki za uwagę Marcin :)]]> 974 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Kanadyjczycy zdominowali zawody łazików marsjańskich]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/08/mars-kanadyjczycy-zdominowali-zawody-lazikow-marsjanskich/ Tue, 08 Sep 2015 14:38:08 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=977 canadadomina Kanadyjskie zespoły zdominowały drugą edycję największego europejskiego konkursu łazików marsjańskich, który odbył się w dniach 5-6 września w Regionalnym Centrum Naukowo-Technologicznym w Podzamczu. Space Design Team z University of Saskatchewan zdobył pierwsze miejsce, a McGill Robotics Team z McGill University w Montrealu zakończył na trzecim miejscu. Drugie miejsce natomiast zdobył zespół Next Team z Politechniki Białostockiej. Celem Europejskich Zawodów Łazików Marsjańskich (European Rover Challenge RC 2015) było zbudowanie łazika, który skutecznie poradzi sobie z czterema zadaniami symulującymi badania na Marsie. W zawodach wzięło udział 40 zespołów studenckich. Rywalizacja była nadzorowana i oceniana przez zespół polskich i międzynarodowych specjalistów z zakresu zdalnego sterowania, nawigacji satelitarnej i geologii planetarnej. Zwycięski zespół uzyskał we wszystkich konkurencjach łącznie 456.5 punktów, 36 więcej od zdobywcy drugiego miejsca. "Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego wyniku, i nie możemy doczekać się odrobiny odpoczynku. Będziemy nadal rozwijać projekt naszego łazika, a ten weekend pozwolił nam zapoznać się z wieloma interesującymi pomysłami," napisał zespół Space Design Team na swojej stronie. Gościem specjalnym zawodów był Harrison Schmitt, emerytowany geolog, profesor uniwersytecki, senator i były astronauta NASA, który był członkiem załogi Apollo 17 - ostatniej załogowej misji na Księżyc. W 1972 roku spędził 3 dni na powierzchni Księżyca. Podczas 22-godzinnego spaceru zdołał zebrać 110 kg próbek skał i gleby. Źródło: phys.org]]> 977 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ORION: Pierwsze elementy modułu załogowego połączone]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/08/orion-pierwsze-elementy-modulu-zalogowego-polaczone/ Tue, 08 Sep 2015 19:23:47 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=981 First weld of Orion Exploration Mission 1 crew module NASA wykonała kolejny krok w kierunku załogowej misji na Marsa. W sobotę inżynierowie pracujący w należącej do agencji Michoud Assembly Facility w Nowym Orleanie zespawali dwa pierwsze segmenty modułu załogowego Orion, który wyniesie załogę Oriona za pomocą rakiety SLS (Space Launch System)  w misję za odwrotną stronę Księżyca. "Każdego dnia zespoły w całym kraju pracują pełną mocą przygotowując misję Exploration Mission-1 (EM-1), w ramach której przetestujemy jednocześnie moduł Orion oraz rakietę SLS w przestrzeni kosmicznej, z dala od bezpiecznej Ziemi," mówi Bill Hill, zastępca administratora działu Exploration Systems Development w siedzibie głównej NASA w Waszyngtonie. "Stopniowo zdążamy do momentu wysłania astronautów w głęboki kosmos." weld_diagram Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/montaz-modulu-zalogowego-oriona-rozpoczety-1796.html]]> 981 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Astronomowie odkrywają galaktyki 500 mln lat po Wielkim Wybuchu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/galaktyki-astronomowie-odkrywaja-galaktyki-500-mln-lat-po-wielkim-wybuchu/ Wed, 09 Sep 2015 08:44:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=985 parsingphoto Astronomowie z University of California oraz Space Telescope Science Institute w Baltimore stworzyli najdokładniejszy jak dotąd opis statystyczny słabych, wczesnych galaktyk, które istniały we Wszechświecie 500 milionów lat po Wielkim Wybuchu. W artykule opublikowanym wczoraj w czasopiśmie Nature Communications, zespół opisuje w jaki sposób wykorzystał nową metodę statystyczną do analizy danych zebranych podczas długich przeglądów nieba wykonywanych Kosmicznym Teleskopem Hubble'a. Metoda umożliwiła naukowcom odsiać zaszumienie na zdjęciach głębokiego kosmosu, dzięki czemu można było po raz pierwszy oszacować liczbę małych, pierwotnych galaktyk wczesnego Wszechświata. Naukowcy oszacowali, że jest ich dziesięciokrotnie więcej niż wcześniej udało się wykryć w trakcie przeglądów wykonywanych przez Teleskop Hubble'a. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/astronomowie-odkrywaja-najwczesniejsze-galaktyki-we-wszechswiecie-1798.html]]> 985 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czy Chińczycy wylądują na odwrotnej stronie Księżyca?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/ksiezyc-czy-chinczycy-wyladuja-na-odwrotnej-stronie-ksiezyca/ Wed, 09 Sep 2015 08:55:31 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=988 moon W ramach swojego ambitnego programu kosmicznego Chiny planują pierwsze w historii lądowanie próbnika na odwrotnej stronie Księżyca.W wywiadzie dla krajowej stacji telewizyjnej CCTV, Zou Yongliao z Chińskiej Akademii Nauk powiedział, że misja Chang'e 4 planowana jest jeszcze przed 2020 rokiem. Zou powiedział, że celem misji będzie zbadanie warunków geologicznych odwrotnej strony Księżyca, zwanej także ciemną stroną. Takie badania mogłyby poprzedzić umieszczenie tam radioteleskopu, z którego mogliby korzystać astronomowie. Taki radioteleskop mógłby wypełnić dużą lukę w wiedzy o Wszechświecie. Radiowe transmisje z Ziemi nie docierają na odwrotną stronę Księżyca, jest to zatem doskonała lokalizacja dla czułych instrumentów obserwujących Wszechświat. Najbliższa chińska misja księżycowa zaplanowana jest na 2017 rok, kiedy to Chińczycy spróbują wylądować na powierzchni Księżyca, pobrać próbki gruntu i przywieźć je na Ziemię. Jeżeli misja zakończy się sukcesem Chiny staną się trzecim krajem po USA i Rosji, który dokonał takiego manewru. Chiński program eksploracji Księżyca o nazwie Chang'e doprowadził już do wysłania pary orbiterów na orbitę wokół Księżyca oraz przewiezienia na jego powierzchnię łazika księżycowego w 2013 roku. Źródło: phy.so]]> 988 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> 105 0 0 <![CDATA[Huragan Jimena]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/orbita-huragan-jimena-zdjecie/ Wed, 09 Sep 2015 09:12:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=991 oo20908475758 Huragan Jimena na zdjęciu powyżej znajdował się 1600 km na wschód od Hawajów i przemieszczał się z prędkością 16 km/h. Zdjęcie zostało wykonane z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej 30. sierpnia 2015 r. Zdjęcie w pełnym rozmiarze dostępne TUTAJ. Źródło: OnOrbit / ISS]]> 991 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Złożona masa plazmy słonecznej 1-3 września]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/sdo-zlozona-masa-plazmy-slonecznej-1-3-wrzesnia-video/ Wed, 09 Sep 2015 12:57:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=994 Temperatura zjonizowanych cząstek żelaza obserwowanych w tych ekstremalnie ultrafioletowym zakresie promieniowania wynosiła ok. 2 800 000 K. SDO rejestruje obraz w wielu długościach fali, z których każda odpowiada innej temperaturze materii i podkreśla inne procesy na powierzchni Słońca. Każdej długości fali przypisana jest odróżniająca ją barwa. Długość fali 335 A jak na ujęciu powyżej zaznaczona jest niebieskim kolorem. Źródło: SDO / NASA]]> 994 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Neutralny gaz wodorowy w gromadach galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/gromady-neutralny-gaz-wodorowy-w-gromadach-galaktyk/ Wed, 09 Sep 2015 16:00:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=997 55f01eaec3f13 Większość galaktyk należy do gromady, zgrupowania kilku do nawet tysięcy galaktyk. Nasza Droga Mleczna należy do Lokalnej Grupy, która składa się z około pięćdziesięciu galaktyk, m.in. Galaktyki w Andromedzie oddalonej o 2.3 mln lat świetlnych od Ziemi. Najbliższa duża gromada galaktyk to Gromada w Pannie składająca się z około 2000 galaktyk; jej centrum oddalone jest od nas o 50 milionów lat świetlnych. Grupowanie galaktyk wpływa na ewolucje poszczególnych galaktyk, jednak sposób w jaki to się dzieje nie jest jeszcze do końca zrozumiany. Wpływ gromady na aktywność gwiazdotwórczą należących do niej galaktyk to szczególnie interesująca kwestia ponieważ tempo powstawania nowych gwiazd pomaga ustalić jasność galaktyki, aktywność supernowych i przetwarzania gazu wodorowego w cięższe pierwiastki. Astronomowie uważają, że gdy gromady zaczynają się łączyć, wszelki wpływ poszczególnych gromad na procesy gwiazdotwórcze powinien być intensyfikowany. Większość badań dowodzi, że w przypadku łączenia gromad galaktyk często dochodzi do zintensyfikowania aktywności gwiazdotwórczej, w niewielu przypadkach zdaża się, że aktywność się zmniejszam, a co najmniej kilku autorów uważa, że procesy łączenia nie mają wpływu na tempo powstawania nowych gwiazd. Reinout van Weeren, astronom CfA wraz z pięcioma współpracownikami wykorzystał Westerbork Synthesis Radio Telescope do bardzo głębokich badań gazu wodoru atomowego w gromadzie CIZAJ2242.8+5301. Gaz wodorowy to prawdziwe paliwo napędzające procesy powstawania nowych gwiazd lecz zespół badaczy doszedł do wniosku, że wbrew wcześniejszym wynikom, jest go tyle samo w tworzących gwiazdy galaktykach należących do gromad jak i w galaktykach znajdujących się poza gromadami. Mogłoby to oznaczać, że połączenie gromad nie zmniejsza ilości gazu. Co więcej naukowcy wnioskują ze swoich wyników, że aktywność supernowych potwierdza, że procesy formowania się gwiazd trwają w tych galaktykach od około stu milionów lat i że przy obecnym tempie gazu wystarczy na ponad miliard lat. Nowe wyniki stanowią ważny krok w badaniu łączenia gromad galaktyk, ponieważ wskazują, że galaktyki należące do gromad wciąż posiadają duże zasoby gazu i mogą nadal tworzyć nowe gwiazdy. Źródło" MNRAS /HSCfA]]> 997 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Młode gazowe olbrzymy zbliżają się do swoich gwiazd]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/09/egzoplanety-mlode-gazowe-olbrzymy-zblizaja-sie-do-swoich-gwiazd/ Wed, 09 Sep 2015 21:35:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1001 younggasgian Gorące Jowisze, olbrzymie egzoplanety podobne do Jowisza, które orbitują wokół swoich gwiazd macierzystych 20 razy bliżej niż Ziemia wokół Słońca, mogą migrować w pobliże swoich młodych gwiazd w zaledwie kilka milionów lat - dowodzą naukowcy z University of St Andrews. Międzynarodowy zespół badaczy pod kierownictwem francuskiego astronoma dr Jeana-Francois Donati składający się także z astronomów z University of St Andrews uzyskała wstępne dowody, że planety podobne do Jowisza, choć prawdopodobnie powstają z dala od gwiazdy macierzystej, szybko przesuwają się w rejony dużo bliższe swoim bardzo młodym gwiazdom. Odkrycie opublikowane w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society wydawanym przez Oxford University Press pomoże astronomom lepiej zrozumieć procesy powstawania i dorastania układów planetarnych takich jak nasz Układ Słoneczny. Dr Scott Gregory (School of Physics and Astronomy, St Andrews) współautor badania powiedział: "Owe młode gwiazdy podobne są do noworodka w wieku 1 tygodnia, jeżeli ich oczekiwany czas życia o długości 10 miliardów lat porównamy do ludzkiego życia." W naszym układzie planetarnym planety skaliste takie jak Ziemia czy Mars znajdują się w pobliżu Słońca, natomiast gazowe olbrzymy takie jak Jowisz czy Saturn znajdują się dużo dalej. W 1995 roku odkryto gazowego olbrzyma na orbicie bardzo blisko macierzystej gwiazdy. Od tego czasu astronomowie dowiedli, że takie planety muszą powstawać w zewnętrznych rejonach dysku protoplanetarnego, a następnie przemieszczać się w pobliże gwiazdy jednocześnie na nią nie spadając. Do tego przemieszczenia może dochodzić albo bardzo wcześnie po ich powstaniu, gdy wciąż znajdują się w dysku protoplanetarnym, albo dużo później po uformowaniu się wielu planet, które zaczynają ze sobą oddziaływać. Wyżej opisany zespół badaczy dowiódł teraz, że prawidłowa była pierwsza z tych hipotez. Profesor Moira Jardine (University of St Andrews) powiedziała: "Mimo, że potrzebujemy więcej danych do ostatecznego potwierdzenia, pierwsze wyniki są bardzo obiecujące i jasno demonstrują, że technika opracowana przez nasz zespół jest wystarczająco dobra, aby rozwiązać zagadkę powstawania gorących Jowiszów i ich przemieszczania się do wnętrza układu planetarnego." Odkrycia dokonano podczas obserwacji przeprowadzanych za pomocą Canada-France-Hawaii Telescope (CFHT) na Mauna Kea. Źródło:MNRAS]]> 1001 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe zbliżenie na krater Occator na Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/ceres-nowe-zblizenie-na-krater-occator-na-ceres-zdjecievideo/ Wed, 09 Sep 2015 22:01:29 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1004 4-ceresbrights Najjaśniejsze kropki na planecie karłowatej Ceres oślepiają tajemniczo na nowych zdjęciach przesłanych przez sondę Dawn. Nowe, najbliższe jak dotąd zdjęcia krateru Occator w skali 140 metrów/piksel dają naukowcom dokładniejszy obraz tych nietypowych obiektów. Nowe zbliżenie krateru Occator z obecnej orbity sondy Dawn przedstawia dokładniejszy zarys najjaśniejszej, centralnej kropki oraz  cech powierzchni krateru. Z uwagi na fakt, że kropki są o tyle jaśniejsze od pozostałej powierzchni Ceres, zespół misji Dawn musiał połączyć dwa osobne zdjęcia w jedno - jedno wyostrzone na jasnych kropkach, a drugie na otaczającej je powierzchni. Naukowcy stworzyli także animacje umożliwiające wirtualny przelot nad kraterem z nałożoną kolorową mapą topograficzną. Naukowcy należący do zespołu misji Dawn zauważają, że krawędź krateru Occator w niektórych miejscach jest niemalże pionowa i wznosi się na prawie 2 kilometry. Zdjęcia z obecnej orbity sondy Dawn, wykonane z wysokości 1470 km mają trzy razy lepszą rozdzielczość niż zdjęcia przesłane w czerwcu z poprzedniej orbity i niemal dziesięciokrotnie lepszą od zdjęć z pierwszej orbity przesłane w maju br. https://www.youtube.com/watch?v=lK03byyCFVs&w=853&h=480 Sonda zakończyła już dwa 11-dniowe cykle mapowania powierzchni Ceres z obecnej wysokości i 9. września rozpoczęła trzeci cykl. W ciągu dwóch miesięcy Dawn wykona mapę Ceres sześciokrotnie. Każdy cykl składa się z 14 orbit. Dzięki temu, że za każdym razem Dawn wykona zdjęcia pod nieznacznie innym kątem, naukowcy będą w stanie wykonać zdjęcia stereo, które posłużą do stworzenia map trójwymiarowych. Źródło: JPL/NASA]]> 1004 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 106 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Relacja z powrotu na Ziemię]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/iss-relacja-z-powrotu-na-ziemie/ Thu, 10 Sep 2015 06:31:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1007 m15-136 Trzech członków załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) opuści dzisiaj laboratorium na orbicie i wróci na Ziemię. Telewizja NASA TV planuje pełną relację odłączenia od ISS i lądowania. Dowódca Expedition 44 Gienadij Padalka (ROSKOSMOS) oraz dwóch członków załogi Andres Mogensen (ESA) oraz Aidyn Aimbetov (Kazachska Agencja Kosmiczna) odcumują swój pojazd Soyuz TMA-16M od stacji kosmicznej o godzinie 23:29 CEST i wylądują w Kazachstanie o 2:51 CEST w sobotę. Plan relacji NASA TV:
    • 19:45 -- Relacja z pożegnania i zamknięcia włazu między Soyuzem a Stacją (zamknięcie włazu ok. 20:00)
    • 23:00 -- Relacja z odcumowania
    • 01:30 --Relacja z lądowania
    Powrót trzech astronautów zakończy tym samym 168-dniowy pobyt Padalki na stacji kosmicznej. Mogensen oraz Aimbetov spędzili na stacji kosmicznej 10 dni odkąd dotarli na nią 4. września wraz z Siergiejem Wołkowem (Roskosmos), z którym wspólnie dostarczyli na orbitę statek Sojuz, którym na Ziemię wrócą Scott Kelly oraz Michaił Kornienko pod koniec swojej jednorocznej misji w przyszłym roku. W momencie lądowania Padalka będzie jedynym człowiekiem w historii, który spędził na stacji łącznie 879 dni w ramach pięciu misji - to dwa miesiące dłużej niż Siergiej Krikalev, poprzedni rekordzista. W momencie odcumowania statku Sojuz, na stacji formalnie rozpocznie się misja Expedition 45, której dowódcą będzie Scott Kelly. Oprócz niego na ISS zostaną Kornienko, Kjell Lindgren, Siergiej Wołkow, Oleg Kononenko oraz Kimiya Yui (JAXA). Relacja z wydarzenia dostępna będzie pod adresem:

    http://www.nasa.gov/multimedia/nasatv/index.html

    ]]>
    1007 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Jak w galaktykach karłowatych powstają gromady gwiazd?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/galaktyki-jak-w-galaktykach-karlowatych-powstaja-gromady-gwiazd/ Thu, 10 Sep 2015 08:24:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1010 IDL TIFF file IDL TIFF file[/caption] Pobliska galaktyka karłowata skrywa intrygującą tajemnicę: W jaki sposób jest w stanie tworzyć nowe jasne gromady gwiazd przy braku pyłu i gazu, którego znacznie więcej jest w dużych galaktykach? Według astronomów odpowiedź leży w gęsto upakowanych i wcześniej niezauważonych  obłokach materii niezbędnej do tworzenia gwiazd, rozsianych po całej galaktyce. Międzynarodowy zespół astronomów korzystając z Atacama Large Milimeter/submilimeter Array (ALMA) odkrył nieoczekiwaną populację kompaktowych obłoków międzygwiezdnych ukrytych w pobliskiej galaktyce karłowatej Wolf-Lundmark-Melotte, znanej pod skrótem WLM. Owe obłoki zanurzone w gęstej okrywie materii międzygwiezdnej pozwalają wytłumaczyć w jaki sposób mogą powstawać gęste gromady gwiazd w środowisku tysiąckrotnie mniejszym i dużo bardziej rozproszonym niż Droga Mleczna. "Z wielu względów nieregularne galaktyki karłowate takie jak WLM nie są przystosowane do tworzenia gromad gwiazd," mówi Monica Rubio, astronom z University of Chile oraz główny autor artykułu, który zostanie opublikowany w czasopiśmie Nature. "Owe galaktyki charakteryzuje bardzo niska gęstość. Co więcej, brakuje w nich ciężkich pierwiastków przyczyniających się do procesów formowania gwiazd. Takie galaktyki powinny móc tworzyć jedynie rozproszone gwiazdy, a nie skoncentrowane gromady, ale jak widać - tak nie jest." Podczas badania tej galaktyki za pomocą obserwatorium ALMA astronomowie byli w stanie zlokalizować po raz pierwszy kompaktowe regiony, które przypominały środowisko większych galaktyk. 9-astronomersd Owe regiony zostały odkryte dzięki zauważeniu prawie niewidocznego, prawie punktowego promieniowania w zakresie milimetrowym emitowanego przez cząsteczki tlenku węgla (CO), które zazwyczaj odpowiadają międzygwiezdnym obłokom w których powstają gwiazdy. Już wcześniej zespół astronomów pod kierownictwem Deidre Hunter z Lowell Observatory w Flagstaff, w stanie Arizona odkrył CO w galaktyce WLM pojedynczą anteną Atacama Pathfinder Experiment (APEX). Te wstępne obserwacje niskiej rozdzielczości nie umożliwiły stwierdzenia gdzie znajdują się cząsteczki tlenku węgla. Zespół mógł jedynie potwierdzić, że WLM posiada najmniejszą obfitość CO dotychczas odkrytą w jakiejkolwiek galaktyce. Ten brak CO oraz ciężkich pierwiastków powinien znacznie hamować procesy gwiazdotwórcze. Wcześniejsze obserwacje WLM oraz podobnych jej galaktyk wykazywały bardzo małe ilości cięższych pierwiastków i według astronomów nie mogły z nich powstawać nowe gromady gwiazd, które obserwowali. Okazało się, że trudno było wcześniej dostrzec CO, bowiem w przeciwieństwie do normalnych galaktyk, w WLM obłoki były bardzo małe w porównaniu do otaczających je otoczek gazu cząsteczkowego i atomowego. Aby taki obłok CO mógł stać się fabryką gwiazd potrzebuje olbrzymich otoczek gazu, które będą na niego naciskały z każdej strony tak, aby gęstość CO w pewnym momencie pozwoliła na powstanie gromady gwiazd. WLM to stosunkowo samotna galaktyka karłowata zlokalizowana około 3 miliony lat świetnych od Ziemi, na zewnętrznej krawędzi Lokalnej Grupy: zbioru galaktyk obejmującego Drogę Mleczną, Obłoki Magellana, Galaktykę w Andromedzie, M33 oraz kilkadziesiąt mniejszych galaktyk. Źródło: Nature / NRAO]]> 1010 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Relacja na żywo ze startu Galileo 9 i 10 - piątek dniem telewizji kosmicznej :)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/esa-relacja-na-zywo-ze-startu-galileo-9-i-10-piatek-dniem-telewizji-kosmicznej/ Thu, 10 Sep 2015 08:48:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1014 jkj Jakby Wam było mało oglądania relacji z odcumowania i lądowania trzech członków załogi ISS, to mam na to radę. :) Wystarczy o godzinie 03:48 nad ranem kliknąć w link poniżej i przenieść się do Gujany Francuskiej, skąd 20 minut później, dokładnie o 04:08 naszego czasu oba satelity wystartują na szczycie rakiety Sojuz. http://livestream.com/accounts/362/events/4330634/player?width=640&height=360&autoPlay=true&mute=false Pierwsze trzy człony rakiety Sojuz wyniosą satelity Galileo oraz górny człon Fregat na niską orbitę okołoziemską. Następnie Fregat, który jest jednocześnie statkiem kosmicznym i członem rakiety, przejmie zadanie wyniesienia satelitów wyżej za pomocą dwukrotnego swoich własnych silników. Satelity zostaną uwolnione w przeciwnych kierunkach po osiągnięciu wysokości 22 522 kilometrów w 3 godziny 47 minut i 57 sekund po starcie. Planowana relacja będzie obejmowała start oraz wejście na orbitę w dwóch częściach. Pierwsza część relacji rozpocznie się o 3:48 i potrwa do 4:40, a druga część rozpocznie się o 7:43 i zakończy o 8:50. Zapraszam do oglądania! I to jest prawdziwe piątkowe imprezowanie w stylu astronomicznym :)]]> 1014 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe zdjęcia z New Horizons już na Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/pluton-nowe-zdjecia-z-new-horizons-juz-na-ziemi-nowe/ Thu, 10 Sep 2015 18:28:44 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1021 twilight-9-10-15 [DODATKOWE ZDJĘCIA NA NASZYM FACEBOOKU] Pluton w półmroku. Powyższe zdjęcie Plutona wykonane z pokładu sondy New Horizons  obrobione na dwa różne sposoby pokazuje jak jasna mgła na dużej wysokości powoduje powstawanie zmroku, który delikatnie oświetla powierzchnię przed wschodem Słońca i po jego zachodzie, dzięki czemu czułe kamery na pokładzie sondy mogły dojrzeć szczegóły w regionach nocnych, które w przeciwnym razie byłyby niewidoczne. Wersja zdjęcia po prawej stronie została mocno rozjaśniona, aby wyłuskać delikatne szczegóły  topografii planety za terminatorem (linią oddzielającą dzień i noc). Zdjęcie zostało wykonane w dniu 14 lipca 2015 roku z odległości 80 000 km. chaos-region-9-10-15 Region Chaosu. W centrum tego kadru o szerokości 470 km znajduje się spory region popękanej powierzchni na północno-zachodniej krawędzi rozległej, lodowej równiny nieformalnie nazwanej Sputnik Planum. Najmniejsze widoczne obiekty mają rozmiar 800 metrów. dark-areas-9-10-15 Ciemne obszary. Na powyższym zdjęciu o szerokości 350 km można dostrzec niesamowitą różnorodność powierzchni i jej zdolności odbijania światła. Na jednym kadrze widać bardzo starą geologicznie, ciemną, gęsto pokrytą kraterami powierzchnię, jasne, gładkie i młode geologicznie równiny, wzgórza oraz enigmatyczne pole ciemnych, równoległych pasm przypominających wydmy - ich pochodzie wciąż jest analizowane. composite-haze-image-9-10-15 Mgła na Plutonie. Dwie wersje tego samego zdjęcia przedstawiającego warstwy mgły na Plutonie wykonanego w 16 godzin po przelocie w pobliżu planety z odległości 770 000 km. coj11fqveau3flt coj11fdueaayxdm coj11a7uaaa-6vw coj11b6ukaauf8d Źródło: JHUAPL/NASA]]> 1021 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 107 0 0 108 http://pulskosmosu.wordpress.com 107 1 109 0 0 <![CDATA[Gromada galaktyk o młodzieńczym sercu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/galaktyki-gromada-galaktyk-o-mlodzienczym-sercu/ Thu, 10 Sep 2015 19:19:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1038 Image of the galaxy cluster SpARCS1049 Międzynarodowy zespół astronomów odkrył olbrzymią gromadę galaktyk, której jądro wypełnione jest nowymi gwiazdami - to niesamowicie rzadkie znalezisko. Odkrycie dokonane z pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a jest pierwszym, które dowodzi, że gigantyczne galaktyki w środku masywnych gromad mogą znacznie się powiększać, dzięki gazowi "ukradzionemu" z innych galaktyk. Gromady galaktyk to obszerne rodziny galaktyk związanych ze sobą grawitacyjnie. Nasza własna galaktyka Droga Mleczna znajduje się w małej grupie galaktyk znanej jako Lokalna Grupa, która to sama jest elementem masywnej supergromady Laniakea. Galaktyki znajdujące się w środku gromad  zazwyczaj składają się z gwiezdnych skamielin - starych, czerwonych gwiazd. Niemniej jednak astronomowie właśnie odkryli olbrzymią galaktykę w centrum gromady nazwanej SpARCS1049+56, która wyłamuje się z tego trendu tworząc gwiazdy w niespotykanie wysokim tempie. "Uważamy, że olbrzymia galaktyka w centrum tej gromady gwałtownie tworzy nowe gwiazdy dzięki połączeniu z inną, mniejszą galaktyką," tłumaczy Tracy Webb z McGill University w Montrealu, główny autor nowego artykułu zaakceptowanego do publikacji w czasopiśmie Astrophysical Journal. Po raz pierwszy galaktyka została odkryta za pomocą Kosmicznego Teleskopu Spitzer oraz Canada-France-Hawaii Telescope na Mauna Kea na Hawajach, a jej odkrycie zostało potwierdzone w Obserwatorium W.M. Kecka (także Mauna Kea). Późniejsze obserwacje przy wykorzystaniu Kosmicznego Teleskopu Hubble'a pozwoliły astronomom zbadać aktywność tej galaktyki. Gromada SpARCS1049+56 jest tak daleko od nas, że światło od niej dotarło na Ziemię dopiero po 9.8 miliardach lat. Składa się ona z co najmniej 27 galaktyk i ma łączną masę równą 400 bilionom mas Słońca. Najjaśniejsza galaktyka tej gromady gwałtownie tworzy 800 nowych gwiazd rocznie. Dla porównania w Drodze Mlecznej powstają najwyżej dwie gwiazdy rocznie. Źrodło: ApJ]]> 1038 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czy to Jowisz odpowiada za jego skomplikowany ruch?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/10/merkury-czy-to-jowisz-odpowiada-za-jego-skomplikowany-ruch/ Thu, 10 Sep 2015 20:56:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1041 mercurysmove Pierwsze pomiary ruchu Merkurego z sondy znajdującej się na orbicie wokół tej planety ujawniają nowe dane dotyczące składu tego najbliższego Słońcu globu oraz jego interakcji z innymi planetami. Merkury nie obraca się wokół własnej osi płynnie lecz doświadcza regularnych fluktuacji w prędkości obrotu w cyklu powtarzającym się co 88 dni - czyli w ciągu jednego roku merkuriańskiego. Te oscylacje lub libracje spowodowane są interakcjami planety ze Słońcem. Przyciąganie grawitacyjne Słońca przyspiesza lub zwalnia tempo obrotu Merkurego w zależności gdzie wydłużona planeta znajduje się na swojej eliptycznej orbicie. 1-mercurysmove Naukowcy mogą wykorzystać pomiary obrotu Merkurego i jego libracji do uzyskania informacji o wnętrzu planety, mówi Alexander Stark, planetolog z Institute of Planetary Research w Berlinie oraz autor artykułu zaakceptowanego do publikacji w czasopiśmie Geophysical Research Letters. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/jowisz-odpowiedzialny-za-skomplikowany-ruch-merkurego-1799.html]]> 1041 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Masywne gwiazdy w układzie podwójnym a pole magnetyczne]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/11/gwiazdy-masywne-gwiazdy-w-ukladzie-podwojnym-a-pole-magnetyczne/ Fri, 11 Sep 2015 13:20:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1046 mysteriousma Kanadyjski doktorant odkrył unikalny obiekt - dwie masywne gwiazdy z polami magnetycznymi w układzie podwójnym. Matt Schultz z Queen University w Ontario odkrył system - epsilon Lupi - i swoje wyniki opublikował w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Około 1/3 gwiazd w naszej Galaktyce to gwiazdy w układach podwójnych, gdzie dwie lub więcej gwiazd okrążają wspólny środek masy. Są one bardzo wartościowe dla astronomów, bowiem obserwowanie ich zachowania pozwala im oszacować ich masę oraz połączyć ją z jasnością - to nasze główne źródło wiedzy o ewolucji gwiazd. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/masywne-gwiazdy-polem-magnetycznym-ukladzie-podwojnym-1801.html]]> 1046 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Satelity 9 i 10 umieszczone na orbicie!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/11/galileo-satelity-9-i-10-umieszczone-na-orbicie/ Fri, 11 Sep 2015 13:43:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1049 amodeloftheg Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wysłała dzisiaj rano w przestrzeń dwa satelity, które mają przywrócić zdeklasowany program nawigacji satelitarnej Galileo na właściwe tory. Orbiter 9 i 10 zostały wyniesione w przestrzeń z europejskiego portu kosmicznego w Kourou w Gujanie Francuskiej o 4:08 naszego czasu, i tym samym na orbicie znajduje się już 1/3 zaplanowanego systemu. Dwa satelity zostały z powodzeniem umieszczone na orbicie - informował operator programu kosmicznego Arianespace. "Misja zakończyła się pełnym sukcesem," powiedział Stephane Israel. https://www.youtube.com/watch?v=KnvDwvH3i44&w=853&h=480 Projekt konkurencyjny do amerykańskiego systemu nawigacji GPS zakłada umieszczenie na orbicie 30 satelitów, w tym sześciu zapasowych. Od samego początku projekt dręczą opóźnienia, usterki techniczne oraz problemy finansowe, przez co zaczęto wątpić czy uda się uruchomić system zgodnie z harmonogramem czyli w przyszłym roku. W sierpniu 2014 roku satelity 5 i 6 zostały umieszczone na trajektorii eliptycznej. Od tego czasu wykonano odpowiednie manewry, które pozwoliły na zmianę orbity na prawie kołową i oczekiwane jest dołączenie ich do konstelacji przed końcem roku. dataillustra Komisja Europejska, która finansuje ten projekt zakłada umieszczenie łącznie 16 satelitów do końca 2016 roku, dzięki czemu możliwe będzie zapewnienie wstępnych usług satelitarnych, które mogą znaleźć zastosowanie w smartfonach, nawigacjach samochodowych oraz działaniach służb ratowniczych. Zaplanowane na marzec 2015 roku wystrzelenie w przestrzeń satelitów 7 i 8 zostało opóźnione o ponad 3 miesiące w celu dokładnego zbadania zeszłorocznej awarii. Wyniki badań wskazują, że winne były zamarznięte przewody paliwowe w czwartym członie rakiety Sojuz, zwanym Fregat - według ESA od tego czasu usterka została wyeliminowana. Faivre powiedział, że pełne uruchomienie systemu zamknie się w koszcie 7 miliardów EUR, a jego roczne utrzymanie, zarządzanie i wymiana satelitów będą kosztowały około 500 milionów EUR. Jak na razie nie wiadomo, czy ESA dotrzyma terminu i Galileo rozpocznie świadczenie usług przed końcem 2016 roku. Źródło: AFP]]> 1049 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Unikalny podwójny krater zidentyfikowany w Szwecji]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/11/kratery-unikalny-podwojny-krater-zidentyfikowany-w-szwecji/ Fri, 11 Sep 2015 14:46:18 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1054 1-globallyuniq Naukowcy z University of Gothenburg odnaleźli ślady dwóch potężnych uderzeń meteorytów w szwedzkiej Jämtland. Podwójne uderzenie w Ziemię miało miejsce około 460 milionów lat temu. Kratery nie są sobie równe: jeden z nich ma średnicę ponad 7 kilometrów, a średnica drugiego jest dziesięciokrotnie mniejsza. "Oba meteoryty spadły na Ziemię w tym samym czasie, około 458 milionów lat temu," mówi Erik Sturkell, profesor geofizyki z University of Gothenburg. Erik Sturkell i jego zespół badawczy zlokalizował jeden z kraterów 20 kilometrów na południe od Östersund w miejscowości Brunsflo. To ogromny krater o średnicy 7.5 kilometrów. W odległości 16 kilometrów od niego leży drugi krater o średnicy około 700 metrów. Oba meteoryty, które uderzyły w Ziemię 458 milionów lat temu nie były jedynymi w tym okresie. "Około 470 milionów lat temu w Pasie Planetoid między orbitami Marsa i Jowisza doszło do zderzenia dwóch dużych planetoid. Wiele z fragmentów powstałych w skutek tego zdarzenia zostało wybitych z pierwotnych orbit. Wiele z nich trafiło w Ziemię i stworzyło kratery, takie jak te odkryte w Brunsflo,"  mówi Erik Sturkell. Należy pamiętać, że ten region wtedy znajdował się pod wodą. Co więcej w miejscu uderzenia zbiornik wodny miał głębokość 500 metrów. Podwójne kratery to bardzo rzadkie znalezisko. "Informacje zdobyte podczas odwiertów wskazują na obecność identycznych sekwencji w obu kraterach, a osad powyżej charakteryzuje ten sam wiek," mówi Erik Sturkell. W momencie uderzenia woda została rozepchnięta na boki i przez około 100 sekund te ogromne leje były całkowicie suche.]]> 1054 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Stracił rękę przez spadający meteoryt]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/11/hot-stracil-reke-przez-spadajacy-meteoryt/ Fri, 11 Sep 2015 16:00:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1045 diablo Fragment spadającego meteorytu kosztował rękę jednego ze studentów w Arizonie. To drugi taki przypadek w historii. Fragment gigantycznego meteorytu, który spowodował powstanie Krateru Barringera w Arizonie... spadł ze stojaka w planetarium i zmiażdżył rękę studenta, który podszedł do okazu. Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że rękę trzeba amputować. Grant Black pozwał do sądu Radę Uniwersytetu i organizację non-profit Science Downtown. W trakcie wypadku Black wykonywał prace komunalne w należącym do Uniwersytetu w Arizonie Flandreu Science, gdy ponad 130-kilogramowy fragment meteorytu spadł z niestabilnego stojaka i zmiażdżył jego rękę. Na znaku umieszczonym przy meteorycie był napis "Please touch" (Dotknij). Jakiś czas przed zdarzeniem uniwersytet wypożyczył fragment meteorytu fundacji Science Downtown, która wystawiła go w centrum Tucson w stanie Arizona w ramach akcji "Mars and Beyond: The Search for Life on Other Planets". Gdy fundacja zwróciła skałę do uniwersytetu, jej pracownicy lub pracownicy uniwersytetu zmienili stojak, na którym umieszczono skałę. Do wypadku doszło 14. listopada 2014 roku. Dotychczas tylko jedna osoba w historii doznała obrażeń spowodowanych spadającym meteorytem. Ann Hodges przysypiała na kanapie w swoim domu w okolicach Sylacauga, w stanie Alabama, 30. listopada 1954 roku, gdy nagle kamień wielkości piłki do tenisa przebił dach jej domu, odbił się od radia i uderzył ją w nogę pozostawiając sporego krwiaka. Mieszkańcy całego hrabstwa i wschodniej części stanu licznie obserwowali zjawisko meteoru i jeszcze liczniej przybyli pod dom Ann Hodges gdy informacja o uderzeniu rozeszła się po okolicy. Tego samego popołudnia Ann Hodges musiała być hospitalizowana, jednak do końca nie wiadomo czy z powodu obrażeń spowodowanych przez meteoryt czy z powodu stresu spowodowanego przez gapiów. Powyższe zdarzenie miało miejsce w środku Zimnej Wojny dlatego też komendant policji skonfiskował skałę i przekazał ją Siłom Powietrznym obawiając się, że Związek Radziecki mógł mieć z tym coś wspólnego. Gdy jedna wojsko wykluczyło spisek komunistyczny, Hodges poprosiła o zwrócenie meteorytu. Tu jednak pojawił się dodatkowy problem. Hodges wynajmowała dom w którym mieszkała i właścicielka domu stwierdziła, że meteoryt należy się jej, skoro spadł na jej nieruchomość. Według artykułu Justina Noble'a, który ukazał się w magazynie National Geographic w lutym 2013 roku, właścicielka domu pozwała Hodges domagając się zwrotu meteorytu. Prawo było po jej stronie jednak opinia publiczna była po stronie Hodges. Ostatecznie doszło w sądzie do ugody między oboma paniami. Mąż pani Hodges, Eugene stwierdził, że na meteorycie można trochę zarobić, więc małżeństwo odrzuciło "skromną ofertę od Smithsonian Institute". Niestety nikt inny nie złożył kolejnej oferty i kilka lat później małżeństwo przekazało meteoryt do Smithsonian gdzie pozostaje do dnia dzisiejszego. Źródło: courthousenews.com]]> 1045 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zdjęcia mniejszych księżyców Plutona z sondy New Horizons]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/11/pluton-zdjecia-mniejszych-ksiezycow-plutona-z-sondy-new-horizons-aktualizowany/ Fri, 11 Sep 2015 18:03:52 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1059 Nix coo9rljuaaarst2 coo9ssfu8aaexbu Widoczny na zdjęciu dysk Nixa ma wymiary 48 x 30 km. Wkrótce powinna pojawić się także Hydra.]]> 1059 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Łazik Curiosity bada ciekawe wypiętrzenia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/13/mars-lazik-curiosity-bada-ciekawe-wypietrzenia/ Sun, 13 Sep 2015 19:53:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1064 marspanorama Część ciemnego piaskowca znajdującego się na obszarze badanym przez łazik marsjański Curiosity ma teksturę oraz nachylone podłoże charakterystyczne dla depozytów powstałych tak samo jak wydmy, a następnie skamieniałych. W sieci opublikowano właśnie zdjęcie panoramiczne wykonane za pomocą aparatu Mastcam zainstalowanego na pokładzie łazika, które przedstawia pasmo skały tego typu. Wspomniane wypiętrzenie piaskowca — element warstwy geologicznej, którą zespół naukowców z zespołu Curiosity nazywa jednostką Stimson — jest przykładem struktury zwanej wielkoskalowym przekątnym warstwowaniem. Naukowcy sądzą, że są to depozyty wydm piaskowych uformowane przez wiatr. Podobne skamieniałe wydmy piaskowe występują powszechnie na amerykańskim Południu. Geometria i orientacja warstwowania przekątnego ujawnia informacje o kierunkach wiatru, który utworzył te wydmy. Jednostka Stimson przykrywa warstwę mułowca powstałego na dnie jeziora. Curiosity stopniowo bada co raz to wyższe i młodsze warstwy Mount Sharp, poczynając od mułowca u podstawy wzgórza. Szuka dowodów potwierdzających zmiany środowiska, do których dochodziło w przeszłości. 1-marspanorama Kilkanaście pojedynczych zdjęć wykonanych za pomocą Mastcam, które złożyły się na to zdjęcie panoramiczne zostało wykonanych 27. sierpnia 2015 roku. Łazik Curiosity w kolejnych dwóch tygodniach przejechał około 94 metry w kierunku południowym. Wypiętrzenia piaskowca Stimson wciąż znajdują się w zasięgu łazika, a naukowcy planują wykorzystać pojazd do zgromadzenia i analizy próbki piaskowca Stimson w bieżącym miesiącu. Łazik Curiosity pracuje na Marsie od początku sierpnia 2012 roku. W ubiegłym roku dotarł do podstawy wzgórza Mount Sharp po roku wypełnionym badaniami wypiętrzeń zlokalizowanych blisko miejsca lądowania. Źródło: JPL/phys.org]]> 1064 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Procesy regionalne, a nie globalne, doprowadziły do wielkich powodzi na Marsie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/13/mars-procesy-regionalne-a-nie-globalne-doprowadzily-do-wielkich-powodzi-na-marsie/ Sun, 13 Sep 2015 21:02:20 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1069 460974677_640 Za powstanie największych kanałów powodziowych w Układzie Słonecznym około 3.2 mld lat temu odpowiadają gigantyczne erupcje wód gruntowych. Choć przez wiele lat uważano, że powstały przez uwolnienie wody z globalnego zwierciadła wód podziemnych, badania prowadzone przez J. Alexisa P. Rodrigueza z Planetary Science Institute dowodzą, że ich źródłem  są regionalne depozyty osadów i lodu datowane na 3.65 mld lat temu. "Powodzie naprawdopodobniej powstały wskutek procesów regionalnych, a nie globalnych" - mówi Rodriguez, główny autor opracowania, które opublikowano w Nature's Scientific Reports. "Sedymentacja osadów z rzek oraz stopione lodowce wypełniły olbrzymie kaniony znajdujące się poniżej pierwotnego oceanu na nizinach północnych. To właśnie woda zachowana w tych osadach mogła później spowodować wielkie powodzie, których skutki możemy obserwować do dzisiaj." Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/procesy-regionalne-doprowadzily-poteznych-powodzi-na-marsie-1805.html]]> 1069 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Udało się zajrzeć do wnętrza dysku protoplanetarnego HD 100546]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/14/gwiazdy-udalo-sie-zajrzec-do-wnetrza-dysku-protoplanetarnego-hd-100546/ Mon, 14 Sep 2015 09:10:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1072 55f5ddaa7830e-1 Astronomowie po raz pierwszy z powodzeniem zajrzeli do "worka owodniowego" (kto to wymyśla? :D) wciąż formującej się gwiazdy i przyjrzeli się najbardziej wewnętrznej części powstającego układu planetarnego. W artykule naukowym opublikowanym dzisiaj w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, międzynarodowy zespół astronomów opisał zaskakujące wyniki swoich obserwacji gwiazdy macierzystej zwanej HD 100546. Główny autor dr Ignacio Mendigutia (School of Physics and Astronomy, University od Leeds) powiedział: "Jak dotąd nikomu nie udało się zajrzeć tak blisko formującej się gwiazdy, w region w którym znajduje się co najmniej jedna planeta." "Udało nam się po raz pierwszy wykryć emisję z najbardziej wewnętrznej części dysku gazowego otaczającego centralną gwiazdę. Ku naszemu zaskoczeniu emisja była podobna do emisji jałowych młodych gwiazd, które nie wykazują aktywnego powstawania planet w ich pobliżu." 55f5ddbe56b5d Do obserwacji tego odległego systemu astronomowie wykorzystali Very Large Telescope Interferometer (VLTI), mieszczący się w obserwatorium w Chile. VLTI łączy moc obserwacyjną czterech 8.2-metrowych teleskopów, dzięki czemu jest w stanie uzyskać obrazy równie ostre co pojedynczy teleskop o średnicy 130 metrów. Profesor Rene Oudmaijer, współautor opracowania powiedział: "Zważając na znaczną odległość dzielącą nas od gwiazdy (325 lat świetlnych), wyzwanie z jakim się zmierzyliśmy można przyrównać do prób obserwacji główki od szpilki z odległości 100 km." HD 100546 to młoda gwiazda (tysiąckrotnie młodsza od Słońca) otoczona przez dyskową strukturę z gazu i pyłu - dysk protoplanetarny - w której mogą powstawać planety. Tego typu dyski powszechnie występują wokół młodych gwiazd, jednak ten otaczający HD 100546 jest osobliwy: gdyby ta gwiazda została umieszczona w środku Układu Słonecznego, zewnętrzna krawędź dysku byłaby 10 razy dalej niż Pluton. Dr Mendigutia powiedział: "Co ciekawsze, w dysku dostrzegliśmy lukę pozbawią jakiejkolwiek materii. Jest to całkiem znacząca luka, bowiem zajmuje obszar dziesięciokrotnie większy niż ten między Słońcem, a Ziemią. Wewnętrzny dysk gazowy mógłby przetrwać tylko przez kilka lat zanim zostałby pochłonięty przez gwiazdę, zatem w jakiś sposób musi być stale uzupełniany. Uważamy, że wpływ grawitacyjny wciąż formującej się planety - lub planet - w tej luce może intensyfikować transfer materii z bogatego w gaz zewnętrznego regionu dysku do jego wewnętrznych części." Systemy takie jak HD 100546, które mają zarówno planety i lukę w dysku protoplanetarnym są wyjątkową rzadkością. Jedyny układ tego typu poza nowym odkryciem również posiada lukę w dysku, jednak dziesięciokrotnie dalej od gwiazdy centralnej niż w przypadku HD 100546. "Dzięki obserwacjom wewnętrznego dysku gazowego w systemie HD 100546, zaczynamy rozumieć najwcześniejsze etapy życia gwiazd wokół których krążą planety," podsumowuje prof. Oudmaijer. Źródło: MNRAS]]> 1072 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Podpowierzchniowy ocean magmy tłumaczy lokalizację wulkanów na Io]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/14/jowisz-podpowierzchniowy-ocean-magmy-tlumaczy-lokalizacje-wulkanow-na-io/ Mon, 14 Sep 2015 10:05:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1076 undergroundm Pływy podpowierzchniowego oceanu stopionej skały lub magmy mogą tłumaczyć, dlaczego jowiszowy księżyc Io ma wulkany w "niewłaściwych" miejscach. Nowe badania NASA sugerują, że oceany znajdujące się pod skorupą pływowo rozciąganego księżyca mogą być powszechniejsze i bardziej długotrwałe niż dotychczas sądzono. Ten fenomen dotyczy oceanów powstałych z magmy lub wody co zwiększa szanse na istnienie życia gdzie indziej we Wszechświecie. "To pierwszy raz gdy udało się szczegółowo zbadać ilość oraz rozkład ciepła wytworzonego przez pływy płynu w podpowierzchniowym oceanie magmy na Io," mówi Robert Tyle (University of Maryland, NASA Goddard Space Flight Center, Greenbelt). "Okazało się, że przebieg ogrzewania pływowego przewidziany przez nasz model pływów może odtworzyć wzór ciepła na powierzchni obserwowany na Io." Tyler jest głównym autorem artykułu opisującego te badania, opublikowanego w czerwcu 2015 r. w Astrophysical Journal Supplement Series. undergroundm Io to najbardziej wulkanicznie aktywny glob w Układzie Słonecznym. Bezustannie na jego powierzchni dochodzi do setek erupcji wulkanicznych wyrzucających fontanny lawy na wysokość nawet 400 kilometrów. Intensywna aktywność geologiczna spowodowana jest ogrzewaniem, które jest wynikiem przyciągania księżyca przez ogromną grawitację Jowisza z jednej strony oraz mniejsze lecz regularne przyciąganie ze strony sąsiedniego księżyca - Europy. Io wykonuje dwa pełne obiegi wokół Jowisza w trakcie jednego obiegu Europy. Oznacza to, że Io doświadcza przyciągania ze strony Europy dokładnie w tych samych miejscach swojej orbity. Z tego też powodu orbita Io jest stopniowo rozciągana. Tak zmodyfikowana orbita sprawia, że Io zaczyna się rozciągać w trakcie swojego obiegu wokół Jowisza. Takie rozciąganie powoduje przesunięcie pozycji Io i powstawanie ogrzewania spowodowanego tarciem materii w jego wnętrzu, dokładnie tak jak pocieranie dłoni o siebie gdy jest zimno. Wcześniejsze teorie próbujące wyjaśnić ogrzewanie powstające we wnętrzu Io traktowały księżyc jako obiekt w stanie stałym choć elastyczny, przypominający glinę. Jednak gdy naukowcy porównali modele komputerowe przy tym założeniu do stworzenia mapy wulkanów na Io,  odkryli, że większość z nich przesunięta jest o 30 do 60 stopni na wschód od miejsca przewidzianego przez modele. To odchylenie powtarzało się zbyt regularnie aby uznać je za zwykłą anomalię. Tajemnica przesuniętych wulkanów wymagała zupełnie nowego wytłumaczenia - takiego które będzie łączyło interakcje między ogrzewaniem spowodowanym przez przepływ płynów oraz przez pływy ciał stałych. Zespół uważa, że duża część oceanu jest mieszaniną stopionej i stałej skały. Gdy stopiona skała płynie pod wpływem grawitacji, może tworzyć zawirowania i ocierać się o otaczające skały w stanie stałym powodując powstawanie ciepła. "Ten proces może być wyjątkowo wydajny dla określonych kombinacji grubości warstwy i lepkości, które mogą powodować powstanie rezonansów dodatkowo intensyfikujących powstawanie ciepła," powiedział Christopher Hamilton, współautor opracowania. Źródło: Goddard Space Flight Center]]> 1076 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Andreas Mogensen steruje łazikiem w Holandii z pokładu ISS]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/14/orbita-andreas-mogensen-steruje-lazikiem-w-holandii-z-pokladu-iss/ Mon, 14 Sep 2015 11:39:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1079 supervisingt W ubiegłym tygodniu astronauta ESA Andreas Mogensen okazał się prawdziwym ekspertem w prowadzeniu pojazdów z przestrzeni kosmicznej. W ramach projektu o nazwie Meteron (ESA) Mogensen, który aktualnie przebywa w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, poprowadził łazik znajdujący się w ośrodku badawczym w Holandii ustawiony na atrapie bazy księżycowej. Andreas bezpośrednio sterował łazikiem Eurobot – który ma wielkość samochodu osobowego – którego zadaniem rozwiązanie problemu w symulowanej bazie księżycowej. Drugi łazik sterowany był z centrum ESA w Niemczech – dzięki czemu Andreas mógł skupić się na Eurobocie i w razie konieczności podjąć odpowiednią interwencję. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=fFLwpfifIao&w=853&h=480] Nowy interfejs użytkownika do sterowania łazikiem z przestrzeni kosmicznej pracował bez zarzutu. Oba łaziki funkcjonowały w pełnej harmonii na przylegających sobie działkach. Eksperyment przebiegał na tyle bezproblemowo, że został ukończony w ciągu jednej sesji – zamiast planowych trzech sesji rozłożonych na dwa dni. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/astronauta-steruje-lazikiem-na-ziemi-pokladu-iss-1807.html]]> 1079 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Fale uderzeniowe w odległych rozbłyskach promieniowania gamma]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/14/grb-fale-uderzeniowe-w-odleglych-rozblyskach-promieniowania-gamma/ Mon, 14 Sep 2015 13:54:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1082 55f6b89e6da98 Rozbłyski promieniowania gamma (GRB - Gamma Ray Burst) - rozbłyski wysokoenergetycznego promieniowania pojawiające się na niebie średnio raz dziennie - to najjaśniejsze zjawiska w znanym nam Wszechświecie. Typowy rozbłysk jest miliony razy jaśniejszy od całej galaktyki. Astronomowie starają się odszyfrować ich naturę nie tylko z uwagi na związaną z nimi ogromną energię lecz również z uwagi na fakt, że ich jasność umożliwia dostrzeżenie ich z iście kosmologicznych odległości, dzięki czemu dają nam wgląd we wczesny wszechświat. Wydaje się, że istnieją dwa główne typy rozbłysków GRB: te związane ze śmiercią masywnych gwiazd, i te pochodzące z połączenia dwóch ekstremalnych obiektów (gwiazd neutronowych lub czarnych dziur), które krążyły wokół siebie w układzie podwójnym. Zasadniczo te dwa typy różnią się od siebie długością rozbłysku: pierwsze z nich trwają dłużej niż kilka sekund, a te drugie są krótsze. Astronomowie uważają, że pomimo różnic, oba typy GRB mają gorące dyski akreującej materii, dzięki czemu tworzą biegunowe dżety naładowanych cząstek poruszających się z prędkościami relatywistycznymi. W modelu standardowym, fale uderzeniowe prowadzą do wytworzenia promieniowania gamma w pierwszym (dłuższe rozbłyski) przypadku, podczas gdy fale uderzeniowe z oddziaływania dżetów z zewnętrznym ośrodkiem powodują powstanie wstępnego rozbłysku promieniowania gamma w drugim z przypadków. Pod wieloma względami oba scenariusze rozbłysku są identyczne, jednak w kilku szczegółach różnią się w zależności od typu. Astronomowie starają się określić różne parametry tak, aby można było dokładniej śledzić pochodzenie każdego z rozbłysków. Astronom Raffaella Margutti (CfA) wraz ze współpracownikami wykorzystała kilka teleskopów naziemnych do śledzenia GRB zarejestrowanego w czerwcu 2014 roku, badając poświatę po rozbłysku od około trzech dni po wykryciu i przez kolejne 120 dni. Astronomowie doszli do wniosku, że rozbłysk związany był ze śmiercią masywnej gwiazdy, jednak część jego emisji pochodzi z fali uderzeniowej widocznej w nienajjaśniejszej klasie rozbłysków. Wyniki są zgodne z przewidywaniami modeli wybuchu supernowych, jednak fakt, iż ten obiekt ma cechy charakterystyczne dla obu klas uświadamia nam złożoność mających w tym przypadku miejsce procesów fizycznych oraz konieczność obserwacji w wielu zakresach promieniowania. Źródło: MNRAS Artykuł naukowy: DOI: 10.1093/mnras/stv1327]]> 1082 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Półmrok Saturna i Tetydy - zachwycające zdjęcie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/14/cassini-polmrok-saturna-i-tetydy-zachwycajace-zdjecie/ Mon, 14 Sep 2015 17:23:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1085 pia18333-1041 Ciemne strony Saturna i Tetydy to naprawdę ciemne miejsca. Wiemy, że cienie są ciemniejszymi obszarami od obszarów oświetlonych przez Słońce. W przestrzeni kosmicznej, gdzie nie ma powietrza, w którym światło mogłoby się rozpraszać, zacienione obszary mogą wydawać się całkowicie czarne. Tetyda (1062 km średnicy) ledwo widoczna w dolnej, lewej części tego zdjęcia poniżej płaszczyzny pierścieni została rozjaśniona, aby można było ją dostrzec. W górnej, środkowej części kadru widoczny jest zarys charakterystycznego sześciokątu przy biegunie Saturna. Zdjęcie wykonane szerokokątnym obiektywem zainstalowanym na pokładzie sondy Cassini z położenia 10 stopni nad płaszczyzną oświetlonych pierścieni zostało wykonane 15 stycznia 2015 roku w filtrze przepuszczającym najwięcej promieniowania na długości fali 752 nm (bliska podczerwień). W momencie wykonania zdjęcia sonda znajdowała się 2.4 mln km od Saturna. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute]]> 1085 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 110 http://google.pl 0 0 <![CDATA[Proton-M wyniósł na orbitę rosyjskiego satelitę telekomunikacyjnego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/15/rakiety-proton-m-wyniosl-na-orbite-rosyjskiego-satelite-telekomunikacyjnego/ Tue, 15 Sep 2015 06:12:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1089 arussianprot W poniedziałek Rosjanie z powodzeniem wysłali w przestrzeń kosmiczną rakietę Proton, na której pokładzie wynieśli rosyjskiego satelitę telekomunikacyjnego. Start przeprowadzono z Kosmodromu Bajkonur i był to drugi udany start od czasu katastrofy do której doszło podczas startu rakiety,która miała wynieść na orbitę satelitę meksykańskiego w maju 2015 roku. Rakieta Proton-M wystartowała zgodnie z planem o godzinie 22:10 czasu lokalnego (21:10 czasu polskiego) w poniedziałek. W sierpniu br. za pomocą rakiety Proton wyniesiono w przestrzeń brytyjskiego satelitę telekomunikacyjnego. https://www.youtube.com/watch?v=Vmj2x3mKups&w=1280&h=720 W maju doszło do utraty meksykańskiego satelity gdy rosyjska rakieta Proton-M uległa awarii tuż po starcie. Według państwowego producenta rakiet, firmy Khrunichev Centre do katastrofy doszło z powodu wady konstrukcyjnej jednego z silników. https://www.youtube.com/watch?v=NKRT2BRN2HM&w=1280&h=720 Proton-M - rakieta oparta na technologii z czasów Związku Radzieckiego uważana jest za weterana w przemyśle kosmicznym, a Rosjanie pracują nadnową generacją rakiet, które mogłyby ją zastąpić. Rosja zmuszona była wstrzymać wszystkie loty załogowe na orbitę po tym jak statek Progress wiozący zapasy na Międzynarodową Stację Kosmiczną uległ katastrofie pod koniec kwietnia br. Statek Progress utracił kontakt z kontrolą naziemną i spłonął w atmosferze. Z uwagi na katastrofę, którą wg Rosjan spowodowała wadliwa rakieta Soyuz, grupa astronautów musiała spędzić dodatkowy miesiąc na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W ubiegłym miesiącu astronauci z Rosji, Japonii i USA dotarli z powodzeniem na pokład ISS po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej usterką rakiety. Źródło: AFP]]> 1089 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ziemia i Księżyc mistrzami pierwszego planu w kadrze SDO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/15/slonce-ziemia-i-ksiezyc-mistrzami-pierwszego-planu-w-kadrze-sdo/ Tue, 15 Sep 2015 12:45:32 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1092 nasassdocatc 13. września 2015 roku gdy wysłane przez NASA obserwatorium Solar Dynamics Observatory (SDO) jak zawsze uważnie śledziło procesy zachodzące na Słońcu, w kadrze znalazł się nie jeden "mistrz pierwszego planu", ale dwa. Gdy w pole widzenia wchodził Księżyc, który za chwilę miał przejść na tle tarczy Słońca, Ziemia postanowiła zasłonić i Słońce i Księżyc całkowicie blokując pole widzenia sondy. Gdy Słońce w końcu pojawiło się z powrotem, Księżyc właśnie schodził z jego tarczy. nasassdocatc Mimo, że co roku SDO rejestruje dziesiątki zaćmień spowodowanych Ziemią i kilka tranzytów Księżyca, to po raz pierwszy oba te dwa zdarzenia zbiegły się w czasie. Ustawienie Słońca, Księżyca i Ziemi spowodowało także częściowe zaćmienie Słońca 13. września, widoczne z fragmentu Afryki i Antarktydy. Orbita SDO zazwyczaj zapewnia niezakłócony obraz Słońca, jednak ruch obiegowy Ziemi wokół Słońca sprawia, że orbita SDO przebiega za Ziemią dwa razy w roku, przez 2 do 3 tygodni. W tym okresie, Ziemia blokuje sondzie widok Słońca przez okres od kilku minut do ponad godziny dziennie. https://www.youtube.com/watch?v=lIVNDTPtyC8&w=853&h=480 Źródło: NASA Goddard]]> 1092 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Przeżyjmy jeszcze raz lądowanie Philae na powierzchni P67]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/15/rosetta-przezyjmy-jeszcze-raz-ladowanie-philae-na-powierzchni-p67-video/ Tue, 15 Sep 2015 14:57:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1096 wykonanych przez Philae 12. listopada 2014 roku. Wśród zdjęć znalazła się sekwencja siedmiu zdjęć wykonanych przez patrzącą w dół kamerę ROLIS, która rejestrowała zbliżające się miejsce pierwszego lądowania w punkcie Agilkia, wcześniej znanym pod roboczą nazwą Site J. (Jak dobrze wiadomo, po dotknięciu punktu Agilkia, lądownik Philae odbił się i ostatecznie wylądował w miejscu nazwanym Abydos.) Aby uczcić pierwszą rocznicę wyboru Site J jako miejsca lądowania Philae, zespół misji Rosetta opublikował specjalną wersję sekwencji zdjęć z instrumentu ROLIS. Siedem zdjęć wykonanych w odstępach 10 sekund zostało wykorzystanych do stworzenia filmu pokazującego opadanie lądownika Philae od momentu gdy znajdował się on 67 metrów nad powierzchnią aż do 9. metra przed lądowaniem. Film kończy się na wysokości 9 metrów, bowiem w sekwencji nie wykonano już kolejnych zdjęć. Przyziemienie nastąpiło przed upływem kolejnych 10 sekund. Z uwagi na to, że zespół współpracował już z Jakubem Knapikiem (Platige Image) z Warszawy przy produkcji krótkiego filmu sci-fi pt. "Ambition", z wielką radością przyjął informację, że Jakub postanowił wykorzystać te siedem zdjęć i złożyć je w filmową sekwencję. Ścieżkę dźwiękową filmu stanowi instrumentalna wersja utworu "Saline", z wydanego w 2008 roku albumu "Experiments in Mass Appeal", którego autorem jest Jem Godfrey of Frost. Źródło: spaceref]]> 1096 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 993 https://www.pulskosmosu.pl/2021/11/15/kometa-67p-odlatuje/ 0 0 <![CDATA[Potężna tafla lodu tuż pod powierzchnią Marsa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/15/mars-potezna-tafla-lodu-tuz-pod-powierzchnia-marsa/ Tue, 15 Sep 2015 20:16:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1099 mars_bramson Według naukowców tuż pod powierzchnią Marsa między jego równikiem a biegunem północnym skrywa się gigantyczna tafla lodu o powierzchni dwukrotnie większej od Francji. Lód może być pozostałością po opadach śniegu dziesiątki milionów lat temu. Teraz Mars jest suchy i zimny jednak wiele dowodów wskazuje, że rzeki, jeziora i morza pokrywały w przeszłości powierzchnię planety. Naukowcom udało się odkryć życie wszędzie tam na Ziemi gdzie odkryli wodę, dlatego też niektórzy naukowcy uważają, że życie mogło wyewoluować na Marsie w czasach gdy istniała na nim woda, i może wciąż istnieć w ukrytych podziemnych zbiornikach wody. Ilość wody na Marsie zmieniała się dramatycznie przez eony z powodu niestabilnego nachylenia Czerwonej Planety — w przeciwieństwie do Ziemi Mars nie posiada dużego księżyca, który stabilizowałby nachylenie planety, przez co kierunek, który wskazuje oś obrotu Marsa porusza się nieprzewidywalnym i chaotycznym ruchem, który regularnie powoduje kolejne epoki lodowe. Mimo, że naukowcy od dawna wiedzieli, że ogromne ilości lodu ukryte są na dużych szerokościach geograficznych wokół marsjańskich biegunów, dopiero teraz zaczęli odkrywać lód także na średnich szerokościach, a nawet w pobliżu marsjańskiego równika. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ogromna-tafla-lodu-tuz-pod-powierzchnia-marsa-1810.html]]> 1099 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Pod powierzchnią Enceladusa znajduje się globalny ocean]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/16/saturn-pod-powierzchnia-enceladusa-znajduje-sie-globalny-ocean/ Wed, 16 Sep 2015 08:01:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1102 undersaturni Dzięki wyjątkowo precyzyjnym pomiarom wahań Enceladusa, księżyca Saturna, którego ruch wykrywalny jest tylko na zdjęciach wykonanych przez instrumenty sondy Cassini w bardzo wysokiej rozdzielczości - naukowcy z Cornell University potwierdzili, że pod grubą lodową skorupą księżyca znajduje się globalny ocean. Planetolodzy z Cornell przeanalizowali zdjęcia Enceladusa wykonane przez sondę Cassini na przestrzeni ostatnich 7 lat."To był istotnie duży problem, który wymagał lat obserwacji i obliczeń zahaczających o wiele dziedzin, ale teraz jesteśmy pewni, że w końcu doszliśmy do celu," mówi Peter Thomas, naukowiec z Cornell i główny autor artykułu pt. "Enceladus' measured physical libration requires a global subsurface ocean" opublikowanego w czasopiśmie Icarus (wrzesień 2015). Geologicznie różnorodny Enceladus intensywnie uwalnia parę wodną i wodę w stanie ciekłym z pęknięć na lodowej skorupie w pobliżu południowego bieguna - ten fakt znany jest już z początków misji sondy Cassini w układzie Saturna. Jednak jak dotąd naukowcy nie byli pewni wielkości podpowierzchniowego źródła wody. cpalitfwuaafl9y Po każdym przelocie sondy Cassini w pobliżu księżyca, Thomas wraz ze współpracownikami precyzyjnie lokalizowali i mierzyli ręcznie ponad 5800 elementów jego topografii. Dzięki temu wykrywali nawet lekkie wahania rzędu 0.1 stopnia, jedna nawet ten niewielki ruch zwany libracją jest dużo większy niż gdyby zewnętrzna skorupa byłą na stałe połączona ze skalistym jądrem księżyca. Stąd naukowcy wywnioskowali, że księżyc musi wewnątrz posiadać globalną ciekłą warstwę dużo większą niż wcześniej proponowane "regionalne morze" pod biegunem południowym. "Gdyby powierzchnia i jądrą były ze sobą połączone na sztywno, jądro zapewniłoby odpowiednią bezwładność, która spowodowałaby, że wahania powierzchni księżyca byłyby dużo mniejsze niż obserwujemy," mówi Matthew Tiscareno, który latem opuścił Cornell i rozpoczął pracę w SETI Institute w Mountain View. "To dowód na to, że pod powierzchnią musi znajdować się globalna warstwa w stanie ciekłym oddzielająca powierzchnię od jądra," dodaje. Źródło: Icarus]]> 1102 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 111 0 0 112 https://plus.google.com/108582581960671630697 111 0 <![CDATA[Pobliskie czerwone karły źródłem wiedzy o powstawaniu planet]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/16/gwiazdy-pobliskie-czerwone-karly-zrodlem-wiedzy-o-powstawaniu-planet/ Wed, 16 Sep 2015 08:59:06 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1106 A brown dwarf surrounded by a swirling disk of planet-building dust. The brown dwarf, called OTS 44, is only 15 times the size of Jupiter, making it the smallest brown dwarf known to host a planet-forming, or protoplanetary disk. Przypadkowe odkrycie zbioru młodych czerwonych karłów w stosunkowo niedużej odległości może pozwolić nam przyjrzeć się powolnemu procesowi powstawania planet. Astronomowie z Australian National University (ANU) oraz UNSW Canberra odkryliwokół dwóch gwiazd duże dysku pyłowe, które świadczą o zachodzącym tam procesie formowania się planet. 55f8727e904d7 "Wiemy, że Ziemia i wszystkie inne planety powstały z dysków takich jak te. Możliwość obserwowania procesu powstawania nowego układu planetarnego jest fascynująca," mówi główny badacz dr Simon Murphy (ANU Research School of AStronomy and Astrophysics). Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/dyski-pylowe-wokol-mlodych-czerwonych-karlow-1811.html]]> 1106 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gemini Planet Imager filmuje egzoplanetę na orbicie!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/16/egzoplanety-gemini-planet-imager-filmuje-egzoplanete-na-orbicie/ Wed, 16 Sep 2015 13:19:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1111 watchinganex Zespół astronomów dostarczył nam najlepszy jak dotąd obraz planety poruszającej się po orbicie wokół swojej gwiazdy. Seria zdjęć wykonanych między listopadem 2013 roku, a kwietniem 2015 roku przedstawia egzoplanetę beta Pictoris poruszającą się przez 1.5 roku na fragmencie swojej 22-letniej orbity. Po raz pierwszy odkryta w 2008 roku, beta Pic b to gazowy olbrzym o masie równej 10-12 masom Jowisza, krążący po orbicie o średnicy porównywalnej z orbitą Saturna. Stanowi ona część dynamicznego i złożonego układu planetarnego beta Pictoris, gwiazdy leżącej 60 lat świetlnych od Ziemi. Układ ten zawiera komety, orbitujące obłoki gazowe oraz potężny dysk odłamków, który w naszym Układzie Słonecznym rozciągałby się od orbity Neptuna na prawie 2000 AU (1 AU - jednostka astronomiczna równa średniej odległości Ziemi od Słońca). Ponieważ planeta i dysk odłamków oddziałują ze sobą grawitacyjnie, układ ten stanowi dla astronomów idealne laboratorium do testowania teorii dotyczących powstawania układów planetarnych poza naszym własnym. Maxwell Millar-Blanchear, doktorant na University of Toronto, jest głównym autorem artykułu, który zostanie dzisiaj opublikowany w czasopiśmie Astrophysical Journal. Artykuł opisuje obserwacje układu beta Pictoris wykonane za pomocą instrumentu Gemini Planet Imager (GPI) na teleskopie Gemini South w Chile. "Zdjęcia w tej sekwencjii przedstawiają najdokładniejsze kiedykolwiek wykonane pomiary pozycji planety," mówi Millar-Blanchear. "Dodatkowo, dzięki GPI jesteśmy w stanie jednocześnie obserwować planetę oraz dysk. Dzięki połączeniu wiedzy o dysku i o planecie możemy poznawać architekturę systemu planetarnego oraz wzajemnych oddziaływań między jego elementami." Artykuł zawiera poprawki pomiarów orbity egzoplanety, nowe informacje dotyczące dynamicznego oddziaływania pierścienia z planetą oraz najdokładniejsze jak dotąd pomiary masy beta Pictoris. watchinganex Astronomowie jak dotąd odkryli prawie dwa tysiące planet pozasłonecznych w ostatnich dwóch dekadach, jednak większość z nich została wykryta za pomocą instrumentów - takich jak teleskop kosmiczny Kepler - wykorzystujących metodę tranzytu. Dzięki GPI astronomowie uzyskują obrazy samych planet - to niesamowite osiągnięcie zważając na fakt, że tego typu planeta zazwyczaj jest niedostrzegalna w blasku gwiazdy, wokół której krąży. Źródło: Dunlap Institute for Astronomy and Astrophysics / ApJ]]> 1111 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zaawansowane cywilizacje są bardzo rzadkie albo nie istnieją w lokalnym Wszechświecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/16/galaktyki-zaawansowane-cywilizacje-sa-bardzo-rzadkie-albo-nie-istnieja-w-lokalnym-wszechswiecie/ Wed, 16 Sep 2015 18:08:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1114 advancedalie Najnowsze, bardzo czułe teleskopy umożliwiają astronomom wykrywanie nadwyżki ciepła, która wedle oczekiwań mogłaby być markerem istnienia zaawansowanej obcej cywilizacji, która potrafi wykorzystać energie rzędu energii uwalnianej przez gwiazdy we własnej galaktyce. Profesor Michael Garrett (ASTRON General & Scientific Director) przeanalizował obserwacje radiowe wybranych galaktyk i stwierdził, że tego typu zaawansowane cywilizacje występują bardzo rzadko lub wcale ich nie ma w lokalnym Wszechświecie. Zaawansowane cywilizacje zdolne ujarzmić energie całej galaktyki (tak zwane cywilizacje typu III w skali Kardaszewa)  powinno się ujawniać jako promieniowanie w zakresie średniej podczerwieni (mid-IR). Zespół astronomów pod kierownictwem dr Jasona Wrighta (Penn State University, USA) stworzył już listę kilkuset galaktyk (wybranych z łącznej populacji 100 000 galaktyk), w których zaobserwowano wyjątkowo silną emisję w zakresie średniej podczerwieni. Jedynym problemem jest fakt, że chociaż rzadko, to tego typu emisja może powstawać także w naturalnych procesach astrofizycznych związanych z emisją cieplną gorącego pyłu. Profesor Michael Garrett wykorzystał radiowe pomiary najlepszych galaktyk kandydackich i odkrył, że duża większość tych systemów charakteryzuje się emisją, którą najłatwiej wytłumaczyć naturalnymi procesami astrofizycznymi. Obecność emisji radiowej na poziomach oczekiwanych przez korelację promieniowania w zakresie średniej podczerwieni i fal radiowych sugeruje, że emisja w mid-IR nie pochodzi od ciepła z kosmicznych fabryk lecz jest wynikiem promieniowania pyłu - np. pyłu powstającego i ogrzewanego w regionach formowania się masywnych gwiazd. Prof. Garrett tłumaczy: "Pierwotne badania przeprowadzone na Penn State powiedziały nam już, że takie systemy są bardzo rzadkie, jednak nowa analiza wskazuje, że jest to zbyt optymistyczne podejście. W rzeczywistości zaawansowane cywilizacje typu III na skali Kardaszewa praktycznie nie istnieją w lokalnym wszechświecie. Moim zdaniem możemy spać spokojnie - inwazja obcych nam nie grozi!" Żarty żartami lecz prof. Garrett wciąż przygląda się kilku galaktykom, które nie podpadają pod w/w korelację: "Niektóre z tych galaktyk zdecydowanie wymagają dokładniejszej analizy, jednak te już szczegółowo przebadane także wykazały naturalne astrofizyczne źródło promieniowania. Prawdopodobnie wszystkie przypadki da się wykluczyć, ale mimo to warto spróbować." Technika stosowana przez prof. Garretta może być wykorzystana także do identyfikowania mniej zaawansowanych cywilizacji (typu II na skali Kardaszewa), które kontrolują energie rzędu pojedynczych gwiazd. Takie cywilizacje wciąż byłyby dużo bardziej zaawansowane od naszej (cywilizacja ziemska nie jest nawet cywilizacją typu I), jednak mogłyby być powszechniejsze we Wszechświecie. Profesor Garrett planuje poszukiwania cywilizacji II typu: "Trochę martwi mnie brak cywilizacji typu III. Być może zaawansowane cywilizacje są na tyle wydajne, że nie "ucieka" im tak dużo promieniowania w mid-IR - choć aktualnie wydaje się to bardzo trudne do wykonania z punktu widzenia fizyki. Ważne jednak, aby nadal poszukiwać markerów pozaziemskiej inteligencji." Wyniki badań zespołu opublikowano w tym tygodniu w liście do europejskiego czasopisma Astronomy & Astrophysics. Źródło: A&A Link do artykułu naukowego: http://www.aanda.org/articles/aa/abs/2015/09/aa26687-15/aa26687-15.html]]> 1114 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 113 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[NASA przesuwa pierwszy lot załogowy na 2023 rok]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/17/orion-nasa-przesuwa-pierwszy-lot-zalogowy-na-2023-rok/ Thu, 17 Sep 2015 06:24:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1118 nasapushes1s Najnowszy statek kosmiczny NASA - Orion nie zabierze astronautów w przestrzeń kosmiczną tak szybko jak planowano dotychczas. Wczoraj przedstawiciele NASA przyznali, że raczej nie uda się dotrzymać terminów i wysłać pierwszych astronautów w 2021 roku. Po części spowodowane jest to doświadczeniem agencji, która w tak dużych programach jak Orion często napotyka na nieoczekiwane problemy. Menedżerowie stwierdzili, że nową oficjalną datą startu będzie rok 2023, chociaż wciąż mają cień nadziei na start w 2021 roku. Celem programu Orion jest rozszerzenie zakresu załogowej eksploracji przestrzeni kosmicznej aż do Marsa. Ponad 3-metrowej wysokości kapsuła będzie wynoszona w przestrzeń kosmiczną na szczycie nowej rakiety wciąż konstruowanej przez NASA w ramach programu SLS (Space Launch System). Bezzałogowy lot testowy Oriona oraz rakiety SLS wciąż planowany jest na 2018 rok. Statek Orion miał już swój pierwszy lot testowy w grudniu ubiegłego roku. Robert Lightfoot, jeden z administratorów NASA przyznał, że zbyt wiele zmiennych trzeba uwzględnić, aby określić szanse startu w 2021 roku. Jak zauważył podczas telekonferencji z dziennikarzami "Nasz poziom pewności nie jest zbyt wysoki, bo z doświadczenia wiemy, że zazwyczaj pojawiają się nieoczekiwane przeszkody." Rozwój oprogramowania to jeden z obszarów, który zazwyczaj może powodować opóźnienia. Tak samo można powiedzieć o wielokrotnym wykorzystaniu platform testowych. Mimo, że w tych obszarach program nie ma opóźnień "to musimy brać je pod uwagę, bo przed nami jeszcze bardzo długa droga i problemy mogą się jeszcze pojawić." NASA wydała już 4,7 mld USD na program Orion, a od października przeznaczy kolejne 6,7 mld USD na przygotowanie pierwszego lotu załogowego Oriona w 2023 roku. Pierwszy lot załogowy zabierze astronautów na orbitę w celu sprawdzenia systemów załogowych Oriona. Kapsuła zaprojektowana jest dla czteroosobowej załogi. Podczas drugiej załogowej misji NASA planuje wysłać astronautów na niewidoczną stronę Księżyca. Ostatecznym celem Oriona i SLS jest wysłanie misji załogowej na Marsa w czwartej dekadzie tego wieku. Źródło: NASA]]> 1118 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ESA wystawia BepiColombo przed misją do Merkurego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/17/merkury-esa-wystawia-bepicolombo-przed-misja-do-merkurego/ Thu, 17 Sep 2015 15:56:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1121 ESA ESTEC Noordwijk

    Zdjęcie przedstawia moduły sondy BepiColombo, które będą wystawione dla publiczności w niedzielę, 4 października podczas Dni Otwartych Centrum Technicznego ESTEC w Holandii.

    Na widok publiczny wystawiony zostanie ten sam sprzęt, który w styczniu 2017 roku rozpocznie swoją siedmioletnią podróż do Merkurego. Na szczycie modułu transportowego Mercury Transfer Module, którego zadaniem jest dostarczenie sondy w pobliże pierwszej planety od Słońca, widać europejską sondę Mercury Planetary Orbiter. To czego jeszcze brakuje to japoński Mercury Magnetosphere Orbiter, który umieszczony będzie na samym szczycie kolumny BepiColombo. Japońska sonda wejdzie na wysoce eliptyczną orbitę, z której badać będzie enigmatycznie silne pole magnetyczne planety, podczas gdy sonda ESA wejdzie na orbitę 400 x 1500 km, z której będzie wykonywała mapy planety. Aktualnie BepiColombo znajduje się w centrum testowym ESTEC w Noordwijk (Holandia), największym w Europie centrum testowania sond kosmicznych. Źródło: ESA]]>
    1121 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Nowa partia zdjęć zachwyca jak żadna dotąd!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/17/pluton-nowa-partia-zdjec-zachwyca-jak-zadna-dotad-zdjecia/ Thu, 17 Sep 2015 16:12:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1124 nh-apluto-wide-9-17-15-final Najnowsze zdjęcia z sondy New Horizons po raz kolejny zachwyciły naukowców - nie tylko z uwagi na wspaniałe widoki majestatycznych gór lodowych, potoków zamrożonego azotu czy mrocznych niskich mgieł, lecz także dlatego, że bardzo przypominały znane nam widoki Arktyki. Zdjęcie w pełnej rozdzielczości tutaj: https://www.nasa.gov/sites/default/files/thumbnails/image/nh-apluto-wide-9-17-15-final_0.png Te nowe zdjęcia sierpa Plutona - wykonane przez szerokokątną kamerę Ralph/Multispectral Visual Imaging Camera (MVIC) 14 lipca i przesłane na Ziemię 13. września br. - dają nam okazję spojrzeć na krajobrazy Plutona niesamowicie podświetlone przez Słońce. Doskonale przedstawiają zróżnicowanie terenu i rozciągniętą atmosferę tego globu. Zdjęcie przedstawia rejon o szerokości 1250 kilometrów. nh-apluto-mountains-plains-9-17-15 "To zdjęcie naprawdę zabiera nas na Plutona, sprawia, że czujemy się jak byśmy tak byli rozkoszując się krajobrazem,"  mówi główny badacz misji New Horizons Alan Stern (SwRI Boulder, Colorado). nh-apluto-low-haze-9-17-15-updated Dzięki podświetleniu i wysokiej rozdzielczości, to zdjęcie ujawnia nowe szczegóły dotyczące mgieł w delikatnej i rozciągniętej azotowej atmosferze Plutona. Na zdjęciu wyraźnie widać kilkanaście cienki warstw mgły rozciągających się od samej powierzchni do wysokości aż 100 km nad powierzchnią. Oprócz tego, że zdjęcia same w sobie są zachwycające, te delikatne mgiełki wskazują na zmiany pogody z dnia na dzień na Plutonie, dokładnie takie same jak na Ziemi. nh-1overview_reduced-annotated-9-17-15 nh-3flow-detail-annotated-9-17-15 Źródło: Tricia Talbert]]> 1124 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 114 0 0 115 http://pulskosmosu.wordpress.com 114 1 116 http://szczezuja.wordpress.com/ 0 0 <![CDATA[3000 komet odkrytych przez SOHO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/17/komety-3000-komet-odkrytych-przez-soho/ Thu, 17 Sep 2015 21:02:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1132 esanasasolar-1 13. września 2015 roku Solar and Heliospheric Observatory (SOHO) - obserwatorium powstałe w ramach wspólnego projektu Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz NASA - odkryło swoją 3000. kometę potwierdzając tym samym swoją niezachwianą pozycję najlepszego odkrywcy komet. Przed startem obserwatorium w 1995 roku, z przestrzeni kosmicznej odkryto zaledwie kilkanaście komet, a z obserwatoriów naziemnych około 900. Trzytysięczna kometa została po raz pierwszy zaoobserwowana w pakiecie danych przez obserwatora Worachate Boonploda z Tajlandii. "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem być częścią tak symbolicznego odkrycia w ramach projektu SOHO," powiedział Boonplod. "Chciałbym podziękować SOHO, ESA oraz NASA za umożliwienie mi pracy nad tymi danymi." Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/3000-komet-odkrytych-przez-soho-1814.html]]> 1132 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Advanced LIGO rozpoczyna obserwacje naukowe]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/18/ligo-advanced-ligo-rozpoczyna-obserwacje-naukowe/ Fri, 18 Sep 2015 08:40:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1135 advancedligo Projekt Advanced LIGO, istotna modernizacja obserwatorium Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory, przechodzi właśnie ostatnie przygotowania do rozpoczęcia obserwacji naukowych, które planowane jest na drugą połowę września.  LIGO - obserwatorium stworzone przez Caltech oraz MIT do obserwowania fal grawitacyjnych składa się z identycznych detektorów umieszczonych w Livingston, w stanie Luizjana oraz w Hanford, w stanie Waszyngton. "Zespół naukowców i inżynierów z Caltech oraz MIT przez ostatnie siedem lat pracował nad stworzeniem Advanced LIGO, najczulszego na świecie detektora fal grawitacyjnych," mówi David Reitze, dyrektor wykonawczy programu LIGO w Caltech. Istnienie fal grawitacyjnych zostało przewidziane przez Alberta Einsteina w 1916 roku w ramach ogólnej teorii względności. Same fale emitowane są przez gwałtowne zdarzenia we Wszechświecie takie jak wybuchy gwiazd czy zderzenie czarnych dziur. Tego rodzaju fale niosą informacje nie tylko o obiektach, które je wytworzyły, ale także o naturze grawitacji w ekstremalnych warunkach, której nie da się zmierzyć innymi instrumentami astronomicznymi. "Eksperymentalne próby znalezienia fal grawitacyjnych trwają od ponad 50 lat i jak dotąd nie udało się ich dostrzec. Są one bowiem bardzo rzadkie, a amplituda ich sygnału jest niezmiernie mała," mówi Reitze. Mimo, że wcześniejsze pomiary LIGO nie przyniosły żadnych odkryć, Advanced LIGO zwiększa czułość obserwatoriów o czynnik 10. "Pierwsze obserwacje naukowe Advanced LIGO sprawią, że interferometry będą w stanie "zobaczyć" zdarzenia trzy razy bardziej odległe od poprzedniego detektora LIGO," mówi David Shoemaker, lider projektu Advanced LIGO w MIT, "dzięki temu będziemy badać dużo większą część Wszechświata." Każdy interferometr LIGO w kształcie litery L o długości 4 km wykorzystuje wiązkę laserową podzieloną na dwie wiązki, które podróżują w tą i z powrotem w długich ramionach obserwatorium w próżniowych rurkach. Owe promienie służ do monitorowania odległości między precyzyjnie ustawionymi lustrami. Zgodnie z teorią Einsteina, odległość między lustrami ulegnie delikatnej zmianie, jeżeli przez obserwatorium przejdzie fala grawitacyjna. W pierwotnej konfiguracji LIGO było na tyle czułe, że było w stanie na 4-kilometrowym odcinku wykryć zmianę odległości rzędu jednej tysięcznej średnicy protonu. To poziom pomiaru, który po przeskalowaniu pozwoliłby zmierzyć odległość z Ziemi do najbliższej nam gwiazdy - ponad 4 lata świetlne - z dokładnością do szerokości ludzkiego włosa. Advanced LIGO, który będzie wykorzystywał infrastrukturę LIGO, jest dużo dokładniejszy. "Oczekujemy, że pełna optymalizacja działania detektora oraz osiągnięcie maksymalnej zakładanej czułości potrwa około pięciu lat," mówi Reitze. Źródło: Caltech]]> 1135 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zderzenie dwóch galaktyk NGC 3921]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/19/hubble-zderzenie-dwoch-galaktyk-ngc-3921-zdjecie/ Sat, 19 Sep 2015 20:44:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1139 Evolution in slow motion Wiadomo, że łączenie się galaktyk odgrywa istotną rolę w ewolucji galaktyk, a w szczególności w powstawaniu galaktyk eliptycznych. Niemniej jednak szczegółowo możemy przyjrzeć się tylko kilku procesom łączenia się galaktyk. Para oddziałujących ze sobą galaktyk widziana na powyższym zdjęciu - znana jako NGC 3921 - to właśnie jeden z tych przypadków. NGC 3921 — znajdujący się w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy — to para dwóch galaktyk dyskowych w zaawansowanym stadium łączenia. Obserwacje tego obiektu wskazują, że obie galaktyki są mniej więcej tego samego rozmiaru i masy i zderzyły się ze sobą około 700 milionów lat temu. Na zdjęciu powyżej doskonale widać zaburzoną morfologię, ogony oraz pętle charakterystyczne dla okresu po połączeniu galaktyk. Zderzenie galaktyk spowodowało zintensyfikowanie procesów formowania się nowych gwiazd co doskonale widać na wcześniejszych zdjęciach tego obiektu (poniżej). Przedstawiają one ponad 1000 jasnych, młodych gromad gwiazd dopiero co powstałych w centrum tej pary galaktyk. HST/WFPC2 image of galaxy NGC 3921 Zdjęcie: ESA/Hubble & NASA]]> 1139 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Start sondy ExoMars 2016 przesunięty z powodu usterki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/19/mars-start-sondy-exomars-2016-przesuniety-z-powodu-usterki/ Fri, 18 Sep 2015 22:40:32 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1140 orbiter2016_mars_02_1k Niedawno odkryty problem dotyczący dwóch czujników w układzie napędowym służącym do wejścia w atmosferę, opadania i lądowania, spowodował przesunięcie pierwotnie planowanego na styczeń startu misji ExoMars 2016. Późniejszy start wciąż zmieści się w oknie startowym na początku 2016 roku. ExoMars to wspólne przedsięwzięcie Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA oraz rosyjskiej agencji Roskosmos. Zalecenie przesunięcia startu misji zostało wspólnie wypracowane przez zespoły obu agencji i zostanie zatwierdzone przez kierownictwo 24 września. Moduł Schiaparelli sprawdzi skuteczność kluczowych technologii dowodząc, że Europa posiada zdolność przeprowadzenia kontrolowanego lądowania na Marsie. Czytaj więcej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/start-sondy-exomars-2016-przesuniety-1817.html
    ]]>
    1140 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Poranek nad USA z pokładu ISS]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/20/iss-poranek-nad-usa-z-pokladu-iss-zdjecie/ Sun, 20 Sep 2015 20:36:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1148 iss045e013851 17 września 2015 roku astronauta NASA Scott Kelly uchwycił na zdjęciu wykonanym z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej obraz widok bardzo wczesnego poranka nad USA. Zdjęciem podzielił się na swoim koncie twitter podpisując je słowami "Czyste niebo nad większą częścią USA",(oryg. "Clear skies over much of the USA today. #GoodMorning from @Space_Station! #YearInSpace.") We wtorek, 15 września minęła połowa rocznej misji Scotta Kelly oraz rosyjskiego kosmonauty Michaiła Kornienko. Przeciętny czas pobytu astronautów na pokładzie ISS wynosi cztery do sześciu miesięcy. Wyniki badań wykonanych w czasie całorocznej misji pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć reakcję organizmu na długotrwałe przebywanie w warunkach panujących w przestrzeni kosmicznej. Tego rodzaju wiedza jest kluczowa podczas planowania misji załogowych dalej w przestrzeń kosmiczną, np. na Marsa - dokąd podróż może trwać nawet 500 dni. Zdjęcie: NASA]]> 1148 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Galileo 9 i 10 już w systemie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/20/orbita-galileo-9-i-10-juz-w-systemie/ Sun, 20 Sep 2015 20:52:17 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1151 Artist_s_view_of_a_Galileo_Full_Operational_Capability_FOC_satellite 20 września o 18:22 zespół ESA/CNES w centrum operacyjnym ESOC potwierdził przekazanie satelitów Galileo 9/10 do centrum kontroli Galileo Control Center pod Monachium. Od tego momentu satelity należą do systemu i zawiaduje nimi zespół stale zajmujący się całą konstelacją satelitów Galileo. Po bezproblemowym doprowadzeniu na orbitę za pomocą rakiety Sojuz w dniu 11 września, krytyczna faza startu i wstępnego wprowadzenia na orbitę przebiegła idealnie i oba satelity pracują prawidłowo i zdążają na swoją docelową orbitę operacyjną. Formalne przekazanie satelitów zbiega się w czasie z przekazaniem drugiego z nich - pierwszy został już przekazany pod kontrolę centrum wczoraj (19 września). W momencie przekazania oba satelity działały zgodnie z planem, Mimo, że faza LEOP (Launch and Early Orbit Phase) zakończyła się w centrum ESOC, zespół dynamiki lotów Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA Flight Dynamics) będzie wspierał oba satelity do momentu osiągnięcia przez nie ostatecznej orbity do czego dojdzie w ciągu kilku nadchodzących tygodni. Źródło: ESA]]> 1151 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[45 lat temu: lądowanie Łuny 16 na Księżycu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/20/historia-45-lat-temu-ladowanie-luny-16-na-ksiezycu/ Sun, 20 Sep 2015 21:03:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1154 cpxke0aucae9xee Dokładnie 45 lat temu sonda Łuna 16 wylądowała na Księżycu. To pierwszy bezzałogowy pojazd, który przywiózł na Ziemię próbki gruntu księżycowego o masie 101 gramów. Dokładnie o 5:23 UTC, 20 września 1970 roku sonda Łuna po problematycznym locie, podczas którego do końca nie wiedziano czy uda się wylądować w założonym miejscu, sonda Łuna 16 wylądowała na powierzchni Srebrnego Globu. Godzinę po wylądowaniu wiertło zamontowane na pokładzie lądownika wbiło się na głębokość 35 cm w powierzchnię Księżyca. Wycofując wiertło pobrana została próbka gruntu księżycowego, która kilkanaście godzin później wystrzelona została w kierunku Ziemi, gdzie wylądowała 24 września. Źródło: R. Baalke]]> 1154 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Szybkie błyski energii pozwolą stworzyć mapę 3D wszechświata?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/21/frb-szybkie-blyski-energii-pozwola-stworzyc-mape-3d-wszechswiata/ Mon, 21 Sep 2015 08:20:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1158 32-researchersp Gdyby tak określanie odległości Ziemi do odległych galaktyk było równie łatwe jak wyciągnięcie miary... Naukowcy z University of British Columbia (UBC) przedstawili nowy sposób obliczania odległości we wszechświecie wykorzystujący tajemnicze błyski energii. W artykule opublikowanym w piątek w czasopiśmie Physical Review Letters naukowcy z UBC zaproponowali nowy sposób obliczania odległości kosmologicznych, który do pomiaru wykorzystuje błyski energii znane jako szybkie błyski energii (FRB - Fast Radio Burst). Owa metoda pozwala naukowcom określanie położenia odległych galaktyk w trzech wymiarach oraz tworzenie map wszechświata. "Zaproponowaliśmy metodę, która wykorzystuje te nowe zjawiska do badania obiektów kosmologicznych we wszechświecie," mówi Kiyoshi Masui (UBC). "Jesteśmy przekonani, że błyski można wykorzystać do zbadania rozkładu galaktyk we wszechświecie." Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/nowy-sposob-na-stworzenie-trojwymiarowej-mapy-wszechswiata-1821.html]]> 1158 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pary supermasywnych czarnych dziur nie takie powszechne]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/21/czarne-dziury-pary-supermasywnych-czarnych-dziur-nie-takie-powszechne/ Mon, 21 Sep 2015 21:04:37 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1164 processedxgalaxies_nrao Według nowych badań przeprowadzonych przez astronomów, którzy przeanalizowali dane z obserwatorium radioastronomicznego Very Large Array najprawdopodobniej w centrach dużych galaktyk znajduje się mniej par supermasywnych czarnych dziur orbitujących wokół wspólnego środka masy niż wcześniej uważano. pairsofsuper W centrum masywnych galaktyk znajdują się potężne czarne dziury o masie milionów mas Słońca. Gdy dwie tego typu galaktyki zderzą się ze sobą, ich supermasywne czarne dziury rozpoczynają swoisty taniec, który kończy się połączeniem dwóch czarnych dziur w jedną. Taki proces według naukowców może być źródłem od dawna poszukiwanych fal grawitacyjnych, których jak dotąd nie udało się bezpośrednio zaobserwować. "Odkrycie fal grawitacyjnych będzie stanowiło kolejny wielki krok w rozwoju astrofizyki i pozwoli na nowo spojrzeć na wszechświat jako całość," powiedział David Roberts (Brandeis University), który jest głównym autorem badań. "Istotne jest, abyśmy posiadali jak najwięcej informacji o źródle fal," dodał. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/pary-supermasywnych-czarnych-dziur-nie-takie-powszechne-jak-uwazano-1822.html]]> 1164 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Poszerz swoją wiedzę o marsjańskich księżycach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/21/kurs-poszerz-swoja-wiedze-o-marsjanskich-ksiezycach/ Mon, 21 Sep 2015 21:49:43 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1169 phobos_hirise_20080323_f537 Wspaniała okazja aby odświeżyć (lub zbudować) swoją wiedzę o marsjańskich księżycach: Fobosie i Deimosie! Wirtualny Instytut Eksploracji Układu Słonecznego (SSERVI - Solar System Exploration Research Virtual Institute) organizuje darmowy kurs internetowy skupiający się na badanich i eksploracji Fobosa i Deimosa. W ramach kursu odbędzie się seria wykładów prowadzonych przez ekspertów z zakresu planetologii. To doskonała okazja dla każdego fana planetologii i badań Układu Słonecznego i szansa na przeniesienie swojej wiedzy o Marsie i jego otoczeniu na wyższy poziom. HiRISE view of Phobos, March 23, 2008 Wszystkie wykłady transmitowane są na żywo w poniedziałki o godzinie 21:00 naszego czasu od początku września do pierwszego tygodnia grudnia 2015 roku. Nie śledziłem zbyt uważnie informacji o kursie, dlatego przegapiłem dwa pierwsze wykłady, które odbyły się tydzień temu i dwie godziny temu. Na szczęście wykłady zostały nagrane i można w ciągu tygodnia nadgonić materiał, aby przygotować się na kolejny wykład. Wykłady odbywają się co tydzień TUTAJ. Dodatkowe informacje (oraz zarchiwizowane wykłady) dostępne są TUTAJ. Natomiast zalecana literatura, z którą w miarę możliwości warto się zapoznać, dostępna jest nie gdzie indziej, a.... TUTAJ. Poniżej harmonogram wykładów (w j. angielskim, bowiem cały kurs także jest w tym języku). 14.09: Introduction [discovery, physical properties, orbit…]; Dan Britt 21.09: The Age and Cratering History of Phobos; N. Schmedemann 28.09: The Formation & Effects of Stickney Impact on Phobos; K. Ramsley 5.10: The Character and Origin of Phobos’ Grooves; J. Murray 12.10: Ambiguity of Compositional Data for Phobos and Deimos; A. Rivkin/R. Klima 19.10: Geology and Geomorphology of Phobos and Deimos; S. Basilevsky 26.10: Origin of Phobos: Capture; J. Burns 2.11: Origin of Phobos: Co-accretion, Big Impact; R. Canup 9.11: Properties of Meteorite Analogues; C. Herd 16.11: Microgravity Within Mars’ Gravity Well; D. Scheeres 23.11: Space Weathering and Regolith, Dust; C. Pieters/M. Horanyi 30.11: Phobos-Deimos ISRU; P. Metzer/R. Mueller 7.12: Phobos as an Exploration Destination and Base for Mars Exploration; M. Gernhardt Źródło: Planetary Society]]> 1169 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Powierzchnia komety zmienia się na naszych oczach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/22/rosetta-powierzchnia-komety-zmienia-sie-na-naszych-oczach/ Tue, 22 Sep 2015 14:57:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1173 2-cometsurface W miesiącach prowadzących do przejścia przez kometę 67P/Churyumov-Gerasimenko przez peryhelium, naukowcy z zespołu misji Rosetta zaobserwowali dramatyczne i gwałtowne zmiany powierzchni komety w rejonie Imhotep. Wyniki swoich obserwacji opublikowali w czasopiśmie Astronomy and Astrophysics. Od momentu dotarcia do komety 67P/C-G w sierpniu 2014 roku, sonda Rosetta zaoobserwowała wzrost aktywności komety ogrzewanej wskutek zbliżania się jej do Słońca. Ogólny wzrost wypływów gazu i pyłu spowodowany był pojawieniem się dżetów oraz gwałtownych wybuchów w ostatnich tygodniach przed przejściem przez peryhelium - najbliższy Słońcu punkt na orbicie komety (13 sierpnia 2015 r.). Jednak w czerwcu 2015 roku, zaledwie dwa miesiące przed peryhelium, naukowcy z misji Rosetta zaczęli zauważać istotne zmiany na powierzchni jądra komety. Te zmiany widoczne były w Imhotep - rejonie charakteryzującym się gładkim terenem pokrytym zarówno drobnym materiałem jak i dużymi głazami. "Uważnie monitorujemy region Imhotep od sierpnia 2014 roku, ale do maja 2015 roku nie wykryliśmy żadnych zmian w skali nawet 10 cm/piksel," powiedział Olivier Groussin, astronom z Laboratoire d'Astrophysique w Marsylii (Francja), badacz zespołu OSIRIS oraz główny autor artykułu. "Jednak pewnego ranka zauważyliśmy coś nowego: powierzchnia Imhotep zaczęła się istotnie zmieniać. Te zmiany trwały przez dłuższy czas." Pierwsze ślady nowego, prawie okrągłego kształtu w rejonie Imhotep zauważono na zdjęciu wykonanym kamerą wąskokątną OSIRIS w dniu 3 czerwca. Kolejne zdjęcia wykonane w czerwcu pokazywały co raz większe rozmiary tego obrysu. Chwilę potem pojawił się drugi okrągły zarys. 2 lipca miały one już średnicę 220 m i 140 m. 3-cometsurface Do momentu wykonania ostatniego zdjęcia w dniu 11 lipca, wszystkie trzy kształty połączyły się w jeden większy, a obok nich pojawiły się dwa nowe. "Te spektakularne zmiany pojawiały się bardzo szybko. Krawędzie zarysów rozciągąły się w tempie kilkudziesięciu centymetrów na godzinę. To świadczy o złożoności zachodzących tam procesów fizycznych," dodaje Olivier. 5-cometsurface Sublimacja materiałów lotnych to ważny czynnik bowiem kolorowe zdjecia tego regionu ujawniają sygnatury odsłoniętego lodu na niektórych fragmentach krawędzi. Gwałtowne tempo wzrostu niemniej jednak było zaskoczeniem dla naukowców: modele sublimacji napędzanej promieniowaniem słonecznym przewidywało tempo erozji na kilka centymetrów na godzinę. Stąd też naukowcy uważają, że do wytłumaczenia obserwacji konieczne jest uwzględnienie dodatkowych mechanizmów. 4-cometsurface Proste wytłumaczenie sugeruje, że materiał na powierzchni komety jest bardzo słaby i umożliwia szybką erozję, lecz możliwe jest także, że krystalizacja amorficznego lodu lub destabilizacja tzw. klatratów mogą uwalniać energię a tym samym napędzać zwiększanie się rozmiarów tych obiektów. Erozji może towarzyszyć zwiększone tempo uwalniania gazów, m.in. H2O, CO2 czy CO. Naukowcy szukali także w zdjęciach z kamery OSIRIS dowodów zwiększonego tempa unoszenia pyłu z Imhotep wraz z ewolucją morfologii powierzchni jednak nie znaleźli na to dowodów. 2-cometsurface Choć mało prawdopodobnym wydaje się, żeby wiele małych (o rozmiarach rzędu mikronów) ziaren pyłu zostało uwolnionych podczas powstawania i powiększania się obiektów, możliwe, że ta sama masa została uwolniona w mniejszej liczbie większych (o rozmiarach rzędu milimetrów) ziaren, które odbijałyby mniej światła i byłyby trudniejsze do wykrycia przez OSIRIS. Co więcej, znaczna część uwolnionego pyłu mogła natychmiast opadać z powrotem na powierzchnię, zbierając się u podstawy rozszerzających się krawędzi. 3-cometsurface Mimo, że naukowcy początkowo byli zaskoczeni tak istotnymi zmianami na gładkiej powierzchni regionu Imhotep, lokalizacja tego regionu w pobliżu równika komety sprawia, że otrzymuje on znaczne ilości promieniowania słonecznego. "Czekamy na połączenie naszych obserwacji z instrumentu OSIRIS z danymi zebranymi przez inne instrumenty na pokładzie sondy Rosetta. Być może wtedy dowiemy się więcej o pochodzeniu tych interesujących obiektów," kończy Olivier. Źródło: ESA Więcej informacji: ]]> 1173 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Prometeusz i Pandora skrywają się w pierścieniach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/22/cassini-prometeusz-i-pandora-skrywaja-sie-w-pierscieniach-zdjecie/ Tue, 22 Sep 2015 15:08:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1181 pia18334-1041 Prometeusz i Pandora dobrze się chowają w pierścieniach Saturna na powyższym zdjęciu. Prometeusz (86 km średnicy) oraz Pandora (81 km średnicy) krążą wokół planety w pobliżu wąskiego pierścienia F, za którego kształt w pewnym stopniu odpowiada ich wpływ grawitacyjny.  Na powyższym zdjęciu Prometeusz to pierwszy księżyc od lewej w płaszczyźnie pierścieni (mniej więcej w środku kadru). Pandora znajduje się po prawej stronie kadru. Zdjęcie zostało wykonane w zakresie widzialnym w skali 10 km/piksel przez sondę Cassini w dniu 6 maja 2015 r z odległości 994 000 km od Prometeusza. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute]]> 1181 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Poszukiwanie nowych gwiazd w centrum Galaktyki w zakresie radiowym?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/22/gwiazdy-poszukiwanie-nowych-gwiazd-w-centrum-galaktyki-w-zakresie-radiowym/ Tue, 22 Sep 2015 17:09:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1184 radiotelesco Centrum Drogi Mlecznej to tajemnicze miejsce. Nie tylko oddalone jest od nas o tysiące lat świetlnych lecz także ukryte jest w tak dużej ilości pyłu, że niektórych gwiazd zanurzonych w nim nie możemy po prostu dojrzeć. Naukowcy z Harvardu zaproponowali nowy sposób zajrzenia wgłąb centrum galaktyki i dojrzenia ukrywających się tam gwiazd - proponują poszukiwanie fal radiowych emitowanych przez gwiazdy naddźwiękowe. "Wiemy bardzo niewiele o centrum naszej galaktyki i chcielibyśmy poszerzyć zakres naszej wiedzy w tym zakresie," mówi główny autor opracowania Idan Ginsburg z Centrum Astrofizyki Harvard-Smithsonian (CfA). "Stosując tę technikę będziemy w stanie ujrzeć gwiazdy, których jeszcze nikt nie dostrzegł." Ścieżka z centrum galaktyki na Ziemię jest tak bardzo zanieczyszczona pyłem, że na każdy bilion fotonów promieniowania w zakresie widzialnym wyemitowanych w kierunku Ziemi tylko jeden proton dotrze do naszych teleskopów. Fale radiowe pochodzące z innej części widma elektromagnetycznego mają niższe energie i większe długości fali przez co bez problemu przenikają przez pył. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/poszukiwanie-gwiazd-centrum-drogi-mlecznej-zakresie-radiowym-1824.html]]> 1184 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MAVEN świętuje rok na orbicie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/22/mars-maven-swietuje-rok-na-orbicie/ Tue, 22 Sep 2015 21:00:29 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1187 maven_mars W dniu dzisiejszym mija rok od momentu wejścia na orbitę wokół Marsa przez sondę Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN (MAVEN). MAVEN został wystrzelony w kierunku Marsa 18 listopada 2013 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie i wszedł na orbitę wokół Marsa 21 września 2014 roku. "Jak dotąd sukces misji jest bezpośrednim wynikiem niesamowitej pracy wykonanej przez wszystkie osoby pracujące w ramach projektu MAVEN. Ten rok na Marsie odzwierciedla niesamowity wysiłek włożony w badanie Marsa przez ostatnie kilka dekad," mówi Bruce Jakosky, główny badacz misji MAVEN. Ważniejsze wydarzenia w pierwszym roku na orbicie:
    • manewr wejścia na orbitę
    • przetrwanie zbliżenia do Marsy komety Siding Spirit
    • przekazanie sondy do użytku
    • 10 miesięcy obserwacji w ramach głównej misji MAVEN
    • przeprowadzenie czterech kampanii zejść w niższe warstwy atmosfery
    "Zespół wykonał wspaniałą robotę dopasowując działania sondy do marsjańskiego środowiska," powiedział Richard Burns, menedżer projektu z ramienia NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, Maryland. "Wszystkie systemy sondy MAVEN działają bez zarzutu." MAVEN rozpoczął swoją główną misję naukową 16 listopada 2014 roku. Sonda przeznaczona jest przede wszystkim do badania głównych warstw atmosfery marsjańskiej. Celem misji jest określenie roli jaką utrata gazów atmosferycznych odergała w zmianie marsjańskiego klimatu. "Wciąż mamy przed sobą dwa miesiące głównej części misji naukowej. Po niej rozpoczniemy dodatkową część misji," mówi Jakosky. Więcej informacji na stronie projektu: Źródło: Tom Mason / Nancy Neal-Jones]]>
    1187 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Gorąca, gęsta materia wokół NGC 1624-2]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/23/gwiazdy-goraca-gesta-materia-wokol-ngc-1624-2/ Wed, 23 Sep 2015 06:03:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1190 hotdensemate Obserwacje przeprowadzone za pomocą obserwatorium rentgenowskiego Chandra X-ray Observatory ujawniły, że nietypowo duża magnetosfera wokół gwiazdy typu O zwanej NGC 1624-2 charakteryzuje się gwałtownymi wiatrami gwiezdnymi oraz gęstą plazmą, która pochłania promieniowanie rentgenowskie zanim zdoła ono uciec w przestrzeń kosmiczną. Wyniki badań prowadzonych przez zespół naukowców pod kierownictwem prof. Veronique Petit z Florida Institute of Technology pomogą naukowcom lepiej zrozumieć cykl życia określonego typu masywnych gwiazd - kluczowego do tworzenia metali niezbędnych do formowania się innych gwiazd i planet. Wyniki badań zostaną opublikowane dzisiaj w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Masywna gwiazda typu O - najgorętszy i najjaśniejszy typ gwiazd we wszechświecie - posiada największą znaną magnetosferę w swojej klasie. Petit zauważyła, że pole magnetyczne gwiazdy NGC 1624-2 zatrzymuje gaz, który próbuje uciec z gwiazdy. Zatrzymany gaz pochłania własne promieniowanie rentgenowskie. Występujące tam silne wiatry gwiezdne są od trzech to pięciu razy szybsze oraz co najmniej 100 000 razy gęstsze niż wiatr słoneczny. Owe wiatry siłują się z polem magnetycznym, a uwięzione w ten sposób cząsteczki tworzą wokół gwiazdy potężną aurę gorącej, bardzo gęstej plazmy. "Pole magnetyczne nie pozwala uciec wiatrowi gwiezdnemu z gwiazdy, dlatego też powstają silne wypływy, które zderzają się ze sobą na równiku magnetycznym tworząc falę uderzeniową podgrzaną do temperatury 10 milionów K oraz intensywnie promieniującą w zakresie rentgenowskim," mówi Petit, która także była członkiem zespołu, który odkrył gwiazdę w 2012 roku. "Jednak magnetosfera jest na tyle duża, że ponad 80% tego promieniowania rentgenowskiego jest pochłaniane zanim zdoła uciec w przestrzeń kosmiczną i dotrzeć do teleskopu Chandra." Pole magnetyczne na powierzchni NGC 1624-2 jest 20 000 razy silniejsze niż na powierzchni Słońca. Gdyby NGC 1624-2 znajdowała się w środku Układu Słonecznego, pętke gęstej, gorącej plazmy sięgałyby orbity Wenus. Tylko 1 na 10 masywnych gwiazd posiada pole magnetyczne. W przeciwieństwie do mniejszych gwiazd takich jak nasze Słońce, które wytwarzają pole magnetyczne wewnętrznym dynamem, pola magnetyczne masywnych gwiazd są pozostałościami po wydarzeniach we wczesnym etapie życia gwiazdy, np. zderzenia z inną gwiazdą. Petit wraz ze swoim zespołem będzie wiedziała więcej o NGC 1624-2 w październiku gdy otrzyma dane z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a, który zbada dynamikę jej uwięzionego wiatru gwiezdnego. Więcej informacji: http://mnras.oxfordjournals.org/content/453/3/3288 Źródło: MNRAS / phys.org]]> 1190 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Wzrost aktywności rentgenowskiej w centrum Drogi Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/23/czarna-dziura-wzrost-aktywnosci-rentgenowskiej-w-centrum-drogi-mlecznej/ Wed, 23 Sep 2015 21:38:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1194 The 4-million-solar-mass black hole at the center of the Milky Way. Trzy znajdujące się na orbicie kosmiczne teleskopy rentgenowskie wykryły w ramach długoterminowego monitoringu zwiększoną częstotliwość rozbłysków rentgenowskich pochodzących z zazwyczaj spokojnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej. Naukowcy próbują dowiedzieć się czy jest to normalne zachowanie, które jak dotąd im umykało ze względu na ograniczony czas obserwacji czy też owe rozbłyski spowodowane są przez niedawne bliskie przejście w pobliżu czarnej dziury tajemniczego obiektu pyłowego. Łącząc informacje z długoterminowych kampanii obserwacydjnych Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra oraz teleskopu XMM-Newton z obserwacjami teleskopem Swift astronomowie byli w stanie dokładnie śledzić aktywność supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej przez ostatnie 15 lat. Supermasywna czarna dziura zwana Sagittarius A* charakteryzuje się masą ponad 4 milionów mas Słońca. Promieniowanie rentgenowskie emitowane jest przez gorący gaz przemieszczający się w kierunku czarnej dziury. Nowe badania ujawniły, że Sgr A* emituje jeden jasny rozbłysk rentgenowski średnio co dziesięć dni. Jednak w ciągu ostatniego roku... Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/wzrost-aktywnosci-rentgenowskiej-centrum-drogi-mlecznej-1830.html]]> 1194 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jest czwartek, są i nowe zdjęcia (i MEGA ZDJĘCIE) Plutona!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/24/pluton-jest-czwartek-sa-i-nowe-zdjecia-z-krancow-ukladu-slonecznego-aktualizowany/ Thu, 24 Sep 2015 19:14:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1198 snakeskin_detail Jak co czwartek tak i dzisiaj pojawiły się przed chwilą nowe zdjęcia z sondy New Horizons. Z uwagi, że nigdy nie macie ich dość: umieszczam je poniżej bez zbędnego komentarza. Komentarz zostanie uzupełniony w miarę możliwości w weekend, ale zdjęcia macie już teraz! :) [caption id="attachment_1222" align="aligncenter" width="660"]crop_p_color2_enhanced_release Kliknij i poczekaj aż się załaduje - OGROMNE ZDJĘCIE PLUTONA 8000x8000pix, Rozmiar: 68 MB[/caption] Jeżeli nie udaje Wam się otworzyć powyższego zdjęcia - zachęcam przejść do oryginału w linku poniżej: http://www.nasa.gov/sites/default/files/thumbnails/image/crop_p_color2_enhanced_release.png Nowe zdjęcia Plutona w wysokiej rozdzielczości są jednocześnie zdumiewające i tajemnicze. Odkrywają przed nami wiele wcześniej niewidzianych szczegółów topograficznych. Zdjęcie powyżej - przedstawiający obszar w pobliżu terminatora (linii oddzielającej dzień od nocy) - pokazuje obszerne pęknięcia i nietypowe, liniowe krawędzie. “To unikalny i zaskakujący krajobraz rozciągający się na setki kilometrów,” mówi William McKinnon z zespołu misji New Horizons. "Na zdjęciu przypomina bardziej korę drzewa lub łuski smoka niż typowe cechy geologiczne. Sporo czasu zajmie nam wytłumaczenie tego obszaru; może to być połączenie wewnętrznych oddziaływań tektonicznych i sublimacji lodu, kto wie.” Zdjęcie przedstawiające "skórę węża" na Plutonie to tylko jedno z ciekawszych zdjęć przesłanych przez sondę w ostatnich dniach. Sonda przesłała także jak dotąd najlepsze zdjęcie w kolorze (najlepsza skala ze wszystkich przesłanych zdjęć), jak również mapy widmowe. cpsrqv0uwae_bzp pmap_pmc195_8092-shenk lorri_rider cpsq3whwwaakwom cpsrsxvwoaaaoml new_methane_maps-lrg cpssmucw8aanak1 cpsswtnwsaae6ux 12034365_10153665314882498_8221709544076942108_o]]> 1198 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 117 0 0 118 http://pulskosmosu.wordpress.com 117 1 119 0 0 120 0 0 247 http://cialis5mg-20mg.com/ Viagra http://cialis5mg-20mg.com/]]> 0 0 248 http://cialis5mg-20mg.com/ Pills Kamagra http://cialis5mg-20mg.com/]]> 0 0 <![CDATA[Nowe zdjęcie Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/24/ceres-nowe-zdjecie/ Thu, 24 Sep 2015 17:57:08 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1199 pia19901 Dosłownie przed chwilą pojawiło się nowe zdjęcie z Ceres. Nie jestem pewien czy to pojedynczy dodatek czy pojawi się nowe - w razie czego poinformuje i kolejne zdjęcia dodam w tym artykule. Według mnie jakość szczegółów jest wręcz niesamowita. Zdjęcie zostało wykonane przez sondę Dawn i pokazuje powierzchnię planety karłowatej z wysokości 1470 kilometrów. Skala zdjęcia to 140 metrów / piksel. Zdjęcie zostało wykonane 27 sierpnia 2015 roku. Źródło: Dawn team]]> 1199 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 121 https://www.facebook.com/app_scoped_user_id/906102752797352/ 0 0 122 http://pulskosmosu.wordpress.com 121 1 <![CDATA[Galaktyka i jej trzydziestokrotnie za duża czarna dziura]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/24/czarne-dziury-galaktyka-i-jej-trzydziestokrotnie-za-duza-czarna-dziura/ Thu, 24 Sep 2015 21:49:57 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1203 blackholeis3 Centralna supermasywna czarna dziura w niedawno odkrytej galaktyce jest dużo większa niż powinna według aktualnych teorii ewolucji galaktyk. Nowe badania przeprowadzone przez astronomów z Keele University oraz University of Central Lancashire wskazują, że czarna dziura jest znacznie większa niż powinna jeżeli spojrzymy na masę galaktyki wokół niej. Naukowcy opublikowali wyniki swoich badań w artykule, który został opublikowany w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Galaktyka SAGE0536AGN została odkryta za pomocą kosmicznego teleskopu Spitzer w zakresie podczerwonym. Galaktyka istniejąca od 9 miliardów lat zawiera aktywne jądro galaktyczne (AGN) - niesamowicie jasny obiekt powstający wskutek akrecji gazu przez centralną supermasywną czarną dziurę. Gaz jest przyspieszany przez grawitację czarnej dziury do ogromnych prędkości i zaczyna emitować promieniowanie. Teraz zespół naukowców potwierdził także obecność czarnej dziury poprzez pomiar prędkości gazu wirującego wokół niej. Korzystając z Southern African Large Telescope (SALT) naukowcy zaobserwowali, że linia emisyjna wodoru w widmie galaktyki jest poszerzona przez efekt Dopplera. Stopień poszerzenia wskazuje, że gaz porusza się z dużą prędkością - to efekt silnego pola grawitacyjnego czarnej dziury. Dane te zostały wykorzystane do obliczenia masy czarnej dziury: im masywniejsza czarna dziura tym szersza linia emisyjna. Czarna dziura w SAGE0536AGN jak się okazało ma masę rzędu 350 milionów mas Słońca. Jednak masa samej galaktyki uzyskana w pomiarach ruchu jej gwiazd została oszacowana na 25 miliardów mas Słońca. To siedemdziesiąt razy więcej niż masa czarnej dziury, a mimo to czarna dziura wciąż jest trzydzieści razy większa niż oczekiwano dla tego rozmiaru galaktyki. "Galaktyki charakteryzują się olbrzymią masą, tak samo jak czarne dziury w ich centrach. Jednak ta jest zdecydowanie za duża jak na tą galaktykę - teoretycznie nie ma możliwości, żeby była aż tak duża," mówi dr Jacco van Loon, astrofizyk z Keele University oraz główny autor artykułu. W zwykłych galaktykach czarna dziura rośnie w tym samym tempie co cała galaktyka, jednak w SAGE0536AGN czarna dziura rosła dużo szybciej lub sama galaktyka przedwcześnie przestała się rozrastać. Z uwagi na fakt, że ta galaktyka została odkryta przez przypadek, możliwe jest, że więcej takich obiektów czeka na odkrycie. Czas pokaże czy SAGE0536AGN jest wyjatkowa czy też jest pierwszym odkrytym przykładem nowej klasy galaktyk. Więcej informacji: http://mnras.oxfordjournals.org/content/453/3/2341]]> 1203 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[11-letnie pomiary pulsarów nie wykryły fal grawitacyjnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/25/fale-grawitacyjne-11-letnie-pomiary-pulsarow-nie-wykryly-fal-grawitacyjnych/ Fri, 25 Sep 2015 06:44:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1229 11yearcosmic W sto lat po tym jak Einstein zaproponował istnienie fal grawitacyjnych w ramach swojej ogólnej teorii względności, 11-letnie poszukiwania tychże fal za pomocą teleskopu Parkes (CSIRO) nie przyniosły rezultatów rzucając tym samym cień na nasze rozumienie galaktyk i czarnych dziur. Dla naukowców fale grawitacyjne mają szczególne znaczenie, bowieum uważa się, że niosą one wiadomość o samym początku wszechświata. Mimo, że istnieją dowody na ich istnienie - nie zostały jak dotąd bezpośrednio zaobserwowane. Korzystając z bardzo precyzyjnego teleskopu Parkes naukowcy przez ponad dekadę poszukiwali fal grawitacyjnych lecz ich wysiłki nie przyniosły spodziewanych efektów. Wyniki prac prowadzonych przez dr Ryana Shannona (CSIRO/International Centre for Radio Astronomy Research) zostały wczoraj opublikowane w czasopiśmie Science. Korzystając z teleskopu Parkes naukowcy mieli nadzieję usłyszeć szum tła spowodowany falami pochodzącymi z łączących się galaktyk. "Jednak absolutnie nic nie usłyszeliśmy. Nawet szmeru," mówi Shannon. https://www.youtube.com/watch?v=eFW9wtdK8Aw&w=560&h=315 Uważa się, że każda duża galaktyka ma w swoim centrum supermasywną czarną dziurę. Gdy dwie galaktyki się ze sobą łączą, ich czarne dziury zaczynają się przyciągać i powoli zaczynają się do siebie zbliżać orbitując wokół wspólnego środka masy. W tym miejscu teoria Einsteina przewiduje powstawanie fal grawitacyjnych. Mimo, że ogólna teoria względności Einsteina wytrzymała każdy test, któremu poddawali ją naukowcy, fale grawitacyjne pozostają jedynym jak dotąd niepotwierdzonym jej elementem. W ramach poszukiwania fal zespół kierowany przez dr Shannona wykorzystał teleskop Parkes do monitorowania pary pulsarów milisekundowych. Te małe gwiazdy wytwarzają regularne serie pulsów radiowych i zachowują się niczym zegarki umieszczone w przestrzeni kosmicznej. Naukowcy rejestrowali czas dotarcia na Ziemię sygnałów z dokładnością do miliardowej części sekundy. Fala grawitacyjna przelatująca między Ziemią a pulsarem milisekundowym ściska i rozciąga przestrzeń zmieniając odległość między nimi o 10 metrów - niewielki fragment odległości pulsara od Ziemi. Tym samym powinny, bardzo delikatnie ale jednak, zmienić się momenty dotarcia sygnałów z pulsara na Ziemię. Naukowcy badali wybrane pulsary przez 11 lat co powinno stanowić wystarczająco długi czas do wykrycia fal grawitacyjnych. Dlaczego zatem tak się nie stało? Naukowcy rozważają kilka rozwiązań tej zagadki. Jednym z nich może być fakt, że czarne dziury łączą się bardzo szybko, spędzając mało czasu na zbliżaniu się do siebie po spirali, kiedy to mogłyby generować fale grawitacyjne. Niezależnie od wytłumaczenia oznacza to, że naukowcy chcący odkryć fale grawitacyjne obserwując pulsary muszą obserwować je jeszcze przez wiele lat. "Być może wykorzystanie wyższej częstotliwości mogłoby nam pomóc," powiedział dr Lindley Lentati (University of Cambridge), członek zespołu specjalizujący się w technikach pomiarów pulsarów. Astronomowie zyskają nowe możliwości po powstaniu bardzo czułego teleskopu Square Kilometre Array, którego budowa rozpocznie się w 2018 roku. Źródło: Science]]> 1229 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Indie będą miały własny teleskop kosmiczny do obserwacji czarnych dziur]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/26/teleskopy-indie-beda-mialy-wlasny-teleskop-kosmiczny-do-obserwacji-czarnych-dziur/ Sat, 26 Sep 2015 04:33:20 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1235 launchofindi Naukowcy z University of Leicester są zaangażowani w budowę pierwszego, indyjskiego satelity przeznaczonego do obserwacji astronomicznych, który zostanie wystrzelony z centrum kosmicznego Satish Dhawan Space Centre w Sriharikota w południowo-wschodnich Indiach w poniedziałek, 28 września. Astrosat, który zostanie wysłany w przestrzeń przez Indian Space Research Organisation (ISRO) zaprojektowano do jednoczesnego badania promieniowania w zakresie ultrafioletowym, optycznym i rentgenowskim. Dzięki temu będzie to doskonały sprzęt do pomiaru zmienności w czasie obiektów kompaktowych takich jak gwiazdy neutronowe i czarne dziury. Czytaj dalej: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/indie-beda-obserwowac-czarne-dziury-przestrzeni-kosmicznej-1834.html]]> 1235 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Planety ziemskie wokół małych gwiazd mają pole magnetyczne]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/29/egzoplanety-planety-ziemskie-wokol-malych-gwiazd-maja-pole-magnetyczne/ Tue, 29 Sep 2015 19:05:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1241 1-exoplanet Skaliste planety typu ziemskiego orbitujące wokół małych gwiazd najprawdopodobniej posiadają pole magnetyczne chroniące je przed promieniowaniem słonecznym i pomagające utrzymać warunki na powierzchni, które mogą sprzyjać życiu - do takich wniosków doszli astronomowie z University of Washington. Pole magnetyczne planety emanuje z jego jądra i odchyla naładowane cząsteczki wiatru gwiezdnego chroniąc atmosferę przed jej wywianiem w przestrzeń kosmiczną. Pola magnetyczne, które są skutkiem ochładzania wnętrza planety mogą także chronić życie na powierzchni planety przed szkodliwym promieniowaniem dokładnie tak jak ma to miejsce na Ziemi. Gwiazdy o niewielkiej masie stanowią większość gwiazd we Wszechświecie. Planety krążące wokół takich gwiazd są łatwiejsze do badania bowiem podczas tranzytu (przejścia na tle tarczy gwiazdy macierzystej) blokują większą ilość światła gwiazdy niż gdyby przechodziły na tle tarczy masywnej gwiazdy. Jednak z uwagi na fakt, że te gwiazdy są małe i spokojne, ekostrefa wokół nich leży stosunkowo blisko gwiazdy. Planeta znajdująca się tak blisko swojej gwiazdy wystawiona jest na silne przyciąganie grawitacyjne, które może zsynchronizować jej obrót tak, że jedna strona planety będzie stale zwrócona w stronę gwiazdy (tak jak w układzie Ziemia-Księżyc). To samo przyciąganie grawitacyjne ze strony gwiazdy jest źródłem ciepła we wnętrzu planety - tzw. ogrzewanie pływowe. Ogrzewanie pływowe napędza także najbardziej aktywny wulkanicznie obiekt Układu Słonecznego - Io - księżyc Jowisza. W artykule opublikowanym 22 września w czasopiśmie Astrobiology Peter Driscoll spróbował określić rozwój takich planet w czasie: "To na czym się skupiłem to kwestia tego czy wokół tych małych gwiazd, gdzie będziemy poszukiwać planet, czy planety zostaną zgrillowane przez oddziaływanie grawitacyjne." Oprócz tego Driscoll chciał zbadać długofalowy wpływ ogrzewania pływowego na pole magnetyczne. Badania łączyły modele oddziaływań orbitalnych oraz ogrzewania stworzone przez Rory Barnes, prof. astronomii, z modelami ewolucji termicznej wnętrz planetarnych stworzonymi przez Driscolla, który aktualnie jest geofizykiem w Carnegie Institution for Science (Waszyngton). Ich symulacje uwzględniały zakres mas od 1 masy Słońca do jednej dziesiątej części tej masy. Łącząc oba modele można było według Barnesa "stworzyć bardziej realistyczny obraz aktywności wnętrza tych planet." Barnes także zaznacza, że w środowisku astronomicznym istnieje ogólne przekonanie, że planety o obrocie synchronicznym najprawdopodobniej nie mają ochronnego pola magnetycznego "i tym samym są na łasce swojej gwiazdy." Badania Barnesa wskazują, że jednak to założenie jest fałszywe. Nie dość, że ogrzewanie pływowe nie wpływa negatywnie na pole magnetyczne planety, to dodatkowe może mu pomóc, a tym samym wspomagać powstawanie stref do rozwoju życia. Dzieje się tak ponieważ im więcej ogrzewania pływowego doświadcza płaszcz planety, tym skuteczniej rozprasza to ciepło ochładzając tym samym jądro co prowadzi do powstania pola magnetycznego. Barnes twierdzi, że w symulacjach komputerowych udało się stworzyć pola magnetyczne, które utrzymywały się przez cały czas życia planet. "Ucieszyło mnie, że ogrzewanie pływowe może de facto ocalić planetę wspomagając chłodzenie jej jądra. To podstawowy sposób powstawania pól magnetycznych." Biorąc pod uwagę fakt, że małe lub małomasywne gwiazdy są szczególnie aktywne na początkowych etapach swojego życia - pierwsze kilka miliardów lat - "magnetyczne pole może istnieć dokładnie wtedy gdy życie potrzebuje go najbardziej." Źródło: phys.org Więcej informacji: http://online.liebertpub.com/doi/10.1089/ast.2015.1325]]> 1241 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Odkrycie towarzyszy pulsarów milisekundowych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/29/pulsary-odkrycie-towarzyszy-pulsarow-milisekundowych/ Tue, 29 Sep 2015 19:53:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1244 56091d347098d Gdy gwiazda o masie około dziesięciu mas Słońca kończy swoje życie, robi to w spektakularnej eksplozji znanej jako supernova. Po wybuchu pozostaje jedynie popiół w postaci gwiazdy neutronowej. Gwiazdy neutronowe charakteryzują się masą od jednej do kilku mas Słońca oraz średnicą zaledwie dziesięciu kilometrów. Gwiazdy neutronowe obracają się z ogromną prędkością, Jeżeli dodatkowo posiadają obracające się silne pola magnetycznee to emitują promieniowanie elektromagnetyczne w formie dwóch dżetów, które w niektórych przypadkach omiatają Ziemię w regularnych odstępach czasu. Takie gwiazdy neutronowe znane są jako pulsary. Takie pulsary  są dramatycznymi i istotnymi źródłami informacji o supernowych, gwiazdach w których wybuchu powstały oraz właściwościach materii w ekstremalnych warunkach panujących we wnętrzu tych gwiazd. Niektóre pulsary zwane pulsarami milisekundowymi obracają się znacznie szybciej i astronomowie doszli do wniosku, że aby mogły tak szybko się obracać obiekty te muszą regularnie akreować materię z pobliskiej gwiazdy towarzysza, z którą znajdują się w układzie podwójnym. Świeża materia z towarzysza pozwala "rozkręcić" gwiazdę neutronową, która w normalnych warunkach stopniowo by zwalniała. Aktualnie znanych jest ponad 200 pulsarów milisekundowych. Zrozumienie tych pulsarów utrudnione jest przez fakt, że tylko przy kilkunastu z nich zaobserwowano i zbadano towarzyszące im gwiazdy. Astronomowie Maureen van den Berg, Josh Gridnlay oraz Peter Edmonds wraz ze współpracownikami wykorzystali zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a wykonane w zakresie ultrafioletowym do zidentyfikowania gwiazd towarzyszących dwóm pulsarom milisekundowym zlokalizowanym w gromadzie kulistej 47 Tucanae. Co więcej byli w stanie potwierdzić poprzednie lecz dotychczas wątpliwe dwie gwiazdy towarzyszące. W swoim artykule informują, że każda z tych gwiazd towarzyszących jest białym karłem - dojrzałą gwiazdą, która nie może już utrzymać procesów nuklearnych w swoim jądrze i która skurczyła się do rozmiarów mniejszych niż na wcześniejszych etapach życia. Każdy z pulsarów obraca się ponad 120 razy na sekundę, a towarzyszące im gwiazdy obiegają je po ciasnej orbicie w czasie od 0,43 dnia do 1,2 dni. Znajdują się one na tyle blisko siebie, że może dochodzić do takich aktów "kosmicznego kanibalizmu", w których to pulsary karmią się materią z białego karła. Uzyskane przez zespół wyniki znacznie zwiększają katalog zidentyfikowanych i zbadanych towarzyszy pulsarów milisekundowych. Źródło: phy.so / MNRAS Więcej informacji: http://arxiv.org/abs/1508.05291]]> 1244 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Kometa 67P powstała z dwóch różnych obiektów]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/29/rosetta-kometa-67p-powstala-z-dwoch-roznych-obiektow/ Tue, 29 Sep 2015 21:55:27 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1247 rosettacomet Charakterystyczny kształt komety 67P/Churyumov-Gerasimenko przypominający "gumową kaczkę" jest wynikiem łagodnego zderzenia dwóch obiektów do którego doszło miliardy lat temu. Osobliwy kształt komety 67P/Churyumov-Gerasimenko był zagadką dla naukowców odkąd po raz pierwszy pojawił się na zdjęciach przesłanych przez sondę Rosetta w zeszłym roku. Czy kształt ten był skutkiem zderzenia czy też przewężenie między dwoma płatami obiektu powstało wskutek erozji? Międzynarodowy zespół naukowców twierdzi w najnowszym wydaniu Nature, że znalazł odpowiedź na to pytanie. Według autorów artykułu "kometa 67P/Churyumov-Gerasimenko powstała z dwóch osobnych obiektów". "Doszliśmy do wniosku, że kometa powstała na wczesnym etapie powstawania Układu Słonecznego w wyniku delikatnej kolizji przy małej prędkości do której doszło między dwoma w pełni ukształtowanymi kometazymalami (mini-kometami) o średnicy 1 kilometra." Dowodem według naukowców są różnice między warstwami obu płatów tworzących dzisiejszą kometę. Czytaj więcej: Urania - Postępy Astronomii]]> 1247 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sztorm tropikalny Ida z orbity]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/09/30/orbita-sztorm-tropikalny-ida-z-orbity-zdjecie/ Tue, 29 Sep 2015 22:09:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1252 21586375472_aa1c510b5b_o Zdjęcie sztormu tropikalnego Ida nad Atlantykiem wykonane o 6:00 UTC w poniedziałek, 21 września 2015 roku. Aktualizacje i zalecenia związane ze sztormem Ida można znaleźć na stronie GDACS. Dane w zakresie podczerwonym z satelity geostacjonarnego EUMETSAT, NOAA nałożone na komputerowo stworzony model Ziemi. Zdjęcie: 2015 EUMETSAT Większe zdjęcie tutaj. Źródło: spaceref]]> 1252 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe spojrzenie na wyjątkową gromadę galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/01/galaktyki-nowe-spojrzenie-na-wyjatkowa-gromade-galaktyk/ Thu, 01 Oct 2015 18:29:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1255 A galaxy cluster nicknamed the "Phoenix Cluster" located about 5.7 billion light years from Earth. Gromady galaktyk opisywane są zazwyczaj w stopniu najwyższym. Wszak są one ogromnymi skupiskami galaktyk, gorącego gazu i ciemnej materii - największymi strukturami we Wszechświecie. Gromady galaktyk wykazują niską zdolność do produkowania nowych gwiazd w swoich centrach. W centrum gromady zazwyczaj znajduje się jedna gigantyczna galaktyka, w której zachodzą procesy powstawania gwiazd w tempie znacznie wolniejszym niż w przypadku większości galaktyk włącznie z Drogą Mleczną. Galaktyka centralna zawiera supermasywną czarną dziurę o masie około tysiąckrotnie większej od czarnej dziury w Drodze Mlecznej. Bez ogrzewania wybuchami z czarnej dziury, olbrzymie ilości gazu w galaktyce centralnej powinny się ochładzać, pozwalając na formowanie nowych gwiazd. Uważa się, że centralna czarna dziura działa niczym termostat zapobiegając gwałtownemu chłodzeniu otaczającego ją gorącego gazu i hamując tym samym tempo formowania gwiazd. Nowe dane przynoszą nowe informacje o tym jak gromada galaktyk SPT-CLJ2344-4243 zwana także Gromadą w Feniksie od gwiazdozbioru w którym jest zlokalizowana, zaprzecza temu trendowi. Gromada już w przeszłości dała się poznać jako wyjątkowa: w 2012 roku naukowcy ogłosili, że Gromada w Feniksie charakteryzuje się najwyższym tempem chłodzenia gorącego gazu i formowania się gwiazd jakie zaobserwowano w centrum gromady galaktyk, oraz że jest najsilniejszym źródłem promieniowania rentgenowskiego spośród wszystkich znanych gromad. Nowe obserwacje tej gromady galaktyk w zakresie promieniowania rentgenowskiego, ultrafioletowego i optycznego wykonane za pomocą Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra, Kosmicznego Teleskopu Hubble'a oraz teleskopu Clay-Magellan w Chile pomagają astronomom lepiej zrozumieć ten niesamowity obiekt. Dane optyczne z teleskopu Clay-Magellan w zakresie optycznym odkrywają wąskie włókna wychodzące z centrum gromady, w których tworzą się gwiazdy. Owe masywne kosmiczne nici gazu i pyłu, z których większość wcześniej nie była obserwowana rozciągają się na 160 000 - 330 000 lat świetlnych - są więc dłuższe od całej Drogi Mlecznej. To najdłuższe włókna kiedykolwiek obserwowane w gromadzie galaktyk. Powyższe włókna otaczają duże luki - regiony o bardzo ograniczonej emisji rentgenowskiej - w gorącym gazie. Luki rentgenowskie widoczne są na powyższym zdjęciu, na którym dane rentgenowskie z Chandry zaznaczono na niebiesko, a optyczne z Hubble'a na czerwono, zielono i niebiesko. Astronomowie uważają, że luki rentgenowskie zostały wycięte z otaczającego je gazu przez silne dżety wysokoenergetycznych cząsteczek emitowanych z okolic supermasywnej czarnej dziury w centralnej galaktyce gromady. Gdy materia po spirali opada na czarną dziurę uwalniane są ogromne ilości energii grawitacyjnej. Połączone obserwacje rentgenowskie i radiowe supermasywnych czarnych dziur w innych gromadach galaktyk wskazują, że znaczna część tej energii uwalniana jest w postacji dżetów, które mogą trwać miliony lat. Obserwowany rozmiar luk rentgenowskich wskazuje, że wybuch, który doprowadził do ich powstania w SPT-CJL2344-4243 był jednym z najbardziej energetycznych zdarzeń tego typu kiedykolwiek zaobserwowanych. Niemniej jednak centralna czarna dziura w Gromadzie w Feniksie cierpi na kryzys tożsamości dzieląc właściwości zarówno z kwazarami - bardzo jasnymi obiektami napędzanymi materią opadającą na supermasywną czarną dziurę, oraz radiogalaktykami, które charakteryzują silne dżety energetycznych cząsteczek świecące w zakresie radiowym i napędzane przez olbrzymie czarne dziury. Połowa energii z tej czarnej dziury uwalniana jest w dżetach mechanicznie odpychających otaczający gaz (tryb radiowy), a druga połowa z promieniowania w zakresie optycznym, ultrafioletowym i rentgenowskim pochodzącym z dysku akrecyjnego (tryb kwazaru). Astronomowie uważają, że czarna dziura może być właśnie w trakcie przełączania się między oboma trybami. 2-afreshperspe Luki rentgenowskie zlokalizowane dalej od centrum gromady, określane jako "luki zewnętrzne" dostarczają dowdów na silne wybuchy z centralnej czarnej dziury do których doszło około 100 milionów lat temu (bez uwzględnienia czasu dotarcia promieniowania z gromady do nas). Oznacza to, że czarna dziura mogła promieniować w trybie radiowym około stu milionów lat temu, przejść następnie w tryb kwazara i potem ponownie w radiowy. Uważa się, że między tymi zmianami mogło dochodzić do gwałtownego chłodzenia, które powodowało rozpoczęcie procesów formowania się gwiazd w zagęszczeniach i włóknach w centralnej galaktyce w tempie około 610 mas Słońca rocznie. Dla porównania w Drodze Mlecznej powstaje zaledwie kilka gwiazd rocznie. Ekstremalne właściwości Gromady w Feniksie pozwalają na nowe spojrzenie na różne problemy astrofizyki takiej jak chociażby formowanie gwiazd, rozwój galaktyk i czarnyc dziur oraz wzajemne oddziaływanie czarnych dziur z otoczeniem. A galaxy cluster nicknamed the "Phoenix Cluster" located about 5.7 billion light years from Earth. Źródło: phy.so / Chandra X-ray Center]]> 1255 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Japoński statek transportowy HTV-5 bezpiecznie wszedł w atmosferę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/01/orbita-japonski-statek-transportowy-htv-5-bezpiecznie-wszedl-w-atmosfere/ Thu, 01 Oct 2015 21:23:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1260 htvreentry Japońska Agencja Kosmiczna JAXA ogłosiła, że statek transportowy H-II Transfer Vehicle (HTV) Kounotori-5 (biały bocian) bezpiecznie wszedł w ziemską atmosferę po zakończeniu zaplanowanych kontrolowanych manewrów deorbitacyjnych. Kounotori-5 zacumował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) 25 sierpnia 2015 roku i pozostał tam przez 35 dni. W tym czasie caly ładunek został przeniesiony do wnętrza stacji, a na statek załadowano odpadki oraz wykorzystane narzędzia do eksperymentów. Skonstruowany i zbudowany w Japonii HTV to bezzałogowy statek transportowy dostarczający zapasy na Międzynarodową Stację Kosmiczną. HTV stanowi podstawę działania ISS bowiem jest to jedyny pojazd zdolny do dostarczania dużego wyposażenia na orbitę. Statek zdolny jest przetransportować na stację około 6 ton metrycznych. Z uwagi na regularnie realizowane dostawy na czas praktycznie od pierwszego startu, HTV powszechnie jest uważany za bezpieczny i wiarygodny statek transportowy. htv HTV-5 wykonał bezpieczne, kontrolowane, niszczące wejście w atmosferę po trzecim manewrze deorbitacyjnym o godzinie 5:08 japońskiego czasu JST w dniu 30 września 2015 roku. htviss Szacowany moment wejścia w atmosferę (na wysokości 120 km): 30 września, 05:33 JST Szacowany moment uderzenia szczątku w powierzchnię Oceanu Spokojnego: 30 września, 05:47-06:13 JST]]> 1260 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pięć koncepcyjnych misji planetarnych przechodzi do kolejnego etapu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/02/nasa-piec-koncepcyjnych-misji-planetarnych-przechodzi-do-kolejnego-etapu/ Thu, 01 Oct 2015 22:27:17 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1265 nasaselectsi NASA wybrała pięć projektów naukowych do dokładniejszego opracowania w nadchodzącym roku w ramach pierwszego etapu wyboru jednej lub dwóch misji, które mogą zostać wysłane nawet w 2020 roku. Trzy projekty z wybranej piątki związane są z Jet Propulsion Laboroty w Pasadenie (Kalifornia). Złożone propozycje obejmują badanie Wenus, obiektów bliskich Ziemi oraz innych planetoid. Każdy zespół badawczy otrzyma 3 miliony dolarów na wykonanie prac projektowych i analiz koncepcji misji. Po szczegółowym przeglądzie i ocenie tych badań NASA do września 2016 roku zdecyduje która misja będzie kontynuować prace, które zakończą się startem misji. Budżet wybranej misji zamknie się w kwocie ok. 500 mln dolarów (nie uwzględniając kosztów rakiety i operacji po starcie). 1-nasaselectsi "Wybrane misje mają potencjał odkrycia wielu informacji o powstaniu Układu Słonecznego i jego procesach dynamicznych," powiedział John Grunsfeld, astronauta i zastępca administratora Dyrektoratu Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie. "Dynamiczne i ekscytujące misje tego typu obiecują odkrycie tajemnic Układu Słonecznego i inspirują przyszłe pokolenia odkrywców. To niesamowity czas dla nauki, a NASA otwiera nowe możliwości." Fundowany przez NASA program Discovery umożliwił przesyłanie propozycji misji w listopadzie 2014 roku. Panel NASA i innych naukowców i inżynierów przeanalizował 27 wniosków. Misje planetarne związane z JPL, które zostały wybrane do kolejnego etapu badań to: Czytaj dalej w moim artykule na portalu Urania.]]> 1265 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowy cel sondy New Horizons - już 1.1.2019 r.]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/02/new-horizons-nowy-cel-sondy-new-horizons-juz-1-1-2019-r/ Fri, 02 Oct 2015 09:54:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1269 kbo1 To brzmi jak science fiction, a jednak to rzeczywistość: misja New Horizons zbadała system Plutona w tym roku - i na tym nie koniec! Przez najbliższy rok sonda New Horizons będzie praktycznie codziennie wysyłała na Ziemię dane zebrane podczas przelotu w pobliżu Plutona i jego księżyców. Będziemy także przygotowywać się do kolejnego przelotu w pobliżu średnich rozmiarów obiektu Pasa Kuipera (KBO) o nazwie 2014 MU69. Gdy w 2003 roku badanie Plutona zostało przesunięte na czoło kolejki w budżecie NASA w ramach dziesięcioletniego przeglądu Narodowej Akademii Nauk wiadomo było, że misja musi obejmować znacznie więcej niż tylko przelot w pobliżu Plutona i powinna obejmować co najmniej jeden przelot w pobliżu KBO o średnicy 30-50 km. Istotnie nawet osoby tworzące przegląd dziesięcioletni wyraźnie zaznaczyły tą kwestię wstępnie nazywając misję "Kuiper Belt Pluto Flyby". Menedżerowie NASA tak samo kładli nacisk na ten element wymagając od zespołu misji stworzenie sondy zdolnej do wykonywania zadań w odległości co najmniej 55 jednostek astronomicznych (8,25 mld km) od Słońca - i do zapewnienia zapasów paliwa niezbędnych do przelotu w pobliżu co najmniej jednego obiektu KBO daleko za Plutonem. Motywy chęci badania małych obiektów Pasa Kuipera są bezpośrednie. Te ciała są niezwykle cenne dla zrozumienia akrecji odległych małych planet takich jak Pluton, Eris, Makemake, Haumea, Sedna i im podobne. Dlaczego? Ponieważ KBO tego rozmiaru uważane są za budulec większch ciał niebieskich. A z uwagi na fakt, że KBO średnich rozmiarów mają 1000 razy większą masę niż chociażby kometa 67P/Churyumov-Gerasimenko (którą aktualnie bada sonda Rosetta) i 1000-10 000 razy mniejszą masę niż Pluton, ich zbadanie pozwoli połączyć luki w rozumieniu akrecji do której dochodziło 4,5 mld lat temu. Nasz obiekt docelowy 2014 MU69 (początkowo nazwany "PT1" od "Potential Target 1") został odkryty w 2014 roku za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (HST) w ramach programu obserwacyjnego, którego celem było znalezienie nowego celu dla misji New Horizons. W rzeczywistości HST znalazł kilka potencjalnych celów, jednak PT1 został wybrany z kilku powodów. Przede wszystkim najłatwiej do niego dolecieć - sonda New Horizons będzie potrzebowała mniej paliwa i krótszego czasu, aby do niego dolecieć. Jednak 2014 MU69 jest także idealny pod względem naukowym. Jego średnica to ok. 45 km i należy on do  "zimnej, klasycznej" populacji obiektów, które powstały w Pasie Kuipera bezpośrednio z pierwotnej mgławicy. pt1 Po sierpniowym zatwierdzeniu przez NASA przelotu w pobliżu 2014 MU69 rozpoczęło się planowanie serii korekt trajektorii sondy mających na celu skierowanie sondy w stronę 2014 MU69. Silniki zostaną uruchomione między 22 października a 4 listopada. W ich wyniku rozpocznie się trwający lot trwający 1150 dni, w ciągu których sonda przemierzy około 1,6 mld km. Przejście sondy w pobliżu KBO zaplanowane zostało na 1 stycznia 2019 roku w odległości 44,2 jednostek astronomicznych od Słońca. W momencie przelotu sonda będzie poruszała się z prędkością 14,4 km/s. Przelot zależy od zatwierdzenia i ufundowania przez NASA 4-letniego przedłużenia misji New Horizons - decyzja w tym zakresie planowana jest na koniec lata 2016 roku (kiedy to ostatnie dane z przejścia w pobliżu Plutona zostaną przesłane na Ziemię).  Jeżeli zgoda zostanie wydana w trakcie podróży do 2014 MU69 sonda będzie obserwowała heliosferę za pomocą instrumentów SWAP oraz PEPSSI, licznika pyłu i spektrografu ultrafioletowego. Po drodze zostaną wykonane zdjęcia około 20 innych obiektów KBO, które sonda minie w dużej odległości. Rozdzielczość nie umożliwi nam odkrycia ich kształtu jednak pozwoli na badanie w jaki sposób ich powierzchnie odbijają światło pod różnymi kątami Słońce-obiekt-kamera. Kamera zainstalowana na pokładzie sondy będzie w stanie także poszukiwać satelitów wokó tych obiektów KBO mogąc zauważyć więcej niż jakiekolwiek obserwatoria naziemne czy teleskop Hubble'a. rozmiarpt1 Oczywiście głównym celem naukowym misji do KBO będzie przelot w pobliżu 2014 MU69. Główne cele podczas przelotu to:
    • stworzenie mapy powierzchni, która pozwoli zrozumieć proces formowania i ewolucji
    • pomiar temperatury powierzchni
    • stworzenie trójwymiarowej mapy topografii
    • stworzenie map składu chemicznego powierzchni, co pozwoli na porównanie z kometami takimi jak 67P czy z Plutonem,
    • poszukiwanie oznak aktywności np. komy,
    • poszukiwanie (i badanie) satelitów i pierścieni
    • pomiar lub ograniczenie masy obiektu
    Zespół New Horizons już teraz stara się określić jak bardzo może się zbliżyć do 2014 MU69 i planują zbliżyć się do tego obiektu znacznie bardziej niż do Plutona, dzięki czemu zdjęcia i obserwacje spektroskopowe będą miały lepszą rozdzielczość niż w przypadku Plutona. Rozpoczęcie obserwacji 2014 MU69 planowane jest na październik 2018 roku, kiedy to rozpocznie się poszukiwanie potencjalnych satelitów obiektu oraz korekty nawigacyjne do przelotu.  Jednak dopiero kilka dni przed przelotem będzie można ujrzeć dysk (czy jakikolwiek kształt ten obiekt posiada) 2014 MU69. Dlatego już teraz warto zaznaczyć 1 stycznia 2019 roku w swoich długofalowych planach. Chociaż ten przelot prawdopodobnie nie będzie tak dramatyczny jak przelot w pobliżu Plutona w tym roku, będzie to najdalszy zbadany obiekt w historii i prawdziwa uczta dla badaczy Pasa Kuipera, bowiem tego rodzaju misja nie doleci w te rejony przez kolejne dekady. To co przeczytaliście to tłumaczenie artykułu autorstwa Alana Sterna (SwRI), głównego naukowca misji New Horizons, który ukazał się wczoraj w magazynie Sky and Telescope. Uważam, że warto przybliżyć przemyślenia i plany osoby znajdującej się w samym sercu tej misji, która zrewolucjonizowała nasze postrzeganie Plutona i zachwyciła miliony ludzi na świecie. Artykuł w oryginale znajdziecie tutaj. Źródło: Alan Stern / Sky & Telescope]]>
    1269 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Nowe NAJLEPSZE zdjęcia i film największego księżyca Plutona]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/02/charon-nowe-najlepsze-zdjecia-najwiekszego-ksiezyca-plutona-zobacz/ Fri, 02 Oct 2015 15:41:23 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1275 charon Sonda New Horizons przesłała na Ziemię najlepsze jak dotąd kolorowe zdjęcia Charona - największego księżyca Plutona. Zdjęcia przedstawiają zaskakująco złożoną i burzliwą historię globu. Charon, którego średnica równa jest połowie średnicy Plutona to największy księżyc (w stosunku do rozmiaru swojej planety) w Układzie Słonecznym. Wielu naukowców z zespołu New Horizons zakładało, że Charon będzie tylko nudnym, usianym kraterami obiektem. Ku ich zdumieniu na powierzchni Charona widoczny jest różnorodny krajobraz z pasmami gór, kanionów, osuwisk, różnych odcieni powierzchni. "Uważaliśmy, że prawdopodobieństwo zobaczenia tak interesujących struktur geologicznych na księżycu planety na samych krańcach Układu Słonecznego jest niewielkie," mówi Ross Beyer z zespołu Geologii, Geofizyki i Obrazowania (GGI) misji New Horizons. Wysokiej rozdzielczości zdjęcia skierowanej ku Plutonowi strony Charona wykonane przez sondę New Horizons 14 lipca podczas przelotu przez układ Plutona i przekazane na Ziemię 21 września tego roku odkrywają szczegóły pasa pęknięć i kanionów znajdującego się tuż nad równikiem księżyca. Ten olbrzymi system kanionów rozciąga się na ponad 1600 kilometrów przez całą półkulę Charona, a prawdopodobnie także po jego drugiej stronie. Cztery razy dłuższy od Wielkiego Kanionu i dwa razy głębszy, system ten wskazuje na niespotykane zmiany geologiczne w historii Charona. char2 "To wygląda jak gdyby cała skorupa Charona pękła na pół," mówi John Spencer, zastępca kierownika zespołu GGI z Southwest Research Institute w Boulder (Kolorado). "Uwzględniając rozmiar tego pęknięcia i rozmiar całego Charona, struktura ta przypomina trochę Valles Marineris na Marsie." Zespół zauważył ponadto, że równiny znajdujące się na południe od systemu pęknięć na Charonie, nieformalnie nazwane Vulcan Planum - mają znacznie mniej dużych kraterów niż północne obszary księżyca co może wskazywać, że są one wyraźnie młodsze. Jednym z możliwych wytłumaczeń gładkiej powierzchni jest  zimna aktywność wulkaniczna, tzw. kriowulkanizm. "Zespół rozważa możliwość, że wewnętrzny ocean wody mógł dawno temu zamarznąć. Spowodowana zamarzaniem zmiana objętości mogła doprowadzić do pęknięcia Charona, w wyniku którego lawa oparta na wodzie mogła wydostać się na powierzchnię i pokryć pewne obszary," mówi Paul Schenk, członek zespołu New Horizons z Lunar and Planetary Institute w Houston (Teksas). charplut Sonda New Horizons prześle jeszcze lepszej jakości zdjęcia i dane dotyczące składu chemicznego w ciągu najbliższego roku - i wraz z lepszymi zdjęciami "Myślę, że historia Charona stanie się jeszcze bardziej zaskakująca!" mówi Hal Weaver, naukowiec z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory w Laurel (Maryland). Sonda New Horizons aktualnie znajduje się 5 miliardów kilometrów od Ziemi. Wszystkie systemy działają prawidłowo. https://www.youtube.com/watch?v=lrMBzJcvtt0&w=853&h=480 New Horizons stanowi część programu NASA o nazwie New Frontiers zarządzanego przez Marshall Space Flight Center w Huntsville (Alabama). APL zaprojektowało, zbudowało i operuje sondą New Horizons i zarządza misją w imieniu Dyrektoratu Misji Naukowych NASA. SwRI kieruje misją naukową i planowaniem nauki podczas przelotu sondy przez układ Plutona. Źródło: NASA]]> 1275 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 244 http://www.pulskosmosu.pl/2016/07/14/temu-sonda-new-horizons-przeleciala-poblizu-plutona-charona/ 0 0 <![CDATA[CURIOSITY: Za brudny aby szukać życia na Marsie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/03/curiosity-za-brudny-aby-szukac-zycia-na-marsie/ Fri, 02 Oct 2015 22:52:43 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1282 curiosity Naukowcy z NASA w czwartek ogłosili, że kosztujący miliardy dolarów robot wysłany na Marsa w poszukiwaniu życia musi trzymać się z dala od potencjalnych miejsc, w których mógłby je odkryć z uwagi na zagrożenie zanieczyszczeniem tych miejsc mikrobami z Ziemi. Ogrom straconej okazji ukazał się wyraźnie w tym tygodniu gdy naukowcy przedstawili dowody na istnienie wody w stanie ciekłym na Marsie nie tylko w przeszłości, ale i obecnie. "Łazik Curiosity nie jest przystosowany do tego, aby badać miejsca, które są w stanie nadal utrzymywać życie," powiedział Michael Meyer, naukowiec z programu Mars Exploration Program. "Do tego celu niezbędny jest wyższy poziom czystości łazika," który jest trudniejszy i droższy do osiągnięcia. Więcej? Czytaj dalej w wiadomościach na portalu Urania.]]> 1282 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 123 0 0 <![CDATA[Zdumiewający krajobraz marsjański sfotografowany przez Curiosity]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/03/mars-zdumiewajacy-krajobraz-marsjanski-sfotografowany-przez-curiosity-zdjecie/ Sat, 03 Oct 2015 16:20:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1286 curiosity1 We wtorek, 29 września łazik Curiosity wywiercił swój ósmy otwór na Marsie, piąty od czasu dotarcia do Mount Sharp blisko rok temu. Wiercenie głębokiego na 65 mm otworu w skale nazwanej przez zespół misji "Big Sky" jest elementem wielodniowej i wieloetapowej sewkencji, która pozwoli na przeprowadzenie analizy skały marsjańskiej w dwóch laboratoriach zainstalowanych na pokładzie łazika - Chemistry and Mineralogy X-Ray diffractometer (CheMin) oraz Sample Analysis at Mars (SAM). ZAPRASZAM TAKŻE DO POLUBIENIA NASZEGO PROFILU NA FACEBOOK'U "W przypadku Big Sky mamy do czynienia ze zwykłym piaskowcem jakiego właśnie szukaliśmy," powiedział Ashwin Vasavada główny naukowiec misji Curiosity. "Zupełnie przez przypadek znajduje się on w pobliżu skały, która wygląda jakby ulegała zmianom pod wpływem płynów - prawdopodobnie wód ziemnych z innymi rozpuszczonymi w niej związkami chemicznymi. Planujemy wykonać odwiert także w tej skale, porównać wyniki i zrozumieć jakie zmiany w niej zaszły." Badanie sproszkowanych próbek skały Big Sky przeprowadzone za pomocą CheMin oraz SAM planowane jest na przyszły tydzień. W międzyczasie zespół planuje zwrócić uwagę łazika oraz jego koła w kierunku drugiej skały, gdzie ponownie rozpocznie się proces badania. Curiosity aktualnie znajduje się u podnóży Mount Sharp w rejonie pokrytym piaskowcym nazwanym Stimson Unit. Dwa tygodnie temu, mniej więcej w tym samym rejonie, Curiosity wykonał kilka zdjęć odległych wyższych regionów wzgórza. W tle - w odległości około 3 kilometrów od łazika - znajduje się długie pasmo obfite w hematyt, tlenki żelaza. Tuż za nimi znajduje się pofałdowana równina bogata w minerały ilaste. Tuż za nią znajdują się liczne zaokrąglone, strome wzgórza bogate w siarczany. Zmieniająca się mineralogia tych warst wzgórza Mount Sharp sugeruje zmienne warunki panujące na wczesnych etapach ewolucji Marsa. Zespół łazika Curiosity ma nadzieję zbadać te różnorodne obszary w nadchodzących miesiącach i latach. Jeszcze dalej na zdjęciu widać niesamowite, jasne klify skał, które mogły się uformować w bardziej suchych etapach historii Marsa i do teraz uległy silnej erozji. "Jedyną rzeczą bardziej zdumiewającą od tych zdjęć jest fakt, że Curiosity któregoś dnia dojedzie w te rejony," powiedział Vasavada. Źródło: JPL/NASA]]> 1286 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 124 0 0 125 0 0 126 https://plus.google.com/+RobertKurowski 0 0 <![CDATA[Kanada chce usunąć nieaktywnego satelitę Envisat z orbity]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/04/orbita-kanada-chce-usunac-nieaktywnego-satelite-envisat-z-orbity/ Sun, 04 Oct 2015 13:24:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1292 envisat Kanada może odegrać ważną rolę w misji, której celem będzie sprowadzenie z orbity europejskiego satelity obserwującego Ziemię - Envisat za pomocą ramienia robotycznego. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) musi jeszcze zatwierdzić tą misję, jednak kanadyjscy eksperci planują opracowanie misji w latach 2017-2021, dzięki czemu start misji może się odbyć jeszcze w 2021 roku. Firma MDA Corp (Richmond, Kolumbia Brytyjska) zakończyła niedawno wstępne badania w ramach których określono, że usunięcie z orbity Envisatu jest możliwe do wykonania za pomocą robotycznego ramienia i narzędzi przechwytujących. "Dzięki swoim możliwościom, technologiom i doświadczeniu Kanada może odegrać istotną rolę w deorbitacji tego obiektu," oświadczyła Kanadyjska Agencja Kosmiczna 14 sierpnia 2014 roku w dokumencie dotyczącym satelicie Envisat, który ujrzał światło dzienne dzięki przepisom federalnym o dostępie do informacji. Dan King, dyrektor ds. robotyki i automatyki MDA powiedział, że do końca roku ESA powinna rozpocząć nową fazę badań nad misją deorbitacyjną. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1292 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Rejon z "Marsjanina" według sondy Mars Express]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/05/mars-rejon-z-marsjanina-wedlug-sondy-mars-express-video/ Mon, 05 Oct 2015 19:00:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1296 Uwięziony w desperackim pościgu z czasem i gwałtownie kurczącymi się zapasami, Mark Watney podejmuje się dotrzeć do rakiety Ares 4, którą NASA "zaparkowała" w Kraterze Schiaparelli, aby wydostać się z jej pomocą z Marsa. Naukowcy z DLR niedawno przedstawili znaczną część tego obszaru - około 2,5 miliona kilometrów kwadratowych - w postaci precyzynych map. Dane zostały udostępnione w ramach projektu mapowania całej powierzchni Marsa. DLR wykorzystała ten zestaw danych do wykonania animacji przelotu z "Marsjanina". Wymagało to wykorzystania 7300 zdjęć stereo. Obrabianie każdego ze zdjęć zajmowało około 30 minut z uwagi na ilość szczegółów powierzchni oraz olbrzymi rozmiar tego obszaru. Dlatego też wykonanie tego filmu wymagało ponad pięciu miesięcy prac. Na szczęście rozłożenie pracy na kilka komputerów pozwoliło na skrócenie tego czasu o połowę. Pięciominutowy film 3D powstał w dwa i pół miesiąca. Ścieżka dźwiękowa została skomponowana specjalnie do tego filmu. Całkowita ilość wykorzystanych danych to ok. 2 terabajty. Nigdy wcześniej nie zrealizowano filmu tak szczegółowo odzwierciedlającego tak duży obszar Marsa. Źródło: DLR  ]]> 1296 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 127 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Nowatorska metoda obliczania masy pulsarów]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/05/pulsary-nowatorska-metoda-obliczania-masy-pulsarow/ Mon, 05 Oct 2015 21:25:27 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1300 pulsar Naukowcy z University of Southampton opracowali nową metodę pomiaru masy pulsarów - wysoce magnetycznych obracających się gwiazd neutronowych będących pozostałością po masywnych gwiazdach, które eksplodowały w wybuchu supernowej. Dotąd naukowcy określali masę gwiazd, planet i księżyców badając ich ruch względem innych pobliskich obiektów opierając się na przyciąganiu grawitacyjnym między nimi. Niemniej jednak w przypadku młodych pulsarów matematycy z Southampton odkryli nowy sposób mierzenia ich masy, nawet jeżeli w ich okolicy nie znajduje się inny obiekt. Dr Wynn Ho, który kierował badaniami powiedział: "Dla pulsarów jesteśmy w stanie wykorzystać zasady fizyki jądrowej zamiast grawitacji w celu określenia ich masy - to niesamowity przełom, który potencjalnie może zrewolucjonizować naszą metodykę w tym zakresie." Czytaj dalej w artykule na portalu Urania.]]> 1300 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Obserwacje obłoków gwiazdotwórczych w Drodze Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/06/obloki-obserwacje-oblokow-gwiazdotworczych-w-drodze-mlecznej/ Tue, 06 Oct 2015 06:57:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1303 peekingintoo Astronomowie od dawna zwracali swoje teleskopy, zarówno te umieszczone na orbicie, jak i w obserwatoriach na Ziemi, ku skupiskom ośrodka międzygwiezdnego w poszukiwaniu wiedzy dotyczącej formowania i narodzin nowych gwiazd. Jednak wykonywane w ten sposób przez ponad 50 lat zdjęcia wyglądały bardziej jak mapy pogodowe przedstawiające systemy burzowe niż mieniące się rozbłyski światła, których oczekiwałby amator patrzący na "mapę gwiazd". Przynajmniej do teraz. Międzynarodowy zespół badaczy pod kierownictwem Petera Barnesa, astronoma z University of Florida oraz Erika Mullera z National Astronomy Observatory of Japan opublikował właśnie najdokładniejsze zdjęcia zimnych obłoków gazu międzygwiezdnego w Drodze Mlecznej, w których powstają nowe gwiazdy i układy planetarne. "Zdjęcia te przedstawiają niesamowite nowe informacje o obłokach gwiazdotwórczych w Drodze Mlecznej," mówi Peter Barnes. "Pokazują chociażby, że prawdopodobnie dwu-, trzykrotnie nie doszacowaliśmy ilości materii w tych obłokach. Ten fakt niesie za sobą istotne konsekwencje w zakresie pomiaru aktywności gwiazdotwórczej nie tylko w Drodze Mlecznej lecz także w innych galaktykach. Dodatkowo, dzięki tym zdjęciom możemy dokładniej poznać okoliczności narodzin naszego własnego układu planetarnego, tj. temperaturę, gęstość i rozkład masy w tych obłokach." https://www.youtube.com/watch?v=3vQdhb4zkEc&w=853&h=480 Tak złożone zdjęcia mogły powstać dzięki zastosowaniu radioteleskopu Mopra zlokalizowanego w Australii. Sam program mapowania nazwano "ThrUMMS" od Three-mm Ultimate Mopra Milky Way Survey. W ramach programu obserwowano obłoki międzygwiezdne na tyle zimne, że składają się z cząsteczek wodoru (w odróżnieniu od dużo cieplejszych obłoków, w których wodór jest atomowy lub zjonizowany). "Tylko obłoki molekularne są na tyle zimne, aby pozwolić grawitacji na gromadzenie materii do tworzenia gwiazd. Jednak są na tyle zimne, że sam wodór jest niewykrywalny dla teleskopów," powiedział Barnes. Wykorzystanie teleskopu Mopra okazało się kluczowe dla powodzenia projektu. Mopra może jednocześnie tworzyć mapy obfitości kilku cząsteczek np. tlenku węgla czy cyjanu, które mogą być wskaźnikami trudnego do obserwacji wodoru. Jednoczesne mapowanie wielu wskaźników pozwoliło astronomom na poznanie warunków panujących w obłokach. Międzynarodowy zespół ThrUMMS składa się z astronomów z USA, Japonii, Australli, Wielkiej Brytanii, Kanady i kilku innych krajów. Wyniki przeglądu zostały opublikowane 5 października 2015 roku w czasopiśmie Astrophysical Journal. Źródło: ApJ / phy.so]]> 1303 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Północny biegun Księżyca wg sondy SMART-1 [zdjęcie]]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/06/ksiezyc-polnocny-biegun-ksiezyca-wg-sondy-smart-1-zdjecie/ Tue, 06 Oct 2015 19:15:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1306 imagetheluna Usiany kraterami krajobraz powyżej pochodzi ze zdjęcia wykonanego przez sondę SMART-1 (ESA) i przedstawia powierzchnię naszego Księżyca. W samym środku kadru znajduje się północny biegun Księżyca sfotografowany w trakcie trwania misji SMART-1. Na zdjęcie wyraźnie widać charakterystyczne kratery księżycowe praktycznie każdego rozmiaru i kształtu. Największy krater na zdjęciu to krater Rożdiestwieńskiego wciśnięty między krater Hermite na północnym wschodzie i krater Plaskett na południowym zachodzie. Sonda SMART-1 znajdowała się na orbicie wokół Księżyca od 2004 do 2006 roku i wykonała w tym czasie 32 000 zdjęć niewielkich obszarów. W celu stworzenia zdjęcia przedstawiającego większy obszar jak powyżej, które umożliwia przedstawienie wzgórz i krateów w kontekście niezbędne było stworzenie mozaiki składającej się z setek zdjęć - to nie było łatwe zadanie. Największym wyzwaniem przy tworzeniu tej mozaiki było zmieniające się oświetlenie w zależności od rejonu. Mimo błędnie nazwanej "ciemnej strony Księżyca" obie strony Księżyca doświadczają dnia i nocy w ten sam sposób. Niewidoczna lub 'ciemna' strona księżyca oświetlana jest przez Słońce podczas dwutygodniowego "dnia księżycowego" tak samo jak widoczna strona Księżyca. Na biegunie północnym Księżyca przedstawionym na powyższym zdjęciu, tak jak na innych obszarach Słońce oświetla powierzchnię z różnych kierunków. Wraz z przesuwaniem się Słońca po księżycowym niebie, oświetlane są co raz to nowe obszary, a cienie stopniowo się przesuwają. Dlatego też, gdyby się przyjrzeć, na mozaice można dostrzec ledwo widoczne kwadraty w miejscach styku dwóch zdjęć wykonanych przy różnym oświetleniu. Końcowy efekt jednak był wart zachodu, a powstała w ten sposób mozaika daje nam świeże spojrzenie na naszego naturalnego satelitę. Astronomowie mogą wykorzytać tego typu zdjęcia do identyfikowania na biegunie północnym stale oświetlonych wzgórz i stale skrytych w ciemności kraterów. Obszary stale skryte w ciemności są szczególnie interesujące dla naukowców, bowiem może w nich znajdować się woda w stanie stałym. Źródło: ESA]]> 1306 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[SWSpaceGDN: Ugrav box zwycięzcą Startup Weekend Space Gdańsk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/07/swspacegdn-ugrav-box-zwyciezca-startup-weekend-space-gdansk/ Wed, 07 Oct 2015 06:54:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1309 12108271_1031261460257455_2701137559742306038_n W niedzielę, 4 października zakończył się pierwszy w Polsce Startup Weekend Space. W trakcie weekendu powstało sześć ciekawych koncepcji. Pierwsza europejska edycja Startup Weekend Space odbyła się w Bremie – centrum niemieckiego sektora kosmicznego. Na miejsce drugiej edycji wybrano Gdańsk. Nie bez powodu, to właśnie w tym mieście kilka polskich firm z sektora kosmicznego ma swoje siedziby. 12112021_1031259590257642_299161567722132298_n Ponad 50 uczestników: programistów, inżynierów, marketingowców, grafików, przyjechało do Gdańska, aby wspólnie pracować nad modelami biznesowymi swoich projektów. Pierwszego dnia osoby mające pomysł na startup miały okazję zaprezentować go przed publicznością. Każda osoba miała minutę na to, aby zainteresować pozostałych swoim projektem. Po prezentacjach odbyło się głosowanie na najlepsze koncepcje. Osoby, których pomysły nie zostały wybrane w głosowaniu dołączyły do powstałych zespołów. W ten sposób uczestnicy rozpoczęli pracę i przygotowania do końcowej prezentacji, od której zależała ocena jury i zainteresowanie ze strony inwestorów. Przez całą sobotę zespoły pracowały nad swoimi rozwiązaniami. Przeważały aplikacje i pomysły software, ale znalazły się także rozwiązania z sektora upstream oraz te związane ze sprzętem. ak-3550 Uczestnicy Startup Weekend Space wspierani byli przez międzynarodowy zespół mentorów, składający się z osób, które aktywnie uczestniczą w różnych projektach kosmicznych. W niedzielę rozpoczęły się przygotowania do wielkiego finału. Oprócz prezentacji, niektóre z zespołów przygotowały modele swoich rozwiązań (do dyspozycji były drukarki 3d), a nawet wstępne wizualizacje oprogramowania i animacje. Finał odbył się w niedzielę popołudniu. Ostatecznie sześć zespołów zdecydowało się zaprezentować swoje projekty. Jury, złożone z czterech ważnych postaci związanych z polskim sektorem kosmicznym (Black Pearls VC, Polska Agencja Kosmiczna, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna), przysłuchiwało się prezentacjom, aby następnie zadać zespołom pytania. swsgdn Startup Weekend Space Gdańsk wygrał zespół Ugrav box, który zaproponował stworzenie stanowiska testowego dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, który mógłby być obsługiwany z Ziemi. Drugie miejsce przypadło zespołowi RedOut, który zaproponował ciekawą aplikację dla rowerzystów w przestrzeni miejskiej. Trzecie miejsce przyznano zespołowi Red-shift, który stworzył koncepcję sterowca wysokościowego. Tuż po ogłoszeniu wyników uczestnicy rozpoczęli w swoich zespołach rozmowy na temat dalszej współpracy. Historia niemieckiej edycji Startup Weekend Space pokazuje, że kilkanaście procent zespołów faktycznie kontynuuje swoje prace, niejednokrotnie modyfikując rozwiązanie zaproponowane podczas wydarzenia. Mentorzy obecni podczas Startup Weekendu często podkreślali, że liczą na kontynuację prac koncepcyjnych. Także w opinii Jury wszystkie tegoroczne pomysły mogą mieć duże znaczenie komercyjne i warto, aby praca pomysłodawców była podtrzymana. To od najbliższych miesięcy zależy, czy koncepcje przejdą do fazy realizacji. ugrav_box_zwyciezca Zwycięski zespół w ramach nagrody otrzymał wyjazd na Satellite Masters Conference, która odbędzie się 20-22 października w Berlinie. Konferencja poświęcona jest systemom satelitarnym związanym z nawigacją, obserwacją Ziemi i telekomunikacją. Nagroda została ufundowana przez sponsora wydarzenia firmę Blue Dot Solutions/Kosmonauta.net. Partnerem Startup Weekend Space Gdańsk został Gdański Park Naukowo-Technologiczny i Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna (PSSE). Sponsorzy: Black Pearls VC, O4, B2B Networking, Cloudeo, Kognitis, GCB oraz Atena. Więcej o Startup Weekend Space Gdańsk na Twitterze i Faccebooku: @SWSpaceGDN.]]> 1309 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jasne kropki to z pewnością...]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/07/ceres-jasne-kropki-to-z-pewnoscia/ Wed, 07 Oct 2015 08:20:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1322 pia19889 Sonda Dawn znajduje się na orbicie wokół Ceres już od siedmiu miesięcy. Czy udało się już ustalić skład jasnych kropek? Okazuje się, że najprawdopodobniej są to olbrzymie pokłady soli. W trakcie konferencji European Planetary Science Congress, 28 września 2015 roku główny naukowiec misji Dawn - dr Chris Russell stwierdził, że "uważamy, że są to olbrzymie pokłady soli i przynajmniej dla mnie oznacza to aktywność geologiczną na powierzchni." Oczywiście chodzi o proces geologiczny, który odpowiedzialny jest za pojawienie się jasnych depozytów soli. Russell powiedział: "Oczywiście żadna kometa czy planetoida nie przyniosła soli na Ceres. Muszą one w jakiś sposób przedostawać się na powierzchnię z wnętrza." Powyższe stwierdzenia oparte są na pomiarach albedo jasnych kropek. Jeżeli składałyby się z wody pod postacią lodu, albedo byłoby znacznie wyższe. Tej możliwości jednak nie wyeliminowano na początku, bowiem jasność kropek i tak prześwietliła bardzo czułe instrumenty na pokładzie sondy. Po otrzymaniu prawidłowych danych dotyczących albedo, lód wodny został wyeliminowany jako potencjalne wytłumaczenie. Czytaj dalej na portalu Urania. Wybierz się na wycieczkę nad powierzchnią Ceres: https://www.youtube.com/watch?v=Inc9BtRip04&w=853&h=480]]> 1322 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Prywatna firma planuje miękkie lądowanie na Księżycu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/07/ksiezyc-prywatna-firma-planuje-miekkie-ladowanie-na-ksiezycu/ Wed, 07 Oct 2015 11:55:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1326 memx1 W 2017 roku może dojść do pierwszego lądowania na Księżycu realizowanego w ramach prywatnego przedsięwzięcia. Jeżeli misja zakończy się powodzeniem Moon Express może stać się pierwszym przedsięwzięciem w ramach którego dojdzie do miękkiego lądowania na powierzchni Księżyca. Bob Richards jest CEO firmy Moon Express, który niedawno ogłosił plan wystrzelenia sondy w kierunku Księżyca podczas szczytu Space Technology & Investment Summit w San Francisco. Jego plan obejmuje wysłanie serii statków robotycznych zaprojektowanych do eksploracji. Na internetowej stronie firmy napisano, że "Większość pierwiastków rzadkich na Ziemi pochodzi prawdopodobnie z przestrzeni kosmicznej i w dużej ilości znajdują się na powierzchni Księżyca." Już w 2013 roku było jasne,że mieszcząca się w Kalifornii firma Moon Express pracuje nad wysłaniem komercyjnej misji na Księżyc i odblokowaniem jego zasobów. Teraz dociera do nas informacja, że firma podpisała umowę na wyniesienie sondy w przestrzeń kosmiczną z firmą Rocket Lab. Pierwszy start planowany jest na 2017 rok. Wedug agencji Reuters system rakietowy Rocket Lab Electron ma wynieść trzy misje lądownika księżycowego MX-1 (Moon Express) rozpoczynając serię w 2017 roku. Według danych serwisu GeekWire Moon Express jest na etapie budowy i testowania różnych wersji lądownika MX-1. Według słówn Boba Richardsa górne ograniczenie masy łazika to 200 kilogram włącznie z paliwem. Według agencji CNBC Naveen Jain, współzałożyciel Moon Express powiedział, że rozwój technologii budowy rakiet przyspieszył w ostatnim roku i pozwala na wyniesienie lądowników księzycowych Moon Express,które mogą wykorzystać niewielkie rakiety zaprojektowane z myślą o niskiej orbicie okołoziemskiej. Rocket Lab wykorzystuje silniki rakietowe napędzane akumulatorami, które są tańsze niż tradycyjne silniki. Według raportu CNBC Jain tłumaczył, że w projekcie Moon Express wykorzystuje się dwa małe lądowniki umieszczone jeden na drugim. Pierwszy z nich działa jako rakieta startowa, a drugi jako lądownik księżycowy. Według oświadczenia firmy przedstawionego na stronie firmy "Wierzymy, że istotne jest aby ludzkość stała się gatunkiem zamieszkującym więcej niż jedną planetę, a nasz pobliski Księżyc jest kolejnym, ósmym kontynentem bogatym w zasoby, które mogą nam pomóc zabezpieczyć naszą przyszłość." Lądownik MX-1 (Moon Express) zostanie wystrzelony w przestrzeń na pokładzie rakiety Electron (Rocket Lab). Według serwisu GeekWire Richards oświadczył, że Moon Express podpisał umowę na dwa starty rakiety Electron w 2017 roku oraz trzecie, którego termin jeszcze nie został określony z opcją na dwa kolejne starty. https://www.youtube.com/watch?v=erP8BUs4gyI&w=1280&h=720 Źródło: Moon Express]]> 1326 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Niebieskie niebo na Plutonie i jak zawsze.... WODA!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/08/pluton-niebieskie-niebo-na-plutonie-i-jak-zawsze-woda/ Thu, 08 Oct 2015 17:43:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1330 blue_skies_on_pluto-final-2 Pierwsze kolorowe zdjęcia atmosfery Plutona przesłane na Ziemię przez sondę New Horizons przedstawiają NIEBIESKĄ atmosferę. "Kto by pomyślał, że w Pasie Kuipera może być niebieskie niebo? Jest wspaniałe," powiedział Alan Stern, główny naukowiec misji NewHorizons (SwRI). Cząsteczki tworzące mgły same w sobie są prawdopodobnie szare lub czerwone, jednak sposób w jaki rozpraszają niebieskie światło przyciągnął uwagę naukowców. "Ten zdumiewający niebieski odcień sporo nam mówi o rozmiarze i składzie chemicznym cząsteczek mgły," mówi Carly Howett, naukowiec z zespołu naukowego misji. "Niebieskie niebo często powstaje wskutek rozpraszania światła słonecznego przez bardzo małe cząsteczki. Na Ziemi odpowiedzialne są za to drobne cząsteczki azotu. Na Plutonie wydają się one większe - choć wciąż bardzo małe. Cząstki, które nazywamy tholinami." Naukowcy uważają, że tholiny powstają wysoko w atmosferze, gdzie promieniowanie ultrafioletowe rozbija i jonizuje cząsteczki azotu i metanu oraz pozwalana ich reagowaniw w coraz bardziej złożone ujemnie i dodatnio naładowane jony. Gdy zachodzi ich rekombinacja powstają bardzo złożone makrocząsteczki - proces po raz pierwszy zaobserwowany w górnych warstwach Tytana - księżyca Saturna. Co raz bardziej złożone cząsteczki kontynuują kombinację do momentu osiągnięcia rozmiarów cząstki; lotne gazy skraplają się i pokrywają ich powierzchnię szronem zanim opadną z atmosfery na powierzchnię, gdzie odpowiadają za czerwone zabarwienie Plutona. context_map3-final Kolejnym ważnym odkryciem sondy New Horizons są liczne małe, odkryte obszary lodu wodnego na Plutonie. Odkrycia dokonano w przesłanych na Ziemię danych zebranych przez instrument Ralpj badający skład chemiczny powierzchni. "Na dużych obszarów Plutona nie występuje odkryty lód wodny," powiedział członek zespołu naukowego Jason Cook (SwRI), "ponieważ najprawdopodobniej jest zakryty przez inne, bardziej lotne lody występujące na większej części Plutona. Zrozumienie dlaczego woda pojawiła się tam gdzie się pojawiła, a nie gdzie indziej, jest dla nas wyzwaniem." Interesujący jest fakt, że regiony, które najwyraźniej charakteryzują się sygnaturami widmowymi lodu wodnego odpowiadają jasno-czerwonym obszarom na niedawno opublikowanych zdjęciach kolorowych. "Jestem całkowicie zaskoczona, że ten lód wodny jest tak czerwony," powiedziała Silvia Protopapa, członek zespołu naukowego (Univ or Maryland). "Jak na razie nie rozumiemy związku między lodem wodnym a czerwonymi tholinami na powierzchni Plutona." Sonda New Horizons aktualnie znajduje się 5 miliardów kilometrów od Ziemi. Wszystkie systemy działają prawidłowo i zgodnie z planem. Źródło: JHU-APL/NASA]]> 1330 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> 128 http://google.pl 0 0 129 http://pulskosmosu.wordpress.com 128 1 <![CDATA[Curiosity ogląda pozostałości po jeziorach i rzekach na Marsie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/08/mars-curiosity-oglada-pozostalosci-po-jeziorach-i-rzekach-na-marsie/ Thu, 08 Oct 2015 21:56:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1335 pia19839-galecrater-main Nowe badania zespołu misji Mars Science Laboratory/Curiosity potwierdziły, że miliardy lat temu na Marie panowały warunki umożliwiające utrzymywanie wody w jeziorach przez długie okresy czasu. Na podstawie danych zgromadzonych przez łazik Curiosity zespół stwierdził, że dawno temu woda wspomagała nanoszenie osadów w kraterze Gale, w którym ponad trzy lata temu wylądował łazik Curiosity. Osady nakładały się warstwowo, tworząc podstawę Mount Sharp – góry wyrastającej ze środka krateru. „Obserwacje łazika sugerują, że w okresie między 3,8 a 3,3 miliarda lat temu na powierzchni Marsa istniały długowieczne strumienie i jeziora, które przenosiły osady stopniowo tworzące dolne warstwy Mount Sharp” – stwierdził Ashwin Vasavada, główny naukowiec Mars Science Laboratory z JPL w Pasadenie, współautor nowego artykułu w czasopiśmie Science, który zostanie opublikowany jutro, tj. 9 października 2015 r. Czytaj więcej w artykule na portalu Urania.]]> 1335 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 130 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 131 http://pulskosmosu.wordpress.com 130 1 132 0 0 133 http://pulskosmosu.wordpress.com 132 1 <![CDATA[Aby wysłać człowieka na Marsa NASA najpierw musi...]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/09/mars-aby-wyslac-czlowieka-na-marsa-nasa-najpierw-musi/ Fri, 09 Oct 2015 13:39:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1339 nasa-journey-to-mars-br2-40 NASA w czwartek przedstawiła listę wyzwań, kórym ludzie muszą sprostać, aby postawić stopę na Marsie. Według agencji problemy są "do rozwiązania", ale nie można ustalić pewnej daty załogowej misji na Czerwoną Planetę. Zaktualizowany plan amerykańskiej strategii, która ma na celu wysłanie człowieka na Marsa został przedstawiony w formie 36-stronicowego dokumentu opublikowanego przed zaplanowanymi rozmowami z Kongresem nad budżetem agencji oraz Międzynarodowym Kongresem Astronautycznym, który ma miejsce w Jerozolimie w przyszłym tygodniu. Charles Bolden, administrator NASA powiedział wczoraj, że USA "jest bliżej wysłania amerykańskiego astronauty na Marsa niż kiedykolwiek wcześniej." "W nadchodzących tygodniach będę kontynuował rozmowy o szczegółach naszego planu z członkami Kongresu jak również z naszymi partnerami biznesowymi i międzynarodowymi, z których większość będzie obecna na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym w przyszłym tygodniu," oświadczył. Astronauci, którzy wysłani zostaną w kierunku Marsa mogą spędzić trzy lata w przestrzeni kosmicznej, gdzie narażeni będą na wysoką dawkę promieniowania przez co narażają się na choroby nowotworowe, utratę masy kości i inne problemy - stwierdzono w dokumencie zatytułowanym "NASA's Journey to Mars: Pioneering Next Steps in Space Exploration." "Życie i praca w przestrzeni kosmicznej wymaga zaakceptowania ryzyka, a ta podróż warta jest tego ryzyka," stwierdza dokument nazywając Mars "osiągalnym celem". Trzy fazy Plan NASA podzielony został na trzy etapy, z których pierwszy jest już realizowany poprzez testowanie oraz eksperymentach nad ludzkim zdrowiem i zachowaniem, systemach wspierania życia (hodowanie roślin, recykling wody oraz drukowanie 3D na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej." Druga faza rozpocznie się w 2018 roku wraz ze startem nowej kapsuły załogowej Orion oraz najsilniejszej rakiety w historii - Space Launch System (SLS). Agencja planuje przeprowadzenie innych misji w przestrzeni między Ziemią a Księżycem (lub orbitą Księżyca) czyli w tzw. przestrzeni cis-lunarnej. W ramach tego etapu planowane jest wysłanie robotycznej sondy w 2020 roku, której zadaniem będzie zebranie głazu z powierzchni planetoidy i przewiezienie go w miejsce w przestrzeni kosmicznej, w którym astronauci będą mogli go zbadać. "NASA nauczy się przeprowadzać złożone operacje w głębokiej przestrzeni kosmicznej, z której astronauci będą w stanie powrócić w kilka dni," zapisano w raporcie. "To właśnie w przestrzeni cis-lunarnej NASA rozwinie i sprawdzi możliwości wymagane do załogowej eksploracji Marsa." Trzecia faza skupia się na życiu i pracy na powierzchni Marsa i w pojazdach kosmicznych "które mogą podtrzymywać życie latami, wymagając tylko rutynowego serwisowania," jak również "wykorzystanie marsjańskich zasobów do produkcji paliwa, wody, tlenu i budowy urządzeń." NASA nie nałożyła żadnych dat na tą fazę swojej strategii, choć na jednej z infografik wspomniano o "załogowych misjach w pobliże Marsa w latach 2030+." Przeszkody pozostają Wraz z postępami NASA w przestrzeni kosmicznej, agencja jednocześnie podkreśla, że problemy będą co raz bardziej złożone. "Przyszłe misje będą napotykały na co raz trudniejsze wyzwania związane z transportem, pracą w przestrzeni kosmicznej i zachowaniem zdrowia." NASA także oznajmiła, że musi stworzyć odpowiednie kombinezony dla załogi oraz przetestować zaawansowane rodzaje elektrycznych napędów słonecznych, które pozwolą na wydajne napędzanie pojazdów kosmicznych. "NASA na nowo będzie musiała nauczyć się działania w przestrzeni. Załoga musi być chroniona od wyjątkowo niebezpiecznego otoczenia w przestrzeni kosmicznej jak i na powierzchni Marsa. Wiele systemów będzie musiało działać autonomicznie lub latami pozostawać w uśpieniu w oczekiwaniu na załogę. Przezwyciężenie tych problemów jest kluczowe do wysłania ludzi na Marsa." Przed postawieniem stopy przez człowieka na powierzchni Marsa, amerykańska agencja kosmiczna jak i jej partnerzy na całym świecie planują wysłanie serii nowych łazików robotycznych, które dołączą do już wysłanych przez NASA. Niezbędne jest także stworzenie pojazdu zdolnego do wyniesienia ludzi z powierzchni Marsa na orbitę marsjańską, co jest kluczowe "dla przetrwania załogi." Według NASA "największym wyzwaniem dla pionierskiej misji załogowej jest zapewnienie bezpieczeństwa załodze w trakcie misji trwających nawet 1100 dni." Źródło: NASA]]> 1339 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Słupszczanie zagłosowali za budową obserwatorium astronomicznego!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/09/obserwacje-slupszczanie-zaglosowali-za-budowa-obserwatorium-astronomicznego/ Fri, 09 Oct 2015 21:39:25 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1342 ss W dniu dzisiejszym uzyskaliśmy oficjalne potwierdzenie, że w Słupsku powstanie obserwatorium astronomiczne. Fenomenalna wiadomość dla wszystkich miłośników astronomii i badań kosmicznych pojawiła się na stronie http://slupsk.wybiera.pl. Przedsięwzięcie zostanie zrealizowane w ramach Słupskiego Budżetu Partycypacyjnego w kategorii "Zadania infrastrukturalne ogólnomiejskie. Projekt stworzenia obserwatorium zebrał 758 głosów czym uzyskał trzecią lokatę wśród zaproponowanych projektów. Na realizację projektu zostanie przeznaczona kwota 260 000 PLN. Gratuluję pomysłodawcom projektu! Cieszę się bardzo z tak dobrego wyniku - Słupsk to w przeszłości moje miasto wojewódzkie i zawsze dobrze usłyszeć, że na starych włościach dzieje się coś dobrego. A szczególnie jeżeli jeszcze w mojej dziedzinie. Z pewnością Puls Kosmosu odwiedzi obserwatorium jak tylko zostanie uruchomione, Więcej informacji na portalu Urania.]]> 1342 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Znany astronom w centrum śledztwa o molestowanie!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/10/egzoplanety-znany-astronom-w-centrum-sledztwa-o-molestowanie/ Sat, 10 Oct 2015 10:18:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1346 marcy Jeden z najbardziej uznanych astronomów na świecie znajduje się w centrum postępowania, które właśnie ujrzało światło dzienne, dotyczącego molestowania seksualnego. Po trwającym sześć miesięcy śledztwie stwierdzono, że Geoff Marcy - profesor na University of California w Berkeley, uważany za kandydata do nagrody Nobla - łamał w latach 2001-2010 obowiązujące na kampusie przepisy dotyczące molestowania seksualnego. Cztery kobiety zeznały, że Marcy wielokrotnie dopuszczał się niewłaściwego zachowania w stosunku do studentek. W związku ze śledztwem Marcy otrzymał "wyraźne wskazówki dotyczące jego przyszłych relacji ze studentami", do których musi się stosować pod groźbą "zawieszenia lub zwolnienia z zajmowanego stanowiska." Gdy w środowisku rozeszło się, że Marcy nie otrzymał żadnej poważnej kary, kolejni astronomowie zaczęli otwarcie wypowiadać się o jego zachowaniu jednocześnie wnioskując o poważniejsze sankcje. Niektórzy astronomowie także stwierdzili, że Marcy będzie uważany za persona non grata na największym dorocznym spotkaniu astronomów zajmujących się tą samą co on dziedziną. W środę wieczorem Marcy opublikował przeprosiny na swojej stronie wydziałowej. "Podczas gdy nie zgadzam się ze wszystkimi złożonymi skargami, wyraźnie widać, że moje zachowanie było niewłaściwe dla niektórych kobiet," napisał Marcy. "Trudno mi wyrazić, jak bolesne jest uświadomienie sobie że niezamierzenie mogłem być źródłem stresu dla moich koleżanek." List Marcy'ego to rzadki przypadek publicznego oświadczenia w związku z postępowaniem dyscyplinarnym prowadzonym niejawnie. Serwis Buzzfeed News uzyskał dostęp do dokumentów z postępowania, które dotychczas nie były dostępne publicznie. Marcy nie odpowiedział na nasze prośby o komentarz, a jedynie skierował nas do swojego prawnika. "Bierzemy tą sprawę bardzo poważnie. Uniwersytet podjął zdecydowane działania," można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez Uniwersytet. David Charbonneau, profesor astronomii z Harvard University, stwierdził, że cała sprawa niesie ze sobą poważne skutki. "Geoff Marcy bez wątpienia jest jednym z najbardziej uznanych naukowców zajmującym się badaniem planet pozasłoncznych w USA," przyznał Charbonneau."Na szali jest naprawdę dużo. Ciężko pracujemy nad zapewnieniem parytetu płci na tym polu. Gdy okazuje się, że najważniejsza osoba w naszym środowisku regularnie dopuszcza się molestowania, jest to zagrożenie dla wszystkich naszych działań w całym kraju." W środę Charbonneau skontaktował się z Marcy'm z uwagi na zbliżającą się wielkimi krokami największą w roku konferencję dotyczącą egzoplanet, która zaplanowana jest na koniec przyszłego tygodnia. Charbonneau poinformował, że powiedział Marcy'emu, aby nie uczestniczył w wydarzeniu z uwagi na zastrzeżenia innych uczestników konferencji związane z toczącym się postępowaniem.. Charbonneau poinformował, że Marcy zgodził się nie brać udziału w konferencji oraz zrezygnować z uczestnictwa w naukowym komitecie organizacyjnym konferencji. "Przy całym tym wysiłku i wykorzystaniu odpowiednich kanałów, Berkeley nie podjęło żadnych decyzji," powiedziała Joan Schmelz, która do niedawna kierowała Komitetem ds. statusu kobiet w astronomii w American Astronomical Society. "Widziałam czasem, że osobom dopuszczającym się molestowania na końcu jedynie pogrożono palcem. Tutaj nawet tego nikt nie zrobił." Serwis BuzzFeed News rozmawiał z trzema z czterech osób, które złożyły skargę na Marcy'ego. Jedna z kobiet skarżących, określana jaka Skarżąca 3, studiowała astronomię na studiach magisterskich. Zgodziła się na wypowiedź zastrzegając sobie anonimowość, aby jej zaangażowanie w sprawę nie wpłynęło na jej aktualne zatrudnienie. Według jej oświadczenia złożonego w biurze zapobiegania prześladowaniu i dyskryminacji w Berkeley, podczas jednego ze spotkań po seminarium naukowym, Marcy położył dłoń na jej nodze, przesunął po udzie i złapał ją za krocze. Mimo to,nie złożyła oficjalnej skargi przez kolejne osiem lat. W tym czasie zdążyła już opuścić astronomię po części, jak mówi, z uwagi na molestowanie seksualne, którego doświadczyła ona i inne astronomki. "Gdy jesteś studentką i widzisz jak odrzucane i ignorowane są wszystkie skargi tego typu, a profesorowie nie ponoszą absolutnie żadnych konsekwencji, naprawdę ciężko jest wyjść i powiedzieć otwarcie o tym co się stało." W dokumentach ze śledztwa Marcy  stwierdził, że oskarżenia Skarżącej 3 są "całkowicie absurdalne i fałszywe" bowiem nigdy by nie dotknął kolana osoby, której nie zna. Według dokumentów śledzy uznali,że "W oparciu o dowody można stwierdzić, że bardziej prawdopodobne jest, że Marcy działał dokładnie tak jak zeznała Skarżąca 3." John Asher Johnson, profesor astronomii z Harvardu był studentem Marcy'ego w latach 2000-2007. W pierwszych latach pracy w laboratorium sam widział jak Marcy robił jednej ze studentek masaż pleców, wkładając ręcepod jej koszulę po godzinach pracy. Marcy za pomocą swojego prawnika zaprzeczył, że doszło do takiego zdarzenia. "Najbardziej irytujące w tym wszystkim jest to, że praktycznie każda osoba z mojego pokolenia zajmująca się egzoplanetami doskonale wie, że Geoff to robi," mówi Johnson. "Wszyscy się na tyle boją zrobić czy powiedzieć cokolwiek, choć wszyscy doskonale wiedzą, że tak jest." Jessica Kirkpatrick, Skarżąca 4, sama nie była nigdy molestowana przez Marcy'ego lecz widziała, że zachowywał się niewłaściwie w stosunku do studentek podczas spotkania American Astronomical Society w 2010 roku w Waszyngtonie. Według niektórych świadków wieczorem Marcy stał się zdecydowanie bardziej nachalny. "To jest możliwe," przyznał Marcy "jednak był to tylko przyjazny dotyk, o ile w ogóle do niego doszło. Oczywiście, nigdy więcej już bym tego nie zrobił." Kilka osób powiedziało serwisowi BuzzFeed news, że to właśnie ten incydent jest powszechnie znany astronomom i w dużej mierze on przyczynił się do złożenia skargi na kampusie. "Marcy ma długą historię niewłaściwego zachowania, szczególnie wśród studentek," powiedziała Kirkpatrick, która w 2010 roku była studentką astrofizyki w Berkeley. "Kobiety zniechęcały inne kobiety od wybierania Marcy'ego jako opiekuna prac badawczych. To był temat dobrze znany pośród wszystkich kobiet na wydziale." Kirkpatrick, która w międzyczasie opuściła uniwersytet, prowadzi swojego bloga Women in Astronomyprzez którego otrzymała informacje od trzech kolejnych kobiet dotyczące niewłaściwego zachowania Marcy'ego. Sarah Ballard zdecydowała się opowiedzieć o swoich doświadczeniach z Marcym po tym jak usłyszała, że wiele innych kobiet przechodziło przez to samo. Ballard, znana jako Skarżąca 2, zeznawała w śledztwie anonimowo. Geoff Marcy zajmuje się badaniem planet krążących wokół innych niż Słońce gwiazd. Tysiące takich planet odkryto w ostatnich latach, a wiele z nich podobnych jest do Ziemi. Marcy to rzadki okaz w swojej dziedzinie, który potrafi jednocześnie odnosić sukcesy na polu naukowym oraz fascynująco opowiadać o astronomii ludzkim językiem, przystępnym dla szerokiego odbiorcy. Marcy otrzymał liczne nagrody i wyrósł ponad świat akademicki jako swego rodzaju intelektualny celebryta. Jako osoba, często jest opisywany jako charyzmatyczny i przystępny. Został nawet określony przez New York Times jako "odkrywca nowych światów". Pojawił się także w popularnym programie telewizyjnym The Late Show with David Letterman. Więcej informacji: http://www.buzzfeed.com/azeenghorayshi/famous-astronomer-allegedly-sexually-harassed-students AKTUALIZACJA Świat amerykańskiej astronomii bardzo szeroko komentuje sprawę na portalu Twitter. Sprawa z pewnością nie rozejdzie się po kościach. Cieszy fakt, że kobiety otwarcie mówią o problemach z natarczywymy profesorami wykorzystującymi swoją pozycję. Liczę, że środowisko okaże im wszelkie potrzebne wsparcie. Jak widać rozwój intelektualny  nie zawsze idzie w parze z rozwojem emocjonalnym.]]> 1346 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 134 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 135 http://pulskosmosu.wordpress.com 134 1 136 0 0 <![CDATA[Jak przywieźć próbki gruntu marsjańskiego na Ziemię?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/10/mars-jak-przywiezc-probki-gruntu-marsjanskiego-na-ziemie/ Sat, 10 Oct 2015 21:50:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1349 mars Orbiter marsjański, który NASA planuje wysłać w kierunku Czerwonej Planety po 2020 roku może mieć na pokładzie mechanizmy niezbędne do zebrania i przechowywania próbek marsjańskiej powierzchni podczas powrotnej drogi na Ziemię. Taka technologia jest kluczowa do realizacji misji, która będzie miała na celu przewiezienie próbek marsjańskich na Ziemię. Co ciekawe misja ta jest podejrzanie omijana w rozpowszechnianych przez agencję informacjach w ramach kampanii "Journey to Mars" i tylko gdzieniegdzie pojawia się w oficjalnych dokumentach budżetowych przygotowywanych co roku jako uzasadnienie budowy nowych satelitów i łazików marsjańskich. Orbiter planowany jest jako kolejny krok w strategii NASA - to misja przygotowywana przez agencję i nie wybierana w konkursie, w ramach którego składa się propozycje misji do innych ciał Układu Słonecznego - w podróży do czerwonej planety po wysłaniu łazika Mars 2020, który zostanie wysłany w podróż na Marsa w 2020 roku gdzie zbierze próbki materiału i pozostawi je na powierzchni dla kolejnych misji. Według Jima Watzina, dyrektora programu eksploracji Marsa w NASA orbiter zostanie zaprojektowany na trwającą pięć lat misję i może być wysłany nawet już w 2022 roku. Watzin po raz pierwszy publicznie powiedział o orbiterze kilka miesięcy temu charakteryzując go jako satelitę telekomunikacyjnego, który ma zastąpić starzejącą się sondę Mars Odyssey, która aktualnie przesyła dane z powierzchni na Ziemię za pomocą sieci Deep Space Network. mars2020 W kolejnych wystąpieniach publicznych w tym roku Watzin opisywał co raz więcej potencjalnych zastosowań nowego satelity włącznie z możliwością komunikacji optycznej czy wyposażeniem w elektryczny napęd słoneczny, który znacznie zwiększyłby zdolności do wykonywania manewrów na orbicie. Teraz Watzin przyznał, że NASA rozważa dodanie osprzętu, który umożliwi przechwycenie próbki gruntu marsjańskiego na orbicie i przygotowanie jej do przesłania na Ziemię. W ten sposób rozwija się pomysł wysłania "orbitera wielofunkcyjnego", który będzie w stanie przechwycić próbki pobrane przez łazik Mars 2020 i wysłane na orbitę przez przyszły pojazd przystosowany do startu z powierzchni Marsa. Po przechwyceniu próbki orbiter mógłby wysłać je w kierunku Ziemi. Ów pojazd wynoszący próbki na orbitę, który tak samo jako orbiter jest jak na razie tylko propozycją i nie ma zatwierdzonego finansowania, może stanowić element misji łazika, który zostanie wysłany po łaziku Mars 2020 i zbierze próbki pobrane przez Mars 2020. Może być też tak,że pojazd wynoszący może być wysłany po misji łazika, który zbierze próbki, w zależności od tego jak - i czy - NASA zdecyduje się na przywiezienie na Ziemię próbek pobranych przez Mars 2020. Pierwotnie Watzin postulował wysłanie orbitera w 2022 roku, jednak z uwagi na fakt, że naukowcy z grupy Next Orbiter Science Analysis Group wciąż dodają dodatkowy sprzęt, 2024 rok wydaje się bardziej realistyczny. Takie dane pojawiają się w abstrakcie prezentacji, którą naukowcy z NASA planują przedstawić podczas jesiennego spotkania American Geophysical Union w San Francisco 14-18 grudnia br. Tak czy inaczej wciąż nie jest pewne czy Biały Dom w ogóle zatwierdzi realizację tej misji. NASA nie uwzględniła tej misji w propozycji budżetu na 2016 rok. Źródło: SpaceNews]]> 1349 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 137 0 0 <![CDATA[Menzel 2 - mgławica w gwiazdozbiorze Węgielnicy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/11/mglawice-menzel-2-mglawica-w-gwiazdozbiorze-wegielnicy-zdjecie/ Sun, 11 Oct 2015 06:50:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1356 Waving goodbye Powyższa mgławica planetarna o nazwie PK 329-02.2 zajduje się w gwiazdozbiorze Węgielnicy na południowym niebie. Czasami nazywana jest także Menzel 2 lub Mz2 - imię nadane jej na cześć astronoma Donalda Menzela, który odkrył ją w 1922 roku. Gdy gwiazdy o masie podobnej do masy Słońca osiągają ostatnie etapy życia, zaczynają odrzucać swoje zewnętrzne warstwy w przestrzeń. Warstwy te jawią się jako świecące obłoki gazu nazywane mgławicami planetarnymi. Odrzucenie masy jest jednak nieregularne i niesymetryczne - dzięki czemu mgławice planetarne mogą mieć bardzo złożony kształt. W przypadku Menzel 2, mgławica ułożyła się w niebieski obłok w samym środku którego znajdują się dwie gwiazdy. W 1999 roku astronomowie zauważyli, że gwiazda w prawej, górnej części obłoku jest de facto centralną gwiazdą mgławicy, a gwiazda po lewej stronie nieco niżej to prawdziwy, fizyczny towarzysz gwiazdy centralnej. Przez dziesiątki tysięcy lat jądro gwiazdy będzie otoczone kokonem spektakularnych obłoków gazu, a następnie w ciągu kilku tysięcy lat gwiazd ulotni się w przestrzeń kosmiczną. Łukowata struktura Menzel 2 jest swoistym pożegnaniem gwiazdy, zanim przejdzie w ostatnie stadium swojego życia i stanie się białym karłem. Źródło: ESA Zdjęcie: ESA/Hubble&NASA]]> 1356 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda przygląda się marsjańskich wydmom]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/11/mars-sonda-przyglada-sie-marsjanskich-wydmom-zdjecie/ Sun, 11 Oct 2015 20:47:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1359 orbiterviews Kamera High Resolution Imaging Science Experiment (HiRISE) zainstalowana na pokładzie sondy Mars Reconnaissance Orbiter (NASA) często wykonuje zdjęcia wydm marsjańskich badając ruchome gleby. Owe zdjęcia dostarczają naukowcom informacji o erozji oraz ruchu materii na powierzchni, wietrze, cyklach pogodowych a nawet o ziarenkach piasku i ich rozmiarach. Niemniej jednak oprócz samych wydm, zdjęcia często ukazują naturę skał pod wydmami. W przestrzeni między wydmami od czasu do czasu na zdjęciach pojawia się bardzo popękana powierzchnia. Spękane skały są odporne na erozję spowodowaną przez wiatr i wydają się być skałą macierzystą popękaną wskutek wielokrotnie występujących w historii Marsa zmian temperatury. Czytaj więcej na portalu Urania.]]> 1359 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Niepokojące manewry rosyjskiego satelity wojskowego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/11/orbita-niepokojace-manewry-rosyjskiego-satelity-wojskowego/ Sun, 11 Oct 2015 21:16:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1362 intelsat-7a__1 Tajemniczy rosyjski satelita wojskowy zaparkował między dwoma satelitami Intelsat na orbicie geosynchronicznej i pozostawał tam przez pięć miesięcy tego roku alarmując tym samym dyrektorów Intelsat i prowadząc do tajnych spotkań urzędników amerykańskich. Rosyjski satelita zwany Luch lub Olymp został wystrzelony na orbitę we wrześniu 2014 roku, a siedem miesięcy później przesunął się na pozycję dokładnie między satelitami Intelsat 7 i Intelsat 901, które oddalone są od siebie  o zaledwie 0.5 stopnia 36000 km nad równikiem. W międzyczasie rosyjski satelita wykonywał manewry przesuwając się na odległość nawet 10 km od satelitów Intelsat - odległość na tyle niebezpieczną, że pracownicy Intelsat uznawali to za bezpośrednie zagrożenie zderzeniem satelitów. "To nie jest normalne zachowanie i jesteśmy nim wyraźnie zaniepokojeni," powiedział Kay Sears, prezes Intelsat General, oddziału firmy Intelsat przeznaczonej do świadczenia usług dla rządu. "Absolutnie potrzebujemy odpowiedzialnych operatorów. Przestrzeń kosmiczna to miejsce, które musi być chronione." Sears podkreślił, że rosyjskie satelity nie zakłócały pracy satelitów Intelsat. Wiele osób z branży kosmicznej uważa, że ten incydent to pierwszy udokumentowany przypadek sytuacji, w której komercyjny operator został w ten sposób potraktowany przez obce satelity wojskowe. To wydarzenie każe też zapytać co w takiej sytuacji mogą zrobić przedsiębiorstwa wysyłające satelity w celach komercyjnych. "W ramach obowiązujących przepisów i traktatów, operatorzy z sektora prywatnego nie mogą zrobić nic poza poproszeniem swojego rządu o pomoc," powiedział Brian Weeden, doradca z Secore World Foundation. Manewry satelity Luch doprowadziły do zorganizowania kilku tajnych spotkań z przedstawicielami Departamentu Obrony USA. Ruchy satelity  były obserwowane na kilka miesięcy po tym jak SIły Powietrzne poinformowały, że obserwują dwa inne rosyjskie satelity wojskowe  wykonujące manewry na orbicie, co może wskazywać, choć niekoniecznie, że może to być orbitalna broń niszcząca satelity. Owe satelity znane jako Cosmos 2499 oraz 2504 były tematem obszernych spekulacji prowadzonych przez ekspertów z zakresu śledzenia obiektów znajdujących się na orbicie. Więcej informacji w artykule na serwisie SpaceNews. Źródło: spacenews]]> 1362 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 138 http://www.idioteq.com 0 0 <![CDATA[Kolekcja ujęć z obserwatorium rentgenowskiego - edycja 2015]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/12/chandra-kolekcja-ujec-z-obserwatorium-rentgenowskiego-edycja-2015/ Mon, 12 Oct 2015 05:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1366 chandra2015 Archiwa w bardzo wielu formach zachowują informacje z dnia dzisiejszego, których ludzie będą chcieli użyć i zbadać w przyszłości. To kluczowa funkcja wszystkich archiwów. W przypadku danych pochodzących ze współczesnych teleskopów astronomicznych to szczególnie istotna kwestia. Obserwatorium rentgenowskie Chandra od ponad szesnastu lat zbiera dane o tysiącach różnych obiektów obserwowanych we Wszechświecie. Po obróbce wszystkie dane przesyłane są do archiwum i udostępniane publicznie. Powyższe zdjęcie to tylko kilka z najnowszych zdjęć z archiwum Chandra. Poprzez połączenie danych z obserwacji wykonywanych w różnych odstępach czasu, można rzucić nowe światło na niektóre obiekty kosmiczne. Dzięki archiwom takim jak archiwum obserwatorium Chandra oraz innych głównych obserwatoriów w przyszłości będzie można porównywać zdjęcia obiektów wykonane w odstępach wielu lat. Obiekty wybrane do tegorocznej mozaiki danych z Obserwatorium Chandra to: Górny rząd: W44: Obiekt znany także jako G34.7-0.4. W44 to pozostałość po wybuchu supernowej oddziałująca na otaczającą ją gęstą materię międzygwiezdną. Promieniowanie rentgenowskie (kolor niebieski)  to gorący gaz wypełniający rozszerzającą się powłokę pozostałości po supernowej. Obserwacje w podczerwieni wykonane Kosmicznym Teleskopem Spitzer ukazują samą powłokę pozostałości po supernowej (kolor zielony) oraz obłok molekularny (kolor czerwony) w kierunku którego podąża powłoka oraz gwiazdy w polu widzenia. Zdjęcie: NASA/CXC/Univ. of Georgia/R.Shelton/R.Petre/NASA/JPL-Caltech SN 1987A: Po raz pierwszy zauważona w 1987 rok supernova (oznaczona SN 1987A to najjaśniejsza i najbliższa Ziemi supernowa ostatniego stulecia. Podczas wybuchu supernowej, masywna gwiazda wyczerpuje zapas paliwa i zapada się na własne jądro następnie gwałtowie odrzucając zewnętrzne warstwy gwiazdy w przestrzeń kosmiczną. Połączenie danych rentgenowskich z Chandry (kolor niebieski) z danymi w zakresie optycznym z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (pomarańczowy i czerwony) umożliwia astronomom obserwowanie ewolucji powiększającej się otoczki gorącego gazu wytworzonego podczas eksplozji oraz obserwowanie jak fala uderzeniowa podgrzewa gaz, który kiedyś otaczał umierającą gwiazdę. Dwa jasne obiekty w pobliżu SN 1987A nie są związane z samą supernową. Zdjęcie: NASA/CXC/PUS/E.Helder et al /NASA/STScI Kesteven 79: Podobnie do SN 1987A, ten obiekt, znany jako Kesteven 79 jest pozostałością po eksplozji supernowej. Ta eksplozja jednak miała miejsce tysiące lat temu. Rozszerzająca się otoczka szczątków oraz pozostające po gwieździe gęste centralne jądro są często rozgrzane do temperatury milionów stopni, dzięki czemu silnie promieniują w zakresie podczerwonym. Na powyższym zdjęciu Kesteven 79, promieniowanie rentgenowskie zarejestrowane przez Chandrę (czerwony, zielony i niebieski) zostało połaczone z obrazem w zakresie optycznym wykonanym w ramach przeglądu Digitized Sky Survey (dzięki temu widać gwiazdy w kadrze). Zdjęcie: NASA/CXC/SAO/F.Seward et al. /DSS Dolny rząd: MS 0735.6+7421: Gromada galaktyk MS 0735.6+7421 jest źródłem jednych z najsilniejszych erupcji jakie kiedykolwiek zaobserwowano we Wszechświecie. Promieniowanie rentgenowskie wykryte przez Chandrę (niebieski) przedstawia gorący gaz, który stanowi większą część masy tego olbrzymiego obiektu. W danych z Chandry można dostrzec otwory lub luki. Owe luki powstały wskutek rozbłysków supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w centrum gromady. Czarna dziura wyemitowała niezwykle silne dżety wykrywalne w zakresie radiowym (różowy) a zarejestrowane przez sieć Very Large Array. Te dane zostały połączone z danymi w zakresie optycznym z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przedstawiającymi galaktyki gromady i gwiazdy w polu widzenia (pomarańczowy). Zdjęcie: NASA/CXC/Univ. of Waterloo/A. Vantyghem et al /NASA/STScI/NRAO/VLA 3C295: Olbrzymi obłok gazu o temperaturze 50 milionów stopni wypełniający gromadę galaktyk 3C295 widoczny jest tylko w zakresie rentgenowskim przez teleskopy takie jak Chandra. Powyższy obraz przedstawia superpodgrzany gaz, wykryty przez Chandrę (różowy), którego masa równa jest około 1000 galaktyk. Dane w zakresie optycznym z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a ukazują niektóre pojedyncze galaktyki gromady. Gromady galaktyk takie jak 3C295 zawierają także duże ilości ciemnej materii, która utrzymuje razem gorący gaz i galaktyki. Całkowita masa niezbędnej do tego ciemnej materii równa jest pięciokrotności łącznej masy gazu i galaktyk Zdjęcie: NASA/CXC/Cambridge/S.Allen et al / NASA/STScI Mgławica Gitara: Pulsar B2224+65 bardzo szybko przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej. Ze względu na jego dużą prędkość, pulsar wytwarza falę uderzeniową w kształcie łuku i wzburzony strumień materii za sobą. Ta struktura znana jako Mgławica Gitara nazwę swoją wywodzi od kształtu materii za pulsarem widocznej w danych w zakresie optycznym (niebieski) na zdjęciu wykonanym przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Dane rentgenowskie z Chandry (różowy) przedstawiają długi dżet, który zaczyna się tam gdzie obecnie znajduje się pulsar - na czubku "gitary", ale nie jest skierowany w kierunku ruchu pulsara. Astronomowie będą nadal badać ten obiekt, aby określić naturę tego dżetu rentgenowskiego Zdjęcie: NASA/CXC/UMass/S. Johnson et al. /NASA/STScI&Palomar Observatory 5m Hale Telescope Więcej zdjęć z teleskopu Chandra na stronie obserwatorium. Źródło: NASA]]> 1366 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ESA będzie się przyglądać jak NASA rozbija sondę o planetoidę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/12/planetoidy-esa-bedzie-sie-przygladac-jak-nasa-rozbija-sonde-o-planetoide/ Mon, 12 Oct 2015 20:17:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1369 aida Dwie sondy - Asteroid Impact Mission (AIM) wysyłana przez ESA oraz Double Asteroid Redirection Test (DART) wysyłana przez NASA spotkają się z podwójną planetoidą (65803) Didymos. Start misji AIM planowany jest na październik 2020 roku, a spotkanie z planetoidą i jej małym naturalnym satelitą Didymoon na maj 2022 roku. Ten układ podwójny należy do rodziny planetoid Apollo. Został odkryty 11 kwietnia 1996 roku przez Joe Montani w Kitt Peak National Observatory w Arizonie. aida2Księżyc Didymoon charakteryzujący się wydłużonym kształtem (średnica 160 m) okrąża planetoidę Didymos (średnica 750 m) co 12 godzin na wysokości 1100 m. Naziemne obserwacje wykazały, że Didymos zbudowany jest planetoidą chondrytową lub kamienną powstałą z pyłu podczas tworzenia się Układu Słonecznego. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1369 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe zdjęcie galaktyki spiralnej z poprzeczką NGC 4639]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/13/hubble-nowe-zdjecie-galaktyki-spiralnej-z-poprzeczka-ngc-4639/ Tue, 13 Oct 2015 05:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1373 ngc-4639 Zespół Kosmicznego Teleskopu Hubble'a opublikował niesamowite zdjęcie galaktyki znanej pod nazwą NGC 4639. NGC 4639 (także UGC 7884, PGC 42741) to spiralna galaktyka z poprzeczką znajdująca się w gwiazdozbiorze Panny w odległości około 72 milionów lat świetlnych od Ziemi. Galaktyka należy do Gromady w Pannie - grupy około 1500 galaktyk tworzących serce Supergromady w Pannie. Spiralne ramiona galaktyki świecą jasnymi regionami w których zachodzi aktywny proces tworzenia nowych gwiazd. Każdy z tych małych klejnotów ma w rzeczywistości rozmiar kilkuset lat świetlnych i zawiera tysiące młodych gwiazd. Pośród nich znajdują się starsze jasne gwiazdy zwane cefeidami - które wykorzystywane są jako wiarygodne latarnie pozwalające określić odległości do pobliskich galaktyk. Naukowcy mierzą jasność tych gwiazd, aby określić ich odległość od nas. W czerwcu 1990 roku astronomowie zauważyli w NGC 4639 jasną supernową typu Ia (nazwaną SN 1990N). Galaktyka skrywa także ciemny sekret w swoim jądrze - supermasywną czarną dziurę pożerającą otaczający ją gaz. To tak zwane aktywne jądro galaktyki (AGN), które dało się odkryć dzięki charakterystycznemu widmu światła pochodzącego z galaktyki oraz promieniowaniu rentgenowskiemu powstającemu w pobliżu czarnej dziury. Powyższe zdjęcie barwne zostało wykonane poprzez nałożenie zdjęć wykonanych w zakresie widzialnym, ultrafioletowym oraz bliskiej podczerwieni za pomocą kamery Wide Field Camera 3 na pokładzie Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Źródło: sci-news]]> 1373 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Mgławica Worek Wegla w obiektywie 2.2m teleskopu ESO/MPG]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/14/eso-mglawica-worek-wegla-w-obiektywie-2-2m-teleskopu-esompg/ Wed, 14 Oct 2015 10:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1377 Part of the Coalsack Nebula Ciemne pasma prawie całkowicie blokują gęste pole gwiazd za nimi w polu widzenia na nowym zdjęciu uchwyconym przez kamerę Wide Field Imager zainstalowaną na 2.2-metrowym teleskopie MPG/ESO w Obserwatorium La Silla w Chile. Atramentowo czarne obszary to niewielkie części potężnej ciemnej mgławicy znanej jako Mgławica Worek Węgla, jednego z najważniejszych obiektów tego typu widzialnych gołym okiem. Za kilka milionów lat fragmenty Worka Węgla zapłoną blaskiem wielu nowych gwiazd. This chart of the famous small constellation of Crux (The Southern Cross) shows all the stars that can be seen with the naked eye on a clear dark night. This constellation and its neighbours are also home to the huge dark nebula called the Coalsack, which can be easily seen without a telescope as a dark area superposed on the glow of the Milky Way. The location of a particularly dark part of this cloud, which has been imaged in detail using the Wide Field Imager on the MPG/ESO 2.2-metre telescope, is marked with a red circle. Mgławica Worek Węgla znajduje się około 600 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Krzyż Południa. Ten potężny obiekt pyłowy zasłania fragmenty jasnej, naszpikowanej gwiazdami Drogi Mlecznej dlatego też znany jest dla ludności zamieszkującej półkulę południową od zawsze. Wide-field view of part of the Coalsack Nebula Hiszpański podróżnik Vicente Yanes Pinzon po raz pierwszy pisał o Mgławicy Worek Węgla w 1499 roku. W późniejszych czasach Worek Węgla zyskał nawet przydomek Czarnego Obłoku Magellana przez co jednocześnie opisywało jego kolor oraz duże rozmiary przypominające jasne dwa Obłoki Magellana, które w rzeczywistości są galaktykami krążącymi wokół Drogi Mlecznej. Te dwie jasne galaktyki są wyraźnie widoczne na południowym niebie i przyciągały uwagę Europejczyków podczas wypraw Ferdynanda Magellana w XVI wieku. Niemniej jednak Worek Węgla nie jest galaktyką. Tak jak inne ciemne mgławice - jest to obłok międzygwiezdnego pyłu na tyle gęsty, że blokuje światło gwiazd znajdujących się za nim. Duża  liczba ziaren pyłu w ciemnych obłokach pokryta jest zamrożoną wodą, azotem, tlenkiem węgla i innymi organicznymi cząsteczkami. To dlatego takie ziarna mogą skutecznie zapobiegać przedostawaniu się światła widzialnego przez tego typu obłok. Oczywiście niewielka ilość światła wciąż potrafi przedostać się przez Worek Węgla co widać na nowym zdjęciu ESO i innych zdjęciach wykonanych współczesnymi teleskopami. Ta niewielka ilość światła, której udaje się przedostać przez Worek Węgla, ulega jednak zmianie. Światło, które widzimy na powyższym zdjęciu jest bardziej przesunięte ku czerwieni niż powinno. Dzieje się tak dlatego, że pył w ciemnym obłoku pochłania i rozprasza niebieskie światło od gwiazd bardziej niż czerwone, barwiąc tym samym gwiazdy na nieco bardziej czerwone niż byłoby w rzeczywistości. Za wiele milionów lat ciemne dni Worka Węgla zakończą się. Gęste obłoki międzygwiezdne takie jak Worek Węgla zawierają bardzo dużo pyłu i gazu - materii niezbędnej do tworzenia nowych gwiazd. Źródło: ESO]]> 1377 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Próby wytłumaczenia sieci dolin na Marsie modelami klimatycznymi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/13/mars-proby-wytlumaczenia-sieci-dolin-na-marsie-modelami-klimatycznymi/ Tue, 13 Oct 2015 07:34:54 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1382 mars04 Rozległa sieć dolin na powierzchni Marsa została stworzona przez wodę płynącą nimi miliardy lat temu, jednak źródło tej wody pozostaje nieznane. Teraz zespół naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii oraz NASA wykorzystując modele klimatyczne stara się zrozumieć jak ocieplenie gazami cieplarnianymi mogło się przyczynić do pojawienia się wody. "Wszyscy szukają życia na Marsie, a jeżeli Mars mógł utrzymać życie dawno temu gdy na powierzchni istniała płynąca woda, szanse na istnienie życia na Marsie także teraz rosną," mówi Natasha Batalha, studentka astronomii i astrofizyki z Penn State. "Nasze prace opierają się na modelach, dzięki którym staramy się oszacować co się działo na powierzchni Marsa 3,8 miliarda lat temu." Poprzednie badania kraterów marsjańskich wspierają teorię o istnieniu płynącej wody na młodym Marsie, jednak jak na razie nie wiadomo w jaki sposób ogrzanie powierzchni Marsa mogło stopić lód i ile wody w rzeczywistości było. "Jeżeli porównamy niektóre z dolin na Marsie do tych znanych na Ziemi, na przykład do rzeki Kolorado, mają one mniej więcej taką samą szerokość," mówi James Kasting, profesor geonauk z Penn State"Wiemy ile wody trzeba było, aby powstał Wielki Kanion." W 2014 roku grupa prof. Kastinga zaproponowała model klimatu pokazujący Marsa ogrzewanego gęstą atmosferą gazów cieplarnianych, a dokładnie dwutlenku węgla i wodoru. W najnowszym wydaniu czasopisma Icarus zespół pisze, że przy wykorzystaniu modelu fotochemicznego, udało im się określić, że w przeszłości w atmosferze mogło znajdować się bardzo dużo wodoru. Według Batalhi i Kastinga modele fotochemiczne symulują różne aspekty atmosfery wykorzystując metody matematyczne do określenia składu chemicznego i interakcji między związkami chemicznymi. "Głównym celem naszych prac było określenie w jaki sposób, i czy to w ogóle możliwe, aby uzyskać aż 5 procent wodoru w atmosferze. 5 procent to bardzo dużo. Planety typu ziemskiego nie mają zazwyczaj tak dużej otoczki wodorowej bowiem wodór stosunkowo łatwo ucieka w przestrzeń kosmiczną," mówi Batalha. Aby uzyskać duże stężenie wodoru w atmosferze okazało się, że niezbędne są gazy wulkaniczne spowodowane ruchem płyt tektonicznych. Jednak choć naukowcy uważają, że na Marsie istnieją ślady ruchu płyt tektonicznych, teoria ta jest wciąż kontrowersyjna. W dalszych pracach naukowcy skupią się na poszukiwaniu dowodów, które wspierają ten model klimatu bez konieczności istnienia ruchu płyt. Konkurencyjna hipoteza, zwana hipotezą impaktową, skupia się na teorii w ramach której silne bombardowanie powierzchni Marsa planetoidami mogło doprowadzić do tymczasowego ogrzania atmosfery, powstania dużej ilości pary w atmosferze, kondensacji i dużych opadów. Wadą tej hipotezy jest powstanie niewystarczającej ilości wody, aby wytłumaczyć doliny i kaniony widoczne na Marsie. Dane zebrane przez łazik Curiosity przemawiają za tym, że na Marsie przez bardzo długi czas istniał zbiornik wody stojącej w kraterze Gale. Według Batalhi pojawiają się kolejne dowody na to, że woda na Marsie istniała przez miliony lat - a to niemożliwe w ramach hipotezy impaktowej. Źródło: phy.so]]> 1382 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jak co roku Hubble wykonuje mapę Jowisza i zauważa fale]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/13/jowisz-jak-co-roku-hubble-wykonuje-mape-jowisza-i-zauwaza-fale/ Tue, 13 Oct 2015 17:32:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1385 This new image from the largest planet in the Solar System, Jupiter, was made during the Outer Planet Atmospheres Legacy (OPAL) programme. The images from this programme make it possible to determine the speeds of Jupiter’s winds, to identify different phenomena in its atmosphere and to track changes in its most famous features. The map shown was observed on 19 January 2015, from 2:00 UT to 12:30 UT. Astronomowie pracujący z danymi z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a stworzyli nowe mapy Jowisza, które przedstawiają ciągłe zmiany jego Wielkiej Czerwonej Plamy. Zdjęcia przedstawiają także rzadko pojawiającą się strukturę fal w atmosferze planety. Ostatni raz widziano je kilkadziesiąt lat temu. Nowe zdjęcie to pierwsze z serii corocznie wykonywanych portretów zewnętrznych planet Układu Słonecznego, które dają nam wgląd w te odległe globy i pozwalają naukowcom studiować ich zmiany w czasie. Jupiter at a glance Na powyższym, najnowszym zdjęciu Jowisza widać szeroką paletę obiektów, wiatr, chmury i burze. Naukowcy, którzy wykonali nowe zdjęcia Jowisza za pomocą zainstalowanej na teleskopie kamery Wide Field Camera 3 w obserwowali go przez dziesięć godzin uzyskując w ten sposób dwie mapy całej planety. Te mapy umożliwiły określenie prędkości wiatrów wiejących na Jowiszu, zidentyfikowanie innych zjawisk w jego atmosferze i śledzenie jego najsłynniejszych cech. Nowe zdjęcia potwierdzają, że potężna burza, która trwa na powierzchni Jowisza już od ponad 300 lat, wciąż się kurczy lecz z pewnością nie podda się bez walki. Burza znana jako Wielka Czerwona Plama widoczna jest w pobliżu środka kadru. Od pewnego czasu tempo jej kurczenia przyspiesza. Jednak na najnowszym zdjęciu zauważono, że tempo kurczenia zaczęło zwalniać, choć od ubiegłego roku i tak skurczyła się o 240 km. https://www.youtube.com/watch?v=3afEX8a2jPg&w=853&h=480 Rozmiar plamy to nie jedyna zmiana uchwycona na zdjęciu przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a. W centrum plamy, które jest nieco jaśniejsze niż kiedyś zauważono nietypowe włókno rozciągające się przez całą szerokość plamy. Ta włóknista struktura obraca się i wije przez cały czas wykonywania sekwencji zdjęć (10 godzin), rozciągana przez wiatry wiejące z prędkością 540 kilometrów na godzinę. Innym interesującym obiektem na nowym zdjęciu jest nietypowa falista struktura (nieznacznie na północ od równika) - tego typu obiekt zauważono wcześniej jedynie raz - podczas przelotu sondy Voyager 2 w pobliżu Jowisza. Na zdjęciu wykonanym przez sondę ledwo widać falę i nawet astronomowie po jakimś czasie zaczęli uważać, że to tylko cecha zdjęcia, bowiem więcej już nigdy nie zaobserwowali tej fali. Do teraz. Nowa fala została odkryta w regionie naszpikowanym cyklonami i antycyklonami. Podobne fale - zwane falami baroklinicznymi - czasami pojawiają się w atmosferze Ziemi gdzie powstają cyklony. Fala może powstawać w warstwie pod powierzchnią chmur stając się widoczną dopiero gdy przenosi się wyżej. Obserwacje Jowisza stanowią element programu Outer Planet Atmospheres Legacy (OPAL), w ramach którego teleskop Hubble'a co rok przeznacza pewną ilość czasu na obserwacje planet zewnętrznych. Dodatkowo w ramach programu oprócz Jowisza obserwowano także Neptuna i Urana, a mapy obu tych obiektów także będą umieszczone w archiwum publicznym. Saturn zostanie dodany do serii później. Zbiór map, który powstanie z czasem pomoże naukowcom nie tylko zrozumieć atmosfery gazowych olbrzymów w Układzie Słonecznym, lecz także atmosfery naszej własnej planety i planet odkrywanych poza Układem Słonecznym. Zdjęcie: NASA, ESA, A. Simon (GSFC), M. Wong (UC Berkeley) oraz G. Orton (JPL-Caltech)]]> 1385 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Astronomowie liczą uśpione komety wśród obiektów NEO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/13/planetoidy-astronomowie-licza-uspione-komety-wsrod-obiektow-neo/ Tue, 13 Oct 2015 21:12:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1389 561cf609eedf3 Obiekty bliskie Ziemi (ang. Near Earth Objects - NEO) to planetoidy lub komety, których orbity czasami prowadzą je w okolice Ziemi tym samym stwarzając potencjalne zagrożenie. Planetoida, która spadła nad Czelabińskiem w zeszłym roku była właśnie takim obiektem NEO o średnicy ok. 20 metrów.  Mimo, że stosunkowo łatwo jest wykryć obiekt NEO w świetle widzialnym obserwując jego ruch po niebie z nocy na noc, określenie jego rozmiaru i potencjalnego zagrożenia jest trudniejsze ponieważ jasność optyczna obiektu zależy zarówno od rozmiaru jak i albedo obiektu. Astronomowie z Center for Astrophysics  (CfA) na Harvardzie przez ostatnie kilka lat korzystając z kamery rejestrującej obraz w podczerwieni IRAC zainstalowanej na teleskopie Spitzer mierzyli promieniowanie podczerwone emitowane przez obiekty NEO, łączyli te dane z pomiarami optycznymi i na podstawie tych danych szacowali wymiary obiektów. Uważa się, że obiekty NEO stanowią fragmenty planetoid, które zderzyły się ze sobą w pasie planetoidy za orbitą Marsa. Aktualnie znanych jest około 10 000 obiektów NEO. Komety krótkookresowe także mogą należeć do kategorii obiektów NEO lecz w przeciwieństwie do planetoid najprawdopodobniej pochodzą z Pasa Kuipera, rezerwuaru lodowych ciał za orbitą Neptuna. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1389 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Cassini dzisiaj przeleci w pobliżu Enceladusa o 12:41]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/14/saturn-cassini-dzisiaj-przeleci-w-poblizu-enceladusa-o-1241/ Tue, 13 Oct 2015 22:22:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1392 15-208 Sonda Cassini zakończy część swojej misji w regionie dużych lodowych księzyców Saturna serią trzech bliskich przelotów w pobliżu Enceladusa, z których pierwszy będzie miał miejsce już dzisiaj (14 października). Zdjęcia z przelotu zaczną docierać na Ziemię jutro lub pojutrze i będą po raz pierwszy przedstawiały z bliska północny obszar biegunowy Enceladusa. Środowy przelot określany jest za stosunkowo bliskie zbliżenie sondy Cassini, która przeleci na wysokości 1839 km nad powierzchnią księżyca. Największe zbliżenie do Enceladusa będzie miało miejsce dzisiaj o godzinie 12:41 polskiego czasu. Dwa kolejne zbliżenia do Enceladusa będą miały miejsce pod koniec października i w połowie grudnia. 15-208b Podczas pierwszych zbliżeń do Enceladusa na początku misji Cassini, północne obszary były skryte w zimowej ciemności. Teraz gdy Słońce oświetla północne obszary naukowcy będą poszukiwać śladów dawnej aktywności geologicznej podobnych do tygrysich pasów, które znamy z południowych obszarów Enceladusa. To co uda się zaobserwować podczas przelotu pozwoli na określenie czy północna część globu także wykazywała w przeszłości aktywność geologiczną. "Od dziesięciu lat śledzimy niektóre struktury na powierzchni Enceladusa," mówi Bonnie Buratti, członek zespołu naukowego misji Cassini oraz ekspert z zakresu księżyców lodowych w Jet Propulsion Laboratory (JPL) w Pasadenie. "Ilość obserwowanej aktywności na i pod powierzchnią księżyca była dla nas dużym zaskoczeniem. Do teraz zastanawiamy się jaka była historia tego księżyca i co do niej doprowadziło." Od czasu gdy w 2005 roku sonda Cassini odkryła ciągłe erupcje fontann lodu na powierzchni Enceladusa, księżyc ten stał się jednym z najbardziej obiecujących miejsc w Układzie Słonecznym, w którym można szukać form życia biologicznego. Naukowcy misji Cassini ogłosili w marcu, że na dnie podpowierzchniowego oceanu może trwać aktywność hydrotermalna. We wrześniu natomiast oznajmili, że podpowierzchniowy ocean -- który wcześniej uważano za regionalne morze -- może być de facto globalny. https://www.youtube.com/watch?v=G-i_4hbi7hI&w=853&h=480 "Globalna natura oceanu Enceladusa oraz możliwość istnienia systemów hydrotermalnych na jego dnia wzmacniają tezę, że na małym księżycu Saturna może istnieć środowisko podobne do tego jakie znajdujemy na dnie ziemskich oceanów," powiedział Jonathan Lunine, naukowiec z zespołu misji Cassini z Cornell University w Ithaca. Dzisiejszy przelot nad Enceladusem będzie jednak tylko przedsmakiem przed ważniejszym wydarzeniem, które będzie miało miejsce 28 października, w środę, kiedy to Cassini przeleci zaledwie 49 kilometrów nad powierzchnią południowych regionów księżyca. W trakcie tego przelotu Cassini  zanurkuje w pióropusz lodowego materiału tryskającego z powierzchni księżyca, wykonując zdjęcia i zbierając cenne dane dotyczące tego co się dzieje pod zamrożoną skorupą na powierzchni. Naukowcy z misji Cassini mają nadzieję, że dane z tego przelotu dostarczą informacji o intensywności aktywności hydrotermalnej w oceanie. Ostatni przelot sondy Cassini będzie miał miejsce 19 grudnia br. Sonda skupi się wtedy na zmierzeniu jak dużo ciepła wydobywa się z wnętrza księżyca na wysokości 4999 km. Informacje o wszystkich trzech ostatnich przelotach w pobliżu Enceladusa znajdziecie pod adresem:

    http://solarsystem.nasa.gov/finalflybys

    Źródło: NASA/JPL

    ]]>
    1392 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> 139 0 0 140 http://pulskosmosu.wordpress.com 139 1
    <![CDATA[Potężne fale w atmosferze Słońca]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/15/slonce-potezne-fale-w-atmosferze-slonca/ Wed, 14 Oct 2015 22:03:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1398 blastwavesin Dwa zespoły naukowców pod kierownictwem Nariaki Nitta z Lockheed Martin Advanced Technology Center w USA oraz Radoslava Bucika z Max Planck Institute for Solar System Research (MPS) w Niemczech niezależnie odkryły nowe zjawisko na Słońcu: wielkoskalowe fale w atmosferze gwiazdy, którym towarzyszy emisja energetycznych cząstek bogatych w hel-3. Hel-3 to lekka odmiana helu. Potężne fale mogą przyczyniać się znacznie do przyspieszenia cząstek w przestrzeni- donoszą naukowcy z MPS w czasopiśmie Astrophysical Journal. Odkrycie było możliwe dzięki dwóm sondom: STEREO A oraz ACE, które umożliwiły jednoczesne obserwacje Słońca z dwóch różnych kierunków. W najbliższej przyszłości nie będziemy mieli ponownie do tego okazji. Słońce to gwiazda wysoce erupcyjna: raz po raz emituje energetyczne cząstki oraz promieniowanie w przestrzeń w trakcie gwałtownych rozbłysków. Przykładem takich rozbłysków są chociażby koronalne wyrzuty masy (coronal mass ejection - CME), w których plazma złożona z elektronów, protonów i kilku ciężkich atomów wyrzucana jest w przestrzeń czy też krótkie, skolimowane rozbłyski rentgenowskie. Oba zjawiska zachodzą przy okazji tak zwanych erupcji słonecznych. Dwie grupy badawcze niezależnie odkryły całkowicie nowy typ słonecznych wyrzutów: duże czoła fali w atmosferze słonecznej wraz z wypływamy cząstek bogatych w hel-3. Fale można śledzić obserwując atmosferę słońca w ekstremalnym ultrafiolecie. Fale wykryte w danych z 26 stycznia oraz 2 lutego 2010 roku rozciągały się na co najmniej pół miliona kilometrów i propagowały z prędkością około 300 kilometrów na sekundę. Pojawiały się na krótko po słabym rozbłysku rentgenowskim jednak znacząco się różniły od tej typowej formy promieniowania. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1398 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ogromne halo wokół galaktyk spiralnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/15/galaktyki-ogromne-halo-wokol-galaktyk-spiralnych/ Thu, 15 Oct 2015 05:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1404 vlarevealssp Badanie galaktyk spiralnych widzianych od krawędzi wykazało, że halo promieni kosmicznych oraz pól magnetycznych pod i nad dyskiej galaktyki jest dużo bardziej powszechnym zjawiskiem niż wcześniej uważano. Międzynarodowy zespół astronomów użył teleskopu Very Large Array (VLA) do zbadania 35 galaktyk spiralnych widzianych od krawędzi znajdujących się w odległości od 11 milionów do 137 milionów lat świetlnych od Ziemi. Badanie skorzystało ze zdolności VLA do wykrywania emisji radiowej znacznie słabszej niż dotychczas. "Wiedzieliśmy wcześniej, że niektóre halo istniały, jednak korzystając z pełnej mocy VLA oraz technik obróbki obrazu odkryliśmy, że owe halo jest dużo bardziej powszechne wśród galaktyk spiralnych niż wcześniej nam się wydawało," powiedziała Judith Irwin (Queen's University, Kanada), kierownik projektu. Galaktyki spiralne, takie jak nasza własna Droga Mleczna  skupiają znaczną większość gwiazd, gazu i pyłu w płaskim, obracającym się dysku z ramionami spiralnymi. WIększość światła i fal radiowych rejestrowanych przez teleskopy pochodzi z obiektów znajdujących się w tym dysku. Badanie obszarów nad i pod dyskami było dotychczas utrudnione. "Badanie tych halo radioteleskopami może dostarczyć nam cennych informacji o szerokiej palecie zjawisk, włącznie z tempem tworzenia gwiazd w dysku, wiatrów z wybuchających gwiazd oraz o naturze i pochodzeniu pól magnetycznych galaktyk," mówi Theresa Wiegert (także Queen's University), główna autorka artykułu opisującego wyniki badań, który ukazał się w czasopiśmie Astronomical Journal. Aby sprawdzić jak duże jest "typowe" halo astronomowie przeskalowali zdjęcia 30 galaktyk tak, aby miały tą samą średnicę. Następnie inna z autorek Jayanne English (University of Manitoba) połączyła je w jedno zdjęcie. W wyniku tej operacji, mówi Irwin, uzyskano "spektakularne zdjęcie na którym widać, że promienie kosmiczne oraz pola magnetyczne nie tylko przenikają sam dysk galaktyki lecz rozciągają się daleko nad i pod dyskiem." To złożone z wielu zdjęcie według naukowców potwierdza teorię ogłoszoną w 1961 roku według której takie halo musi istnieć. Publikując swoje wyniki astronomowie jednocześnie udostępnili pierwszą partię swoich zdjęć z VLA. W poprzednich publikacjach zespół opisywał szczegóły swojego projektu i jego cele. Zespół zakończył serię obserwacji VLA, a ich najnowszy artykuł opiera się na analizie pierwszego zestawu zdjęć. Aktualnie naukowcy zajmują się analizowaniem dodatkowych zestawów danych i planują udostępnienie dodatkowych zdjęć innym naukowcom po opublikowaniu wyników kolejnych analiz. Wyniki z tego przeglądu pozwolą nam lepiej zrozumieć wiele kwestii z zakresu ewolucji galaktyk i formowania gwiazd," mówi Marita Krause z Max Planck Institute for Radioastronomy w Bonn (Niemcy). Źródło: NRAO / Astronomical Journal]]> 1404 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierwsze zdjęcia północnych regionów Enceladusa dotarły na Ziemię!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/15/enceladus-pierwsze-zdjecia-polnocnych-regionow-enceladusa-dotarly-na-ziemie/ Thu, 15 Oct 2015 17:47:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1407 enceladus-10-14 14 października 2015 roku sonda Cassini przeleciała w odległości 1839 km nad północnymi regionami Enceladusa znanego z pełnych materii organicznych gejzerów lodowych emitowanych z pęknięć lodowej skorupy w południowych regionach księżyca. Przelot o oznaczeniu technicznym E-20 to pierwszy z serii trzech bliskich przelotów, które zostaną wykonane do końca tego roku. Surowe dane z przelotu właśnie dotarły na Ziemię. Na środku powyższego kadru widać 10-kilometrowej średnicy krater Bahman, otoczony przez pomarszczone pole pęknięć i zagłębień na powierzchni Enceladusa. Najnowsze badania przeprowadzone w oparciu o dane dostarczone przez sondę Cassini potwierdziły obecność podpowierzchniowego oceanu między lodową skorupą a skalistym jądrem. Nie są to kieszenie wody w lodzie czy lokalne morze lecz potężny, globalny ocean przypominający oceany podpowierzchniowe na Europie i Ganimedesie. Poniżej więcej surowych, nieobrobionych zdjęć z wczorajszego przelotu. 8218_19682_1 8219_19683_1 8220_19684_1 8222_19686_1 8221_19685_1 8224_19688_1 Źródło: Ciclops]]> 1407 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Potężne burze słoneczne wymykają się obserwatoriom na Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/17/slonce-potezne-burze-sloneczne-wymykaja-sie-obserwatoriom-na-ziemi/ Sat, 17 Oct 2015 20:32:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1416 largesolarst Według obserwacji przeprowadzonych przez Tihany Magnetic Observatory na Węgrzech, indeksy używane przez naukowców do oceny perturbacji geomagnetycznych Słońca w kierunku Ziemi nie są w stanie wykryć niektórych burz słonecznych, które mogą zagrozić sieciom dostaw prądu oraz sieciom komunikacyjnym na Ziemi. Naukowcy z Tihany Magnetic Observatory zajrestrowali burzę słoneczną podobną do największej dotąd zaobserwowanej podczas gdy inne obserwatoria w ogólnie nie były świadome istnienia tego sztormu. W 1859 roku w Obserwatorium Colaba w Indiach zarejestrowano największą i najsilniejszą burzę słoneczną znaną jako rozbłysk Carringtona na cześć angielskiego astronoma Richarda Carringtona, który ją zaobserwował. Owa słoneczna burza spowodowała pojawienie się jasnych zórz polarnych nawet w Madrycie i na Karaibach. Warto zauważyć, że rozbłysk Carringtona spowodował awarie sieci energetycznych oraz pożary stacji telegraficznych w Europie i Ameryce Południowej. Od tego czasu wiemy, że burze geomagnetyczne prowokowane przez Słońce stanowią poważne zagrożenie dla ludzi - szczególnie teraz gdy nasze życie w znacznie większym stopniu opiera się na wykorzystaniu technologii i sieci komunikacyjnych. W celu uniknięcia ryzyka naukowcy opracowali kilka indeksów, które pozwalają badać i przewidywać tego typu zjawiska. Jednym z najpowszechniej stosowanych indeksów do pomiaru burz geomagnetycznych jest Dst (Disturbance storm time) uzyskiwany co godzinę poprzez uśrednienie danych zarejestrowanych przez cztery obserwatoria: Hermanus (RPA), Kakioka (Japonia), Honolulu (Hawaje) oraz San Juan (Portoryko). Dokładniejsza wersja o nazwie SYM-H, która ocenia poziomy składnik pola magnetycznego Ziemi wykorzystuje informacje zebrane od większej ilości obserwatoriów zbierane co minutę. Naukowcy mogą śledzić efekty dużych burz słonecznych wykorzystując oba te indeksy. Jedną z takich dużych burz słonecznych była tak zwana Halloween Solar Storm, która miała miejsce w okresie pażdziernik-listopad 2003 roku. A mimo to, ani Dst ani SYM-H nie wykryła perturbacji magnetycznej, która dotarła na Ziemię 29 października 2003 roku. Był to rozbłysk słoneczny wyjątkowo podobny do rozbłysku Carringtona z 1859 roku. Burza Słoneczna Halloween  zakłóciła prace stacji energetycznych w Szwecji i RPA gdzie kilka stacji przekaźnikowych spłonęło. Właśnie to zdarzenie zostało zarejestrowane przez Tihany Magnetic Observatory na Węgrzech. Zespół naukowców z University of Alcala przeanalizował teraz oficjalne wskaźniki i okazało się, że w ogóle nie zauważyły one tej burzy. "Jednym z wniosków jest fakt, że indeksy powszechnie wykorzystywane przez naukowców, takie jak Dst czy SYM-H, które opierają się na perspektywie Ziemi i uzyskiwane poprzez obliczanie średniej nie były w stanie wykryć tak ważnego wydarzenia i najprawdopodobniej nie zarejestrowałyby również rozbłysku Carringtona," mówi Consuelo Cid, główny autor. Wyniki badań opublikowane w czasopiśmie Journal of Space Weather and Space Climate sugerują, że społeczność naukowa może popełniać błąd w obliczeniach uśredniając dane z różnych obserwatoriów na całym świecie. Być może jest to spowodowane faktem, że dodatnie i ujemne zaburzenia magnetyczne w różnych obserwatoriach wzajemnie się niwelują. "Zdarzenia podobne do rozbłysku Carringtona mogą być powszechniejsze niż nam się wydaje, być może dochodziło do nich nawet bez naszej wiedzy," mówi Cid, który zauważa potrzebę opracowania lokalnych indeksów, które byłyby przydatne dla firm, na które taki rozbłysk może bezpośrednio wpłynąć. Przykładowo zespół Cid opracował indeks lokalnych zaburzeń dla Hiszpanii (Local Disturbance for Spain), który oblicza perturbacje geomagnetyczne dla terytorium Hiszpanii. Jest on obliczany w oparciu o dane dotyczące pola magnetycznego zarejestrowane przez San Pablo Observatory w Toledo. Źródło: phys.org]]> 1416 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najlepsze zdjęcia powierzchni Charona wykonane przez sondę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/17/pluton-najlepsze-zdjecia-powierzchni-charona-wykonane-przez-sonde/ Sat, 17 Oct 2015 21:43:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1419 pluto-moon-charon-up-close-2 Powyższa mozaika złożona została z najlepszych zdjęć jakie sonda New Horizons zrobiła księżycowi Plutona - Charonowi. Patrząc od lewej strony na zdjęciu widać surowe, usiane kraterami obszary wzdłuż rozległych kanionów Serenity Chasma w kierunku młodych równim Vulcan Planum. Obie te nazwy jak na razie są nieformalnymi nazwami nadanymi przez zespół misji New Horizons.  Powiększony obszar Vulcan Planum na zdjęciu poniżej z pęknięciami (długimi i wąskimi depresjami) oraz gdzieniegdzie istniejącymi kraterami podkreśla krajobraz przypominający równiny wulkaniczne na ziemskim księżycu. Jednak księżycowe równiny (morza) składają się z bazaltu, natomiast równiny na powierzchni Charona to woda w stałym stanie skupienia. Źródło: Lillian Gipson/ NASA]]> 1419 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jak powstał obszar Mangala Valles na Marsie? Woda i wulkany]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/18/mars-jak-powstal-obszar-mangala-valles-na-marsie-woda-i-wulkany/ Sat, 17 Oct 2015 22:29:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1422 imageflashfl Katastroficzne powodzie spowodowane stopieniem lodu przez ciepło aktywności wulkanicznej może być odpowiedzialne za powstanie chaotycznej scenerii przedstawionej na powyższym zdjęciu sieci kanałów Mangala Valles na Marsie. Zdjęcie zostało wykonane 12 lipca za pomocą wysokiej rozdzielczości kamery stereo zainstalowanej na pokładzie sondy Mars Express (ESA). Sfotografowany region stanowi część sieci kanałów Mangala Valles, który mieści się w południowozachodniej części wyżyny Tharsis, na której kiedyś istniały wulkany włącznie z największym wulkanem Układu Słonecznego: Olympus Mons. Bliskość regionu do tych wulkanicznych olbrzymów najprawdopodobniej odegrała istotną rolę w powstaniu kanałów widocznych na zdjęciach. Kanały zostały wyżłobione przez płynące nimi olbrzymie ilości wody. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1422 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Misja AIM a komunikacja laserowa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/19/planetoidy-misja-aim-a-komunikacja-laserowa/ Sun, 18 Oct 2015 22:40:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1426 55Wyobraźmy sobie skierowanie wiązki laserowej z odległości milionów kilometrów w pustej przestrzeni kosmicznej prosto w kierunku Ziemi. Zaproponowana przez ESA misja Asteroid Impact Mission (AIM) ma takie wyzwanie przed sobą: zademonstrować zdolność komunikacji laserowej na ogromne odległości. Asteroid Impact Mission, której projekt jest właśnie szczegółowo doprecyzowany przed ostateczną decyzją o realizacji misji, którą Rada Ministerialna ESA podejmie w grudniu 2016 roku to misja, której zadaniem jest zademonstrowanie nowych technologii z zakresu komunikacji w przestrzeni kosmicznej. Jednocześnie będzie to pierwsza w historii ludzkości sonda, która zbada układ dwóch planetoid. 1-aimingalight Komunikacja laserowa może pozwolić na przesyłanie wyników z sondy na Ziemię kilkukrotnie szybciej niż za pomocą standardowych sygnałów radiowych. "Komunikacja optyczna nie jest jeszcze dobrze osadzona pośród technologii kosmicznych i przygotowywany przez ESA European Data Relay System (EDRS) będzie pierwszym praktycznym zastosowaniem tej technologii," tłumaczy inżynier optyki w ESA Zoran Sodnik. Czytaj dalej na portalu Urania. 4-aimingalight]]> 1426 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[GALAKTYKI: ALMA odkrywa intensywne procesy gwiazdotwórcze w odległej galaktyce]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/19/galaktyki-alma-odkrywa-intensywne-procesy-gwiazdotworcze-w-odleglej-galaktyce/ Mon, 19 Oct 2015 07:51:26 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1431 22 Dziewięć miliardów lat temu w galaktykach gwiazdy powstawały dużo szybciej i wydajniej niż dzisiaj. Większość gwiazd leżała na tzw. "ciągu głównym", dzięki czemu im większa masa galaktyki, tym wydajniej taka galaktyka tworzyła nowe gwiazdy. Niemniej jednak od czasu do czasu galaktyka przeżywa okresy gwałtownego wzrostu tempa powstawania nowych gwiazd, które świecą jaśniej niż inne. Zderzenie dwóch dużych galaktyk odpowiada zazwyczaj za takie okresy intensywnego tworzenia gwiazd, bowiem chłodny gaz obecny w olbrzymich obłokach molekularnych staje się paliwem, które podtrzymuje podwyższone tempo tworzenia gwiazd. Astronomowie od lat jednak zastanawiają się czy takie okresy intensywnego tworzenia gwiazd we wczesnym Wszechświecie były spowodowane dużymi zapasami gazu czy też galaktyki wydajniej zużywały ten gaz. Nowe wyniki badań, które zostały opublikowane w czasopiśmie Astrophysical Journal Letters 14 października przez Johna Silvermana z Kavli Institute for the Physics and Mathematics of the Universe, skupiają się na badaniach zawartości tlenku węgla w siedmiu odległych, intensywnie gwiazdotwórczych galaktykach, których światło zostało wyemitowane w czasach gdy Wszechświat miał dopiero 4 miliardy lat. Owe badania możliwe były do przeprowadzenia dzięki Atacama Large Milimeter Array (ALMA), obserwatorium znajdującym się w Chile, które jest w stanie obserwować promieniowanie w zakresie milimetrowym (kluczowym w badaniu gazu molekularnego) z czułością, którą dopiero teraz w pełni odkrywają astronomowie. Naukowcy odkryli, że ilość gazu CO  już była mniejsza choć galaktyka wciąż w dużym tempie tworzyła nowe gwiazdy. Opisywane obserwacje przypominają obserwacje galaktyk intensywnie tworzących gwiazdy znajdujących się znacznie bliżej Ziemi. Naukowcy doszli zatem do wniosku, że może istnieć ciągły wzrost wydajności w zależności od tego jak bardzo tempo tworzenia gwiazd odbiega od ciągu głównego. Badania opierają się na wielu silnych teleskopach dostępnych w ramach przeglądu COSMOS. Jedynie obserwatoria Spitzer i Herschel są w stanie dokładnie mierzyć tempo powstawania nowych gwiazd, a teleskop Subaru mógł potwierdzić naturę i odległość tych wyjątkowych galaktyk za pomocą spektroskopii. John Silverman skomentował to tak: "Owe obserwacje wyraźnie demonstrują unikalne możliwości obserwatorium ALMA w zakresie pomiaru krytycznych składników galaktyk o wysokim redshifcie. To znak, że ALMA dostarczy nam jeszcze wielu zaskakujących odkryć." Źródło: Astrophysical Journal Letters]]> 1431 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Zmarł Bob Farquhar. Przypominamy jego orbitalne przygody z sondą ISEE-3]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/19/zmarl-bob-farquhar-przypominamy-jego-orbitalne-przygody-z-sonda-isee-3/ Mon, 19 Oct 2015 11:20:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1434 farquhar W dniu wczorajszym (18.10) zmarł Robert Farquhar - człowiek od docierania do różnych miejsc. Aby upamiętnić tego wyjątkowego człowieka postanowiłem przypomnieć artykuł, który ukazał się na stronach npr.org w marcu 2014 roku, opowiadający o dość ciekawym aspekcie jego pracy. Zapraszam do lektury. ---------------------------------------------------------------------------------------------- 33 Ponad 30 lat temu Robert Farquhar ukradł sondę. Teraz próbuje ją oddać. Zielony satelita pokryty panelami słonecznymi zmierza w kierunku Ziemi po ponad trzech dekadach podróży na dużej orbicie okołosłonecznej. Jeżeli Farquhar, były specjalista od projektowania misji w NASA, dopnie swego, agencja poleci satelicie odpalenie silników, zbliżenie do Księżyca i powrót na miejsce, w którym miał się znajdować gdy został wystrzelony w przestrzeń kosmiczną w 1978 roku - skąd jak to nazywa Farquhar i jego współpracownicy "został pożyczony". W latach 80. dwudziestego wieku agencje kosmiczne na całym świecie przygotowywały swoje sondy do lotu w kierunku komety Halleya. Jednak NASA nie miała takiego zamiaru - urzędnicy stwierdzili, że misja do komety była zbyt droga. Nie spodobało się to Farquharowi, którego marzeniem było dotarcie do komety przed innymi. 551 Wymyślił zatem sposób wykorzystania istniejącego satelity o nazwie International Sun-Earth Explorer-3 (ISEE-3) znajdującego się między Ziemią i Słońcem i skierowanie go na innowacyjną orbitę przechodzącą przez punkty libracyjne (tzw. halo orbit), którą sam opracował. ff Farquhar opracował skomplikowaną trajektorię, która miała pozwolić na przechwycenie ścieżki innej komety - komety Giacobini-Zinner - we wrześniu 1985 roku - na kilka miesięcy przed tym jak armada sond kosmicznych miała dotrzeć do komety Halleya. "Wyprzedziliśmy wszystkie inne kraje,"  wspomina Farquhar. "Europejską Agencję Kosmiczną. Rosjan. Japończyków." Prezydent Reagan nawet wysłał mu list z gratulacjami. Jednak niektórzy naukowcy wykorzystujący satelitę ISEE-3 do badania wiatru słonecznego nie patrzyli przychylnym okiem na tą kometarną eskapadę. "Uważali - nawet pojawiło się to w prasie - że ukradliśmy ich satelitę," mówi Farquhar. "Nie ukradliśmy go tylko pożyczyliśmy na chwilę! Próbowałem im to wytłumaczyć." Przecież jakby nie patrzeć satelita był na kursie, który w pewnym momencie doprowadziłby go w to samo miejsce. "OK, pożyczyliśmy go w 1983 roku i dostaniecie go z powrotem w 2014 roku. Ile to lat?" mówi Farquhar szybko obliczając. "No właśnie, to około 31 lat." Aktualnie Farquhar ma 81 lat. Znany jest jako mistrz docierania do różnych miejsc. Jego geniusz w opracowywaniu niesamowitych planów lotu wykorzystujących grawitacyjne oddziaływanie Księżyca i zbliżenia do Ziemi w celu wysłania sond w odległe rejony Układu Słonecznego jest już legendarny. Farquhar posiadał na tyle dużo swobody w obliczaniu i projektowaniu egzotycznych trajektorii, że często - tylko dla zabawy - sprawiał, że kluczowe wydarzenia danej misji przypadały w czyjeś urodziny lub rocznice. Planowanie lotu ISEE-3 było tylko pierwszym popisem zdolności Farquhara. "Z pewnością wszyscy w branży kosmicznej wiedzą, że to moja sonda. Jestem z nią bardzo związany," dodaje. Jego wspomnienia wyraźnie pokazują jak bardzo był z nią związany. W swojej książce napisał, że gdy trafił do szpitala po ataku serca, sonda doświadczyła awarii akumulatora - wg Farquhara to wynik tego, że ma z nią "nadnaturalny związek." "To moje dziecko," powiedział Farquhar. "To coś nad czym pracowałem przez bardzo długi czas, a potem musiałem do tego przekonać NASA i sprzedać ten pomysł wielu ludziom." Teraz Farquhar próbuje przekonać do pomysłu obudzenia swojego satelity, aby mógł dotrzymać słowa. fff W ciągu najbliższych kilku miesięcy, jeszcze przed sierpniem jest małe okno czasowe, gdy można polecić sondzie ISEE-3 zwolnienie i podążenie ścieżką, która zaprowadziłaby ją do miejsca w którym znajdowała się zanim wyruszyła na kometarną eskapadę. "To nie byłaby tylko ciekawość. To mogłoby wciąż być bardzo pożyteczna misja naukowa," mówi Daniel Baker, dyrektor Laboratory for Atmospheric and Space Physics w University of Colorado. Aktualnie posiadamy inne satelity, które monitorują przestrzeń między Ziemią a Słońcem - mówi Baker. Jednak uważa, że ISEE-3 mogłaby zapewnić dodatkowe pomiary o sporej wartości. "Nie często się zdarza, że sonda którą posłaliśmy w otchłań, wraca do nas," mówi Baker, który pracował z danymi z ISEE-3 w swojej młodości. "Dla mnie fascynujące jest to, że możemy w ogóle myśleć o złożeniu tej układanki do miejsca z którego startowała - sprzed czasów gdy Bob ukradł nam sondę." Jednak obudzenie starego satelity nie jest łatwym zadaniem. "Żadna inna sonda nie była "uśpiona" przez tak długo," mówi Edward Smith, jeden z naukowców, którzy pracowali nad misją w Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. "Uwierzę jak zobaczę, ale to ekscytujące przedsięwzięcie i biorę je na poważnie." Wszyscy ruszyli do pracy, aby sprawdzić co da się zrobić. Trzeba było zagłębić się w archiwach i wyciągnąć stare dokumenty, aby dowiedzieć się chociażby jakim językiem mówi ta maszyna. Wszak nie wszyscy, którzy pracowali nad tą misją, jeszcze żyją. James Green, aktualnie dyrektor oddziału nauk planetarnych w siedzibie NASA, gdy był trzydziestoparolatkiem pomagał tworzyć sieć komputerową, która miał odbierać dane z misji kometarnej. Ostatnio siedząc w swoim biurze przeglądał listę instrumentów naukowych sondy i naukowców, którzy je projektowali... "Keith Ogilvie - jestem przekonany, że jest na emeryturze.... Smith jest na emeryturze... Jean-Louis Steinberg, wydaje mi się, że jest na emeryturze," mówi Green skanując listę. "Bonnard Teegarden - od wielu lat jest na emeryturze." Innym problemem jest fakt, że część sprzętu niezbędnego do komunikacji z sondą... już nie istnieje. NASA pozbyła się tego sprzętu w trakcie modernizacji, mówi Green tłumacząc, że "komunikacja z sondami w przestrzeni kosmicznej radykalnie się zmieniła przez ostatnie 25 lat." Wydaje się jednak, że talerz satelitarny o średnicy 18 metrów w Johns Hopkins Applied Physics Laboratory wciąż ma odpowiedni sprzęt. "I właśnie dlatego NASA zgodziła się na podjęcie próby kontaktu z sondą," mów Green. Pracownicy teraz próbują sprawdzić jak dobrze będą mogli skontaktować się z sondą i ocenić jej stan. To wciąż pewnego rodzaju nieoficjalna praca, ponieważ menedżerowie NASA jeszcze nie podjęli ostatecznych decyzji - mimo bezustannego lobbowania ze strony Farquhara. "Wiecie co, Bob Farquhar to słowny człowiek. Jeżeli mówi, że zrobi wszystko co w jego mocy - ponieważ to on pożyczył sondę - aby ją przywrócić, to właśnie to zrobi," dodaje Green. Zauważa także, że Farquhar jest legendą w NASA. "Naprawdę dużo zawdzięczamy kreatywności Boba jeżeli chodzi o docieranie sondami w różne miejsca." Mimo to sam Farquhar nie jest już takim optymistą jeżeli chodzi o tą sondę. "Wydaje mi się, że szanse wynoszą 50-50," przyznaje. Gdy niedawno ze swojego domu opowiadał o tym wyzwaniu, miał na sobie flanelową piżamę i szlafrok, bowiem źle się czuł. Mimo to był w stanie opowiadać o sondzie przez bite dwie godziny. "To nasza najbardziej oszczędna sonda, i chciałbym aby była jeszcze oszczędniejsza. Według mnie może ona mieć kilka misji przed sobą," dodaje Farquhar. Jednak wszystko zależy od tego czy uda się wysłać odpowiednie komendy przed końcem maja. To nasza ostatnia szansa. Jeżeli trajektoria ISEE-3 nie ulegnie zmianie, sonda przeleci w pobliżu Ziemi i Księżyca w sierpniu. David Dunham z KinetX Aerospace Inc, jeden z wieloletnich współpracowników Farquhara mówi, że zbliżenie zmieni orbitę sondy. Sonda przeleci w pobliżu Ziemi ponownie za 15 lat, ale w odległości niewystarczającej do przechwycenia. "Jeżeli stracimy tą okazję, to później będzie za daleko od Ziemi," mówi Dunham. "Nie patrzyłem dokładnie - być może za 200 lat sonda może ponowie zbliżyć się do Ziemi." Ale nie wiadomo czy wtedy sonda będzie jeszcze aktywna. Link do artykułu oryginalnego Uzupełnienie Pulsu Kosmosu: 15 maja 2014 roku projekt przechwycenia sondy osiągnął założoną kwotę 125 000 USD na platformie crowdfundingowej RocketHub (swoją drogą zachęcam do naszej zbiórki na lepszy pulskosmosu.pl o tutaj :) ) Wcześniej w 1999 roku specjaliści z Goddard Space Flight Center przyznali, że sprzęt wymagany do transmitowania sygnałów do sondy został zdemontowany w 1999 roku i nie ma możliwości jego przywrócenia. Niemniej jednak członkowie projektu znaleźli dokumentację oryginalnego sprzętu i byli w stanie stworzyć elektronikę symulującą oryginalny sprzęt, otrzymali odpowiednie nadajniki i wzmacniacze i zamontowali je na antenie radioteleskopu Arecibo (o średnicy 305 m) 19 maja 2014 roku. Po uzyskaniu kontroli nad sondą zespół planował przeniesienie kontaktu na 21-metrowy radioteleskop w Morehead State University. 20-metrowa antena w Obserwatorium w Bochum (Niemcy) mogłaby stać się stacją wspierającą. Mimo, że NASA nie brała udziału w finansowaniu projektu, udostępniła swoich doradców i dała zielone światło na próbę uzyskania kontaktu. 29 maja 2014 roku zespół ogłosił, że udało się polecić sondzie przełączenie w tryb inżynieryjny i rozpoczęcie nadawania danych telemetrycznych. 26 czerwca członkowie zespołu korzystając z anteny DSS-24 uzyskali synchroniczną komunikację i cztery punkty niezbędne do  opisania parametró orbitalnych sondy. NASA w tym samym czasie dała zielone światło na kontynuowanie projektu co najmniej do 16 lipca i na podjęcie próby wykonania manewrów orbitalnych na początku lipca. 2 lipca zespół odpalił silniki po raz pierwszy od 1987 roku. 8 lipca dłuższa sekwencja pracy silników zakończyła się niepowodzeniem - najprawdopodobniej z powodu utraty azotu niezbędnego do wytwarzania ciśnienia w zbiornikach paliwa. 24 lipca zespół ISEE-3 Reboot Team ogłosił, że wszystkie próby zmiany orbity zakończyły się niepowodzeniem. 10 sierpnia o 18:16 UTC sonda przeleciała w odległości 15600 km od powierzchni Księżyca. Dalej lot będzie kontynuowany po orbicie heliocentrycznej, która zaprowadzi sondę w pobliże Ziemi ponownie za 17 lat. 25 września 2014 ogłoszono, że kontakt z sondą został utracony 9 dni wczesniej. Nie wiadomo czy uda się jeszcze wznowić komunikację z sondą bowiem jej orbita nie jest dokładnie znana. Orbita sondy po przelocie w pobliżu Księżyca oddaliła się od Słońca, a to oznacza, że energia zbierana przez panele słoneczne będzie mniejsza. Mniejsza ilość dostępnej energii może sprawić, że sonda wejdzie w tryb bezpieczeństwa, z którego może nie wyjść, jeżeli nie będziemy precyzyjnie znali położenia sondy na orbicie, a tym samym nie będzemy mogli precyzyjnie skierować sygnału w stronę sondy. Źródło: ICE/ISEE-3/npr/wikipedia]]> 1434 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MGŁAWICE: Minimalna masa dysku protoplanetarnego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/20/mglawice-minimalna-masa-dysku-protoplanetarnego/ Mon, 19 Oct 2015 22:34:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1442 5624d4b52c5b5 Astronomowie szacują, że w okresie powstawania Układu Słonecznego, dysk protoplanetarny zawierał równowartość około dwudziestu mas Jowisza gazu i pyłu.  Ta tak zwana (mgławica słoneczna o minimalnej masie" (minimum mass solar nebula (MMSN)) opiera się na obecnych masach planet skalistych i obliczeniach dotyczących ich powstawania; używa się tutaj minimalnej masy na wypadek gdyby proces formowania się planet był mniej wydajny niż się tego oczekuje. (Niektóre wcześniejsze szacunki mówiły o wartościach rzędu 100 mas Jowisza.) Wraz z wiekiem mgławicy i rozwojem planet masa dysku naturalnie się zmniejsza; aktualne modele mówią, że układ planetarny może powstać w niecałe pięć milionów lat. Sean Andrews, astronom z CfA wraz z wspólnikami badał wczesne stadia mgławic w których powstają planety wokół innych gwiazd opierając się na założeniu, że tego typu dyski są chłodne i emitują promieniowanie głównie w zakresie podczerwonym i submilimetrowym. Zespół zatem korzystał z kamery rejestrującej promieniowanie submilimetrowe zainstalowanej na Teleskopie Jamesa Clerka Maxwella na Hawajach do rejestrowania dystrybucji pyłu w gromadzie młodych gwiazd znanej jako IC348 w obłoku molekularnym w Perseuszu odległym o około tysiąc lat świetlnych d Ziemi. Szacuje się, że wiek gromady to dwa do trzech milionów lat, a tym samym układy planetarne wokół gwiazd mogły już częściowo się rozwinąć. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1442 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[NASA codziennie publikuje zdjęcia Ziemi z sondy DSCOVR]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/20/ziemia-nasa-codziennie-publikuje-zdjecia-ziemi-z-sondy-dscovr/ Tue, 20 Oct 2015 05:38:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1445 dailyearthim W poniedziałek NASA uruchomiła nową stronę internetową, na której codziennie publikowany będzie obraz pełnej, oświetlonej strony Ziemi. Zdjęcia wykonywanesąprzez kamerę umieszczoną ponad 1.5 mln km od Ziemi na pokładzie sondy Deep Space Climate Observatory (DSCOVR), która jest efektem współpracy między NASA, National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) oraz Siłami Powietrznymi USA. Raz dziennie NASA będzie na stronie umieszczać kilkanaście nowych kolorowych zdjęć Ziemi wykonanych 12-36 godzin wcześniej za pomocą kamery EPIC (Earth Polychromatic Imaging Camera). Każda sekwencja zdjęć będzie przedstawiała rotację Ziemi bowiem poszczególne zdjęcia będą przedstawiały inne obszary Ziemi.. Na nowej stronie dostępne jest także archiwum zdjęć z kamery EPIC, które można przeszukiwać wg daty i kontynentów. Głównym celem misji DSCOVR jest  otrzymywanie na bieżąco informacji o wietrze słonecznym - co pozwoli na dokładne i szybkie wydawanie alertów pogodowych oraz prognoz NOAA. NASA posiada dwa obserwujące Ziemię instrumenty na pokładzie sondy. Zdjęcia Ziemi z kamery EPIC umożliwiają naukowcom badanie dziennych zmian w wegetacji, ozonie, aerozolach, wysokości pokrywy chmur czy albedo Ziemi. EPIC to teleskop oraz 4-megapikselowa kamera CCD. Kolorowe zdjęcia Ziemi powstają poprzez złożenie trzech zdjęć w różnych filtrach monochromatycznych, co pozwala na uzyskanie jakości obrazu porównywalnego z kamerą 12-megapikselową. Kamera wykonuje serie 10 zdjęć wykorzystując różne filtry wąskopasmowe - od ultrafioletu do bliskiej podczerwieni - co pozwala na uzyskanie różnych danych naukowych. Do stworzenia zdjęć kolorowych wykorzystuje się zdjęcia wykonane w kolorze czerwonym, zielonym i niebieskim. Każde zdjęcie ma rozmiar około 3 MB. "Końcowa rozdzielczość kamery EPIC pozwala na obrazowanie obiektów o rozmiarach od 10 do 15 km," powiedział Adam Szabo, główny naukowiec DSCOVR w NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, Maryland. Z uwagi na fakt, że Ziemia jest wyjątkowo jasna na ciemnym tle nieba, EPIC musi wykonywać bardzo krótkie ekspozycje (20-100 milisekund). Dzięki temu na zdjęciach nie widać dużo ciemniejszych od Ziemi gwiazd tła. Sonda DSCOVR znajduje się w punkcie libracyjnym Lagrange'a L1 dokładnie między Ziemią a Słońcem, dzięki temu sonda tylko od czasu do czasu wymaga niewielkich manewrów, choć jej orbita w ciągu kilku lat może się odchylać o 4-15 stopni od linii Słońce-Ziemia. Kamera EPIC została zbudowana przez Lockheed Martin Advanced Technology Center w Palo Alto, w Kaliforni. Codzienne zdjęcia z kamery EPIC publikowane są na stronie http://epic.gsfc.nasa.gov/ Więcej informacji o misji DSCOVR można znaleźć pod adresem http://www.nesdis.noaa.gov/DSCOVR/]]> 1445 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Tajemnicza gwiazda i kontrowersyjne teorie - KIC 8462852]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/20/egzoplanety-tajemnicza-gwiazda-i-kontrowersyjne-teorie-kic-8462852/ Tue, 20 Oct 2015 18:21:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1448 asmallportio Tajemnicza krzywa promieniowania odległej gwiazdy może być oznaką obcej cywilizacji stwierdzili niektórzy astronomowie robiąc spore zamieszanie pośród innych astronomów jak i w mediach. Nie tak szybko - mówi NASA. "Tajemnicza gwiazda KIC 8462852 charakteryzuje się osobliwą krzywą zmian jasności," powiedział Steve Howell pracujący na danych z kosmicznego teleskopu Kepler przeznaczonego do poszukiwania planet pozasłonecznych. "Krzywa zmian blasku tej gwiazdy nie przypomina standardowej egzoplanety czy układu podwójnego gwiazd. Niemniej jednak mówienie, że wytłumaczeniem może być obca cywilizacja jest nieco naciągane," powiedział Howell w mailu do AFP. Artykuł autorstwa Tabethy Bojajian, post-doca na uniwersytecie w Yale opisuje gwiazdę o nietypowej krzywej jasności i sugeruje, że za zmianami jasności może stać materia krążąca wokół gwiazdy. Artykuł został opublikowany w październiku w brytyjskim czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. thekeplerspa "Nigdy takiego czegoś jeszcze nie obserwowaliśmy," mówi Boyajian w magazynie The Atlantic. "To naprawdę dziwne." Kepler obserwuje odległe planety i gwiazdy poszukując tranzytów czyli pociemnień gwiazdy podczas przejścia innego obiektu na tle jej tarczy. Promieniowanie w tym wyjątkowym przypadku spadało o 15 do 22 procent w nieregularnych odstępach. Planeta zatem nie mogła odpowiadać za te spadki jasności, ponieważ nawet gdyby była rozmiaru Jowisza - największej planety w naszym Układzie Słonecznym - światło gwiazdy przygasłoby o zaledwie 1 procent gdyby tak duża planeta weszła między gwiazdę a teleskop. W artykule Boyajian przedstawiono różne naturalne scenariusze, włącznie z defektami kosmicznego teleskopu Kepler, istnieniem gromady planetoid, czy zderzenia, które mogłoby wytworzyć olbrzymią ilość komet. Jednak inny astronom - Jason Wright (Penn State University) przygotowuje własny artykuł, w którym pisze, że osobliwą krzywą można wytłumaczyć istnieniem obcej cywilizacji. Wright rozważa, że wokół gwiazdy może istnieć "mnóstwo megastruktur," potężnych paneli słonecznych, które mogą tak właśnie przesłaniać gwiazdę. "Gdy Boyajian pokazała mi swoje dane, byłem wstrząśnięty tym jak fascynująco wyglądają," napisał Wright do The Atlantic. "Obcy zawsze powinni być rozważani na samym końcu, ale w tym przypadku wygląda to jak coś co stworzyła właśnie obca cywilizacja." No i internet pochwycił to zdanie.... a media zaczęły bezkrytycznie powtarzać te bzdury. Howell zauważył, że inna gwiazda - KIC 4110611 - też już kiedyś miała nietypową krzywą zmian. "Jednak po kilku latach pracy doszliśmy do tego, że to układ pięciu gwiazd. Przyznaję unikalny, ale nie stworzony przez obcych," dodaje. "Wydaje mi się, że będziemy jeszcze obserwować tą tajemniczą gwiazdę i w końcu dowiemy się jakie procesy powodują powstawanie takiego nietypowego sygnału." Źródło: AFP / MNRAS]]> 1448 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Większość planet typu ziemskiego jeszcze nawet nie powstała]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/21/egzoplanety-wiekszosc-planet-typu-ziemskiego-jeszcze-nawet-nie-powstala/ Wed, 21 Oct 2015 05:24:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1452 dd Ziemia pojawiła się stosunkowo wcześnie w ewoluującym Wszechświecie. Według nowych badań teoretycznych, gdy powstawał nasz układ planetarny 4,6 miliarda lat temu istniało zaledwie osiem procent ze wszystkich planet zdolnych utrzymać życie, które kiedykolwiek powstaną we Wszechświecie. Co więcej planety będą wciąż powstawać gdy Słońce zakończy swoje życie za jakieś 6 miliardów lat. Duża część tych planet - 92 procent - dopiero powstanie. Takie wnioski oparte są na ocenie danych zebranych przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a oraz niezrównane obserwatorium kosmiczne Kepler. "Naszym głównym celem było zrozumienie miejsca Ziemi w kontekście reszty Wszechświata," powiedział autor badań Peter Behroozi z Space Telescope Science Institute (STScI) w Baltimore. "W porównaniu do wszystkich planet, które kiedykolwiek powstaną we Wszechświecie, Ziemia pojawiła się stosunkowo wcześnie." Patrząc w odległe a tym samym we wczesne rejony kosmosu teleskop Hubble'a stworzył dla astronomów "album rodzinny" galaktyk dokumentujący historię powstawania gwiazd wraz ze wzrostem galaktyk. Dane wskazują, że Wszechświat bardzo intensywnie tworzył gwiazdy 10 miliardów lat temu, jednak część wodoru i helu, która brała w tym udział była bardzo mała. Dzisiaj gwiazdy powstają w dużo wolniejszym tempie lecz wciąż we Wszechświecie znajduje się bardzo dużo gazu, który pozwoli na tworzenie gwiazd i planet przez bardzo długi czas. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1452 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Śmiertelny pocałunek dwóch gwiazd przed zagładą]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/21/gwiazdy-smiertelny-pocalunek-dwoch-gwiazd-przed-zaglada/ Wed, 21 Oct 2015 10:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1456 Artist’s impression of the hottest and most massive touching d Korzystając z należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) międzynarodowy zespół astronomów odkrył najgorętszy i najmasywniejszy układ podwójny gwiazd, w którym komponenty są tak blisko siebie, że się fizycznie ze sobą stykają. Dwie gwiazdy w ekstremalnym układzie VFTS 352 zdążają ku zagładzie, w której tu albo połączą się w jedną wielką gwiazdę, albo stworzą podwójną czarną dziurę. Układ podwójny oznaczony VFTS 352 znajduje się 160 000 lat świetlnych od nas w Mgławicy Tarantula. Ten niesamowity region stanowi najbardziej aktywny obszar gwiazdotwórczy w bliskim Wszechświecie, a nowe obserwacje uzyskane za pomocą VLT odkryły przed nami fakt, że ta para młodych gwiazd jest jak dotąd najbardziej ekstremalną i najdziwniejszą jaką znamy. Location of VFTS 352 in the Large Magellanic Cloud VFTS 352  składa się z dwóch bardzo gorących, jasnych i masywnych gwiazd okrążających się wzjamnie w nieco ponad jeden dzień. Środki gwiazd oddalone są od siebie o zaledwie 12 milionów kilometrów. Co więcej gwiazdy są tak blisko siebie, że ich powierzchnie się stykają i tworzą most między obiema gwiazdami. VFTS 352 nie tylko jest najmasywniejszą w tej klasie układów podwójnych kontaktowych - charakteryzuje się masą równą 57 masom Słońca - lecz także składa się z najgorętszych składników - których temperatura powierzchni przekracza 40 000 stopni Celsjusza. Ekstremalne gwiazdy takie jak dwa komponenty układu VFTS 352 odgrywają kluczową rolę w ewolucji galaktyk i uważane są za główne źródła pierwiastków takich jak tlen. Tego typu układy podwójne wiązane są także z egzotycznym zachowaniem takim jak w przypadku "gwiezdnych wampirów", gdzie mniejsze komponenty wysysają materię z powierzchni większego sąsiada. Jednak w przpadku VFTS 352 obie gwiazdy są niemal identycznego rozmiaru. Tym samym materia nie jest wysysana z jednej gwiazdy przez drugą. Gwiazdy tworzące ten układ posiadają część wspólną stanowiącą ok. 30 procent masy. https://www.youtube.com/watch?v=woNc-iU3Cjk&w=853&h=480 Tego typu system to bardzo rzadkie znalezisko ponieważ ta faza w życiu gwiazd jest bardzo krótka, więc ciężko trafić akurat na ten moment. Z uwagi na to, że te gwiazdy są tak blisko siebie, astronomowie uważają, że silne oddziaływania pływowe prowadzącą do wydajnego mieszania się materii we wnętrzach obu gwiazd. "VFTS 352 to jak dotąd najlepszy przykład gorącego i masywnego układu podwójnego, który wykazuje takie mieszanie wewnętrzne," tłumaczy główny autor opracowania Leonardo A. Almeida z University of Sao Paulo w Brazylii. Astronomowie przewidują, że VFTS 352 czeka potężny kataklizm, który może rozwinąć się dwutorowo. Może dojść do połączenia dwóch gwiazd, które doprowadziłoby do powstania gwałtownie obracającej się i prawdopodobnie magnetycznej, gigantycznej gwiazdy pojedynczej. "Jeżeli będzie się gwałtownie obracała może skończyć życie w jednym z najbardziej energetycznych wybuchów we Wszechświecie znanym jako długotrwały rozbłysk promieniowania gamma," mówi główny naukowiec projektu Hugues Sana z University of Leuven w Belgii. https://www.youtube.com/watch?v=mndNcAn2WRk&w=853&h=480 Drugą możliwość tłumaczy główny astrofizyk teoretyczny zespołu - Selma de Mink z University of Amsterdam: "Jeżeli gwiazdy wystarczająco się ze sobą wymieszają, pozostaną kompaktowe i VFTS 352 może uniknąć połączenia. Taka sytuacja poprowadziłaby układ na nową ścieżkę ewolucji, zupełnie inną od przewidywań klasycznej ewolucji gwiazd. W przypadku VFTS 352 składniki zakończyłyby życie w eksplozjach supernowej tworząc ciasny układ podwójny czarnych dziur. Taki obiekt byłby intensywnym źródłem fal grawitacyjnych." Dowiedzenie istnienia drugiej ścieżki ewolucyjnej byłoby przełomem na polu astrofizyki gwiazd. Jednak niezależnie od tego w jaki sposób VFTS 352 zakończy swoje życie, układ ten już teraz dostarczył astronomom nowych informacji o słabo zrozumiałych procesach ewolucyjnych masywnych, kontaktowych układów podwójnych. Źródło: ESO]]> 1456 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> 141 0 0 142 http://pulskosmosu.wordpress.com 141 1 <![CDATA[ExoMars odkryje ślady życia na Marsie?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/21/mars-exomars-odkryje-slady-zycia-na-marsie/ Wed, 21 Oct 2015 21:08:47 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1460 exomars Podczas zeszłotygodniowego, europejskiego spotkania astrobiologów w Holandii, Jorge Vago z Europejskiej Agencji Kosmicznej przedstawił raport o stanie nadchodzącej misji ExoMars (Exobiology on Mars), która staje się szczególnie interesująca w obliczu niedawnych informacji o znalezieniu ciekłej wody na Marsie. ExoMars to misja składająca się z trzech części. Według harmonogramu wiosną przyszłego roku wystartuje ExoMars Trace Gas Orbiter wraz z małym nieruchomym lądownikiem o nazwie Schiaparelli - mają dotrzeć na Marsa 19 października 2016 roku. Wysłanie większego łazika ExoMars planowane na 2018 rok może opóźnić się do 2020 roku; w tym przypadku lista potencjalnych miejsc lądowania łazika zostanie skrócona z czterech do dwóch jeszcze w tym miesiącu. Wszystkie pojazdy i sondy w ramach misji ExoMars będą łącznie miały na swoim pokładzie imponującą liczbę instrumentów. Tak jak sugeruje to nazwa - Trace Gas Orbiter będzie w stanie wykrywać gazy w marsjańskiej atmosferze występujące nawet w niewielkiej ilości. Przykładowo sonda będzie w stanie wykryć metan w stężeniu nawet 25 części na bilion. Taka dokładność będzie szczególnie przydatna do oceny czy metan wcześniej wykryty przez łazik Curiosity może mieć pochodzenie biologiczne. Lądownik Schiaparelli ma za zadanie miękko wylądować w Meridiani (ten sam region w którym wylądował łazik Opportunity w 2004 roku) i zademonstrować technologie wejścia w atmosferę, opadania i lądowania przygotowywane do misji łazika w 2018 roku. Jest on także pierwszą sondą, która będzie w stanie wykryć błyskawice na Marsie (jeżeli wystąpią). Jednak najważniejszym składnikiem misji ExoMars jest ważący 310 kilogramów (1/3 masy łazika Curiosity) łazik, który będzie w stanie wwiercić się w glebę na ponad 2 metry. To istotny element misji pozwalający uzyskać próbkę, która może zawierać interesujące związki organiczne, a nawet dowody istnienia życia na Marsie - wszak gleba na głębokości do 120 cm może być znacznie uboższa z powodu silnego promieniowania występującego na Marsie. Oprócz możliwości jazdy, sześciokołowy łazik będzie w stanie chodzić niczym owad lub poruszać się w bok niczym krab w celu uminięcia przeszkód. Co więcej na jego pokładzie znajdzie się także radar Ground-Penetrating Radar (GPR) oraz Neutron Spectrometer (który zdolny jest wykryć atomy wodoru, które mogą pomóc w lokalizacji wody), które wspomogą podjęcie decyzji o miejscu wykonania odwiertu. Najbardziej ekscytującym instrumentem na pokładzie jest jednak Mars Organic Molecule Analyzer (MOMA), który może wykryć cząsteczki organiczne z wyjątkowo wysoką czułością o masie atomowej 1000 i określić ich chiralność. Wielu naukowców NASA będzie współpracować w zadaniach MOMA nawet mimo faktu, że NASA oficjalnie wycofała się z tego projektu po tym jak ograniczono budżet agencji w 2013 roku. Wtedy to ESA musiała poszukiwać nowego partnera i znalazła go w Rosyjskiej Federalnej Agencji Kosmicznej (Roskosmos). Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem łazik ExoMars będzie pierwszą misją od czasów misji Viking w latach siedemdziesiątych, która będzie miała rzeczywistą szansę odkrycia przeszłego lub teraźniejszego życia na Marsie. https://www.youtube.com/watch?v=-JhCUVxjFfA&w=853&h=480 Źródło: airspacemag]]> 1460 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Największe w historii zdjęcie Drogi Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/21/droga-mleczna-najwieksze-w-historii-zdjecie-drogi-mlecznej/ Wed, 21 Oct 2015 14:02:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1461 56277fddb267f Astronomowie z Uniwersytetu Zagłębia Ruhry w Bochum stworzyli największe w historii zdjęcie astronomiczne. Zdjęcie Drogi Mlecznej składa się z 46 miliardów pikseli. Naukowcy pod kierownictwem prof. dr. Rolfa Chini stworzyli specjalne narzędzie online umożliwiające przeglądanie zdjęcia(http://gds.astro.rub.de/). Zdjęcie zawiera dane zebrane w trakcie trwających pięć lat obserwacji astronomicznych. Przez pięć lat astronomowie z Bochum monitorowali naszą Galaktykę w poszukiwaniu obiektów o zmiennej jasności. Owe obiekty mogą przykładowo obejmować gwiazdy przed którymi przechodzi planeta lub układy wielokrotne, w których gwiazdy wzajemnie się okrążają i czasami częściowo się zasłaniają. W ramach swojej rozprawy doktorskiej Moritz Hackstein stworzył katalog takich obiektów o średniej jasności. Aby to było możliwe zespół z Chair of Astrophysics co noc wykonywał zdjęcia południowego nieba. W tym celu wykorzystywano teleskopy w obserwatorium Uniwersytetu w Bochum zlokalizowane na pustyni Atacama w Chile. Dzięki temu udało się odkryć ponad 50 000 obiektów zmiennych, które dotychczas wymykały się klasyfikacji. Obszar obserwowany przez astronomów jest tak duży, że trzeba było go podzielić na 268 segmentów. Każdy segment był fotografowany co kilka dni. Porównując zdjęcia można było zidentyfikować obiekty zmienne. Zespół uzyskał w ten sposób pojedyncze zdjęcia 268 segmentów i złożył je w jeden duży  obraz. Po kilkutygodniowym okresie obliczeń udało się stworzyć jeden plik o rozmiarze 194 GB, w którym zawarto zdjęcia wykonane we wszystkich dostępnych filtrach. Źródło: Uni Bochum]]> 1461 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe spojrzenie na gromadę galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/22/galaktyki-nowe-spojrzenie-na-gromade-galaktyk/ Thu, 22 Oct 2015 11:05:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1467 archives_ms0735 Gromada galaktyk MS 0735.6+7421 jest źródłem jednej z najsilniejszych erupcji jakie kiedykolwiek zaobserwowano. Promieniowanie rentgenowskie wykryte przez obserwatorium Chandra X-Ray Observatory (niebieski) przedstawia gorący gaz stanowiący większą część masy tego olbrzymiego obiektu. w samych danych z obserwatorium Chandra da się zauważyć dziury / luki. Owe struktury powstały wskutek rozbłysku z supermasywnej czarnej dziury w centrum gromady, który spowodował powstanie olbrzymich dżetów odkrytych na falach radiowych (różowy) w danych pochodzących z Very Large Array. Owe dane zostały połączone z optycznym obrazem gromady galaktyk wykonanym przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a (pomarańczowy). To zdjęcie stanowi część zbioru nowych zdjęć udostępnionych w archiwum obserwatorium Chandra w ramach amerykańskiego miesiąca archiwów (American Archive Month). Archiwa jako takie w wielu formach przechowują informacje z dzisiaj dla osób, które będą chciały z nich skorzystać w przyszłości - to podstawowa funkcja wszystkich archiwów, jednak szczególnie istotna w przypadku olbrzymich ilości danych pochodzących ze współczesnych teleskopów. Samo obserwatorium Chandra zbierało dane przez ponad szesnaście lat o tysiącach obiektów we Wszechświecie. Po wstępnej obróbce wszystkie dane przenoszone są do archiwum, a następnie upubliczniane. Zdjęcie: NASA/CXC/Univ. of Waterloo/A. Vantyghem et al / STScI / NRAO/VLA]]> 1467 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Trzecie obserwatorium do rozbiórki na Mauna Kea]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/22/teleskopy-trzecie-obserwatorium-do-rozbiorki-na-mauna-kea/ Thu, 22 Oct 2015 11:18:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1470 ukirt_fisheye_720eq Uniwersytet Hawajski ogłosił trzecie obserwatorium na szczycie Mauna Kea, które zostanie rozebrane w ramach realizacji prośby gubernatora stanu o usunięcie 25% istniejących na wzgórzu teleskopów. W związku z protestami przeciwko budowie potężnego Teleskopu Trzydziestometrowego (Thirty Meter Telescope, TMT - zdjęcie poniżej), na którego przeznaczone zostanie 1,4 mld USD, gubernator David Ige przedstawił w maju plan lepszego zarządzania szczytem Mauna Kea, który dla wielu rdzennych hawajczyków jest świętym miejscem. top-view-of-tmt-complex-1940x1089 Ige powiedział, że 25% z obsecnie istniejących na szczycie 13 teleskopów musi być rozebranych zanim TMT będzie gotowy do rozpoczęcia prac. W środę uniwersytet potwierdził, że trzecim obserwatorium, które zostanie rozebrane będzie UKIRT Observatory, znane wcześniej jako United Kingdom Infrared Telescope. Aktualnie prace rozbiórkowe trwają także na Caltech Submilimeter Observatory oraz na teleskopie Hoku Kea. Źródło: AP]]> 1470 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda New Horizons przygotowuje się do kolejnego przelotu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/23/2014-mu69-sonda-new-horizons-przygotowuje-sie-do-kolejnego-przelotu/ Fri, 23 Oct 2015 09:23:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1474 pluton Sonda, która przesłała na Ziemię pierwsze zdjęcia Plutona ma teraz na celowniku dużo mniejszy obiekt. Sonda New Horizons dostała polecenie odpalenia silników w dniu wczorajszym, dzięki czemu zostanie umieszczona na trajektorii, która zaprowadzi ją do obiektu o średnicy ok. 50 km w dalszych obszarach Układu Słonecznego. Zbliżenie do obiektu znanego jako 2014 MU69 i oddalonego od Plutona o kolejne 1,6 mld km będzie miało miejsce w 2019 roku. Kontrolerzy lotu z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory w Laurel, Maryland już wcześniej wysłali odpowiednie komendy zmiany trajektorii w kierunku sondy. Cały proces zmiany kierunku składa się z czterech manewrów, które zostaną wykonane w nadchodzących dwóch tygodniach. Wczorajszy manewr był pierwszym z serii. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1474 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[New Horizons przysłała na Ziemię zdjęcie Kerberosa - jest mniejszy niż uważano]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/23/pluton-new-horizons-przyslala-na-ziemie-zdjecie-kerberosa-jest-mniejszy-niz-uwazano/ Fri, 23 Oct 2015 11:45:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1477 1-mysteriouske Zdjęcia jednego z małych księżyców Plutona - Kerberosa (nie mam pojęcia czemu nie tłumaczy się tego jako Cerber (?)) - wykonane przez sondę New Horizons i przesłane na Ziemię w tym tygodniu - uzupełniają portret rodziny księżyców Plutona. Kerberos okazuje się mniejszy niż oczekiwali tego naukowcy, a jego powierzchnia bardzo silnie odbija padające na niego promieniowanie. "Po raz kolejny Pluton nas zaskoczył," powiedział Hal Weaver, naukowiec projektu sondy New Horizons z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory w Laurel. pluto_moon_p5_discovery_with_moons_orbits Nowe dane przesłane przez sondę New Horizons 20 października przedstawiają Kerberosa jako  wydłużony obiekt o dwóch platach (trochę jak kometa P67), z których większy ma średnicę około 8 km a mniejszy ok. 5 km. Członkowie zespołu naukowego misji wnioskują z tego nietypowego kształtu, że ów księżyc mógł powstać z połączenia dwóch mniejszych obiektów. Wysoka odbijalność powierzchni Kerberosa przypomina powierzchnię innych małych księżyców Plutona - prawdopodobnie tak jak w przypadku innych, księżyc pokryty jest warstwą czystego lodu wodnego. Przed zbliżeniem sondy do Plutona naukowcy skorzystali z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a do próby "zważenia" Kerberosa poprzez pomiar jego grawitacyjnego wpływu na sąsiedujące z nim inne małe księżyce. Okazało się, że ten wpływ był stosunkowo silny, szczególnie biorąc pod uwagę jak słabo Kerberos świecił. Z tych danych naukowcy wnioskowali, że jest to stosunkowo duży i masywny obiekt, którego powierzchnia pokryta jest ciemnym materiałem. Jednak dane przesłane teraz przez sondę wyraźnie wskazują, że ta teoria była błędna - dlaczego? Jak na razie nie wiadomo. mysteriouske "Nasze przewidywania były bardzo trafione w przypadku innych małych księżyców, jednak nie w przypadku Kerberosa," powiedział Mark Showalter z SETI Institute w Mountain View. Nowe wyniki z pewnością pozwolą lepiej zrozumieć fascynujący układ księżyców Plutona. Źródło: JHUAPL]]> 1477 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 143 http://twitter.com/Idioteq 0 0 <![CDATA[Hubble odkrywa galaktyki odpowiedzialne za rejonizację Wszechświata]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/23/galaktyki-hubble-odkrywa-galaktyki-odpowiedzialne-za-rejonizacje-wszechswiata/ Fri, 23 Oct 2015 19:14:27 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1482 Hubble Frontier Fields view of MACSJ0416.1–2403 Obserwacje wykonane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przy wykorzystaniu zjawiska soczewkowania grawitacyjnego pozwoliły na odsłonięcie największej próbki najsłabszych i najwcześniejszych galaktyk we Wszechświecie. Niektóre z tych galaktyk powstały zaledwie 600 milionów lat po Wielkim Wybuchu i należą do najsłabszych galaktyk odkrytych jak dotąd przez teleskop Hubble'a. Zespół naukowców był w stanie określić, po raz pierwszy z pewną dozą pewności, że owe małe galaktyki były kluczowe dla powstania Wszechświata jaki widzimy teraz. Międzynarodowy zespół astronomów pod kierownictwem Hakima Ateka z Ecole Polytechnique Federale de Lausanne w Szwajcarii odkrył ponad 250 niewielkich galaktyk, które istniały zaledwie 600-900 milionów lat po Wielkim Wybuchu - to jedna z największych próbek galaktyk karłowatych odkryta w tej epoce. Światło z tych galaktyk podróżowało przez ponad 12 miliardów lat zanim dotarło do naszych teleskopów, umożliwiając astronomom spojrzenie w przeszłość, w czasy bardzo wczesnego wszechświata. Mimo, że imponująca, to jednak liczba znalezionych galaktyk w tak wczesnej epoce nie jest jedynym istotnym przełomem zespołu. Johan Richard z Observatoire de Lyon we Francji zauważa, że "Najsłabsze galaktyki wykryte w trakcie tych obserwacji teleskopem Hubble'a, są słabsze niż jakiekolwiek wcześniej odkryte przez ten teleskop." Przyglądając się światłu pochodzącemu od tych galaktyk, zespół astronomów odkrył, że skumulowane światło wyemitowane przez te galaktyki mogło odegrać główną rolę w jednym z najbardziej tajemniczych okresów historii wczesnego Wszechświata - w epoce rejonizacji. Rejonizacja rozpoczęła się gdy gęsta mgła gazu wodorowego spowijająca wczesny Wszechświat zaczęła się rozpływać. Światło ultrafioletowe mogło wtedy zacząć przemieszczać się na duże odległości nie napotykając na swojej drodze niczego. Tym samym Wszechświat stał się przezroczysty dla światła ultrafioletowego. Obserwując promieniowanie UV pochodzące od znalezionych galaktyk astronomowie byli w stanie obliczyć czy były to galaktyki, które brały udział w procesie rejonizacji. Zespół określił, po raz pierwszy z pewną dozą pewności, że najmniejszej i najbardziej obfite galaktyki mogły odgrywać głóną rolę w utrzymaniu przezroczystości Wszechświata. Dzięki temu, można było określić, że epoka rejonizacji - która zakończyła się gdy Wszechświat stał się całkowicie przezroczysty - zakończyła się około 700 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Główny autor Atek tłumaczy: "Jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko wkład ze strony jasnych i masywnych galaktyk okazuje się, że nie wystarczyłoby to to zrejonizowania Wszechświata. Musimy także dodać wkład ze strony bardziej obfitej populacji słabych galaktyk karłowatych." Aby dokonać tego odkrycia zespół wykorzystał najgłębsze zdjęcia soczewkowania grawitacyjnego wykonane w trzech gromadach galaktyk. Zdjęcia powstały w ramach programu Hubble Frontier Fields. Owe gromady wytwarzają olbrzymie pole grawitacyjne zdolne zakrzywić promieniowanie słabych galaktyk leżących daleko za tymi gromadami. Dzięki temu możliwe staje się poszukiwanie i badanie pierwszych generacji galaktyk we Wszechświecie. Jean-Paul Kneib, współautor badania z Ecole Polytechnique Federale de Lausanne w Szwajcarii tłumaczy "Gromady z programu Frontier Fields działają jak potężne teleskopy naturalne ukazując nam te słabe galaktyki karłowate, których w innej sytuacji nie bylibyśmy w stanie dostrzec." Współautor badania Mathilde Jauzac, z Durham University (Wielka Brytania) oraz University of KwaZulu-Natal (RPA) zauważa znaczenie odkrycia i udziału w nim teleskopu Hubble'a: "Hubble wciąż pozostaje niezrównanym pod względem zdolności obserwacji najodleglejszych galaktyk. Sama głębia danych z programu Hubble Frontier Field gwarantuje bardzo precyzyjne zrozumienie procesu powiększania obrazu przez gromady galaktyk." Owe wyniki podkreślają niesamowite możliwości programu Frontier Fields, w którym możemy doczekać się odkrycia kolejnych i jeszcze odleglejszych galaktyk gdy Hubble spojrzy na kolejne trzy gromady galaktyk w najbliższej przyszłości. Publikacja wyników badań naukowych oczekuje na zatwierdzenie w czasopiśmie Astrophysical Journal. Źródło: APJ]]> 1482 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 144 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Naukowcy zidentyfikowali alkohol na komecie Lovejoy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/23/komety-naukowcy-zidentyfikowali-alkohol-na-komecie-lovejoy/ Fri, 23 Oct 2015 20:05:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1486 sd W dniu dzisiejszym naukowcy ogłosili, po raz pierwszy zidentyfikowali dwa złożone związki organiczne na powierzchni komety, rzucając tym samym nowe światło na pochodzenie planet takich jak Ziemia. Alkohol etylowy oraz prosty cukier jaki jest aldehyd glikolowy wykryte zostały w komecie Lovejoy - informują naukowcy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Science Advances. "Te złożone związki organiczne mogą stanowić część materiału skalnego, z którego uformowały się planety," czytamy w artykule. Inne związki organiczne były wcześniej odkrywane w kometach, chociażby niedawno na komecie 67P/Churyumov-Gerasimenko odkryto kilka związków organicznych, z których cztery wcześniej nie były odkryte na żadnej komecie. Z uwagi na fakt, że komety zawierają najstarszy i najbardziej prymitywny materiał w Układzie Słonecznym, naukowcy uważają je za swoiste kapsuły czasu, które umożliwiają spojrzenie w początki Układu Słonecznego 4,6 mld lat temu. Jednak chociaż najnowsze odkrycie nie kończy debaty o tym czy to komety zasiały na Ziemi związki niezbędne do powstania życia, to jednak poszerza naszą wiedzę, mówi Doninique Bockelee-Morvan, astrofizyczka z z Francuskiego Krajowego Centrum Badań Naukowych. "Obecność głównych związków chemicznych w materii kometarnej to istotny krok na drodze do zrozumienia warunków panujących w czasie gdy życie powstało na naszej planecie," powiedziała agencji AFP. "Te obserwacje wskazują możliwe wytłumaczenie powstania życia na Ziemi," dodaje. dd1 Należy jednak pamiętać, że istnieją także inne teorie powstania życia na Ziemi - np. gaz z erupcji wulkanicznych. Kometa Lovejoy jest szczególnie interesująca dla naukowców bowiem "jest jedną z najaktywniejszych komet w naszym orbitalnym sasiedztwie," napisano w artykule. Badania były wykonywane przy użyciu 30-metrowego teleskopu w Institut de Radioastronomie Milimetrique w Sierra Nevada w Hiszpanii w styczniu 2015, gdy kometa była w szczycie swojej jasności i aktywności. Źródło: Science Advances]]> 1486 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Oxia Planum - prawdopodobny cel łazika ExoMars 2018]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/25/mars-oxia-planum-prawdopodobny-cel-lazika-exomars-2018/ Sun, 25 Oct 2015 08:02:29 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1494 oxia_planum_node_full_image_2 Oxia Planum zostało zaproponowane jako główny kandydat na miejsce lądowania w ramach misji ExoMars 2018. ExoMars 2018 - misja składająca się z łazika i platformy powierzchniowej to druga z dwóch misji tworzących program ExoMars, przedsięwzięcie Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz rosyjskiej agencji Roskosmos. Start misji planowany jest na maj 2018 roku, a planowane lądowanie na Czerwonej Planecie na styczeń 2019 roku. Nieco wcześniej sonda Trace Gas Orbiter oraz demonstrator wejścia, opadania i lądowania Schiaparelli zostaną wystrzelone w podróż na Marsa w marcu 2016 roku i dotrą tam około października przyszłego roku. Schiaparelli wyląduje na obszarze znanym jako Meridiani Planum. Orbiter będzie natomiast badał atmosferę i działał jako pośrednik dla drugiej z misji. Poszukiwanie odpowiedniego miejsca lądowania dla drugiej z misji rozpocżęło się w grudniu 2013 roku, gdy społeczność naukową zaproszono do składania propozycji. W październiku 2014 roku grupa robocza Landing Site Selection Working Group wybrała cztery propozycje. Ubiegły rok minął na ocenie tych miejsc, uwzględnianiu ograniczeń inżynieryjnych podczas opadania i lądowania oraz potencjalnych korzyści naukowych takiej misji. Głównym celem dla łazika będzie poszukiwanie dowodów istnienia na Marsie życia w przeszłości lub teraźniejszości na obszarze, który kiedyś skryty był wodą. Wiertło zainstalowane na pokładzie łazika ExoMars będzie w stanie pobrać próbki z głębokości nawet 2 metrów pod powierzchnią. To jeden z najważniejszych aspektów... czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1494 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Amerykanie chcieli umieścić astronautów w satelitach szpiegowskich]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/25/historia-amerykanie-chcieli-umiescic-astronautow-w-satelitach-szpiegowskich/ Sun, 25 Oct 2015 21:05:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1499 p64 Amerykańskie Narodowe Biuro Rozpoznania (National Reconnaissance Office, NRO) w dniu 22 października br. opublikowało pokaźny zestaw odtajnionych nagrań - w tym poniższy niemy film i zdjęcia - z lat sześćdziesiątych XX wieku dotyczących wojskowego programu lotów załogowych. W ramach misji Manned Orbiting Laboratory (MOL) planowano wysłanie wojskowych astronautów na małą stację kosmiczną. Według oficjalnych informacji dotyczących MOL Siły Powietrzne USA testowało "korzyści dla wojska" z umieszczenia ludzi na orbicie, jednak w rzeczywistości prawdziwym celem programu było wysłanie astronautów, którzy mieli sterować satelitą szpiegowskim dla NRO. https://www.youtube.com/watch?v=cRNq8tbay_g&w=853&h=480 Prezydent Nixon anulował program MOL w czerwcu 1969 roku jeszcze przed pierwszym lotem ze względu na rosnące koszty oraz co raz doskonalsze rozwiązania stosowane na bezzałogowych satelitach szpiegowskich. p181-837x670 Siły Powietrzne wybrały już 17 astronautów do misji MOL przed anulowaniem całego programu. Z resztą niektórzy z nich przenieśli się następnie do NASA tak jak chociażby Robert Crippen, który znalazł się na pokładzie pierwszej misji wahadłowca w 1981 roku oraz Richard Truly, który po jakimś czasie został administratorem NASA. p55 p36 p18 p10 p9-534x670 Źródło: spacenews]]> 1499 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Promieniowanie rentgenowskie a masywne gwiazdy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/26/gwiazdy-promieniowanie-rentgenowskie-a-masywne-gwiazdy/ Mon, 26 Oct 2015 19:29:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1508 dd2 Młode masywne gwiazdy znane są z silnej emisji promieniowania rentgenowskiego. Jednak w przeciwieństwie do promieniowania rentgenowskiego z gwiazd o niewielkiej masie, gdzie powstaje ono w fotosferze gwiazdy, promienie rentgenowskie w gwiazdach masywnych najprawdopodobniej są efektem potężnych fal uderzeniowych. Za to zjawisko odpowiedzialnych może być kilka rodzajów fal uderzeniowych: powstających wskutek bardzo silnych wiatrów napędzanych promieniowaniem gwiazdy,  powstających wskutek czołowego zderzenia wiatrów kierowanych magnetycznie przez pole magnetyczne gwiazdy lub zderzeń wiatrów w układach podwójnych gwiazd. Rozpoznanie mechanizmów umożliwia astronomom identyfikację najaktywniejszych procesów, a tym samym odszyfrowanie dodatkowych informacji o składzie fizycznym i etapie ewolucji gwiazdy. Astronomowie z Cfa (Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics) Nick Wright, Jeremy Drake oraz Marcio Guaqrcello wraz ze współpracownikami wykorzystali dane z obserwatorium rentgenowskiego Chandra do zbadania emisji pochodzących od 106 masywnych gwiazd w stosunkowo bliskiej gromadzie Cygnus-OB2. Ta stosunkowo duża próbka gwiazd umożliwiła naukowcom przetestowanie wykorzystywanych przez nich modeli poprzez sprawdzanie czy istnieją wyraźne związki między np. intensywnością promieniowania rentgenowskiego a jasnością gwiazdy. Astronomowie odkryli, że w badanej próbce gwiazd istnieje wyraźny związek między intensywnością w zakresie rentgenowskim, a całkowitą jasnością gwiazdy. Wyniki wskazują, że promieniowanie rentgenowskie jest szesnaście milionów razy mniejsze od całkowitego promieniowania gwiazdy. Wynik ten pokrywa się do wcześniej publikowanych wyników dla innego regionu formowania się masywnych gwiazd i skłania naukowców do pierwszej wersji wytłumaczenia fal uderzeniowych (związanego z promieniowaniem gwiazdy). Jednak dla najmasywniejszych gwiazd w próbce znaleziono także dowody na fale uderzeniowe powodowane zderzeniami wiatrów gwiezdnych. Nowe wyniki pozwoliły na uściślenie modeli emisji rentgenowskiej masywnych gwiazd. Z uwagi na fakt, że uzyskane wyniki z jednej gromady nie różnią się zbytnio od wyników w innych gromadach, najnowsza praca pozwala stwierdzić, że mechanizmy tej emisji nie zależą silnie od lokalnych warunków otoczenia. Źródło: CfA Więcej informacji: ]]> 1508 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zaobserwować wejście śmieci kosmicznych w atmosferę...]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/26/orbita-zaobserwowac-wejscie-smieci-kosmicznych-w-atmosfere/ Mon, 26 Oct 2015 20:49:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1511 space-debris Miliony fragmentów śmieci kosmicznych - pozostałości po rakietach i sondach - znajdują się na orbicie ziemskiej. Większość z nich w końcu wpadnie w ziemską atmosferę i ulegnie dezintegracji i spaleniu w czasie lotu nie docierając nigdy na powierzchnię Ziemi. Astronomowie niedawno zaobserwowali jeden z takich obiektów i po raz pierwszy w historii potrafią przewidzieć kiedy i gdzie wejdzie on w atmosferę. Tego typu prognozy mogą pozwolić naukowcom na obserwowanie wejść śmieci kosmicznych w atmosferę, a przez to lepsze zrozumienie procesów zachodzących podczas wejścia obiektów w atmosferę i ocenę, które obiekty mogą zagrażać ludziom na Ziemi. Wspomniany obiekt został wykryty 3 października w ramach przeglądu nieba Catalina Sky Survey (CSS) - projektu w ramach którego na niebie poszukuje się komet i planetoid ze szczególną uwagą zwróconą na obiekty, które potencjalnie mogą zagrażać Ziemi. Wkrótce po odkryciu astronomowie uświadomili sobie że ten sam obiekt został już zauważony w ramach CSS w 2013 roku. Porównanie obu obserwacji pozwoliło naukowcom na określenie orbity obiektu. Okazało się, że orbita przypomina typową orbitę śmieci kosmicznych, a nie naturalnych obiektów. Co więcej, udało się określić, że obiekt wejdzie w ziemską atmosferę 13 listopada nad Oceanem Indyjskim w pobliżu Sri Lanki. Nick Moskovitz, planetolog z Lowell Observatory, jeden z wielu obserwatorów na całym świecie zajmujących się śmieciami kosmicznymi powiedział: "Nie jesteśmy na 100% pewni czy jest to sztuczny obiekt, ale będziemy starali się upewnić w ciągu nadchodzących kilku nocy. Orbita wskazuje, że w tym tygodniu obiekt niemalże otrze się o ziemską atmosferę, więc będziemy mieli okazję zebrać więcej danych." Moskovitz planuje zdalne obserwowanie obiektu za pomocą teleskopu Southern Astrophysical Research (SOAR) znajdującego się w Chile. Podczas obserwacji wykonane zostaną zdjęcia oraz przeprowadzona zostanie spektroskopia obiektu. Dzięki temu dokładniej poznamy ten obiekt, włącznie z jego składem chemicznym. Moskovitz powiedział: "Sztuczne obiekty pokryte są warstwą farby, a bardzo często farba ma w swoim składzie tlenek tytanu. Związek ten nie występuje naturalnie, więc jeżeli w widmie obiektu dostrzeżemy obecność tlenku tytanu - będziemy mieli pewność, że to sztuczny obiekt." Współpracownicy Moskovita z Włoch oraz z Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii wykorzystają dane z obserwacji do uściślenia orbity  co pozwoli na dokładniejsze określenie miejsca wejścia w atmosferę 13 listopada. Moskovitz ma nadzieję, że zespół zdąży rozstawić instrumenty i zaobserwować moment wejścia obiektu w atmosferę z prędkością ponad 10 km/s. Jeden z członków zespołu, Peter Jenniskens z SETI Institute w Kalifornii poszukuje nawet możliwości wyczarterowania prywatnego samolotu w celu zaobserwowania wejścia w atmosferę z bliska. Według Moskovitza omawiany obiekt ma średnicę rzędu 1-2 m i prawdopodobnie spłonie w atmosferze. "Nie wiemy co to jest, więc nie znamy kształtu obiektu i nie wiemy czy ulegnie rozpadowi w atmosferze. Element panelu słoneczego będzie przecież zachowywał się zupełnie inaczej niż fragment rakiety czy zbiornika na paliwo. Istnieje możliwość, że fragmenty dotrą do powierzchni Ziemi, ale jest ona bardzo mała." Według danych NASA na orbicie okołoziemskiej znajdują się miliony śmieci kosmicznych z czego około połowa to obiekty o średnicy 1-2 cm, a 20 000 to obiekty większe od piłki do tenisa. Rosnąca populacja śmieci kosmicznych stanowi zagrożenie dla sond, satelitów czy chociażby Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Amerykańska sieć śledzenia przestrzeni kosmicznej (Space Surveillance Network) śledzi obiekty o rozmiarach większych od 5 cm, jednak jak dotąd nikomu nie udało się precyzyjnie okreslić momentu wejścia takiego obiektu w atmosferę. Taka zdolność znacznie poprawiłaby poziom bezpieczeństwa na orbicie. Według Moskovitza 13 listopada będzie doskonałą okazją do nauki: "To jak kontrolowany eksperyment. Ogólnie nie możemy przewidzieć kiedy planetoidy czy inne obiekty powodujące zjawisko meteoru uderzą w Ziemię i nie możemy zaplanować obserwacji takiego zdarzenia. Jednak na to konkretne zdarzenie możemy się przygotować. Obserwowanie wejścia obiektu w atmosferę pozwoli nam lepiej zrozumieć jak atmosfera oddziałuje na obiekty wchodzące w nią z dużą prędkością." Niezależnie od tego czy obiekt okaże się sztucznego pochodzenia czy naturalnego będzie doskonałą okazją do nauki. Źródło: Lowell Observatory]]> 1511 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ubiegłotygodniowe ogromne włókno na Słońcu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/27/slonce-ubieglotygodniowy-ogromny-filament-na-sloncu/ Tue, 27 Oct 2015 11:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1514 oct-_23_-_very_long_filament W ubiegłym tygodniu na powierzchni Słońca można było obserwować długą, ciemną linię - tzw. włókno (filament), która rozciągała się na prawie połowie widocznej tarczy Słońca. Włókno doskonale widać na powyższym zdjęciu wykonanym 21 października 2015 roku przez sondę Solar Dynamics Observatory. To wyjątkowo długie włókno rozciąga się na odległość równą 50 średnicom Ziemi. Włókna to wydłużone obłoki materii słonecznej unoszone nad powierzchnią Słońca wzdłuż linii pola magnetycznego. Bardzo często są one niestabilne i ulegają rozerwaniu w czasie krótszym od tygodnia, choć czasami wytrzymują dłużej. Włókna są ciemniejsze niż większa część tarczy słonecznej jeżeli obserwowane są w zakresie promieniowania UV. Powyższe włókno obserwowane był na falach ultrafioletowych o długości 19.3 nm. Źródło: SDO/NASA]]> 1514 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda Dawn obniża wysokość nad Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/27/ceres-sonda-dawn-obniza-wysokosc-nad-ceres/ Tue, 27 Oct 2015 06:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1518 pia199961 W ubiegły piątek (23.10) sonda Dawn (NASA) uruchomiła swój silnik jonowy i rozpoczęła podróż w kierunku czwartej i ostatecznej orbity naukowej wokół planety karłowatej Ceres. Sonda zakończyła właśnie dwa miesiące obserwacji z wysokości 1470 km i przesłała na Ziemię obszarne pakiety zdjęć i innych danych. Sonda opuściła swoją orbitę na wysokości 1470 km nad powierzchnią Ceres i przemieszcza się w kierunku ostatecznej orbity, tzw. niskiej orbity mapowania. Sonda Dawn będzie stopniowo obniżała swoją wysokość nad planetą przez kolejne siedem tygodni. Zniżanie zakończy się dopiero na wysokości poniżej 380 km nad powierzchnią Ceres. W połowie grudnia sonda rozpocznie wykonywanie obserwacji z tej wysokości. Dzięki takiemu zbliżeniu do powierzchni na zdjęciach wykonanych przez Dawn będą rozróżnialne szczegóły o rozmiarach do 35 metrów. Naukowcy z zespołu misji Dawn szczególnie zainteresowani są wykonywaniem dokładnych zdjęć krateru Occator, w którym znajdują się słynne jasne kropki. Powyżej mozaika zdjęć krateru Occator wykonanych z trzeciej orbity naukowej na wysokości 1470 km. Więcej informacji o misji sondy Dawn można znaleźć na stronach: Źródło: NASA]]> 1518 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda Cassini jutro zanurkuje w gejzery Enceladusa!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/27/saturn-sonda-cassini-jutro-zanurkuje-w-gejzery-enceladusa/ Tue, 27 Oct 2015 08:37:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1521 pia20013niebur-1 W środę, 28 października 2015 roku o godzinie 17:23 naszego czasu sonda Cassini zbada ocean znajdujący się pod lodową skorupą Enceladusa przelatując przez gejzer lodowych cząstek w południowej części księżyca na wysokości zaledwie 49 km nad powierzchnią. https://www.youtube.com/watch?v=BZ1KowQXc3Y&w=853&h=480 Sonda Cassini została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną w 1997 roku i weszła na orbitę Saturna w 2004 roku. Od tego momentu bezustannie bada gazowego olbrzyma, jego pierścienie i pole magnetyczne. Poniżej znajduje się siedem najważniejszych faktów o planowanym na środę przelocie sondy w pobliżu Enceladusa:
    • Enceladus to lodowy księżyc Saturna. Na samym początku misji sonda Cassini odkryła, że na Enceladusie widoczne są ślady intensywnej aktywności geologicznej, włącznie z potężnymi gejzerami lodu, pary wodnej oraz cząsteczek organicznych wyrzucanych z południowego regionu okołobiegunowego. Nieco później dane z sondy Cassini doprowadziły naukowców do wniosku, że pod lodową skorupą księżyca znajduje się globalny ocean, w którym ma miejsce aktywność hydrotermalna. To oznacza, że wewnątrz Enceladusa mogą istnieć warunki niezbędne do powstania i utrzymania życia.
    • Środowy przelot w pobliżu Enceladusa będzie najgłębszym przelotem przez gejzery Enceladusa, w których najprawdopodobniej znajduje się materia bezpośrednio pochodząca z podpowierzchniowego oceanu. Sonda przelatywała już bliżej powierzchni księżyca, ale nigdy bezpośrednio przez materię z aktywnego gejzeru.
    • czytaj dalej na portalu Urania...
    ]]>
    1521 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]>
    <![CDATA[Rosja wyśle kosmonautów na Księżyc]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/28/ksiezyc-rosja-wysle-kosmonautow-na-ksiezyc/ Wed, 28 Oct 2015 06:09:01 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1528 tg W trakcie konferencji dotyczącej technologii kosmicznych prezes Korporacji Rakietowo-Kosmicznej Energia poinformował, że Rosjanie planują załogowe lądowanie na Księżycu w 2029 roku. Przed tą datą dojdzie także do autonomicznego lotu na Księżyc. Władimir Sołncew, prezes korporacji Energia poinformował, że podróż rosyjskich kosmonautów na powierzchnię Księżyca zaplanowano na 2029 rok. Sołncew jest prezesem zakładu produkującego statki załogowe Sojuz, którymi astronauci z wielu krajów docierają na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Podczas tej samej konferencji Sołncew poinformował także, że w 2021 roku odbędzie się pierwszy lot nowego statku kosmicznego wykonanego z materiałów kompozytowych i zdolnego do lotu na Księżyc. Dwa lata później, w 2023 roku dojdzie do pierwszego cumowania nowego statku do ISS, a w 2025 roku statek zostanie przetestowany podczas autonomicznego lotu na Księżyc. Lot ten pozwoli na sprawdzenie technologii i opracowanie planu załogowego lotu na Księżyc. Według planów na powierzchnię Księżyca wybierze się czteroosobowa załoga, która spędzi tam co najmniej 14 dni. Jak dotąd sztuczka z lądowaniem na Księżycu udała się tylko Amerykanom, którzy w latach 1969-1972 aż sześć razy lądowali na powierzchni Księżyca. Wtedy wydawało się, że to dopiero początek ery załogowych misji kosmicznych - przyszłość napisała zupełnie inny scenariusz. Źródło: sputniknews]]> 1528 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Poświata horyzontalna na Księżycu wyjaśniona]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/28/ksiezyc-poswiata-horyzontalna-na-ksiezycu-wyjasniona/ Wed, 28 Oct 2015 09:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1531 a12_ldd_lg Naukowcy z University of Western Australia znaleźli wytłumaczenie tajemniczego zjawiska, które intrygowało naukowców przez prawie pół wieku. Badaczom udało się znaleźć wytłumaczenie 'poświaty horyzontalnej' (nietypowej poświaty występującej na zachodnim horyzoncie Księżyca tuż po zachodzie Słońca), które związane jest z dwoma nowymi zjawiskami dotyczącymi ruchu pyłu na powierzchni Księżyca, tj. 'burzami pyłowymi przy wschodzie Słońca' oraz 'pojaśnieniem horyzontalnym'. Profesor Brian O'Brien z UWA School of Physics powiedział, że odkryć dokonano za pomocą niewielkiego detektora pyłu, który stworzył w 1966 roku. "W 2011 roku opisaliśmy dwa powody na to dlaczego wątpimy w popularną opinię, że poświata horyzontalna powstaje wskutek unoszenia drobin pyłu przez pola elektryczne na duże wysokości nad powierzchnią Księżyca," mówi O'Brien. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1531 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Cienki dysk młodych gwiazd w zgrubieniu centralnym!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/28/droga-mleczna-cienki-dysk-mlodych-gwiazd-w-zgrubieniu-centralnym/ Wed, 28 Oct 2015 11:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1534 Astronomers using the VISTA telescope at ESO’s Paranal Observatory have discovered a previously unknown component of the Milky Way. By mapping out the locations of a class of stars that vary in brightness called Cepheids, a disc of young stars buried behind thick dust clouds in the central bulge has been found. This diagram shows the locations of the newly discovered Cepheids in an artist’s rendering of the Milky Way. The yellow star indicates the position of the Sun. Korzystając z teleskopu VISTA w Obserwatorium Paranal w Chile astronomowie odkryli wcześniej nieznany składnik Drogi Mlecznej. Mapując położenie klasy gwiazd o zmiennej jasności, zwanych Cefeidami, odkryto dysk młodych gwiazd ukryty za gęstymi obłokami pyłu w zgrubieniu centralnym naszej Galaktyki. Prowadzony przez ESO przegląd nieba Vista Variables w ramach Via Lactea Survey obejmuje wielokrotne wykonywanie zdjęć centralnej części naszej Galaktyki w zakresie podczerwonym za pomocą teleskopu Vista w Obserwatorium Paranal w Chile. W ramach przeglądu odkryto już wiele nowych obiektów, w tym gwiazd zmiennych czy gromad. Zespół astronomów pod kierownictwem Istvana Dekany z Pontificia Universidad Catolica de Chile wykorzystał teraz dane z tego przeglądu zebrane miedzy 2010 a 2014 rokiem do odkrycia wcześniej nieznanego składnika naszej własnej galaktyki - Drogi Mlecznej. "Zgrubienie centralne Drogi Mlecznej składa się z olbrzymiej liczby starych gwiazd. Jednak dane z teleskopu VISTA odkryły coś nowego - i bardzo młodego wg standardów astronomicznych!" mówi Istvan Dekany, główny autor nowego opracowania. https://www.youtube.com/watch?v=3tBSAI34DJM&w=853&h=480 Analizując dane z przeglądu nieba astronomowie znaleźli 655 kandydatów na gwiazdy zmienne zwane cefeidami. Cefeidy okresowo zwiększają i zmniejszają swoje rozmiary w czasie od kilku dni do kilku miesięcy jednocześnie znacznie zmieniając swoją jasność. Czas w jakim cefeida zwiększa i zmniejsza swoją jasność jest dłuższy dla jaśniejszych gwiazd i krótszy dla ciemniejszych. Ten niesamowicie precyzyjnie określony związek odkryty w 1908 roku przez amerykańską astronom Henriettę Swan Leavitt, pozwala astronomom poprzez badanie cefeid mierzyć odległości we Wszechświecie i określać położenie odległych obiektów w Drodze Mlecznej i za nią. https://www.youtube.com/watch?v=E_VzHycqoKo&w=853&h=480 Jednak jest jeden haczyk - nie wszystkie cefeidy są takie same - można je podzielić na dwie główne klasy, z których jedna jest dużo młodsza niż druga. W próbce 655 gwiazd zespół zidentyfikował 35 gwiazd jako tzw. klasyczne cefeidy - młode, jasne gwiazdy istotnie odróżniające się od typowych, dużo starszych mieszkańców zgrubienia centralnego Drogi Mlecznej. Zespół astronomów zebrał informacje o jasności i okresie pulsacji tych 35 klasycznych cefeid i określił ich odległość od Ziemi. To właśnie okres pulsacji bezpośrednio związany z wiekiem gwiazdy ujawnił ich zaskakująco młody wiek. "Wszystkie odkryte przez nas klasyczne cefeidy są młodsze niż 100 milionów lat. Najmłodsza z nich może mieć zaledwie 25 milionów lat, choć nie wykluczamy, że wśród nich mogą być jeszcze młodsze i jaśniejsze cefeidy," mówi drugi autor opracowania Dante Minniti z Universidad Andres Bello w Santiago w Chile. Wiek tych klasycznych cefeid stanowi wyraźny dowód na istnienie ciągłych procesów gwiazdotwórczych w centralnym zgrubieniu Drogi Mlecznej 100 milionów lat temu. Jednak jak się wkrótce okazało, to nie było jedyne istotne odkrycie w danych z przeglądu nieba. Mapując odkryte cefeidy zespół naukowców odkrył całkowicie nowy obiekt w Drodze Mlecznej - cienki dysk młodych gwiazd w zgrubieniu centralnym. Ten nowy składnik naszej galaktyki pozostawał nieznany i dobrze ukryty za gęstymi obłokami pyłu. Odkrycie tego dysku doskonale obrazuje siłę teleskopu VISTA, który był projektowany do badania odległych rejonów Drogi Mlecznej poprzez wysokiej rozdzielczości zdjęcia w zakresie podczerwonym. "Nasze odkrycie to prawdziwa demonstracja niezrównanych zdolności teleskopu VISTA w poszukiwaniu dobrze ukrytych regionów naszej galaktyki, których nie można dojrzeć w ramach żadnego innego obecnego czy planowanego przeglądu nieba" mówi Dekany. "Ten region Drogi Mlecznej był całkowicie nieznany do czasu gdy znaleźliśmy go w ramach przeglądu VVV!" dodaje Minniti. Niezbędne są dalsze badania, które pozwolą ocenić czy cefeidy powstały tam gdzie się teraz znajdują czy dotarły w to miejsce z dalszych regionów galaktyki. Zrozumienie ich podstawowych cech, interakcji i ewolucji jest kluczowe dla naszego rozumienia ewolucji Drogi Mlecznej oraz ewolucji galaktyk w ogólności. Źródło: ESO]]> 1534 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> <![CDATA[Tlen cząsteczkowy na komecie 67P]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/29/komety-tlen-czasteczkowy-na-komecie-67p/ Thu, 29 Oct 2015 06:48:02 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1540 5631125109fb2 Zaskoczeni naukowcy w środę ogłosili odkrycie dużych ilości tlenu na komecie, która przeszła w pobliżu Słońca w sierpniu i jest obiektem badań sondy Rosetta. Znalezisko to stanowi "ogromną niespodziankę" dla naukowców podważając powszechne teorie dotyczące powstania naszego Układu Słonecznego, mówi naukowiec Andre Bieler z University of Michigan. Pomiary wykonane przez sondę Rosetta sugerują, że cząsteczki tlenu znajdujące się w gazowym halo komety 67P musiały istnieć "przed lub w momencie" jej powstawania. Tego typu odkrycie może mieć istotny wpływ na nasze rozumienie procesów chemicznych zachodzących w okresie tworzenia się Układu Słonecznego 4,6 miliarda lat temu. "Wierzymy, że ten tlen jest pierwotny, co oznacza, że jest starszy od naszego Układu Słonecznego," mówi Bieler. Naukowcy wcześniej wykluczali obecność tlenu (O2) na kometach takich jak 67P/Churyumov-Gerasimenko - intensywnie badana przez europejską sondę. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1540 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 145 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 <![CDATA[Formowanie gwiazd niezależne od masy?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/31/gwiazdy-formowanie-gwiazd-niezalezne-od-masy/ Sat, 31 Oct 2015 07:44:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1543 onesizefitsa Obserwacje prowadzone przez astronomów z University of Leeds wykazały po raz pierwszy, że masywna gwiazda o masie równej 25 masom Słońca, powstaje w podobny sposób jak gwiazdy o niewielkiej masie. Odkrycie dokonane dzięki danym z najnowocześniejszego teleskopu Atacama Large Milimeter/submilimeter Array (ALMA) w Chile zostało przedstawione w artykule opublikowanym dzisiaj w Astrophysical Journal Letters. Główna autorka artykułu dr Katharine Johnston z School of Physics and Astronomy powiedziała: "Nasze przełomowe obserwacje wskazują, że nie tylko owa wciąż formująca się młoda gwiazda karmi się z otaczającego ją dysku materii tak jak gwiazdy podobne do Słońca, lecz przypomina je także pod względem rotacji dysku wokół gwiazdy." "Bez dysku, który może przekazywać materię na powierzchnię powstającej gwiazdy w cienkiej i gęstej warstwie, procesy energetyczne takie jak chociażby wiatry gwiezdne gorących gwiazd mogą powstrzymać opadanie materii na powierzchnię gwiazdy." Badania stanowią jeden z ostatnich elementów układanki do zrozumienia ewolucji najmasywniejszych i najjaśniejszych gwiazd typu O. Właśnie te gwiazdy mają największy wkład w produkcję cięższych pierwiastków We Wszechświecie, takich jak żelazo czy złoto, które wyrzucają w przestrzeń kosmiczną w dramatycznych eksplozjach supernowych. Z każdym krokiem pojawiały się kolejne dowody na to, że masywne gwiazdy powstają w sposób podobny do niewielkich gwiazd, jednak jak dotąd, obracające się dyski, które wyglądają dokładnie tak jak te znajdujące się wokół gwiazd o niewielkiej masie zauważono jedynie wokół gwiazd typu B o masie mniejszej niż 18 mas Słońca. Powyżej masy 18 mas Słońca do teraz nie udało się znaleźć dysków podobnych do tych otaczających małomasywne gwiazdy.  Co więcej, wokół takich gwiazd astronomowie często obserwowali chaotyczne, obracające się struktury setki razy większe od dysków gwiazd małomasywnych. "W pewnym momencie zaczęliśmy myśleć, że prawdziwe dyski nie występują wokół najmasywniejszych gwiazd, co może sugerować, że te gwiazdy powstają w inny sposób," mówi dr Johnston. "Jednak gdy spojrzeliśmy na obserwacje wykonane w obserwatorium ALMA znaleźliśmy dokładnie to czego poszukiwaliśmy. Znaleźliśmy dysk wokół gwiazdy typu O, który jest bardzo podobny do dysku, z którego powstały planety wokół Słońca. Oczywiście jest on dużo większy niż w przypadku Słońca - sam dysk ma rozmiary 10-krotnie większe i 100-krotnie większą masę niż dyski znajdowane przy innych młodych gwiazdach." Nic dziwnego, że na to odkrycie trzeba było długo czekać - gwiazdy masywne powstają znacznie szybciej niż gwiazdy o mniejszej masie i po prostu trudniej jest znaleźć gwiazdę, która właśnie teraz przechodzi przez to krótkie stadium swojej ewolucji. Co więcej masywnych gwiazd jest dużo mniej niż małomasywnych gwiazd, więc trzeba powiększyć terytorium poszukiwań. Dla przykładu Orion, najbliższy nam obszar formowania się masywnych gwiazd znajduje się prawie dziesięciokrotnie dalej od nas niż najbliżej obserwowane młode gwiazdy o małej masie otoczone dyskami. Prof. Melvin Hoare, współautor badania powiedział: "Po prostu potrzebowaliśmy lepszego teleskopu, które mogłyby zajrzeć znacznie dalej w otoczki gazu otaczające masywne gwiazdy podczas ich tworzenia. Potrzebowaliśmy rewolucyjnego teleskopu takiego jak ALMA. Teraz chcemy uzyskać więcej czasu obserwacyjnego na tym teleskopie, tym razem w lepszej rozdzielczości, aby spróbować zobaczyć czy dysk jest jednorodny czy też ulega fragmentacji, wskutek której mogą powstać kolejne gwiazdy lub planety."]]> 1543 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Tajemnice ośrodka międzygwiezdnego i pola magnetycznego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/29/voyager-tajemnice-osrodka-miedzygwiezdnego-i-pola-magnetycznego/ Thu, 29 Oct 2015 21:37:18 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1545 pia17049-full W 2012 roku sonda Voyager 1 przeszła do historii wchodząc w przestrzeń międzygwiezdną i zostawiając za sobą wszystkie planety i wiatr słoneczny. Jednak obserwacje przesyłane z pionierskiej sondy zaskakiwały odczytami pola magnetycznego wokół niej, bowiem różniły się od obserwacji z innych sond. Nowe badania rzucają nowe światło na to zagadnienie. W artykule opublikowanym w Astrophysical Journal Letters, Nathan Schwadron z University of New Hampshire wraz ze współpracownikami przeanalizowali dane dotyczące pola magnetycznego z sondy Voyager 1 i odkryli, że kierunek pola magnetycznego powoli się zmienia od momentu gdy sonda osiągnęła przestrzeń międzygwiezdną. Naukowcy uważają, że jest to spowodowane przez bliskość granicy wiatru słonecznego, strumienia naładowanych cząstek ze Słońca. "Nasze badania dostarczyły bardzo silnych dowodów na to, że Voyager 1 znajduje się w regionie gdzie pole magnetyczne jest odchylane przez wiatr słoneczny," powiedział Schwadron, główny autor badania. Naukowcy przewidują, że za 10 lat sonda Voyager 1 osiągnie "czystszy" region przestrzeni międzygwiezdnej, gdzie wiatr słoneczny już nie wpływa tak bardzo na pole magnetyczne. Przejście sondy w przestrzeń międzygwiezdną oznaczało, że opuściła ona heliosferę - bąbel wiatru słonecznego otaczający naszą gwiazdę i jej planety. Obserwacje z instrumentów sondy Voyager odkryły, że gęstość cząsteczek jest 40-krotnie większa na zewnątrz tej granicy niż w środku, co potwierdza, że sonda faktycznie opuściła heliosferę. Jednak jak dotąd wykonane przez sondę Voyager 1 obserwacje kierunku lokalnego, międzygwiezdnego pola magnetycznego wciąż różnią się o ponad 40 stopni od tego co określiły inne sondy. Nowe badania sugerują, że owa nieścisłość spowodowana jest faktem, że sonda znajduje się w zaburzonym polu magnetycznym tuż za heliopauzą - granicą między wiatrem słonecznym i ośrodkiem międzygwiezdnym. W 2009 roku sonda Interstellar Boundary Explorer (IBEX) odkryła "wstęgę" energetycznych atomów, która może wiele powiedzieć o kireunku czystego, międzygwiezdnego pola magnetycznego. Tak zwana "wstęga IBEX", która tworzy okrągły łuk na niebie wciąż jest tajemnicza, jednak naukowcy uważają, że powstaje wskutek przepływu neutralnych atomów wodoru z wiatru słonecznego, które zostały zrejonizowane przez pobliską przestrzeń międzygwiezdną, a następnie przyłączyły elektrony. W ramach nowych badań wykorzystano wiele zestawów danych w celu potwierdzenia, że kierunek pola magnetycznego w centrum wstęgi IBEX jest taki sam jak kierunek pola magnetycznego w ośrodku międzygwiezdnym. Obserwacje z sond Ulysses oraz SOHO także wspierają te wyniki. "Wszystkie zestawy danych zebranych na przestrzeni ostatnich 25 lat wskazują ten same punkt pola magnetycznego," mówi Schwadron. Z czasem i w co raz większej odległości od heliosfery pole magnetyczne będzie stopniowo kierowało się w strone "prawdziwej północy" określonej przez wstęgę IBEX. Jeżeli pole wokół sondy będzie nadal zmieniało kierunek, to około 2025 roku  pokryje się z kierunkiem pola magnetycznego obserwowanym przez sondę IBEX. To będzie oznaczać, że sonda znalazła się w mniej zaburzonym regionie ośrodka międzygwiezdnego. "To ciekawy sposób patrzenia na dane. W ten sposób możemy przewidzieć ile jeszcze upłynie czasu zanim sonda Voyager 1 znajdzie się w ośrodku, który nie będzie już tak silnie perturbowany," mówi Ed Stone, naukowiec projektu Voyager nie związany z najnowszymi badaniami. Podczas gdy Voyager 1 będzie nadal dostarczał informacji o przestrzeni międzygwiezdnej, bliźniacza sonda Voyager 2 także dotrze do ośrodka międzygwiezdnego w ciągu najbliższych kilku lat. Obie sondy zostały wyniesione w przestrzeń kosmiczną w odstępie 16 dni w 1977 roku. Obie sondy przeleciały obok Jowisza i Saturna. Voyager 2 odwiedził także Urana i Neptuna. Sonda Voyager 2 została wystrzelona przed Voyager 1 i jest najdłużej bezustannie działającą sondą wysłaną z Ziemi. Voyager 1 natomiast jest najdalszym wytworem naszej cywilizacji we Wszechświecie. Źródło: NASA]]> 1545 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Aktualizacja danych na pokładzie Mars Reconnaissance Orbiter]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/31/mars-aktualizacja-danych-na-pokladzie-mars-reconnaissance-orbiter/ Sat, 31 Oct 2015 06:42:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1548 rewriteofonb Tabele przechowywane w pamięci flash na pokładzie orbitera Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) zawierają informacje o położeniu Ziemi i Słońca w ciągu ostatnich 10 lat, jednak brakuje takich samych informacji na przyszły rok. I trzeba to zmienić. Ostrożnie. Sonda MRO korzysta z tych tabeli przy uruchamianiu oprogramowania po nieplanowanym resecie komputera. Gdy komputer na pokładzie sondy ulegnie restartowi, sprawdza w którą stronę powinien skierować anteny służące do komunikacji, a co ważniejsze, w którą stronę skierować swoje panele słoneczne. Pamięć flash nie jest pamięcią nieulotną, tzn. przechowuje informacje nawet po utracie zasilania - więc doskonale sprawdza się w roli pamięci zapasowej. Tabele zostały zapisane w pamięci sondy przed jej startem 12 sierpnia 2005 roku i zawierają inormacje o położeniu Ziemi i Słońca do 12 lipca 2016 roku. Dla zapewnienia bezpieczeństwa, zespół misji planuje rozpocząć aktualizacje tabeli w przyszłym tygodniu. Taka aktualizacja wymaga planowanego zresetowania komputera pokładowego podczas tygodniowej przerwy w obserwacjach naukowych MRO i przekazywaniu danych. Oba aktywne łaziki marsjańskie będą korzystały z innej sondy - Odyssey - do przekazywania danych na Ziemię. Od startu misji MRO szesnaście razy dochodziło do nieplanowanego resetu komputera, a tym samym do wykorzystania danych zapisanych w tabelach. Menedżerowie uważają, że do tego typu zdarzeń będzie dochodzić także w kolejnych latach. "Aktualizacja danych w pamięci jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa misji i jej wydłużenia po zakończeniu głównej misji," powiedział menedżer projektu MRO Dan Johnston z Jet Propulsion Laboratory. W celu aktualizacji tabeli inżynierowie będą musieli przepisać całą zawartość pamięci nieulotnej na sondzie. Sonda wyposażona jest w dwa identyczne komputery, z których jeden jest zawsze aktywny. Każdy z komputerów posiada własną pamięć nieulotną niedostępną dla drugiego komputera. Dlatego też procedura aktualizacji musi być przeprowadzona dwukrotnie. Zawartość każdej z dwóch pamięci (każda o pojemności 256 MB) zawiera kopie zapasowe kluczowych plików operacyjnych komputera. "To fundamentalny system operacyjny sondy. Stąd zwiększone ryzyko," mówi Johnston. "Tak jak w przypadku komputera domowego. Jak się namiesza w systemie operacyjnym, cały komputer przestanie działać." Od startu misji MRO, zespół przepisywał całą pamięć nieulotną tylko raz w 2009 roku. Przepisywanie pierwszej z pamięci w przyszłym tygodniu będzie wykonywane zgodnie z tą samą procedurą co w 2009 roku. Dodatkowym zabezpieczeniem będzie wykonanie planowanego resetu po przepisaniu części pamięci. To pozwoli na sprawdzenie czy nowo wprowadzone dane są prawidłowe. Jeżeli nie będą, dane z 2009 roku pozwolą na odzyskanie kopii zapasowej. Po potwierdzeniu sukcesu częściowej aktualizacji, zamieniona zostanie także pozostała część tabel. Mimo, że sonda aktualnie realizuje już czwartą przedłużoną misję, MRO może stanowić filar floty Mars Exploration Program przez kolejne lata. Długotrwałość tej misji pozwoliła badaczom na badanie długotrwałych i sezonowych zmian zachodzących na powierzchni Marsa, włącznie z niedawno odkrytym sezonowym występowaniem zasolonej wody w stanie ciekłym na powierzchni planety.  Pośród innych realizowanych przez MRO zadań, aktualnie sonda bada możliwe miejsca lądowania kolejnych misji marsjańskich oraz przekazuje na Ziemię dane z łazików pracujących na powierzchni Czerwonej Planety. Źródło: JPL]]> 1548 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda Cassini przetrwała lot przez gejzery - czekamy na wyniki]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/31/enceladus-sonda-cassini-przetrwala-lot-przez-gejzery-czekamy-na-wyniki/ Sat, 31 Oct 2015 09:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1551 2-cassiniplung Sonda Cassini przeleciała przez lodowe gejzery Enceladusa, jednego z księżyców Saturna poszukując oznak środowiska, w którym mogłoby istnieć życie. Pióropusze pary wodnej, lodu i pyłu bezustannie tryskają na tysiące kilometrów w przestrzeń kosmiczną z tygrysich pasów w pobliżu południowego bieguna księżyca niosąc w sobie cząsteczki z obszernego, słonego oceanu znajdującego się pod lodową powierzchnią księżyca. Przelot sondy Cassini przez lodową fontannę stanowi drugi z trzech zaplanowanych na ten rok przelotów w pobliżu Enceladusa oraz najlepszą szansę na odkrycie dowodów, że ten niewielki glob może zawierać składniki niezbędne do powstania życia w jego wnętrzu. Spotkanie z materią tajemniczych gejzerów trwało zaledwie kilkadziesiąt sekund, bowiem sonda przemknęła przez nie z prędkością ok. 35 000 km/h, a mimo to .... czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1551 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Czy Jowisz wyrzucił jedną z planet z Układu Słonecznego?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/10/31/jowisz-czy-jowisz-wyrzucil-jedna-z-planet-z-ukladu-slonecznego/ Sat, 31 Oct 2015 08:07:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1556 maxresdefault Troszeczkę to przypomina międzyplanetarne szachy. Astronomowie z University of Toronto (UoT) odkryli, że bliskie spotkanie z Jowiszem, do którego mogło dojść cztery miliardy lat temu, mogło wyrzucić jedną z planet z Układu Słonecznego. Istnienie piątego gazowego olbrzyma w okresie formowania się Układu Słonecznego - oprócz Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna, które znamy dzisiaj - zostało po raz pierwszy zaproponowane w 2011 roku. Jednak skoro taki olbrzym mógł istnieć, to w jaki sposób dał się wyrzucić? Przez lata o wyrzucenie planety z naszego układu planetarnego głównymi podejrzanymi były Jowisz i Saturn. "Nasze dowody wskazują jednak na Jowisza," mówi Ryan Cloutier, doktorant na UoT i główny autor opracowania opublikowanego w The Astrophysical Journal. Wyrzucenie planety może być skutkiem bliskiego spotkania obu planet, podczas którego jeen z obiektów przyspiesza na tyle, że uwalnia się od masywnego przyciągania grawitacyjnego ze strony Słońca. Jednak wcześniejsze badania skupiające się na możliwości wyrzucenia z układu planetarnego jednego z gazowych olbrzymów przez drugiego, nie uwzględniału wpływu takiego zbliżenia na mniejsze ciała, takie jak chociażby księżyce olbrzymich planet i zmiany ich orbit. Dlatego też Cloutier wraz z kolegami skupili się na księżycach i ich orbitach podczas opracowywania symulacji komputerowych opierających się na współczesnych trajektoriach Kallisto i Japeta, księżyców krążących wokół Jowisza i Saturna. Następnie naukowcy zmierzyli prawdopodobieństwo powstania ich aktualnych orbit wskutek wyrzucenia przez ich macierzystą planetę innej planety - czyli zdarzenia, które istotnie zaburzyłoby pierwotną orbitę takiego księżyca. "W końcu doszliśmy do wniosku, że Jowisz zdolny był do wyrzucenia piątego gazowego olbrzyma jednocześnie zachowując księżyc o orbicie Kallisto," powiedział Cloutier. "Jednocześnie w przypadku Saturna jest to mało prawdopodobne, bowiem tego typu zdarzenie zaburzyłoby orbitę Japeta znacznie bardziej niż to widzimy w dzisiejszej orbicie tego księżyca." Wyniki badań zostały przedstawione w artykule pt. "Could Jupiter or Saturn have ejected a fifth giant planet?", który zostanie opublikowany 1 listopada w czasopiśmie The Astrophysical Journal. Źródło: APJ/UoT]]> 1556 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 146 0 0 <![CDATA[Jedna z największych symulacji kosmologicznych w historii]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/01/kosmologia-jedna-z-najwiekszych-symulacji-kosmologicznych-w-historii/ Sun, 01 Nov 2015 09:56:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1560 gvg Naukowcy analizują olbrzymie ilości danych wyprodukowanach w ramach jednej z największych symulacji kosmologicznych w historii przeprowadzonej przez naukowców z Argonne National Laboratory. Symulacja przeprowadzona na superkomputerze Titan w Oak Ridge National Laboratory pozwoliło na stworzenie modelu ewolucji wszechświata od zaledwie 50 milionów lat po Wielkim Wybuchu do dnia dzisiejszego - od najmłodszych dni wszechświata do obecnej dorosłości. W ciągu 13,8 mld lat materia we Wszechświecie grupowała się i tworzyła galaktyki, gwiazdy i planety - jednak dotąd nie wiemy jak dokładnie wyglądał ten proces. Tego rodzaju symulacje pomagają naukowcom zrozumieć ciemną energię, rodzaj energii, który wpływa na tempo rozszerzania wszechśwata oraz rozkład galaktyk, składających się ze zwyczajnej materii oraz ciemnej materii - tajemniczej materii, której nie jest w stanie jak dotąd zmierzyć żaden instrument. dd (1) Obszerne przeglądy nieba wykonywane silnymi teleskopami, np. Sloan Digital Sky Survey oraz nowy, dokładniejszy Dark Energy Survey pokazują naukowcom gdzie były galaktyki i gwiazdy po raz pierwszy emitując światło. Natomiast przeglądy kosmicznego promieniowania tła - światła z czasów gdy wszechświat miał zaledwie 300 000 lat, pokazują nam zupełne początki wszechświata - "gdy był bardzo jednorodny," mówi Katrin Heitmann, fizyczka z Argonne, która przeprowadziła symulację. Symulacja wypełnia lukę w naszej wiedzy o wszechświecie między tymi dwoma okresami. "Grawitacja oddziałuje na ciemną materię, która zaczyna się zagęszczać w miejscach, w których później powstaną galaktyki," powiedziała Heitmann. Symulacja nazwana Q Continuum obejmowała symulację 500 miliardów cząstek - po podzieleniu wszechświata na sześciany o długości boku 100 000 km. Dzięki temu jest to jedna z największych symulacji kosmologicznych o tak wysokiej rozdzielczości. Do jej wykonania wykorzystano ponad 90%  zasobów superkomputera. Dla porównania, tylko 1% prac przeprowadzanych na superkomputerze wykorzystuje więcej niż 90% jego zasobów. "To bardzo bogata symulacja," mówi Heitmann. "W danych z przeglądu możemy szukać odpowiedzi dlaczego galaktyki grupują się w taki sposób oraz jakie fundamentalne procesy fizyczne wpływają na formowanie się takich struktur." Analiza dwóch i pół petabajta wygenerowanych danych już się rozpoczęła i będzie trwała przez kilka kolejnych lat. Szczegóły przeprowadzanych prac opublikowano w artykule pt. "The Q continuum simulation: harnessing the power of GPU accelerated supercomputers" w sierpniowym wydaniu czasopisma Astrophysical Journal Supplement. Źródło: ApJS]]> 1560 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Niesamowity sierp Plutona na nowym zdjęciu od zespołu NH]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/01/pluton-niesamowity-sierp-plutona-na-nowym-zdjeciu-od-zespolu-nh/ Sun, 01 Nov 2015 10:31:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1564 hfhf We wrześniu zespół misji New Horizons opublikował niesamowite lecz niepełne zdjęcie sierpa Plutona. Dzięki odpowiedniej obróbce obrazów przesłanych przez sondę, zespół misji New Horizons  publikuje pełne, zapierające dech w piersiach zdjęcie Plutona. Powyższe zdjęcie wykonano zaledwie 15 minut po najbliższym zbliżeniu sondy New Horizons do powierzchni Plutona 14 lipca 2015 roku, gdy sonda odwróciła się w kierunku Plutona i Słońca. Perspektywa tego zdjęcia ukazuje głębokie warstwy mgieł w atmosferze Plutona rozciągającej się nad całą powierzchnią planety. Cień Plutona rzucony na jego mgły widoczny jest także w górnej części dysku planety. Po jasnej stronie Plutona (po prawej), gładkie obszary regionu nieformalnie nazwanego równiną Sputnik Planum otoczone są wysokimi wzgórzami (o wysokości nawet 3500 m) Norgay Montes. Poniżej równiny Sputnik widoczna jest silnie pokryta kraterami dużo starsza powierzchnia. Odpowiednie podświetlenie znacznie uwydatnia ponad tuzin warstw mgły w atmosferze Plutona. Poziome kreski na niebie nad Plutonem to gwiazdy rozmyte przez ruch kamery śledzącej Plutona. Zdjęcie zostało wykonane kamerą Multi-spectral Visible Imaging Camera (MVIC) z odległości 18 000 km od Plutona. Skala zdjęcia to 700 metrów na piksel. Źródło: JHUAPL / NASA]]> 1564 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Gejzery błyszczą na zdjęciach z sondy Cassini [zdjęcia]]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/01/enceladus-gejzery-blyszcza-na-zdjeciach-z-sondy-cassini-zdjecia/ Sun, 01 Nov 2015 19:09:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1567 1-saturnsgeyse Sonda Cassini rozpoczęła (już przedwczoraj) transmitowanie na Ziemię zdjęć lodowego, geologicznie aktywnego księżyca Saturna - Enceladusa. 28 października sonda zbliżyła się do niego na odległość 49 km. Transmisja danych potrwa jeszcze kilka dni. "Niesamowite zdjęcia wykonane przez sondę Cassini podczas tego niesamowicie bliskiego przelotu w pobliżu księżyca umożliwiają nam spojrzenie na jego powierzchnię, jednak wciąż czekamy na najciekawsze dane naukowe z tego przelotu," mówi Linda Spilkej, naukowiec projektu misji Cassini z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. 2-saturnsgeyse Naukowcy wkrótce rozpoczną badanie danych zebranych przez analizator gazu i instrumenty detektora pyłu, które bezpośrednio pobrały próbki gazu i pyłu lodowego wyrzucanych z gejzerów tryskających z okolic południowego bieguna Enceladusa. Analiza danych najprawdopodobniej zajmie klika tygodni, jednak może dostarczyć nam istotnych informacji o składzie oceanu znajdującego się pod lodową skorupą księżyca oraz tego czy na dnie oceanu występuje aktywność hydrotermiczna. Sama możliwość występowania procesów hydrotermicznych we wnętrzu Enceladusa sprawia, że jest to jeden z najważniejszych obiektów dla naukowców poszukujących śladów życia w Układzie Słonecznym i poza nim. 3-saturnsgeyse Kolejny i zarazem ostatni przelot sondy Cassini w pobliżu Enceladusa będzie miał miejsce 19 grudnia, gdy sonda wykona pomiary ilości ciepła wydostającego się z wnętrza księżyca. Wysokość przelotu wyniesie 4999 km. saturnsgeyse Źródło: NASA /JPL]]> 1567 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Trójwymiarowy model chmur w atmosferze egzoplanety GJ1214b]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/01/egzoplanety-trojwymiarowy-model-chmur-w-atmosferze-egzoplanety-gj1214b/ Sun, 01 Nov 2015 20:37:03 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1573 uwscientists Naukowcy skatalogowali jak dotąd prawie 2000 planet krążących wokół gwiazd innych niż Słońce. Choć większość z tych planet stanowią gazowe, nieprzyjazne dla życia olbrzymy, co raz lepsze techniki i sondy obserwacyjne pozwalają odkrywać co raz mniejsze planety. Można założyć, że zbliża się dzień ogłoszenia odkrycia planety bliźniaczo podobnej do Ziemi krążącej wokół odległej gwiazdy. Sam rozmiar jeszcze nie świadczy o planecie. Mimo tego, że Ziemia i Wenus mają niemal identyczny rozmiar, to na powierzchni Wenus temperatura sięga ponad 400 stopni Celsjusza. Astronomowie muszą zbierać informacje o atmosferach planet pozasłonecznych np. obserwując jak atmosfera planety rozprasza i pochłania światło swojej gwiazdy macierzystej. Jednak te informacje nie zawsze da się wykorzystać - tak jak w przypadku egzoplanety GJ1214b. uwscientists "Gdy egzoplaneta przechodzi na tle tarczy swojej gwiazdy macierzystej, promieniowanie może być pochłonięte na pewnych długościach fali przez cząsteczki znajdujące się w atmosferze," mówi Benjamin Charnay, naukowiec z University of Washington. "Jednak w przypadku tej planety, gdy astronomowie zwrócili w jej stronę Kosmiczny Teleskop Hubble'a nie zauważyli żadnej zmiany długości fali." To "płaskie widmo" GJ1214b wskazywało, że coś w górnej warstwie atmosfery planety blokowało światło i nie pozwalało naukowcom poznać składu jej atmosfery. Charnay  postanowił stworzyć model atmosfery dla tej planety w oparciu o jej temperaturę i skład. W trakcie prac, opisanych w nowym artykule opublikowanym w Astrophysical Journal Letters, Charnayowi i jego współpracownikom udało się po raz pierwszy stworzyć symulację trójwymiarowych, egzotycznych chmur w atmosferze innej planety. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1573 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zdjęcie pozostawione na Księżycu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/02/historia-zdjecie-pozostawione-na-ksiezycu/ Mon, 02 Nov 2015 07:32:43 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1578 duke_on_the_craters_edge_-_gpn-2000-001132\ 20 kwietnia 1972 roku astronauta Charles Duke (Apollo 16) postawił swoje pierwsze kroki na powierzchni Księżyca. Miał wtedy 36 lat i był najmłodszym człowiekiem, któremu dane było chodzić po powierzchni naszego naturalnego satelity. Jednak to nie jedyne osiągnięcie Duke'a, które nadal jest bardzo żywe w amerykańskiej historii. Podczas swojego pobytu na Księżycu wykonał zdjęcie zdjęcia swojej rodziny na którym jest on, jego dwóch synów oraz jego żona. Zdjęcie po dziś dzień leży na powierzchni Księżyca. duke Na odwrocie zdjęcia Duke napisał: "This is the family of astronaut Charlie Duke from planet Earth who landed on the moon on April 20, 1972." [To rodzina astronauty Charliego Duke'a z planety Ziemia, który wylądował na Księżycu 20 kwietnia 1972 r.] Poniżej wyraźniejsza kopia zdjęcia, które dostarczył nam Duke. Po lewej stronie jego najstarszy syn Charles Duke III, który właśnie skończył siedem lat. W czerwonej bluzce z przodu najmłodszy syn Thomad Duke - 5 lat. Duke wraz z żoną Dorothy Meade Claiborne, w tle: screen-shot-2015-10-27-at-3-46-10-pm "Od początku planowałem zostawić je na Księżycu," powiedział Duke redakcji Business Insider. "Tak więc gdy je upuściłem, zrobiłem to aby dzieci wiedziały, że naprawdę zostawiłem je na księżycu." Od tego czasu zdjęcie to stało się swoistą ikoną, która pojawiała się w licznych albumach fotograficznych i jest doskonałym przykładem "ludzkiej strony eksploracji kosmosu," jak to ujął Duke. Gdy Duke szkolił się na astronautę do misji Apollo prawie cały czas spędzał na Florydzie. W tym czasie jego rodzina mieszkała w Houston, w Teksasie. Przez to jego dzieci nie widziały ojca zbyt często. "Więc aby dzieciaki też cieszyły się tym co robi tata, powiedziałem "Chcielibyście wszyscy ze mną polecieć na Księżyc?" Może zrobić sobie wspólne zdjęcie i wtedy wszyscy polecimy na Księżyc." Od czasu jego księżycowego spaceru minęły ponad 43 lata. Ślady jego butów wciąż są odciśnięte w księżycowej glebie, jednak Duke podejrzewa, że zdjęcie nie jest już w tak dobrym stanie. "Każdego miesiąca temperatura na Księżycu w ciągu dnia osiąga +150 stopni Celsjusza, a nocą obniża się do -150. Folia nie jest szczególnie odporna na takie temperatury. Zdjęcie wygladało dobrze gdy je upuściłem, jednak nigdy potem już go nie widziałem i wydaje mi się, że do teraz zdjęcie całkowicie wyblakło." Niestety nie ma żadnej możliwości, aby sprawdzić co się stało ze zdjęciem. To obiekt zdecydowanie za mały, aby zrobić mu zdjęcie z orbity. Niemniej jednak, zdjęcie było "bardzo ważne dla całej rodziny," wspomina Duke. A koniec końców, przecież właśnie to się liczy prawda? Artykuł autorstwa Jessici Orwig (@owrigwrites), który ukazał się na portalu Business Insider: http://www.businessinsider.com/apollo-16-hidden-family-portrait-on-the-moon-2015-10.]]> 1578 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierwszy człowiek w kosmosie - nowe dokumenty]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/02/historia-pierwszy-czlowiek-w-kosmosie-nowe-dokumenty/ Mon, 02 Nov 2015 11:33:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1586 2844a Jak każdy kto się tym interesował wie, zarówno w źródłach papierowych jak i internetowych istnieje mnóstwo miejsc zawierających niesamowite informacje dotyczące radzieckiego programu kosmicznego. W czasach Zimnej Wojny świat zachodni wiedział naprawdę niewiele, jednak przedsiębiorczy amatorzy powoli zburzyli ścianę tajemnicy i wynieśli na światło dzienne wiele z jego ciemnych tajemnic. Koniec Zimnej Wojny oznaczał wręcz powódź informacji dotyczących programu kosmicznego. Większość z nich dostarczana była przez rosyjskich dziennikarzy, którzy z dużym powodzeniem wyszukiwali weteranów i wyciągali od nich informacje. Skutkiem tego była niemalże całkowita rewizja historii, historii skupiającej się na tym "co naprawdę się stało", a nie na tym "co wydawało nam się, że miało miejsce." 2844c Dzięki otwartości Rosjan zarówno w USA jak i Europie powstał potężny rynek dla pisarzy (głównie amatorów historii lub dziennikarzy), którzy zaczęli tworzyć potoki książek mówiących o arkanach programu kosmicznego. Ten strumień został uzupełniony także przez akademików - zawodowych historyków - którzy przyglądali się bogatemu dziedzictwu, które pozostało po radzieckim programie kosmicznym. Tego materiału jest naprawdę dużo, i część z pozycji książkowych bardzo dobrze opisuje tamte czasy, rzucając światło na znaczenie radzieckiego programu kosmicznego dla kultury. 2844b Mimo całej tej niesamowitej pracy wykonanej przez pisarzy, głównym wyzwaniem opisywania historii radzieckiego programu kosmicznego jest robienie badań na archiwach. Jak bowiem zabrać się za analizę archiwów dotyczących programu kosmicznego zgromadzonych w Moskwie? Od początku lat 90. możliwe jest odwiedzenie archiwów w Moskwie i uzyskanie dostępu do dokumentów partyjnych i rządowych. Nie jest to łatwe, ale da się zrobić i rzeczywiście istnieje wielu naukowców, zarówno profesorów jak i studentów, którzy na co dzień pracują z rosyjskimi archiwami dotyczącymi wielu aspektów historii ZSRR. Oczywiście jak w każdej pracy z dokumentami archiwalnymi, trzeba charakteryzować się krytycznym okiem i zdolnością umieszczania dokumentów w kontekście, oceniania, ważenia dokumentów porównując je z innymi źródłami. Niemniej jednak dostępność dokumentów archiwalnych dotyczących radzieckiego programu kosmicznego była jednocześnie źródłem wiedzy i nowych zagadek. Rosyjskie władze opublikowały w 2011 roku kilka zestawów dokumentów źródłowych dotyczących początków programu, które do dzisiaj są dostępne publicznie. Jednocześnie jednak należy wziąć pod uwagę, że istnieje pewna stronniczość w wyborze dokumentów, które zostały upublicznione. 2844d W tym katalogu bogactwa w czerwcu tego roku autor tego artykułu trafił na dokument dotyczący historycznego lotu słynnego kosmonauty Jurija Gagairna, który 12 kwietnia 1961 roku stał się pierwszym człowiekiem w kosmosie. Dokument rzuca nowe świato na ten historyczny lot odkrywając przed czytelnikiem niesamowite ryzyko z jakim wiązała się ta misja. Lot statku Wostok, którym leciał Gagarin został bardzo szczegółowo opisany w źródłach pisanych i online. Niemniej jednak w ciągu ostatnich diesięciu lat dokumenty dotyczące lotu wciąż się pojawiały i mimo, że żaden odtajniony dokument fundamentalnie nie zmienia naszego postrzegania misji, odtajnione w 2011 roku dokumenty wyjaśniły wiele kwestii dotyczących lotu. Dokument na który trafiono w tym roku zawiera potwierdzenie pewnych aspektów lotu co jest szczególnie ważne w obliczu mnożących się teorii spiskowych dotyczących lotu Gagarina. Wiele stron internetowych przekonuje, że Gagarin nie był pierwszym człowiekiem w przestrzeni kosmicznej, że wcześniej byli już "utraceni kosmonauci" lub, że przedwczesna śmierć Gagarina w 1968 roku była w rzeczywistości sprowokowana przez Partię Komunistyczną. Tekst nowego dokumentu napisany jest w bardzo powściągliwym tonie - co bardzo pasuje do radzieckich norm biurokratycznych. Tytuł artykułu stanowi dosłowny opis treści dokumentu: "O wynikach startu statku Wostok z człowiekiem na pokładzie oraz o planach przyszłych startów statku Wostok." To oficjalny raport - oznaczony "Ściśle tajne" dotyczący misji Gagarina, a przygotowany przez projektantów dla najwyższej rangi urzędników państwowych. To pięciostronicowe podsumowanie napisane 9 maja 1961 roku, w niecały miesiąc po locie Gagarina, w skrócie przedstawia wszystko to co inżynierowie wiedzieli o tym locie. Jaki wpływ miał lot na samego Gagarina? Jak sprawował się statek? Co można zrobić dalej? Na początek możemy odrzucić podejrzenia, że Gagarin źle zniósł cały lot. Autorzy dokumentu napisali, że "kosmonauta Major Jurij A. Gagarin zniósł normalnie wszystkie zjawiska towarzyszące umieszczeniu [jego] statku na orbicie, lotu oraz powrotu na Ziemię zachowując pełną zdolność do pracy podczas lotu oraz wykonał pełny plan lotu i program obserwacji." 2844e Dokument podkreśla fakt, który często przeoczany był przez amatorów historii - cały lot Gagarina statkiem Wostok osadzony był w realiach wojskowych. Jego statek był w rzeczywistości wersją specjalną nowego satelity szpiegowskiego ("Zenit") wbrew temu co wielu twierdzi (że satelita szpiegowski był wersją pojazdu załogowego). Inżynierowie praktycznie usunęli z satelity kamery, dodali system podtrzymywania życia, siedzenie i wyposażyli pojazd w niezbędne człowiekowi systemy. Oprócz komentowanego w dokumencie "programu obserwacji" już w kolejnym wersie otrzymujemy bezpośredni dowód na to, że lot Gagarina był ważny także dla wojska. Autor zauważa, że lot "Otworzył nowe perspektywy ujarzmiania przestrzeni kosmicznej i wykorzystania tych obiektów w celach obronnych." Oprócz oczywistych peanów na cześć lotu ("wszystkie systemy zapewniające wprowadzenia na orbitę, lot na orbicie oraz powrót modułu powrotnego i kosmonauty na Ziemię, działały prawidłowo") dokument zauważa, że w trakcie przygotowywania i realizacji misji wystąpiły liczne "podstawowe niedociągnięcia". Analizując je otrzymujemy rzadki i niespotykany wgląd w zimnowojenny radziecki program kosmiczny funkcjonujący w klimacie niezwykle wysokiego ryzyka i wysokiej stawki. Z dokumentu dowiadujemy się, że podczas przygotowywania dwóch poprzedzających misji statków, na pokładzie których poleciały psy w marcu 1961 roku, a następnie podczas produkcji statku Gagarina wykryto co najmniej 70 anomalii instrumentów na pokładzie. Mimo to lot otrzymał zielone światło! Po drugie, "klimatyzacja" (w rzeczywistości system podtrzymywania życia na pokładzie statku Wostok) "nie w pełni działało zgodnie z wymogami", co praktycznie oznacza, że system działał dosłownie na granicy możliwości. https://www.youtube.com/watch?v=RKs6ikmrLgg&w=853&h=480 Po trzecie, "przenośny awaryjny zestaw rezerwowy" (ros. NAZ - nosimyj awarijnyj zapas), zestaw wykorzystywany przez kosmonautów do przetrwania (przez trzy dodatkowe dni) w przypadku lądowania w nieoczekiwanym miejscu, nie został wystarczająco sprawdzony, szczególnie na wypadek lądowania w wodzie, co przecież było możliwe. Co więcej, w dokumencie zaznaczono, że po opuszczeniu kapsuły po wykonaniu jednej pełnej orbity, gdy Gagarin otworzył spadochron "kabel łączący go z "zestawem rezerwowym" pękł pozostawiając go bez jakichkolwiek zapasów. Innymi słowy, jeżeli faktycznie Gagarin wylądowałby w niesprzyjającym terenie, musiałby przetrwać tam bez jakichkolwiek zapasów. Po czwarte, kluczowy zawór w silniku (znany jako 8D719, RD-0109 lub RO-7) na dwóch górnych członach rakiety był niewłaściwie zmontowany w fabryce, co według dokumentu "mogło prowadzić do przedwczesnego wyłączenia silnika i niepowodzenia wprowadzenia statku na orbitę." Można sobie wyobrazić skutki dla Gagarina gdyby do tego doszło. W najlepszym przypadku zaliczyłby nieplanowane lądowanie we wschodniej Syberii na wstępnym etapie wprowadzania na orbitę. W najgorszym przypadku skończyłoby się to śmiercią. W rzeczywistości tak czy inaczej ten konkretny zawór i jego działanie podczas wprowadzenia na orbitę I TAK naraził życie Gagarina choć w zupełnie inny sposób. Po piąte, tryb krótkofalowy w systemie radiokomunikacji (o nazwie "Zarya") ogólnie rzecz biorąc "nie nadawał się do normalnej komunikacji kosmonauty ze stacjami naziemnymi w trakcie lotu", co tłumaczy wielokrotne problemy z wzajemnym zrozumieniem Gagarina i kontroli naziemnej, nie mówiąc już o słabej jakości dźwięku, który znamy dzięki rosyjskim archiwistom. Niemniej jednak Gagarinowi udało się nagrać sporo swoich wrażeń z lotu na orbicie na magnetofonie. ("Lot przebiega wspaniale. Uczucia wywołane stanem nieważkości nie sprawiają problemów, czuję się dobrze... Na krawędzi Ziemi, na horyzoncie widzę piękne, niebieskie halo, które ciemniej wraz z rosnącą odległością od Ziemi..."). https://www.youtube.com/watch?v=pOOIrNyGCMw&w=640&h=480 Po szóste, jeden z dwóch znajdujących się na pokładzie czujników radarowych (o nazwie "Rubin"), które pomagały kontroli naziemnej na śledzenie współrzędnych statku, nie pracował podczas lotu Gagarina. Oznacza to, że śledzenie lotu na Ziemi było najdelikatniej mówiąc szczątkowe. No i na koniec, główny system zapisywania danych (rodzaj "czarnej skrzynki") o nazwie "Mir-V1" nie pracował podczas wejścia w atmosferę i lądowania z powodu "nieprawidłowego montażu" w fabryce. Oznacza to, że praktycznie nie zebrano żadnych danych z tej części lotu Gagarina. Wiemy także o kilku innych "anomaliach", które wystąpiły podczas misji, włącznie z jedną, która mogła doprowadzić do śmierci Gagarina. Podczas wynoszenia statku na orbitę, górny człon silnika pracował dłużej (uszkodzony zawór!) niż powinien, prze co Gagarin został umieszczony na dużo wyższej orbicie niż planowano - apogeum orbity wynosiło 327 kilometrów zamiast planowanych 230. Oznaczało to, że gdyby system rakiety hamującej nie zadziałał - statek Gagarina zamiast wejść w atmosferę po siedmiu czy nawet dziesięciu dniach - co stanowiło absolutną granicę zapasów na pokładzie -wszedłby w atmosferę dopiero po 30 dniach, kiedy to Gagarin dawno już by się udusił. Innymi słowy, albo rakieta hamująca zadziała, albo Gagarin już nie żyje. Podczas samego lotu po wprowadzeniu statku na orbitę, uruchomił się stoper Granit-5V. Dokładnie 67 minut później stoper wysłał sygnał uruchomienia rakiety hamującej S5.4, która zadziałała prawidłowo i sprowadziła Gagarina w atmosferę. Sam fakt, że rakieta hamująca zadziałała nie zaskakuje, bowiem była najdokładniej przetestowanym elementem statku. Podczas testów naziemnych na 18 prób uruchomienia rakiety tylko raz się to nie udało. Zupełnie inną kwestią jest fakt, że podczas całego lotu Gagarin nie był świadom tego, że znajduje się na niewłaściwej orbicie. Jednak to nie był koniec problemów. Rakieta hamująca przestała pracować po 44 sekundach, jedną sekundę przed planem wskutek nieprawidłowej pracy INNEGO uszkodzonego zaworu. Ta jedna sekunda oznaczała, że statek wyląduje 300 km od planowanego miejsca lądowania. Nieprawidłowe wyłączenie silnika rakiety oznaczało, że pozostały materiał pędny w rakiecie hamującej wprowadził statek Gagarina w niekontrolowany spin (około 30 stopni na sekundę). Gagarin wspominał później, że widział "głowę, nogi, głowę nogi, gwałtowną rotację. Wszystko się obracało. Teraz widzę Afrykę... potem horyzont, potem niebo... Zastanawiał się co się dzieje". https://www.youtube.com/watch?v=cV32c-yw2Wk&w=640&h=480 Problem jednak był dużo poważniejszy, niż można było oczekiwać, bowiem nieoczekiwany spin zakłócił pracę wewnętrznego programu, który natychmiast (cztery do ośmiu sekund po wyłączeniu silnika) doprowadziłby do separacji dwóch modułów, z których składał się statek Wostok: sferycznego modułu z Gagarinem na pokładzie oraz stożkowego modułu z instrumentami, który nie był wyposażony w osłonę termiczną i miał spłonąć z dala od kapsuły Gagarina. W raporcie napisanym po locie Gagarin napisał "Czekałem na sperację, jednak wciąż nie było separacji." Zamiast tego, połączone ze sobą, oba obiekty zaczęły wchodzić w atmosferę jako jeden obiekt. Była to wyjątkowo niebezpieczna sytuacja, bowiem fragmenty modułu nie przeznaczonego do przetrwania wejścia w atmosferę z łatwością mogły uderzyć i przebić kapsułę Gagarina. Na szczęście dla niego, około dziesięć minut później, elementy statku Wostok oddzieliły się od siebie 150-170 kilometrów nad Morzem Śródziemnym - dużo niżej niż planowano. Czy to był koniec problemów? Oczywiście że nie. Przez kolejne kilka sekund oba moduły były jeszcze związane okablowaniem. Do pełnej separacji doszło dopiero gdy pękły cztery stalowe paski mocujące okablowanie do obu modułów. Po doświadczeniu przeciążeń rzędu 10-12g podczas wejścia w atmosferę Gagarin katapultował się z kapsuły na wysokości około 7 kilometrów. W chwilę po opuszczeniu kapsuły Gagarin zauważył, że mimo iż jego główny, duży spadochron się otworzył, nieco mniejszy spadochron zapasowy także częściowo się otworzył. Na szczęście opadanie z jednym w pełni otwartym spadochronem i jednym częściowo otwartym - co jest receptą na katastrofę - nie wpłynęło szczególnie na jego opadanie. Tak czy inaczej... Gagarin przez kolejne sześć minut był zajęty innym problemem próbował otworzyć zawór w swoim kombinezonie, który pozwoliłby mu na oddychanie powietrzem atmosferycznym. Trzeba tu zaznaczyć, że życie Gagarina nie było z tego powodu zagrożone, jednak przez kilka minut musiała być to bardzo niekomfortowa sytuacja. Niemniej jednak ostatecznie Gagarin bezpiecznie wylądował na Ziemi o 10:53 czasu moskiewskiego. Co to wszystko znaczy? Gagarin miał niesamowicie dużo szczęścia, skoro udało mu się przeżyć ten lot. W wyścigu ze Stanami Zjednoczonymi, radzieccy inżynierowie przesuwali granice dopuszczalnego ryzyka w nieskończoność. Na szczęście dla nich - wszystko poszło dobrze. Wiele zawdzięczają po prostu szczęściu. Elementy, które mogły pójść źle, poszły dobrze. Wiele problemów, którym Gagarin musiał stawić czoła podczas swojej misji, nie wynikało bezpośrednio ze złego projektu lecz raczej było skutkiem pośpiechu i słabej jakości pracy podczas budowy statku. Należy zauważyć, że statek Wostok składał się z 241 przewodów próżniowych, ponad 6000 tranzystorów, 56 silników elektrycznych, 800 przekaźników i przycisków połączonych 15 km kabla. Dodatkowo zamontowano 880 wtyczek, a części do statku Wostok produkowane były przez 123 organizacje i firmy. To wszystko wskazuje, że chociaż "dobre praktyki inżynierskie podlegają obiektywnej ocenie, to jednak trzeba także uwzględnić kontekst całej sytuacji. W tym przypadku pytaniem nie było "Czy statek jest zdolny zrealizować zadanie?" Prawidłowe pytanie w tym przypadku powinno brzmieć "Czy statek zrealizuje zadanie, na czas i nawet jak wiele rzeczy po drodze się popsuje?" Tym razem odpowiedź brzmiała "tak". Niezależnie od problemów przed i w trakcie misji, Gagarin na zawsze pozostanie pierwszym człowiekiem w kosmosie. I nikt mu tego nie odbierze. Artykuł stanowi tłumaczenie artykułu pt. "Declassified documents offer a new perspective on Yuri Gagarin's flight" autorstwa Asifa Siddiqi, profesora na California Institute of Technology. Tłumaczenie: Radosław Kosarzycki za zgodą autora. Artykuł oryginalny: http://www.thespacereview.com/article/2844/1]]> 1586 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> ]]> 1009 https://www.pulskosmosu.pl/2022/05/27/zalogowa-eksploracja-kosmosu-wrozba/ 0 0 <![CDATA[Nie tylko planety mogą tłumaczyć luki w dyskach protoplanetarnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/02/gwiazdy-nie-tylko-planety-moga-tlumaczyc-luki-w-dyskach-protoplanetarnych/ Mon, 02 Nov 2015 20:38:25 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1598 5637a01a4cd1c Gdy astronomowie badają gazowo-pyłowe dyski protoplanetarne otaczające młode gwiazdy zdarza im się zauważyć ciemną przerwę przypominającą przerwę Cassiniego w pierścieniach Saturna. Uważa się, że każda taka przerwa spowodowana jest obecnością niezaobserwowanej planety, która powstała w dysku i usunęła materię ze swojego otoczenia na orbicie. Jednak najnowsze badania wskazują, że przerwy mogą być swego rodzaju iluzją, a nie dowodem na istnienie planety. "Fakt, że nie widzimy rozproszonego światła z tego miejsca dysku nie musi oznaczać, że tam nic nie ma," mówi główny autor opracowania Til Birnstiel (Max Planck Institute for Astronomy), który prowadził swoje badania podczas pracy w Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA). Naukowcy badali dyski, które świecą w zakresie widzialnym lub bliskiej podczerwieni dzięki rozpraszaniu lub odbijaniu promieniowania. W odróżnieniu od nich teleskopy obserwujące w zakresie radiowym lub milimetrowym obserwują emisję pochodzącą z samego dysku. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1598 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najmasywniejsza gromada we wczesnym Wszechświecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/03/gromady-galaktyk-najmasywniejsza-gromada-we-wczesnym-wszechswiecie/ Tue, 03 Nov 2015 20:02:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1601 pia20052-spitzer_wise20151003 Astronomowie odkryli olbrzymie skupisko galaktyk w bardzo odległej części Wszechświata. Odkrycia dokonano za pomocą Kosmicznego Teleskopu Spitzer oraz Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE). Gromada galaktyk znajdująca się 8,5 miliarda lat świetlnych od nas to najmasywniejsza jak dotąd struktura odkryta w tak dużej odległości. Gromady galaktyk to grawitacyjnie związane grupy tysięcy galaktyk, z których każda zawiera setki miliardów gwiazd. Gromady z czasem powiększają się wraz z przyłączaniem się do nich kolejnych galaktyk. Jak gromady ewoluował w czasie? Jak wyglądały miliardy lat temu? Aby odpowiedzieć na te pytania astronomowie spoglądają w dalsze obszary wszechświata. Biegnące od nich światło wymaga więcej czasu, aby do nas dotrzeć, dzięki temu bardzo odległe obiekty widzimy takimi jakie były w przeszłości. Dla przykładu gdy obserwujemy nowo odkrytą gromadę galaktyk -- nazwaną Massive Overdense Obejct (MOO) J1142+1527 -- taką jaką była 8,5 miliarda lat temu, na długo przed powstaniem Ziemi. Gdy światło podróżuje do nas z odległych galaktyk ulega rozciągnięciu do dłuższych, podczerwonych długości fali - i tu z pomocą przychodzą instrumenty takie jak WISE czy Spitzer. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1601 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 147 https://plus.google.com/117882212153948573316 0 0 <![CDATA[Kolejna para satelitów Galileo przygotowuje się do startu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/03/orbita-kolejna-para-satelitow-galileo-przygotowuje-sie-do-startu/ Tue, 03 Nov 2015 21:16:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1604 Artist's view of Galileo Sat 5&6 Do portu kosmicznego w Gujanie Francuskiej dotarły kolejne dwa satelity nawigacyjne Galileo, które przygotowywane są do startu. Przybycie pary nowych satelitów rozpoczyna bardzo intensywny harmonogram działań, którego zwieńczeniem będzie wysłanie ich na orbitę 17 grudnia na szczycie rakiety Sojuz - będzie to trzeci start satelitów Galileo w tym roku. Galileo 11 i 12 wylądowały o godzinie 13:00 w piątek na targanym ulewami lotnisku Cayenne-Felix Eboue Airport. Następnie zostały wyładowane z Boeinga 747 zabezpieczone w wentylowanych kontenerach bezpośrednio na ciężarówki, które przewiozły je do portu kosmicznego. Kontenery z satelitami zostały dostarczone do magazynu S1A, gdzie w specjalnych cleanroomach usunięto ich opakowanie. Satelity rozpoczęły swoją podróż dzień wcześniej opuszczając centrum techniczne ESTEC (ESA) w Noordwik (Holandia) po zakończeniu długiej fazy testów, które miały potwierdzić ich gotowość do lotu. Następnie zostały przewiezione na lotnisko w Luksemburgu, skąd wystartowały następnego ranka. Dostarczenie satelitów do miejsca startu to ostatni krok długiego łańcucha produkcji i testów obejmującego swym zasięgiem większą część Europy. Satelity zostały zbudowane przez firmę OHB z Bremy (Niemcy), a ich oprzyrządowanie nawigacyjne dotarło z Surrey Satellite Technology Ltd w Guildford, UK, przy czym obie firmy mają dostawców w praktycznie każdym zakątku kontynentu. galileopairp Tak przygotowane satelity przekazywane są do ESTEC gdzie wystawia się je na każdy aspekt środowiska startu i przestrzeni kosmicznej, włącznie z hałasem, próżnią i ekstremalnymi temperaturami. Każdy satelita jest także podłączany do globalnej sieci naziemnej Galileo w celu sprawdzenia prawidłowości działania. Start satelitów Galileo 11 i 12 będzie oznaczał, że całkowita liczba satelitów Galileo na orbicie powiększy się o 100% w ciągu jednego roku, co oznacza, że cały program Galileo będzie mógł zacząć oferować wstępne usługi już w 2016 roku. 2-galileopairp 3-galileopairp Źródło: ESA]]> 1604 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Radarowe zdjęcia planetoidy z Halloween 2015 TB145]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/03/planetoidy-radarowe-zdjecia-planetoidy-z-halloween-2015-tb145/ Tue, 03 Nov 2015 21:43:58 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1610 p025usnolabel Najlepszej jakości zdjęcia radarowe planetoidy 2015 TB145, która bezpiecznie przeleciała w pobliżu Ziemi właśnie zostały opublikowane. Naukowcy z NASA wykorzystali olbrzymie, naziemne radioteleskopy do uzyskania obrazu radarowego planetoidy podczas jej przelotu 31 października w odległości 480 000 km od Ziemi. Planetoida 2015 TB145 okazała się sferycznym obiektem o średnicy ok. 600 metrów. "Radarowe zdjęcia planetoidy 2015 TB145 przedstawiają niewidziane wcześniej fragmenty powierzchni pokryte wklęsłościami, jasnymi kropkami, które mogą być głazami oraz inne złożone formy, które mogą być krawędziami," mówi lance Benner z Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii, który nadzoruje program radarowych badań planetoid. "Zdjęcia znacznie różnią się od zdjęć uzyskanych za pomocą teleskopu Arecibo 30 października, co można wytłumaczyć inną perspektywą w czasie trzygodzinnego okresu rotacji." Radarowe zdjęcia planetoidy 2015 TB145 uzyskane przez Obserwatorium w Arecibo dostępne są pod tymi adresami: http://on.fb.me/1MahsY8 https://twitter.com/AreciboRadar/status/661293813713928192 Do otrzymania najnowszych zdjęć radarowych planetoidy naukowcy wykorzystali 70-metrowej średnicy antenę DSS-14 w Goldstone (Kalifornia), która wysłała silny sygnał w zakresie mikrofalowym w kierunku planetoidy. Sygnał odbił się od niej i echo radarowe zostało zarejestrowane przez 100-metrową antenę Green Bank Telescope w Zachodniej Wirginii. Powyższe zdjęcia radarowe uzyskały rozdzielczość 4 metrów na piksel. Po raz kolejny planetoida 2015 TB145 zbliży się do Ziemi we wrześniu 2018 roku mijając ją w odległości 38 milionów kilometrów (1/4 odległości Ziemia-Słońce). Radary doskonale się nadają do badania rozmiaru, kształtu, rotacji, cech powierzchni i szorstkości powierzchni planetoid oraz do poprawiania obliczeń orbit planetoid. Pomiary radarowe odległości i prędkości planetoid często pozwalają na obliczenie ich orbit na stosunkowo długi czas w przyszłości. NASA kładzie nacisk na śledzenie planetoid i ochronę naszej planety przed nimi. De facto, USA mają bardzo rozbudowany program przeglądu nieba i detekcji planetoid typu NEO (Near-Earth Objects). Jak dotąd to w ramach amerykańskich programów odkryto około 98% znanych obieków NEO. Źródło: NASA]]> 1610 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Wciąż istnieje szansa na kontakt z lądownikiem Philae]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/04/komety-wciaz-istnieje-szansa-na-kontakt-z-ladownikiem-philae/ Wed, 04 Nov 2015 06:47:20 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1613 philae We wtorek jeden z kontrolerów naziemnych misji Rosetta stwierdził, że szansa na ponowny kontakt sondy z lądownikiem Philae jest całkiem duża mimo, że mały lądownik zamilkł już ponad cztery miesiące temu. "Faktycznie istnieje spora szansa na wznowienie kontaktu z lądownikiem. Powiedzmy, że prawdopodobieństwo wynosi 50%,"  powiedział menedżer projektu Stephan Ulamec z Niemieckiej Agencji Kosmicznej DLR dziennikarzowi AFP. Lądownik Philae wylądował na komecie 67P/Churyumov-Gerasimenko 12 listopada ubiegłego roku po 10-letniej podróży w trakcie której sonda Rosetta pokonała ponad 6,5 miliarda kilometrów. https://www.youtube.com/watch?v=W8bVOGN9jSg&w=853&h=480 Lądowanie było zbyt silne i po krótkim odbiciu od powierzchni robot wpadł w szczelinę, w której nie mógł skutecznie ładować swoich baterii. Po trzech dni badań na powierzchni komety, w lądowniku zabrakło zasilania i przeszedł on w stan hibernacji 15 listopada. Jednak zbliżając się do Słońca na powierzchni komety 67P, lądownik uzupełnił zapasy mocy i wznowił pracę 14 czerwca. Po ośmiu krótkich sesjach komunikacji z Ziemią, w której pośredniczyła krążąca wokół jądra komety sonda Rosetta, lądownik zamilkł ponownie 9 lipca. Aktualny stan lądownika jest nieznany. https://www.youtube.com/watch?v=wJOh9DL6yBQ&w=853&h=480 W lipcu br. kontrolerzy obawiali się, że Philae mógł przesunąć się na powierzchni komety w miejsce pozostające poza zasięgiem radiowym. Co więcej, panele słoneczne lądownika mogą być pokryte pyłem uwalnianym z powierzchni komety podczas jej przejścia przez peryhelium w sierpniu br. Kontakt z lądownikiem będzie możliwy "tylko jeżeli za dużo pyłu nie osiadło na panelach słonecznych - co jest trudne do oszacowania, oraz jeżeli system komunikacji pracuje poprawnie," powiedział Ulamec. Jest też możliwe, że Philae wyszedł ze stanu hibernacji i zbiera dane na powierzchni komety, choć o tym nie wiemy. https://www.youtube.com/watch?v=33zw4yYNGAs&w=853&h=480 Orbiter Rosetta musiał odsunąć się od komety w okresie przejścia przez peryhelium aby chronić swój system nawigacji przed uwalnianym z powierzchni komety materiałem. Znajdując się w odległości ok. 300 km od komety - w prównaniu z odległością < 10 km w październiku - sonda Rosetta była zdecydowanie za daleko, aby nawiązać kontakt z Philae. "Od września jednak kometa jest już mniej aktywna i warunki są co raz lepsze, aby można było ponownie zbliżyć się do komety,"  powiedział Sylvain Lodiot, menedżer operacji Rosetta z Europejskiej Agencji Kosmicznej. We wtorek orbiter znajdował się w odległości 270 km od komety i aktualnie kontynuuje zbliżanie się do komety na odległość 200 km. https://www.youtube.com/watch?v=iEQuE5N3rwQ&w=853&h=480 "Przygotowujemy się na nowy kontakt z Philae," powiedział Philippe Gaudon, menedżer projektu Rosetta z Francuskiej Agencji Kosmicznej CNES. "Jesteśmy umiarkowanymi optymistami w tym względzie," dodaje. Szanse na kontakt zespół ma jeszcze do końca roku. "Pod koniec grudnia lub w styczniu zaczniemy osiągać obszar, w którym sonda znajdzie się już za daleko, aby móc utrzymywać z nią kontakt,"  mówi Ulamec. Źródło: AFP]]> 1613 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> ]]> ]]> <![CDATA[SEPIA - nowy instrument do obserwacji wody w kosmosie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/04/telekopy-sepia-nowy-instrument-do-obserwacji-wody-w-kosmosie/ Wed, 04 Nov 2015 11:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1616 New APEX instrument for finding water in the Universe Nowy instrument zainstalowany na 12-metrowym teleskopie Atacama Pathfinder Experiment (APEX) na wysokości 5000 m n.p.m. w chilijskich Andach otwiera przed naukowcami wcześniej niezbadane obszary Wszechświata. Odbiornik 'Swedish-ESO PI receiver for APEX (SEPIA' będzie rejestrował słabe sygnały wody i innych cząsteczek w Drodze Mlecznej, innych pobliskich galaktykach oraz wczesnym Wszechświecie. Instrument SEPIA zainstalowany na APEX kilka miesięcy temu czuły jest na promieniowanie w zakresie 1,4-1,9 mm. Wyjątkowe warunki obserwacyjne na ekstremalnie suchym płaskowyżu Chajnantor w północnym Chile oznaczają, że chociaż to promieniowanie jest blokowane przez parę wodną w atmosferze w większości miejsc na Ziemi, SEPIA wciąż może wykrywać słabe sygnały pochodzące z przestrzeni kosmicznej. Ten zakres promieniowania jest bardzo interesujący dla astronomów, bowiem to właśnie w nim odbierane są sygnały od wody znajdującej się w przestrzeni kosmicznej. Woda stanowi istotny wskaźnik wielu procesów astrofizycznych, włącznie z powstawaniem nowych gwiazd oraz odgrywa istotną rolę w powstawaniu życia. Badanie wody w kosmosie - w obłokach molekularnych, w regionach formowania gwiazd czy w kometach w Układzie Słonecznym - może dostarczyć istotnych informacji o roli wody w Drodze Mlecznej i historii Ziemi. Dodatkowo, czułość SEPIA sprawia, że jest to doskonałe narzędzie do wykrywania tlenku węgla oraz zjonizowanego węgla w galaktykach wczesnego Wszechświata. Nowy odbiornik SEPIA został wykorzystany do przeprowadzenia testowych obserwacji astronomicznych na teleskopie APEX w 2015 roku. Identyczne odbiorniki są aktualnie instalowane na antenach ALMA. Wyniki uzyskane nowym detektorem na APEX wykazały, że pracuje prawidłowo. Dzięki temu SEPIA jest teraz udostępniana szerokiej społeczności naukowej. Aktualnie astronomowie mogą składać proposale na obserwacje z wykorzystaniem detektora SEPIA. SEPIA instrument being installed on APEX "Pierwsze pomiary instrumentem SEPIA na teleskopie APEX pokazały, że naprawdę otwieramy nowe okno na Wszechświat oraz mamy możliwość obserwacji wody w przestrzeni międzygwiezdnej - SEPIA da astronomom szansę na poszukiwanie obiektów, które mogą być później obserwowane w wyższej rozdzielczości, gdy te same odbiorniki zostaną zainstalowane na sieci anten ALMA," mówi John Conway, dyrektor Onsala Space Observatory z Chalmers University of Technology w Szwecji. Tak samo jak ciemne niebo jest kluczowe do obserwacji słabych obiektów w zakresie widzialnym, tak bardzo suche warunki atmosferyczne niezbędne są do odbierania sygnałów od wody w kosmosie na dłuższych falach. Jednak suche warunki nie są jedynym wymogiem, detektory muszą być chłodzone do bardzo niskiej temperatury -269 stopni Celsjusza - zaledwie 4 stopnie powyżej absolutnego zera - aby pracowały prawidłowo. Schematic drawing of the SEPIA instrument Teleskop APEX  jest wynikiem współpracy między Max Planck Institute for Radio Astronomy (MPIfR), Onsala Space Observatory (OSO) oraz ESO i jest największym jednoantenowym teleskopem submilimetrowym działającym na południowej półkuli i oparty jest na prototypowej antenie zbudowanej w ramach projektu ALMA. = Źródło: ESO]]> 1616 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Jak powstają wydmy marsjańskie?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/05/mars-jak-powstaja-wydmy-marsjanskie/ Thu, 05 Nov 2015 21:23:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1633 mappingwinds Trzech naukowców z Irlandii odkryło w jaki sposób wiatry kształtują wydmy na Marsie. Odkrycie możliwe było dzięki danym zebranym przez kamerę HiRISE zainstalowaną na pokładzie orbitera Mars Reconnaissance Orbiter i porównaniu wyglądu sfotografowanych wydm z modelami wiatru przetestowanymi na wydmach na północnoirlandzkim półwyspie Magilligan. Rozdzielczość danych z HiRISE jest na tyle dobra, że zespół był w stanie zaobserwować poszczególne fałdy wydm na Marsie oddanonym aktualnie o 225 milionów kilometrów od Ziemi. Modelowanie przepływu wiatru w 3D pozwoliło naukowcom po raz pierwszy zobaczyć w jaki sposób duże wydmy na Marsie zmieniają lokalny przepływ wiatru. 1-mappingwinds Wyniki badań są istotne, nie tylko dla zrozumienia ewolucji wydm na Marsie lecz także do prognozowania kierunku wiatru podczas lądowania nowych sond na Czerwonej Planecie czy też w pobliżu naszych obecnych geologów na Marsie - łazików Curiosity oraz Opportunity. Profesor geografii z School of Natural Sciences w Trinity College w Dublinie, dr Mary Bourke, współpracowała z profesorem Derekiem Jacksonem (University of Ulster) oraz dr Thomasem Smythem (Flinders University) nad tymi odkryciami. Wyniki ich badań zostały właśnie opublikowane w czasopiśmie Nature Communications. Dr Bourke powiedziała: "Zawsze zastanawiałam się w jakim kierunku wieją wiatry na Marsie. Niestety nie mamy tam stałych stacji meteorologicznych, aby łatwo poznać odpowiedź na to pytanie. Dlatego też właśnie kształt wydm, kierunek ich wydłużenia pozwalał nam na mapowanie przepływu wiatrów, jednak wciąż opuszczany dużo bardziej szczegółowych danych. Pracowaliśmy z danymi dotyczącymi Krateru Proctor znajdującego się na południowych wyżynach Marsa i dowiedliśmy, że wydmy przesuwają się ok. 1.5 metra rocznie. To dużo dokładniejsze dane niż te, którymi dysponowaliśmy wcześniej - teraz mamy lepsze podstawy do rozważania ewolucji marsjańskiej rzeźby terenu." Wyniki uzyskane przez dr Bourke i jej zespół wskazują, że wykorzystywanie wielkoskalowych, globalnych modeli cyrkulacji powietrza jest zbyt ogólne do zrozumienia sposobów w jaki wiatr przesuwa piasek w niektórych regionach Marsa. Źródło: Nature Communications / Trinity College Dublin]]> 1633 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Czy to Słońce odarło Marsa z dużej części atmosfery?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/05/mars-czy-to-slonce-odarlo-marsa-z-duzej-czesci-atmosfery/ Thu, 05 Nov 2015 22:41:54 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1637 15-217-master Sonda Mars Atmosphere and Volatile Evolution (MAVEN) zidentyfikowała proces, który najprawdopodobniej odegrał główną rolę w zmianie klimatu na Marsie z wczesnego, ciepłego i wilgotnego środowiska zdolnego do utrzymania życia na zimny i suchy jaki obserwujemy dzisiaj. Dane z sondy MAVEN umożliwiły naukowcom określenie aktualnego tempa utraty gazu przez marsjańską atmosferę w procesie "odzierania" atmosfery przez wiatr słoneczny. Wyniki wskazują, że erozja atmosfery Marsa znacznie przyspiesza podczas burz słonecznych. Wyniki naukowe misji MAVEN opublikowano dzisiaj w czasopismach Science oraz Geophysical Research Letters. "Wydaje się, że Mars posiadał gęstą atmosferę, wystarczająco ciepłą do utrzymywania ciekłej wody na powierzchni, która przecież jest kluczowym składnikiem dla życia jakie znamy," powiedział John Grunsfeld, astronauta oraz zastępca administratora w Dyrektoracie Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie.  "Zrozumienie tego co się stało z marsjańską atmosferą pozwoli nam uzupełnić naszą wiedzę o dynamice i ewolucji wszystkich atmosfer planetarnych. Informacja o czynnikach, które mogą doprowadzić do zmian środowiska z przyjaznego dla mikrobów na powierzchni do nieprzyjaznego jest kluczowa dla NASA w przygotowywaniu podróży na Marsa." Pomiary uzyskane przez sondę MAVEN wskazują, że wiatry słoneczne odzierają atmosferę Marsa z gazu w tempie 100 gramów na sekundę. To mało, lecz z czasem ilość utraconej atmosfery staje się znacząca. Główny naukowiec misji MAVEN Bruce Jakosky (Boulder, Kolorado) mówi: "Zauważyliśmy, że erozja atmosferyczna znacznie się nasila podczas burz słonecznych, dlatego też uważamy, że tempo utraty atmosfery było dużo wyższe miliardy lat temu, gdy Słońce było młodsze i dużo bardziej aktywne." Dodatkowo seria dramatycznych burz słonecznych dotarła do atmosfery marsjańskiej w marcu 2015 roku i sonda MAVEN zaobserwowała istotny wzrost tempa utraty atmosfery. Związek zwiększonego tempa utraty z wzmożoną aktywnością słoneczną w przeszłości może sugerować, że utrata atmosfery była głównym czynnikiem zmiany klimatu marsjańskiego. Wiatry słoneczne to strumienie cząsteczek, głównie protonów i elektronów emitowanych z atmosfery słonecznej z prędkością ponad 1.5 miliona kilometrów na godzinę. Pole magnetyczne przenoszone przez wiatr słoneczny w pobliżu Marsa może powodować powstawanie pola elektrycznego. Takie pole elektryczne przyspiesza elektrycznie naładowane atomy gazu tworzącego górne warstwy atmosfery Marsa pozwalając im uciekać w przestrzeń kosmiczną. MAVEN bada w jaki sposób wiatr słoneczny oraz promieniowanie ultrafioletowe odzierają z gazu górne warstwy atmosfery Marsa. Nowe wyniki wskazują, że do utraty atmosfery dochodzi w trzech różnych regionach Czerwonej Planety: wzdłuż "ogona", w którym wiatr słoneczny płynie za Marsem, nad biegunami marsjańskimi oraz w rozszerzonym obłoku gazu otaczającym Marsa. Zespół naukowców określił, że prawie 75% uciekających jonów pochodzi z ogona, a prawie 25% z obszarów biegunowych. https://www.youtube.com/watch?v=gX5JCYBZpcg&w=853&h=480 Wiele obszarów na Marsie wskazuje obecność dużych ilości wody w przeszłości - jak chociażby doliny przypominające koryta rzek czy depozyty minerałów, które powstają tylko w obecności wody w stanie ciekłym. To właśnie te elementy przekonują naukowców do tego, że miliardy lat temu atmosfera Marsa była dużo gęstsza i wystarczająco ciepła, aby na powierzchni mogły istnieć rzeki, jeziora, a nawet oceany ciekłej wody. Niedawno naukowcy z misji sondy Mars Reconnaissance Orbiter zaobserwowali miejsca sezonowego pojawiania się uwodnionych soli, co wskazuje na wystepowanie ciekłej wody na Marsie. Niemniej jednak, aktualna atmosfera marsjańska jest zdecydowanie za zimna i za rzadka, aby większe ilości wody mogły przez dłuższy czas utrzymywać się na powierzchni. "Erozja spowodowana wiatrem słonecznym to istotny mechanizm utraty atmosfery. Na tyle istotny, że może odpowiadać za znaczną część zmian klimatu na Marsie," mówi Joe Grebowsky, naukowiec projektu MAVEN z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt, w stanie Maryland. Celem misji MAVEN wystrzelonej w przestrzeń kosmiczną w listopadzie 2013 roku jest określenie jak dużo atmosfery Mars utracił w swojej historii. To pierwsza misja poświęcona problemowi wpływu Słońca na zmiany atmosfery Marsa. Misja MAVEN zbiera dane od nieco ponad roku i zakończy główną część swojej misji naukowej 16 listopada br. Źródło: NASA]]> 1637 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[New Horizons zmierza na spotkanie z 2014 MU69]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/06/pas-kuipera-new-horizons-zmierza-na-spotkanie-z-2014-mu69/ Fri, 06 Nov 2015 06:30:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1640 nh-updatedmoc_tcm-2-11-4-15 Sonda New Horizons sukcesem zakończyła ostatni z serii czterech manewrów, które miały na celu skierowanie jej w kierunku obiektu Pasa Kuipera o nazwie 2014 MU69 do którego sonda zbliży się w styczniu 2019 roku. Obiekt ten znajduje się prawie 2 miliardy kilometrów za Plutonem. Sonda New Horizons odwiedzi ten obiekt, jeżeli NASA zatwierdzi rozszerzenie misji New Horizons. Wszystkie cztery manewry były jak dotąd najdalszymi od Ziemi korektami trajektorii lotu wykonanymi przez jakąkolwiek sondę. Czwarty z manewrów przekazany do komputerów sondy oraz wykonany przez napędzane hydrazyną silniki strumieniowe, rozpoczął się ok. 7:15 czasu warszawskiego w środę (04.11) i trwał prawie 20 minut. Operatorzy sondy z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory (APL) w Laurel w stanie Maryland rozpoczęli odbieranie danych od sondy za pomocą sieci Deep Space Network tuż przed 13:00 czasu warszawskiego w środę, ktore wskazywały, że manewr przebiegł pomyślnie. Same manewry nie przyspieszyły, ani nie spowolniły sondy, a jedynie "popchnęły" ją trochę w bok z prędkością 57 m/s w kierunku obiektu Pasa Kuipera. To wartość wystarczająca, aby sonda New Horizons przechwyciła MU69 za nieco ponad 3 lata. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1640 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Radiowe poszukiwanie sygnałów od cywilizacji wokół KIC8462852]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/07/gwiazdy-radiowe-poszukiwanie-sygnalow-od-cywilizacji-wokol-kic8462852/ Sat, 07 Nov 2015 09:00:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1644 lookingforde Czy może istnieć inteligentna cywilizacja w układzie planetarnym przy gwieździe KIC 8462852? Niedawno przedstawione wyniki analizy danych zebranych przez Kosmiczny Teleskop Kepler pokazały, że ta konkretna gwiazda charakteryzuje się nieregularnie występującym spadkiem jasności rzędu nawet ponad 20 procent. Mimo, że zaproponowano kilka naturalnych wytłumaczeń tak silnej zmiany jasności gwiazdy, jedną z możliwości pozostawały tzw. megastruktury zbudowane wokół gwiazdy przez technologicznie zaawansowaną cywilizację. Jednym z przykładów takich wielkoskalowych konstrukcji będących wytworem pozaziemskiej cywilizacji byłoby stworzenie tzw. sfery Dysona - składającej się z olbrzymich paneli słonecznych otaczających gwiazdę i zbierających energię wytwarzaną przez gwiazdę, na potrzeby tejże cywilizacji. 2015-11-01-1446402464-1081090-adamburn Aby zbadać czy dziwne zachowanie gwiazdy nie jest sztucznie spowodowane przez zamieszkujące jej okolice istoty, naukowcy z SETI Institute (Search for Extraterrestial Intelligence) skierowali w stronę tej gwiazdy sieć teleskopów Allen Telescope Array. Sieć składa się z 42 anten o średnicy 6 metrów każda, które zlokalizowane są 500 km na północ od San Francisco. Poszukiwano dwóch różnych typów sygnałów radiowych:
    1. sygnałów wąskopasmowych o szerokości zaledwie 1 Hz, o których uważa się, że mogłyby być sygnałami wysyłanymi przez inne cywilizacje w celu informowania o swoim istnieniu. Bardzo często właśnie takich sygnałów poszukuje się w ramach licznych eksperymentów SETI.
    2. sygnałów szerokopasmowych, które mogą pochodzić od strumieni wytwarzanych przez silniki używane w danym układzie planetarnym. Zakładając, że wokół KIC 8462852 budowane są megastruktury, można zakładać istnienie pojazdów kosmicznych wykorzystywanych do serwisowania i obsługi takich struktur. Jeżeli tego typu pojazdy byłyby napędzane przez silne strumienie mikrofalowe, część tej energii mogłaby uciekać w przestrzeń i tworzyć nadwyżkę promieniowania w szerokim pasmie.
    "Po raz pierwszy wykorzystaliśmy sieć Allen Telescope Array do poszukiwania stosunkowo szerokopasmowych sygnałów, typu emisji zwyczajowo raczej nie używanych do poszukiwania inteligencji pozaziemskiej," powiedział Gerry Harp, naukowiec z SETI Institute. Analiza danych z sieci nie wykazała jednak żadnych dowodów ani na istnienie sygnałów w zakresie częstotliwości od 1 do 10 GHz. W ten sposób wyeliminowano istnienie w tym układzie wielokierunkowych nadajników wysyłających 100 razy więcej promieniowania niż aktualne całkowite zużycie energii na Ziemi w przypadku sygnałów wąskopasmowych oraz 10 milionów więcej w zakresie szerokopasmowym. Mimo, że te granice są stosunkowo wysokie - przede wszystkim z uwagi na dużą odległość (ponad 1400 lat świetlnych) do gwiazdy KIC 8462852, należy pamiętać, że:
    1. moc nadajnika sygnałów wąskopasmowych może być znacząco mniejsza, jeżeli sygnał skierowany jest bezpośrednio w naszym kierunku,
    2. sygnały od silników napędzanych mikrofalami także mogłyby istnieć, i niejako dokładać się do emitowanych sygnałów, co dalej pozwala obniżyć moc nadajników.
    No i na koniec, należy zauważyć, że każda cywilizacja zdolna do budowy sfery Dysona miałaby dostęp do energii sięgającej nawet 10^27 W. Moglibyśmy zatem wykryć nawet sygnały pochodzące od nadajników wielokierunkowych gdyby choć niewielka część tej energii była wykorzystywana do sygnalizowania swojej obecności. "Historia astronomii mów nam, że za każdym razem gdy wydawało nam się, że odkryliśmy sygnał będący świadectwem istnienia obcej cywilizacji, zawsze się myliliśmy," zauważa Seth Shostak, astronom z SETI Institute. "Jednak nawet, że prawdopodobnie osobliwe zachowanie tej gwiazdy, da się wytłumaczyć procesami naturalnymi, a nie istnieniem cywilizacji - warto na wszelki wypadek sprawdzić takie sygnały." Obserwacje nadal będą trwały, jednak jak dotąd nie znaleźliśmy dowodu na celowo emitowane w naszym kierunku sygnały radiowe z układu wokół gwiazdy KIC 8462852. Wyniki obserwacji zespołu można przeczytać tutaj: http://arxiv.org/ftp/arxiv/papers/1511/1511.01606.pdf Źródło: SETI Institute]]>
    1644 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Sonda Swift świętuje odkrycie TYSIĘCZNEGO rozbłysku gamma]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/07/grb-sonda-swift-swietuje-odkrycie-tysiecznego-rozblysku-gamma/ Sat, 07 Nov 2015 09:56:08 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1648 nasasswiftsp Sonda Swift wykryła swój tysięczny rozbłysk promieniowania gamma (GRB). GRB to najsilniejsze eksplozje we Wszechświecie, zazwyczaj związane z kolapsem masywnej gwiazdy i narodzinami czarnej dziury. "Odkrywanie GRB to chlep powszedni dla sondy Swift. Właśnie odkryliśmy tysięczny rozbłysk, a obserwacje wciąż trwają," mówi Neil Gehrels, główny naukowiec misji Swift z NASA Goddard Spac Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland. "Sonda jest w doskonałym stanie po prawie 11 latach w przestrzeni kosmicznej i oczekujemy, że odkryje jeszcze bardzo wiele takich rozbłysków." GRB to uderzenie bardzo wysokoenergetycznego promieniowania trwające często krócej niż minutę. Do takich rozbłysków dochodzi na cały niebie średnio co kilka dni. Naukowcy poszukują szczególnie wyjątkowych rozbłysków, które dają im wgląd w ekstremalne procesy fizyczne zachodzące podczas wybuchu. Krótko po 23:41 czasu warszawskiego, 27 października, instrument Burst Alert Telescope po raz tysięczny zarejestrował GRB jako silne uderzenie promieniowania gamma z lokalizacji w gwiazdozbiorze Erydanu. Astronomowie nazwali ten rozbłysk GRB 151027B, nazwą na którą składa się data odkrycia i fakt, że to drugi rozbłysk tego dnia. Sonda Swift automatycznie określiła lokalizację rozbłysku, przesłała ją do astronomów na całym świecie i skierowała w kierunku źródła swoje teleskopy obserwujące w zakresie rentgenowskim, ultrafioletowym i optycznym. Astronomowie klasyfikują rozbłyski GRB pod względem długości ich trwania. Podobnie do GRB 151027B około 90% rozbłysków należy do typu "długich" rozbłysków, w których błysk promieniowania gamma trwa dlużej niż dwie sekundy. Według obecnej wiedzy źródłem tego typu rozbłysków jest kolaps masywnej gwiazdy, w której wyczerpało się paliwo. Gdy materia zaczyna opadać na nowopowstałą czarną dziurę, uwalnia ona dżety cząsteczek subatomowych, które przenikają przez zewnętrzne warstwy gwiazdy z prędkością bliską prędkości światła. Gdy cząsteczki dżetu osiągają powierzchnię gwiazdy emitują promieniowanie gamma, najbardziej energetyczny rodzaj promieniowania. W wielu przypadkach taka gwiazda wkrótce wybucha jako supernowa. "Krótkie" rozbłyski trwają, krócej niż dwie sekundy, a czasami zaledwie kilka tysięcznych sekundy. Obserwacje Swift pozwalają stwierdzić, że ich źródłem jest złącznie dwóch gwiazd neutronowych lub czarnych dziur. 1-nasasswiftsp Tuż po zarejestrowaniu nowego rozbłysku rozpoczyna się wyścig do zaobserwowania jego słabnącego pomieniowania jak największą ilością instrumentów. W oparciu o alerty sondy Swift obserwatoria automatyczne jak i teleskopy sterowane manualnie kierują się w stronę źródła w celu zmierzenia gwałtownie słabnącej poświaty po rozbłysku. Mimo, że poświata w zakresie optycznym jest zazwyczaj bardzo słaba, to czasami zdarzają się na tyle jasne, że można je zaobserwować gołym okiem. "Przez wiele lat opracowywano techniki kierowania teleskopów w kierunku źródła rozbłysku gamma w jak najkrótszym czasie," mówi John Nousek, dyrektor operacji misji Swift oraz profesor astronomii i astrofizyki z Penn State University. 2-nasasswiftsp GRB 151027B stanowi doskonały przyklad. Pięć godzin po alercie wysłanym przez sondę Swift, źródło rozbłysku weszło w pole widzenia teleskopów Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) w Paranal w Chile. Znajdujący się tam zespół naukowców pod kierownictwem Dong Xu, naukowca z Pekinu zarejestrował promieniowanie widzialne poświaty za pomocą spektrografu zainstalowanego na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT). Obserwacje ESO wykazały, że promieniowanie z rozbłysku podróżowało w naszą stronę przez ponad 12 miliardów lat, a to oznacza, że jest to jeden z najodleglejszych rozbłysków zarejestrowanych przez Swift w historii. Astronomowie aktualnie dysponują pomiarami odległości do ok. 30% rozbłysków GRB rejestrowanych przez Swift, dzięki czemu możliwe jest badanie w jaki sposób te silne zdarzenia rozłożone są w czasie i przestrzeni. Rekord odległości należy do rozbłysku GRB 090429B, ktory został wyemitowany ponad 13 miliardów lat temu, w początkach istnienia Wszechświata. Źródło: NASA Goddard Space Flight Center]]> 1648 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najbardziej samotna z galaktyk MCG+01-02-015]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/09/galaktyki-najbardziej-samotna-z-galaktyk-mcg01-02-015/ Mon, 09 Nov 2015 10:58:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1657 The loneliest of galaxies Na powyższym zdjęciu widać tylko trzy lokalne gwiazdy (te z krzyżykami dyfrakcyjnymi). Wszystko inne na tym zdjęciu to galaktyki przypominające mikroby pływające w kropli wody. Zdjęcie zostało wykonane za pomocą kamery ACS (Advanced Camera for Surveys) zainstalowanej na pokładzie Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Na pierwszym planie widzimy spiralne ramiona galaktyki MCG+01-02-015 zaciskające się na sobie, szczelnie otaczając wnętrze galaktyki. Mogłoby się wydawać, że owa galaktyka ma bardzo bogate sąsiedztwo. Nic z tego - to tylko złudzenie. Wręcz przeciwnie, MCG+01-02-015 znajduje się w niesamowitej kosmicznej pustce i jest jedną z najbardziej samotnych galaktyk. Olbrzymia większość galaktyk znajduje się w długich włóknach galaktyk - włóknistych strukturach tworzących wielkoskalowy Wszechświat - utrzymywanych w ten sposób przez grawitację. Między tymi włóknami znajdują się olbrzymie obszary pustki, bezdroża Wszechświata, gdzie poza pojedynczymi galaktykami praktycznie nie ma żadnej materii - średnio 1 atom na metr kwadratowy. Jedną z takich pustek zamieszkuje właśnie MCG+01-02-015. Owa galaktyka znajduje się na tyle daleko od najbliższych jej galaktyk, że gdyby Droga Mleczna znajdowała się w tym miejscu to dopiero w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku moglibyśmy odkryć, że nie jest to jedyna galaktyka we Wszechświecie Źródło: ESA/Hubble & NASA / N. Gorin (STScI) Zdjęcie w lepszej jakości dostępne tutaj.]]> 1657 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 148 0 0 149 http://pulskosmosu.wordpress.com 148 1 150 149 0 151 http://pulskosmosu.wordpress.com 150 1 152 0 0 153 http://pulskosmosu.wordpress.com 152 1 <![CDATA[Galileo 5 i 6 będą testować ogólną teorię względności]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/10/orbita-galileo-5-i-6-beda-testowac-ogolna-teorie-wzglednosci/ Tue, 10 Nov 2015 15:52:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1661 7-galileosatel Europejskie satelity Galileo 5 i 6 - które wykonywały skomplikowane manewry w celu skorygowania orbity po umieszczeniu ich w ubiegłym roku na niewłaściwej orbicie - wezmą udział w ambitnym eksperymencie, którego celem jest przetestowanie najsłynniejszej teorii Einsteina. Eksperyment potrwa okrągły rok. Galileo 5 i 6 zostały wyniesione w przestrzeń kosmiczną na szczycie rakiety Sojuz 22 sierpnia 2014 roku. Jednak usterka w górnym członie rakiety sprawiła, że satelity znalazły się na wydłużonych orbitach co uniemożliwiało wykorzystanie ich do nawigacji. Specjaliści z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) ruszyli z pomocą i zaplanowali wymagający zestaw manewrów orbitalnych, które miały podnieść wysokość perygeum ich orbity i sprawić, że staną się one bardziej kołowe. "Aktualnie satelity mogą już w pełni poprawnie wykorzystywać swój osprzęt nawigacyjny, a Komisja Europejska przy pomocy ESA ocenia czy można je wykorzystywać operacyjnie," powiedział starszy doradca ds. nawigacji satelitarnej ESA Javier Ventura-Traveset. "W międzyczasie okazało się, że satelity mogą być wyjątkowo użyteczne naukowo jako narzędzia do przetestowania ogólnej teorii względności Einsteina mierząc dokładniej niż to wcześniej było możliwe wpływ grawitacji na upływ czasu." Mimo, że orbity satelitów zostały poprawione, wciąż są jednak eliptyczne i każdy z satelitów wznosi się i opada o 8500 km dwa razy dziennie. 8-galileosatel To właśnie te regularne zmiany wysokości, a tym samym zmiany poziomu grawitacji, są szczególnie cenne dla naukowców. Albert Einstein 100 lat temu przewidział, że czas będzie płynął wolniej bliżej masywnego obiektu. Teorię tą potwierdzono eksperymentalnie - najdokładniej w 1976 roku gdy w tym celu w przestrzeń wysłano zegar atomowy na pokładzie sondy Gravity Probe A (wysokość lotu to 10 000 km). Zegary atomowe na satelitach nawigacyjnych muszą uwzględniać fakt, że czas na orbicie płynie szybciej niż na Ziemi - kilka dziesiątych mikrosekundy dziennie, a to mogłoby doprowadzić do błędów w nawigacji rzędu 10 km dziennie. "Teraz, po raz pierwszy od Gravity Probe A, mamy możliwość poprawienia precyzji i potwierdzenia teorii Einsteina bardziej szczegółowo," mówi Javier. "Zwiększona precyzja pomiaru jest bardzo interesująca, bowiem pozwoli na przetestowanie kilku alternatywnych teorii grawitacji. Co więcej, sonda Gravity Probe A obejmowała zaledwie jedną orbitę, a dzięki satelitom Galileo będziemy mogli prowadzić obserwacje podczas setek orbit w ciągu całego roku." 9-galileosatel Źródło: ESA]]> 1661 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Aktywny region przy prawej krawędzi Słońca]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/10/slonce-aktywny-region-przy-prawej-krawedzi-slonca-video/ Tue, 10 Nov 2015 16:12:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1666 Solar Dynamics Observatory przedstawia aktywny region w pobliżu prawej krawędzi dysku Słońca, w którym doszło do erupcji oraz towarzyszących jej mniejszych erupcji w ciągu 30 godzin w okresie 3-5 listopada 2015 roku. Gdy rywalizujące ze sobą siły magnetyczne starły się ze sobą, spore ilości materii słonecznej zostały oderwane od powierzchni Słońca i doszło do kilku niewielkich rozbłysków - widzianych tutaj jako białe błyski w ekstremalnym ultrafiolecie (długość fali: 30.4 nm). Mimo, że ekstremalne promieniowanie ultrafioletowe jest niewidoczne dla naszych oczu, na powyższym video przedstawione zostało w kolorze czerwonym. Źródło: NASA / SDO]]> 1666 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Marsjański księżyc Fobos powoli się rozpada]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/10/mars-marsjanski-ksiezyc-fobos-powoli-sie-rozpada/ Tue, 10 Nov 2015 18:03:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1669 fobos Długie, płytkie bruzdy pokrywające powierzchnię Fobosa najprawdopodobniej są wczesnymi oznakami  pęknięć, które z czasem doprowadzą do zniszczenia tego marsjańskiego księżyca. Fobos, który krąży wokół Marsa na wysokości zaledwie 6000 km jest bliżej swojej macierzystej planety niż jakikolwiek inny księżyc w Układzie Słonecznym. Grawitacja Marsa przyciąga Fobosa, większego z dwóch naturalnych satelitów Czerwonej Planety, w tempie 2 metrów na każde sto lat. Naukowcy przewidują, że księżyc ulegnie rozerwaniu za 30 do 50 milionów lat. "Uważamy, że Fobos już zaczął się rozpadać, a pierwszymi oznakami tego procesu są właśnie bruzdy pokrywające jego powierzchnię," mówi Terry Hurford z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland. Bruzdy na powierzchni Fobosa od dawna uważane były za pęknięcia powstałe po zderzeniu, które doprowadziło do powstania krateru Stickney. To zderzenie było na tyle duże, że o mały włos nie doprowadziło do zniszczenia Fobosa. Jednak z czasem naukowcy stwierdzili, że bruzdy nie rozchodzą się na zewnątrz od krateru, a z miejsca znajdującego się obok krateru. Niedawno naukowcy zaproponowali teorię, według której bruzdy mogły powstać wskutek wielu mniejszych zderzeń z materiałem wyrzuconym z powierzchni Marsa. Jednak nowe modele stworzone przez Hurforda i jego współpracowników wskazują, że bruzdy są niczym blizny po rozciąganiu, które powstają wskutek deformacji Fobosa spowodowanych przez siły pływowe. Grawitacyjne przyciąganie między Marsem a Fobosem powoduje powstanie takich sił pływowych. Ziemia i Księżyc dokładnie w ten sam sposób na siebie oddziaływują, co widoczne jest w powstawaniu fal na oceanach oraz w spłaszczonym kształcie Ziemi i Księżyca. To samo wytłumaczenie bruzd na powierzchni Fobosa było zaproponowane już kilka dekad temu, po tym jak sonda Viking przesłała na Ziemię zdjęcia Fobosa. Wtedy jednak uważano, że oddziaływania były za słabe, aby mogły aż tak bardzo deformować kształt księżyca zwłaszcza, że wtedy uważano, że Fobos ma zupełnie jednorodną strukturę. Jednak według najnowszych badań wnętrze Fobosa jest sypkim skupiskiem głazów, ledwo utrzymującym się przy sobie, otoczonym warstwą drobnego regolitu o grubości 100 metrów. Oznacza to, że siły pływowe wywierane przez Marsa na Fobosa mogą prowadzić do powstawania pęknięć na powierzchni. Uskoki i bruzdy przewidywane przez nowy model doskonale pokrywają się z bruzdami obserwowanymi na powierzchni Fobosa. Co więcej, nowa teoria także pasuje do obserwacji faktu, że niektóre bruzdy są młodsze niż inne - bowiem oznacza to, że tworzący je proces wciąż trwa. Podobny los może czekać Trytona - księżyc Neptuna, który także powoli zawęża swoją orbitę i charakteryzuje się podobnymi bruzdami. Źródło: NASA/JPL PS. Jeżeli zainteresował Cię temat marsjańskich księżyców - przypominam także o fantastycznym kursie  skupiającym się właśnie na tych dwóch obiektach - aktualnie dostępnych jest dziewięć nagrań wykładów, a jeszcze cztery przed nami. Kurs dostępny jest tutaj.]]> 1669 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Warstwy i pęknięcia w Ophir Chasma na Marsie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/10/mars-warstwy-i-pekniecia-w-ophir-chasma-na-marsie-zdjecie/ Tue, 10 Nov 2015 22:13:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1673 imagelayersa Ophir Chasma stanowi północny fragment obszernego systemu marsjańskiego kanionu Valles Marineris, a powyższe zdjęcie wykonane 10 sierpnia br. za pomocą kamery HiRISE (High Resolution Imaging Science Experiment) zainstalowanej na pokładzie sondy Mars Reconnaissance Orbiter przedstawia niewielki fragment jego ściany i podłoża. Skały tworzące ścianę wyraźnie dzielą się na wiele warstw sedymentacyjnych, a podłoże pokryte jest nawianym materiałem, który tworzy łuki rozmiarem mieszczące się między fałdami piasku a wydmami. Zdjęcia tego typu pomagają geologom badać mechanizmy formowania się rozległych systemów tektonicznych takich jak Valles Marineris. (Słowo "tektonika" nie oznacza tego samego co "tektonika płyt", a odnosi się po prostu do istotnych napięć i naprężeń w skorupie planety. Tektonika płyt to główny rodzaj aktywności tektonicznej na Ziemi, na Marsie nie występuje tektonika płyt.) Źródło: NASA]]> 1673 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[To już 10 lat od startu sondy Venus Express]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/wenus-to-juz-10-lat-od-startu-sondy-venus-express/ Wed, 11 Nov 2015 07:15:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1676 imageunderst 9 listopada 2005 roku, dziesięć lat temu sonda Venus Express opuściła Ziemię i rozpoczęła 153-dniową podróż na Wenus. Po dotarciu do celu sonda spędziła blisko osiem lat szczegółowo badając planetę, aż do zakończenia misji w grudniu 2014 roku. Jednym z celów misji były długotrwałe obserwacje atmosfery planety mające na celu zrozumienie jej dynamiki. Atmosfera Wenus jest najgęstszą atmosferą ze wszystkich planet skalistych i składa się prawie w całości z dwutlenku węgla. Co więcej, Wenus otoczona jest grubą warstwą chmur złożonych w dużej mierze z kwasu siarkowego. To połączenie gazu cieplarnianego oraz stałej warstwy chmur doprowadziło do intensywnego efektu cieplarnianego przez co powierzchnia Wenus stała się ekstremalnie gorąca - nieco ponad 450ºC - i ukryta przed naszymi oczami. Mimo, że wiatry na powierzchni planety mają niewielką prędkość - zaledwie kilka kilometrów na godzinę - gęstość atmosfery na tej wysokości jest tak duża, że wywierają one większą siłę niż dużo szybsze wiatry na Ziemi. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1676 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Wersja testowa Europejskiego Modułu Serwisowego już w USA]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/orion-wersja-testowa-europejskiego-modulu-serwisowego-juz-w-usa/ Wed, 11 Nov 2015 09:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1679 Europejski moduł serwisowy (European Service Module - ESM) jest zmodyfikowaną wersją największego europejskiego pojazdu - ATV (Automated Transfer Vehicle), tóry zakończył swoją ostatnią misję do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) w lutym tego roku. Zaledwie dziewięć miesięcy później, główny wykonawca Airbus Defence & Space w Bremie (Niemcy) dostarczyły pierwszy moduł testowy. Moduł znajduje się bezpośrednio pod kapsułą załogową Oriona i zapewnia napęd, zasilanie, kontrolę temperatury oraz wodę i powietrze dla czterech astronautów. Panele słoneczne rozciągają się na 19 metrów i zapewniają wystarczającą ilość energii do zasilania dwóch domów. Przy średnicy nieco ponad 5 metrów i wysokości 4 metrów, moduł charakteryzuje się masą 13,5 tony. Około 8,6 tony materiałów pędnych będzie zasilało silnik główny oraz 32 mniejsze silniki sterujące. Dostarczony dzisiaj egzemplarz do testów strukturalnych został zbudowany przez firmę Thales Alenia Space z Turynu (Włochy). Po wstępnych testach przeprowadzonych w Europie moduł przejdzie teraz rygorystyczne testy wibracyjne w należącej do NASA stacji Plum Brook Station w Ohio. Testy mają na celu upewnienie się, czy konstrukcja i jej komponenty wytrzymaję ekstremalne warunki podczas startu. "To pierwszy duży element Europejskiego Modułu Serwisowego, który został dostarczony do USA," zauważa Philippe Deloo, menedżer programu ESA, "co potwierdza determinację ESA do załogowej eksploracji przestrzeni kosmicznej." Ponad 20 firm z całej Europy zaangażowanych jest w ten projekt, z czego większość opiera swoje projekty na doświadczeniach wyniesionych z rozwijania projektu pięciu pojazdów ATV, które dostarczały towary na Stację Kosmiczną w latach 2009-2015. Pierwszy bezzałogowy start pełnego pojazdu Orion planowany jest na 2018 rok. Zgodnie z planem pojazd wykona lot za orbitę Księżyca i wracając na Ziemię z większą prędkością niż jakikolwiek pojazd wcześniej. https://www.youtube.com/watch?v=ZNW174YuFyo&w=853&h=480 W trakcie misji moduł zostanie odłączony tuż przed wejściem w ziemską atmosferę.]]> 1679 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Świecące halo wokół gwiezdnego zombie (białego karła)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/gwiazdy-swiecace-halo-wokol-gwiezdnego-zombie-bialego-karla/ Wed, 11 Nov 2015 12:08:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1684 Artist’s impression of the glowing disc of material around the Astronomowie korzystający z Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) w Obserwatorium Paranal w Chile po raz pierwszy dokładnie zbadali szczątki po śmiertelnym oddziaływaniu umarłej gwiazdy i krążących wokół niej planetoid. To doskonała okazja, aby przyjrzeć się odległej przyszłości Układu Słonecznego. Zespół pod kierownictwem Christophera Mansera, doktoranta z University of Warwick (Wielka Brytania), wykorzystał dane z Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) i innych obserwatoriów do zbadania pozostałości po planetoidzie krążących wokół pozostałego po gwieździe białego karła o nazwie SDSS J1228+1040. Wykorzystując kilka instrumentów, m.in. Ultraviolet and Visual Echelle Spectrograph (UVES) oraz X-shooter zainstalowanych na VLT, zespół otrzymał szczegółowe obserwacje promieniowania pochodzącego od białego karła i otaczającej go materii w okresie dwunastu lat między 2003 a 2015 rokiem. W celu uzyskania danych z różnych punktów widzenia niezbędne było wykonanie obserwacji trwających kilka lat. Artist’s impression comparing the disc of material around SDSS Przy analizie danych zespół wykorzystał technikę nazywaną tomografią dopplerowską – podobną do badań tomograficznych stosowanych w medycynie – która pozwoliła im na opracowanie szczegółowej mapy obrazującej strukturę świecących pozostałości po „pożywieniu” białego karła J1228+1040. Podczas gdy masywne gwiazdy (tj. te o masie większej niż dziesięciokrotność masy Słońca) spektakularnie kończą swój żywot w eksplozji supernowej, mniejsze gwiazdy przechodzą przez dużo łagodniejszy proces. Pod koniec życia, po wyczerpaniu zapasów paliwa, gwiazdy podobne do Słońca powiększają swe rozmiary, a następnie uwalniają zewnętrzną powłokę, która odpływa w przestrzeń. Gorące i bardzo gęste jądro obumarłej gwiazdy – biały karzeł – to wszystko, co po niej pozostaje. Ale czy planety, planetoidy i inne ciała w takim systemie mogą przetrwać tę „próbę ognia”? Co po nich pozostanie? Nowe obserwacje dostarczają odpowiedzi na te pytania. The motions of the material around the white dwarf SDSS J1228+10 Rzadko się zdarza, aby białe karły otaczały dyski gazowej materii. Jak dotąd odnotowano zaledwie siedem takich przypadków. Zespół badaczy stwierdził, że w analizowanym przypadku planetoida nadmiernie zbliżyła się do białego karła i została rozerwana przez bardzo silne oddziaływania pływowe. W ten sposób powstał aktualnie obserwowany dysk materii. Krążący wokół karła dysk materii powstał w podobny sposób co fotogeniczne pierścienie wokół Saturna. Przy czym należy pamiętać, że choć J1228+1040 ma średnicę siedmiokrotnie mniejszą od Saturna, to jego masa jest aż 2500 razy większa. Co więcej, udało się określić, że odległość między białym karłem a jego dyskiem jest na tyle duża, że Saturn wraz ze swoimi pierścieniami zmieściłby się między nimi. https://www.youtube.com/watch?v=0rQ0iyosWmI&w=853&h=480 Nowe długofalowe badania z wykorzystaniem VLT pozwoliły naukowcom zaobserwować precesję dysku pod wpływem bardzo silnego pola grawitacyjnego białego karła. Udało się także ustalić, że dysk jest wciąż eliptyczny i nie zdążył jeszcze przyjąć kształtu kołowego. „Gdy odkryliśmy dysk szczątków wokół białego karła w 2006 roku, nawet nie wyobrażaliśmy sobie, ile szczegółów możemy dostrzec w danych zebranych w okresie 12 lat – warto było czekać," dodaje Boris Gansicke, współautor badania. Obiekty takie jak J1228+1040 pozwalają zrozumieć otoczenie gwiazd pod koniec ich życia. Taka wiedza umożliwia z kolei astronomom zrozumienie procesów zachodzących w układach egzoplanetarnych oraz pozwala na przewidzenie losu Układu Słonecznego pod koniec życia Słońca, czyli za za około siedem miliardów lat. Źródło: ESO]]> 1684 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Rzut oka na Międzynarodową Stację Kosmiczną]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/orbita-rzut-oka-na-miedzynarodowa-stacje-kosmiczna/ Wed, 11 Nov 2015 14:34:20 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1689 22891434092_b762b277be_o Labirynt kabli i urządzeń zainstalowanych na zewnątrz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej sfotografowany podczas spaceru kosmicznego 6 listopada 2015 roku. Astronauci NASA Scott Kelly oraz Kjell Lindgren przywrócili system chłodzenia do konfiguracji pierwotnej i przywrócili poziom amoniaku do odpowiedniego poziomu w głównym i zapasowym systemie. Spacer kosmiczny trwał 7 godzin i 48 minut. Źródło: NASA press release]]> 1689 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowa planeta karłowata 3 razy dalej niż Pluton]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/planety-karlowate-nowa-planeta-karlowata-3-razy-dalej-niz-pluton/ Wed, 11 Nov 2015 14:46:24 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1692 fff Astronomowie zaobserwowali chłodny świat znajdujący się trzy razy dalej od Słońca niż Pluton. V774104 to obiekt o średnicy min. 500 km będący jak dotąd najbardziej odległą planetą karłowatą spośród dotychczas zaobserwowanych. Operatorzy japońskiego teleskopu Subaru planują teraz śledzić jej ruch, aby dowiedzieć się więcej o zachowaniu tak odległych obiektów, które często charakteryzują nietypowe orbity. Modele formowania Układu Słonecznego sugerują, że takie obiekty prawdopodobnie nie powstały na tak nietypowych orbitach mimośrodowych. Jedna z proponowanych teorii mówi, że ich ruch został zaburzony grawitacyjnie przez przejście w ich pobliżu większej planety i to spowodowało zmianę ich orbity na bardziej wydłużone. Niektórzy naukowcy spekulują nawet, że tego typu obiekty mogły zostać ukradzione z okolic gwiazdy, która powstała z tego samego obłoku gazu i pyłu co Słońce 4,6 miliarda lat temu. V774104 znajduje się w odległości równej 3/4 odległosci sondy Voyager od Słońca. Źródło: boingboing]]> 1692 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Planetolodzy już zacierają ręce w oczekiwaniu na start JWST]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/11/teleskopy-planetolodzy-juz-zacieraja-rece-w-oczekiwaniu-na-start-jwst/ Wed, 11 Nov 2015 15:36:33 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1695 jwst_people Laureat Nagrody Nobla, główny astronom projektu Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba (JWST- James Webb Space Telescope) zalecił planetologom przygotowywanie się do składania propozycji badań, które będą mogli przeprowadzić za pomocą 6,5-metrowego lustra głównego teleskopu JWST skupiając się na obiektach bliższych niż jego docelowe przeznaczenie. "Już za dwa lata będą przyjmowane pierwsze propozycje," powiedział John Mather, naukowiec programu JWS w Goddard Space Flight Center (Greenbelt, Maryland) podczas prezentacji dotyczącej następcy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a podczas dorocznego spotkania Oddziału Nauk Planetarnych Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego. "Rozpocznijcie negocjacje dotyczące współpracy. To przecież trochę potrwa. Może uda się zaplanować jakieś dodatkowe obserwacje [za pomocą innych teleskopów], dzięki którym pokażecie, że naprawdę o celu swoich obserwacji wiecie najwięcej." Mather, który otrzymał w 2006 roku Nagrodę Nobla w fizyce za odkrycie zgodności mikrofalowego promieniowania tła z modelem ciała doskonale czarnego (za pomocą Cosmic Background Explorer Satellite (COBE)) powiedział, że pod koniec 2017 roku NASA będzie analizowała pierwszą rundę gościnnych propozycji obserwacyjnych na JWST - wniosków o czas obserwacyjny na teleskopie od naukowców spoza kręgu astrofizyków bezpośrednio zaangażowanych w rozwój misji teleskopu, którego koszt szacowany jest na 9 miliardów dolarów. john-mather-with-jwst_2014-879x485 JWST, którego start planowany jest na drugą połowę 2018 roku na pokładzie europejskiej rakiety Ariane 5, zaprojektowany został z myślą o obserwowaniu odległych obiektów takich jak galaktyki, mgławice czy kwazary. Niemniej jednak JWST będzie także doskonale wyposażony do badania najodleglejszych obiektów w naszym Układzie Słonecznym (za wyjątkiem kilku szybko poruszających się komet i planetoid). Mars, jeden z najjaśniejszych obiektów w polu widzenia JWST może także być wymagającym obiektem dla JWST - mówi John Stansberry, naukowiec z Space Telescope Science Institute w Baltimore. Z drugiej strony księżyce w zewnętrznym Układzie Słonecznym, szczególnie lodowe księżyce takie jak Europa krążąca wokół Jowicza czy Tytan wokół Saturna stanowią obiecujące cele obserwacyjne nowego teleskopu. Co więcej, kolejnymi potencjalnymi celami obserwacji mogą być obiekty Pasa Kuipera czy gazowe olbrzymy. Mather przypomniał także, że pełną zdolność obserwacyjną JWST osiągnie w 2019 roku po zakończeniu wszystkich testów zaplanowanych na pierwszy okres po wyniesieniu teleskopu na orbitę. Propozycje pochodzące od planetologów oceniane będą przez międzynarodowy komitet składający się z naukowców amerykańskich, europejskich i kanadyjskich. Źródło: spacenews Więcej informacji: artykuł oryginalny]]> 1695 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Lodowe chmury zwiastują zimę na biegunie południowym]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/12/tytan-lodowe-chmury-zwiastuja-zime-na-biegunie-poludniowym/ Thu, 12 Nov 2015 07:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1699 pia17177 Nowe obserwacje okolic południowego bieguna Tytana wykonane przez sondę Cassini wskazują, że wyraźnie zbliża się zima na tym księżycu Saturna. Naukowcy odkryli potężną nową chmurę zamrożonych związków chemicznych w niskiej i średniej warstwie stratosfery - stabilnym... obszarze atmosfery znajdującym się powyżej troposfery czyli warstwy charakteryzującej się aktywnymi warunkami pogodowymi. Kamery sondy Cassini zarejestrowały już imponującą chmurę unoszącą się nad południowym biegunem Tytana na wysokości około 300 km. Niemniej jednak, ta chmura zaobserwowana po raz pierwszy w 2012 roku okazała się tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dużo masywniejszy lodowy układ chmur został teraz odkryty w niższej warstwie stratosfery. Ta warstwa sięga wysokością na 200 km. Nowa chmura została odkryta za pomocą instrumentu rejestrującego promieniowanie w zakresie podczerwonym - Composite Infrared Spectrometer (CIRS) - który uzyskuje profile atmosfery w niewidocznym dla ludzkiego oka paśmie termicznym. Obłok charakteryzuje się niską gęstością podobną do ziemskiej mgły. Przez ostatnie kilka lat sonda Cassini rejestrowała powolną zmianę jesieni w zimę na południowym biegunie Tytana - to pierwszy raz, kiedy jakiejkolwiek sondzie udało się zarejestrować początek zimy na tym księżycu. Z uwagi na fakt, że każda pora roku na Tytanie trwa ok. 7.5 ziemskiego roku, biegun południowy będzie wciąż spowity zimowym mrozem gdy sonda Cassini zakończy swoją misję w 2017 roku. Czytaj znacznie więcej na portalu Urania.]]> 1699 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Bliźniaczka Wenus odkryta 39 lat świetlnych od Słońca]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/12/egzoplanety-blizniaczka-wenus-odkryta-39-lat-swietlnych-od-slonca/ Thu, 12 Nov 2015 08:00:00 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1702 Image converted using ifftoany Kolekcja skalistych planet krążących wokół odległych gwiazd właśnie powiększyła się o kolejny obiekt. Co więcej - wydaje się, że to jak dotąd najciekawsza planeta pozasłoneczna. Nowo odkryty obiekt mimo, że niesamowicie gorący, jest wystarczająco chłodny, aby utrzymać atmosferę. Jeżeli faktycznie ją posiada, to... znajduje się na tyle blisko (zaledwie 39 lat świetlnych od nas), że możemy szczegółowo zbadać taką atmosferę za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a oraz powstających obecnie obserwatoriów takich jak chociażby Gigantyczny Teleskop Magellana. "Naszym ostatecznym celem jest znalezienie drugiej Ziemi, jednak po drodze do tego celu znaleźliśmy drugą Wenus," mówi David Charbonneau, astronom z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA). "Podejrzewamy, że planeta ta posiada atmosferę podobną do tej na Wenus. Jeżeli tak jest - nie możemy się doczekać, aby ją zbadać." hires-11 "Ta planeta będzie ulubionym celem wielu astronomów przez najbliższe lata," dodaje główny autor opracowania - Zachory Berta-Thompson z MIT. Planeta GJ 1132b krąży wokół czerwonego karła o średnicy zaledwie 1/4 średnicy Słońca. Gwiazda macierzysta jest także chłodniejsza i ciemniejsza od Słońca - emituje zaledwie 0.5% promieniowania uwalnianego przez nasze Słońce. GJ 1132b okrąża swoją gwiazdę w czasie 1,6 dnia w odległości zaledwie 2,5 mln kilometrów. Z uwagi na tak niewielką odległość, temperatura na powierzchni planety wynosi ok. 230 stopni Celsjusza. Tego typu temperatury uniemożliwiają istnienie wody na powierzchni jednak nie uniemożliwiają istnienia atmosfery. Tak czy inaczej, nowa planeta jest znacząco chłodniejsza od jakiejkolwiek innej potwierdzonej skalistej egzoplanety. Dla porównania dobrze znane planety takie jak chociażby CoRoT-7b czy Kepler-10b charakteryzują się temperaturami rzędu 1500 stopni Celsjusza. GJ 1132b została odkryta za pomocą sieci MEarth-South przeznaczonej do poszukiwania skalistych planet krążących wokół czerwonych karłów. MEarth- South składa się z ośmi 40-cm teleskopów robotycznych znajdujących się w Cerro-Tololo Inter-American Observatory w Chile. https://www.youtube.com/watch?v=h1mMNn495Ck&w=640&h=480 Sieć MEarth-South monitoruje kilka tysięcy czerwonych karłów znajdujących się w odległości do 100 lat świetlnych od Ziemi. W ich pobliżu metodą tranzytów poszukuje planet skalistych. Po odkryciu planety za pomocą MEarth-South w czasie rzeczywistym, wykonano dodatkowe obserwacje gwiazdy zarówno za pomocą sieci oraz teleskopu Magellan Clay w Chile. Zespołowi naukowców udało się także zmierzyć grawitacyjne wahania gwiazdy macierzystej za pomocą spektrografu HARPS i w ten sposób określić masę planety. Okazało się, że GJ 1132b jest 16 procent większa od Ziemi i ma średnicę ok. 15000 km. Jej masa jest 60 procent większa od Ziemi, zatem jej gęstość wskazuje, że planeta ma skład skalisty podobny do Ziemi. Przyciąganie grawitacyjne na powierzchni wynosi 120% przyciągania ziemskiego. https://www.youtube.com/watch?v=MM7i4dC-7nk&w=640&h=480 Z uwagi na niewielkie rozmiary czerwonego karła, stosunek wielkości planety do gwiazdy jest inny niż dla gwiazd podobnych do Słońca. Dzięki temu i dzięki niewielkiej odległości planety od gwiazdy, możliwe jest wykrycie i zbadanie atmosfery planety, jeżeli taka istnieje. Zespół złożył już wnioski o czas obserwacyjny na kosmicznych teleskopach Hubble'a oraz Spitzer. Przyszłe obserwatoria takie jak Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba z pewnością także przyjrzą się GJ 1132b. Pytanie tylko czy owa planeta nie posiada bliźniaczych planet, które jeszcze nie zostały odkryte. Artykuł opisujący odkrycie został opublikowany dzisiaj (12.10.2015) w najnowszym wydaniu czasopisma Nature. Więcej informacji: Źródło: Nature]]> 1702 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Więcej niż się mogło wydawać - delta Orionis w pasie Oriona]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/12/gwiazdy-wiecej-niz-sie-moglo-wydawac-delta-orionis-w-pasie-oriona/ Thu, 12 Nov 2015 21:20:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1711 Delta Orionis (z racji tego, że była ona obserwowana od wieków przez wszelakich obserwatorów nieba, oprócz oficjalnej nazwy ma jeszcze wiele innych w różnych kulturach, np. Mintaka). Współcześni astronomowie wiedzą jednak, że Delta Orionis to nie jest pojedyncza gwiazda, a złożony układ wielokrotny. Delta Orionis to mała grupa gwiazd składająca się z trzech składników i łącznie pięciu gwiazd: Delta Ori A, Delta Ori B oraz Delta Ori C. Delta Ori B oraz Delta Ori C to gwiazdy pojedyncze, które emitują niewielkie ilości promieniowania rentgenowskiego. Natomiast Delta Ori A jest silnym źródłem promieniowania rentgenowskiego i sama w sobie jest układem potrójnym gwiazd jak przedstawiono na obrazie poniżej. dori_ill W układzie Delta Ori A, dwie bliskie sobie gwiazdy okrążają się wzajemnie w czasie 5,7 dnia, podczas gdy trzecia gwiazda okrąża tą parę w okresie ponad 400 lat. Masywniejsza z dwóch gwiazd w ciasnym układzie charakteryzuje się masą około 25 mas Słońca, a mniej masywna około 10 mas Słońca. Przypadkowe ułożenie tej pary gwiazd pozwala na obserwacje tranzytu jednej gwiazdy na tle drugiej z punktu widzenia obserwatora znajdującego się na Ziemi. Tego typu klasa układów gwiezdnych znana jest jako "układy podwójne zaćmieniowe" - takie ułożenie gwiazd pozwala astronomom bezpośrednio zmierzyć masę i rozmiar gwiazd w układzie. Masywne gwiazdy, choć stosunkowo rzadkie, mogą mieć istotny wpływ na galaktyki, w których się znajdują. Owe gwiezdne olbrzymy są na tyle jasne, że ich promieniowanie powoduje emisję silnych wiatrów materii gwiezdnej, która wpływa na właściwości chemiczne i fizyczne gazu w galaktyce. Takie wiatry gwiezdne pozwolły także określić los samych gwiazd, które z czasem zakończą swoje życie w wybuchu supernowej i pozostawią po sobie jedynie gwiazdę neutronową lub czarną dziurę. dori Obserwując podwójny układ zaćmieniowy w Delta Orionis A (znany jako Delta Ori Aa) za pomocą obserwatorium rentgenowskiego Chandra X-ray Observatory przez równowartość sześciu dni, zespół naukowców uzyskał istotne informacje o masywnych gwiazdach oraz o roli wiatrów w ewolucji samych gwiazd jak i ich otoczenia. Zdjęcie z teleskopu Chandra przedstawione zostało w kwadracie nałożonym na optyczny obraz gwiazdozbioru Oriona wykonany przez jeden z teleskopów naziemnych. Dzięki temu, że Delta Ori Aa jest najbliższym masywnym układem podwójnym zaćmieniowym, może on zostać wykorzystany do odszyfrowania związku między właściwościami gwiazdy znanymi z obserwacji w zakresie optycznym a właściwościami wiatru widocznymi na zdjęciach rentgenowskich. Mniej masywna gwiazda układu Delta Ori Aa charakteryzuje się bardzo słabym wiatrym i niewielką jasnością w zakresie rentgenowskim. Astronomowie wykorzystali teleskop Chandra do obserwowania w jaki sposób owa gwiazda blokuje różne fragmenty wiatru masywniejszej gwiazdy. Dzięki temu naukowcy lepiej widzą co się dzieje z emitującym w zakresie rentgenowskim gazem otaczającym główną gwiazdę. Dane wskazują, że większość promieniowania rentgenowskiego pochodzi z wiatru gwiezdnego olbrzyma. Co więcej naukowcy odkryli, że promieniowanie rentgenowskie od konkretnych atomów w wietrze Delta Ori Aa zmienia się w trakcie ruchu układu podwójnego. Może być to spowodowane zderzeniami wiatrów obu gwiazd lub zderzeniem wiatru gwiazdy głównej z powierzchnią mniejszej gwiazdy. Równolegle uzyskane dane w zakresie optycznym pochodzące z teleskopu MOST (Microvariability and Oscillation of Stars Telescope) dostarczyły dowodów na oscylacje głównej gwiazdy powstające wskutek oddziaływań pływowych między główną i towarzyszącą jej gwiazdą. Pomiary zmian jasności w zakresie optycznym oraz szczegółowa analiza widm w zakresie optycznym i ultrafioletowym wykorzystane zostały do uściślenia parametrów obu gwiazd. Naukowcom udało się ponadto rozjaśnić rozbieżności między parametrami gwiazd a modelami ich ewolucji w czasie. Najnowsze wyniki zostały opublikowane w czterech artykułach niedawno opublikowanych w czasopiśmie The Astrophysical Journal, Autorzy opracowań to Michael Corcoran (Goddard Space Flight Center), Joy Nichols (CfA), Herbert Pablo (University of Montreal) oraz Tomer Shenar (University of Potsdam). Źródło: NASA / JPL]]> 1711 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[A tak przy okazji lotu w kierunku Tytana: rzut oka na Tetydę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/12/saturn-a-tak-przy-okazji-lotu-w-kierunku-tytana-rzut-oka-na-tetyde/ Thu, 12 Nov 2015 21:39:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1716 tethys-11-11-15-hr Wczoraj, 11 listopada 2015 roku, sonda Cassini przeleciała stosunkowo blisko powierzchni Tetydy - jednego z większych lodowych księżyców Saturna. Powyższa animacja została złożona z 29 zdjęć wykonanych przez jedną z kamer na pokładzie sondy Cassini. Na tym krótkim ujęciu można zauważyć niesamowitą, pokrytą kraterami i starą powierzchnię księżyca o średnicy 1065 km. Tetyda wraz ze swoimi większymi siostrami Dione i Reą stanowi najgęściej pokryte kraterami ciało Układu Słonecznego. Z uwagi na gęstość Tetydy wynoszącą 97% gęstości wody w stanie ciekłym można stwierdzić, że obiekt ten złożony jest praktycznie w całości z lodu wodnego z niewielką ilością skał. tethys-moon-scale Ten konkretny przelot w pobliżu księżyca nie był jakoś szczególnie planowany. Trajektoria sondy skierowanej na spotkanie z Tytanem (do którego dojdzie już jutro) po prostu przebiegała w pobliżu Tetydy. Animacja wykonana przez Jasona Majora (@JPMajor) Źródło: lightsinthedark]]> 1716 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[493 Griseldis zderzyła się z inną planetoidą w marcu br.]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/13/planetoidy-493-griseldis-zderzyla-sie-z-inna-planetoida-w-marcu-br/ Fri, 13 Nov 2015 07:06:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1720 mainbeltaste Planetoida Pasa Głównego o nazwie (493) Griseldis zderzyła się z innym obiektem w marcu br. Wyniki obserwacji zostały przedstawione 12 listopada na dorocznym spotkaniu Oddziału Nauk Planetarnych Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego (Division for Planetary Sciences #DPS2015) w Waszyngtonie. Obserwacje wykonane 8-metrowym Teleskopem Subaru na szczycie Mauna Kea 17 marca 2015 pozwoliły na zaobserwowanie "wydłużonego obiektu" (czyli ogona) emitowanego z powierzchni planetoidy Pasa Głównego (493) Griseldis. Jednak w przeciwieństwie do ogonów/warkoczy kometarnych, które emitowane są w kierunku "od Słońca" w kierunku wiatru słonecznego, strumień emitowany z powierzchni Gryzeldy nie rozciągał się w kierunku antysłonecznym i na dodatek okazał się krótkotrwały. Dodatkowe obserwacje przeprowadzone za pomocą 6,5-metrowego teleskopu Magellana cztery doby później także pozwoliły na zaobserwowanie strumienia, choć był on już znacznie słabszy. Zdjęcia wykonane za pomocą... czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1720 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ESO I PULS KOSMOSU ZAPRASZAJĄ NA KONKURS!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/13/eso-i-puls-kosmosu-zapraszaja-na-konkurs/ Fri, 13 Nov 2015 11:18:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1724 konkurs

    Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) oraz Puls Kosmosu zapraszają na konkurs!

    Konkurs zorganizowany został z okazji osiągnięcia 2000 polubień na naszym Facebookowym profilu.

    Sponsorem upominków w konkursie jest Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).

    1. Konkurs odbywa się w terminie od 13 listopada 2015 r. do 13 grudnia 2015 r.
    2. W każdy piątek o godzinie 20:00 na Facebookowym profilu opublikowane zostaną dwa pytania (jedno będzie dotyczyło Pulsu Kosmosu, a drugie ESO), na które należy prawidłowo odpowiedzieć w ciągu 48 godzin (do godziny 20:00 w niedzielę).
    3. Wszystkie odpowiedzi należy umieszczać w postach umieszczanych na tablicy profilu Puls Kosmosu (http://www.facebook.com/pulskosmosu), oznaczając w odpowiedziach profil polskiego oddziału ESO (poprzez wpisanie w treści posta @ESO Poland i wybranie z rozwijanej listy pierwszego z wyników).
    4. Spośród wszystkich osób, które w zadanym czasie (20:00 w piątek - 20:00 w niedzielę) prawidłowo odpowiedzą na oba pytania, rozlosowany zostanie jeden z zestawów upominków (plakat, 2 książki, płyta DVD, zawieszka na bagaż, kalendarz ścienny 2016, naklejki, pocztówki, przypinka).
    5. Łącznie zostanie rozlosowanych pięć zestawów, po jednym na każdy tydzień.
    6. Wyniki losowań publikowane będą w każdy poniedziałek o godzinie 20:00.

    Nagrody są naprawdę fajne - macie ochotę zgarnąć zestaw?

    [caption id="attachment_1726" align="aligncenter" width="1024"]Pięć takich zestawów czeka na swoich nowych właścicieli. Może to właśnie Ty? Pięć takich zestawów czeka na swoich nowych właścicieli. Może to właśnie Ty? Foto: RK[/caption]]]>
    1724 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 65 https://pulskosmosu1.wordpress.com/2015/11/13/egzoplanety-wiatry-o-predkosci-8000-kmh-na-egzoplanecie-hd-189733b/ 0 0
    <![CDATA[Wiatry o prędkości 8000 km/h na egzoplanecie HD 189733b]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/13/egzoplanety-wiatry-o-predkosci-8000-kmh-na-egzoplanecie-hd-189733b/ Fri, 13 Nov 2015 21:32:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1731 5400mphwinds Wiatry o prędkości sięgającej nawet 2 km/s odkryto na planecie znajdującej się poza Układem Słonecznym. Odkrycie naukowców z University of Warick to pierwszy przypadek wykonania pomiarów i map systemu pogodowego na planecie pozasłonecznej.

    [WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE PULSU KOSMOSU I ESO - szczegóły pod artykułem]

    Zarejestrowana prędkość wiatru jest blisko dwudziestokrotnie większa od najszybszego wiatru zarejestrowanego na Ziemi. Prędkość tego rzędu na Ziemi równałaby się z siedmiokrotnością prędkości dźwięku. Komentując odkrycie, główny autor publikacji Tom Louden (University of Warwick) powiedział: "To pierwsza w historii mapa pogodowa planety spoza Układu Słonecznego. Mimo, że wcześniej wiedzieliśmy o wiatrach występujących na egzoplanetach, nigdy wcześniej nie udało nam się bezpośrednio zmierzyć i stworzyć mapy systemu pogodowego." Wiatry odkryto i zmierzono na egzoplanecie HD 189733b. Badacze z Warwick zmierzyli prędkości po obu stronach planety i odkryli silny wiatr poruszający się z prędkością sięgającą 8000 km/h wiejący ze strony dziennej w kierunku nocnej. "Prędkość wiatru a HD 189733b została zmierzona przy wykorzystaniu wysokiej rozdzielczości spektroskopii linii absorpcyjnej sodu w atmosferze. Dzięki ruchowi atmosfery w kierunku z/do Ziemi, efekt Dopplera zmienia nieznacznie długość fali na której obserwuje się tą linię. To pozwala na zmierzenie prędkości." 1-5400mphwinds Naukowcy uważają, że technika z której skorzystali może pomóc astronomom w badaniu planet typu ziemskiego. Dr Peter Wheatley, współpracownik Loudena, tłumaczy: "Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, że znaleźliśmy sposób na tworzenie map systemów pogodowych na odległych planetach. Rozwijając naszą technikę, będziemy w stanie co raz dokładniej badać przepływ wiatrów na mniejszych planetach." HD 189733b to jedna z najczęściej badanych planet należących do klasy tzw. gorących Jowiszów. Planeta ma średnicę 10% większą od Jowisza, lecz znajduje się 180 razy bliżej swojej gwiazdy. Na powierzchni HD 189733b temperatura wynosi 1800 stopni Celsjusza. Jej rozmiar i stosunkowa bliskość do Układu Słonecznego sprawia, że jest ona często wybieranym obiektem obserwacji. Dane zostały zebrane za pomocą instrumentu HARPS (High Accuracy Radial velocity Planet Searcher) znajdującego się w obserwatorium La Silla w Chile. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie The Astronomical Journal Letters. Więcej informacji: Źródło: AJL / phys.org

    PULS KOSMOSU ORAZ ESO ZAPRASZAJĄ DO UDZIAŁU W KONKURSIE

    NA PROFILU WWW.FACEBOOK.COM/PULSKOSMOSU

    konkurs

    ]]>
    1731 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[WT1190F spłonął w ziemskiej atmosferze]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/14/smieci-kosmiczne-wt1190f-splonal-w-ziemskiej-atmosferze/ Sat, 14 Nov 2015 15:50:16 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1735 wt1190f Dokładnie o 8:18 czasu warszawskiego w piątek, 13 listopada obiekt oznaczony jako WT1190F zgodnie z przewidywaniami wszedł w ziemską atmosferę nad Oceanem Indyjskim w pobliżu południowych wybrzeży Sri Lanki.  Obiekt - najprawdopodobniej śmieć kosmiczny, pozostałość po wysłaniu jednej z sond w kierunku Księżyca lub do innych planet - spłonął po wejściu w atmosferę nie stwarzając zagrożenia dla nikogo znajdującego się na powierzchni Ziemi. Rozmiary obiektu oceniano na 1-2 metry. [WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE PULSU KOSMOSU I ESO – szczegóły pod artykułem] Obiekt WT1190F został odkryty gdy wciąż znajdował się na bardzo wydłużonej orbicie okołoziemskiej w dniu 3 października na danych pochodzących z przeglądu nieba Catalina Sky Survey (CSS), w ramach którego astronomowie z University of Arizona poszukują planetoid. Główną odpowiedzialność za śledzenie obiektu ponosiły Siły Powietrzne USA, jednak NASA także była zainteresowana śledzeniem obiektu, bowiem jego trajektoria kończyła się wejściem w atmosferę pod kątem przypominającym wejście w atmosferę planetoidy niż typowe śmieci kosmiczne. https://www.youtube.com/watch?v=YJT-q8_dl88&w=640&h=480 Dzięki temu była to doskonała okazjda do przećwiczenia niektórych procedur, które należałoby zastosować w przypadku wykrycia niewielkiej planetoidy na kursie kolizyjnym z Ziemią. Procedury te obejmują wykrycie oraz śledzenie obiektu, próbę scharakteryzowania jego parametrów fizycznych, obliczenie jego trajektorii przy wykorzystaniu precyzyjnego modelowania oraz prognozowanie miejsca i czasu wejścia obiektu w atmosferę - co pozwoliłoby naukowcom na obserwowanie tego wydarzenia z bliska. Źródło: NASA

    PULS KOSMOSU ORAZ ESO ZAPRASZAJĄ DO UDZIAŁU W KONKURSIE

    NA PROFILU WWW.FACEBOOK.COM/PULSKOSMOSU

    konkurs

    ]]>
    1735 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]>
    <![CDATA[Naukowcy analizują żyły mineralne u podnóży Mount Sharp]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/15/mars-naukowcy-analizuja-zyly-mineralne-u-podnozy-mount-sharp/ Sun, 15 Nov 2015 16:38:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1740 wzgorze mount sharp Powyższe zdjęcie wykonane kamerą Mastcam zainstalowaną na maszcie marsjańskiego łazika Curiosity przedstawia obszar pokryty siecią wyraźnych żył mineralnych tuż u krawędzi zbocza na niższych obszarach wzgórza Mount Sharp. W marcu 2015 roku naukowcy wykorzystali łazik do zbadania struktury i składu przecinających się żył w miejscu nazwanym "Garden City" przedstawionym po środku tego zdjęcia. Dla geologów takie zgrupowanie żył stanowi trójwymiarowe odsłonięcie zmineralizowanych pęknięć w regionie geologicznym zwanym sekcją Pahrump. Łazik Curiosity spędził kilka miesięcy na badaniu różnych punktów sekcji Pahrump poniżej miejsca przedstawionego na zdjęciu, zanim dotarł do Garden City. Czytaj więcej na portalu Urania.]]> 1740 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Rusza budowa Gigantycznego Teleskopu Magellana]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/16/teleskopy-rusza-budowa-gigantycznego-teleskopu-magellana/ Mon, 16 Nov 2015 07:07:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1743 gmt_artmtn Kierownictwo oraz osoby wspierające z McDonald Observatory wraz z przedstawicielami międzynarodowej grupy uniwersytetów partnerskich oraz instytucji naukowych zebrali się na odległym szczycie wzgórza w chilijskich Andach na uroczystości wzruszenia Ziemi pod budowę Gigantycznego Teleskopu Magellana (GMT). https://www.youtube.com/watch?v=cSxo2BGdq-A&w=853&h=480 Ceremonia oznacza rozpoczęcie prac budowlanych w miejscu, w którym zbudowana zostanie kopuła, w której umieszczony zostanie teleskop. GMT stanie się największym teleskopem na Ziemi gdy rozpocznie swoje wstępne obserwacje w 2021 roku. Według założeń teleskop będzie w stanie wykonywać zdjęcia 10 razy ostrzejsze od dostarczanych aktualnie przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a i pomoże naukowcom odpowiedzieć na kluczowe pytania z zakresu kosmologii, astrofizyki czy poszukiwania planet pozasłonecznych. GMT-2015-cutaway1 large "Niezmiernie się cieszymy rozpoczęciem prac budowlanych nad Gigantycznym Teleskopem Magellana w tak ekscytujących dla astronomii czasach," powiedział dr Taft Armandroff, dyrektor rady GMT oraz dyrektor McDonald Observatory. "Dzięki niespotykanemu rozmiarowi oraz rozdzielczości, Gigantyczny Teleskop Magellana pozwoli aktualnym i przyszłym pokoleniom astronomów kontynuować ekscytującą podróż odkryć kosmicznych." GMT-2015-MirrorsSunset1 large GMT zbudowany zostanie w Obserwatorium Las Campanas na Pustyni Atacama w Chile, w miejscu znanym z czystego, ciemnego nieba i wyjątkowej przejrzystości powietrza. Las Campanas to jedno z najlepszych miejsc do prowadzenia obserwacji astronomicznych na Ziemi. Ekipy budowlane wkrótce rozpoczną budowę dróg, sieci energetycznych i infrastruktury niezbędnej do obsługi obserwatorium. https://www.youtube.com/watch?v=uWHkoU2EqyM&w=853&h=480 Unikalny projekt teleskopu obejmuje siedem największych, możliwych do wyprodukowania luster, z których każde będzie miało średnicę 8,4 metra, które łącznie stworzą teleskop o średnicy 25 metrów. Olbrzymie lustra powstają w Richard F. Caris Mirror Laboratory na University of Arizona. Każde lustro musi być wypolerowane z dokładnością 25 nanometrów. GMT-2015-Mirrors1 large Jedno z luster zostało już wypolerowane zgodnie z docelową specyfikacją. Trzy kolejne aktualnie są w trakcie powstawania, a produkacja pozostałych luster będzie rozpoczynała się w tempie jednego lustra rocznie. Astronomowie rozpoczną wstępne obserwacje z wykorzystaniem pierwszych luster już w 2021 roku, a pełna zdolność operacyjna zostanie osiągnięta w ciągu najbliższych dziesięciu lat. https://www.youtube.com/watch?v=bo1XJVG6eGg&w=853&h=480 "Niesamowita ilość pracy została wykonana w fazie projektowania oraz tworzenia gigantycznych luster, które stanowią serce teleskopu. Pokonaliśmy najtrudniejsze problemy techniczne i nie możemy się doczekać połączenia wszystkich elementów teleskopu na szczycie tego wzgórza," powiedział Patrick McCarthy, prezydent organizacji GMT. GMT-2015-Night1 large GMT umożliwi astronomom charakteryzowanie planet krążących wokół odległych gwiazd, obserwowania wczesnych etapów powstawania galaktyk i gwiazd oraz pozwoli przyjrzeć się problemowi ciemnej materii i ciemnej energii. Odkrycia jakich z pewnością dostarczy GMT z pewnością dostarczą także nowych pytań, a być może także nieoczekiwanych odkryć. https://www.youtube.com/watch?v=FVVSGcfFWVc&w=853&h=480 Rada nadzorcza organizacji GMT oficjalnie potwierdziła wejście projektu w fazę budowy na początku 2015 roku, gdy 11 fundatorów z całego świata przeznaczyło ponad 500 milionów dolarów na ten projekt. Fundatorzy pochodzą z USA, Australii, Brazylii i Korei Południowej. Gospodarzem teleskopu jest Chile. https://www.youtube.com/watch?v=IW8mHxAkOtA&w=853&h=480 "Wraz z dzisiejszą uroczystością, wykonujemy istotny krok w ramach naszej misji zbudowania pierwszego teleskopu nowej generacji ekstremalnie dużych teleskopów. GMT rozpocznie nową erę odkryć i pozwoli nam odpowiedzieć na wiele kluczowych pytań o historię wszechświata," powiedział dr Charles Alcock, członek rady GMT oraz dyrektor Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics. Źródło: University of Texas News]]> 1743 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> ]]> ]]> <![CDATA[Przyglądając się pierwotnym składnikom galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/16/gromady-gwiazd-przygladajac-sie-pierwotnym-skladnikom-galaktyk/ Mon, 16 Nov 2015 18:18:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1750 peeringintob Gdy olbrzymi obłok gazu molekularnego zagęszcza się powstają gromady gwiazd. Może wydawać się to proste, jednak formowanie się gromad gwiazd to wyjątkowo złożony proces jeszcze niedokładnie poznany przez naukowców.  Przyglądając się takim procesom można pozyskać cenne informacje z zakresu ewolucji galaktyk i poszerzyć swoją wiedzę o wielkoskalowych strukturach we Wszechświecie. "Gromady gwiazd często postrzega się jako obiekty, z których powstają galaktyki. Zrozumienie procesu powstawania i ewolucji takich obiektów jest kluczowe dla zrozumienia struktury, formowania i ewolucji galaktyk," mówi Denilso Camargo z Federal University of Rio Grande do Sul oraz Colegio Militar de Porto Alegre, Brazil. Camargo wraz ze swoimi pracownikami Eduardo Bica oraz Charlesem Bonatto (także Federal University of Rio Grande do Sul odkrył niedawno za pomocą satelity Wide-field Infrared Survey Expolorer liczne gromady gwiazd. W artykule opublikowanym online 9 listopada na serwisie ArXiv, zespół ogłosił odkrycie 652 gromad gwiazd i grup gwiazd w Drodze Mlecznej. Wykorzystując WISE naukowcy wytypowali 862 obiekty do obserwacji. W trakcie prac poszukiwali mgławic pyłowych, a następnie badali w nich gęstość gwiazd. Dzięki temu byli w stanie odkryć szeroką paletę interesujących obiektów takich jak gromady otwarte, kandydatki na gromady otwarte, gromady zanurzone, kandydatki na gromady zanurzone oraz grupy gwiazd. Istnieją dwa główne typy gromad gwiazd: gromady otwarte oraz kuliste. Gromady otwarte przeważnie zbudowane są przez młode obiekty w wieku do kilkudziesięciu milionów lat. Charakteryzują się on mniejszą gęstością i nie są tak ze sobą związane grawitacyjnie jak gwiazdy w gromadach kulistych. W przeciwieństwie do otwartych, gromady kuliste to zwarte grupy bardzo starych gwiazd znajdujące się w sferycznym halo galaktycznym, krążące wokół centrum galaktyki. Takie gromady poruszają się po eliptycznych orbitach wokół centrum galaktyki, podczas gdy gromady otwarte zazwyczaj znajduje się w płaszczyźnie galaktyki, praktycznie tylko w ramionach spiralnych. Gromady zanurzone to także intrygujące i osobliwe gromady gwiazd. Są to gromady częściowo lub całkowicie otoczone pyłem lub gazem międzygwiezdnym. Składają się one z wyjątkowo młodych, dopiero co powstałych lub wciąż powstających gwiazd. Dla naukowców są one istotnymi laboratoriami do badania procesów powstawania gwiazd i wczesnych etapów ich ewolucji. Camargo przyznaje, że różnorodność gromad gwiezdnych pomaga naukowcom w odkrywaniu odpowiedzi na pytania wciąż nurtujące astronomów. "Gromady otwarte wykorzystywane są do analizowania struktury, dynamiki, składu i ewolucji dysku Drogi Mlecznej. Stare gromady otwarte doskonale się nadają do badania procesów formujących dysk. Młode gromady otwarte z drugiej strony stanowią doskonałe znaczniki układu ramion spiralnych naszej galaktyki," mówi Camargo. Zespół badawczy kierowany przez Camargo jak dotąd odkrył 1098 gromad gwiezdnych. Najnowsza lista odkrytych obiektów uzupełnia poprzednią składającą się z 446 obiektów, których odkrycie zostało opisane w trzech innych artykułach naukowych. Źródło: phys.org / Denilso Camargo]]> 1750 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ostatni rzut oka na ExoMars 2016 przed podróżą na kosmodrom Bajkonur]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/16/mars-ostatni-rzut-oka-na-exomars-2016-przed-podroza-na-kosmodrom-bajkonur/ Mon, 16 Nov 2015 10:33:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1751 schiaparelli Opracowywana wspólnie przez ESA oraz Roskosmos sonda ExoMars 2016 przygotowywana jest do transportu na Kosmodrom Baikonur w Kazachstanie, skąd zostanie wysłana w przestrzeń kosmiczną w marcu 2016 roku. 25 listopada 2015 r w Thales Alenia Space w Cannes media będą miały ostatnią możliwość przyjrzenia się  orbiterowi Trace Gas Orbiter oraz demonstratorowi wejścia w atmosferę, opadania i lądowania przed wyruszeniem w drogę na wschód. Sonda zostanie wystrzelona na szczycie rosyjskiej rakiety Proton między 14 a 25 marca 2016 roku i dotrze na Marsa w październiku  2016 r. TGO szczegółowo zbada obfitość gazów w atmosferze marsjańskiej. Szczególną uwagę zwróci na pochodzenie metanu - jego obecność wspazuje na aktywne, obecne źródło i TGO pomoże określić czy jego źródłem są procesy geologiczne czy biologiczne. Schiaparelli ma za zadanie zademonstrować pełną paletę technologii pozwalających na kontrolowane lądowanie na Marsie w ramach przygotowań do przyszłych misji ExoMars. TGO będzie także służył jako przekaźnik danych dla kolejnej misji z cyklu ExoMars, która będzie obejmowała łazik i platformę wykonującą badania na powierzchni Czerwonej Planety, a której wysłanie planowane jest na rok 2018. ExoMars jest efektem współpracy między Europejską Agencją Kosmiczną ESA a Rosyjską Agencją Kosmiczną Roskosmos i składa się z dwóch misji. Pierwsza z nich, która zostanie wysłana w 2016 roku składa się z orbitera Trace Gas Orbiter, który będzie badał pochodzenie istotnych gazów w atmosferze marsjańskiej i spróbuje określić czy powstały w procesach biologicznych czy geologicznych oraz modułu Schiaparelli, który zademonstruje szereg technologii wykorzystywanych podczas wejścia w atmosferę, opadania i lądowania. Druga z misji planowana na 2018 rok składa się z europejskiego łazika oraz rosyjskiej platformy wykonującej badania na powierzchni. Łazik będzie pierwszym obiektem tego typu na Marsie, który będzie miał możliwość przemieszczania się na powierzchni jak i wiercenia otworów na głębokość do dwóch metrów pod powierzcnią w celu uzyskania i analizowania próbek gruntu. ExoMars stanowi zatem początek nowej ery europejskiej eksploracji Marsa - od obserwacji zdalnych do badań prowadzonych na powierzchni planety· Źródło: ESA]]> 1751 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pulsujące gwiazdy w odległych galaktykach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/16/galaktyki-pulsujace-gwiazdy-w-odleglych-galaktykach/ Mon, 16 Nov 2015 19:38:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1757 wevegotthebe Zdjęcie galaktyki M87 odległej od nas o 50 milionów lat świetlnych, Źródło: Kosmiczny Teleskop Hubble'a[/caption] Astronomowie z Yale i z Harvardu odkryli galaktykę pulsującą niczym serce - zmierzyli zatem jej puls. To pierwszy raz gdy naukowcom udało się zmierzyć wpływ pulsujących, starszych czerwonych gwiazd na światło otaczającej je galaktyki. Szczegóły odkrycia zostały opublikowane 16 listopada w internetowym wydaniu czasopisma Nature. "Zazwyczaj rozpatrujemy galaktyki jako obiekty o stałej jasności na niebie, jednak w rzeczywistości galaktyki mrugają dzięki znajdującym się w nich olbrzymim, pulsującym gwiazdom," powiedział Pieter van Dokkum, dyrektor astronomii w Yale oraz współautor opracowania. [caption id="attachment_1759" align="aligncenter" width="1000"]Porównanie obrazu gwiazdy T Leporis uzyskanego przez VLTI oraz rozmiaru orbity Ziemi wokół Słońca. Obserwacje VLTI przedstawiają obecność sferycznej warstwy gazu molekularnego wokół gwiazdy o rozmiarach 100-krotnie większych od Słońca. Porównanie obrazu gwiazdy T Leporis uzyskanego przez VLTI oraz rozmiaru orbity Ziemi wokół Słońca. Obserwacje VLTI przedstawiają obecność sferycznej warstwy gazu molekularnego wokół gwiazdy o rozmiarach 100-krotnie większych od Słońca.[/caption] Na późniejszych etapach życia gwiazdy takie jak nasze Słońce przechodzą istotne zmiany. Stają się bardzo jasne i puchną do olbrzymich rozmiarów pochłaniając wszelkie planety w promieniu odpowiadającym średniej odległości Ziemi od Słońca. Pod koniec życia zaczynają pulsować, zwiększając i zmniejszając jasność raz na kilkaset dni. W samej Drodze Mlecznej wiele gwiazd właśnie znajduje się w tej fazie. To jeszcze nie koniec - czytaj dalej na portalu Urania klikając TUTAJ.]]> 1757 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Łazik Curiosity zabiera się za wydmy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/17/mars-lazik-curiosity-zabiera-sie-za-wydmy/ Tue, 17 Nov 2015 21:21:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1762 15-nasascuriosi Kierując się w wyższe rejony Mount Sharp w celu zbadania środowiska, które ulegało zmianom miliardy lat temu, łazik Curiosity skorzysta z okazji i zbada obecnie aktywne na powierzchni Marsa wydmy ruchome. Za kilka dni łazik po raz pierwszy przyjrzy się tym ciemnym wydmom zwanym "wydmami Bagnold", które pokrywają północno-zachodni fragment Mount Sharp. Żaden z wcześniejszych łazików marsjańskich nie dotknął jeszcze wydmy. Jedna z wydm, którą zbada Curiosity ma wysokość piętrowego budynku i rozpiętość boiska. Co ciekawe - wydmy Bagnold są aktywne: zdjęcia z orbity wskazują, że niektóre z nich przemieszczają się o metr w ciągu roku (ziemskiego). Jak dotąd nie udało się odwiedzić żadnej aktywnej wydmy w Układzie Słonecznym poza Ziemią. [caption id="attachment_1805" align="aligncenter" width="1000"]16-nasascuriosi.jpg Zdjęcie wykonane z orbity przedstawia wydmę, która będzie zbadana jako pierwsza przez łazik Curiosity. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Univ. of Arizona[/caption] "Zaplanowaliśmy badania, które nie tylko powiedzą nam więcej o bieżącej aktywności wydm na Marsie lecz także pomogą nam zrozumieć skład warstw piaskowca powstałych z wydm, które dawno temu skamieniały," powiedziała Bethany Ehlmann z CalTech oraz JPL w Pasadenie (Kalifornia). Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 1762 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Potężne wyrzuty masy mogą niszczyć życie na planetach podobnych do Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/18/gwiazdy-potezne-wyrzuty-masy-moga-niszczyc-zycie-na-planetach-podobnych-do-ziemi/ Wed, 18 Nov 2015 07:48:31 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1813 radiationbla Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University of Warwick wskazują, że duże ilości promieniowania mogły pozbawić większość planet podobnych do Ziemi warunków sprzyjających dla powstania życia. Atmosfera planety Kepler-438b prawdopodobnie została zdmuchnięta z powierzchni przez silne promieniowanie swojej macierzystej gwiazdy, czerwonego karła Kepler-438, na powierzchni którego dochodzi do potężnych rozbłysków. Regularnie pojawiające się co kilkaset dni super-rozbłyski są dziesięciokrotnie silniejsze od najsilniejszych zarejestrowanych na Słońcu (ekwiwalent 100 miliardów megaton trotylu). Mimo, że super-rozbłyski same w sobie raczej nie mają istotnego wpływu na atmosferę Kepler-438b, niebezpieczne zjawisko związane z silnymi rozbłyskami, tzw. koronalne wyrzuty masy (CME - coronal mass ejection) może pozbawić planetę atmosfery i sprawić, że powstanie na niej życia będzie niemożliwe. Planeta Kepler-438b - jak dotąd planeta o najwyższym wskaźniku podobieństwa do Ziemi (Earth Similarity Index) - przypomina Ziemię zarówno rozmiarem jak i temperaturą, jednak znajduje się znacznie bliżej czerwonego karła niż w układzie Słońce-Ziemia. Główny badacz dr David Armstrong z Grupy Astrofizyki na University of Warwick tłumaczy: "W przeciwieństwie do stosunkowo spokojnego Słońca, na Kepler 438 co kilkaset dni dochodzi do bardzo silnych rozbłysków, z których każdy jest silniejszy od najsilniejszych zarejestrowanych na Słońcu. Tego typu rozbłyskom mogą towarzyszyć potężne koronalne wyrzuty masy, które mogą skutecznie niszczyć warunki na powierzchni planety." "Jeżeli planeta Kepler-438b posiada pole magnetyczne tak jak Ziemia,  może ono po części chronić ją przed takim oddziaływaniem. Jeżeli jednak takiego pola nie ma lub rozbłyski są wystarczająco silne, planeta mogła utracić swoją atmosferę, zostać napromieniowana wysoką dawką promieniowania i stać się tym samym miejscem nieprzyjaznym dla życia." Omawiając wpływ super-rozbłysków oraz promieniowania na atmosferę Kepler-438b, Chloe Pugh z University of Warwick Centre for Fusion, Space and Astrophysics mówi: "Obecność atmosfery jest niezbędna do powstania życia. Podczas gdy rozbłyski raczej nie mają jako takiego wpływu na atmosferę planety, to koronalne wyrzuty masy już mają zdolność niszczenia atmosfer." "Koronalne wyrzuty masy to zdarzenia w ramach których potężne ilości plazmy wyrzucane są ze Słońca - i nie ma za bardzo powodów, aby do nich nie dochodziło także na innych aktywnych gwiazdach. Prawdopodobieństwo wystąpienia koronalnego wyrzutu masy wzrasta wraz z wystąpieniem silnych rozbłysków, a potężne wyrzuty masy mają zdolność oderwania każdej atmosfery na pobliskiej planecie, np. na Kepler-438b. W takim przypadku planeta zostałaby silnie napromieniowana w zakresie ultrafioletowym i rentgenowskim, a następnie do powierzchni dotarłby silny strumień naładowanych cząsteczek - wszystko to ma zdolność zniszczenia jakiegokolwiek życia na planecie." Źródło: MNRAS / University of Warwick]]> 1813 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[NASA i Rosja planują lądowanie na Wenus!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/18/wenus-nasa-i-rosja-planuja-ladowanie-na-wenus/ Wed, 18 Nov 2015 09:21:47 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1865 wenus Po ponad rocznej przerwie spowodowanej agresją Rosji na Ukrainę, NASA oraz rosyjski Instytut Badań Kosmicznych wznowiły rozmowy o wspólnej misji, której zadaniem byłoby badanie Wenus. NASA nie wysłała żadnej misji w kierunku Wenus od czasów sondy Magellan (1990-1994), która wykonała mapę 98% powierzchni planety uchwytując obiekty o rozmiarach nawet 100 metrów. Jak dotąd NASA zobowiązała się jedynie do prowadzenia rozmów z rosyjską agencją o misji Venera-D, która mogłaby być wysłana na Wenus po roku 2020. Agencja kosmiczna zobowiązała się wykonać roczne studium wykonalności oraz odbyć kilka kolejnych spotkań w przyszłym roku. Następnie NASA oraz rosyjski Instytut Badań Kosmicznych (IKI) zdecydują o przyszłości współpracy - informuje portal Spaceflight Now. "Osiągneliśmy spory postęp w rozmowach," mówi David Senske, naukowiec z Jet Propulsion Laboratory, który jest kierownikiem zespołu definiowania nauki dla misji Venera-D ze strony amerykańskiej. "Dużo dowiedzieliśmy się o tym, jakie mają plany. Powiedziano nam, że to przedsięwzięcie IKI/Roskosmos, dlatego też to [Rosjanie] dowodzą projektem." Dla Rosji nowa misja na inną planetę ma bardzo duże znaczenie. Roskosmos ani jej odpowiedniki w ZSRR nie wysłały z powodzeniem, żadnej misji planetarnej od 1985 roku, kiedy to sondy Vega 1 oraz Vega 2 przeleciały w pobliżu Wenus i zbadały jej atmosferę w drodze do komety Halleya. Po kilku nieudanych próbach na początku lat dziewięćdziesiątych rosyjska agencja kosmiczna nie przeprowadziła ani jednej misji planetarnej. Pierwsza od dawna misja do marsjańskiego księżyca Fobosa w 2011 roku zakończyła się utratą kontaktu z sondą wkrótce po starcie. PIA00200-640x512.jpg Wenus nosi imię rzymskiej bogini miłości i piękna i Rosjanie od dawna mają sentyment do tej planety. Podczas gdy NASA zawsze skupiała się na robotycznej eksploracji Marsa, Rosja zawsze skupiała się na Wenus - jednak rzadko z powodzeniem. Między 1961 a 1964 rokiem ZSRR podjęła próbę wysłania co najmniej dziewięciu sond do Wenus poczynając od Sputnika 7 do Zond 1 - niestety wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Większość usterek dotyczyła rakiet. Następnie, w 1966 roku sonda Venera 2 przeleciała 24 000 km od powierzchni planety, jednak komunikacja z sondą została utracona podczas zbliżania do Wenus. W drugiej połowie 1966 roku sonda Venera 3 podjęła próbę lądowania na Wenus jednak została pokonana przez bardzo gestą atmosferę Wenus, gdzie ciśnienie jest 92-krotnie większe niż na Ziemi. W końcu od 1970 do 1975 roku - okresie, który można uważać za złote czasy rosyjskiej eksploracji planet - sondy Venera 7, 8 , 9 i 10 z powodzeniem wylądowały na Wenus. Sonda Venera 8 była pierwszym skutecznym lądowaniem na powierzchni innej planety. Venera 9 przesłała pierwsze zdjęcia  powierzchni Wenus. Wszystkie cztery sondy przetrwały na powierzchni planety mniej niż godzinę od lądowania, bowiem niesamowite ciśnienie oraz średnia temperatura powierzchni wynosząca 460 stopni Celsjusza z łatwością niszczyły wszystkie sondy. Wraz z misją Venera-D, po raz pierwszy zaproponowaną w 2004 roku, Rosja miała nadzieję wysłania na Wenus dużo bardziej odpornego lądownika. Litera D w nazwie misji to pierwsza litera rosyjskiego słowa "долгоживущие" czyli długotrwała. Wstępnie rosjanie planowali stworzenie lądownika, który byłby w stanie przetrwać w wenusjańskich warunkach do 30 dni. Jednak niepowodzenie misji na Fobosa spowodowało kolejne opóźnienia rosyjskiego programu badań planetarnych i znaczne okrojenie ambicji agencji. Teraz, we współpracy z NASA, Rosja ma nadzieję na współdzielenie kosztów. W zamian za wkład finansowy NASA będzie mogła zrealizować kilka celów badawczych za pomocą nowoczesnego orbitera oraz krótkotrwałego lądownika. Grupa zajmująca się badaniami Wenus jako swój główny cel określiła sprawdzenie w jaki sposób Wenus tak dramatycznie zaczęła odróżniać się od Ziemi - skupiając się przy tym na formowaniu, ewolucji i historii klimatu na Wenus. Co więcej, w przeciwieństwie do Rosji, NASA nigdy nie wylądowała na powierzchni Wenus. Źródło: arstechnica]]> 1865 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 66 0 0 <![CDATA[Trzydziestometrowego Teleskopu przepychanek ze świętą górą ciąg dalszy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/18/teleskopy-trzydziestometrowego-teleskopu-przepychanek-ze-swieta-gora-ciag-dalszy/ Wed, 18 Nov 2015 19:47:41 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1922 tmt Hawajski Sąd Najwyższy we wtorek tymczasowo cofnął pozwolenie na budowę gigantycznego teleskopu na szczycie góry uważanej przez wielu rdzennych mieszkańców za świętą. Sąd zgodził się na uznanie powództwa przeciwników teleskopu i cofnął pozwolenie na budowę do dnia 2 grudnia br. Decyzję wydano gdy protestujący zbierali się na Mauna Kea w celu rozpoczęcia blokady, która miała na celu niedopuszczenie do wznowienia prac budowlanych, które hamowane są już od kwietnia br. "Mahalo ke akua," powtarzał Kealoha Pisciotta, zaprawiony w bojach przeciwnik budowy teleskopu i jedna z osób zaskarżających zezwolenie na budowę. "Dzięki Bogu." Osoby zarządzające budową teleskopu ogłosiły w zeszłym tygodniu, że ekipy budowlane wrócą na plac budowy w tym miesiącu nie określając dokładnej daty. Czytaj więcej na portalu Urania.  ]]> 1922 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 67 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 265 http://www.pulskosmosu.pl/2016/11/01/byc-moze-tmt-jednak-nie-powstanie-na-hawajach/ 0 0 <![CDATA[Mała chłodna gwiazda z potężnym polem magnetycznym]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/19/gwiazdy-mala-chlodna-gwiazda-z-poteznym-polem-magnetycznym/ Thu, 19 Nov 2015 20:29:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=1966 hires Nasze Słońce to stosunkowo spokojna gwiazda, na której od czasu do czasu pojawiają się rozbłyski czy wyrzuty energetycznych cząsteczek zagrażających naszym sztucznym satelitom czy liniom energetycznym. Możnaby pomyśleć, że mniejsze, chłodniejsze gwiazdy będą jeszcze spokojniejsze. Niemniej jednak astronomowie zidentyfikowali właśnie niewielką gwiazdę o niesamowicie dużym temperamencie. Gwiazda ta charakteryzuje się dużo potężniejszymi rozbłyskami niż te obserwowane na Słońcu. Jeżeli podobne do niej gwiazdy okażą się równie burzliwe to planey znajdujące się w tak zwanych ekosferach w ich pobliżu mogą się okazać nieprzyjazne dla życia. "Jeżeli mieszkalibyśmy na planecie krążącej wokół gwiazdy takiej jak ta - nie mielibyśmy żadnej komunikacji satelitarnej. Co więcej, życiu w ogóle byłoby wyjątkowo trudno wyewoluować w tak burzliwym środowisku," powiedział głóny autor Peter Williams z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA). Zespół badawczy zbadał dobrze znanego czerwonego karła znajdującego się w odległości 35 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Wolarza. Obiekt ten jest tak mały i chłodny, że znajduje się na granicy między gwiazdami (w których zachodzi fuzja wodoru) i brązowymi karłami (brak fuzji).  Jedną z cech wyróżniających tą małą gwiazdę jest prędkość jej obrotu wokół własnej osi - gwiazda wykonuje pełen obrót w zaledwie 2 godziny. Porównajmy to ze Słońcem, które na jeden obrót potrzebuje prawie całego miesiąca. Wcześniejsze dane z Karl G. Jansky Very Large Array w Socorro, NM wskazywały, że owa gwiazda ma pole magnetyczne kilkaset razy silniejsze niż Słońce. Ten fakt dziwił astronomów ponieważ procesy fizyczne, które wytwarzają pole magnetyczne Słońca nie powinny działać w tak małej gwieździe. "Ta gwiazda to jednak obiekt zupełnie niepodobny do Słońca, szczególnie jeżeli chodzi o magnetyzm," powiedział astronom CfA i współautor opracowania Edo Berger. Naukowcy zbadali gwiazdę ponownie za pomocą Atacama Large Milimeter/submilimeter Array (ALMA) i wykryli emisję na częstotliwości 95 GHz. To pierwszy raz kiedy udało się wykryć emisję rozbłysku na tak wysokiej częstotliwości w czerwonym karle. Nasze Słońce wytwarza podobną emisję podczas rozbłysków, ale tylko czasami. Co więcej, emisja z tej gwiazdy jest 10 000 razy jaśniejsza niż ta na Słońcu mimo, że masa gwiazdy jest 10-krotnie mniejsza od masy Słońca. Fakt, że ALMA była w stanie wykryć tą emisję w trakcie krótkich, 4-godzinnych obserwacji oznacza, że ten czerwony karzeł jest wyjątkowo aktywny. To odkrycie ma istotne implikacje dla poszukiwania planet w ekosferach poza Układem Słonecznym. Czerwone karły to najpowszechniejszy typ gwiazd w naszej galaktyce, dlatego też poszukuje się planet skalistych wokół takich gwiazd. Jednak z uwagi na fakt, że czerwone karły są stosunkowo chłodne, ekosfera wokół tych gwiazd znajduje się dużo bliżej gwiazdy niż w przypadku Słońca. Ta bliskość planety do powierzchni gwiazdy naraża je na intensywne oddziaływanie tak potężnych rozbłysków, które byłyby w stanie "zdmuchnąć" atmosferę z planety i zniszczyć wszelkie cząsteczki złożone na powierzchni. Artykuł opisujący wyniki badań zostały zaakceptowane do publikacji w The Astrophysical Journal i są dostępne online. Źródło: CfA]]> 1966 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda STEREO-A wraca do pracy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/20/slonce-sonda-stereo-a-wraca-do-pracy/ Fri, 20 Nov 2015 07:30:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2008 nasasstereoa 9 listopada 2015 roku sonda Solar and Terrestrial Relations Observatory Ahead (STEREO-A) wznowiła transmitowanie danych w pełnym zakresie. Przez ostatni rok sonda wysyłała jedynie słaby sygnał, a czasami w ogóle przerywała komunikację - z uwagi na fakt, że na swojej orbicie heliocentrycznej znajdowała się bezpośrednio za Słońcem.  Po wznowieniu transmisji, 17 listopada 2015 roku sonda STEREO wznowiła standardowe operacje naukowe czyli przesyłanie niskiej rozdzielczości danych w czasie rzeczywistym - wykorzystywanych przez naukowców do monitorowania aktywności słonecznej - jak również przesyłanych z opóźnieniem zdjęć powierzchni i atmosfery Słońca w wysokiej rozdzielczości. Jednym z kluczowych elementów danych przesyłanych w czasie rzeczywistym jest obrazowanie koronografem - gdzie jasne promieniowanie Słońca jest blokowane w celu umożliwienia dokładniejszych obserwacji atmosfery Słońca. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 2008 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierwsze zdjęcie powstającej egzoplanety]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/20/egzoplanety-pierwsze-zdjecie-powstajacej-egzoplanety/ Fri, 20 Nov 2015 17:27:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2046 planetarnynoworodek 450 lat świetlnych dzieli Ziemię i LkCa15, młodą gwiazdę otoczoną dyskiem przejściowym, w którym powstają nowe planety. Mimo znacznej odległości dysku od Ziemi oraz gazowej i pyłowej atmosfery naukowcom z University of Arizona udało się wykonać pierwsze w historii zdjęcie powstającej planety, planety znajdującej się w luce w dysku LkCa15. Ze wszystkich prawie 2000 znanych egzoplanet zaledwie dzięsięć planet udało uchwycić się na zdjęciu i wszystkie one powstały stosunkowo dawno. "To pierwszy raz kiedy udało nam się wykonać zdjęcie planety, o której możemy powiedzieć, że wciąż się formuje,"  mówi Steph Sallum, student UA, który wraz z Kate Follette, byłą studentką UA, aktualnie prowadzącą badania na Stanford University. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Nature w dniu 19 listopada 2015 r. Jeszcze kilka miesięcy temu Sallum oraz Follette niezależnie pracowali nad swoimi rozprawami doktorskimi - jednak obydwoje skupili się na tej samej gwieździe. Oboje obserwowaje LkCa15, gwieździe otoczonej szczególnego rodzaju dyskiem protoplanetarnym, w którego środku widoczna jest wyraźna przerwa. Dyski protoplanetarne powstają wokół młodych gwiazd z pozostałości po procesie formowania się gwiazdy. W tego rodzaju dyskach powstają planety zbierając pył i pozostałości na swojej orbicie w ten sposób tworząc przerwy w dysku. Nowe obserwacje także wspierają tą teorię. Sallum potwierdza, że naukowcy dopiero teraz mają możliwość obrazowania obiektów, znajdujących się w pobliżu dużo jaśniejszych od nich gwiazd, m.in. dzięki instrumentom takim jak Large Binocular Telescope (LBT) na Mount Graham w Arizonie czy Teleskop Magellana wyposażony w system optyki adaptacyjnej MagAO zlokalizowany w Chile. Źródło: Nature]]> 2046 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowa metoda pomiaru odległości do mgławic planetarnych]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/20/mglawice-nowa-metoda-pomiaru-odleglosci-do-mglawic-planetarnych/ Fri, 20 Nov 2015 22:36:40 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2069 mglawiceplanetarne Zespół trzech astronomów z University of Hong-Kong ogłosił odkrycie nowego sposobu określania dokładnej odległości do tysięcy tzw. mgławic planetarnych rozsianych po Drodze Mlecznej. Dr David Frew, prof. Quentin Parker oraz dr Ivan Boijicic opublikowali wyniki swoich prac w czasopiśmie  Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. Mimo mylącej nazwy mgławice planetarne nie mają nic wspólnego z planetami. Zostały tak nazwane przez wczesnych astronomów, którzy w swoich teleskopach obserwowali je jako jasne obiekty dyskowe. Dzisiaj wiemy, że mgławice planetarne stanowią ostatni etap aktywności gwiazd podobnych do Słońca. Gdy gwiazdy tego typu kończą swoje życie, uwalniają w przestrzeń całą swoją atmosferę. W miejscu gwiazdy pozostaje tylko gorące, gęste jądro. Promieniowanie tego jądra sprawia, że powiększający się obłok gazu z atmosfery świeci w różnych kolorach, powoli odpływając i znikając w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat. Tylko w naszej galaktyce udało się zaobserwować tysiące mgławic planetarnych, które są świetnym celem obserwacji zarówno zawodowych astronomów jak i miłośników astronomii, którzy często wykonują spektakularne zdjęcia tych przepięknych obiektów. Jednak mimo intensywnie prowadzonych badań naukowcy przez długi czas nie potrafili zmierzyć odległości mgławic od Ziemi. 1-ghostlyandbe.jpg Dr Frew, główny autor artykułu powiedział: "Przez wiele dziesięcioleci mierzenie odległości do mgławic planetarnych w naszej galaktyce stanowiło niesamowity problem z uwagi na ogromną różnorodność samych mgławic i ich gwiazd centralnych. A przecież zmierzenie odległości jest niezbędne do zrozumienia ich prawdziwej natury i własności fizycznych." Rozwiązanie zaprezentowane przez astronomów jest zarówno proste i eleganckie. Metoda wymaga tylko oszacowania pociemnienia w kierunku obiektu (spowodowanego przez znajdujący się na drodze między nami a mgławicą gaz i pył), rozmiar obiektu na niebie (np. z najnowszych przelgądów nieba w wysokiej rozdzielczości) oraz pomiaru jasności obiektu (na podstawie najlepszych dostępnych zdjęć). Powstający w ten sposób "stosunek powierzchnia-jasność" został obszernie skalibrowany przy wykorzystaniu ponad 300 mgławic planetarnych, których odległości zostały określone niezależnymi i wiarygodnymi metodami. Prof. Parker tłumaczy, że "zasada techniki nie jest nowa, jednak to co odróżnia najnowsze prace od wcześniejszych to wykorzystanie najnowszych i wiarygodnych pomiarów wszystkich trzech kluczowych właściwości." Nowe podejście i nowa technika pozwala astronomom na wykonywanie nawet 5 razy dokładniejszych pomiarów odległości do mgławic planetarnych niż dotychczas.  "Nasza nowa metoda to pierwsza metoda, która pozwala precyzyjnie określić odległości do najciemniejszych mgławic planetarnych," mówi dr Frew. Źródło: MNRAS]]> 2069 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Dzień na Plutonie - dzień na Charonie [zdjęcia]]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/21/pluton-dzien-na-plutonie-dzien-na-charonie-zdjecia/ Sat, 21 Nov 2015 09:32:42 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2100 dziennaplutonie Dzień na Plutonie trwa 6.4 dnia ziemskiego. Powyższe zdjęcia zostały wykonane za pomocą kamer Long Range Reconnaissance Imager (LORRI) oraz Ralph/Multispectral Visible Imaging Camera, w czasie gdy dystans między sondą New Horizons a Plutonem zmniejszał się z 8 milionów kilometrów do 645 000 km w dniu 13 lipca. Pierwsze, a tym samym najodleglejsze wykonane zdjęcia znajdują w okolicach godziny 3 na powyższym zestawieniu, natomiast strona Plutona, która zwrócona była w kierunku sondy New Horizons w momencie największego zbliżenia znajduje się "na godzinie 6".

    WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ ESO I PULS KOSMOSU! WYGRAJ KSIĄŻKI, PLAKATY I KALENDARZE ESO - WYSTARCZY ODPOWIEDZIEĆ NA DWA PYTANIA.

    TERMIN NADSYŁANIA ODPOWIEDZI - NIEDZIELA, G. 20:00

    SZCZEGÓŁY NA NASZYM FACEBOOK'U - http://www.facebook.com/pulskosmosu

    Zdjęcia te tak jak i wszystkie inne pochodzące z New Horizons odkrywają wiele szczegółów Plutona, o których dotąd nie mieliśmy pojęcia - łącznie z różnicami między półkulą zwróconą do New Horizons, a tzw. ciemną stroną Plutona, której zdjęcia mamy tylko w niskiej rozdzielczości. dziennacharonie.jpg Charon - podobnie jak Pluton - także obraca się wokół własnej osi co 6.4 dnia ziemskiego. Zdjęcia także zostały wykonane przez LORRI oraz Ralph/Multispectral Visible Imaging Camera w dnia 7-13 lipca kiedy to sonda pokonała prawie 10 milionów kilometrów. Pierwsze, najodleglejsze zdjęcia przedstawiono "na godzinie 9" gdzie widać jedynie kilka charakterystycznych cech powierzchni takich jak pokryte kraterami wyżyny, kaniony czy równiny nazwane Vulcam Planum (nieformalnie). Najdokładniej sfotografowana strona Charona znajduje się "na godzinie 12". To zdjęcie wykonano 14 lipca. Źródło: NASA/JHUAPL]]>
    2100 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Pierwsze zdjęcia biegunów Ceres]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/21/ceres-pierwsze-zdjecia-biegunow-ceres/ Sat, 21 Nov 2015 13:32:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2131 PIA20126 Naukowcy z misji Dawn stworzyli pierwsze szczegółowe zdjęcia północnego (lewy) oraz południowego (prawy) obszaru biegunowego planety karłowetej Ceres, wykorzystując do tego zdjęcia wykonane przez sondę Dawn. Zdjęcia wykonano między 17 a 23 października 2015 roku z wysokości 1470 km. Region wokół bieguna południowego wygląda na czarny na powyższym zdjęciu bowiem znajduje się w cieniu od czasu kiedy sonda Dawn dotarła do Ceres 6 marca br. Na biegunie północnym natomiast widoczne są kratery Jarovit, Ghanan oraz Asari, jak również góra Ysolo Mons. W pobliżu bieguna południowego widoczne są tylko kratery Attis oraz Zadeni. Szczegółowe mapy obszarów biegunowych pozwalają naukowcom na badanie kraterów znajdujących się na tych obszarach i porównywanie ich z kraterami znajdującymi się w innych rejonach Ceres. Zróżnicowanie kształtu oraz złożoności może wskazywać na odmienny skład powierzchni. Dodatkowo, dna niektórych kraterów zlokalizowanych blisko biegunów nigdy nie są oświetlane przez Słońce. Naukowcy chcą sprawdzić, czy nie można tam znaleźć odkrytych warstw lodu. Misja Dawn zarządzana jest przez JPL dla Dyrektoratu Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie. Dawn to projekt realizowany w ramach programu Discovery. UCLA odpowiada za badania naukowe realizowane w ramach misji Dawn. Źródło: dawn.jpl.nasa.gov]]> 2131 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Kilka godzin zdjęć z sondy Cassini]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/21/video-kilka-godzin-zdjec-z-sondy-cassini/ Sat, 21 Nov 2015 16:20:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2157 znajdziecie kolekcję wszystkich zdjęć z sondy Cassini złożonych w trwający prawie 4 godziny film! Popcorn - gotowy, duża cola - także. Więc odpalamy :) Miłego seansu. Źródło: Planetary Society]]> 2157 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Pierwsze zamówienie na loty załogowe do ISS]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/22/spacex-pierwsze-zamowienie-na-loty-zalogowe-do-iss/ Sun, 22 Nov 2015 12:54:53 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2175 1-thisjune2820 Należąca do Elona Muska firma SpaceX otrzymała w piątek zlecenie od NASA na transportowanie w nadchodzących latach astronautów na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), co pozwoli na przywrócenie Ameryce własnego dostępu do przestrzeni kosmicznej. Opublikowanie tej informacji to formalny krok w procesie rozpoczętym kilka miesięcy temu, kiedy to NASA zezwoliła Boeingowi na wysyłanie załóg na orbitę przed końcem 2017 roku. Zarówno Boeing jak i SpaceX otrzymały od NASA miliardy dolarów przeznaczonych na przywrócenie Ameryce własnego dostępu do ISS, po tym jak program wahadłowców kosmicznych zakończono w 2011 roku. dragonv2musk1.png Informacje o przekazaniu 4.2 mld dolarów dla Boeinga oraz 2.6 mld dolarów dla SpaceX opublikowano we wrześniu 2014 roku. W styczniu Boeing ogłosił, że jako pierwszy wyśle misję załogową na pokładzie kapsuły CST-100 Starliner przed końcem 2017 roku. W piątek jednak NASA w swoim komunikacie stwierdziła, że "decyzja o tym, która z firm pierwsza wykona lot załogowy na ISS zostanie podjęta w późniejszym terminie." SpaceX realizuje już loty transportowe do ISS i pracuje aktualnie nad załogową wersją kapsuły Dragon, w której podróżować będą astronauci. "Firma Boeing z Houston otrzymała swoje pierwsze zamówienie na loty załogowe w maju br." cst100_hero_lrg_1280x720-Copy.jpg Kathy Lueders, menedżer programu lotów załogowych w NASA powiedziała, że "istotnym jest, abyśmy mieli dwie niezależne, komercyjne możliwości wysyłania astronautów oraz sprzętu na pokład ISS tak długo, jak będzie ona istniała." Według planów ISS będzie pracowała co najmniej do 2024 roku. Od momentu zakończenia programu wahadłowców w 2011 roku, astronauci z całego świata korzystają z rosyjskich kapsuł załogowych Sojuz, aby dostać się na pokład ISS. Wysłanie każdego astronauty aktualnie kosztuje ok. 70 mln dolarów. "Zgoda na wykonanie pierwszego lotu załogowego kapsułą Dragon stanowi krok milowy komercyjnego programu załogowego i jest źródłem dumy dla całego zespołu SpaceX," powiedziała Gwynne Shotwell, prezes  i COO w SpaceX. "Gdy załogowa wersja kapsuły Dragon zabierze astronautów na stację kosmiczną w 2017 roku, będą oni podróżowali w najbezpieczniejszym i najbardziej wiarygodnym statku kosmicznym w historii. Jesteśmy dumni, że możemy rozwijać tą technologię dla NASA i całego kraju." Źródło: AFP]]> 2175 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nietypowa galaktyka eliptyczna z poprzeczką - zdjęcie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/22/galaktyki-nietypowa-galaktyka-eliptyczna-z-poprzeczka-zdjecie/ Sun, 22 Nov 2015 20:44:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2221 A young elliptical Na środku tego niesamowitego zdjęcia wykonanego za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a znajduje się galaktyka eliptyczna NGC 3610. W tle widocznych jest mnóstwo innych galaktyk praktycznie o każdym kształcie. Widać tam galaktyki spiralne, galaktyki z poprzeczką w regionach centralnych, rozmyte galaktyki czy też eliptyczne. W rzeczywistości  prawie każdy jasny obiekt na tym zdjęciu to galaktyka - no może poza pojedynczymi gwiazdami, które łatwo odróżnić. NGC 3610 to oczywiście najjaśniejszy obiekt na zdjęciu - i to wyjątkowo ciekawy. Odkryta w 1793 przez Williama Herschela galaktyka eliptyczna z czasem dowiodła swojej wyjątkowości gdy okazało się, że posiada dysk. To dość nietypowe, bowiem dyski są cechą charakterystyczną dla galaktyk spiralnych. A tutaj niespodzianka - galaktyka eliptyczna i z dyskiem i to na dodatek z bardzo jasnym dyskiem. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 2221 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowy instrument przybliży nas do górnictwa na planetoidach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/23/planetoidy-nowy-instrument-przyblizy-nas-do-gornictwa-na-planetoidach/ Mon, 23 Nov 2015 09:37:16 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2253 hfh Stworzenie spektroskopu nowej generacji działającego w zakresie promieniowania gamma może sprawić, że górnictwo na planetoidach może stać się realną gałęzią przemysłu. Okazuje się bowiem, że nowy spektroskop z łatwością wykrywa żyły złota, platyny i innych metali szlachetnych ukryte w planetoidach, księżycach i innych obiektach przestrzeni kosmicznej. Nowy spektroskop został stworzony przez zespół naukowców z Vanderbilt University we współpracy z Fisk University, Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii oraz Planetary Science Institute w Arizonie i został szczegółowo opisany w artykule opublikowanym w ubiegłym miesiącu w SPIE Newsroom, czasopiśmie wydawanym przez International Society for Optics and Photonics. Planetarna spektroskopia promieniowania gamma opiera się na założeniu, że każdy obiekt w Układzie Słonecznym jest bezustannie bombardowany  promieniami kosmicznymi czyli wysokoenergetycznym promieniowaniem z dalekiej przestrzeni kosmicznej. Gdy tego typu promieniowanie uderzają w powierzchnię obiektu z prędkościami relatywistycznymi - wytwarzają swoistą lawinę neutronów, które zderzają się z atomami materii, wytwarzając promieniowanie gamma. Nowe urządzenie mierzy intensywność oraz długość fali tego silnego promieniowania gamma. Zebrane w ten sposób dane można przeanalizować pod kątem obfitości kluczowych pierwiastków tworzących skałę, takich jak tlen,  magnez, krzem czy żelazo.... W ten sposób można zbadać także obfitość złota czy diamentów w takich obiektach. Bardziej kompaktowy i wydajny energetycznniż porównywalne urządzenia "Misje kosmiczne wysyłane w kierunku Księżyca, Marsa, Merkurego czy planetoidy Westa miały na swoim pokładzie spektrometry niskiej rozdzielczości, jednak wymagały miesięcy obserwacji , aby stworzyć mapy składu chemicznego powierzchni z orbity," tłumaczy Keivan Stassun, profesor astronomii oraz współautor artykułu z Vanderbilt University. "Dzięki proponowanemu przez nas systemowi możliwe będzie precyzyjne zmierzenie obfitości pierwiastków pod powierzchnią obiektu. Co więcej nasze urządzenie generuje dużo niższe koszty bowiem opracowane przez nas czujniki są znacznie lżejsze i wymagają mniej mocy do prawidłowej pracy," dodał. "To doskonała informacja dla przedsięwzięć komercjalnych, w których koszt, moc i masa startowa są kluczowymi czynnikami." Elementem, który sprawia, że nowy spektrometr jest tak wyjątkowy jest wykorzystanie niedawno opracowanego materiału - jodku strontu wzbogaconego europem (SrI2), który jest przezroczystym kryształem, który wydajnie wykrywa promieniowanie gamma emitując światło w obecności tych wysokoenergetycznych cząsteczek. Mimo, że nie jest tak dobrym detektorem jak wysokiej czystości german (HPG - high purity germanium), naukowcy podkreślają, że urządzenie wykorzystujące SrI2 jest dużo mniejsze, pobiera znacznie mniej energii, a wyniki ma niemal tak dobre jak konkurencja. Mimo, że zanim wydobywanie kruszców z planetoid stanie się dziedziną przemysłu mogą minąć dekady, eksperci uważają, że pierwsza komercyjna misja, której zadaniem będzie rozpoczęcie wydobycia na planetoidach, może zostać wysłana w przestrzeń kosmiczną już w ciągu najbliższych pięciu lat. Do tego czasu nowy spektroskop będzie wykorzystywany do analizowania składu chemicznego planetoid, księżyców, planet karłowatych i komet, wzbogacając tym samym naszą wiedzę o początkach Układu Słonecznego. Źródło: redorbit/SPIE Newsroom]]> 2253 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 635 https://naukatechnologiapolityka.wordpress.com/2018/01/05/62/ 0 0 636 https://naukatechnologiapolityka.wordpress.com/2018/01/05/first-blog-post/ 0 0 <![CDATA[Strumienie gwiazd wokół Obłoków Magellana]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/23/galaktyki-strumienie-gwiazd-wokol-oblokow-magellana/ Mon, 23 Nov 2015 17:00:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2292 36-scientistsde Astronomowie z University of Cambridge w Wielkiej Brytanii odkryli liczne strumienie i rozmyte obłoki gwiezdnych pozostałości wokół dwóch pobliskich galaktyk karłowatych nieregularnych zwanych Obłokami Magellana. Badania także sugerują, że jedna z tych galaktyk - Wielki Obłok Magellana (LMC- Large Magellanic Cloud) może być masywniejsza niż wcześniej uważano. Artykuł szczegółowo przedstawiający wyniki badań opublikowano w zeszłym tygodniu na portalu ArXiv. "Mimo, że wyraźny gazowy strumień mający swoje źródło w obłokach znany jest i badany już od dłuższego czasu, dopiero niedawno odkryto strumienie gwiazd," powiedział Wasilij Belokurov, jeden ze współautorów artykułu reporterom portalu Phys.org. Belokurov wraz ze współpracownikiem Siergiejem Koposovem wykorzystał dane z przeglądu Dark Energy Survey (DES) do poszukiwania pozostałości gwiezdnych na obrzeżach Obłoków Magellana. Podczas badań oboje poszukiwali halo gwiezdnego opierając się na niebieskich gwiazdach gałęzi poziomej (BHB). To stare i ubogie w metale gwiazdy,w których wnętrzu zachodzi fuzja helu. Zostały one wybrane przez naukowców z Cambridge bowiem charakteryzują się niewielkim zanieczyszczeniem ze strony innych populacji gwiazd. "Dzięki unikalnym właściwościom gwiazdy BHB okazały się bardzo pomocnym narzędziem w badaniu halo galaktycznego od centralnej jego części, aż po najbardziej zewnętrzne warstwy," napisali naukowcy. "W samym halo nie tylko można z łatwością zidentyfikować te stare i ubogie w metale gwiazdy lecz także wykorzystać je jako doskonałe wskaźniki odległości." DES to przegląd astronomiczny, którego głównym celem jest badanie historii rozszerzania się wszechświata. "Do badań struktury halo gwiezdnego wokół Obłoków Magellana wykorzystaliśmy katalogi fotometryczne zawierające dane z publicznie dostępnego zestawu zdjęć DES Year 1," napisano w artykule. Badając wiele z gwiazd BHB astronomowie byli w stanie wykryć halo Obłoku Magellana wraz z jego strukturą. Każda z warstw halo ma inny kształt, zasięg i jasność i warto byłoby szczegółowo przyjrzeć się każdej z nich osobno. Odkrycie poszczególnych warstw halo galaktycznego sprawiło, że naukowcy zaczęli rozważać rewizję naszej aktualnej wiedzy o masie LMC. Okazuje się bowiem, że LMC może być dużo bardziej masywny niż wcześniej uważano. "Nasze odkrycia wskazują, że Wielki Obłok Magellana może być dużo większy niż wcześniej uważano. Aby sprawdzić dokładnie o ile większy może być LMC musimy spektroskopowo zbadać strumienie gwiazd i sprawdzić ich prędkości," powiedział Belokurov. Naukowcy także zauważają, że połączenie danych fotometrycznych z dodatkowymi obserwacjami spektroskopowymi pozostałości po interakcjach pływowych może dostarczyć więcej informacji o historii orbitalnej Obłoków Magellana. To kluczowe informacje pozwalające przewidzieć przyszłość obłoków, bowiem aktualnie przechodzą one proces łączenia się z Drogą Mleczną. Źródło: arxiv/phys.org]]> 2292 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sentinel-3A podąża w kierunku kosmodromu]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/orbita-sentinel-3a-podaza-w-kierunku-kosmodromu/ Tue, 24 Nov 2015 06:32:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2380 sentinel3aon Najnowszy satelita przeznaczony do programu środowiskowego Copernicus opuścił Francję i rozpoczął podróż na platformę startową w Plesiecku w Rosji, skąd zostanie wysłany w przestrzeń w przyszłym miesiącu. Sentinel-3A, na którego pokładzie zainstalowano zestaw najnowocześniejszych instrumentów stanowi znaczący krok naprzód w rozwoju programu Copernicus dostarczającego danych o zmianach zachodzących w oceanach, na lądzie, w atmosferze i klimacie jako całości. Satelita rozpoczął swoją dwudniową podróż w Thales Alenia Space z Cannes na lotnisko w Nicei w ciężarówce. Potężny samolot transportowy Antonov następnie przetransportuje satelitę do Archangielska w Rosji zahaczając po drodze o Moskwę, gdzie niezbędne jest dokonanie formalności celnych. 1-sentinel3aon.jpg W Archangielsku satelita Sentinel i cały dodatkowy osprzęt załadowany zostanie z powrotem na ciężarówki, a na sam kosmodrom dotrze koleją. Opierające się na pionierskich rozwiązaniach zastosowanych w satelitach Envisat oraz Cryosat, czujniki Sentinela-3A będą mierzyć zmiany temperatury wody oraz wysokości powierzchni w oceanach - informacje niezbędne do prognozowania pogody oraz zapewnienia bezpieczeństwa ruchu morskiego. W przypadku wybrzeży takie dane pozwalają na przewidywanie nietypowych zjawisk takich jak burze czy powodzie. 2-sentinel3aon.jpg Monitorując jakość i zanieczyszczenie wody morskiej, Sentinel-3A będzie także wspomagał tworzenie map topografii i zasięgu lodu, oraz wysokości wód w jeziorach i rzekach. Nad obszarami lądowymi, satelita będzie zdolny do wykrywania pożarów i tworzenia map. Gdy Sentinel-3A znajdzie się w "cleanroomie" w Plesiecku niezbędne będzie sprawdzenie, czy wszystko jest w idealnym stanie i przygotowanie satelity do startu. Sentinel-3A wyniesiony zostanie w przestrzeń kosmiczną na szczycie rakiety Rockot pod koniec grudnia br. Źródło: ESA]]> 2380 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pierścienie Saturna wepchnęły się na zdjęcie DIONE]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/zdjecie-pierscienie-saturna-wepchnely-sie-na-zdjecie-dione/ Tue, 24 Nov 2015 07:25:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2448 pia18344-1041 Pierścienie Saturna są tak rozległe, że często zakradają się na zdjęcia innych obiektów wykonywane przez sondę Cassini. Tutaj na przykład zakradły się na zdjęcie wykonane podczas bliskiego przelotu sondy w pobliżu księżyca Dione. Przelot w pobliżu Dione (księżyca o średnicy 1123 km) podczas którego wykonano to zdjęcie stanowił ostatni bliski przelot w pobliżu tego księżyca w ramach misji Cassini. Głównym celem przelotu było wykorzystanie sondy jako czujnika mierzącego pole grawitacyjne Dione. Niemiej jednak naukowcom udało się także wykonać kilka dokładnych zdjęć powierzchni. Wszystkie zebrane dane pomogą zrozumieć budowę wewnętrzną oraz histori geologiczną tego odległego, lodowego globu. Zdjęcie zostało wykonane w zakresie widzialnym w dniu 17 sierpnia 2015 roku z odległości 77 000 km od Dione. Każdy piksel na zdjęciu ma bok o długości śr. 464 metrów. Misja Cassini to efekt współpracy między ESA, NASA oraz Włoską Agencją Kosmiczną. Źródło: NASA/JPL]]> 2448 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Kometa Encke głównym dostawcą wapnia na Merkurego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/merkury-kometa-encke-glownym-dostawca-wapnia-na-merkurego/ Tue, 24 Nov 2015 08:11:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2470 mercuryencketrail3 Na powierzchnię Merkurego mogą spadać intensywne deszcze meteorów,  gdy co jakiś czas kometa Encke bombarduje pyłem cienką atmosferę planety. Na Ziemi regularnie co roku możemy obserwować kilka deszczów meteorów, do których dochodzi gdy planeta przelatuje przez strumień pyłu pozostawiony przez kometę czy planetoidę zbliżającą się do Słońca. Te drobne cząsteczki wpadają w atmosferę i ulegają spaleniu przy okazji tworząc obserwowane przez nas zjawisko meteoru. Badania wskazują, że na Marsie także pojawił się intensywny deszcz meteorów w zeszłym roku gdy kometa Siding Spring przeszła w niewielkiej odległości od Czerwonej Planety. W porównaniu z atmosferą Ziemi czy Marsa, atmosfera Merkurego jest dużo rzadsza - składa się jedynie z obłoków cząstek wyrzuconych z powierzchni planety lub z wiatru słonecznego - jednak cząstki te wciąż mają wpływ na egzosferę, zewnętrzną krawędź atmosfery. Czytaj ciąg dalszy artykułu na portalu Urania TUTAJ.]]> 2470 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Gwiazda na progu sławy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/egzoplanety-gwiazda-na-progu-slawy/ Tue, 24 Nov 2015 08:27:25 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2538 CUj-ih3WEAAd6SW.jpg
    HD 219134 to gwiazda na progu sławy. Jak dotąd ta niewielka gwiazda (0.8 mas Słońca), ledwie widoczna nieuzbrojonym okiem miała tylko jedną charakterystyczną cechę: znajdowała się zaledwie 6.5 parseków od Ziemi, i należała do 150 gwiazd naszego najbliższego otoczenia.
    Motalebi et al. jednak odkryli, że ma jeszcze jedną cechę, która wyróznią ją spośród gwiazd w naszym sąsiedztwie - posiada bowiem skalistą planetę, która przechodzi na tle jej tarczy! Owa planeta HD 219134b okrąża swoją gwiazdę co trzy dni, ma masę 4.5 masy Ziemi, 1.7 promienia Ziemi, a tym samym średnią gęstość 5.9 g/cm^3 - typową dla planet skalistych.
    System składa się z trzech dodatkowych planet o minimalnych masach między 2.7 a 61 mas Ziemi i okresach orbitalnych od 6.8 do 1200 dni. Bliskość tego układu do Ziemi i jasność gwiazdy centralnej pozwoli na szczegółową charakteryzację układu, jego dynamiki, składu i historii formowania.
     
    Źródło: Astronomy and Astrophysics
    ]]>
    2538 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Sonda NEOWISE obserwuje gazy cieplarniane w kometach]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/komety-sonda-neowise-obserwuje-gazy-cieplarniane-w-kometach/ Tue, 24 Nov 2015 20:19:27 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2546 neowiseident Od czasu startu w 2009 roku sonda NEOWISE zaobserwowała 163 komety podczas głównej misji WISE/NEOWISE. Tak duża liczba komet odkrytych teleskopem kosmicznym stanowi największy jak dotąd przegląd komet w zakresie podczerwonym. Dane z przeglądu pozwalają odkryć nowe informacje o pyle, rozmiarach jąder kometarnych oraz tempie uwalniania trudnych w obserwacji gazów takich jak dwutlenek węgla czy tlenek węgla. Wyniki obserwacji komet sondą NEOWISE opublikowano niedawno w czasopiśmie Astrophysical Journal. Tlenek węgla (CO) oraz dwutlenek węgla (CO2) to cząsteczki powszechne we wczesnym Układzie Słonecznym, a tym samym w pozostałościach po nim - kometach. W większości przypadków, sublimacja lodu wodnego napędza aktywność komet podczas ich zbliżania do Słońca, lecz w większch odległościach i niższych temperaturach to właśnie CO i CO2 mogą odpowiadać za większość aktywności. Tlenek i dwutlenek węgla to związki trudne do obserwacji z powierzchni Ziemi, ponieważ ich obfitość w atmosferze ziemskiej przesłania sygnały docierające z przestrzeni kosmicznej. Sonda NEOWISE na szczęście znajduje się wysoko nad atmosferą ziemską i umożliwia obserwacje emisji tych gazów z powierzchni komet. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 2546 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Przełomowy lot rakiety New Shepard! Przed SpaceX!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/24/blue-origin-przelomowy-lot-rakiety-new-shepard-przed-spacex/ Tue, 24 Nov 2015 21:10:30 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2596 1-reusablerock Prywatna firma z sektora kosmicznego założona przez Jeffa Bezosa, założyciela księgarni Amazon.com - dokonała dzisiaj przełomu w sektorze kosmicznym wykonując z powodzeniem start i lądowanie rakiety wielokrotnego użytku. https://www.youtube.com/watch?v=9pillaOxGCo&w=853&h=480 Bezos ogłosił wykonanie tego kroku milowego na swoim koncie Twitter, które posiada od 2008 roku. Mimo 26 600 osób obserwujących to konto, dzisiejszy tweet o treści   był jego pierwszym i jak dotąd jedynym. 1-jeffbezosthe.jpg Bezzałogowa rakieta New Shepard wystartowała z lądowiska w Teksasie, a następnie powróciła i bezpiecznie wylądowała. "Rakiety od zawsze były jednorazowego użytku. Od dzisiaj jest inaczej." napisał Bezos w poście na blogu swojej firmy Blue Origin. W porannym programie This Morning stacji CBS Bezos powiedział, że udany start i powrót rakiety to istotny krok ku upowszechnieniu podróży kosmicznych. "To mała rewolucja, bowiem wraz z tym lotem całkowicie zmieniamy strukturę kosztów lotów kosmicznych." 2-reusablerock.jpg Bezos dodał także, że jego firma nadal będzie kontynuowała "metodyczny program testów" przygotowując się do rozpoczęcia programu podróży kosmicznych. "Jedną z zalet tej rakiety jest fakt, że może ona wykonywać loty całkowicie autonomicznie. To taki latający robot, który może polecieć w przestrzeń kosmiczną, zawrócić i wylądować na Ziemi. Dzięki temu w ramach programu testowego nie musimy ryzykować życia pilotów. Jak już będziemy całkowicie pewni swojej technologii, wtedy zaczniemy zabierać ludzi w przestrzeń kosmiczną." Udany start i lądowanie sprawia, że Blue Origin wychodzi na prowadzenie przed SpaceX - firmę założoną przez Elona Muska - której jak dotąd nie udało się doprowadził do udanego startu i lądowania (poza lądowaniem Grasshoppera - ale on wzniósł się na wysokość 744 metrów. New Shepard dzisiaj wzleciał na 100.5 km). Małomówność Jeffa Bezosa najlepiej pokazała "rozmowa" Bezosa z Muskiem na Twitterze, która pozostała niemal całkowicie jednostronna. Różnica charakterów. Źródło: phys.org / spacenews]]> 2596 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Tajemnice utraty masy starzejącej się gwiazdy rozwiązane]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/25/gwiazdy-tajemnice-utraty-masy-starzejacej-sie-gwiazdy-rozwiazane/ Wed, 25 Nov 2015 11:00:05 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2655 VLT image of the surroundings of VY Canis Majoris seen with SPHE Zespół astronomów pracujących na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT) wykonał najbardziej szczegółowe jak dotąd zdjęcia hiperolbrzyma VY Canis Majoris. Owe obserwacje tłumaczą jak wyjątkowo duże ziarna pyłu otaczającego gwiazdę umożliwiają jej uwalnianie olbrzymiej masy. Ten proces, który dopiero teraz udało się zrozumieć, jest niezbędny do przygotowania tak potężnej gwiazdy do jej końca w wybuchu supernowej. VY Canis Majoris to gwiezdny Goliat - czerwony hiperolbrzym, jednak z największych znanych gwiazd w Drodze Mlecznej. Przy masie równej 30-40 masom Słońca i jasności 300 000-krotnie większej od Słońca, jest to gwiazda, która umieszczona w Układzie Słonecznym na miejscu Słońca pochłonęłaby Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa i Jowisza - na tyl wzrosły jej rozmiary na ostatnich etapach ewolucji. eso1546b.jpg Nowe obserwacje gwiazdy przeprowadzono przy użyciu instrumentu SPHERE zainstalowanego na VLT. System optyki adaptacyjnej tego instrumentu koryguje zdjęcia lepiej niż jakikolwiek system optyki adaptacyjnej dotychczas dostępny. Dzięki temu możliwe jest dokładne obserwowanie obiektów znajdujących się bardzo blisko jasnych źródeł światła. Instrument SPHERE pozwolił zobaczyć jak jasne promieniowanie VY Canis Majoris oświetla otaczające ją obłoki materii. Pracując w trybie ZIMPOL instrumentu SPHERE, zespół mógł nie tylko głębiej zajrzeć do wnętrza tego obłoku gazowo-pyłowego lecz także zaobserwować w jaki sposób promieniowanie gwiazdy jest rozpraszane i polaryzowane przez otaczającą materię. To właśnie te pomiary doprowadziły do odkrycia osobliwych właściwości pyłu. eso1546c.jpg Dokładna analiza polaryzacji ujawniła, że ziarna pyłu są stosunkowo duże, sięgając rozmiarów 0.5 mikrometra. Może się to wydawać niewiele, jednak jest to średnio 50 razy większy rozmiar od rozmiaru ziaren pyłu znajdowanego zazwyczaj w przestrzeni międzygwiezdnej. W trakcie zwiększania swoich rozmiarów masywne gwiazdy odrzucają duże ilości materii - każdego roku VY CVanis Majoris uwalnia ze swojej powierzchni pył i gaz o masie przekraczającej 30-krotność masy Ziemi. Taki obłok materii wypychany jest na zewnątrz przed eksplozją, która zniszczy część pyłu, a resztę gwałtownie wypchnie w przestrzeń międzygwiezdną. Tak powstała materia, wraz z cięższymi pierwiastkami powstałymi w eksplozji supernowej, wykorzystywana jest przez gwiazdy następnej generacji. Dotychczas tajemnicą było w jaki sposób materia w górnych warstwach atmosfery tak potężnych gwiazd wypychana jest w przestrzeń międzygwiezdną przed wybuchem supernowej. Najbardziej prawdopodobnym podejrzanym dotychczas było ciśnienie promieniowania, siła wywierana przez promieniowanie słoneczne.  Gdy to ciśnienie jest bardzo słabe, cały proces opiera się na dużych ziarnach pyłu, w których duża powierzchnia ziaren pozwala na zauważalne efekty. "Masywne gwiazdy żyją bardzo krótko," mówi główny autor artykułu Peter Scicluna z Instytutu Astronomii i Astrofizyki Academia Sinica na Tajwanie. "Pod koniec swojego życia, tracą bardzo dużo swojej masy. W przeszłości mogliśmy tylko rozważać różne powody takiego zachowania. Jednak teraz, w nowych danych z instrumentu SPHERE, zauważyliśmy duże ziarna pyłu w otoczeniu tego hiperolbrzyma. Są one wystarczająco duże, aby do ich wypchnięcia wystarczyło intensywne ciśnienie promieniowania - to tłumaczy gwałtowną utratę masy tej gwiazdy." Duże ziarna pyłu obserwowane tak blisko gwiazdy oznaczają, że obłok może skutecznie rozpraszać widzialne światło emitowane przez gwiazdę. Co więcej, rozmiar ziaren pyłu oznacza, że większa jego część przetrwa oddziaływanie promieniowania wyemitowanego przez VY Canis Majoris w trakcie wybuchu supernowej. Wtedy, pył ten wzbogaci otaczający gwiazdę ośrodek międzygwiezdny i stanie się materiałem, z którego powstaną gwiazdy kolejnych generacji. Źródło: ESO]]> 2655 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Egzoplaneta o rozmiarach Neptuna z niebieskim niebem]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/26/egzoplanety-egzoplaneta-o-rozmiarach-neptuna-z-niebieskim-niebem/ Thu, 26 Nov 2015 10:01:09 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2731 ablueneptune Zespół astronomów wykorzystał sieć LCOGT do wykrywania światła rozpraszanego przez niewielkie cząsteczki (rozpraszanie Rayleigh'a) w atmosferze tranzytującej egzoplanety o rozmiarach Neptuna. Oznacza to, że niebo jest niebieskie na tej planecie oddalonej od nas o 100 lat świetlnych. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Astrophysical Journal 20 listopada br. (i są dostępne na portalu ArXiV). Do tranzytów dochodzi gdy egzoplaneta przechodzi na tle tarczy swojej gwiazdy macierzystej zmniejszając ilość światła do nas docierającego o niewielki ułamek. Gdy orbita takiej egzoplanety jest ustawiana tak, że z Ziemi widać tranzyt astronomowie mogą zmierzyć rozmiar planety na różnych długościach fali w celu wygenerowania widmo jej atmosfery. Takie widmo umożliwia poznanie substancji tworzących atmosferę planety, a tym samym jej składu chemicznego. Tego typu pomiary najczęściej przeprowadza się w zakresie podczerwonym, w którym planeta jest najjaśniejsza i najłatwiejsza do obserwowania. W ciągu ostatnich kilku lat naukowcy badali atmosfery kilku niewielkich egzoplanet dużymi teleskopami naziemnymi i kosmicznymi, jednak zbadanie ich składu chemicznego przy wykorzystaniu tej metody okazało się nie lada wyzwaniem. Powodem problemów mogą być chmury obecne na tych planetach (które przesłaniają atmosferę) lub niewystarczająca precyzja pomiarów. Przy rozmiarach czterokrotnie większych od Ziemi, GJ 3470b to egzoplaneta tranzytująca rozmiarami dużo bardziej przypominająca Ziemię niż gorące Jowisze (około 10-krotnie większe od Ziemi), które jak dotąd tworzą większość egzoplanet o dobrze scharakteryzowanych atmosferach. Astronomowie pod kierownictwem Diany Dragomir z University of Chicago bazowali na odkryciach innej grupy, której wyniki wskazywały na obecność procesów rozpraszania Rayleigha w atmosferze GJ 3470b. Zespół dr Diany Dragomir uzyskał i połączył obserwacje tranzytu ze wszystkich miejsc obserwacji LCOGT (Hawaje, Teksas, Chile, Australia i RPA), aby ostatecznie potwierdzić wykrycie rozpraszania Rayleigha w GJ 3470b. Wyniki są istotne z kilku powodów. GJ 3470b to najmniejsza egzoplaneta na której wykryto rozpraszanie Rayleigha. Mimo, że planeta najprawdopodobniej posiada chmury i mgły, pomiary wskazują astronomom, że planeta posiada gęstą atmosferę bogatą w wodór pod warstwą mgły, która rozprasza niebieskie światło. Faktycznie niebo jest niebieskie na GJ 3470b. Co więcej planeta krąży wokół małej (czerwony karzeł) gwiazdy, co oznacza, że planeta blokuje stosunkowo dużą ilość światła podczas każdego tranzytu, dzięki czemu stosunkowo łatwo wykryć tranzyt i scharakteryzować planetę. Ten pomiar to także pierwsze wyraźne wykrycie cech widmowych atmosfery egzoplanety za pomocą wyłącznie niewielkich teleskopów (1- i 2-metrowe). Zespół także uzupełnił dane z LCOGT o obserwacje uzyskane 1.5-metrowym Teleskopem Kuiper w Arizonie. Dr Dragomir, która kierowała tym projektem, gdy była badaczem w LCOGT mówi, że "ta detekcja przybliża nas do zrozumienia natury co raz mniejszych egzoplanet przy wykorzystaniu nowatoreskiego podejścia, które pozwala nam badać atmosfery egzoplanet, nawet te przesłonięte chmurami." W tym samym czasie wyniki podkreślają rolę, jaką teleskopy metrowe mogą odegrać w charakteryzowaniu atmosfer planet pozałonecznych. Źródło: Astrophysical Journal / Las Cumbres Observatory Global Telescope Network]]> 2731 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najgorętszy biały karzeł w Drodze Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/26/gwiazdy-najgoretszy-bialy-karzel-w-drodze-mlecznej/ Thu, 26 Nov 2015 15:03:32 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2770 thehottestwh Astronomowie z Uniwersytetów w Tybindze i Poczdamie zidentyfikowali najgorętszego białego karła spośród dotychczas odkrytych w naszej Galaktyce. Charakteryzująca się temperaturą 250 000 stopni Celsjusza umierająca gwiazda na obrzeżach Drogi Mlecznej weszła już w fazę stygnięcia. Oprócz tego naukowcy jako pierwsi zaobserwowali obłok gazu międzygalaktycznego poruszający się w kierunku Drogi Mlecznej -co wskazuje na to, że galaktyki zbierają świeżą materię z głębokiej przestrzeni kosmicznej, a nastepnie zamieniają ją w nowe gwiazdy. Wyniki badań zostały opublikowane w najnowszym numerze czasopisma Astronomy & Astrophysics. Stosunkowo małomasywne gwiazdy - takie jak nasze Słońce - stają się ekstremalnie gorące pod koniec swojego życia. Temperatura powierzchni Słońca jest stała i oscyluje w okolicach 6000 stopni Celsjusza od swoich narodzin 4,6 mld lat temu. Dosłownie na chwilę przed wyczerpaniem paliwa, za jakieś 5 miliardów lat temperatura Słońca wzrośnie trzydziestokrotnie sięgając nawet 180 000 stopni zanim rozpocznie się proces chłodzenia w fazie białego karła. Symulacje komputerowe wskazują, że gwiazdy mogą osiągać jeszcze wyższe temperature. Jak dotąd najwyższą temperaturą zarejestrowaną dla białego karła była 200 000 stopni Celsjusza. Przeprowadzona przez naukowców analiza widma promieniowania ultrafioletowego zarejestrowanego przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a wskazuje na nowy rekord - 250 000 stopni - temperatura, którą może osiągnąć tylko gwiazda co najmniej pięciokrotnie bardziej masywna od Słońca. Biały karzeł RX J0439.8-6809 weszła już w fazę powolnego stygnięcia. Wydaje się, że około tysiąc lat temu osiągnęła maksymalną temperaturę rzędu 400 000 stopni. Skład chemiczny białego karła jeszcze nie został poznany. Przeprowadzone analizy wskazują, że węgiel i tlen obecne są na jego powierzchni i stanowią produkty fuzji felu, procesu, który zazwyczaj zachodzi głęboko w jądrze gwiazdy. RX J0439.8-6809 został zaobserwowany po raz pierwszy ponad 20 lat temu jako bardzi jasny obiekt na zdjęciach rentgenowskich - wskazywało to na wyjątkowo wysoką temperaturę. Pierwotnie wydawało się, że jest to biały karzeł na którego powierzchni wciąż dochodzi do fuzji jądrowej  napędzanej materią przyciąganą z sąsiadującej gwiazdy. Astronomowie przypuszczali także, że znajduje się on w sąsiedniej galaktyce - Wielkim Obłoku Magellana. Jednak nowe dane z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a wskazują, że gwiazda znajduje się na obrzeżach Drogi Mlecznej i oddala się od nas z prędkością ok. 220 km/s. Widmo gwiazdy w zakresie ultrafioletowym dostarczyło kolejnej niespodzianki. Wskazuje bowiem na obecność gazu, który nie należy do gwiazdy, jest bowiem częścią obłoku znajdującego się między Drogą Mleczną a RX J0439.8-6809. Dzięki efektowi Dopplera możliwe było określenie, że ów obłok oddala się od nas z prędkością 150 km/s i porusza się w kierunku Drogi Mlecznej. Astronomowie byli świadomi istnienia obłoków gazów przemieszczających się z dużymi predkościami w kierunku Wielkiego Obłoki Magellana lecz nie byli w stanie stwierdzić czy znajdowały się one w Drodze Mlecznej czy w LMC. Odkrycie takiego gazu w widmie RX J0439.8-6809 stanowi dowód, że obłok gazu należy do Drogi Mlecznej. Jednak jego skład chemiczny wskazuje, że pochodzi on z przestrzeni międzygalaktycznej - co z kolei stanowi dowód na to, że galaktyki zbierają świeżą materię z przestrzeni międzygalaktycznej. Źródło: Astronomy and Astrophysics]]> 2770 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Po 43 latach zlokalizowano krater po rakietach z misji Apollo 16]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/26/ksiezyc-po-43-latach-zlokalizowano-krater-po-rakietach-z-misji-apollo-16/ Thu, 26 Nov 2015 19:16:21 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2788 Apollo-16-SIVB-crater-plescia W ramach programu dedykowanych poszukiwań na Księżycu udało się zlokalizować miejsce uderzenia członu rakiety S-IVB z misji Apollo 16. Jako trzeci człon rakiety Saturn V, S-IVB zostały celowo skierowane w powierzchnię Księżyca, gdzie w momencie ich kontaktu z powierzchią wykonano pomiary sejsmiczne, które pozwoliły scharakteryzować budowę wewnętrzną Księżyca. Niemniej jednak w trakcie lotu Apollo 16, usterka spowodowała przedwczesną utratę możliwości śledzenia członów SIVB. Do teraz nie wiadomo było w którym miejscu na Księżycu doszło do zderzenia. LUNA-9-SEARCH-Jeff-Plescia-at-computer.jpg "W końcu udało mi się znaleźć krater powstały wskutek uderzenia SIVB z misji Apollo 16," mówi Jeff Plescia z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory w stanie Maryland. "Wygląda jak wszystkie pozostałe, jednak jego dokładna lokalizacja nie była znana z uwagi na utratę danych na długo przed uderzeniem w powierzchnię Księżyca," powiedział Plescia portalowi Inside Outer Space. Człony SIVB rakiety Saturn V z misji Apollo 16 uderzyły w powierzchnię Księżyca 19 kwietnia 1972 roku. Do zidentyfikowania lokalizacji krateru Plescia wykorzystał super-szczegółowe zdjęcia wykonane za pomocą systemu LROC zainstalowanego na pokładzie sondy Lunar Reconnaissance Orbiter. apollo-16-launch.jpg Apollo 16 - misja, która wystartowała z Ziemi 16 kwietnia 1972 roku stanowiła piątą misję załogową obejmującą lądowanie ludzi na Księżycu i powrót na Ziemię. Członkami załogi w ramach tej misji byli John Young, Thomas Mattingly II oraz Charles Duke, Jr. Korzystając z lądownika księżycowego Orion - Young oraz Duke wylądowali na Wyżynie Kartezjusza na Księżycu. Źródło: leonarddavid]]> 2788 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Hubble zaobserwował galaktyczne tango]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/27/galaktyki-hubble-zaobserwowal-galaktyczne-tango/ Fri, 27 Nov 2015 16:41:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2826 3-hubblecaptur.jpg Owa osobliwa galaktyka - znana tylko pod zdawałoby się losową zbitką liter i cyfr 2MASX J16270254+4328340 - została sfotografowana przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a w szalonym tańcu spowodowanym łączeniem się galaktyk. Owa galaktyka połączyła się z inną galaktyką - wskutek tego zderzenia powstała wokół niej delikatna mgła składająca się z milionów gwiazd wyrzuconych z galaktyki w długich strumieniach. Mimo pozornego chaosu, zdjęcie tego swoistego galaktycznego tanga zostało wykonane w ostatnich momentach łączenia galaktyk. Teraz galaktyka zmierza ku swojej starości i powoli przestaje tworzyć nowe gwiazdy. Dużo więcej akcji miało miejsce znacznie wcześniej, gdy różne obłoki gazu znajdujące się w obu galaktykach zostały tak zaburzone grawitacyjne, że w wielu miejscach ulegały kolapsowi co prowadziło do intensywnego powstawania nowych gwiazd. Tak intensywny okres tworzenia gwiazd sprawił, że w galaktyce pozostało niewiele gazu i pyłu, który mógłby być materiałem na nowe pokolenia gwiazd. Gwałtowość zjawiska łączenia dwóch galaktyk w tym przypadku powoli zanika, populacja gwiazd nowopowstałej galaktyki zaczyna się starzeć i z czasem temperatura gwiazd zacznie spadać, a gwiazdy będą świecić co raz słabiej. Bez kolejnych generacji gwiazd, które mogłyby przyjść na ich miejsce, galaktyka zmierza ku spokojnemu końcowi swojego życia.

    Źródło: NASA

    ]]>
    2826 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Zaobserwowano gwiazdę, która wpadła do czarnej dziury]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/27/czarne-dziury-zaobserwowano-gwiazde-ktora-wpadla-do-czarnej-dziury/ Fri, 27 Nov 2015 17:44:10 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2851 56582c741eeb7.jpg Międzynarodowy zespół astrofizyków pod kierownictwem naukowca z Johns Hopkins University jako pierwszy zaobserwował gwiazdę dosłownie połykaną przez czarną dziurę. Całemu zjawisku towarzyszyła emisja strumienia materii poruszającej się z prędkością bliską prędości światła. [WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ PULSKOSMOSU.PL ORAZ ESO POLAND - SZCZEGÓŁY NA NASZYM FACEBOOK'U] Według informacji opublikowanej w czwartek w czasopiśmie Science - naukowcy śledzili gwiazdę - rozmiarami przypominającą Słońce - jak przesuwała się ze swojej ścieżki, poddawała się przyciąganiu grawitacyjnemu supermasywnej czarnej dziury, aż po jej całkowite wpadnięcie w czarną dziurę. "Takie wydarzenia są wyjątkowo rzadkie," mówi Sjoert van Velzen, naukowiec z Johns Hopkins Uni. "Po raz pierwszy udało nam się zobaczyć cały proces, od zniszczenia gwiazdy do emisji dżetu materii - cały proces obserwowaliśmy przez kilka miesięcy." Czarne dziury to obszary przestrzeni na tyle gęste, że charakteryzują się przyciąganiem grawitacyjnym, które nie pozwala na ucieczkę materii, gazu, a nawet światła - przez co owe czarne dziury są dla nas niewidoczne i stanowią swego rodzaju luki w przestrzeni. Astrofizycy przewidywali, że gdy w czarną dziurę wpadnie duża ilość gazu (w tym przypadku cała gwiazda), wtedy bardzo szybko poruszający się dżet plazmy - elementarnych cząsteczek w polu magnetycznym - może uciec z horyzontu zdarzeń. Powyższe wyniki potwierdzają, że przewidywania były słuszne. "Jak dotąd za każdym razem gdy zaczynaliśmy szukać takich dżetów, spóźnialiśmy się z obserwacjami," powiedział van Velzen, który kierował analizą i koordynował wysiłki 13 innych naukowców w USA, Holandii, Wielkiej Brytanii i Australii. :) POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOK'U I TRZYMAJ RĘKĘ NA PULSIE...KOSMOSU :) Supermasywne czarne dziury, największe czarne dziury, istnieją w centrach najmasywniejszych galaktyk. Ta konkretna czarna dziura leży w "lżejszym końcu" palety supermasywnych czarnych dziur - jej masa szacowana jest na milion mas Słońca. Pierwsze obserwacje gwiazdy, która powoli ulegała destrukcji zostały wykonane przez zespół z Ohio State University przy użyciu teleskopu optycznego na Hawajach. Zespół ten ogłosił swoje odkrycie na Twitterze na początku grudnia 2014 roku. Gdy przeczytał o tym van Velzen, skontaktował się z zespołem astrofizyków pracujących pod kierownictwem Roba Fendera na Uniwersytecie w Oksfordzie. Ta grupa natychmiast zabrała się za obserwacje tej gwiazdy radioteleskopem. Udało się zdążyć! Wkrótce międzynarodowy zespół zebrał dane z satelitów i naziemnych teleskopów rejestrujących promieniowanie w zakresie gamma, radiowym i optycznym, które składały się na portret tego wydarzenia w wielu zakresach promieniowania. Dużą zaletą tej konkretnej czarnej dziury jest fakt, że znajduje się ona w galaktyce znacznie nam bliższej niż inne wcześniej badane pod tym kątem galaktyki - 300 milionów lat świetlnych od Ziemi podczas gdy pozostałe badane znajdowały się blisko trzy razy dalej. "Zniszczenie gwiazdy przez czarną dziurę jest przepięknie skomplikowane, i długo nam zajmie zrozumienie tego procesu," mówi van Velzen. "Z naszych obserwacji dowiedzieliśmy się, że strumienie szczątków po gwieździe mogą stosunkowo szybko uformować się w dżet - to istotna informacja dla naukowców budujących teorię takich zdarzeń." Van Velzen w zeszłym roku obronił swoją pracę doktorską na Radboud University w Holandii gdzie badał dżety emitowane z supermasywnych czarnych dziur. W ostatnim wersie swojej rozprawy wyraził nadzieję, że uda się zaobserwować powstawanie takiego dżetu w najbliższych czterech latach. Okazało się, że udało się zaobserwować dokładnie to zaledwie kilka miesięcy po obronie przez niego pracy. Źródło: Science    ]]> 2851 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Plan pierwszego lotu kapsuły Orion i rakiety SLS]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/27/misje-zalogowe-plan-pierwszego-lotu-kapsuly-orion-i-rakiety-sls/ Fri, 27 Nov 2015 19:18:38 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2918 22365637226_4e7b086d36_k NASA intensywnie pracuje nad budową statku Orion, rakiety Space Launch System (SLS) oraz systemów naziemnych niezbędnych do wysłania astronautów w przestrzeń kosmiczną. Agencja rozwija swoje kluczowe technologie niezbędne do wysłania człowieka na Marsa. Pierwszy lot kapsuły Orion na szczycie rakiety SLS będzie lotem bezzałogowym, ale będzie także krokiem milowym w drodze do pierwszych lotów załogowych. Ponadto pomoże także NASA przygotować się do misji na Czerwoną Planetę. Podczas tego lotu, aktualnie nazywanego Exploration Mission-1 (EM-1) w trakcie trwającej ponad trzy tygodnie misji kapsuła zostanie wyniesiona tysiące kilometrów za orbitę Księżyca. Orion zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na szczycie jednej z najpotężniejszych rokiet na świecie i poleci dalej niż jakikolwiek statek załogowy w historii. Orion pozostanie w przestrzeni dłużej niż jakikolwiek statek kosmiczny przeznaczony dla astronautów bez dokowania do stacji kosmicznej. Powrót na Ziemię również będzie wyjątkowy, bowiem Orion wejdzie w atmosferę z największą dotychczas prędkością, co będzie oznaczało najwyższą temperaturę, którą musiał wytrzymać jakikolwiek statek w historii. 23128844405_6151e276cd_k.jpg "Istotnie jest to misja, w której zrobimy to czego nikt nie robił i dowiemy się tego czego jeszcze nikt nie wie," powiedział Mike Sarafin, menedżer misji EM-1 w siedzibie NASA w Waszyngtonie. "W ten sposób przetrzemy szlak dla przyszłych lotów Oriona." SLS i Orion wystrzelują z kompleksu startowego 39B w zmodernizowanym porcie kosmicznym Kennedy Space Center na Florydzie. Statek rozłoży swoje panele słoneczne oraz uruchomi górny człon rakiety SLS - Interim Cryogenic Propulsion Stage (ICPS). To pozwoli na opuszczenie przez statek orbity Ziemi i lot w kierunku Księżyca. Następnie Orion oddzieli się od ICPS. ICPS w tym momencie uwolni kilka małych satelitów, tzw. cubsats, których zadaniem będzie wykonanie kilku eksperymetów i demonstracja technologii. W drodze z orbity Ziemskiej w kierunku Księżyca Orion będzie napędzany przez moduł serwisowy dostarczony przez Europejską Agencję Kosmiczną, który dostarczy główny system napędowy i zasilający pojazdu (jak również system zapewniania powietrza i wody dla astronautów podczas przyszłych misji). Następnie rion przeleci przez pasy Van Allena, konstelację satelitów systemu GPS oraz minie satelity komunikacyjne. W celu komunikacji z kontrolą misji w Houston, ORION przełączy się z satelitów Tracking and Data Relay System i po raz pierwszy od kilku dekad statek załogowy będzie komunikował się z Ziemią przez sieć Deep Space Network (DNS). PpSHtdY.png Podróż do Księżyca potrwa kilka dni, w czasie których inżynierowie ocenią pracę systemów statku oraz w razie potrzeby, będą korygować jego trajektorię. Orion przeleci ok. 100 km nad powierzchnią Księżyca, wykorzysta oddziaływanie grawitacyjne naszego naturalnego satelity do wejścia na orbitę ok. 70 000 km od Księżyca. Na tej orbicie pojazd pozostanie przez około sześć dni, podczas któych będzie zbierał dane i umożliwi kontrolerom misji ocenę kondycji pojazdu. Aby powrócić na Ziemię Orion wykona kolejny przelot na wysokości 100 km nad powierzchnią Księżyca, następnie w precyzyjnie obliczonym momencie odpali silnik modułu serwisowego (ESA) wykorzystując jednocześnie moc silników i oddziaływanie grawitacyjne Księżyca i skieruje się w stronę Ziemi. SLS_NASA4X3.jpg Orion wejdzie w atmosferę Ziemi z prędkością 11 km/s, dzięki czemu temperatura na zewnątrz statku wyniesie 2760 stopni Celsjusza - to znacznie większa prędkość i temperatura niż ta, której Orion doświadczył podczas lotu testowego w 2014 roku.  Ostatecznie Orion wyląduje w Oceanie Spokojnym niedaleko San Diego. Pierwsza misja bezzałogowa pozwoli naukowcom z NASA przetestować wszystkie technologie z dala od Ziemi i zademonstrować, że statek potrafi osiągnąć stabilną orbitę okołoksiężycową co pozwoli wysyłać ludzi znacznie dalej, m.in. w ramach misji Asteroid Redirect Mission. Źródło: NASA]]> 2918 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Początek instalacji lustra głównego JWST]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/28/teleskopy-poczatek-instalacji-lustra-glownego-jwst/ Sat, 28 Nov 2015 16:33:55 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=2990 itarappres2 NASA z powodzeniem zainstalowała pierwszy z 18 segmentów, które składać się będą na lustro główne Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) rozpoczynając tym samym krytyczną fazę budowy obserwatorium. itarappres1.jpg W "clean roomie" Goddard Space Flight Center w Greenbelt, w stanie Maryland, zespół inżynierów korzystając z robotycznego ramienia podniósł i umieścił na stelażu ośmiokątny segment zwierciadła o średnicy 1.3 metra i masie ok. 40 kg. Po zainstalowaniu wszystkich osiemnastu elementów powstanie duże lustro główne o średnicy 6.5 metra. Cały proces instalowania poszczególnych elementów zakończy się na początku przyszłego roku. mirrorinstall1b.jpg "Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie stanowił najistotniejsze obserwatorium astronomiczne przyszłej dekady," powiedział John Grunsfeld, astronauta i v-ce administrator Dyrektoratu Misji Naukowych w siedzibie NASA w Waszyngtonie.  "Instalacja pierwszego lustra symbolizuje nowe technologie, które powstały po to, aby najnowsze obserwatorium kosmiczne było w stanie badać pierwsze gwiazdy i galaktyki, badać procesy zachodzące w powstających układach planetarnych oraz w powstających dopiero planetach, dostarczyć nam odpowiedzi na pytania dotyczące ewolucji naszego własnego układu planetarnego i dokonywać kolejnych wielkich odkryć w poszukiwaniu życia na planetach pozasłonecznych." Czytaj dalej w artykule na portalu Urania [KLIK].]]> 2990 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Druga szansa sondy AKATSUKI już za tydzień!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/30/wenus-druga-szansa-sondy-akatsuki-juz-za-tydzien/ Mon, 30 Nov 2015 07:03:44 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3050 planet-c1.jpg Jak dobrze pamietamy w grudniu 2010 roku japońska sonda Venus Climate Orbiter AKATSUKI (znana także jako Planet-C), po ponad pięciu miesiącach lotu ze względu na usterkę dyszy silnika nie weszła na orbitę wokół Wenus. Zamiast tego sonda przeleciała w pobliżu Wenus i weszła na orbitę heliocentryczną. Szczęśliwie japońskim inżynierom udało się ustalić przyczynę niepowodzenia i opracować poprawki, dzięki którym sonda po raz drugi - i ostatni - podejmie próbę wejścia na orbitę wokół Wenus dokładnie za tydzień - 7 grudnia. Po kilkukrotnym uruchomieniu silnika manewrowego OME na pokładzie sondy AKATSUKI okazało się, że ten konkretny silnik nie pracuje już prawidłowo. Uznano jednak, że silnik systemu kontroli RCS będzie w stanie wprowadzić sondę na orbitę wokół Wenus, szczególnie, że teraz sonda jest nieco lżejsza po tym jak pozbyła się części paliwa z silnika OME. Druga próba wejścia na orbitę Wenus będzie możliwa już 7 grudnia - co do dnia w pięć lat po pierwszej nieudanej próbie. venusakatsuki.png Według Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA) sonda jest w bardzo dobrym stanie i jak dotąd poprawnie wykonała wszystkie zaplanowane manewry orbitalne przygotowujące ją do drugiej próby. Jeżeli tym razem naukowcom uda się wejść na orbitę Wenus - informacje o tym dotrą do nas po kilku dniach - sprawdzajcie zatem naszą stronę! Więcej informacji o sondzie jak i całej misji AKATSUKI/Planet-C możecie przeczytać tutaj. Źródło: litd/jaxa]]> 3050 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Tajemnicze obiekty nad Hiszpanią]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/30/smieci-kosmiczne-tajemnicze-obiekty-nad-hiszpania/ Mon, 30 Nov 2015 14:40:04 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3084 rocket_tank_reentry_spain Trzy 'tajemnicze' obiekty i inne śmieci kosmiczne zostały odkryte na przestrzeni jednego tygodnia na obrzeżach trzech hiszpańskich miast. Pierwszy - 3 listopada w Calasparra, drugi - w Villavieja i trzeci - w Eldzie kilka dni później. BYły to czarne kule o średnicy jednego metra i masie ok. 20 kg. Według hiszpańskiej gazety El Pais, wczesnego ranka 3 listopada świadkowie zaobserwowali 6-7 ognistych obiektów przecinających niebo. Po znalezieniu szczątków, którym udało się przetrwać lot przez atmosferę i dotrzeć do Ziemi - Hiszpańska Gwardia Cywilna wdrożyła protokół ochrony przeciwnuklearnej w celu oceny zagrożenia i zebrania szczątków w celu przeprowadzenia dalszych analiz. Śmieci kosmiczne spadające na tereny zamieszkałe stanowią zagrożenie nie tylko dla ludzi na Ziemi, lecz także dla lotnictwa. Lotnisko w Alicante, jednym z największych kurortów turystycznych w Hiszpanii obsługujące ponad 10 milion pasażerów rocznie znajduje się w niewielkiej odległości od miejsca w którym spadł największy z trzech obiektów. A przecież wiadomo, że wiele mniejszych śmieci także może przetrwać lot przez atmosferę i umknąć uwadze obserwatorów. Centaur-upper-stage-2.jpg Zatem dlaczego akurat ten przypadek był nietypowy? Na początku listopada nie przewidywano wejścia w atmosferę żadnych satelitów czy też górnych członów rakiet. Tajemnicę rozwiązał Satobs, sieć stworzona przez amatorów astronomii. Według ich informacji kule znalezione w hiszpanii to zbiorniki COPV (ang. composite overwrapped pressure vessels) r akiety Centaur, górnego członu rakiety Atlas-V, wystrzelonej 13 marca 2008 roku z Bazy Sił Powietrznych USA Vandenberg, która wyniosła na orbitę ładunek NROL-28. Centaur został odłączony od ładunku na bardzo eliptycznej orbicie typu Mołnia. Centaur miał 12 metrów długości, 3 metry średnicy, a masa pustego zbiornika to 2100 kg. Ten konkretny egzemplarz nosił oznaczenie 2008-010B oraz numer katalogowy 32707 USSTRATCOM (US Strategic Command). Według Satobs analiza najnowszych danych orbitalnych wskazuje, że 2008-010b powinien wejść w atmosferę w okolicach 3 listopada i jeżeli spadł nad Hiszpanią w tym czasie kiedy obserwowano meteory (ok. 6:00 UTC), spadłby w pobliżu miejsca, w którym odnaleziono jeden z obiektów. O tym konkretnym Centaurze wiemy, że wyposażony był w trzy sferyczne zbiorniki COPV o tej samej średnicy co obiekty znalezione w Murcii na obszarze między miejscowościami Mula i Calasparra. Zazwyczaj strona internetowa Space-Track należąca do USSTRATCOM podaje prognozy nadchodzących wejść w atmosferę jak również informacje historyczne - jednak tym razem na stronie nie było informacji o jakichkolwiek prognozowanych wydarzeniach nad Hiszpanią. Oznaczało to, że obiekty mogły być związane z misją wojskową, ponieważ USSTRATCOM rzadko podaje informacje dotyczące satelitów wojskowych i szpiegowskich. Brak jakichkolwiek oficjalnych informacji sprawił, że dość trubno było zidentyfikować obiekt, który wszedł w atmosferę. Więcej informacji na stronie Satobs: http://www.satobs.org/reentry/2008-010B/2008-010B.html#Summary]]> 3084 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[JWST: Plany obserwacji księżyców Układu Słonecznego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/30/jwst-plany-obserwacji-ksiezycow-ukladu-slonecznego/ Mon, 30 Nov 2015 15:52:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3141 3-scientistspl Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) często nazywany następcą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a zostanie wysłany w przestrzeń kosmiczną w 2018 roku i będzie badał każdy etap kosmicznej historii obserwując najodleglejsze obiekty we Wszechświecie. Co więcej teleskop będzie także przydatny do badania pozasłonecznych układów planetarnych jak i planet w naszym Układzie Słonecznym. Teraz zespół naukowców pod kierownictwem Laszlo Kestaya, dyrektora US Geological Survey's Astrogeology Science Center  przedstawił plan wykorzystania właściwości teleskopu do lepszego zrozumienia naszego planetarnego sąsiedztwa skupiając się na księżycach planet w zewnętrznej części Układu Słonecznego i ich geologii. Zespół proponuje dwa główne cele naukowe dla JWST podczas obserwacji księżyców. Pierwszym zadaniem byłoby wykonanie przeglądu głównych księżyców w zakresie podczerwonym. Drugi cel jest bardziej geologiczny i opisywany jako "monitorowanie zmian powierzchni aktywnych księżyców." Naukowcy zaprezentowali swoje propozycje w artykule opublikowanym na portalu arXiv. "Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba umożliwi obserwacje księżyców planet zewnętrznych przy unikalnym połączeniu rozdzielczości widmowej, przestrzennej i czasowej. Tutaj podkreślamy spektroskopię w podczerwieni księżyców lodowych oraz zmiany powierzchni w czasie geologicznie aktywnych księżyców jako dwa najcenniejsze zakresy badań," napisali naukowcy w artykule. JWST będzie wyposażony w cztery instrumenty naukowe: Near InfraRed Camera (NIRCam), Near InfraRed Spectrograph (NIRSpec), Mid-Infrared Instrument (MIRI) oraz Fine Guidance Sensor/Near Infrared Imager and Slitless Spectrograph (FGS/NIRISS). Owe instrumenty pozwalają na uzyskanie wysokiej rozdzielczości widmowej w podczerwieni w zakresach długości fal, których obserwacje z Ziemi są niemożliwe. Wyniki dostarczone przez JWST mogą uzupełniać obserwacje księżyców wykonane przez sondy Voyager i Casiini. Naukowcy mają nadzieję, że kluczowym wkładem teleskopu w badaniach może być możliwość określenia składu chemicznego nieregularnych księżyców krążących wokół gazowych olbrzymów. Tutaj naukowcy podkreślają, że nawet przy niskiej rozdzielczości przestrzennej spektroskopia w bliskiej podczerwieni jest czuła na H2O oraz inne rodzaje lodu, jak również na krzemiany. Nieregularne księżyce są istotnym źródłem pyłu w systemach wokół gazowych olbrzymów. Orbity pyłu ulegają ciągłej ewolucji w skutek oddziaływania ciśnienia promieniowania i pływów słonecznych. Łącząc rozmiar, gęstości i albedo cząsteczek pyłu i skład chemiczny powierzchni księżyców JWST może dostarczyć nowych informacji o tym jaką rolę owe księżyce odgrywają w wytwarzaniu tego pyłu. Obserwacje aktywności geologicznej księżyców w zewnętrznej części Układu Słonecznego opisane przez Kestaya i jego współpracowników jako drugi główny gol dla JWST mogą dostarczyć niesamowitych wyników naukowyc. Teleskop będzie w stanie wykryć zmiany powierzchni wskazujące na czasowe zmiany składu chemicznego i temperatury. Wiele z księżyców krążących wokół gazowych olbrzymów jest wyjątkowo aktywnych. Dla przykładu Io - księżyc Jowisza, Tryton - największy księżyc Neptuna czy Enceladus - lodowy księżyc Saturna - na wszystkich tych obiektach zaobserwowano erupcje materii z powierzchni. Najnowsze informacje o aktywnych gejzerach na Europie, krążącej wokół Jowisza są szczególnie ekscytujące ponieważ mogą w nich się skrywać dowody środowiska sprzyjającego powstaniu życia. Naukowcy uważają, że najlepszym księżycem do obserwacji byłby jednak Io. JWST mógłby obserwować istotne zmiany powierzchni tego księżyca znanego ze swojej wyjątkowej aktywności wulkanicznej. "Obserwacje księżyców Jowisza wykonywane co sześć miesięcy za pomocą JWST mogą pozwolić na monitorowanie powstawania i zanikania kolorowych depozytów na Io, które powstają i znikają na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy mimo rozmiarów sięgających setek kilometrów," napisali naukowcy. Więcej informacji w artykule naukowym >>tutaj<<. Źródło: phys.org/Tomasz Nowakowski]]> 3141 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[ENCELADUS: Gejzery po nocnej stronie księżyca (zdjęcie)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/30/enceladus-gejzery-po-nocnej-stronie-ksiezyca-zdjecie/ Mon, 30 Nov 2015 18:52:39 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3211 pia18343-1041 Mimo, że Enceladus i pierścienie Saturna składają się głównie z H2O w formie lodu, wykazują zupełnie odmienne cechy. Drobne cząsteczki pierścieni są zbyt małe, aby utrzymywać wewnętrzne ciepło i nie mają możliwości się ogrzać dlatego pozostają zamrożone i geologicznie martwe. Jednak Enceladus poddawany jest oddziaływaniu grawitacyjnemu, które ogrzewa jego wnętrze do dnia dzisiejszego. To właśnie dzięki temu na jego biegunie południowym obserwujemy słynne dżety wody, które widoczne są na powyższym zdjęciu po nocnej stronie księżyca. Najnowsze badania zespołu misji Cassini sugerują, że Enceladus (o średnicy zaledwie 504 km) posiada globalny ocean ciekłej wody pod skorupą lodową. To odkrycie znacznie zwiększa zainteresowanie naukowców Enceladusem i chęć zrozumienia roli wody w rozwoju życiu w Układzie Słonecznym. To zdjęcie nieoświetlonej części księżyca zrobione zostało nieznacznie spod płaszczyzny pierścieni. Zdjęcie zostało wykonane przez kamerę zainstalowaną na pokładzie sondy Cassini 29 lipca 2015 roku z odległości 1 miliona kilometrów od Enceladusa. Źródło: NASA]]> 3211 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[HISTORIA: Księżycowe poszukiwania sondy sprzed 50 lat]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/11/30/historia-ksiezycowe-poszukiwania-sondy-sprzed-50-lat/ Mon, 30 Nov 2015 20:44:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3234 LUNA_ENERGIA Trwają poszukiwania sondy księżycowej Łuna 9, której udało się pierwsze w historii ludzkości miękkie lądowanie na powierzchni innego niż Ziemia globu. Łuna 9 dotarła do Księżyca 3 lutego 1966 roku i wkrótce potem przesłała na Ziemię pierwsze zdjęcia wykonane z powierzchni Księżyca. Po złożeniu zdjęcia przedstawiały panoramiczne ujęcie szarej powierzchni i horyzont odległy o nieco ponad kilometr. Teraz, prawie 50 lat później, naukowcy korzystają z doskonałych kamer zainstalowanych na pokładzie sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO), próbując zlokalizować miejsce spoczynku sondy  Łuna 9 - obiektu o średnicy niecałych 60 cm i masie ok 100 kg. (Kulista sonda waży na Księżycu zaledwie 17 kg). LUNA_9_NASA.jpg Dostarczenie Łuny 9 bezpiecznie na powierzchnię Księżyca wymagało od inżynierów sporej dawki kreatywności. "Wykorzystana metoda była całkowicie nowatorska," powiedział Philip Stooke, profesor planetologii na University of Western Ontario w Kanadzie. Stooke zaznacza, że sonda opadała rzy włączonych silnikach rakietowych zwalniając dopiero nad samą powierzchnią księżyca. Długi wysięgnik wystający spod sondy w końcu dotknął powierzchni i tym samym spowodował wyłączenie silników sondy. W tym momencie z modułu opadania wyrzucona została kapsuła lądownika. Owa kapsuła otoczona była materiałem, który miał zamortyzować upadek na powierzchnię Księżyca. Po stosunkowo krótkim okresie toczenia, sonda zatrzymała się, otworzyła swoje "płatki" i zaczęła działać. Luna_9_FIRST_IMAGE.jpg Czy uda nam się znaleźć Łunę 9 na zdjęciach z LRO? "Być może," mówi Stooke. "Trzeba jednak pamiętać, że Łuna 9 byłaby bardzo mała na tych zdjęciach - na najlepszych zajmowałaby dwa piksele." Jednak jak od razu dodaje, człon rakietowy byłby już większy na tych samych zdjęciach, a w pobliżu jego lokalizacji może być takze widoczna jasna plama powstała wskutek wzbicia w powietrze materiału powierzchni przez działający silnik rakiety. Takie plamy widoczne są praktycznie przy każdym miejscu lądowania na Księżycu. Ostatecznym dowodem mogłoby być porównanie kraterów w pobliżu takiego  miejsca z kraterami uwiecznionymi przez Łunę 9 na zdjęciach przesłanych prawie pół wieku temu. "Rosjanie opublikowali mapy miejsca lądowania, które moglibyśmy porównać ze zdjęciami z LRO. Zawsze uważano, że miejsce lądowania Łuny 9 znajdowało się na 7.13 N  64.37 W - jednak zdjęcia powierzchni tego nie potwierdzają." LUNA_9_NASA_Moon.jpg Łuna 9 wykonała panoramiczne zdjęcie, które przedstawia ponad 200 stopni horyzontu. Ów horyzont jest płaski, tak jak można się spodziewać po ciemnych równinach wulkanicznych, znanych jako morza (mare). "Współrzędne umieszczają [lądownik] praktycznie na krawędzi łańcucha wzgórz stanowiącego pozostałości po starej krawędzi krateru. Owe wzgórza powinny znajdować się na zdjęciach, jednak ich tam nie ma. Wydaje mi się, że do lądowania mogło dojść nieco dalej na północ lub wschód, wystarczająco daleko, aby wzgórza znajdowały się za horyzontem, niestety zdjęcia z Łuny 9 nie pomagają nam za bardzo." Kierownikiem poszukiwań Łuny 9 na zdjęciach z LRO jest Jeff Plescia, planetolog z Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory w Lqaurel, Maryland. "W rzeczywistości to co robię to nakładanie siatki na zdjęcia obejmujące dany obszar, a następnie przyglądanie się każdej poszczególnej kratce i poszukiwanie nietypowych szczegółów," mówi Plescia. Przyznaje, że Łuna 9, obiekt wielkości piłki plażowej będzie bardzo trudno znaleźć, jednak sprzęt, który ją tam dostarczył będzie łatwiej zauważyć. "Zważając na to, że doszło tam do opadania z wykorzystaniem silników rakietowych, liczę na znalezienie jaśniejszych plam (zaburzenie materiału na powierzchni) podobnych do tych obserwowanych w innych miejscach lądowania", powiedział Joe Plescia. Kolejnym utrudnieniem w poszukiwaniach może być błąd w opublikowanych współrzędnych lądowania Łuny 9. Przez to czasami uważa się, że Łuna wylądowała  na wschód od krateru Calverius F, a czasami na wyżynach na południowej granicy morza. Prawidłowa lokalizacja jednak znajduje się na wyżynach nazywanych Planitia Descensus. Jako relikt sprzed wielu dekad Łuna 9 interesuje m.in Beth O'Leary, emerytowaną profesor z New Mexico State University w Las Cruces. Obszary zainteresowania O'Leary to przede wszystkim antropologia kulturowa i archeologia. Jest ona także ekspertem archeologii przestrzeni kosmicznej. Źródło: Space.com Oryginalny artykuł ukazał się dzisiaj na portalu Space.com (link: http://www.space.com/31213-luna-9-soviet-moon-probe-search.html)]]> 3234 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Wiry na Jowiszu prawie odszyfrowane]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/01/jowisz-wiry-na-jowiszu-prawie-odszyfrowane/ Tue, 01 Dec 2015 08:09:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3337 standard_sans_both Symulacje komputerowe tłumaczą położenie imponujących wirów w atmosferze Jowisza oraz dlaczego kierunek ich obrotu jest przeciwny do wiatrów na Ziemi. Liczne wiry pokrywające powierzchnię Jowisza spowodowane są gazem wynoszonym na powierzchnię z głębin gazowego olbrzyma. Do takich wniosków doszli naukowcy z University of Alberta (Kanada) oraz Max Planck Institute for Solar Research (MPS) w Niemczech po przeprowadzeniu rozległych symulacji komputerowych. Wznoszące się masy gazów są odchylane w wyżej leżących stabilnych warstwach gazu i zaczynają wirować w skutek efektu Coriolisa. Po raz pierwszy w historii symulacja wirów na Jowiszu wskazuje, że występują  one głównie w szerokich pasmach na północ i na południe od równika. To właśnie tam można znaleźć Wielką Czerwoną Plamę - gigantyczny antycyklon w atmosferze planety, który utrzymuję się od ponad 350 lat. Model ten także tłumaczy dlaczego burze na Jowiszu obracają się w kierunku przeciwnym do tego na Ziemi. Naukowcy opublikowali dzisiaj swoje wyniki w czasopiśmie Nature Geoscience. Atmosfera gazowego olbrzyma Jowisza to turbulentne miejsce. Szerokie, płynące na wschód i zachód strumienie przenoszą obłoki zamrożonych ziaren amoniaku wokół całej planety z prędkościami sięgającymi 550 kilometrów na godzinę. Inne znowu regiony zdominowane są przez ogromne, długowieczne wiry. Największym z nich jest Wielka Czerwona Plama, gigantyczny antycyklon o średnicy dwukrotnie większej niż średnica Ziemi. i trwający już od ponad 350 lat. Do teraz nie wiadomo było skąd się bierze taka pogoda na Jowiszu. Wiry na Jowiszu obracają się w kierunku przeciwnym do obrotu planety, tj. zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara na północnej półkuli i odwrotnie na południowej. Na Ziemi huragany rotują dokładnie odwrotnie. Powstawanie i rotacja tych burz na Jowiszu od zawsze stanowiły kontrowersyjną kwestię. Teraz nasze wysokiej rozdzielczości symulacje komputerowe pokazują jak kluczową rolę odgrywają interakcje między ruchem w głębokim wnętrzu planety a wyższymi stabilnymi warstwami," podsumowuje badania Johannes Wicht z MPS. Dalsza część tego artykułu do przeczytania na portalu Urania.  ]]> 3337 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Sonda ExoMars 2016 gotowa do przetransportowania do kosmodromu Bajkonur]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/01/sonda-exomars-2016-gotowa-do-przetransportowania-do-kosmodromu-bajkonur/ Tue, 01 Dec 2015 15:56:34 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3429 photo_-_exomars_catr_0 (1) Thales Alenia Space informuje, że sonda ExoMars 2016 wkrótce opuści pomieszczenia „cleanroom” w siedzibie firmy w Cannes, gdzie trwają pracę nad ostateczną integracją oraz testami systemu. Obiekt zostanie przetransportowany do kosmodromu Bajkonur. Rozpoczną się tam przygotowania do wyniesienia na orbitę, obejmujące zaopatrzenie w paliwo, finalne testy funkcjonalne oraz sparowanie z rakietą nośną. Start misji ExoMars 2016 zaplanowany jest na marzec 2016 roku.Misja ExoMars jest wspólnym przedsięwzięciem Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz Rosyjskiej Agencji Kosmicznej (Roscosmos) ze szczególną rolą Włoskiej Agencji Kosmicznej (ASI), która jest liderem projektu z ramienia państw członkowskich ESA. Włoska ASI wspólnie z Narodowym Instytutem Fizyki Nuklearnej (INFN) dostarczyła laserowy mikro-reflektor o nazwie INRRI (Instrument for landing-Roving laser Retroreflector Investigations). Program ExoMars jest realizowany przez europejskie konsorcjum przemysłowe zrzeszające 134 przedsiębiorstwa kosmiczne z państw członkowskich ESA pod przewodnictwem Thales Alenia Space Włochy. ExoMars jest pierwszą misją w ramach eksploracyjnego programu ESA Aurora, składającą się z dwóch oddzielnych misji kosmicznych. Pierwsza, w 2016, będzie badać atmosferę Marsa i przetestuje skuteczność technologii niezbędnych do wejścia w atmosferę, opadania i lądowania. Perfekcyjne dopracowanie tych kluczowych faz jest warunkiem dalszej eksploracji Marsa. Misja w roku 2016 zapewni również przekaźniki komunikacyjne umożliwiające przekaz danych pomiędzy Ziemią a łazikami z kolejnych marsjańskich misji. Druga misja tego programu, zaplanowana na rok 2018, będzie opierać się na autonomicznym europejskim łaziku, który będzie pobierał próbki gleby na głębokości dwóch metrów, analizował ich skład chemiczny oraz parametry fizyczne i biologiczne. Włoski oddział Thales Alenia Space jest głównym dostawcą przemysłowym ExoMars. W misji 2016 odpowiada za moduł EDM, czyli demonstrator lądowania (Entry, Descent and Landing Demonstration Module), podczas gdy Thales Alenia Space Francja zaprojektowała i zintegrowała orbiter TGO (Trace Gas Orbiter). Głównym wkładem Roscosmos, oprócz dostarczenia sprzętu, eksperymentów naukowych oraz wsparcia naziemnego, jest zbudowanie głównej części modułu lądownika ExoMars 2018, a także udostępnienie rakiety nośnej Proton dla obu misji. Sonda, która dotrze na marsa w październiku 2016, składa się z orbitera TGO i modułu demonstratora lądowania EDM. EDM przyjął nazwę „Schiaparelli”, na cześć włoskiego astronoma Giovanniego Virginio Schiaparelliego, uważanego za jednego z najważniejszych włoskich astronomów XIX wiecznych i wiodącego badacza antycznej astronomii i historii. „Dla Thales Alenia Space, rola lidera w wyjątkowym programie ExoMars i producenta orbitera oraz lądownika EDM służących eksploracji Marsa, jest wielkim technologicznym wyzwaniem i wyzwaniem dla możliwości umysłu ludzkiego”, powiedział Donato Amoroso, wiceprezes Thales Alenia Space. „By sprostać temu wyzwaniu, Thales Alenia Space wykorzystała ponad 40 lat doświadczenia w programach kosmicznych, w szczególności to płynące z zakończonej sukcesem misji Cassini/Huygens, która zrealizowała odważne zadanie lądowania na Tytanie, jednym z księżyców Saturna. Czerpaliśmy również z doświadczenia we wszystkich dotychczasowych europejskich projektach dedykowanych Marsowi, Wenus, komecie Czuriumow-Gierasimienko i w przyszłości Merkuremu.” Za cele misji ExoMars 2016 przyjęto :
    • Lądowanie na planecie Mars kapsuły demonstracyjnej o masie około 600 kg, z użyciem systemu kontroli opartego na radarze altymetrycznym, ze wsparciem amortyzatora wstrząsów z włókna węglowego łagodzącego kontakt z twardym podłożem
    • Zebranie największej możliwej ilości danych podczas wejścia w atmosferę Marsa
    • Pobranie naukowych próbek z powierzchni planety
    • Obserwowanie atmosfery i powierzchni Marsa przez okres dwóch lat z orbitera umieszczonego na wysokości 400 km
    • Dostarczenie łączności i wsparcia telekomunikacyjnego na potrzeby łazika misji ExoMars 2018
    W ramach misji ExoMars 2018, włoski oddział Thales Alenia Space odpowiada za opracowanie systemu nawigacji i kierowania dla orbitera i modułu lądownika, zaprojektowanie systemów łazika marsjańskiego oraz zbudowanie zintegrowanego z łazikiem laboratorium analitycznego. Laboratorium będzie wyposażone w „perforator”, który umożliwi odwierty na głębokość 2 metrów oraz pobranie próbek marsjańskiej gleby. Thales Alenia Space, spółka joint venture utworzona przez Thales (67%) i Finmeccanica (33%), jest wiodącą w Europie firmą działającą w dziedzinie telekomunikacji, nawigacji, obserwacji Ziemi, badań i infrastruktury orbitalnej. Thales Alenia Space i Telespazio tworzą „Sojusz Kosmiczny” tych dwóch spółek macierzystych, który oferuje pełny zakres usług i rozwiązań. Z uwagi na niezrównaną wiedzę i doświadczenie w zakresie zastosowań podwójnych(cywilnych/wojskowych), konstelacji satelitarnych, kompleksowych ładunków satelitarnych, systemów satelitarnego pomiaru wysokości, meteorologii oraz instrumentów optycznych i radarowych wysokiej rozdzielczości, Thales Alenia Space jest najlepszym partnerem dla krajów pragnących rozwijać swój program kosmiczny. W 2014 roku spółka osiągnęła skonsolidowany dochód w wysokości ponad 2 miliardów Euro,  zatrudniając 7500 pracowników w 8 krajach. Źródło: Thales Alenia press release]]>
    3429 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]>
    <![CDATA[Cassini rozwiązuje zagadki magnetosfery Saturna]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/01/saturn-cassini-rozwiazuje-zagadki-magnetosfery-saturna/ Tue, 01 Dec 2015 18:42:54 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3443 cassinimissi.jpg Naukowcy odkryli pierwszy bezpośredni dowód wybuchowego uwalniania energii z magnetycznego bąbla wokół Saturna. Wykorzystali do tego dane z sondy Cassini stworzonej wspólnie przez NASA, Europejską Agencję Kosmiczną oraz Włoską Agencję Kosmiczną. Wyniki badań opublikowano dzisiaj w czasopiśmie Nature Physics. Owe "wybuchy" powstają w procesie tzw. rekoneksji magnetycznej, zjawiska dobrze zbadanego na Ziemi, bowiem stanowi ważną część pogody kosmicznej. Fizycy pracujący na Lancaster University wykorzystali dane, aby wykazać, że sonda Cassini przeleciała przez obszar w pobliżu Saturna, w którym dochodziło do rekoneksji magnetycznej, zjawiska wcześniej tam nie obserwowanego. Czytaj dalej na portalu Urania.  ]]> 3443 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zdjęcie góry Ahuna Mons]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/01/ceres-zdjecie-gory-ahuna-mons/ Tue, 01 Dec 2015 18:55:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3478 PIA20130 Powyższe zdjęcie wykonane przez sondę Dawn przedstawia wysoką, stożkowatą górę Ahuna Mons na powierzchni Ceres. Góra nazwana tak na cześć tradycyjnego festiwalu plemenia Sumi w Indiach ma wysokość 6 km i średnicę ok. 20 km. Sonda Dawn wykonała to zdjęcie 14 października 2015 roku z wysokości 1470 km. Każdy piksel zdjęcia odpowiada kwadratowi o boku 140 metrów. Misja Dawn zarządzana jest przez Jet Propulsion Laboratory dla Dyrektoratu Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie. Misja Dawn realizowana jest w ramach programu Discovery. Więcej informacji o misji Dawn można znaleźć pod adresem http://dawn.jpl.nasa.gov]]> 3478 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[20 lat sukcesów obserwatorium SOHO]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/01/slonce-20-lat-sukcesow-obserwatorium-soho/ Tue, 01 Dec 2015 21:38:22 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3495 soho-artist-concept Mimo 20 lat w przestrzeni kosmicznej obserwatorium SOHO (Solar and Heliospheric Observatory) wciąż działa bez zarzutu. Pierwotnie wysłana w przestrzeń kosmiczną w 1995 roku do badania Słońca i jego wpływu na cały Układ Słoneczny, sonda SOHO zrewolucjonizowała tą dziedzinę nauki określaną mianem heliofizyki stając się podstawą prawie 5000 publikacji naukowych. SOHO odkryła także swoje powołanie w poszukiwaniu komet - odkrywając do września 2015 roku 3000 nowych komet. https://www.youtube.com/watch?v=LJAcrorHx8I&w=853&h=480 Gdy sonda SOHO została wysłana w przestrzeń kosmiczną 2 grudnia 1995 roku pole heliofizyki znacznie się różniło od tego jakie znamy dzisiaj. Pytania o wnętrze Słońca, pochodzenie stale wypływającej materii w formie wiatru słonecznego i tajemnicze ogrzewanie atmosfery słonecznej pozostawały wtedy bez odpowiedzi. Dwadzieścia lat później nie tylko dużo więcej wiemy o procesach napędzających Słońce, lecz także znacznie więcej wiemy o zachowaniu Słońca. "SOHO zmieniła popularne postrzeganie Słońca jako statycznego, niezmiennego obiektu na niebie w obraz prawdziwie dynamicznej bestii," mówi Bernhard Fleck, naukowiec projektu SOHO z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland. Nawet sama idea pogody kosmicznej - zdefiniowanej teraz jako wszystkie zdarzenia i warunki mające swoje źródło w Słońcu a wpływające na kosmiczne czy naziemne systemy techniczne, a tym samym na nasze życie - nie była zbyt dobrze określona w momencie startu misji SOHO. W tym czasie uważano, że rozbłyski słoneczne stanowiły najistotniejsze zdarzenia na Słońcu mające wpływ na Ziemię - częściowo dlatego, że to właśnie je najczęściej obserwowano. Jednak dzięki koronografowi SOHO wiemy dzisiaj, że olbrzymie obłoki odrywane ze Słońca w koronalnych wyrzutach masy (CME) także stanowią istotny element układanki. Mimo, że jezcze przed SOHO dwie inne sondy kosmiczne były wyposażone w koronograf, żadna z nich nie przyniosła nam takiej ilości takiej jakości danych jak SOHO. "Wiele słabszych CME umykało naszej uwadze na poprzednich koronografach," mówi Hoe Gurman, naukowiec z zespołu SOHO w Goddard. "Dzięki danym z SOHO dowiedzieliśmy się, że CME są znacznie powszechniejsze niż nam się wydawało." CME które są potężnymi, szybko przemieszczającymi się obłokami elektrycznie naładowanej materii słonecznej zawierające w sobie pole magnetyczne mogą powodować powstawanie burz geomagnetycznych po zderzeniu z polem magnetycznym Ziemi. Zdolność połączenia skutków burz geomagnetycznych - takich jak zorze polarne, zakłócenia systemów komunikacji satelitarnej i GPS oraz prądów wzbudzonych geomagnetycznie, które mogą nadwyrężać sieci energetyczne - ze zdarzeniami na Słońcu wprowadziło ideę pogody kosmicznej do mainstreamu. "Dzięki SOHO co raz więcej osób ma świadomość życia w rozszerzonej atmosferze magnetycznie aktywnej gwiazdy," mówi Gurman. "I ludzie wokół są  świadomi tego, że aktywność słoneczna może wpływać na Ziemię." Jednak koronograf SOHO to nie jedyny rewolucyjny instrument. Przed startem SOHO, na której to pokładzie umieszczono Extreme Ultraviolet Imaging Telescope (EIT), jedyne kamery wykonujące zdjęcia Słońca w ekstremalnym ultrafiolecie - pasmie blokowanym przez ziemską atmosferę - wypuszczane były na pokładzie rakiet suborbitalnych, gdzie miały zaledwie kilka minut na wykonywanie zdjęć. "Po raz pierwszy w historii udało nam się zaobserwować fale podróżujące po powierzchni Słońca z prędkością 1.5 mln km/h  w ekstremalnym ultrafiolecie," mówi Alex Young, naukowiec z Goddard. Owe tsunami na powierzchni Słońca - wciąż przez wielu nazywane po prostu falami EIT od nazwy instrumentu, który je odkrył - pojawiają się na Słońcu w połączeniu z CME. Przed odkryciem słonecznych tsunami naukowcy  nie mieli możliwości stwierdzenia czy CME  skierowany jest bezpośrednio w kierunku Ziemi, bowiem wszystkie CME na stronie Słońca zwróconej do Ziemi pojawiają się na zdjęciach z koronografów jako potężne halo obejmujące całe Słońce. Naukowcy o mało co nie minęli się z tymi odkryciami SOHO. W 1998 roku sondę utracono na ponad cztery miesiące z powodu błędu oprogramowania. Zespół naukowców ESA i NASA był w stanie przywrócić sondę do pełnej sprawności we wrześniu 1998 roku, wykorzystując do tego radioteleskop Arecibo, który umożliwił zlokalizowanie sondy i przywrócenie komunikacji. Była to kluczowa dla heliofizyki misja ratunkowa bowiem większa część sukcesu SOHO związana jest z 20 latami niemal bezustannych obserwacji. Dzięki SOHO wiemy, że Słońce zmienia się niemal na każdej skali czasowej, niezależnie czy jest to 20 lat czy tylko kilka milisekund. soho20thgraphic01.jpg Źródło: NASA]]> 3495 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Kosmiczne włókna w pobliżu olbrzymiej gromady]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/02/gromady-galaktyk-kosmiczne-wlokna-w-poblizu-olbrzymiej-gromady/ Wed, 02 Dec 2015 18:50:16 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3580 Galaxy_Cluster_Abell_2744_highlight_mob.jpg Obserwatorium rentgenowskie XMM-Newton odkryło trzy masywne włókna gorącego gazu płynące w kierunku gromady galaktyk tym samym odkrywając fragment kosmicznego rusztowania, na którym oparty jest cały Wszechświat. Galaktyki mają tendencję do skupiania się grupach i gromadach. Owe gromady stanowią najmasywniejsze struktury w kosmosie utrzymywane przez grawitację. Oprócz samych galaktyk, gromady obejmują olbrzymie ilości gorącego gazu i jeszcze więcej niewidocznej ciemnej materii. W większej skali galaktyki i gromady galaktyk wydają się połączone gigantyczną siecią włókien, a najmasywniejsze gromady znajdują się w najgęstszych węzłach tej 'kosmicznej sieci'. Symulacje komputerowe wskazują, że sieć kosmiczna składająca się głównie z ciemnej materii i zwykłej materii zachowuje się niczym rusztowanie utrzymujące nasz Wszechświat, na którym rozłożone są gwiazdy, galaktyki i gromady galaktyk. Galaxy_clusters_in_the_cosmic_web_article_mob.jpg W ostatnich kilku dziesięcioleciach astronomowie odkrywali strukturę kosmicznej sieci ukrytą w wielkoskalowym rozładzie galaktyk i odkrywali wskazówki tego, że rozrzedzony gaz jest ułożony w podobny sposób. Nowe badania przeprowadzone za pomocą rentgenowskiego obserwatorium XMM-Newton pozwoliły odkryć kilka włókien złożonych z galaktyk, gazu i ciemnej materii, które płyną w kierunku jednej z najmasywniejszych gromad galaktyk we Wszechświecie. Tym samym po raz pierwszy bez wątpienia wykryto gaz tworzący kosmiczną sieć. "To było całkowicie nieoczekiwane i przyjemne odkrycie," mówi Dominique Eckert z University of Geneva w Szwajcarii, główny autor artykułu opisującego wyniki badań, który ukazał się w tym tygodniu w czasopiśmie Nature. Obiekt badań to Abell 2744 znany także jako Gromada Pandora z uwagi na swoją złożoną i poszarpaną strukturę. Składa się ona z conajmniej czterech łączących się mniejszych elementów. "Wiedzieliśmy, że to niesamowicie masywna gromada, w której jądrze zachodzą aktywne procesy i zaobserwowanie bezpośredniego jej związku z kosmiczną siecią potwierdza nasze wyobrażenie o strukturach tworzących Wszechświat," dodaje dr Eckert. W danych obserwacyjnych obejmujących 30 godzin obserwacji teleskopem XMM-Newton w grudniu 2014 roku astronomowie odkryli pięć dużych struktur gorącego gazu, które mogą się łączyć z jądrem gromady Abell 2744. Porównując dane rentgenowskie z obserwacjami w zakresie optycznym udało się odkryć, że galaktyki leżą w różnych włóknach, a trzy z nich fizycznie są związane z gromadą, podczas gdy dwa pozostałe związane są z dalszymi strukturami widzianymi na tej samej linii wzroku. Źródło: ESA press release]]> 3580 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[SpaceX planuje wylądować Falconem na przylądku Canaveral?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/02/rakiety-spacex-planuje-wyladowac-falconem-na-przyladku-canaveral/ Wed, 02 Dec 2015 20:48:51 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3627 spacex-falcon-9-liftoff-vandenburg.jpg SpaceX może pod koniec miesiąca ponownie spróbować swoich sił w wyścigu kosmicznym. Tym razem firma chce spróbować wylądować swoją rakietą na lądowisku, a nie jak dotąd na platformie na pełnym morzu - poinformował przedstawiciel NASA w dniu wczorajszym. Carol Scott, który odpowiada za techniczną integrację w SpaceX powiedział reporterom w bazie Sił Powietrznych na Przylądku Canaveral, że pierwsza próba lądowania rakiety na lądzie może się odbyć wcześniej niż się tego oczekuje. "Znacie plany lądowania jednego z członów rakiety, tak? Firma planuje wylądować tym członem tutaj na Przylądku [Canaveral]," powiedział Scott reporterom. [embed]https://www.youtube.com/watch?v=BhMSzC1crr0&w=853&h=480[/embed] SpaceX odmówiła skomentowania uwag Scotta gdy skontaktowali się z nią reporterzy portalu Space.com. SpaceX, które wciąż analizuje nieudany start rakiety Falcon 9, do którego doszło w czerwcu, planuje powrócić do lotów w tym miesiącu. Firma ma zaplanowane wyniesienie na orbitę 12 satelitów Orbcomm OG2 z Kompleksu 40 na przylądku Canaveral na Florydzie w połowie grudnia. Zaplanowany lot miał także obejmować kolejną próbę lądowania pierwszego członu rakiety Falcon 0 na autonomicznej platformie na Oceanie Atlantyckim. Przedstawiciele SpaceX, włącznie z właścicielem firmy Elonem Muskiem, mówili w przeszłości, że jeżelu uda się wrócić czon rakiety na Ziemię i wykorzystać go ponownie, koszty wynoszenia satelitów na orbitę mogą zmaleć nawet 100-krotnie. Przed nieudanym lotem w czerwcu, który spowodował utratę bezzałogowego statku Dragon, SpaceX dwukrotnie podejmował próbę wylądowania pierwszym członem rakiety Falcon 9 na platformie oceanicznej. Za każdym razem lądowanie nie udawało się w ostatnich sekundach lądowania. spacexgraphiclarge W lutym br. SpaceX wynajęła dawne miejsce startów w celu stworzenia pierwszego w historii lądowiska dla rakiet w bazie Sił Powietrznych na Przylądku Canaveral.  Firma wtedy informowała, że zamierza przenieść lądowania z platformy oceanicznej na lądowisko na kolejnych etapach rozwoju programu wielokrotnego wykorzystywania rakiet. Scott powiedział, że jeżeli lądowanie na lądzie się powiedzie, pierwszy człon rakiety Falcon 9 przyspieszy trwające prace na innym lądowisku - Pad 39A w Kennedy Space Center. https://www.youtube.com/watch?v=n8o7LQYNrTQ W kwietniu 2014 roku SpaceX podpisała z NASA umowę na 20-letni leasing Pad 39A, z którego planuje wysyłać w przestrzeń rakietę Falcon Heavy oraz Falcon 9 z astronautami podążającymi na pokład ISS. Źródło: Space.com]]> 3627 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> <![CDATA[LISA Pathfinder w drodze na orbitę okołoziemską]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/lisa-pathfinder-w-drodze-na-orbite-okoloziemska/ Thu, 03 Dec 2015 08:09:25 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3677 unnamed.jpg Obserwatorium fal grawitacyjnych LISA Pathfinder wystartowało dzisiaj z Kourou na szczycie rakiety Vega VV06 o godzinie 4:04 GMT i jest w drodze na niską orbitę okołoziemską. Start rakiety poniżej: https://www.youtube.com/watch?v=MTKz2cQhM1A Fale grawitacyjne to fałdy w tkance czasoprzestrzeni przewidziane sto lat temu przez Alberta Einsteina w ramach jego ogólnej teorii grawitacji opublikowanej 2 grudnia 1915 roku. Teoria Einsteina przewiduje, że owe fluktuacje powinny być zjawiskiem uniwersalnym, wytwarzanym przez przyspieszająec masywne obiekty. Niemniej jednak jak dotąd z uwagi na swój niewielki rozmiar nie zostały zaobserwowane. Dla przykładu fluktuacje emitowane przez parę krążących wokół siebie czarnych dziur rozciągnęłyby linijkę o długości miliona kilometrów o mniej niż rozmiar atomu. LISA Pathfinder przetestuje wyjątkowe technologie, które mogą pozwolić zaobserwować fale grawitacyjne w przestrzeni kosmicznej. Jego centrum stanowi para identycznych sześcianów ze złota i platyny o boku długości 46 mm oddalonych od siebie o 38 cm, które są odizolowane od jakichkolwiek zewnętrznych i wewnętrznych sił poza jedną: grawitacją. [embed]https://www.youtube.com/watch?v=qbqox08OC-A&w=853&h=480[/embed] W ramach misji owe sześciany zostaną umieszczone w swobodnym spadku, najczystszym dotąd wytworzonym w przestrzeni kosmicznej, a następnie ich względne położenie będzie monitorowane ze zdumiewającą dokładnością -tym samym zostaną położone podwaliny pod kolejne obserwatoria fal grawitacyjnych w przestrzeni kosmicznej. Rakieta Vega wystartowała dzisiaj o 4:04 GMT z Gujany Francuskiej. Siedem minut później, po oddzieleniu pierwszych trzech członów, górny człon rakiety Vega odpalił silniki i wyniósł obserwatorium LISA Pathfinder na niską orbitę.  Kolejne odpalenie silników miało miejscę w 1h 40 min lotu. Obserwatorium oddzieliło się od górnego członu o 5:49 GMT. Kontrolerzy w centrum operacyjnym w Darmstadt w Niemczech nawiązali z nim komunikację i przejęli kontrolę nad sondą. W ciągu nadchodzących dwóch tygodni, sonda będzie podnosić apocentrum swojej orbity sześciokrotnie uruchamiając silniki. Ostatnie uruchomienie silników wyniesie sondę w w kierunku miejsca docelowego wokół stabilnego punktu L1, ok. 1.5 mln kilometrów od Ziemi. Źródło: ESA]]> 3677 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> ]]> <![CDATA[Dostawa na ISS prosto z USA po 8 miesiącach przerwy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/dostawa-na-iss-prostu-z-usa-po-8-miesiacach-przerwy/ Thu, 03 Dec 2015 15:45:35 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3720 usspacestati NASA ma nadzieję na wznowienie komercyjnych dostaw na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) już w tym tygodniu, po miesiącach frustrujących opóźnień. Ostatnie amerykańskie dostawy na pokład ISS dotarły w kwietniu. Od tego czasu tylko Rosji i Japonii udało się zapełnić powstałą wyrwę w dostawach. Bezzałogowa rakieta Atlas V dotarła na miejsce startu w środę. W czwartek rakieta ma za zadanie wynieść na orbitę ponad trzy tony zapasów, którymi wypakowana jest kapsuła transportowa Cygnus. Końcowymi odbiorcami przezysłki jest szóstka astronautów aktualnie przebywająca na pokładzie ISS, powiedział Frank Culbertson z firmy Orbital ATK Inc, "więc chcemy im dostarczyć tego na co czekają." 1-usspacestati.jpg "Mam nadzieję, że worek św. Mikołaja także ukryty jest gdzieś w zakamarkach Cygnusa, a astronauci czekają już na swoje skarpety z prezentami," dodał Culbertson, prezes grupy systemów kosmicznych w Orbital ATK. Tym razem Orbital wysyła swojego Cygnusa z Przylądka Canaveral. Ich rakieta Antares jest uziemiona od czasu eksplozji, d której doszło podczas startu w 2014 roku. Wtedy zniszczeniom uległ pad startowy w Wirginii, a rakieta i statek transportowy zostały doszczętnie zniszczone. Firma Orbital z siedzibą w Wirginii zakupiła wtedy dwie rakiety United Launch Alliance, aby móc wypełnić swoje zobowiązania wobec NASA. 2-usspacestati.jpg SpaceX, kolejny dostawca usług transportowych dla NASA także jest uziemiony od czasu nieudanego startu w czerwcu. SpaceX planuje wznowienie dostaw już w styczniu 2016 roku. Orbital planuje wykonać jeszcze jedną dostawę z wykorzystaniem rakiety Atlas w marcu, a potem wrócić do rakiety Antares w maju wykorzystując nowy typ silników zbudowanych w Rosji.]]> 3720 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[SŁOŃCE: Czy grożą nam 1000-krotnie silniejsze rozbłyski na Słońcu?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/slonce-czy-groza-nam-1000-krotnie-silniejsze-rozblyski-na-sloncu/ Thu, 03 Dec 2015 17:52:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3755 thesuncouldr Nowe badania rozbłysków gwiezdnych wskazują, że Słońce ma potencjał do wytwarzania super-rozbłysków. W ramach badań prawdzonych przez naukowców z University of Warwick zaobserwowano gwiezdny super-rozbłysk na powierzchni gwiazdy obserwowanej przez kosmiczny teleskop Kepler. Rozbłysk charakteryzował się wzorami fal podobnymi do tych obserwowanych na Słońcu. Super-rozbłyski są tysiące razy silniejsze niż te obserwowane na Słońcu i wielokrotnie były obserwowane na niektórych gwiazdach. Odnaleziony w Drodze Mlecznej podwójn układ gwiazd o nazwie KIC9655129 znany jest ze swoich super-rozbłysków. Naukowcy opierając się na podobieństwach między super-rozbłyskami na KIC9655129 a rozbłyskami na Słońcu, że fizyka na której się opierają może być ta sama - a to znaczy, że nasze Słońce także może mieć możliwość wytworzenia takiego super-rozbłysku. Typowe rozbłyski słoneczne mają energię równą 100 milionom megaton trotylu, jednak super-rozbłyski na Słońcu mog uwalniać energię nawet miliarda megaton trotylu. W przypadku wystąpienia takiego super-rozbłysku na Ziemi systemy komunikacji satelitarnej oraz systemy dostarczania energii elektrycznej mogłyby być zagrożone. Główny naukowiec Chloe Pugh z University of Warwick Centre for Fusion, Space and Astrophysics, tłumaczy: "Nasz układ słoneczny wypełniony jest plazmą lub zjonizowanym gazem pochodzącym ze Słońca pod postacią wiatru słonecznego i gwałtowniejszych i silniejszych wybuchów słonecznych takich jak chociażby rozbłyski. Na gwiazdach podobnych do Słońca obserwowano już potężne rozbłyski, tzw. super-rozbłyski. Abyśmy mogli określić, czy nasze Słońce może wytworzyć tak intensywne rozbłyski musimy najpierw określić czy te samme procesy fizyczne odpowiedzialne są za gwiezdne super-rozbłyski co za rozbłyski słoneczne." 1-thesuncouldr "Powszechnie obserwujemy, że rozbłyski słoneczne składają się z serii regularnie występujących impulsów. Bardzo często oew pulsacje przypominają fale o długości fali, która związana jest z różnymi właściwościami danego obszaru Słońca, na którym powstaje rozbłysk. Badaniem tego typu fal zajmuje się sejsmologia koronalna. Od czasu do czasu rozbłyski składają się z wspólnie nakładających się na siebie wielu fal. Odnaleźliśmy dowody na występowanie wielu fal w gwiezdnych super-rozbłyskach i ich właściwości są identyczne jak tych obserwowanych na Słońcu." Wyniki badań pt. "A Multi-Period Oscillation in a Stellar Superflare" zostały opublikowane w czasopiśmie The Astrophysical Journal Letters. Źródło: ApJL  ]]> 3755 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[HAYABUSA-2: Japońska sonda przeleciała dziś w pobliżu Ziemi]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/hayabusa-2-japonska-sonda-przeleciala-dzis-w-poblizu-ziemi/ Thu, 03 Dec 2015 19:23:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3804 topics_20140930.jpg Japońska sonda kosmiczna wystrzelona w przestrzeń kosmiczną w ubiegłym roku przeleciała w dniu dzisiejszym w pobliżu Ziemi wykorzystując jej przyciąganie grawitacyjne do zmiany prędkości w drodze do odległej planetoidy, gdzie jej zadaniem będzie badanie początków Układu Słonecznego. Japoński podróżnik o imieniu Hayabusa 2 przeleciał dzisiaj o godzinie 10:08 GMT w odległości 3090 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, po czym skierował się w stronę planetoidy Ryugu. Tak przynajmniej pokazywała to symulacja dostepna na stronie Japońskiej Agencji Kosmicznej JAXA. Hayabusa-2_Img-1.jpg Agencja kosmiczna spędzi teraz około tygodnia analizując czy sonda weszła na prawidłową orbitę. Hayabusa 2 została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną rok temu na pokładzie rakiety H-IIA z centrum kosmicznego Tanegashima Space Center. Misja sondy potrwa 6 lat, a głównym zadaniem misji jest przywiezienie na Ziemię próbek materiału z planetoidy. Według planów Hayabusa 2 dotrze to Ryugu (planetoidy nazwanej tak na cześć mitycznego zamku z japońskich opowieści ludowych) w połowie 2018 roku i spędzi w jej pobliżu około 18 miesięcy. Co więcej sonda opuści na powierzchnię planetoidy łaziki i "pakiet lądujący" obejmujący instrumenty do obserwacji i badania powierzchni. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to próbki gruntu dotrą na Ziemię pod koniec 2020 roku. Badanie materii pochodzącej z planetoidy pozwoli rzucić światło na narodziny Układu Słonecznego 4.6 miliarda lat temu  i przyczyny powstania życia na Ziemi. Sonda jest następcą pierwszej japońskiej sondy do planetoidy - Hayabusa (jap. sokół), która w 2010 roku po siedmioletniej podróży przywiozła na Ziemię próbki pyłu. Naukowcy uważają, że planetoida Ryugu o średnicy 900 metrów zawiera znacznie więcej materii organicznej i wody niż obiekt zbadany przez sondę Hayabusa. Źródło: phys.org]]> 3804 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Finał Galileo Masters połączony z debatą o rozwoju sektora kosmicznego]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/final-galileo-masters-polaczony-z-debata-o-rozwoju-sektora-kosmicznego/ Thu, 03 Dec 2015 19:37:19 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3849 12278728_427710170767494_5841308171085254488_n

    4 grudnia 2015 r. w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym odbędzie się Gala Finałowa konkursu Galileo Masters.

    European Satellite Navigation Competition (ESNC), bardziej rozpoznawalny pod nazwą Galileo Masters, uznawany jest za najważniejszy konkurs dla zainteresowanych technologiami satelitarnymi, którzy myślą o działalności w sektorze kosmicznym. Do konkursu zgłaszane są pomysły na aplikacje, urządzenia i technologie wykorzystujące nawigację satelitarną.

    20 października 2015 r. odbyła się międzynarodowa Gala Finałowa w Berlinie, podczas której wręczono nagrody dla zwycięzców poszczególnych regionów oraz laureatów nagród specjalnych ufundowanych m.in. przez Europejską Agencję Nawigacji Satelitarnej (GSA) czy Europejską Agencję Kosmiczną (ESA).

    Nie zabrakło polskich akcentów, główne wyróżnienie od Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR) otrzymał projekt MUPS (Mobile Underwater Positioning System), stworzony przez zespół naukowców z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Naukowcy zaproponowali retransmisję sygnału z satelitów nawigacyjnych na modulowany sygnał dźwiękowy, który pozwoliłby na lokalizowanie pod wodą.

    W czasie polskiej Gali Finałowej 4 grudnia w Gdańsku ogłoszeni zostaną wszyscy finaliści rodzimej edycji konkursu. Na razie znany jest wyłącznie główny zwycięzca, który został oficjalnie ogłoszony w Niemczech. Został nim zespół stojący za projektem Pastguide, w którym rekonstruowane są miejsca historyczne przy wykorzystaniu technologii wirtualnej rzeczywistości.

    Uroczyste wręczenie nagród połączone będzie z debatą na temat rozwoju technologii kosmicznych oraz wykorzystania systemów satelitarnych w Polsce i na świecie. W panelu dyskusyjnym uczestniczyć będzie wiceprezes Polskiej Agencji Kosmicznej prof. Marek Moszyński, prezes Blue Dot Solutions dr Krzysztof Kanawka, a także przedstawiciele z chińskich i niemieckich instytucji związanych z nawigacją satelitarną. Warto zaznaczyć, że chińska reprezentacja podczas Gali Finałowej będzie liczyć prawie 10 osób, w związku z czym będzie to ważne wydarzenie z punktu widzenia budowania relacji pomiędzy firmami z naszych krajów.

    Sponsorzy nagród i partnerzy Galileo Masters 2015: Agencja Rozwoju PrzemysłuPomorska Specjalna Strefa EkonomicznaCreotech InstrumentsPolska Agencja Rozwoju PrzedsiębiorczościPolska Agencja Kosmiczna, Astri Polska, GMV Innovating SolutionsITTIHertz Systems oraz sponsorzy nagród: Business LinkNaviGate i PCPD.

    Patronat honorowy objęło Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego. Źródło: Blue Dot Solutions]]>
    3849 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Przy jakich gwiazdach powstają planety skaliste?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/03/przy-jakich-gwiazdach-powstaja-planety-skaliste/ Thu, 03 Dec 2015 22:17:42 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3859 whatkindsofs Odkrywając co raz więcej planet krążących wokół innych niż Słońce gwiazd, astronomowie próbują zorientować się jakie typy planet mogą powstawać wokół różnych rodzajów gwiazd. Tego typu informacje mogą znacznie przyspieszyć proces poszukiwania kolejnych planet oraz lepiej zrozumieć historię formowania się naszego własnego Układu Słonecznego. Gdy gwiazda jest młoda otoczona jest rotującym dyskiem gazu i pyłu, z którego tworzą się planety. Generalnie zakłada się, że skład chemiczny gwiazdy w jakiś sposób wpływa na skład chemiczny planet krążących wokół niej. W rzeczy samej, wcześniejsze badania wskazywały, że gazowe olbrzymy tworzą się wokół gwiazd bogatych w żelazo. Jednak nowsze wyniki zaczęły wskazywać, że mniejsze planety nie wymagają do powstania tak wysokiej zawartości żelaza w gwieździe. Nowe prace zespołu w składzie którego znalazła się m.in. Johanna Teske (Carnegie) rozszerzyły zakres badań poprzez zmierzenie szerokiej palety pierwiastków. Okazało się, że gwiazdy wokół których krążą planety skaliste rozmiarem przypominające Ziemię przypominają składem chemicznym gwiazdy przy których krążą planety wielkości Neptuna, oraz te przy których nie ma żadnych planet. Nie przypominają natomiast gwiazd, wokół których krążą gazowe olbrzymy. Zespół poddał analizie obfitość 19 różnych pierwiastków odkrytych w siedmiu gwiazdach, wokół których krąży co najmniej jedna planeta skalista podobna do Ziemi. Wyniki prac zespołu wskazują, że małe planety skaliste takie jak Ziemia nie występują częściej wokół gwiazd bogatych w pierwiastki takie jak żelazo i krzem. Wynik ten wydaje się zaskakujący zważając na fakt, że żelazo i krzem to najobfitsze pierwiastki w planetach skalistych. Czytaj dalej na portalu Urania.  ]]> 3859 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Hubble i Spitzer obserwują początki Wszechświata]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/04/hubble-i-spitzer-obserwuja-poczatki-wszechswiata/ Fri, 04 Dec 2015 08:43:32 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3913 nasaspacetel Korzystając z łącznej mocy Kosmicznych Teleskopów Hubble'a i Spitzer astronomowie odkryli najsłabszy obiekt kiedykolwiek obserwowany we wczesnym Wszechświecie. Istniał on już około 400 milionów lat po Wielkim Wybuchu, który miał miejsce 13.7 miiliarda lat temu. Zespół nazwał ów obiekt Tayna co oznacza "pierworodny" w języku Aymara, którym mówi się w Andach i na obszarach Altiplano w Ameryce Płd. Mimo, że teleskopy Hubble'a i Spitzer wykrywały już inne galaktyki znajdujące się w większej odległości, to Tayna jest przedstawicielem mniejszej, ciemniejszej klasy nowo-formujących się galaktyk, które jak dotąd unikały wykrycia. Owe bardzo ciemne obiekty są bardzo charakterystyczne dla wczesnego Wszechświata i dostarczają nam wielu informacji o formowaniu się i ewolucji pierwszych galaktyk. "Dzięki temu wykryciu, zespół jako pierwszy miał okazję zbadać właściwości ekstremalnie słabych obiektów powstałych na krótko po Wielkim Wybuchu," powiedział główny autor opracowania Leopoldo Infante, astronom z Pontifical Catholic University of Chile. Tanya stanowi część pakietu 22 młodych galaktyk znajdujących się na granicy obserwowalnego wszechświata. Badania w ramach których odkryto owe obiekty stanowią istotny wkład do katalogu poznanych już bardzo odległych galaktyk. Wyniki badań zostały opublikowane 3 grudnia w The Astrophysical Journal. Rozmiarami Tanya przypomina Wielki Obłok Magellana (LMC), niewielką galaktykę satelitarną Drogi Mlecznej. Tempo powstawania w niej gwiazd jest dziesięciokrotnie większe niż w LMC. Obiekt może być rosnącym jądrem, które z czasem rozwinie się w dużą galaktykę. Niewielka i ciemna galaktyka została dostrzeżona tylko dzięki naturalnej soczewce w przestrzeni kosmicznej. W ramach programu Frontier Fields, Kosmiczny Teleskop Hubble'a obserwował masywną gromadę galaktyk o nazwie MACSS0416.1-2403 znajdującą się ok. 4 miliardów lat  świetlnych od Ziemi o masie ok. miliona miliardów mas Słońca. Owa olbrzymia gromada działa niczym silne szkło powiększające zakrzywiając i powiększając światło obiektów znajdujących się daleko za nimi. Grawitacja gromady zakrzywiła światło odległej protogalaktyki dzięki czemu świeci ona 20 razy jaśniej niż bez tego efektu znanego jako soczewkowanie grawitacyjne. Odległość galaktyki została oszacowana poprzez zbudowanie profilu barw z danych dostarczonych przez teleskopy Hubble'a i Spitzer. Rozszerzanie Wszechświata sprawia, że docierające do nas światło odległych galaktyk jest rozciągnięte / przesunięte ku czerwieni tym bardziej im dalej znajduje się dany obiekt. Mimo, że wiele nowych gwiazd w galaktyce jest biało-niebieskich, ich promieniowanie zostało przesunięte w zakres podczerwony. Należy tutaj zauważyć, że absorpcja na chłodnym, międzygalaktycznym wodorze także przesuwa promieniowanie galaktyk ku czerwieni. To wszystko oznacza, że bardzo wczesny Wszechświat będzie miejscem bogatym w cele badań dla nadchodzącego Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Źródło: ApJ]]> 3913 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[MARS: Nieszczelność instrumentu przygotowanego w ramach misji InSight]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/05/mars-nieszczelnosc-instrumentu-przygotowanego-w-ramach-misji-insight/ Sat, 05 Dec 2015 15:25:28 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3944 marsmissiont.jpg W jednym z kluczowych instrumentów naukowych, który zainstalowany będzie na pokładzie sondy InSight (Interior Exploration Using Seismic Investigations, Geodesy and Heat Transport) przygotowywanej do startu w marcu 2016 roku, wykryto nieszczelność próżniowego pojemnika, w którym znajdują się jego główne czujniki. Czujniki stanowią element instrumentu o nazwie Seismic Experiment for Interior Structure (SEIS), dostarczonego przez Francuską Agencję Kosmiczną (CNES). Sejsmometr stanowi kluczowy instrument naukowy, który pozwoli odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących budowy wnętrza Marsa i procesów zachodzących głęboko we wnętrzu planety. Instrument SEIS składa się z trzech bardzo czułych sejsmometrów zamkniętych w szczelnej sferze. Sejsmometry muszą pracować w warunkach próżni, aby zapewnić doskonałą czułość na ruchy gruntu nawet rzędu szerokości atomu. Po ostatecznym uszczelnieniu sfery wykryto jednak niewielki wyciek, który uniemożliwia spełnienie wymogów naukowych po dotarciu na powierzchnię Marsa. Zespół naukowców z CNES/JPL aktualnie zajmuje się eliminacją usterki, która musi się zakończyć przed integracją instrumentu oraz ostatecznymi testami środowiskowymi, które przeprowadzone zostaną we Francji przed wysłaniem do USA gdzie odbędzie się instalacja na pokładzie sondy i start. Lądownik InSight przeszedł już fazę montażu i testy w Lockheed Martin Space Systems w Kolorado i aktualnie przygotowywany jest do wysyłki do bazy Sił Powietrznych Vandenberg AFB.  Instalacja sejsmometru zaplanowana jest na początek stycznia. Instrument HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package) z Niemiec oraz pozostałe instrumenty naukowe zostały już zainstalowane na pokładzie sondy. Menedżerowie z NASA oraz CNES planują wyniesienie sondy w przestrzeń kosmiczną w marcu 2016 roku i aktualnie przygotowują harmonogram przygotowań do startu. Start misji będzie pierwszym startem misji marsjańskiej wykonanym z zachodniego wybrzeża USA i pierwszym projektem, którego głównym celem jest zbadanie wnętrza Czerwonej Planety. Źródło: NASA]]> 3944 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[PLUTON: Nowe zdjęcia Plutona - z momentu max. zbliżenia!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/05/pluton-nowe-zdjecia-plutona-z-momentu-max-zblizenia/ Sat, 05 Dec 2015 15:45:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=3982 2-newhorizonsr.jpg Sonda New Horizons przesłała na Ziemię pierwszą serię najlepszych i najbliższych zdjęć Plutona wykonanych podczas przelotu w pobliżu planety 14 lipca br - są to najlepsze zbliżenia Plutona jakie dane będzie nam oglądać przez kilkadziesiąt nadchodzących lat. Co tydzień sonda New Horizons przesyła dane zapisane na cyfrowych nośnikach podczas przelotu w pobliżu Planety. Najnowsze zdjęcia stanowią część sekwencji zdjęć wykonanych w momencie największego zbliżenia do powierzchni planety - każdy piksel na zdjęciu przedstawia fragment powierzchni o bokach 77-85 metrów - dzięki czemu na zdjęciach widoczne są szczegóły wielkości bloku mieszkalnego. Na zdjęciach sondzie udało się uchwycić szeroką paletę obiektów, od kraterów, po góry i lodowce. [embed]https://www.youtube.com/watch?v=B0xkupKwjfM&w=853&h=480[/embed] "Te zbliżenia ukazujące różnorodność powierzchni Plutona ukazują w pełni moc naszej sondy, która jest w stanie dostarczyć naukowcom niesamowitych danych," powiedział John Grunsfeld, były astronauta i z-ca administratora Dyrektoratu Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie. "Sonda New Horizons zachwyciła nas wszystkich przesyłając na Ziemię fenomenalne zdjęcia Plutona, i wraz z kolejnymi danymi docierającymi do nas niemalże bez przerwy, nasz zachwyt nad kolejnymi szczegółami nie maleje." 3-newhorizonsr.jpg Najnowsze zdjęcia przedstawiają pas o szerokości 80 kilometrów na globie znajdującym się ponad 5 miliardów kilometrów od nas. "Nowe zdjęcia dają  nam zapierający dech w piersiach obraz geologii Plutona,"  powiedział główny naukowiec misji NH Alan Stern z Southwest Research Institute (SwRI) w Boulder, Kolorado. "Tak szczegółowych zdjęć nie mieliśmy w przypadku Marsa czy Wenus przez dekady od momentu pierwszego przelotu w ich pobliżu - w przypadku Plutona od razu mamy wszystko - kratery, góry, lodowce - zaledwie pięć miesięcy po przelocie! Nauka, którą możemy wynieść z tych zdjęć jest po prostu niesamowita!" Zdjęcia zostały wykonane za pomocą instrumentu Long Range Reconnaissance Imager (LORRI) na pokładzie New Horizons ok. 15 minut przed maksymalnym zbliżeniem do Plutona z odległości zaledwie 17 000 kilometrów. 4-newhorizonsr.jpg W ciągu nadchodzących kilku dni naukowcy oczekują kolejnych zdjęć z tego zestawu, które ukażą kolejne szczegóły powierzchni w tej niesamowitej rozdzielczości. Źródło: JHUAPL/NASA]]> 3982 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Poznaliśmy zwycięzców Galileo Masters 2015]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/05/poznalismy-zwyciezcow-galileo-masters-2015/ Sat, 05 Dec 2015 20:31:36 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4032 Logotyp-Galileo-Masters-2015-PL.-Źródło-AZO-702x336 4 grudnia 2015 r. w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym odbyła się Gala Finałowa konkursu Galileo Masters. European Satellite Navigation Competition (ESNC), bardziej rozpoznawalny pod nazwą Galileo Masters, uznawany jest za najważniejszy konkurs dla zainteresowanych technologiami satelitarnymi, którzy myślą o działalności w sektorze kosmicznym. Zapis debaty poniżej: [embed]https://www.youtube.com/watch?v=hGlGy7GTrCw&w=853&h=480[/embed] Do wszystkich edycji regionalnych w tym roku spłynęło 494 poprawnie wypełnionych wniosków konkursowych, co stanowi najlepszy wynik konkursu Galileo Masters w historii! Do polskiej edycji konkursu w tym roku zgłoszono 64 pomysły na aplikacje, urządzenia i technologie wykorzystujące nawigację satelitarną. Tak wysoka liczba pomysłów nie została zanotowana w żadnym innym państwie na świecie! Jest to ogromny sukces dla Polski i ważny dowód na to, że w polskich studentach, pracownikach naukowych i przedsiębiorcach drzemie ogromny potencjał w dziedzinie wykorzystania nawigacji satelitarnej. W czasie polskiej Gali Finałowej 4 grudnia w Gdańsku ogłoszono zwycięzcę i wszystkich finalistów rodzimej edycji konkursu. Zwycięzcą został zespół stojący za projektem Pastguide, w którym rekonstruowane są miejsca historyczne przy wykorzystaniu technologii wirtualnej rzeczywistości. Drugie miejsce przypadło dla Airbone collision avoidance system for skydivers, paragiders, gliders, civilian aircrafts – projektu stworzonego przez Stanisława Rzewuskiego i Marka Pachwicewicza. Trzecie miejsce zajął InsectAlert, za którym stoi Szymon Moliński, Anna Molińska oraz Łukasz Ratajczak. Uroczyste wręczenie nagród połączone było z debatą na temat rozwoju technologii kosmicznych oraz wykorzystania systemów satelitarnych w Polsce i na świecie. W panelu dyskusyjnym brał udział wiceprezes Polskiej Agencji Kosmicznej prof. Marek Moszyński, prezes Blue Dot Solutions dr Krzysztof Kanawka, a także przedstawiciele z chińskich i niemieckich instytucji związanych z nawigacją satelitarną. Warto zauważyć, że w wydarzeniu uczestniczyła chińska reprezentacja licząca prawie 10 osób, co nadało Gali Finałowej jeszcze większy wymiar. Ważnym momentem była również informacja o uruchomieniu w Gdańsku pierwszego w Polsce akceleratora kosmicznego. Podczas wydarzenia podpisano czterostronne porozumienie pomiędzy Miastem Gdańsk, Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną, funduszem kapitałowym Black Pearls VC oraz Blue Dot Solutions. Akcelerator ma na celu wsparcie młodych spółek z sektora komicznego. W jego działaniu pomóc ma bliskość Polskiej Agencji Kosmicznej oraz trójmiejskich firm z sektora kosmicznego. Sponsorzy nagród i partnerzy Galileo Masters 2015: Agencja Rozwoju Przemysłu, Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, Creotech Instruments, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Polska Agencja Kosmiczna, Astri Polska, GMV Innovating Solutions, ITTI, Hertz Systems oraz sponsorzy nagród: Business Link, NaviGate i PCPD. Organizator polskiej edycji Galileo Master Blue Dot Solutions.   Patronat honorowy objęło Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego. Źródło: AK]]> 4032 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[ALMA obserwuje młode galaktyki w sieci ciemnej materii]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/05/alma-obserwuje-mlode-galaktyki-w-sieci-ciemnej-materii/ Sat, 05 Dec 2015 21:22:05 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4048 almaspotsmon.png Za pomocą obserwatorium ALMA (Atacama Large Milimeter/submilimeter Array) astronomowie odkryli gniazdo monstrualnych młodych galaktyk leżących 11.5 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Owe galaktyki zdają się znajdować na skrzyżowaniu gigantycznych włókien w sieci ciemnej materii. Odkrycie to jest istotne dla naszego rozumienia w jaki sposób powstają takie galaktyki i w jaki sposób ewoluują w potężne galaktyki eliptyczne. Żyjemy w stosunkowo spokojnym okresie w historii Wszechświata. Dziesięć miliardów lat temu, na długo przed powstaniem Słońca i Ziemi, niektóre obszary Wszechświata zajmowane były przez monstrualne galaktyki, w których gwiazdy powstawały w tempie setki i tysiące razy większym niż obserwowane aktualnie w Drodze Mlecznej. Teraz we Wszechświecie nie ma już tych potężnych galaktyk, lecz astronomowie wierzą, że owe młode galaktyki wyrosły zamieniając się w gigantyczne galaktyki eliptyczne obserwowane współcześnie. Aktualne teorie opisujące formowanie się galaktyk przewidują, że tego typu galaktyki powstają w szczególnych miejscach charakteryzujących się dużą ilością ciemnej materii. Jednak jak dotąd trudno było określić położenie galaktyk aktywnie formujących gwiazdy z wystarczającą precyzją, która pozwoliłaby przetestować te przewidywania. Częścią problemu jest fakt, że potężne galaktyki, w których intensywnie powstają gwiazdy często przesłonięte są pyłem, przez co trudno je obserwować w zakresie widzialnym. Pyłowe galaktyki intensywnie emitują promieniowanie radiowe w zakresie submilimetrowym, lecz radioteleskopy jak dotąd nie miały wystarczającej rozdzielczości pozwalającej na zidentyfikowanie poszczególnych galaktyk. almaspotsmon Do poszukiwania monstrualnych galaktyk zespół badawczy pod kierownictwem Hideki Umehata, Yoichi Tamury oraz Kotaro Kohno wykorzystał obserwatorium ALMA i dokładnie zbadał niewielki obszar nieba o nazwie SSA22 w gwiazdozbiorze Wodnika. Przed rozpoczęciem obserwacji w ALMA, zespół poszukiwał młodych galaktyk w SSA22 za pomocą ASTE, 10-m teleskopem submilimetrowym operowanym przez NAOJ. Mimo, że czułość i rozdzielczość ASTE nie była wystarczająca, to dane z tego teleskopu wskazywało, że może w tym miejscu znajdować się gromada potężnych galaktyk. Dzięki dziesięciokrotnie większej czułości i sześćdziesięciokrotnie lepszej rozdzielczości ALMA umożliwiła astronomom zidentyfikowanie położenia dziewięciu takich galaktyk w SSA22. Zespół porównał położenie tych galaktyk z położeniem gromady młodych galaktyk 11.5 miliarda nat świetlnych od nas w SSA22, która była obserwowana w zakresie widzialnym przez teleskop Subaru. Kształt gromady obserwowanej przez Subaru wskazuje na obecność olbrzymiej trójwymiarowej sieci niewidocznej ciemnej materii. Włóknista strkuktura ciemnej materii może być protoplastą wielkoskalowej struktury Wszechświata. Jedną z najlepiej poznanych struktur we współczesnym Wszechświecie jest kosmiczny Wielki Mur, gigantyczna włóknista struktura rozciągająca się na 500 milionów lat świetlnych. Włóknista struktura w SSA22 może zatem stanowić proto-wielki mur. Zespół badaczy odkrył, że ich młode galaktyki wydają się znajdować dokładnie na przecięciu dwóch włókien ciemnej materii. To odkrycie wspiera model, w którym galaktyki powstają w obszarach koncentracji ciemnej materii. Źródło: Astrophysical Journal Letters / NINS  ]]> 4048 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[SATURN: Przebić się przez atmosferę Tytana - zdjęcie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/05/saturn-przebic-sie-przez-atmosfere-tytana-zdjecie/ Sat, 05 Dec 2015 21:50:49 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4103 PIA20016 Powyższe zdjęcie przedstawia obraz Tytana - księżyca Saturna w podczerwieni. Zdjęcie zostało wykonane 13 listopada 2015 roku przez sondę Cassini podczas przelotu T-114 w pobliżu Tytana. Zdjęcie złożone jest z danych zebranych przez spektrometr działający w zakresie widzialnym i podczerwonym. Niebieski kolor na zdjęciu przedstawia promieniowanie w zakresie 1.3 mikrona, zielony - 2 mikrony a czerwony - 5 mikronów. Widok w zakresie widzialnym (0.5 mikrona) ukazałby jedynie gęstą atmosferę Tytana. Promieniowanie w zakresie bliskiej podczerwieni pozwala jednak instrumentom sondy Cassini przebi się przez atmosferę i ukazać powierzchnię księżyca. Podczas tego przelotu w pobliżu Tytana sonda zbliżyła się do niego na 10 000 km, odległość zdecydowanie większą, niż podczas obserwacji optycznych, które się wykonuje z odległości ok. 1200 km. Taki odległy przelot pozwolił instrumentowi VIMS (visual and infrared mapping spectrometer) wykonać zdjęcia dużych obszarów księżyca ze średnią rozdzielczością (kilka kilometrów na piksel). Zdjęcie zostało wykonane od strony zwróconej ku Saturnowi. Na zdjęciu widać równoległe, ciemne, wydmowe regiony nazwane Fensal (na północy) oraz Aztlan (na południu), które razem tworzą kształ przypominający przewróconą literę H. Źródło: NASA/JPL/University of Arizona/University of Idaho]]> 4103 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Na Jowisza z kamerą JunoCam!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/06/na-jowisza-z-kamera-junocam/ Sun, 06 Dec 2015 17:33:54 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4129 pia14447 (1) Gdy sonda Juno dotrze do Jowisza 4 lipca 2016 roku nowe zdjęcia burzliwych chmur gazowego olbrzyma zostaną przesłane na Ziemię dzięki kolorowej kamerze nazwanej JunoCam. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich misji kosmicznych - to nie zawodowi astronomowie będą odpowiadać za te zdjęcia. Co więcej - to także nie oni będą decydować, które zdjęcia wykorzystać. W tym przypadku to użytkownicy z całego świata będą tworzyć swoisty zespół odpowiadający za obróbkę zdjęć uczestnicząc w kluczowych elementach tego procesu - począwszy od identyfikacji interesujących obiektów, a kończąc na udostępnianiu końcowych efektów. "To naprawdę będzie kamera ogólnego dostępu. Mamy nadzieję, że studenci, uczniowie i całe klasy dołączą do naszego zespołu," powiedział Scott Bolton, główny naukowiec misji Juno z Southwest Research Institute w San Antonio. Zespół Juno wykonał duży krok w stronę udostępnienia JunoCam uruchamiając nową platformę internetową na stronie misji. Teraz oraz w trakcie misji amatorzy astronomii mogą tam umieszczać swoje zdjęcia Jowisza wykonane własnymi teleskopami. Te zdjęcia będą stanowiły podstawę dyskusji internetowej o chmurach, pasach i plamach Jowisza, które warto sfotografować za pomocą JunoCam podczas kolejnych bliskich przelotów nad chmurami planety. Zdjęcia wykonane z Ziemi będą kluczowe do zidentyfikowania i śledzenia zmian chmur Jowisza podczas zbliżania sondy do planety. "Między kolejnymi zbliżeniami do powierzchni Jowisza, sonda Juno będzie oddalała się od planety, a Jowisz będzie malał w polu widzenia JunoCam do rozmiaru, przy którym zdjęcia nie będą nadawały się do wyboru miejsc wartych sfotografowania przy następnym zbliżeniu. Dlatego też naprawdę liczymy na pomoc ze strony obserwatorów naziemnych," powiedziała Candy Hansen, członek zespołu naukowego Juno, która odpowiada za planowanie pracy kamery. Juno zbliży się do Jowisza bardziej niż jakakolwiek sonda w historii, dzięki czemu JunoCam będzie miała okazję wykonać najlepsze zbliżenia kolorowych pasm chmur. Co 14 dni obracjąca się, napędzana panelami słonecznymi sonda będzie zbliżała się do Jowisza na zaledwie kilka godzin, podczas których będzie zbierała ogromne ilości danych naukowych oraz wykonywała kilkanaście zdjęć za pomocą JunoCam. Podczas największego zbliżenia, Juno będzie wykonywała zdjęcia z odległości zaledwie 5000 km nad chmurami Jowisza. Czytaj dalej na portalu Urania. https://www.youtube.com/watch?v=ka6OERznXh4&w=853&h=480]]> 4129 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Geminidy już blisko!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/06/na-niebie-geminidy-juz-blisko/ Sun, 06 Dec 2015 21:27:50 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4225 geminid-radiant-large1 Geminidy to chyba najatrakcyjniejszy rój meteorów królujący na zimowym nieboskłonie, szczególnie dlatego, że jego ZHR (przyp. red. zenitalna liczba godzinna - czyli liczba meteorów jakie może zaobserwować pojedynczy obserwator w ciągu godziny przy założeniu idealnych warunków pogodowych i radiancie roju znajdującym się w zenicie) jest prawie zawsze dość wysokie i dzięki temu jesteśmy w stanie doliczyć się około 120 zjawisk w ciągu jednej godziny. W tym roku maksimum przypada na 14 grudnia około godziny 19:00 UTC. Rój ten aktywny jest każdego roku zazwyczaj od 7 do 17 grudnia. Radiant Geminidów położony jest w gwiazdozbiorze Bliźniąt w okolicy Kastora, najjaśniejszej gwiazdy konstelacji, co stanowi jednocześnie ogromne ułatwienie dla osób, które dopiero co zaczynają interesować się nocnymi obserwacjami i meteorami. Tym razem Księżycem się nie ma co martwić, ponieważ będzie on krótko po nowiu, oświetlenie w dniu maksimum wyniesie około 11% tarczy. Jasna i obfita liczba meteorów oraz łatwy do zlokalizowania radiant to połowa sukcesu. Miejmy jeszcze nadzieję, że zimowa aura będzie nam w tym roku sprzyjać, i będziemy mogli podziwiać piękne ,,spadające gwiazdy". Zainteresowanych czytelników prosimy o podsyłanie uzyskanych przez Was wyników z obserwacji Geminidów do Pracowni Komet i Meteorów (PKiM). Wszystkim obserwatorom życzymy obfitych wrażeń i pogodnego nieba.                                                                                                                                                   Opracował: Tużnik Adam]]> 4225 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Pomiary fal uderzeniowych w supernowej SN2011dh]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/08/supernowe-pomiary-fal-uderzeniowych-w-supernowej-sn2011dh/ Tue, 08 Dec 2015 07:28:56 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4235 5665784633331.jpg Supernowe, wybuchowa śmierć masywnych gwiazd, stanowią jedne z najistotniejszych eksplozji we Wszechświecie, bowiem to właśnie wtedy przestrzeń kosmiczna wzbogacana jest o pierwiastki chemiczne wyprodukowane we wnętrzu gwiazdy - w tym pierwiastki niezbędne do powstania planet i życia. Jasne promieniowanie supernowych pozwala wykorzystywać je jako swoiste  wskaźniki bardzo odległego wszechświata. 31 maja 2011 roku jeden z amatorów astronomii zauważył supernową w stosunkowo bliskiej Galaktyce Wir (M51) odległej o 257 milionów lat świetlnych. Analiza widma supernowej SN2011dh wskazywała, że gwiazda, która właśnie kończyła swoje życia była masywnym superolbrzymem o masie ponad trzynastu mas Słońca (pewne dowody wskazują na to, że gwiazda ta miała także towarzysza). Wybuch spowodował powstanie fali uderzeniowej, której jasna emisja w zakresie optycznym występuje głównie w wewnętrznej, gęstej części wolno poruszających się szczątków gwiazdy. Co więcej, astronomowie byli w stanie zauważyć także szybko poruszający się komponent fali uderzeniowej, który świeci w zakresie radiowym. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 4235 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Odległe zbliżenie: New Horizons obserwuje odległy obiekt Pasa Kuipera]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/08/odlegle-zblizenie-new-horizons-obserwuje-odlegly-obiekt-pasa-kuipera/ Tue, 08 Dec 2015 08:00:13 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4285 adistantclos Sonda New Horizons wykonała niedawno najbliższe w historii zdjęcia odległego obiektu Pasa Kuipera - demonstrując tym samym swoją zdolność obserwowania licznych obiektów tego typu w nadchodzących latach - jeżeli NASA zatwierdzi wydłużenie misji. W tej krótkiej animacji składającej się z czterech klatech wykonanych przez kamerę Long Range Reconnaissance Imager (LORRI) 2 listopada w odstępach 60-minutowych widać poruszający się na tle gwiazd odległy obiekt o średnicy ok. 150 km noszący nazwę/oznaczenie 1994 JR1. Podczas wykonywania tych zdjęć 1994 JR1 znajdował się 5.3 mld km od Słońca i jedynie 280 mln km od sondy New Horizons. To jak dotąd najlepsze i najbliższe zdjęcie małego ciała z Pasa Kuipera - tzw. "trzeciej strefy" Układu Słonecznego, za wewnętrznymi planetami skalistymi i zewnętrznymi gazowymi olbrzymami. Naukowcy misji NH planują wykorzystać tego typu zdjęcia do badania wielu innych obiektów Pasa Kuipera po zatwierdzeniu misji przez NASA. Sonda New Horizons przeleciała w pobliżu Plutona 14 lipca br, po raz pierwszy wykonując dokładne zdjęcia Plutona i jego pięciu księżyców. Sonda zmierza do obiektu Pasa Kuipera o nazwie 2014 MU69, do którego dotrze 1 stycznia 2019 roku.  ]]> 4285 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Nowe prawo regulujące górnictwo kosmiczne, a gorączka złota]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/08/nowe-prawo-regulujace-gornictwo-kosmiczne-a-goraczka-zlota/ Tue, 08 Dec 2015 14:00:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4301 3-illustration.jpg Biżuteria z międzyplanetarnego złota i popijanie "kosmicznej wody" mogą wydawać się pomysłami rodem z filmów sci-fi, ale wkrótce mogą stać się rzeczywistością - a wszystko przez nowe amerykańskie przepisy legalizujące górnictwo w przestrzeni kosmicznej. Po pierwsze, prezydent Barack Obama pod koniec listopada podpisał przepisy prawne zezwalające na wydobywanie minerałów i innych materiałów - włącznie z wodą - z planetoid i Księżyca. Może to być początek pozaziemskiej gorączki złota wspieranej przez prywatny sektor kosmiczny, który już rośnie w dużym tempie, oraz przez spadające koszty podróży kosmicznych (Blue Origin, SpaceX). Ustawa "US Commercial Space Launch Competitiveness Act" mówi o tym, że wszelkie materiały znalezione/wydobyte na planetoidzie lub na Księżycu przez amerykańskich obywateli i przedsiębiorstwa, należą do nich i mogą nimi swobodnie dysponować. Mimo, że ustawa łamie ideę, według której przestrzeń kosmiczna należy do wszystkich na Ziemi i może być wykorzystywana do badań naukowych i eksploracji, ustala ona także prawa inwestorów do czerpania korzyści ze swoich wysiłków - przynajmniej według praw obowiązujących w USA. Christopher Johnson, prawnik z Secure World Foundation, która skupia się na długoterminowym, rozsądnym wykorzystywaniu przestrzeni kosmicznej twierdzi, że nowe prawo będzie stanowić podstawę aktywności w przestrzeni kosmicznej w nadchodzącym stuleciu. Amerykański krok przywołuje na myśl wielkie otwarcie amerykańskiego dzikiego zachodu w XIX wieku, które doprowadziło do Kalifornijskiej Gorączki Złota z 1849 roku. Jednak jak na razie koszty pionierskiej, ekonomicznej eksploracji kosmosu pozostają olbrzymie, nie mówiąc już o ryzyku. Duże przedsiębiorstwa wciąż badają dostępne opcje, jednak mniejsze start-upy takie jak chociażby Planetary Resources (stworzone w 2012 roku przez współzałożyciela Google - Larry Page'a) już przebierają nogami. waterparticl "To pytanie zawsze istniało - czy zwykłe przedsiębiorstwo będzie w stanie wykorzystać te zasoby z zyskiem," mówi Chris Lewicki, prezes Planetary Resources. Jednak teraz, tzw. Space Act "zabezpiecza naszych klientów i inwestorów, podczas gdy my budujemy przedsiębiorstwo działające w przestrzeni kosmicznej," powiedział Lewicki agencji AFP. "Od momentu przyjęcia przepisów, dostajemy wiele wsparcia, a nasi obecni inwestorzy są bardzo podekscytowani," dodaje. Meagan Crawford, v-ce prezes innej firmy, która planuje działalność w górnictwie kosmicznym - Deep Space Industries mówi, że od momentu przyjęcia przepisów inwestorzy przestali się obawiać, że mogą zmarnować swoje pieniądze. "To dla nas ogromny sukces. Nie jesteśmy już szaleńcami dla niektórych. Nie jest nam już tak trudno przekonać nowych inwestorów." Według badań NASA spośród 1500 planetoid znajdujących stosunkowo blisko Ziemi, około 10% posiada cenne zasoby mineralne. Obie firmy widzą duże możliwości w przestrzeni kosmicznej: depozyty niklu, rudy żelaza, złota i platyny, które mogą wspierać przemysł kosmiczny w ten sam sposób, w który potężne depozyty rudy żelaza w USA stanowiły podwaliny przemysłu motoryzacyjnego w Detroit. Jednak pierwszym celem jest woda zamrożona w ogromnych ilościach na stosunkowo bliskich nam planetoidach. Wartość wody leży w zasobach wodoru, który może służyć do napędu statków kosmicznych. Takie planetoidy moga stanowić swego rodzaju stacje benzynowe dla rakiet zmierzających np. w kierunku Marsa. thearkydseri Lewicki uważa, że taka stacja benzynowa w przestrzeni kosmicznej może pozwolić na oszczędności rzędu setek milionów dolarów, które trzebaby było wydać na transport wody z Ziemi. "Jeżeli będziemy w stanie przechowywać tam tą wodę, możemy uzupełniać zbiorniki rakiet, satelity - to będzie naprawdę duża oszczędność. Jeżeli będzie można uzupełnić paliwo już na orbicie, będzie dużo łatwiej taką rakietę wynieść w przestrzeń z Ziemi. I dużo taniej." Pierwsze misje badawcze mogą wystartować z Ziemi już w 2017 roku, a wydobycie minerałów może zacząć się nawet w 2020 roku. Deep Space Industries planuje wysłanie mini-satelitów o masie rzedu 25-32 kg do planetoid w celu dokładniejszego zbadania dostępnych na nich zasobów i przesłania próbek na Ziemię. Planetary Resources natomiast już zidentyfikowało za pomocą teleskopów kosmicznych w ubiegłym roku planetoidy, do których chce dotrzeć. Według Lewickiego pierwsza sonda do planetoidy powinna wystartować już w przyszłym roku. Obie firmy zgodnie twierdzą, że nowa kosmiczna gorączka złota wymaga inwestycji ok. 3000 mld dolarów w nadchodzących 10-15 latach. A do tego trzeba światowego wsparcia ich operacji i przyjęcia w innych krajach podobnych do amerykańskich przepisów uznających prawo firm do minerałów dostępnych w przestrzeni kosmicznej. Źródło: AFP]]> 4301 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 70 https://plus.google.com/108582581960671630697 0 0 71 http://cosmicbulletin.wordpress.com 0 0 <![CDATA[Moon Express z umową na start - Google Lunar XPRIZE]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/08/moon-express-z-umowa-na-start-google-lunar-xprize/ Tue, 08 Dec 2015 19:18:45 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4375 moon_express_onmoon-640x360.jpg Powoli kończy się czas wyznaczony dla 16 zespołów, które rywalizują o nagrodę Google Lunar XPRIZE. Aby wygrać zespół musi doprowadzić do lądowania niewielkiego pojazdu na powierzchni Księżyca przed końcem 2017 roku. Jednak teraz, w osiem lat po ogłoszeniu konkursu uczestnicy zaczynają przedstawiać namacalne dowody postępów. W październiku br. izraelski zespół SpaceIL został pierwszym z szesnastu zespołów, który ogłosił podpisanie umowy na wyniesienie swojego lądownika na Księżyc. Zespół zdecydował się na start na szczycie rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. Start planowany jest na drugą połowę 2017 roku. Dzisiaj drugi zespół także osiągnął ten cel - amerykański zespół Moon Express, któremu dowodzi Bob Richards, ogłosił podpisanie umowy na wyniesienie swojej sondy na szczycie rakiety Rocket Lab Electron także w 2017 roku. Czytaj dalej na portalu Urania.]]> 4375 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[WENUS: Akatsuki na orbicie z 5-letnim opóźnieniem]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/09/wenus-akatsuki-na-orbicie-z-5-letnim-opoznieniem/ Wed, 09 Dec 2015 12:29:46 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4416 10-anartistsimp Japońska Agencja Kosmiczna poinformowała dzisiajna specjalnie zorganizowanej  konferencji prasowej, że sonda Akatsuki skutecznie weszła na orbitę wokół Wenus, po tym jak pierwsza próba wejścia na orbitę drugiej planety od Słońca zakończyła się niepowodzeniem dokładnie pięć lat wcześniej. Sukces sprawia, że po raz pierwszy w historii japońska sonda kosmiczna weszła na orbitę wokół planety innej niż Ziemia. "Funkcja działa prawidłowo," poinformował menedżer projektu Akatsuki Masato Nakamura   z JAXA. "Wstępne obserwacje będziemy prowadzili przez trzy miesięcy...Następnie przejdziemy w tryb pełnych obserwacji w okolicach kwietnia," powiedział. Sonda Akatsuki  została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną w 2010 roku kosztem 205 milionów dolarów. Celem misji jest prowadzenie obserwacji atmosfery i gorącej, wulkanicznej powierzchni Wenus. Jednak sondzie nie udało się wejść na orbitę wokół Wenus. Zamiast tego sonda przeleciała tylko w pobliżu planety zmuszając inżynierów do wykonania drugiego podejścia. Udane wejście na orbitę miało miejsce w tydzień po tym jak inna japońska sonda kosmiczna Hayabusa-2 przeleciała w pobliżu Ziemi, wykorzystując jej przyciąganie grawitacyjne do zwiększenia prędkości w drodze do planetoidy Ryugu. Podczas maksymalnego zbliżenia Hayabusa-2 znajdowała się w odległości 3090 kilometrów od powierzchni planety. Hayabusa-2 wyruszyła w swoją sześcioletnią podróż rok temu. Celem misji jest przywiezienie na Ziemię próbek z powierzchni planetoidy. Do Ryugu sonda dotrze w połowie 2018 roku, a próbki powinny wrócić na Ziemię pod koniec 2020 roku.  ]]> 4416 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Ceremonia podpisania umów dot. misji JUICE]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/09/ceremonia-podpisania-umow-dot-misji-juice/ Wed, 09 Dec 2015 17:23:12 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4439 Jupiter_mission_contract_ceremony Europejska Agencja Kosmiczna oraz Airbus Defence & Space podpisały dzisiaj umowę dotyczącą budowy sondy JUICE - JUpiter ICy moons Explorer. W maju 2012 roku misja JUICE została wybrana jako pierwsza misja dużej klasy w ramach programu Europejskiej Agencji Kosmicznej "Cosmic Vision 2015-25", jej start planowany jest na rok 2022, a dotarcie do gazowego olbrzyma na rok 2030. Przez trzy i pół roku JUICE będzie okrążał Jowisza, badając jego burzliwą atmosferę, rozległą magnetosferę oraz delikatny zestaw ciemnych pierścieni. Jednocześnie sonda będzie miała za zadanie lodowych księżyców: Ganimedesa, Europy i Kalisto. Ostatnim etapem misji będzie wejście na orbitę wokół Ganimedesa. Wszystkie trzy księżyce rozmiarami przypominające planety mogą skrywać pod lodową powierzchnią rozległe oceany ciekłej wody. Sonda Juice ma za zadanie sprawdzić czy we wnętrzach tych księżyców może istnieć potencjał do powstania życia. W lipcu br. Airbus Defence & Space SAS we Francji został wybrany jako pierwszy wykonawca, gdy ESA zatwierdziła umowę o wartości 350 milionów euro. Umowa obejmuje projekt, rozwój, budowę, integrację, testy, start oraz uruchomienie sondy w przestrzeni kosmicznej. Start na szczycie rakiety Ariane 5 nie wchodzi w skład umowy. W tym zakresie umowa zostanie podpisana z Arianespace w późniejszym czasie. W lutym 2013 roku ESA zatwierdziła wybór 10 najnowocześniejszych instrumentów, które powstają w zespołach rozprzestrzenionych na 16 europejskich krajów, ESA oraz Japonię. Sonda zostanie złożona w Airbus Defence and Space GmbH w Friedrichshafen w Niemczech. Źródło: ESA]]> 4439 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 72 http://cosmicbulletin.wordpress.com 0 0 73 http://pulskosmosu.wordpress.com 72 1 74 http://cosmicbulletin.wordpress.com 73 0 75 http://pulskosmosu.wordpress.com 72 1 <![CDATA[Nowe dane o jasnych kropkach na Ceres!]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/09/nowe-dane-o-jasnych-kropkach-na-ceres/ Wed, 09 Dec 2015 19:36:15 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4467 PIA20180_ip.jpg Ceres odkrywa swoje najgłębiej skrywane sekrety w dwóch nowych artykułach naukowych opublikowanych w czasopiśmie Nature. W artykułach zawarto wskazówki dotyczące składu tajemniczych jasnych kropek obserwowanych przez sondę Dawn w kraterach Ceres. W jednym z badań naukowcy zidentyfikowali tą jasną materię jako rodzaj soli. Drugie badanie sugeruje wykrycie glin bogatych w amoniak - a to stawia nowe pytania o proces powstawania Ceres. PIA20179_ip.jpg Na Ceres zaobserwowano ponad 130 jasnych kropek, a większość z nich znajduje się w kraterach uderzeniowych. Autorzy badań prowadzonych pod kierownictwem Andreasa Nathuesa z Max Planck Institute for Solar System Research w Getyndze (Niemcy) wskazują, że jasna materia odpowiada typowi siarczku magnezu znanemu jako heksahydrat. Inny typ siarczku magnezu znany na Ziemi to tzw. sól Epsom lub sól gorzka. Natheus wraz ze współpracownikami, opierając się o zdjęcia z sondy Dawn, sugerują, że owe obszary bogate w sól powstały w skutek sublimacji lodu wodnego w przeszłości. Uderzenia planetoid w powierzchnię Ceres mogły odkryć mieszaninę lodu i soli ukrytych pod powierzchnią. PIA20136_ip.jpg "Globalna natura jasnych kropek na Ceres wskazuje, że ten glob pod powierzchnią posiada warstwę bogatą w zasolony lód wodny," mówi Nathues. [embed]https://www.youtube.com/watch?v=8er_0yY1S1o&w=853&h=480[/embed] Nowe spojrzenie na krater Occator Powierzchnia Ceres, której średnica wynosi ok. 940 km, jest zasadniczo ciemna - jej jasność porównywalna jest do świeżego asfaltu - napisali autorzy opracowania. Jasne kropki, które pokrywają powierzchnię charakteryzują się pełną paletą jasności, przy czym najjaśniejsze z nich odbijają nawet 50% padającego na nie światła słonecznego. Jednak jak dotąd nie odnaleziono bezsprzecznych pokładów wody na Ceres, do tego niezbędne są dane w wyższej rozdzielczości. Wewnętrzna część krateru Occator zawiera najjaśniejsze kropki na Ceres. Sam Occator jest kraterem o średnicy 90 km i wzniesieniu centralnym pokrytym jasną materią o średnicy 10 km i głębokości 500 m. Ciemne pasma, prawdopodobnie pęknięcia, przebiegają przez wzniesienie centralne. Occator wydaje się być jednym z najmłodszych obiektów na Ceres. Naukowcy z misji Dawn oceniają jego wiek na 78 milionów lat. Autorzy badania napisali, że na niektórych zdjęciach krateru Occator zauważalna jest rozmyta mgła przy powierzchni, wypełniająca dno krateru. Może to być związane z obserwacjami pary wodnej na Ceres przez kosmiczne obserwatorium Herschel, o którym pisano w 2014 roku. Mgła wydaje się pojawiać na Ceres w okolicach południa czasu lokalnego i znika przy wschodzie i zachodzie Słońca.  To z kolei przypomina zjawiska obserwowane na powierzchni komet, gdzie para wodna unosi drobne cząstki pyłu i lodu. Przyszłe dane i analizy mogą pozwolić na przetestowanie tej hipotezy i tym samym odkryć wskazówki, które pozwolą wytłumaczyć tego typu aktywność. "Zespół naukowców z misji Dawn wciąż omawia uzyskane wyniki i analizuje dane, aby lepiej zrozumieć co właściwie się dzieje w kraterze Occator," powiedział Chris Russell, główny naukowiec misji Dawn z University of California w Los Angeles. W drugim z opracowań opublikowanych w Nature, członkowie zespołu naukowego Dawn przeanalizowali skład Ceres i odkryli dowody na występowanie tam glin bogatych w amoniak. W tym celu wykorzystali dane ze spektrometru w zakresie widzialnym i podczerwonym, co pozwala na identyfikację minerałów występujących na powierzchni. Amoniak w formie lodu wyparowałby obecnie na Ceres ponieważ ta planeta karłowata jest zbyt ciepła. Niemniej jednak cząsteczki amoniaku mogą być stabilne, jeżeli związane są z innymi minerałami. Obecność związków amoniaku każe rozważać możliwość, że Ceres nie powstała w Pasie Planetoid między Marsem a Jowiszem gdzie znajduje się obecnie, ale mogła powstać w zewnętrznych obszarach Układu Słonecznego. Inną możliwością jest to, że Ceres powstała blisko swojej obecnej orbity, ale obserwujemy materię, która uderzyła w powierzchnię Ceres po przybyciu z zewnętrznych obszarów Układu Słonecznego - np. z okolic Neptuna, gdzie azot w formie lodu jest termicznie stabilny. Źródło: JPL/NASA]]> 4467 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[PLUTON: Nowa wizualizacja pogody kosmicznej na Plutonie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/10/pluton-nowa-wizualizacja-pogody-kosmicznej-na-plutonie/ Thu, 10 Dec 2015 09:03:14 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4531 Bez tytułu Poniższy film przedstawia symulację pogody kosmicznej aż do orbity Plutona w czasie przelotu sondy New Horizons w pobliżu Plutona w lipcu 2015 roku. W tym czasie naukowcy z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland współpracowali z zespołem misji New Horizons testując swoje modele - oraz modele dostarczone przez naukowców z całego świata - których zadaniem jest prognoza pogody kosmicznej w okolicach Plutona. Zrozumienie otoczenia, w którym porusza się sonda może pomóc nam chronić sondy od promieniowania i innych potencjalnie niebezpiecznych efektów. Specjaliści od wizualizacji z centrum Goddarda zaktualizowali film przedstawiający przewidywania modelu tworząc wersję poniższą. [embed]https://www.youtube.com/watch?v=o-LVK5TuKcA&w=853&h=480[/embed] Mimo, że próżnia panująca w przestrzeni kosmicznej jest niemal tysiąc razy "pustsza" niż próżnia w laboratorium, to wciąż nie jest całkowicie pusta. Słońce bezustannie emituje stały strumień cząstek zwany wiatrem słonecznym - jak również od czasu do czasu gęstsze obłoki materii w postaci koronalnych wyrzutów masy (CME) - oba te strumienie charakteryzują się polami magnetycznymi. Gęstość, prędkość i temperatura cząstek, jak również kierunek i siła pola magnetycznego charakteryzują pogodę kosmiczną. W celu przewidzenia pogody kosmicznej na Plutonie naukowcy połączyli przewidywania kilku modeli - zwracając uwagę na wydarzenia, które już dawno temu minęły Ziemię. "Rozpoczynamy symulację w styczniu 2015 roku, ponieważ cząsteczki, które mijają Plutona w lipcu 2015 roku musiały zostać wyemitowane ze Słońca jakieś sześć miesięcy wcześniej," powiedział Dusan Odstrcil, specjalista ds. pogody kosmicznej w Goddard, który odpowiada za model Enlil. Model Enlil, którego nazwa wywodzi się od sumeryjskiego boga wiatru, to jeden z głównych modeli wykorzystywanych do symulowania pogody kosmicznej w pobliżu Ziemi i to on właśnie stanowił podstawę symulacji dla sondy New Horizons. Nowy, złożony z wielu, model śledzi CME dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Ponieważ cząsteczki podróżują przez wiele miesięcy zanim dotrą do Plutona, CME się rozmywają i napotykają inne CME oraz wiatr słoneczny, tworząc tym samym większe obłoki cząstek i nowe pole magnetyczne. Owe obłoku rozciągają się wraz z odległością od Słońca przyjmując kształt swoistych pierścieni zanim dotrą do Plutona - coś zupełnie innego od typowego CME w kształcie balona, obserwowanego na Ziemi. Źródło: NASA]]> 4531 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]> <![CDATA[Spitzer i Kepler odkrywają układ burzowy na gwieździe]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/11/spitzer-i-kepler-odkrywaja-uklad-burzowy-na-gwiezdzie/ Fri, 11 Dec 2015 07:21:47 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4568 telescopesde.gif Korzystając z kosmicznych teleskopów Spitzer oraz Kepler astronomowie odkryli obiekt, który wydaje się być niewielką gwiazdą charakteryzującą się potężnym systemem burzowym. Ciemna plama burzowa przypomina Wielką Czerwoną Plamę na Jowiszu: stały, aktywny antycyklon o średnicy większej od średnicy Ziemi. "Gwiazda ma rozmiar Jowisza, a burza ma rozmiar Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu," powiedział John Gizis z University of Delaware w Newark. "Wiemy, że ta burza trwa od conajmniej dwóch lat, a prawdopodobnie dłużej." Gizis jest głównym autorem opracowania, które zostało opublikowane w czasopiśmie Astrophysical Journal. Podczas gdy od zawsze wiadomo, że planety posiadają rozległe systemy burzowe, to teraz mamy do czynienia z pierwszym odkryciem chmur i burz na gwieździe. Gwiazda oznaczona W1906+40 należy do termicznie chłodnej klasy obiektów zwanych L-karłami. Niektóre L-karły uważane są za gwiazdy, ponieważ zachodzi w nich fuzja atomów i emisja promieniowania tak jak w przypadku innych gwiazd, podczas gdy brązowe karły, znane jako niedoszłe gwiazdy charakteryzują się brakiem fuzji atomów. Badany L-karzeł - W1906+40 - wydaje się być gwiazdą z uwagi na swój szacunkowy wiek (im starszy L-karzeł, tym bardziej prawdopodobnie jest gwiazdą). Temperatura na jego powierzchni wynosi ok. 2200K - jak na gwiazdę jest to stosunkowo niska temperatura. Wystarczająco niska, aby w atmosferze mogły powstawać chmury. Spitzer obserwował już inne zachmurzone brązowe karły znajdując dowody na krótkotrwałe burze trwające od kilku godzin do kilku dni. W ramach nowych badań astronomom udało się badać zmiany w atmosferze W1906+40 przez dwa lata. L-karzeł został pierwotnie odkryty w ramach przeglądu NASA Wide-field Infrared Survey Explorer w 2011 roku. Później Gizis wraz ze swoim zespołem zorientował się, że ten obiekt znajduje się w tym samym obszarze nieba, które obserwuje kosmiczny teleskop Kepler bezustannie poszukujący nowych planet pozasłonecznych. Kepler wykrywa planety poprzez rejestrowanie spadku jasności gwiazd gdy planety przechodzą na ich tle. W tym przypadku astronomowie wiedzieli jednak, że spadki jasności nie są spowodowane obecnością planet, a najprawdopodobniej plamami gwiezdnymi, które podobnie do naszych plam słonecznych, spowodowane są obecnością pola magnetycznego. Plamy gwiezdne także mogą powodować spadki jasności wraz z rotacją wokół osi gwiazdy. Dalsze obserwacje wykonane za pomocą Spitzera, który obserwuje w zakresie podczerwonym, pozwoliły na stwierdzenie, że ciemne plamy nie są spowodowane liniami pola magnetycznego, a kolosalnym układem burzowym o średnicy trzykrotnie większej od Ziemi. Owa burza okrąża gwiazdę co 9 godzin. Pomiary podczerwone Spitzera w dwóch długościach fali pozwoliły na zbadanie różnych warstw atmosfery, a w połączeniu z danymi w zakresie widzialnym z Keplera pozwoliły odkryć obecność burzy. Źródło: ApJ Więcej informacji: ]]> 4568 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Zwiedzaj z Rosettą oczami Osirisa]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/11/zwiedzaj-z-rosetta-oczami-osirisa/ Fri, 11 Dec 2015 15:39:05 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4629 Comet_on_10_December_2015_from_OSIRIS_narrow-angle_camera_highlight_mob.jpg Zespół inżynierów analizujących dane za kamery OSIRIS na pokładzie sondy Rosetta uruchomił nową stronę internetową, na której przedstawia najnowsze zdjęcia z komety 67P/Czuriumow-Gerasimienko. Zdjęcia wysokiej rozdzielczości wykonane w trybie wąsko- oraz szerokokątnym przedstawiają kometę na zdjęciach aktualizowanych niemal na bieżąco. Zdjęcia będą publikowane na stworzonej do tego stronie, jednak można także dopisać swojego maila do listy mailingowej i otrzymywać zdjęcia tą dogą. Częstotliwość publikowania zdjęć będzie zależała od natłoku badań naukowych, które sonda będzie przeprowadzać oraz od obserwacji instrumentem OSIRIS w danym dniu. Przyjmuje się, że będzie się pojawiało przynajmniej jedno zdjęcie w tygodniu, ale częstotliwość może wzrosnąć do jednego zdjęcia dziennie. "Po przejściu przez peryhelium i oddaleniu od jądra komety, powróciliśmy w jego pobliże - na wysokość około 100 km - dzięki temu możemy znów widzieć to co widzieliśmy gdy sonda dotarła do komety 6 sierpnia 2014 roku," mówi Holger Sierks, główny naukowiec zespołu kamery OSIRIS z Max Planck Institute for Solar System Research w Getyndze (Niemcy). "Chcielibyśmy dzielić się naszymi zdjęciami ze społecznością astronomiczną i całą opinią publiczną niemal w czasie rzeczywistym podczas podejścia i ewentualnego opadania w kierunku powierzchni komety." Zdjęcia będą publikowane przez robotyczny system w formacie JPG po uprzedniej selekcji wykonanej przez naukowców OSIRIS. Do każdego zdjęcia dołączone będą tzw. metadane obejmujące czas, datę, odległość do komety i Słońca oraz rozdzielczość zdjęcia. Odwiedź stronę pod adresem https://planetgate.mps.mpg.de:8114/Image_of_the_Day/public/]]> 4629 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Członkowie Ekspedycji 45 wracają na Ziemię]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/11/czlonkowie-ekspedycji-45-wracaja-na-ziemie/ Fri, 11 Dec 2015 16:53:18 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4661 cv8exhyueaajw0__0 Dowódca Ekspedycji 46 Scott Kelly (NASA) wykonał powyższe zdjęcie z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej 11 grudnia 2015 roku. Zdjęcie przedstawia odcumowanie i separację statku Soyuz TMA-17M, na pokładzie którego znajdują się członkowie załogi Ekspedycji 45: Kjell Lindgren (NASA), Oleg Kononienko (Roskosmos) oraz Kimiya Yu (JAXA) kończący tym samym swoją 141-dniową misję w orbitalnym laboratorium. Załoga bezpiecznie wylądowała w Kazachstanie o godzinie 19:12 czasu lokalnego. Stacją nadal dowodzi załoga Ekspedycji 46, na której czele stoi Kelly. Wraz z Michaiłem Kornienko i Siergiejem Wołkowem (Roskosmos) trójosobowa załoga będzie zawiadywać stacją przez cztery dni do momentu przybycia trzech nowych członków załogi. Astronauta NASA Tim Kopra, rosyjski kosmonauta Jurij Malenczenko oraz Tim Peake (ESA) wystartują z Kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie 15 grudnia. Źródło: NASA]]> 4661 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Najlepsze zdjęcie SOHO ostatnich 20 lat]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/11/najlepsze-zdjecie-soho-ostatnich-20-lat/ Fri, 11 Dec 2015 17:04:11 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4673 soho-20th-anniversary-contest-winner Świętując dwudziestą rocznicę startu obserwatorium SOHO (Solar and Heliospheric Observatory), NASA ogłosiła głosowanie na najlepsze zdjęcie wykonane w ciągu dwóch dekad pracy obserwatorium. Jako najlepsze wybrano zdjęcie złożone z dwóch wykonanych przez dwa różne instrumenty zainstalowane na pokładzie SOHO. Tłem jest zdjęcie wykonane 8 styczna 2002 roku za pomocą koronografi - instrumentu blokującego jasną tarczę Słońca, co pozwala obserwować dużo słabszą atmosferę gwiazdy. To zdjęcie przedstawia rozległe koronalne wyrzuty masy (CME-coronal mass ejection), w których z powierzchni Słońca wyrzucane są miliardy ton materii z prędkościami rzędu milionów kilometrów na godzinę. Słońce widoczne w centrum powyższego zdjęcia zostało sfotografowane przez Extreme ultraviolet Imaging Telescope innego dnia. Drugie zdjęcie zostało powiększone i nałożone na dysk przesłaniający Słońce na poprzednim zdjęciu.  Obraz Słońca został zarejestrowany w ekstremalnym ultrafiolecie na długości fali 30.4 nm, które jest niewidoczne dla naszych oczu, a tutaj przedstawione w kolorze czerwonym. Źródło: NASA]]> 4673 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Astronomowie odkryli nową planetę w Układzie Słonecznym? Raczej nie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2015/12/11/astronomowie-odkryli-nowa-planete-w-ukladzie-slonecznym-raczej-nie/ Fri, 11 Dec 2015 17:44:07 +0000 https://pulskosmosu1.wordpress.com/?p=4692 ALMA_potw_eso_130415-640x426.jpg Naukowcy i amatorzy astronomii od dawna zafascynowani są możliwością istnienia "Planety X" w zewnętrznych obszarach Układu Słonecznego, która mogłaby wytłumaczyć niektóre anomalie orbit planet takich jak Neptun czy Uran. Niemniej jednak, w ostatnich latach astronomowie wykluczali możliwość istnienia, dużej, niezauważonej planety daleko za orbitą Plutona. Grupa badaczy ze Szwecji i Meksyku właśnie zgłosiła preprinty dwóch artykułów naukowych na serwisie arXiv (tutaj i tutaj), w których twierdzi, że zaobserwowała masywny obiekt na krawędzi Układu Słonecznego. Opierając się na obserwacjach za pomocą Atacama Large Milimeter/submilimeter Array w Chile wykonanych w 2014 i 2015 roku, astronomowie zaobserwowany "punktowe źródło" poruszające się wraz z układem gwiazd Alfa Centauri, oddalonym o 4.3 lata świetlne od Ziemi. Autorzy nie sądzą, że nowy obiekt jest składnikiem układu Alfa Centauri, ponieważ gdyby znajdowała się tak daleko taka gwiazda byłaby wystarczająco jasna, aby dało się ją zaobserwować wcześniej. Zamiast tego, astronomowie proponują kilka wytłumaczeń obserwowanego obiektu, który został nazwany przez jeden z zespołów badawczych "Gna." Jedna z propozycji rozważa istnienie tzw. super-Ziemi w odległości około 300 jednostek astronomicznych od Słońca, sześć razy dalej niż Pluton w aphelium. Innym wytłumaczeniem może być "super-chłodny" brązowy karzeł (obiekt za duży na planetę, za mały na gwiazdę) znajdujący się w odległości 20 000 j.a. od Słońca. "Proste argumenty przekonują nas, że ten obiekt nie może być zwykłą gwiazdą. Uważamy, że obserwowany obiekt jest najprawdopodobniej elementem układu słonecznego, znajdującym się za daleko, aby dało się go zaobserwować w innym zakresie promieniowania," mówią autorzy jednego z artykułów opublikowanego na portalu arXiv 8 grudnia 2015 roku. Gdy informacje o nowych artykułach rozprzestrzeniły się w środowisku planetologów w środę, spotkały się ze ścianą sceptycyzmu. W serii wpisów na portalu Twitter, Mike Brown, znany planetolog z California Institute of Technology, który specjalizuje się w zewnętrznych obszarach Układu Słonecznego napisał: "Zabawne: jeżeli to prawda, że ALMA przypadkowo odkryła masywny obiekt Układu Słonecznego w swoim małym, bardzo małym, malutkim polu widzenia - sugerowałoby to, że takich planet rozmiarów Ziemi w zewnętrznym Układzie Słonecznym jest ze 200 000.  Czyli.... nie bardzo. Co ciekawsze: właśnie sobie uświadomiłem, że tak wiele planet rozmiarów Ziemi zdestabilizowałoby cały Układ Słoneczny i wszyscy byśmy zginęli." (przyp. red. Mike Brown sam siebie nazywający 'plutokiller' ma naprawdę duży talent aktora i showmana, więc w jego wypadku takie reakcje to norma). Inni naukowcy podnoszą, że obserwacje przeprowadzone w ramach przeglądu Wide-field Infrared Survey Explorer, który przeznaczony był do przeszukiwania zewnętrznych obszarów Układu Słonecznego w poszukiwaniu dużych planet, wykluczyły możliwość istnienia planety rozmiaru Saturna lub większej w odległości do 10 000 AU oraz planety rozmiaru Jowisza w odległości do 26 000 AU. Jak w przypadku wszystkich preprintów, nowe artykuły muszą także przejść proces peer-review. Nowe dane mogą stanowić pewnego rodzaju artefakty w danych ALMA lub mogą doczekać się dużo mniej sensacyjnego wytłumaczenia. Ale tak to już jest w nauce. Źródło: arstechnica]]> 4692 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[NASA tworzy biuro koordynujące wykrywanie i ochronę przed planetoidami]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/12/nasa-tworzy-biuro-koordynujace-wykrywanie-i-ochrone-przed-planetoidami/ Tue, 12 Jan 2016 11:20:53 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5623 b42628f79a294675b36162209f86e045_L
    NASA sformalizowała swój program wykrywania i śledzenia obiektów zbliżających się do Ziemi (NEO) tworząc Planetary Defense Coordination Office (PDCO).
    Biuro będzie się mieściło w  Dziale Nauk Planetarnych NASA mieszczącycm się w Dyrektoracie Misji Naukowych w Waszyngtonie. Będzie ono odpowiedzialne za nadzorowanie wszystkich finansowanych przez NASA projektów wyszukiwania i charakteryzowania planetoid i komet przechodzących w pobliżu orbity Ziemi.  Zadaniem biura będzie także koordynowanie międzyagencyjnych i międzyrządowych wysiłków w zakresie  odpowiedzi na jakiekolwiek zagrożenie związane z obiektami zbliżającymi się do Ziemi. Jak dotąd udało się odkryć ponad 13 500 obiektów typu NEO o dowolnym rozmiarze - ponad 95 procent z nich odkryto w ramach przeglądów finansowanych od 1998 roku przez NASA. Aktualnie rocznie odkrywa się średnio 1500 nowych obiektów tego typu. "Wykrywanie i śledzenie obiektów NEO, a tym samym ochrona Ziemi przed nimi to kwestia, którą NASA i jej partnerzy z całego świata uważają za niezmiernie istotną," powiedział John Grunsfeld, zastępca administratora Dyrektoratu Misji Naukowych NASA w Waszyngtonie. "Mimo, że aktualnie nie znamy ani jednego obiektu, który bezpośrednio zagrażałby Ziemi, wydarzenie do którego doszło w 2013 roku nad Czelabińskiem przypomina nam, że musimy być czujni i mieć oczy szeroko otwarte." Od pewnego czasu NASA angażuje się w międzynarodowe wysiłki mające na celu stworzenie planów obrony przed zagrożeniem ze strony obiektów NEO i utworzenie biura znacznie rozszerzy udział NASA w tym zakresie. Oprócz wykrywania i śledzenia potencjalnie niebezpiecznych obiektów, biuro będzie wydawało informacje o bliskich Ziemi przejściach planetoid i komet oraz ostrzeżenia w przypadku wykrycia bezpośrednio zagrożenia wejściem obiektu w atmosferę ziemską. Astronomowie wykrywają obiekty bliskie Ziemi wykorzystując do tego naziemne teleskopy rozmieszczone na całej Zemi oraz kosmiczny teleskop podczerwony NEOWISE. Zebrane w ten sposób dane zbierane są przez Minor Planet Center ustanowione przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Po wykryciu obiektu precyzyjnie obliczana jest jego orbita, a następnie jego położenie jest monitorowane przez Center for NEO Studies (CNEOS) w NASA Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. Wybrane obiekty NEO są nieco dokładniej badane za pomocą InfraRed Telescope Facility, Kosmicznego Teleskopu Spitzer oraz radarów. Z uwagi na fakt, że przyjmuje się, iż odkryto już ponad 90% obiektów NEO o średnicy większej niż 1 kilometr wysiłki agencji skupiają się na poszukiwaniu obiektów większych niż 140 metrów. W 2005 roku NASA otrzymała zadanie odkrycia 90% tej populacji obiektów NEO do końca 2020 roku.  Jak dotąd przeglądy finansowane przez NASA umożliwiły odkrycie 25% populacji tych obiektów średniego rozmiaru, które wciąż mogą stanowić istotne zagrożenie dla Ziemi. Długofalowe działania w zakresie ochrony planetarnej obejmują rozwijanie technologii i technik odchylania toru lotu obiektów, które mogą się znajdować na kursie kolizyjnym z Ziemią. Koncepcja stworzenia centralnego biura zajmującego się koordynacją wysiłków skupiających się na wykrywaniu i ochronie przed planetoidami rozważana była od 2010 roku.  Jeszcze w 2010 roku program obserwacji obiektów NEO miał budżet 4 milionów dolarów. W tym samym roku prezydent USA ogłosił nowy cel dla NASA - załogowa misja do planetoidy. Prezydencki budżet na rok podatkowy 2012 zakładał przeznaczenie 20.4 milionów dolarów na rozszerzony program obserwacji NEO. W 2012 roku wystartował także Asteroid Grand Challenge, którego głównym celem jest znalezienie wszystkich niebezpiecznych planetoid - finansowanie wzrosło tym samym do 40 milionów dolarów w 2014 roku. Dzięki temu wzrostowi tempo wykrywania nowych obiektów NEO wzrosło o 40 procent i pozwoliło na rozpoczęcie prac nad potencjalnymi technikami odchylania toru lotu planetoid. W 2015 roku Program Obserwacji obiektów NEO wspierał 54 trwające projekty obejmujące wykrywanie, śledzenie i charakteryzację planetoid. Dziewięć z tych projektów skupia się natomiast na technikach unikania zderzenia z planetoidami. Ostatnio przegłosowany budżet na rok 2016 obejmuje przeznaczenie 50 milionów dolarów na obserwacje obiektów NEO i ochronę planetarną i stanowi 10-krotny wzrost środków przeznacznych na tego typu badania w ciągu zaledwie 5 lat. Aby otrzymywać bieżące informacje o mijających nas planetoidach NASA uruchomiła widget, który przedstawia pięć najbliższych przelotów w pobliżu Ziemi. Informacje przedstawiane w widgecie pochodzą z kompletnej listy ostatnich i nadchodzących przejść obiektów NEO w pobliżu Ziemi. Więcej informacji o Planetary Defense Coordination Office dostępnych jest pod adresem: http://www.nasa.gov/planetarydefense Źródło: astronomynow
    ]]>
    5623 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[SpaceX spróbuje wylądować na platformie oceanicznej już 17 stycznia]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/11/spacex-sprobuje-wyladowac-na-platformie-oceanicznej-juz-17-stycznia/ Mon, 11 Jan 2016 22:14:06 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5626 spacex1
    SpaceX ponownie spróbuje wylądować pierwszym członem rakiety Falcon 9 na autonomicznej platformie oceanicznej już w niedzielę, 17 stycznia. Do próby dojdzie zaledwie w miesiąc po udanym lądowaniu pierwszego członu Falcona 9 na lądzie.
    Poprzednie próby wylądowania rakietą na barce pływającej po Oceanie Atlantyckim zakończyły się niepowodzeniem, jednak według słów rzecznika firmy, której siedziba znajduje się w Kalifornii, kolejna próba lądowania na barce odbędzie się już 17 stycznia. Tym razem Falcon 9 wystartuje z Bazy Sił Powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Według NASA rakieta będzie miała na swoim pokładzie "satelitę Jason-3, który w ramach międzynarodowej misji kierowanej przez National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) będzie kontynuował amerykańsko-europejskie satelitarne pomiary topografii powierzchni oceanu." Start rakiety zaplanowano na 13:42 czasu wschodniego (1842 GMT). Okno startowe potrwa 30 sekund. Zapasowa okazja do startu zaplanowana jest na 18 stycznia o 13:31 (1831 GMT). SpaceX pod kierownictwem Elona Muska trzykrotnie próbowała wylądować pierwszym członem rakiety Falcon 9 na tzw. platformie "droneship" charakteryzującym się dużą literą X na środku. Każda z prób kończyła się niepowodzeniem: rakieta albo nie trafiała w barkę, albo się z nią zderzała, albo przewracała w ostatnim etapie lądowania. 22 grudnia ub. r. udało się jednak po raz pierwszy wylądować pierwszym członem rakiety na stałym lądzie. Celem wszystkich powyższych prób jest obniżenie kosztów wynoszenia ładunków na orbitę przy wykorzystaniu rakiet wielokrotnego użytku. Źródło: AFP
    ]]>
    5626 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[O czym będzie głośno w 2016 roku w przestrzeni kosmicznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/11/o-czym-bedzie-glosno-w-2016-roku-w-przestrzeni-kosmicznej/ Mon, 11 Jan 2016 16:47:25 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5629 dawn_ceres
    Miłośnicy eksploracji Układu Słonecznego mają przed sobą wyjątkowo ciekawy rok.
    Mimo, że w tym roku nie będziemy mieli okazji przeżywać tak fascynujących wydarzeń jak przelot sondy New Horizons w pobliżu Plutona, do którego doszło 14 lipca 2015 roku to wciąż nad naszymi głowami będzie się dużo działo. Poniżej w skrócie przedstawiamy najciekawsze wydarzenia w Układzie Słonecznym w 2016 roku. 7 lutego: SpaceX wraca do lotów cargo SpaceX podpisał z NASA umowę wartą 1.6 miliarda dolarów na wykonanie co najmniej 12 robotycznych lotów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) przy wykorzystaniu rakiety Falcon 9 i bezzałogowej kapsuły Dragon. Pierwsze sześć lotów przebiegło absolutnie bezproblemowo jednak siódmy zakończył się eksplozją zaledwie kilka minut po starcie 28 czerwca 2015 roku. SpaceX wykona pierwszy lot transportowy do ISS od czasu wypadku 7 lutego br. W międzyczasie SpaceX wprowadził zmiany w konstrukcji rakiety modyfikując system separacji członów oraz elektronikę sterującą. Nowa i zmodernizowana rakieta Falcon 9 odbyła swój pierwszy lot 21 grudnia 2015 roku kiedy to wyniosła na orbitę 11 satelitów dla swojego klienta - Orbcomm. Podczas tego lotu po raz pierwszy w historii pierwszy człon rakiety bezpiecznie wrócił na Ziemię i miękko wylądował w Bazie Sił Powietrznych USA na Przylądku Canaveral. Lądowanie pierwszego członu rakiety stanowi element planu SpaceX, który zakłada stworzenie rakiet wielokrotnego użytku, co może istotnie obniżyć koszty wynoszenia satelitów na orbitę. SpaceX nie planuje wysyłania w przestrzeń kosmiczną tego konkretnego członu, który został wykorzystany podczas lotu z 21 grudnia, jednak Elon Musk, CEO firmy ma nadzieję, że jeszcze w 2016 roku uda się dwukrotnie wysłać na orbitę kolejną rakietę - zatem to także stanowi kolejny ciekawy punkt rozwoju. 15332256421_a9105be08b_o_0 14 marca: Start pierwszego łazika w ramach misji ExoMars 14 marca br. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) planuje wystrzelić w przestrzeń kosmiczny pierwszy elementmisji ExoMars, w ramach którego wyniesiony zostanie orbiter Trace Gas Orbiter (TGO), który po siedmiu miesiącach dotrze do Czerwonej Planety niosąc na pokadzie lądownik Schiaparelli, którego zadaniem jest zademonstrowanie rozwijanych technologii. TGO będzie krążył wokół Marsa i rejestrował źródła metanu, który na Ziemi produkowany jest w większości przez organizmy żywe. Lądownik zbierze pełną paletę danych podczas wejścia w marsjańską atmosferę i opadaniu ku powierzchni. Jednak głównym celem lądownika jest przetarcie szlaków dla kolejnego łazika ExoMars poszukującego śladów życia, który zostanie wysłany w 2018 roku. Misja ExoMars realizowana jest przez Europejską Agencję Kosmiczną we współpracy z Rosyjską Federalną Agencją Kosmiczną. Trace_Gas_Orbiter_Schiaparelli_and_the_ExoMars_rover_at_Mars 18 marca: Kolejni astronauci lecą na Międzynarodową Stację Kosmiczną Astronauta Jeffrey Williams oraz kosmonauci Aleksiej Owczinin oraz Oleg Skripoczka 18 marca br. wystartują w kierunku ISS na pokładzie rosyjskiego statku Sojuz z Kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Kolejne starty załogowe zaplanowane są także na 21 czerwca, 23 września i 16 listopada. Kwiecień: Dziewiczy lot rakiety Falcon Heavy Na kwiecień SpaceX planuje pierwsze w historii wysłanie w przestrzeń potężnej rakiety Falcon Heavy. Start odbędzie się z Bazy Sił Powietrznych na Przylądku Canaveral. Mierząca 68 metrów rakieta Falcon Heavy będzie najsilniejszą rakietą na świecie zdolną wynieść 53 tony metryczne ładunku na niską orbitę okołoziemską. Rakieta Falcon Heavy stanowi istotny element planu wysłania misji załogowej w kierunku Marsa. maxresdefault Lato: Koniec misji Dawn? Sonda Dawn znajduje się na orbicie planety karłowatej Ceres od marca 2015 roku. Od tego czasu bada ten gęsto pokryty kraterami obiekt charakteryzujący się osobliwymi jasnymi kropkami w środku niektórych kraterów. W ubiegłym miesiącu sonda Dawn zakończyła proces obniżania swojej orbity do ostatecznej orbity naukowej i aktualnie wykonuje zdjęcia i pomiary z wysokości zaledwie 375 km. Koniec misji kosztującej 466 milionów dolarów sondy zaplanowany jest na czerwiec, kiedy to w sondzie skończą się zapasy hydrazyny wykorzystywanej do napędzania silników kontrolujących wysokość. Jednak członkowie zespołu misji mają plany nieznacznego wydłużenia życia misji, dlatego też nie podają dokładnie daty zakończenia misji. Sonda Dawn przed dotarciem do Ceres przez 13 miesięcy badała protoplanetę Westa - dlatego też jest to pierwsza sonda w historii, która z orbity badała dwa różne ciała Układu Słonecznego. dawn-spacecraft-ceres 4 lipca: Sonda Juno dociera do Jowisza Sonda Juno wejdzie na orbitę wokół Jowisza 4 lipca czyli prawie pięć lat po starcie sondy z Ziemi. Napędzana panelami słonecznymi sonda Juno stworzy mapy pola magnetycznego i grawitacyjnego Jowisza odkrywając przed nami istotne szczegóły ewolucji i budowy tego gazowego olbrzyma - między innymi postara się odpowiedzieć na pytanie czy we wnętrzu znajduje się skaliste jądro. mainJuno 3 września: Start sondy OSIRIS-REx do planetoidy Bennu Kolejnym istotnym wydarzeniem dla NASA będzie wystrzelenie w przestrzeń kosmiczną sondy Origins-Spectral Interpretation-Resource Identification-Security-Regolith Explorer, w skrócie OSIRIS-REx. Sonda OSIRIS-REx będzie zmierzać w kierunku planetoidy Bennu (o średnicy 500 m) i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem dotrze do niej w 2018 roku. W ramach misji sonda pobierze co najmniej 60 g materii z powierzchni planetoidy i wyśle je w kierunku Ziemi, gdzie wg planów powinny dotrzeć w 2023 roku. OSIRIS_REx_Bennu 30 września: Koniec historycznej misji Rosetta Pierwsza misja w historii, w ramach której udało się wejść na orbitę i wylądować na jądrze komety zakończy się 30 września br. kiedy to sonda Rosetta uderzy w powierzchnię mierzącego 4 km jądra komety 67P/Czuriumow-Gerasimienko. Sonda Rosetta została wystrzelona z Ziemi w marcu 2004 roku i dotarła do komety 67P w sierpniu 2014 roku. Następnie w listopadzie 2014 roku z sondy znajdującej się na orbicie w kierunku jądra wysłano lądownik Philae. rosettaandph Koniec 2016 roku: Europejski system nawigacji satelitarnej w komplecie Europejska wersja amerykańskiego systemu nawigacji satelitarnej (GPS) powinna być gotowa do pracy pod koniec roku - twierdzą przedstawiciele Europejskiej Agencji Kosmicznej. W tym roku wystartują cztery kolejne sondy europejskiej konstelacji satelitów nawigacyjnych Galileo. Dzięki temu możliwe będzie rozpoczęcie oferowania wstępnych usług nawigacji satelitarnej. System Galileo docelowo będzie obejmował 30 satelitów znajdujących się na orbicie - 24 operacyjne i 6 zapasowych. Jak dotąd na orbitę wyniesiono 12 satelitów Galileo. 298077_93945514 Źródło: space.com
    ]]>
    5629 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]>
    <![CDATA[Dowód na to, że niektóre galaktyki to kłamcy (LIERs)]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/11/dowod-na-to-ze-niektore-galaktyki-to-klamcy-liers/ Sun, 10 Jan 2016 23:42:24 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5640 LIERs
    Wydawać by się mogło, że astronom z łatwością odróżni czarną dziurę od białego karła, prawda? A jednak natura może być zwodnicza.
    Astronomowie analizujący dane Sloan Digital Sky Survey (SDSS) dzisiaj rano ogłosili wyniki nowych badań, które tłumaczą prawdzwie pochodzenie zagadkowego promieniowania w pobliskich galaktykach. Wyniki zostały przedstawione podczas 227. spotkania American Astronomical Society w Kissimmee na Florydzie. "Teraz jesteśmy pewni, że to białe karły, a nie centralne czarne dziury stanowią wytłumaczenie tych obserwacji," mówi Francesco Belfiore, główny autor badania i doktorant na University of Cambridge. "Z uwagi na fakt, że wiemy, że to białe karły za nie odpowiadają, jesteśmy teraz znacznie bliżej zrozumienia w jaki sposób galaktyki przestają produkować gwiazdy." Aby rozwiązać tą zagadkę, zespół Belfiore przyjrzał się uważniej rzadkiemu gazowi międzygwiezdnemu, który wypełnia przestrzeń międzygwiezdną w pobliskich galaktykach. Naukowcy wykorzystali informacje o liniach emisyjnych w widmie tego gorącego, świecącego gazu do odszyfrowania źródła energii, która podgrzewa ten gaz. Zrozumienie pochodzenia linii emisyjnych nie należy jednak do prostych zadań. W szczególności astronomowie od dawna zastanawiają się nad źródłem energii wprowadzającym gaz w galaktykach w określony stan: źródło bowiem musi być gorętsze niż nowo powstałe gwiazdy jednak chłodniejsze niż promieniowanie z gwałtownie akreującej czarnej dziury, np. kwazara. Wiodąca jak dotąd teoria mówiła, że gaz był podświetlany przez słabowite aktywne jądro galaktyki, które akreauje jedynie niewielkie ilości gazu. Ta teoria wspierana była przez fakt, że regiony centralne wielu galaktyk zawierają takie region o niskiej aktywności zwany LINER (Low-Ionization Nuclear Emission-line Regions). "LINERy stanowią zagadkę już od 35 lat," mówi Belfiore. "W ostatnich latach kilku astronomów występowało przeciwko ogólnie przyjętej interpretacji i twierdziło, że nie za wszystkie LINERy odpowiadają czarne dziury. Nowe dane z przeglądu SDSS dały nam szanse przyjrzenia się na nowo tej kwestii i oceny możliwych teorii alternatywnych." Wcześniejsze obserwacje spektroskopowe były niewystarczające bowiem zazwyczaj obejmowały niewielki fragment galaktyki blisko jej centrum. Nowy instrument SDSS o nazwie MaNGA (MApping Nearby Galaxies at Apache Point Observatory) ma zdolność uzyskiwania danych spektroskopowych dla całej galaktyki jednocześnie. "Do otrzymania potrzebnych nam danych używamy stosunkowo prostej ale innowacyjnej techniki," mówi Kevin Bundy z Kavli Institute for the Physics and Mathematics of the Universe (Kavli IPMU), główny badacz przeglądu MaNGA oraz współautor badania. "Łączymy ze sobą kilkadziesiąt przewodów optycznych w jedną dużą sześciokątną wiązkę i kierujemy je na galaktykę. Wiązka pokrywa obserwacjami większość galaktyki, a każdy przewód mierzy widmo innego jej punktu." Belfiore wraz ze współpracownikami wykorzystał dane z MaNGI do stworzenia mapy stanu gazu i gwiazd w ponad 600 galaktykach LINER. "Korzystając z faktu, że MaNGA może zbierać jednocześnie dane dla całej galaktyki odkryliśmy, że źródła świecenia gazu muszą być rozłożone po całej galaktyce, nawet dziesiątki tysięcy lat świetlnych od centralnej czarnej dziury. To dowodzi, że nie wszystkie obserwowane linie emisyjne mogą być efektem oddziaływania centralnej czarnej dziury," mówi Belfiore. Claudia Maraston z University of Portsmouth, współautor badania tłumaczy najbardziej prawdopodobne rozwiązanie zagadki LINERów. "Białe karły odsłaniane są gdy ich gwiazdy macierzyste odrzucają swoją zewnętrzną otoczkę gazową i odsłaniają gorące jądra, które wciąż świecą, bowiem ich temperatura wynosi miliony stopni Celsjujsza. Te nowo odkryte białe karły stanowią idealne źródło podświetlenia międzygwiezdnego gazu i produkują linie emisyjne, które obserwujemy," mówi Maraston. Mimo, że ten mechanizm został pierwotnie zaproponowany tylko dla galaktyk eliptycznych nowe dane MaNGA wskazują na to, że jest to proces powszechny zarówno w galaktykach eliptycznych jak i spiralnych. "W galaktykach spiralnych gaz świecący jako LINER to resztki surowca do tworzenia gwiazd. Zasoby gazu ulegają wyczerpywaniu w centralnych regionach i procesy formowania gwiazd przenoszą się na zewnętrzne jej regiony. W galaktykach eliptycznych, w których formowanie się gwiazd zachodziło gwałtownie na początkowych stadiach ewolucji Wszechświata ten świecący gaz reprezentuje "odmładzanie" uśpionej galaktyki," mówi Belfiore. "Gaz uwalniany z gwiazd umierających w galaktyce lub z łączącej się z eliptyczną inną galaktyką  jest w stanie przechwycić ekstremalne promieniowanie i sprawić, ze galaktyka zacznie znów świecić, choć tylko jako LINER." Dzięki obszernemu mapowaniu regionów powstawania linii emisyjnych z daleka od jądra galaktyki, z daleka od centralnej supermasywnej czarnej dziury, natomiast blisko młodych, dopiero co powstałych białych karłów, litera N w skrócie LINER odpowiadająca za słowo 'nuclear' musi zniknąć. Okazuje się wtedy, że większość galaktyk to nie LINERy a zwykłe LIERy (en. kłamcy). Źródło: NASA/phys.og/#AAS227
    ]]>
    5640 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Nowa, fenomenalna panorama Marsa autorstwa Tomasza Mielnika - AKTUALIZACJA]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/10/nowa-fenomenalna-panorama-marsa-autorstwa-tomasza-mielnika-aktualizacja/ Sat, 09 Jan 2016 23:35:11 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5643 panorama_marsa
    Fantastyczny Tomasz Mielnik znów wykonał rewelacyjną panoramę Marsa złożoną ze zdjęć wykonanych kamerą na pokładzie łazika Curiosity. Zobaczcie sami.
    Zdjęcia do panoramy zostały wykonane 19 grudnia 2015 roku. Rozdzielczość panoramy to  niecałe 30 000 pikseli szerokości na 15 000 pikseli wysokości (200 zdjęć)  dzień marsjański 1197 Na swojej drodze łazik Curiosity napotkał dość sporych rozmiarów wydmę. Wydma złożona z szaro – czerwonego piasku jest efektem marsjańskich wiatrów, jak podaje NASA*). Curiosity który wylądował na Marsie w 2012 roku zmierza w kierunku szczytu Mount Sharp. Kliknij w obrazek albo w ten link aby pooglądać panoramę. A poniżej poprzednia panorama, która jakimś cudem się dzisiaj tutaj umieściła :) Sonda Curiosity dnia 5 sierpnia 2015 r. w 1065 dniu swojej wędrówki na Marsie przy pomocy specjalnej kamery Mars Hand Lens Imager (MAHLI) wykonała sobie tzw. zdjęcie „selfie”. Do wykonania tej panoramy zostało użyte 96 zdjęć, co dało rozdzielczość panoramy 18026 x 9013 czyli 162,5 Mega Pikseli. Jest to inna niż zwykle panorama, ponieważ kamera została ustawiona bardzo nisko nad ziemią w celu sprawdzenia stanu kół. Stan kół jest sprawdzany co pewien czas, widać że większość kół ma dość duże zużycie np. po prawej stronie sondy w jednym z kół jest wbity marsjański kamień. Wykorzystane zdjęcia należą do NASA (National Aeronautics and Space Administration) (pol. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) – agencja rządu Stanów Zjednoczonych, odpowiedzialna za narodowy program lotów kosmicznych i zostały pobrane tylko w celu połączenia w panoramę. Kliknij w obrazek albo w ten link aby pooglądać panoramę.
    ]]>
    5643 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> 803 https://gta5money.site gta 5 money hack]]> 0 0 928 https://pubghack.online 0 0 932 https://fortnitefreevbucks.space 0 0 951 https://gta5geld.space 0 0
    <![CDATA[Największa mapa wieku gwiazd w Drodze Mlecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/10/najwieksza-mapa-wieku-gwiazd-w-drodze-mlecznej/ Sun, 10 Jan 2016 17:38:40 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5646 mapawiekugwiazd
    Dumni rodzice często zapisują sobie wzrost swojego dziecka, jednak astronomowie z programu Sloan Digital Sky Survey (SDSS) wzięli na siebie większe wyzwanie: stworzenie wykresu wzrostu Drogi Mlecznej.
    W wynikach zaprezentowanych dzisiaj na spotkaniu American Astronomical Society w Kissimmee na Florydzie zespół pod kierownictwem Melissy Ness z Max Planck Institute for Astronomy w Heidelbergu stworzył pierwszy "wykres wzrostu" Drogi Mlecznej. Stworzony przez nich wykres przedstawiający wiek ponad 70 000 gwiazd na obrzarze ok. połowy naszej galaktyki (do odległości 50 000 lat świetlnych) pomaga nam zrozumieć historię wzrostu naszej galaktyki od narodzin po dzisiaj istniejącą jasną galaktykę spiralną. "W pobliżu centrum Galaktyki widzimy stare gwiazdy, które powstały gdy galaktyka była młoda i mała. Dalej widzimy znowu młode gwiazdy. Dzięki temu wiemy, że galaktyka rosła od centrum na zewnątrz," mówi Ness, główna autorka opracowania. "Aby jednak to zobaczyć musieliśmy stworzyć mapę wieku gwiazd na dużym obszarze - i właśnie to zrobiliśmy." Naukowcy stworzyli mapy Galaktyki obserwując czerwone olbrzymy, jasne gwiazdy na końcowych etapach życia, które można obserwować w dużej odległości od Słońca zarówno w kierunku centrum galaktyki jak i jej krawędzi. "Jeżeli znamy masę czerwonego olbrzyma, będziemy też znali jego wiek," mówi Marie Martig, główna autorka podobnego badania i współautorka badań Ness. "Odkrywanie mas czerwonych olbrzymów zawsze było bardzo trudne jednak przeglądy Galaktyki umożliwiły stworzenie nowych, rewolucyjnych technik pomiaru." Zespół rozpoczął pracę od widm zebranych przez jeden z przeglądów realizowanych w ramach SDSS - Apache Point Observatory Galaxy Evolution Experiment (APOGEE). "APOGEE to idealny przegląd do naszych prac ponieważ może zbierać wysokiej jakości widma 300 gwiazd jednocześnie na dużym obszarze nieba," mówi Steve Majewski z University of Virginia oraz główny badacz w przeglądzie APOGEE. "Obserwowanie tak wielu gwiazd jednocześnie oznacza, że uzyskanie widm 70 000 czerwonych olbrzymów będzie możliwe przy użyciu jednego teleskopu już za kilka lat." Wieku gwiazd nie można określić za pomocą samego widma APOGEE, lecz zespół APOGEE uświadomił sobie, że krzywe jasności z satelity Kepler, którego cele jest poszukiwanie planet wokół gwiazd, mogą stanowić brakujące ogniwo między widmami zebranymi w ramach APOGEE a znajomością wieku gwiazdy. APOGEE obserwował tysiące czerwonych olbrzymów, które znajdowały się w polu widzenia Keplera. Po połączeniu informacji uzyskanych z widm APOGEE i krzywych jasności Keplera naukowcy zastosowali swoje metody do pomiaru wieku ponad 70 000 czerwonych olbrzymów we wszystkich zakątkach galaktyki. "W galaktyce, którą znamy najlepiej - naszej własnej - wyraźnie możemy odczytać historię formowania się galaktyk we Wszechświecie wypełnionym dużymi ilościami chłodnej ciemnej materii," mówi Ness. "Dzięki temu, że widzimy tak wiele pojedynczych gwiazd w Drodze Mlecznej możemy stworzyć wykres ich wzrostu z niespotykaną precyzją. Ta niesamowita potężna mapa to najlepsza mapa wieku naszej Galaktyki." Źródło: SDSS
    ]]>
    5646 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[NASA rozszerza zakres kolejnego naboru do programu New Frontiers]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/10/nasa-rozszerza-zakres-kolejnego-naboru-do-programu-new-frontiers/ Sun, 10 Jan 2016 08:00:47 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5656 3f4808b525a42a0bb340252b3c0de1d3_L NASA dodała dwa księżyce Saturna do listy możliwych celów dla kolejnej misji planetarnej z budżetem ok. 1 miliarda dolarów.
    6 stycznia br. w e-mailu do naukowców NASA poinformowała, że "Oceaniczne globy" (Ocean Worlds) czyli księżyce Saturna: Tytan i Enceladus, zostały dołączone do zestawu sześciu klas misji, na których realizację agencja ogłosi nabór w 2017 roku w ramach programu New Frontiers. "Temat oceanicznych globów skupia się na poszukiwaniu oznak pozaziemskiego życia i/lub próbach określenia potencjalnej możliwości istnienia życia na Tytanie i Enceladusie," napisano w e-mailu. Sam e-mail nie zawierał jednak uzasadnienia dlaczego zdecydowano się dołączyć "Ocean Worlds" do programu New Frontiers. W ostatnich latach naukowcy uzyskali dowody na to, że oba księżyce mogą potencjalnie być przyjazne dla życia. Tytan - największy księżyc Saturna charakteryzuje sę gęstą atmosferą i jeziorami wypełnionymi węglowodorami w stanie ciekłym na powierzchni. Mniejszy od niego, znacznie mniejszy, Enceladus posiada natomiast ocean ciekłej wody skryty pod lodową skorupą. Decyzja o włączeniu tych dwóch światów do programu New Frontiers dociera do nas po tym jak Izba Reprezentantów, w swoim raporcie dołączonym do jej wersji ustawy o wydatkach w roku fiskalnym 2016, nakazała NASA ustanowienie programu eksploracji księżyców lodowych "Ocean Worlds Exploration Program", szczególnie przy tym kładąc nacisk na odkrycia dokonane na Tytanie i Enceladusie. W raporcie napisano: "Komitet nakazuje NASA ustanowienie Ocean World Exploration Program, którego głównym celem miałoby być odkrycie pozaziemskiego życia w ramach misji flagowych, Discovery i New Frontiers zgodnych z zaleceniami aktualnego i przyszłych dekadowych przeglądow planetarnych."  Naukowcy już wcześniej przedstawiali propozycje mniejszych misji (program Discovery) do obu księżyców. Titan Mare Explorer - misja w ramach której miałoby dojść do lądowania sondy na powierzchni jednego z ciekłych jezior na Tytanie, doszła nawet do finału w konkursie Discovery w 2012 roku. Ostatecznie misja ta przegrała z misją Mars InSight (której start odwołano tydzień temu wskutek wykrycia usterki w jednym z kluczowych instrumentów lądownika). Enceladus Life Finder - misja w ramach której planowano wielokrotne przeloty w pobliżu Enceladusa została zgłoszona do ostatniego programu Discovery w 2015 roku, jednak nie zakwalifikowała się do finałowej piątki, którą NASA wybrała we wrześniu do dalszych prac. W przeciwieństwie do programu Discovery, który charakteryzuje się kilkoma ograniczeniami co do celu misji proponowanego przez naukowców, NASA ogranicza propozycje w ramach misji New Frontiers do wąskiego zestawu potencjalnych obiektów zidentyfikowanych przez naukowców w ramach przeglądu dekadalnego. Przed dodaniem Tytana i Enceladusa do listy, NASA zidentyfikowała pięć kategorii misji w ramach zbliżającego się konkursu New Frontiers opierając się na zaleceniach z ostatniego przeglądu dekadalnego z 2011 roku:
    • lądowanie na jądrze komety i przywiezienie próbek gruntu na Ziemię;
    • lądowanie na południowym biegunie Księżyca i przywiezienie próbek na Ziemię;
    • wysłanie sondy, która wejdzie w atmosferę Saturna;
    • wysłanie sondy do badania klasy planetoid znanych jako Trojańczyki znajdujących się na orbicie Jowisza;
    • Sonda atmosferyczna i lądownik na Wenus.
    NASA planuje przedstawić szkic ogłoszenia konkursu New Frontiers na lipiec br. i liczy na komentarze do tej wersji. Ostateczna wersja ogłoszenia opublikowana zostanie w styczniu 2017 roku, a propozycje będzie można składać do agencji przez 90 dni od daty ogłoszenia. NASA wybierze kilka propozycji, które zostaną skierowane do dalszych badań w listopadzie 2017 roku. Ostateczna decyzja o wyborze misji przedstawiona będzie w maju 2019 roku, a start misji odbędzie się do 2024 roku. Wybrana w toku konkursu misja New Frontiers będzie miała limit budżetu ustalony na 850 milionów dolarów. Ten koszt jednak nie obejmuje startu i operacji w trakcie realizacji misji co najprawdopodobniej wywinduje całkowity koszt misji pona 1 miliard dolarów. W ogłozeniu potwierdzono także, że do czasu startu NASA udostępni trzy izotopowe generatory termoelektryczne (MMRTG) do zasilania misji.  Jednak dodanie systemów zasilania nuklearnego opóźni start misji do 2025 roku. Wybrana misja będzie czwartą w programie New Frontiers, który stanowi pośredni program między mniejszymi misjami Discovery a dużymi flagowymi misjami planetarnymi. New Horizons, która 14 lipca 2015 r. przemknęła w pobliżu Plutona była pierwszą misją z cyklu New Frontiers, a Juno, któa 4 lipca wejdzie na orbitę wokół Jowisza jest drugą. Trzecią z kolei misją z cyklu New Frontiers jest OSIRIS-REx, której start zaplanowano na wrzesień tego roku, a o której pisałem dzisiaj w nocy tutaj: [KLIK]. Źródło: spacenews
    ]]>
    5656 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Instrument zbudowany przez studentów - już na pokładzie OSIRIS-REx]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/10/instrument-zbudowany-przez-studentow-juz-na-pokladzie-osiris-rex/ Sat, 09 Jan 2016 23:56:08 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5659 569585164bf57f8a1e8703b19497bdbc_L
    Zbudowany przez studentów instrument został właśnie zainstalowany na pokładzie przygotowywanej przez NASA misji Origins, Spectral Interpretation, Resource Identification, Security-Regolith Explorer czyli w skrócie OSIRIS-REx.
    REXIS (Regolith X-ray Imaging Spectrometer) będzie miał za zadanie ocenę obfitości pierwiastków chemicznych na powierzchni planetoidy Bennu, uzupełniając nie jako zebrane dane za pomocą dwóch innych instrumentów mapującyh związki chemiczne i minerały. "Studenci włożyli niesamowicie dużo pracy, aby dojść do tego momentu," powiedział Mike Donnelly, menedżer projektu OSIRIS-REx z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland. "To niesamowite osiągnięcie, gdy uda się opracować instrument i zainstalować go na pokładzie sondy zmierzającej ku planetoidzie." REXIS będzie obserwował emitowane przez Słońce promieniowanie rentgenowskie i ich oddziaływanie z materiałem pokrywającym powierzchnię planetoidy - regolitem.  Powierzchnia odpowiada na uderzającą w nią energię reemitując to promieniowanie w zakresie rentgenowskim. Te wyemitowane z powierzchni promienie rentgenowskie mają energię charakterystyczną dla poszczególnych pierwiastków chemicznych. REXIS jest teleskopem, który rejestruje właśnie to promieniowanie rentgenowskie reemitowane przez powierzchnie przez co umożliwia stworzenie mapy obfitości różnych pierwiastków na powierzchni Bennu. W projekt REXIS zaangażowani są studenci i pracownicy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) oraz Harvard University z Cambridge. REXIS został wybrany w ramach konkursu na skonstruowany przez studentów instrument, który następnie poleci do planetoidy na pokładzie sondy OSIRIS-REx. W toku misji ponad 100 studentów będzie zaangażowanych w ten projekt. Studenci z Harvardu i MIT dokonają analizy danych z instrumentu w ramach swoich studiów. "Instrument REXIS osiągnął już swój główny cel - wyszkolenie nowego pokolenia naukowców i inżynierów,"powiedział Dante Lauretta, główny badacz OSIRIS-REx z University of Arizona w Tucson. "Ten zespół może być dumny ze swoich osiągnięć. Nie mogę się doczekać danych, które sonda dostarczy nt. planetoidy Bennu - dzięki nim dowiemy się więcej o chemii na powierzchni planetoidy." OSIRIS-REx będzie pierwszą amerykańską misją, która obejmuje pobranie próbki gruntu z planetoidy. Po starcie we wrześniu 2016 roku sonda OSIRIS-REx skieruje się w stronę bliskiej Ziemi planetoidy Bennu i pobierze z niej co najmniej 60 gram materiału powierzchniowego, który następnie wyśle w kierunku Ziemi do badań. Naukowcy przewidują, że Bennu może zawierać wiele cennych wskazówek dotyczących początków Układu Słonecznego i źródła wody i organicznych molekuł, które po jakimś czasie mogły dotrzeć na Ziemię. Więcej informacji można uzyskać na stronie misji: http://www.nasa.gov/osiris-rex lub http://www.asteroidmission.org Źródło:NASA
    ]]>
    5659 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Ostatnia szansa na kontakt z lądownikiem Philae]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/09/ostatnia-szansa-na-kontakt-z-ladownikiem-philae/ Sat, 09 Jan 2016 16:35:41 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5662 4251dec72b18ac89643edfb7a8300016_L
    Naukowcy rozpoczęli w piątek manewr ostatniej szansy, który może pozwolić się z od dawna milczącym lądownikiem opuszczonym ponad rok temu na powierzchnię jądra komety 67P Czuriumow-Gerasimienko.
    Będący jednym z elementów misji Rosetta realizowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną lądownik Philae dostarczył nam niesamowitych danych naukowych - i kilku momentów przerażenia spowodowanych trudnym lądowaniem na powierzchni komety w listopadzie 2014 roku. Jednak minęło już ponad sześć miesięcy od momentu, kiedy inżynierowie z centrum kontroli misji DLR w Darmstadt po raz ostatni skomunikowali się z Philae i szanse na nawiązanie kontaktu szybko się zmniejszają wraz z oddalaniem się sondy i komety od Słońca. "Ostatni wyraźny sygnał aktywności lądownika Philae otrzymano 9 lipca 2015 roku," oświadczyła Niemiecka Agencja Kosmiczna. "Od tego czasu lądownik nie dał znaku życia." Naukowcy wysłali do lądownika o rozmiarach pralki polecenie uruchomienia koła zamachowego, które wykorzystywane było do stabilizacji próbnika podczas lądowania. Tym razem mają nadzieję, że uruchamiając je "strzepie pył z paneli słonecznych i lepiej ustawi się względem Słońca," tłumaczy menedżer projektu technicznego Koen Geurts. Możliwe jednak, że polecenie - przesłane za pośrednictwem sondy Rosetta - nigdy nie dotrze do lądownika Philae. Jeżeli tak się stanie podjęte zostanie kilka kolejnych prób. "Przyznajemy, że jest to ruch desperacki," mówi agencji AFP Philippe Gaudon z francuskiej agencji kosmicznej. "Prawdopodobieństwo uruchomienia lądownika jest bardzo małe." Menedżerowie misji wierzą, że jeden z dwóch radioprzekaźników lądownika i jeden z dwóch odbiorników nie działają prawidłowo. Pozostałe dwa także mogą już nie pracować. Okno możliwości skontaktowania się z Philae zamknie się na zawsze pod koniec stycznia, gdy kometa i towarzyszący jej sprzęt znajdzie się ok. 300 milionów kilometrów od Słońca. Wtedy to temperatura osiągnie wwartość -51 stopni Celsjusza, próg poniżej którego Philae nie będzie już pracował. Źródło: AFP
    ]]>
    5662 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Kwazar wykorzystał cały gaz w otoczeniu i się wyłączył]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/09/kwazar-wykorzystal-caly-gaz-w-otoczeniu-i-sie-wylaczyl/ Sat, 09 Jan 2016 09:30:36 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5665 f5ddf7bd97d01d87f4a7985398aea709_L
    Astronomowie analizujący dane z Sloan Digital Sky Survey (SDSS) ogłosili, że w jednym z odległych kwazarów wyczerpały się zapasy gazu.
    Wyniki opisane 8 stycznia podczas spotkania American Astronomical Society w Kissimmee na Florydzie wyjaśniają dlaczego kwazar SDSS J1011+5442 uległ tak dramatycznym zmianom w ciągu zaledwie kilku lat między obserwacjami. "Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że na niebie nic się nie zmienia," mówi profesor astronomii Scott Anderson z University of Washington, który jest głównym badaczem przeglądu spektroskopowego SDSS. "Dzięki SDSS mamy okazję dostrzec zmiany, które właście zachodzą." Kwazary to zwarte obszary w centrach dużych galaktyk zazwyczaj otaczające masywną czarną dziurę. Czarna dziura w centrum J1011+5442 ma masę 50 milionów mas Słońca. Pożerając olbrzymie ilości superogorącego gazu czarna dziura emituje olbrzymie ilości promieniowania i fal radiowych. Gdy astronomowie SDSS wykonywali pierwsze obserwacje J1011+5442 w 2003 roku wykonali pomiary widma kwazaru, co pozwoliło na zrozumienie właściwości gazu pochłanianego przez czarną dziurę.  Bardzo wyraźna linia wodoru alfa w widmie pozwoliła określić jak duża ilość gazu wpada do centralnej czarnej dziury. Na początku 2015 roku SDSS ponownie wykonał widmo tego kwazaru i dostrzegł ogromny spadek między danymi z 2003 a 2015 roku. Przez te 12 lat zespół wykonywał dodatkowe obserwacje za pomocą innych teleskopów, aby określić okres zmian. "Różnica była zaskakująca i niespotykana," powiedział doktorant astronomii na UW John Ruan. "Emisja H-alfa spadła o czynnik 50 w okresie krótszym niż 12 lat i kwazar zaczął teraz wyglądać jak normalna galaktyka." Zmiana była na tyle duża, że wśród współpracowników SDSS i społeczności astronomicznej kwazar ten znany był jako "kwazar zmieniający wygląd." Czarna dziura wciąż tam jest jednak w ciągu ostatnich 10 lat najprawdopodobniej pochłonęła cały gaz w swoim otoczeniu. Fakt braku gazu wokół czarnej dziury uniemożliwił zespołowi SDSS wykonanie spektroskopowej sygnatury kwazaru. "To pierwszy raz, kiedy udało nam się zaobserwować tak gwałtowne wyłaczenie kwazaru," mówi główny autor Jessie Runnoe, post-doc na Pennsylvania State University. Zanim Runnoe, Ruan i ich współpracownicy mogli dojść do tgo wniosku musieli wykluczyć dwie inne możliwości. Gęsta warstwa pyłu mogłaby przejść przez centralną część galaktyki zasłaniając czarną dziurę w jej centrum. Stwierdzono jednak, że żaden obłok pyłu nie może poruszać się na tyle szybko, aby spowodować 50-krotny spadek jasności w ciągu zaledwie 2 lat. Inną możliwością byłoby stwierdzenie, że jasny kwazar obserwowany w 2003 roku był tylko tymczasowym rozbłyskiem spowodowanym rozerwaniem przez czarną dziurę pobliskiej gwiazdy. Mimo, że w wielu przypadkach to wytłumaczenie się utrzymało, to nie da się w ten sposób wytłumaczyć faktu, że ten kwazar świecił bardzo jasno przez wiele lat zanim się wyłączył. W związku z tym zespół stwierdził, że kwazar wykorzystał cały gorący gaz w bezpośrednim otoczeniu co spowodowało gwałtowny spadek jasności. "W praktyce kwazarowi skończyło się pożywnie, przynajmniej na razie," mówi Runnoe. "Mieliśmy szczęście, że udało nam się zaobserwować to zdarzenie tuż przed i po." Kwazar zmieniający wygląd to pierwsze duże odkrycie ogłoszone w ramach spektroskopowego przeglądu Time-Domain Spectroscopic Survey, jednego z elementów czwartej fazy SDSS,która potrwa przez kolejne kilka lat. "Udało nam się odkryć ten kwazar ponieważ postanowiliśmy przeanalizować tysiące kwazarów badanych już wcześniej," powiedział Anderson. "To odkrycie było możliwe ponieważ SDSS to bardzo obszerny przegląd i trwa już tak długo." Więcej informacji: mnras.oxfordjournals.org/content/455/2/1691.short Źródło: University of Washington https://youtu.be/e87P6sQVLc0
    ]]>
    5665 0 0 0 ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> ]]> Tweets by radekkosarzycki]]> ]]>
    <![CDATA[Sonda Juno: aktualizacja postępów misji]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/09/sonda-juno-aktualizacja-postepow-misji/ Sat, 09 Jan 2016 09:23:36 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5669 60959e8d8c34f5c00b9627dfd768f462_L
    Gdzie jest Juno? Aktualnie, 8 stycznia 2016 roku sonda Juno znajduje się ok. 735 milionów kilometrów od Ziemi. Opóźnienie w odbiorze sygnału z Juno wynosi aktualnie 41 minut.
    Juno przemieszcza się z prędkością ok. 25 kilometrów na sekundę w stosunku do Ziemi, 7.6 km/s w stosunku do Słońca i 5.4 km/s w stosunku do Jowisza. Juno przemierzyła dotychczas 2.73 mld km lub 18.23 AU od momentu startu. Przed wejściem na orbitę Jowisza Juno musi przebyć jeszcze 104 mln km czyli 0.7 AU. Stan sondy Juno oceniany jest na perfekcyjny, wszystkie instrumenty pracują prawidłowo. Juno doleci do gazowego olbrzyma 4 lipca 2016 roku (o godzinie 7:47 PT). Kolorowa kamera zainstalowana na pokładzie sondy Juno nawana JunoCam umożliwia opinii publicznej udział w wirtualnym zespole analizującym zdjęcia. Czy wiedziałeś? Podczas najbliższego przelotu sonda Juno znajdzie się zaledwie 5000 km nad szczytami chmur Jowisza. W tym celu musi przelecieć przez niszczące pasy radiacyjne planety. Źródło: SwRI
    ]]>
    5669 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Hubble obserwuje supermasywną i supergłodną galaktykę]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/08/hubble-obserwuje-supermasywna-i-superglodna-galaktyke/ Fri, 08 Jan 2016 17:00:29 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5675 a8bfce1b35b25b98e185785e8a683747_L
    Powyższe zdjęcie wykonane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przedstawia spiralną galaktykę NGC 4845 znajdującą się ponad 65 milionów lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Panny. Orientacja galaktyki wyraźnie odkrywa spiralną naturę galaktyki: płaski i wypełniony pyłem dysk rozciągający się wokół jasnego zgrubienia centralnego.
    Jasne centrum NGC 4845 zamieszkuje gigantyczna wersja czarnej dziury znana jako supermasywna czarna dziura. Obecność czarnej dziury w odległej galaktyce takiej jak NGC 4845 można potwierdzić z jej wpływu na najbliższe centrum gwiazdy. To właśnie tw gwiazdy doświadczają silnego przyciągania grawitacyjnego ze strony czarnej dziury i przemykają w pobliżu centrum galaktyki dużo szybciej niż gdyby czarnej dziury tam nie było. Badając ruchy tych centralnych gwiazd astronomowie mogą oszacować masę czarnej dziury - w przypadku NGC 4845 masa czarnej dziury szacowana jest na setki tysięcy mas Słońca. Ta sama technika została także wykorzystana do odkrycia supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej - Sagittarius A* - której masa szacowana jest na cztery miliony mas Słońca. Centrum galaktyki NGC 4845 jest nie tylko supermasywne, ale także super-głodne. W 2013 roku badacze obserwowali inną galaktykę, gdy zaobserwowali jasny rozbłysk w centrum NGC 4845. Rozbłysk pochodził z centralnej czarnej dziury, która rozrywała obiekt o masie wielokrotnie większej od Jowisza. Brązowy karzeł lub duża planeta po prostu za bardzo zbliżyły się do czarnej dziury i zostały pożarte przez głodne jądro NGC 4845. Źródło: NASA
    ]]>
    5675 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Dawny obłok gazu może zawierać ślady pierwszych gwiazd we Wszechświecie]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/08/dawny-oblok-gazu-moze-zawierac-slady-pierwszych-gwiazd-we-wszechswiecie/ Fri, 08 Jan 2016 16:12:59 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5678 3bc7aa7f337d2b6d218588b9fca9e94f_L
    Badacze z Australii i USA odkryli odległy, dawny obłok gazu, który może zawierać sygnaturę pierwszych gwiazd, które powstały we Wszechświecie.
    Obłok gazu odznacza się ekstremalnie niską zawartością ciężkich pierwiastków - takich jak węgiel, tlen czy żelazo - zaledwie 0.001 ich obfitości w Słońcu. Obiekt zlokalizowano wiele miliardów lat świetlnych od Ziemi i docierający do nas obraz pochodzi z okresu zaledwie 1.8 miliarda lat po Wielkim Wybuchu. Obserwacje wykonano za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu w Chile. "Ciężkie pierwiastki nie powstały w Wielkim Wybuchu, powstały dopiero później, w pierwszych gwiazdach," mówi główny badacz dr Neil Crighton ze Swinburne University of Technology Centre for Astrophysics and Supercomputing. "Pierwsze gwiazdy powstały z całkowicie czystego gazu i astronomowie uważają, że za ich powstanie odpowiadają zupełnie inne procesy niż obecnie." Naukowcy uważają, że wkrótce po uformowaniu te pierwsze gwiazdy - znane także jako gwiazdy populacji III - eksplodowały w potężnych wybuchach supernowej, wzbogacając otaczające je czyste obłoki o ciężkie pierwiastki.  Właśnie te obłoki przenoszą chemiczny zapis pierwszych gwiazd i ich eksplozji - stanowią swego rodzaju odciski palców pierwszych gwiazd. "Wcześniej odkrywane przez naukowców obłoki gazu wykazywały wyższe poziomy wzbogacenia ciężkimi pierwiastkami, więc prawdopodobnie były zanieczyszczone kolejnymi pokoleniami gwiazd, przez co sygnatury pierwszych gwiazd były wciąż ukryte dla naszych instrumentów," powiedział dr Crighton. "To pierwszy obłok charakteryzujący się niewielką zawartością ciężkich pierwiastków. Tego oczekiwaliśmy po obłokach wzbogaconych jedynie przez pierwsze gwiazdy," powiedział prof. Michael Murphy, współautor opracowania ze Swinburne. Badacze mają nadzieję znaleźć więcej takich systemów, co pozwoli na porównanie stosunku obfitości kilku różnych rodzajów pierwiastków. "W tym obłoku możemy zmierzyć stosunek obfitości dwóch pierwiastków - węgla i krzemu. Jednak otrzymywane wartości nie rozstrzygają ostatecznie czy obłok został wzbogacony jedynie przez pierwsze gwiazdy, możliwe jest także wzbogacenie pochodzące od kolejnych generacji gwiazd," powiedział koklejny współautor opracowania - prof. John O'Meara z Saint Michael's College w Vermont, USA. "Odkrywając kolejne obłoki, w których będziemy w stanie wykryć więcej pierwiastków, będziemy w stanie przetestować ten unikalny schemat obfitości, którego znalezienia oczekujemy w obłokach wzbogaconych jedynie przez pierwsze gwiazdy." Artykuł naukowy zostanie opublikowany w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society Letters w dniu 13 stycznia 2016 roku i jest dostępny online w formie pre-printu pod adresem: http://arxiv.org/abs/1512.00477 Źródło: phy.so
    ]]>
    5678 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Kepler świętuje potwierdzenie istnienia 1000. planety pozasłonecznej]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/08/kepler-swietuje-potwierdzenie-istnienia-1000-planety-pozaslonecznej/ Fri, 08 Jan 2016 14:18:50 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5681 753a82091bdf93df272697e1f26229c2_L
    Jak wiele gwiazd podobnych do Słońca posiada planety podobne do Ziemi? Kosmiczny Teleskop Kepler bezustannie monitoruje ponad 150 000 gwiazd i jak dotąd dostarczył naukowcom ponad 4000 kandydatów na planety wymagających dalszych badań - tysięczna planeta właśnie została zweryfikowana.
    Korzystając z danych z Keplera naukowcy dotarli do tej okrągłej liczby po potwierdzeniu, że osiem kandydatów na planety po głębszej analizie, faktycznie jest planetami. Zespół Keplera jednocześnie do kategorii potencjalnych planet dodał kolejne 554 obiekty, z których sześć ma masę podobną do masy Ziemi i znajduje się w ekosferze wokół gwiazd podobnych do Słońca. Trzy z ostatnio potwierdzonych planet znajduje się w ekosferze wokół swoich gwiazd, czyli w odległości, w której na powierzchni planety może występować woda w stanie ciekłym. Z tych trzech dwie prawdopodobnie są skaliste, tak jak Ziemia. "Każde wyniki uzyskane za pomocą teleskopu Kepler zbliżają nas o jeden krok do odpowiedzi na pytanie czy jesteśmy sami we Wszechświecie," powiedział John Grunsfeld, zastępca administratora NASA w Dyrektoracie Misji Naukowych w Waszyngtonie. "Zespół Keplera i skupiająca się wokół niego społeczność naukowa uzyskuje imponujące wyniki analizując dane z tego  wiekowego obserwatorium." Aby określić, czy planeta jest skalista czy gazowa naukowcy muszą znać jej rozmiar i masę. W przypadkach w których masy nie można określić bezpośrednio naukowcy mogą zorientować się z czego planeta jest wykonana opierając się na jej rozmiarze. Dwie z nowo potwierdzonych planet - Kepler-438b oraz Kepler-442b charakteryzują się średnicą mniejszą niż 1.5 średnicy Ziemi. Kepler-438b znajduje się 475 lat świetlnych od Ziemi, jest 12 procent większa od Ziemi i okrąża swoją gwiazdę z okresem 35.2 dni. Kepler-442b znajdujący się 1100 lat świetlnych od nas jest 33% większy od Ziemi i okrąża swoją gwiazdę w 112 dni. Zarówno Kepler-438b oraz Kepler-442b krążą wokół gwiazd mniejszych i chłodniejszych niż nasze Słońce, co sprawia, że ich ekosfery znajdują się bliżej gwiazdy niż w Układzie Słonecznym. Artykuł naukowy opisujący odkrycie został zaakceptowany do publikacji w czasopiśmie Astrophysical Journal. Dzięki odkryciu kolejnych 554 kandydatów na planety w danych zebranych podczas oberwacji Keplera z okresu między majem 2009 roku a kwietniem 2013 roku, zespół Kepler powiększył liczbę kandydatów do 4175 obiektów. Osiem z nowych kandydatów ma rozmiary rzędu 1-2 rozmiarów Ziemi o okrąża swoje gwiazdy w ekosferze. Z tych ośmiu kandydatów szerść krąży wokół gwiazd podobnych do Słońca pod względem rozmiaru i temperatury. Wszystkie 554 obiekty wymagają dalszych obserwacji i analiz zanim zostaną zweryfikowane jako planety. "Kepler zbiera dane od czterech lat - to wystarczająco długo, abyśmy mogli teraz wyłuskać z tych danych planety o rozmiarach Ziemi okrążające swoje gwiazdy w ciągu jednego ziemskiego roku," mówi Fergal Mullally, naukowiec z SETI Institute w Ames, który kieruje analizą nowego katalogu kandydatów. "Jesteśmy co raz bliżej znalezienia bliźniaczki Ziemi krążącej wokół gwiazdy podobnej do Słońca. Takich planet właśnie szukamy." Wyniki jego prac zostały złożone do publikacji w czasopiśmie Astrophysical Journal Supplement. Źródło: NASA/ApJ/ApJS
    ]]>
    5681 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[NASA mierzy masę ekstremalnie masywnej młodej gromady galaktyk]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/08/nasa-mierzy-mase-ekstremalnie-masywnej-mlodej-gromady-galaktyk/ Fri, 08 Jan 2016 07:10:26 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5689 821ee19c73076a9074fe1f4f0b493d5a_L
    Astronomowie w oparciu o dane z trzech największych obserwatoriów NASA wykonali jak dotąd najbardziej szczegółowe badania ekstremalnie masywnej młodej gromady galaktyk. Gromada znajdująca się 10 miliardów lat świetlnych od Ziemi ma masę 500 bilionów mas Słońca. Obiekt ten istotnie wpływa na nasze zrozumienie w jaki sposób powstawały i ewoluowały tego typu megastruktury we wczesnym Wszechświecie.
    Gromada galaktyk o nazwie IDCS J1426.5+3508 (w skrócie IDCS 1426) jest od nas na tyle oddalona, że odbierane od niej światło zostało wyemitowane, gdy Wszechświat miał zaledwie 1/4 swojego obecnego wieku. To najmasywniejsza gromada galaktyk odkryta w tak wczesnym Wszechświecie. Po raz pierwszy odkryta przez Kosmiczny Teleskop Spitzer w 2012 roku, gromada IDCS 1426 obserwowana była przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a oraz Obserwatorium Keck na Mauna Kea na Hawajach w celu określenia jej odległości od Ziemi.  Obserwacje przeprowadzone przez Combined Array for Milimeter Wave Astronomy wskazywały, że gromada była ekstremalnie masywna. Nowe dane dostarczone przez Obserwatorium Rentgenowskie Chandra potwierdzają masę tej gromady galaktyk oraz fakt, że 90% tej masy stanowi ciemna materia, tajemnicza substancja odkryta jak dotąd tylko pośrednie poprzez swoje przyciąganie grawitacyjne oddziałujące na normalną materię składającą się z atomów. "Tym odkryciem naprawdę przesuwamy granice," mówi Mark Brodwin z University of Missouri w Kansas City, który kierował badaniami. "Jako jedna z najwcześniejszych masywnych struktur, które powstały we Wszechświecie, ta gromada bardzo wysoko ustawia poprzeczkę dla teorii, które próbują wyjaśnić ewolucje gromad i galaktyk." Gromady galaktyk to największe obiekty we Wszechświecie utrzymywane grawitacyjnie. Ze względu na ich olbrzymie rozmiary naukowcy uważają, że ich powstanie powinno zająć kilka miliardów lat. Odległość IDCS 1426 sprawia, że astronomowie obserwują jak ona wyglądała gdy Wszechświat miał zaledwie 3.8 miliarda lat co oznacza, że gromada jest bardzo młoda. Dane zebrane przez obserwatorium Chandra odkrywają jasne węzły promieniowania rentgenowskiego w pobliżu środka gromady, jednak nie dokładnie w jej centrum. To niesamowicie gęste jądro zostało zostało wyrwane z centrum gromady prawdopodobnie w wyniku połączenia z inną rozwijającą się gromadą 500 milionów lat wcześniej. Takie połaczenie mogłoby sprawić, ze emitujący promieniowanie rentgenowskie gorący gaz zostałby zaburzony. "Połączenia z innymi grupami i gromadami galaktyk powinny być dużo bardziej powszechne na wczesnych etapach rozwoju Wszechświata," powiedział współautor opracowania Michael McDonald z MIT w Cambridge. "Najprawdopodobniej tego rodzaju proces odegrał istotną rolę w gwałtownym uformowaniu się tej młodej gromady." Poza jądrem, w pozostałej części gromady gorący gaz wydaje się równomiernie i symetrycznie rozłożony. To kolejna wskazówka tego, że IDCS 1426 powstała bardzo szybko. Co więcej astronomowie znaleźli dowody na to, że ilość pierwiastków cięższych od wodoru i helu w gorącym gazie jest wyjątkowo niska. To wskazuje na fakt, że ta gromada galaktyk może wciąż wzbogacać się o cięższe pierwiastki wraz z kolejnymi wybuchami supernowych do których dochodzi w należących do gromady galaktykach. "Obecność masywnych gromad galaktyk we wczesnym Wszechświecie nie wpływa na nasze rozumienie kosmologii," powiedział współautor opracowania Anthony Gonzalez z University of Florida w Gainesville. "Jednocześnie daje nam to dużo więcej informacji pozwalających na doprecyzowanie naszych modeli." Mamy także dowody na występowanie innych masywnych gromad galaktyk we wczesnym Wszechświecie, jednak żadna z nich nie dorównuje obiektowi IDCS 1426 pod kątem dużej masy i młodego wieku. Do określenia masy użyto trzech niezależnych metod. Wyniki badań zostały zaprezentowane podczas 227. spotkania American Astronomical Society w Kissimmee na Florydzie. Artykuł opisujący te wyniki został zaakceptowany do publikacji w czasopiśmie The Astrophysical Journal i jest dostępny online. Źródło: NASA/JPL
    ]]>
    5689 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Curiosity przesyła niesamowite zdjęcia zawietrznej strony jednej z wydm]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/07/curiosity-przesyla-niesamowite-zdjecia-zawietrznej-strony-jednej-z-wydm/ Thu, 07 Jan 2016 10:22:13 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=5697 7fb770f34c796f7501d3cf0f0dc39075_L
    Marsjański łazik Curiosity, który aktualnie jako pierwszy pojazd w historii bada z bliska pozaziemską wydmę, przesłał na Ziemię niesamowite zdjęcia stromego zbocza wydmy. Osuwający się po zboczu piasek spowodował powstanie osobliwych kształtów, zupełnie innych od falistych łuków widocznych po nawietrznej stronie wydmy.
    Panoramiczne zdjęcia przedstawiające strome zbocze wydmy nazwanej "Namib Dune" dostępne są pod poniższymi adresami: http://www.jpl.nasa.gov/spaceimages/details.php?id=PIA20284 http://www.jpl.nasa.gov/spaceimages/details.php?id=PIA20281 Naukowcy wykorzystują łazik Curiosity do badania wydm Bagnold, sieci ciemnych wydm pokrywających na pónocny-zachód od Mt. Sharp - góry, na którą Curiosity stopniowo się wspina. Cechą charakterystyczną, która odróżnia prawdziwe wydmy od innych ukształtowanych przez wiatr struktur piasku jest strome zawietrzne zbocze. pia20284-full To tutaj piasek nawiewany po nawietrznej stronie wydmy nagle osiąga miejsce, w którym sama wydma osłania go od wiatru. Ziarna piasku zaczynają opadać ku powierzchni i powoduję powstanie co raz bardziej stromego zbocza na którym od czasu do czasu dochodzi do mini-lawin. pia20282-full Czytaj dalej na portalu Urania: http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/curiosity-przesyla-zdjecia-zawietrznej-strony-wydmy-namib-2143.html pia20283  
    ]]>
    5697 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]>
    <![CDATA[Właściwości obłoków z których powstają gwiazdy]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/19/wlasciwosci-oblokow-z-ktorych-powstaja-gwiazdy/ Tue, 19 Jan 2016 10:30:43 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=4862 obłoki_protogwiezdne Gwiazdy podobne do Słońca rozpoczynają swoje życie jako chłodne, gęste jądra obłoków pyłowo-gazowych, które ulegają kolapsowi pod wpływem grawitacji aż do momentu rozpoczęcia w ich środku reakcji termojądrowych. Owe jądra obłoków często posiadają masę setki, a nawet tysiące razy większą od masy Słońca, a gęstość gazy jest tysiąckrotnie większa niż w typowej przestrzeni międzygwiezdnej (zazwyczaj jedna cząsteczka na centymetr kwadratowy). Jak dotąd niewiele wiemy o samym procesie kolapsu - nie wiemy ile gwiazd powstaje z takiego kolapsu czy o czynnikach determinujących ich masę. Nie wiemy także jaka jest skala czasowa takiego kolapsu. Wszak materia może po prostu opadać ku środkowi jądra jednak w większości realistycznych scenariuszy takie opadanie jest utrudniane przez ciśnienie gorącego gazu, turbulencje, pola magnetyczne i różne kombinacje wszystkich tych czynników. Astronomowie aktywnie badają te kwestie obserwując bardzo młode gwiazdy w trakcie ich powstawania. Niemniej jednak pył obecny w tych obłokach sprawia, że gwiazdy są niewidoczne w zakresie optycznym, i aby je obserwować trzeba skupić się na promieniowaniu podczerwonym, submilimetrowym czy radiowym. Na wczesnych etapach powstawania gwiazdy, taki swoisty embrion gwiezdny podgrzewa otaczający go pył do temperatur między 10 a 30 K, kiedy to wiatry gwiezdne i promieniowanie  rozwiewają otaczającą ją materię i pozwalają ujrzeć nowonarodzoną gwiazdę. Andres Guzman i Howard Smith - astronomowie z CfA (Harvard) wraz ze współpracownikami zakończyli analizę 3246 jąder, w których powstają gwiazdy. Jest to jak dotąd największa przebadana próbka tego typu obiektów. Same chłodne jądra obłoków zostały odkryte w ramach przeglądu nieba w zakresie promieniowania submilimetrowego APEX. Następnie obserwowano w nich szesnaście submilimetrowych linii widmowych; informacje widmowe pozwoliły astronomom na określenie odległości do każdego obłoku, jak również na zbadanie ich składu chemicznego i ruchu gazu w ich wnętrzach. Nowy artykuł naukowy łączy te wyniki z pomiarami w dalekiej podczerwieni wykonanymi w ramach przeglądu nieba za pomocą Kosmicznego Obserwatorium Herschel. Dane z Herschela pozwoliły naukowcom na obliczenie gęstości, masy i temperatury pyłu w każdym obłoku; obszerny zestaw danych umożliwił wykonanie porównań statystycznych między obłokami. Źródła promieniowania w próbce można podzielić na cztery kategorie: spokojne zagęszczenia - o najniższej temperaturze (16.8K) i najsłabszej emisji w podczerwieni, zagęszczenia protogwiezdne - które są źródłami z najmłodszymi identyfikowalnymi obiektami gwiezdnymi, regiony zjonizowanego wodory - które są jądrami, w których gwiazdy zjonizowały część otaczającego je gazu, oraz jądra foto-dysocjacyjne - najgorętsze ze wszystkich, gdzie temperatura pyłu osiąga 28K i które są bardziej odewoluowanymi i jaśniejszymi obiektami od jąder zjonizowanego wodoru. Mimo, że te grupy niejako nakładają się na siebie w zakresie poszczególnych właściwości, duża próbka umożliwiła naukowcom określenie, że w spokojnych zagęszczeniach temperatura pyłu wzrasta ku zewnętrznym obszarom, podczas gdy  temperatury w jądrach protogwiezdnych i jądrach zjonizowanego wodoru wzrasta wraz ze zbliżaniem się do wnętrza - co zgadza się z przewidywaniami, że są one ogrzewane od środka. Jądra zjonizowanego wodoru także charakteryzują się szybszym wzrostem gęstości pyłu niż jądra spokojne. Badanie pozwoliło także na zidentyfikowanie populacji szczególnie chłodnych i ciemnych w podczerwieni obiektów, które prawdopodobnie wciąż są w stadium kontrakcji lub z jakiegoś powodu proces formowania gwiazd został w nich przerwany. Nowy artykuł i dołączony do niego katalog obiektów to dopiero początek - teraz po dokładnym scharakteryzowaniu pyłu we wszystkich tych obiektach astronomowie mogą powiązać skład chemiczny z temperaturą pyłu i badać podgrupy, które mogą prowadzić do powstawania obiektów o różnych masach. Więcej informacji:   Źródło: Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics / phys.org]]> 4862 0 0 0 ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by radekkosarzycki]]> <![CDATA[Hubble obserwuje potężne łączenie galaktyk - NGC 3597]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/19/hubble-obserwuje-potezne-laczenie-galaktyk-ngc-3597/ Tue, 19 Jan 2016 08:09:35 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=4865 ngc3597 Przedmiotem powyższego zdjęcia wykonanego za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (NASA/ESA) jest obiekt znany jako NGC 3597. Jest to efekt zderzenia dwóch sporych rozmiarów galaktyk, który stopniowo staje się olbrzymią galaktyką eliptyczną. Tego typu galaktyki stawały się coraz powszechniejsze we Wszechświecie w toku jego ewolucji, gdy mniejsze galaktyki łączyły się ze sobą w większe struktury galaktyczne. NGC 3597 znajduje się około 150 milionów lat świetlnych w gwiazdozbiorze Pucharu. Astronomowie badają NGC 3597, aby dowiedzieć się o mechanizmach formowania się galaktyk eliptycznych - wiele z nich początki swojego istnienia mają dużo wcześniej w historii Wszechświata. Starsze galaktyki eliptyczne zwane są często przez astronomów "czerwonymi i umarłymi" (red and dead), ponieważ w tych rozdętych galaktykach nie powstają już nowe, niebieskie gwiazdy i składają się one głównie ze starych i czerwonych populacji gwiezdnych. Jeszcze przed wejściem w okres niedołęstwa niektóre dopiero co powstałe galaktyki eliptyczne doświadczają ostatniego przebłysku młodości - tak też jest w przypadku NGC 3597. Zderzające się ze sobą galaktyki łączą swoje wspólne zasoby gazu i pyłu, aby znów choć przez chwilę intensywnie produkować nowe gwiazdy. Część tej materii kończy w gęstych kieszeniach gazowo-pyłowych zwanych proto-gromadami kulistymi - wiele takich obiektów można zaobserwować wewnątrz NGC 3597. Takie kieszenie z czasem ulegną kolapsowi w pełnowymiarowe gromady kuliste, olbrzymie kuliste zgromadzenia gwiazd krążące wokół centrum galaktyki niczym satelity upakowane milionami gwiazd. Źródło: NASA]]> 4865 0 0 0 ]]> ]]> ]]> Tweets by pulskosmosu]]> Tweets by pulskosmosu]]> <![CDATA[Czy supermasywne czarne dziury powstają z supermasywnych gwiazd?]]> https://www.pulskosmosu.pl/2016/01/18/czy-supermasywne-czarne-dziury-powstaja-z-supermasywnych-gwiazd/ Mon, 18 Jan 2016 06:45:10 +0000 http://test.pulskosmosu.pl/?p=4868 supermasywne_gwiazdy Supermasywne czarne dziury (SMBH) charakteryzujące się masą od milionów do miliardów mas Słońca można znaleźć w centrach wszystkich dużych galaktyk. Są wszędzie, bezpośrednio związane ze swoimi galaktykami macierzystymi karmią się gwiazdami, są wyrzucane ze swoich galaktyk, a czasami nawet łączą się ze sobą. Niemniej jednak wciąż nie wiemy w jaki sposób powstają.  Powstaje zatem kolejne pytanie: w jaki sposób zatem powstają supermasywne gwiazdy? Ponownie natykamy się na ten sam problem: czy promieniowanie gorącego gazu wokół rosnącej gwiazdy nie odetnie dopływu gazu zanim gwiazda rozrośnie się do SMS? Mamy tutaj do czenienia z dwoma procesami: dostawy świeżego gazu (akrecja) oraz opadanie gazu na powierzchnię rosnącej gwiazdy (kontrakcja Kelvina-Helmholtza). Jeżeli proces opadania gazu na powierzchnie będzie się przeciągał gwiazda ulegnie kontrakcji i wzrośnie jej temperatura. Intensywne promieniowanie gorącej gwiazdy będzie wtedy w stanie zablokować dopływ otaczającego ją gazu. Autorzy przewidują, że jeżeli gwiazda będzie nabierała masy szybciej niż ~0.04 masy Słońca rocznie (swego rodzaju wartość graniczna tempa przyrostu), świeży gaz nie zdąży się ustabilizować na gwieździe, a będzie się nawarstwiał na jej powierzchni. Powierzchnia takiej gwiazdy będzie się zwiększała wraz ze wzrostem masy (etap 'superolbrzymiej protogwiazdy'). Zwiększanie rozmiarów skutkuje niemalże stałą niską temperaturą powierzchni (ok. 5000 K), tak więc promieniowanie emitowane przez gwiazdę nie będzie zbyt intensywne. Wydaje się, że oto mamy działający sposób tworzenia SMSów! Tiles-768x828 Ta sama grupa badawcza rozwija tą ideę w najnowszym artykule i zadaje pytanie: czy ten schemat powstawania SMSów jest realistyczny? Autorzy podchodzą do tematu rozważając wyizolowany obłok gazowy, z którego powstaje masywna gwiazda (SMSy mogą powstawać także w zderzeniach dwóch galaktyk). Wykorzystując symulacje numeryczne śledzą kolaps masywnego obłoku gazowego w małą gwiazdę otoczoną dużym dyskiem gazowym i obserwują jak szybko gaz z dysku opada na centralną gwiazdę. Powyższy rysunek przedstawia gęstość powierzchniową gazu na różnych etapach symulacji. Grudkowata i włóknista gęstość gazu jest wyraźna na wszystkich ujęciach z uwagi na niestabilność grawitacyjną - to samo zjawisko, które może prowadzić do powstawania planet wokół gwiazdy. Zagęszczenia i włókna gazu ewoluują bardzo dynamicznie bezustannie powstając i ulegając zniszczeniu czy opadnięciu na gwiazdę. MdotPlots-768x867 Aby sprawdzić czy SMS może faktycznie powstać z takiego niejednorodnego dysku, spójrzmy jak szybko gaz opada na gwiazdę. Górny niebieski wykres na powyższym rysunku przedstawia ewolucję w czasie tempa wzrostu gwiazdy. Czarną przerywaną linią zaznaczono wyżej określoną wartość graniczną. Widzimy wyraźnie, że tempo wzrostu drastycznie się waha i bardzo często przekracza tą wartość, lecz uśrednione w aczasie wartości tempa wzrostu oznaczone przez czerwoną i zieloną linię w dużej mierze pozostają nad wartością graniczną. Czy można zatem wierzyć uśrednionemu w czasie tempu nabierania masy? Czy gwiazda ulega kontrakcji i tym samym zatrzymuje swój wzrost gdy tempo spada poniżej wartości granicznej? Wstawiając tempo wzrostu (górna niebieska linia) do szczegółowego modelu ewolucji gwiazdy autorzy potwierdzili, że rzeczywiście powierzchnia gwiazdy rośnie monotonicznie utrzymując niską temperaturą mimo częstych spadków poniżej wartości granicznej. Wyniki wskazują, że tego rodzaju system gwiazda-dysk może faktycznie być miejscem powstawania SMSów. Więcej informacji: Źródło: Benny Tsang / astrobites / MNRAS]]> 4868